Dodaj do ulubionych

14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę?

07.08.08, 18:53
i jaki z tego Jasia Jan wyrośnie?
strach się bać
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirek Przyzwyczajajcie się.... IP: 83.168.108.* 07.08.08, 20:25
      Przyzwyczajajcie się, takie rzeczy zaczynają być rutyną. Demoralizacja dzieci
      jest monstrualna, a każdy udaje, że tego nie widzi. Rośnie nam pokolenie
      potworów. Moja 11 letnia córka została niedawno w szkole nawyzywana od k... i
      dzi... przez kolegę z klasy. Ten sam dzieciaczek, przy pełnej aprobacie kolegów
      potrafi odpowiedzieć nauczycielce w środku lekcji, żeby sp...., po czym wyjść z
      klasy. Pani tylko donosi wychowawcy i wpisuje uwagę. I wszystko to dziej się w
      jednej z 3 "najlepszych (wysoki poziom)" podstawówek w Szczecinie. Wyobrażacie
      to sobie ??? Kiedyś taki przypadek byłby rozpatrywany kuratorialnie i uczeń
      prawdopodobnie trafiłby do szkoły lub klasy specjalnej. A dziś to zwykłe dziecko
      z dobrą komórką i markowo ubrany. A mamusia - na każdej wywiadówce krzyczy, że
      jej syn na pewno by czegoś takiego nie zrobił. Problem byłby jednostkowy, gdyby
      był to pojedynczy przypadek. Koledzy z klasy córki nie posuwają się aż tak
      daleko, ale wiele im nie brakuje. Zastanawiałem się nawet, czy nie interweniować
      na Policji, ale odpuściłem, gdyż pewnie odniosło by to odwrotny skutek.
      Demoralizacja to choroba społeczna. To wszystko jest efektem bezstresowego
      wychowania. Szkoły podstawowe zaczynają przypominać zakłady wychowawcze,
      poobserwujcie kiedyś z balkonu albo na ulicy zachowanie dzisiejszych 10-13
      latków. Jedyna fascynacja to przemocą, szpanem, wulgaryzmem i poniżaniem innych.
      Dziś dzieci nie bawią się już w berka jak kiedyś. Dziś zaczynam żałować, że tak
      pochopnie opluwałem jedynego ministra Edukacji, który zdawał się dostrzegać ten
      problem, tak tak, mam na myśli Romana G. Miał mnóstwo chorych pomysłów, ale jego
      program, zero tolerancji,powinien być kontynuowany.
      • Gość: nie.kpij Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 20:41
        Pokolenie Internetu i braku zainteresowania ze strony rodziców. Teraz niańką
        jest komputer lub/i telewizor. Żadnych pozytywnych wzorców, "bezstresowe
        wychowanie", ogłupiałe dzieciaki pozują na dorosłych lecz tylko w tych
        najgorszych sprawach: przemoc, narkotyki, alkohol, przedwczesny seks.
        Ciekawe co mają do powiedzenia rodzice tego niedojrzałego Don Juana? Chętnie bym
        ich wysłuchał.
        • Gość: 4g63 Re: IP: 213.77.0.* 08.08.08, 10:31
          no tak, bo to tylko dorośli mogą
          • Gość: Policyjny Serwis I Policyjny Serwis Informacyjny : IP: 81.219.149.* 09.08.08, 02:02
            Policyjny Serwis Informacyjny :


            www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
            • Gość: Policyjny Serwis I Policyjny Serwis Informacyjny : IP: 81.219.149.* 09.08.08, 02:03
              --= Policyjny Serwis Informacyjny :


              www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
      • Gość: Fugazi Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 20:44
        > To wszystko jest efektem bezstresowego wychowania.

        Wzorcowy przykład rozumowania uczniaka podstawówki.
        Pies szczeka bo jest głodny.
        Wiatr wieje bo idzie deszcz.
        A dziecko chuligani bo bo w domu nie dostaje po dupie.

        Najważniejsze w życiu mieć wyrobioną opinię. Im prostsza tym lepiej
        i łatwiej z nią żyć.

        Pozdrawiam i życzę sukcesów wychowawczych.
        Fugazi
        • Gość: . Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.cust.tele2.pl 07.08.08, 20:49
          Wiesz, i ja dam przykład "rozumowania uczniaka podstawówki".
          Czytając twoje posty zwykle mam cię za gnoja.
          • Gość: Fugazi Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 20:56
            > Wiesz, i ja dam przykład "rozumowania uczniaka podstawówki".
            > Czytając twoje posty zwykle mam cię za gnoja.

            Wierzę mistrzu ciętej riposty, że stać cię na rozumowanie ponad ten
            poziom.

            Pozdrawiam serdecznie
            Fugazi
            • Gość: Q Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. IP: *.centertel.pl 08.08.08, 09:04
              Przecież nawet polskie prawo zakłada, że 14-letnie dziecko nie ma wolnej woli
              (nie odpowiada przed sądem za przestępstwa, nie idzie do więzienia).
              Gdyby cokolwiek stało się dziewczynce (lub jemu - wiecie, ona pewnie też potrafi
              się bronić, np. zębami podczas "innej czynności seksualnej") to odpowiedzialni
              za to są tylko, podkreślam TYLKO I WYŁĄCZNIE dorośli, którzy się nimi opiekują.
              • Gość: kajetan Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 09:49
                Gość portalu: Q napisał(a):

                > Przecież nawet polskie prawo zakłada, że 14-letnie dziecko nie ma wolnej woli
                > (nie odpowiada przed sądem za przestępstwa, nie idzie do więzienia).
                > Gdyby cokolwiek stało się dziewczynce (lub jemu - wiecie, ona pewnie też potraf
                > i
                > się bronić, np. zębami podczas "innej czynności seksualnej") to odpowiedzialni
                > za to są tylko, podkreślam TYLKO I WYŁĄCZNIE dorośli, którzy się nimi opiekują.

                Nie zdawałem sobie sprawy.To znaczy, że 14latek może na koloniach gwałcić i
                okradać kogo chce a do pierdla idzie wychowaczyni?
                • Gość: Wojtek Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. IP: *.amrest.eu 08.08.08, 13:50
                  > To znaczy, że 14latek może na koloniach gwałcić i
                  > okradać kogo chce a do pierdla idzie wychowaczyni?

                  Dokładnie tak.
                  • 33qq Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. 08.08.08, 20:02
                    no to jest jeden sposób żeby temu zaradzić, letnie obozy o zaostrzonym rygorze,
                    cela jednoosobowe, godzinne spacerki po spacerniaku, na noc można dzieci wiązać
                    a już na pewno trzeba wszędzie zainstalować monitoring i zatrudnić ochroniarzy.
                    Tylko ciekawe kogo byś ukarał gdyby to się nie na obozie czy koloniach stało
                    tylko na podwórku, bez wyjeżdżania gdziekolwiek, rodzice do pierdla a niewinnego
                    szczeniaka do domu dziecka?
              • Gość: mrówa Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 10:05
                No pewnie, przeciez nie dalej jak parę miesięcy temu był rzucony pomysł żeby za
                ciąże powstałe podczas kolonii można było pozwać wychowawce o alimenty. Do dzis
                jestem w szoku jak można takie coś wymyślić. Nawet się zastanawiano, czy można
                się ubezpieczyć cywilnie na taką ewentualność. A tam chodziło przecież tylko o
                pieniądze, natomiast gdyby któreś drugiemu zrobiło krzywde to chyba rzeczywiście
                wychowawca miałby iść do więzienia tak jakby to on zrobił.
                • remik.bz Giertych miał rację 08.08.08, 11:25
                  Gość portalu: mrówa napisał(a):

                  > No pewnie, przeciez nie dalej jak parę miesięcy temu był rzucony
                  pomysł żeby za
                  > ciąże powstałe podczas kolonii można było pozwać wychowawce o
                  alimenty. Do dzis
                  > jestem w szoku jak można takie coś wymyślić.

                  A ciekaw jestem jak reagowałaś na pomysły reformy szkolnictwa w
                  wykonaniu Romana Giertycha?
                  Do dzis pamietam jak w publicznej TV puszczano wypowiedzi uczniów w
                  stylu "Giertych do wora , wór do jeziora" (analogia do śmierci
                  Popiełuszki).
                  Wszyscy rechotali z tego.
                  Nikt nie poniósł zadnych konsekwencji .
                  Bie dziw się ,ze dzis uczeń powie nauczycielce (skoro ministrowi
                  mozna) publicznie "spier..laj k.rwo" i wszyscy tez rechoczą.

                  Moim zdaniem Giertych miał 100% racji przeznaczając takie dzieci do
                  szkół specjalnych , odizolowanych od reszty.
                  A,ze mieliby wtedy mniejsze szanse na studia np...?
                  Trudno . Nie odbierali by tych szans rzeczywiście chcącym się uczyć.
                  Jako ojciec 15 latki powiem bardzo głośno - Giertych- wróć! , bo
                  bardzo , bardzo źle się dzieje w szkołach.
                  • Gość: mrówa Re: Giertych miał rację IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 12:34
                    Wszystko fajnie, tylko za chiny nie moge pojąc jak to się ma do mojej powyższej
                    wypowiedzi.
                    • remik.bz Re: Giertych miał rację 08.08.08, 12:55
                      Gość portalu: mrówa napisał(a):

                      > Wszystko fajnie, tylko za chiny nie moge pojąc jak to się ma do
                      mojej powyższej
                      > wypowiedzi.

                      No cóz , skoro nie możesz pojąć, to wytłumaczę łopatologicznie,
                      sorry.
                      Otóż od kilkunastu lat w naszym systemie oswiaty, edukacji lansowany
                      jest "nowoczesny trend" pracy z młodzieżą.
                      W wielkikm skrócie polega to na dawaniu dzieciom , mlodzieży
                      maksimum swobody ,na braku kar , na założweniu "braku
                      odpowiedzialności" za czyny.
                      Znasz chyba słynne "róbta co chceta".
                      Jeśli juz kogoś pociąga się do odpowiedzialności, kogos karze- to
                      właśnie opiekunów , rodziców .
                      Sama podałas taki przyklad.
                      Myślałem ,że wiesz o czym piszesz, myslałem ,że potępiasz tego typu
                      rozwiązanie problemu.

                      Tradycyjne wychowanie to wg tych nowoczesnych trendów "przestępstwo
                      straszliwe". Dziecka nie wolno karac po prostu.
                      Giertych chciał to zmienić. Przywrócić niektóre elementy
                      tradycyjnego wychowania- np system kar dla dzieci w szkołach.
                      Opisywany przez Ciebie przypadek jawnie zachęca do
                      działań "dzieciaki - róbcie nowe dzieciaki, wolno wam" i wpisuje sie
                      w trend tzw nowoczesnego wychowania ( ???)) , który Giertych
                      zwalczał.
                      Jesli nie podoba Ci się ten pomysł z alimentami to tez powinnas
                      krzyknąś "Giertych wróć".
                      • Gość: tiger Re: Brawo "remik" wykonczyles "mrowe' IP: *.fwgc.dot.ca.gov 08.08.08, 21:02
                        Kiedys dyskutowale z kolega wybory w Polsce po dojsciu POst-komuchow
                        i ryzego do wladzy. Powiedzial: sluchaj narod jest glupi... i to by
                        sie zgadzalo.
              • Gość: Werner Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:03
                Gość portalu: Q napisał(a):

                > Przecież nawet polskie prawo zakłada, że 14-letnie dziecko nie ma wolnej woli
                > (nie odpowiada przed sądem za przestępstwa, nie idzie do więzienia).
                > Gdyby cokolwiek stało się dziewczynce (lub jemu - wiecie, ona pewnie też potraf
                > i
                > się bronić, np. zębami podczas "innej czynności seksualnej") to odpowiedzialni
                > za to są tylko, podkreślam TYLKO I WYŁĄCZNIE dorośli, którzy się nimi opiekują.

                Dlatego należy skończyć z postrzeganiem 14-letnich osób jako dzieci.
                Wiek, w którym można odpowiadać karnie należy obniżyć do 13 lat.
                Obecnie panuje moda na twierdzenie, że "dziecko jest zawsze niewinne" a dziećmi
                błędnie nazywa się osoby w wieku nastoletnim.
                • ar.co Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. 08.08.08, 14:25
                  To może lepiej od razu - do 12? Według światłych wzorców Józefa
                  Stalina, który wprowadził karę śmierci od 12 roku życia? Jak iść, to
                  na całego, co tam jakieś półśrodki.
                  • czerwony_burzuj Re: Nie rozumiem, czemu czepiacie się chłopaka. 08.08.08, 17:42
                    ar.co napisała:

                    > To może lepiej od razu - do 12? Według światłych wzorców Józefa
                    > Stalina, który wprowadził karę śmierci od 12 roku życia? Jak iść, to
                    > na całego, co tam jakieś półśrodki.

                    Popadasz w skrajność. Nie lepiej znaleźć złoty środek?
          • Gość: CR Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.08, 13:31
            Ales mu dolozyl, pewnie jestes teraz dumny z siebie?
        • mamoniowa303 Re: Jezu jakie to błyskotliwe. 07.08.08, 20:54
          Podziel sie zatem z nami jedna ze swoich jedynych i slusznych
          teorii. Rozwiklaj prosze tajemnice takiego zachowania.
          • Gość: Fugazi Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:44
            Oczekujesz odpowiedzi dlaczego jedne dzieci sie wykolejają a inne
            nie? Wiesz ilu nad odpowiedzią pracowało?

            Spytaj rodziców wykolejeńca jaką są rodziną? Kim jest, o ile jest
            ojciec. Co robi matka? Ile czasu poświęcają dziecku? Spytaj się co
            dziecko robi w wolnym czasie. Jakie miało i ma dzieciństwo?
            Zapytaj się skąd zaczerpnęło wzorce takiego zachowania? Czy samo nie
            było molestowane? Spytaj się o szkołę, o nauczycieli jakim są
            przykładem dla dziecka. Jaki system dziecko zastało w szkole i jak
            sobie z nim radzi? W końcu kim są jego koledzy, jaką tworzą grupę,
            czym się interesują i jak funkcjonują.

            Bicie, przemoc i inne tzw przymioty stresowego wychowania tylko
            sprzyjają dewiacjom i przemocy.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • mamoniowa303 Re: Jezu jakie to błyskotliwe. 07.08.08, 21:48
              A co sie kryje pod innymi przymiotami stresowego wychowania ?
              • Gość: Fugazi Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 22:05
                np agresja, ponad miarę rygoryzm, besztanie za byle co, awantury i
                brak porozumienia, wzajemna nieufność, przenoszenie na dziecko
                problemów rodziców, dokuczanie i brak życzliwości

                pozdrawiam i idę do dzieci
                dobranoc
                Fugazi

                • andreas.007 dlaczego ten chlopiec tak zrobil... 07.08.08, 23:44
                  to dlaczego ten chlopiec tak zrobil - jezeli rzeczywiscie zrobil,
                  załózmy, ze uczynił tak, to nie jest efekt nie bicia go,
                  a moze nawet odwrotnie - JEST TO EFEKT BICIA GO,
                  to dziecko moze byc wychowywane w kulcie sily i porazki,
                  jakiej doznaje od rodzicow bedac bitym - stosuje taka sama metode
                  wobec innych slabszych jednostek, bo przenosi mechanizmy zachowan!

                  Naaklda sie na to byc moze duzy poped seksualny,
                  a na pewno ogladane filmy w TV... pokazcie mi dobry film,
                  w ktorym nie ma przemocy i nawet gwałtów...
            • Gość: michal Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.crowley.pl 08.08.08, 08:56
              Jeśli stresowe wychowanie to bicie itp, więc nie bijąc wychowuję
              bezstresowo?
              Ale ja je stresuję ciągle, daję zakazy, pozbawiam nagród, nakazuję
              naprawić szkody - sam stres.

              Fugazi nie mieszaj pojęć. Bezstresowo = bez określania granic i
              ingerowania, stresowo = z ustaleniem granic postępowania, a bicie
              jest po prostu przejawem bezradności rodzica, który nie wytrzymuje
              psychicznie kolejnego badania granicy przez dziecko i nie potrafi
              wmądrze wychować. Bicie w żadnym wypadku nie jest stresowym
              wychowaniem.
              • aiczka Re: Jezu jakie to błyskotliwe. 08.08.08, 13:21
                > Ale ja je stresuję ciągle, daję zakazy, pozbawiam nagród, nakazuję
                > naprawić szkody - sam stres.

                > Fugazi nie mieszaj pojęć. Bezstresowo = bez określania granic i
                > ingerowania,

                Obecny stan wiedzy z dziedziny psychologii wskazuje, że brak jasnych granic w
                zachowaniu jest sytuacją bardzo stresującą. Wychowanie bezstresowe to
                zapewnienie dziecku stabilizacji, jasnych regul, tlumaczenie mu ich sensu,
                rozmawianie, wspólne rozwiązywanie problemów, brak okrutnych kar i gróźb
                (zamykanie w lazience i zapowiedzi typu "mama przestanie cię kochać" też
                odpadają) itd.
            • remik.bz Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 11:40
              Fugazi ,dokonałeś pewnej analizy sytuacji , problemu.
              Ale bądź uprzejmy odpowiedzieć na pytanie: co my dorośli (szkoła ,
              rodzice , nauczyciele)mamy robić w takich sytuacjach?
              Co ma robić nauczyciel , którego uczeń publicznie , na lekcji
              nazywa "męskim narządem kopulacyjnym" ( w wersji wulgarnej).
              Co szkoła ma zrobić z takim uczniem?
              A jesli taki uczeń nazwie publicznie Twoje dziecko , córkę "k.rwą
              pojeb.aną", to co Ty , rodzic powiniwneś zrobić?
              Pamiętam czasy , kiedy za takie zachowanie szło się do
              szkoły "specjalnej".
              Taki pseudo-uczeń był natychmiast odizolowany od reszty.
              Nie wpływał na tą resztę , nie demoralizował , nie "psuł" jej.

              Giertych chciał tę izolację przywrócić. Miał rację moim zdaniem.
              Wydrwiono go , z olbrzymią krzywdą dla naszych dzieci.

              Ale może Ty masz lepsze pomysły na to jak traktować zdemoralizowane
              dzieciaki?
              Tylko prosze, nie pisz o teorii, odnieś się do konkretnej sytuacji.
              Załózmy ,że 14 latek na lekcji nazywa nauczycielkę "k.rwą" i zaczyna
              sie publicznie onanizować. Co byś zrobił wtedy ?
              • grubymisiek1 Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 11:55
                remik.bz napisał:

                > Fugazi ,dokonałeś pewnej analizy sytuacji , problemu.
                > Ale bądź uprzejmy odpowiedzieć na pytanie: co my dorośli (szkoła ,
                > rodzice , nauczyciele)mamy robić w takich sytuacjach?
                > Co ma robić nauczyciel , którego uczeń publicznie , na lekcji
                > nazywa "męskim narządem kopulacyjnym" ( w wersji wulgarnej).
                > Co szkoła ma zrobić z takim uczniem?
                > A jesli taki uczeń nazwie publicznie Twoje dziecko , córkę "k.rwą
                > pojeb.aną", to co Ty , rodzic powiniwneś zrobić?
                > Pamiętam czasy , kiedy za takie zachowanie szło się do
                > szkoły "specjalnej".
                > Taki pseudo-uczeń był natychmiast odizolowany od reszty.
                > Nie wpływał na tą resztę , nie demoralizował , nie "psuł" jej.
                >
                > Giertych chciał tę izolację przywrócić. Miał rację moim zdaniem.
                > Wydrwiono go , z olbrzymią krzywdą dla naszych dzieci.
                >
                > Ale może Ty masz lepsze pomysły na to jak traktować
                zdemoralizowane
                > dzieciaki?
                > Tylko prosze, nie pisz o teorii, odnieś się do konkretnej sytuacji.
                > Załózmy ,że 14 latek na lekcji nazywa nauczycielkę "k.rwą" i
                zaczyna
                > sie publicznie onanizować. Co byś zrobił wtedy ?

                Jakby czternastolatek dostał w pysk od nauczycielki czy nauczyciela
                i wypieprzonoby go ze szkoły to dwudziestolatek nie skatowałby z
                kolegami faceta z innego osiedla. Cham i burak rozumie nie siłę
                argumentów ale argument siły. A środki wychowawcze powinny być
                dobierane do charakteru człowieka. Niektórych można wychowywać a
                niektórych tylko tresować.
                • remik.bz Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 13:02
                  grubymisiek1 napisał:
                  Jakby czternastolatek dostał w pysk od nauczycielki czy nauczyciela
                  > i wypieprzonoby go ze szkoły to dwudziestolatek nie skatowałby z
                  > kolegami faceta z innego osiedla. Cham i burak rozumie nie siłę
                  > argumentów ale argument siły. A środki wychowawcze powinny być
                  > dobierane do charakteru człowieka. Niektórych można wychowywać a
                  > niektórych tylko tresować.

                  Święte słowa.
                  Powiedz to naszym zwolennikom wsadania do więzień rodziców , którzy
                  daja klapsa dzieciakowi.
                  Przecież jest projekt takiej ustawy.
                  A wiesz ,że gdyby nauczyciel dał w pysk dziciakowi to dostałby wyrok?
                  Może w zawiasach , moze nie.
                  Takie mamy prawo ,ze uczeń może dać w pysk nauczycielowi ( i jeszcze
                  nad uczniem rozczula sie publicznie legion autorytetów ) a
                  nauczyciel uczniowi - nie.
                • aiczka Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 13:23
                  > Jakby czternastolatek dostał w pysk od nauczycielki czy nauczyciela
                  > i wypieprzonoby go ze szkoły to dwudziestolatek nie skatowałby z
                  > kolegami faceta z innego osiedla.
                  Ale wlaściwie dlaczego? Przecież otrzymalby informację, że jeśli ktoś/czyjeś
                  zachowanie ci się nie podoba, to walisz go w pysk. I że to latwiej, jeśli walony
                  jest slabszy.
              • Gość: Fugazi Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:04
                > Załózmy ,że 14 latek na lekcji nazywa nauczycielkę "k.rwą" i
                zaczyna sie publicznie onanizować. Co byś zrobił wtedy ?

                1. Wyprosiłbym ucznia z klasy i odprowadził do dyrektora lub wezwał
                do pomocy osobę która zajmie się dzieckiem do czasu przyjazdu
                rodziców.
                2. A więc zawezwałbym rodziców i opiekunów.
                3. Współdziałając z rodzicami podjął próbę lub próby znalezienia
                źródeł takiego zachowania ale co ważniejsze mechanizmów i sposobów
                poradzenia sobie z uczniem.

                Pokreślam jednak, że odpowiedzialność za wychowanie ponosi rodzina i
                w jej a dopiero potem społeczeństwa interesie leży wychowanie
                dziecka. Ostatnim organem, któremu zależy na wychowywaniu jest urząd
                w tym policja.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • Gość: e Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? IP: *.centertel.pl 08.08.08, 12:13
                  moim zdaniem lepiej zapobiegac skutkom przybywania matola wsrod normalnych, to
                  ze wyprosisz go z klasy nic nieda wroc dzien pozniej i sytuacja sie powtorzy, to
                  ze wezwiesz rodzicow tez nic nieda bo przeciez "moj synek niemogl tego zrobic"
                  • n0e2008 Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 12:17
                    jest prosty sposób zapobieżenia takim sytuacjom:
                    zniesienie obowiązku szkolnego. dlaczego nikt o tym nie mówi? jak degenerat nie
                    chce chodzić do szkoły to po co go na siłę tam przyprowadzać? nauka na siłę
                    jeszcze się nikomu nie udała.
                • gniewomierz Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 13:09
                  Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                  > > Załózmy ,że 14 latek na lekcji nazywa nauczycielkę "k.rwą" i
                  > zaczyna sie publicznie onanizować. Co byś zrobił wtedy ?
                  >
                  > 1. Wyprosiłbym ucznia z klasy i odprowadził do dyrektora lub wezwał
                  > do pomocy osobę która zajmie się dzieckiem do czasu przyjazdu
                  > rodziców.

                  To już NIE JEST dziecko. Dzieci NIE dopuszczają się takich rzeczy. Naiwni są ci,
                  którzy wierzą że jest inaczej. Zastąpienie wyrazu "dziecko" wyrazem "nastolatek"
                  lub "młoda osoba" pozwala inaczej spojrzeć na wiele rzeczy...
                • remik.bz No to dalej "idziemy w praktykę" 08.08.08, 13:22
                  Pozwolisz,ze podrąże temat , który znam z praktyki jako "rodzic
                  wkurzony na zgodną z prawem niemoc szkoły"

                  Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                  > > Załózmy ,że 14 latek na lekcji nazywa nauczycielkę "k.rwą" i
                  > zaczyna sie publicznie onanizować. Co byś zrobił wtedy ?
                  >
                  > 1. Wyprosiłbym ucznia z klasy i odprowadził do dyrektora lub
                  wezwał
                  > do pomocy osobę która zajmie się dzieckiem do czasu przyjazdu
                  > rodziców.

                  Powiedziałbyś:" Janie Kowalski , proszę iść do dyrektora" ?
                  A Jan Kowakski na to "spier..laj"
                  I co Ty dalej byś robił?
                  Próbujesz Jana K odprowadzić do dyrektora , a Jan K kopie Cie
                  w "przyrodzenie". Cała klasa wyje ze smiechu.
                  Próbujesz mu wykrącić rękę i na siłę zaprowadzić. Cała klasa zeznaje
                  potem w sądzie przeciwko Tobie ( bo się boja Jana K) jaki to
                  brutalny byłeś. Masz wyrok ( może tylko w zawiasach).
                  Wzywasz do pomocy kogoś ? Kogo? Kto Ci pomoze w użyciu siłu
                  wobec "dziecka" ? Kto jest na tyle głupi , aby ryzykować sąd i wyrok?

                  > 2. A więc zawezwałbym rodziców i opiekunów.

                  A rodzice odpowiadają : nie mamy czasu , nie zawracaj Pan głowy, mam
                  zebranie Zarządu, flaszka sie kończy, to szkoła jest od tych spraw,
                  mamy to w nosie, za co bierzesz kasę w szkole i to z naszych
                  podatków ?

                  > 3. Współdziałając z rodzicami podjął próbę lub próby znalezienia
                  > źródeł takiego zachowania ale co ważniejsze mechanizmów i sposobów
                  > poradzenia sobie z uczniem.

                  Na jakiej podstawie zakładasz współdziałanie? Znasz może życie?
                  Dla współczesnych rodziców ich dziecko jest święte , oni są
                  doskonali a wszyscy inni to debile.
                  Otrzeźwienie przychodzi dopiero wtedy gdy dzieciątko ma sprawę za
                  gwałt czy narkotyki. A i to nie zawsze. Z reguły rodzice szukają
                  wtedy jak najlepszego adwokata i zwalaja wine na wszystkich, tylko
                  nie na siebie.

                  >
                  > Pokreślam jednak, że odpowiedzialność za wychowanie ponosi rodzina
                  i
                  > w jej a dopiero potem społeczeństwa interesie leży wychowanie
                  > dziecka. Ostatnim organem, któremu zależy na wychowywaniu jest
                  urząd
                  > w tym policja.

                  Ale ja nie piszę o wychowaniu jakiegoś Jana Kowalskiego.
                  Ja piszę o obronie dzieci chcących się uczyć -przed Janami
                  Kowalskimi, którzy nie chcą się uczyć.
                  Mnie mówiąc szczerze niewiele obchodzi los Jana Kowalsjkiego.
                  Ale obchodzi mnie los mojej córki , która musi , podkreślam musi być
                  świadkiem wybryków tego Jana.
                  A Jan przez te wybryki utrudnia jej naukę.
                  Moim zdaniem taki Jan powinien być odizolowany. Tak jak chciał
                  Girtych.
                  Ale "mądrzy i uczeni" staneli po stronie Jana Kowalskiego krzywdząc
                  moja córkę.
                  Pozdrawiam
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Fugazi
                • alpepe Re: Fugazi , ale co konkretnie robic z "takimi" ? 08.08.08, 17:40
                  nie możesz ucznia wyprosić z klasy, bo jest to już niezapewnienie mu opieki, a
                  za to ma się co najmniej naganę. Niech się zdarzy nieszczęśliwy wypadek, to za
                  gó..arza idziesz siedzieć, bo nie dopełniłeś obowiązku opieki nad nim.
        • Gość: Nick Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.wbs.ssh.gliwice.pl 08.08.08, 11:34
          Ale bezstresowe wychowanie jest złe. Człowiek musi w młodości nauczyć się radzić
          sobie ze stresem - prawdziwym a nie pozorowanym. Już dawno dostrzeżono ten
          problem. Dzieci wychowywane bezstresowo w dorosłym życiu poddają się gdy tylko
          pojawia się większy problem. Dorastają w przekonaniu, że w sumie to wszystko
          wolno, że ze wszystkiego można się wyłgać, i że wszystko im się należy tylko
          dlatego, że są. W tej sytuacji będzie podobni. Próbował molestować? Jak nie
          poniesie kary to nauczy się, że to jest może nie dozwolone ale jak zrobić to
          sprytnie to się nie zostanie za to ukaranym.
        • grubymisiek1 Re: Jezu jakie to błyskotliwe. 08.08.08, 11:51
          Gość portalu: Fugazi napisał(a):

          > > To wszystko jest efektem bezstresowego wychowania.
          >
          > Wzorcowy przykład rozumowania uczniaka podstawówki.
          > Pies szczeka bo jest głodny.
          > Wiatr wieje bo idzie deszcz.
          > A dziecko chuligani bo bo w domu nie dostaje po dupie.
          >
          > Najważniejsze w życiu mieć wyrobioną opinię. Im prostsza tym
          lepiej
          > i łatwiej z nią żyć.
          >
          > Pozdrawiam i życzę sukcesów wychowawczych.
          > Fugazi
          Pies jak jest głodny to szczeka
          Wiatr wieje bo sa różnice ciśnień w atmosferze
          A dziecko chuligani bo gdy nie reaguje na werbalne formy wpajania
          norm społecznych nikt nie dał mu w dupę .. błyskotliwcze.
        • Gość: tay Re: Jezu jakie to błyskotliwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 19:30
          Moim zdaniem nie ma prostego rozwiazania pt. "Bić" tak samo jak nie można
          powiedzieć, że "nie bicie" jest sposobem na grzeczne dziecko. Wychowanie jest
          sumą różnych działań podejmowanych przez wiele lat. Rodzic zaniedbuje wychowanie
          a potem ma pretensje do świata. Dzsiaj rodzice mają ciężej niż kiedyś, bo
          powiększa się przepaść intelektualna między pokoleniami. Patrzę na rodzica,
          który ledwo potrafi się wysłowić i jego dziecko, które bez problemu radzi sobie
          z siecią, dyskutuje na tematy polityczne, potrafi poskładać komputer, czyta
          książki... Taki rodzic musi się czuć bezsilny i jedyne co mu pozostaje to siła
          (chyba że "malec" biega na siłkę 3 razy w tygodniu). Zmieni się też podejście do
          zycia, dzisiaj autorytet nie jest czymś co należy się nauczycielowi z racji
          pełnionej profesji, musi on sobie zapracować na szacunek, inaczej będzie
          pomiatany. Pamiętam, że chuligani byli nawet za PRLu... Pod szkołą ktoś kogoś
          zaatakował nożem, jakiś uczeń pogryzł nauczyciela albo włamał sie do sali
          informatycznej. Były też klasy złożone z samych problematycznych dzieci gdzie
          wrzucano tych z rodzin patologicznych albo mających problemy z nauką, może to
          dobre rozwiązanie, izolować?
      • Gość: lll Sto procent racji IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.08, 21:50
        Ja akurat mam 16 lat i mogę to ocenić będąc "w środku". Chodzenie do gimnazjum i
        przebywanie z co poniektórymi osobnikami to był horror. Cieszę się, że opuściłem
        już tą szkołę i żałuje, że w pewnych przypadkach milczałem obawiając się zemsty
        kolegów. Po lekcjach ciągle słyszałem o tym jak mordowali koty, w szkole czasem
        i masturbacja na lekcji. Nauczyciele udawali, że nic nie widzą, wychowawczyni
        wolała udawać, ze wszystko jest ok, a sie zdziwilem jak raz z nia rozmawialem i
        zdawala sobie sprawe z tego co tak na prawde jest. Oczywiscie najwiekszy blazen
        w klasie mial mur innych kretynów za sobą, ktorzy zawsze potrafili powiedziec,
        ze czarne jest białe i wmówić, że wcale tak nie było jak jakaś Pani Gienia
        sprzątaczka widziała tylko, że to było inaczej itd. Teraz ide do liceum i trochę
        się boję - znowu trafić na taką klasę... chociaż teraz to i tak już lepiej, bo
        mam już doświadczenie m.in. w tym jak oddzielać to co się dzieje w szkole od
        rzeczywistości i nie przejmowac się tym. Na szczescie sa tez jeszcze osoby
        normalne - tak 20-30% mych rowiesnikow to chyba jeszcze normalni ludzie, ale po
        tym co widze na ulicy to jestem pewien, że jednak cymbały i kretyni przeważają.
        Ech, sam takim aniołkiem może i nie jestem, idealnym dzieckiem, ale przy tym co
        poniektorzy wyprawiaja to chyba luz. A co do sprawy to w tym wieku przechodzi
        sie ciezkie momenty w swerze seksualnej, ale zgwałcić 10 latke, zrobic cos
        takiego w tym wieku ?! A pomyslcie ile takich spraw nie ujrzalo swiatla
        dziennego - zaloze sie ze 70% przynajmniej. aj aj...
        • Gość: Andrzej Re: Sto procent racji IP: 83.168.108.* 07.08.08, 21:57
          Coś mi to zbyt dojrzała wypowiedź jak na 16-latka, chyba, że naprawdę jesteś
          kimś w tym motłochu. Wspierajmy młodych, normalnych ludzi, tylko w nich
          nadzieja. I jeszcze jedno. NIE BĄDŹ OBOJĘTNY !!!!! Pozdrawiam
          • Gość: lll Re: Sto procent racji IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.08, 22:33
            Nie jestem wcale zbyt dojrzały, umiem tylko ładnie pisać :P. Gorzej z innymi
            rzeczami. Również pozdrawiam :).
            • andreas.007 Re: Sto procent racji 08.08.08, 00:01
              mój drogi mnie wychowywala ulica, uchodzaca za bandycka...
              Biegalismy, bilismy sie i innych!
              Były nawet napady, alkohol, papierosy...
              ostra ingerencja nawet policji!

              Robilem "bomby" - nie opisze z czego, bo bedzie to instrukcja,
              ale mozna to kupic w sklepie chemicznym i aptece,
              wybuchalo albo jak granat, albo jak atomowa po podpaleniu,
              robilo sie z pudelka od zapalek smierdzaco-palace i wrzucalo
              do klatek schodowych...

              No, w tej chwili wszystkiego nie pamietam,
              ale nie przeszkodzilo to mi i kilku innym kolegom
              podjac nawet studia... ten ktory znecal sie nad zwierzetami
              w tej chwili jest dobrym weterynarzem - dorobil sie!

              Z tych dzieci, ktore nie mogly z nami biegac po lekcjach,
              bo musialy mieszkania sprzatac - wyrosly raczej menele!

              Wojny miedzy podworkami kiedys to były prawdziwe jatki,
              mozesz mi wierzyc - wprawdzie nie zabijalismy sie,
              ale to były naprawde jatki..

              Tak wiec nie przejmuj sie tak bardzo...
              ;))
              • Gość: Fugazi Re: Sto procent racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 10:06
                U nas w szkole była popularna akcja pasztet. Łapało się co
                ładniejsze dziewczyny i rozbierało w toalecie.
                Dzisiaj o takich wybrykach rozpisują się media, babki rozprawiają
                pod sklepem a politycy w sejmie. Że zepsucie, rozpusta i brak
                zahamowań. A to zwykła ciekawość była. No może wespół z odrobiną
                idiotyzmu.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • darr.darek utrzymuj bajanie na poziomie wiarygodności 08.08.08, 12:06
                  Gość portalu: Fugazi napisał(a):
                  > U nas w szkole była popularna akcja pasztet. Łapało się co
                  > ładniejsze dziewczyny i rozbierało w toalecie.
                  > Dzisiaj o takich wybrykach rozpisują się media, babki rozprawiają
                  > pod sklepem a politycy w sejmie. Że zepsucie, rozpusta i brak
                  > zahamowań. A to zwykła ciekawość była

                  Dobra, dobra, nie rozpędzaj się z bajaniem. U mnie w późniejszej klasie
                  podstawówki był głupi zwyczaj łapania dziewczyn za cycki. To było coś z czym
                  dziewczyny same sobie umiały radzić i żadna nie wyglądała na zastraszoną. Żadne
                  rozbieranie na siłę nie przychodziło nam nawet do głowy, bo pewnie zaraz po
                  takim pomyśle każdy pomyślałby, że brat czy ojciec takiej dziewczynki zaj..bałby
                  "śmiałka" ciężkim narzędziem. To było zrozumiałe samo przez się.

                  Ja nawet dziś, gdy lewo stworzone przez Czerwoną Hołotę może wsadzić ojca do
                  paki za obronę swej rodziny, gdybym się dowiedział od córki, że ty czy inny
                  rozebrał córkę siłą, nawet nie zastanawiałbym się chwili, dopadłbym gnoja i
                  zrobiłbym mu z ryja krwisty pasztet. Dokładnie gó..no obchodziłoby mnie czy
                  lewackie lewo będzie mnie surowo sądzić czy odpuści pod wpływem opinii publicznej.


              • Gość: mrówa Re: Sto procent racji IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 10:16
                A ja miałam pięć lat jak razem z koleżanka rozebrałyśmy 3-letniego kolegę, żeby
                zobaczyc jak wygląda (ten chłopak ma dzis dwoje udanych dzieci, więc mam
                nadzieje że bardzo mu nie zaszkodziłyśmy). Ale zrobiłysmy to mało sprytnie, bo
                na środku podwórka i mama nas przyłapała.
                Mój mąż 15 lat temu robił w kolegami "pułapki na ludzi", czyli rozpinanie
                sznurka w poprzek chodnika i obserwowanie z ukrycia jak ludzie sie potykają.
                Może oboje powinniśmy dzis siedziec w więzieniu?
                • Gość: s Re: Sto procent racji IP: *.centertel.pl 08.08.08, 12:22
                  niewiem czy rozrozniasz gwalt od zabawy malych dzieci
                  • Gość: mrówa Re: Sto procent racji IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 12:40
                    Owszem, rozróżniam. Z tego co wszyscy przeczytaliśmy, do żadnego gwałtu nie
                    doszło. Mam w rodzinie kilkunastoletnie dzieci i wiem, jakie potrafią miec
                    absurdalne pomysły. Dziewczynki na koloniach naprawde potrafią poszaleć, nie
                    gorzej niz chłopcy. Nie zdziwiłabym sie gdyby sie okazało, że dzieciaki ze soba
                    "chodziły", dawały buzi, trzymały za rączkę, przytulały na dyskotekach, aż w
                    końcu róznica oczekiwań okazała sie zbyt duża i dopiero wtedy wkroczył tatuś.
                    Jasne że chłopakowi należy sie porządna reprymenda ale raczej od własnego ojca a
                    niekoniecznie od prokuratora.
              • Gość: ee Re: Sto procent racji IP: *.centertel.pl 08.08.08, 12:17
                a dlaczego? bo byles tylko marionetka w rekach tych prawdziwych dzieci ulicy,
                chciales byc zaakceptowany w srodowisku matolow a w glebi byles normalny
          • Gość: Hesus Re: Sto procent racji IP: *.chello.pl 08.08.08, 14:14
            > Coś mi to zbyt dojrzała wypowiedź jak na 16-latka

            Etam. Może w porównaniu z dzisiejszą przeciętną, ale nie jak na 16-latka w
            ogóle. Za starego systemu edukacji dziwiłby raczej uczeń II klasy liceum (czyli
            16-latek), który NIE potrafi wyrazić pisemnie swoich przemyśleń (albo ich nie ma).
        • Gość: tay Re: Sto procent racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 19:59
          Nastolatki często bywaja bardziej okrutne od dorosłych niestety :( Ja w
          spodstawówce byłem takim "błaznem klasowym", o którym piszesz. Czasem też
          dręczyłem innych mając za sobą popleczników... Dzisiaj domyślam się z czego to
          wynikało, chyba z chęci "bycia kimś" w tej mikro-społeczności. Wiem tez że jeden
          taki uczen może mieć spory wpływ na innych, powinno się za wczasu stanowczo
          reagować na takie przypadki. Co ciekawe, rozmowy nie pomagały, pamiętam że
          groźba przeniesienia do innej klasy wywarła spory wpływ na zmianę.
      • andreas.007 prosze nie myli bezstresowego wychowania 07.08.08, 23:38
        Prosze nie mylic BEZSTRESOWEGO WYCHOWANIA,
        z BRAKIEM WYCHOWYWANIA W OGÓLE... bo to nie jest to samo!

        "Metoda wychowania bezstresowego to inaczej ,,wychowanie bez
        porażek”, wychodzi ona naprzeciw sytuacjom trudnym, konfliktowym,
        uczy jak je pokonywać bez poczucia, że jedna osoba wygrywa kosztem
        drugiej – wychowanie bez zwycięzców i bez pokonanych. Sytuacje takie
        zdarzają się między nauczycielem a uczniem, rodzicami a dzieckiem
        oraz w środowisku dorosłych."

        Naprawde, jezeli ktos swoje dziecko nie wychowuje w ogóle,]
        nie przywiazuje wagi co robi, nie interesuje sie tym,
        to to nie jest bezstresowe wychowanie!

        Kazda próba wychowywania dziecka jest wychowywaniem,
        a tylko bicie dziecka - nie koniecznie musi byc wychowywaniem,
        a moze byc zwykłym maltretowaniem i znecaniem sie!
        • andreas.007 Re: prosze nie myli bezstresowego wychowania 08.08.08, 00:25
          "Zastosowanie metody wychowanie bez stresu przynosi wiele korzyści,
          np:
          -konflikty rozwiązywane są w ten sposób, że nikt nie czuje
          się przegrany, urażony, zaspokojone zostają potrzeby obu stron;
          -uczniowie odczuwają wyraźną motywację do wprowadzania w
          życie postanowień, przyjętych dzięki metodzie wychowanie bez stresu:
          dzieje się tak dlatego, że w grę wchodzi ,,zasada współzawodnictwa”;
          -wyzwala się twórcze myślenie i wzbogaca doświadczenie
          nauczyciela oraz uczniów, wyłaniają się często niekonwencjonalne i
          twórcze rozwiązania;
          -oszczędza się czas, gdyż rozwiązanie jest możliwe do
          przyjęcia dla obu stron, ,,sprzedawanie” lub przekonywanie o racji
          jest niepotrzebne, ponieważ obie strony zgodziły się na określone
          wyjście; Eliminuje się ryzyko posługiwania się władzą oraz
          konieczność wytwarzania przez ,,ofiary” mechanizmów obronnych,
          destrukcyjnych zachowań, z których korzystają uczniowie, by bronić
          się przed władzą dorosłych, a więc do agresji, odwetu, wandalizmu,
          wygłupiania się, kłamstw, bijatyk i wielu innych;
          -umacnia się stosunki oparte na wzajemnym szacunku,
          wzajemnej trosce i wzajemnym zaufaniu;
          -ujawniony zostaje rzeczywisty problem, gdyż nauczyciele
          zamiast domyślać się motywów zachowania uczniów, określają konflikty
          w kategoriach swych nie zaspokojonych potrzeb ( i wyrażają swe
          uczucia w formie komunikatów ,,ja” );
          -przekazuje się uczniom wiarę, iż potrafią podejmować i
          realizować postanowienia, że w ogóle można im ufać jako
          pełnoprawnym, odpowiedzialnym i dojrzałym członkom grupy.

          Metoda wychowania bez stresu nie dotyczy tylko sposobów
          rozwiązywania konfliktów powstałych w wyniku ,,złego zachowania”
          ucznia. W rzeczywistości znaczny procent konfliktów uczeń-
          -nauczyciel wynika ze stosunku, jaki zachodzi między nimi w relacji
          nauczania i uczenia się, w której nauczyciele z racji tego, że
          wiedzą więcej, przyjmują ściśle autorytarną rolę."
          www.zs28biblioteka.republika.pl/Kopia%20mama_www/WYCHOWANIE%
          20BEZSTRESOWE.doc
      • Gość: Polak-ateista masz bardzo dużo racji, niestety...:( IP: *.ficresteam.com 08.08.08, 08:43
        bachrostwo jest coraz bardziej rozwydrzone

        jak czasem obserwuje te dzieci, to mi sie gorzej robi

        10-13 lat, co drugie słowo to K...czasem papieros w gębie

        po prostu katastrofa nam grozi

        za 10-15 lat na ulicę bez wlasnej ochrony lub dobrego UZI nie da
        się wyjsc

        zobaczycie, jesli dożyjecie



        Polak-ateista
        • wdakra Re: masz bardzo dużo racji, niestety...:( 08.08.08, 11:11
          Gość portalu: Polak-ateista napisał(a):

          > bachrostwo jest coraz bardziej rozwydrzone
          >
          > jak czasem obserwuje te dzieci, to mi sie gorzej robi
          >
          > 10-13 lat, co drugie słowo to K...czasem papieros w gębie
          >

          Tak z pół wieku temu pod koniec podstawówki wszyscy popalali.
          • Gość: !@#$ Re: masz bardzo dużo racji, niestety...:( IP: *.chello.pl 08.08.08, 15:41
            tyle ze podstawówka kończyła się na 8miu klasach, a nie jak dzis ze dzieciaki 12-13 jarają i to blanty, bo papierosy to już się wyrasta..same mówią z rozrzewnieniem ze to juz nie tenn wiek...
      • Gość: Q A Twoim zdaniem... IP: *.centertel.pl 08.08.08, 09:15
        ...mamy teraz program "pełna tolerancja"? Problem, którego nawet Roman G. nie
        widział, to fakt, że najpierw trzeba by wychować rodziców tych dzieci. Szkoła
        (nauczyciele) nie wpływają aż tak na wychowanie, jak by chcieli, najwięcej
        dziecko wynosi z domu (a jeśli tam go olewają, to z ulicy, albo dzisiaj właśnie
        z telewizji i Internetu).
        Też znam przypadek rozwydrzonego gó..arza z gimnazjum, robiącego co mu się
        podoba. I jego rodziców, uważających go za święte dziecko, nie przyjmujących
        żadnego argumentu. Niestety, dzieci dziedziczą głupotę.
      • Gość: Ziutka Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.w90-27.abo.wanadoo.fr 08.08.08, 11:26
        Wielu tak jak Ty uważa, że zgłoszenie tego typu problemów nic nie daje, dlatego
        przemoc i takie zachowanie są bezkarne. Nikt nie reaguje, czyli jest
        przyzwolenie na chamstwo..
        A co do programu Giertycha - nie sądzę, aby zakładanie fartuszków powodowało
        zmniejszenie agresji... Tak jak powiedziałeś, jego pomysły były chore, między
        innymi dlatego, że nie korzystał z wiedzy i doświadczenia fachowców. Na
        szczęście, już Giertycha nie ma!
        A to, jakie są dzieci, to tylko NASZA -RODZICÓW zasługa!
        • Gość: tay Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 19:38
          Dorośli ludzie czasem są żałośni... Gnoje w tramwaju rzucaja śmieci za siebie,
          wrzeszczą, klną... a starzy siedzą i odwracają wzrok wmawiając sobie że nie ma
          co reagować. Wystarczy, że jeden się wyłamie, morale tchórzy juz wzrasta i
          przestają przynajmniej odwracać wzrok kiedy dziecko na nich patrzy :-D
      • Gość: kra Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:51
        Skąd wiesz, że ci wszyscy młodzi bandyci byli wychowywani
        bezstresowo? Patrząc na poziom frustracji polskiego społeczeństwa
        nie wierzę, że jakaś znacząca liczba osób jest w stanie rzeczywiście
        bezstresowo wychowywać swoje dzieci. (BTW wychowanie bezstresowe to
        wcale nie jest wychowanie bez żadnych norm i zasad).
        Uważam raczej, że te wulgarne, chamskie i brutalne dzieciaki to
        lustrzane odbicie ich rodziców i norm zachowania obowiązujących w
        ich domach.
        • Gość: tay Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 19:48
          Metody trzeba dostosować do psychiki dziecka, która może byc różna niezależnie
          od podjętych wcześniej działań. Jeśli mam przed soba dumnego, rozpieszczonego
          dzieciaka, dla którego argumentem jest siła, który nie szanuje słabych, to nawet
          dobrze poprowadzona rozmowa może nic nie dać, a solidne manto przeciwnie.
          Dostanie porządnych "bęcek" przynajmniej kilka razy w życiu to też dobra lekcja.
          Problem w tym, że my Polacy postrzegamy zawsze świat w czarno białych barwach
          skłaniając się ku jednej jedynej słusznej drodze i rozwiązaniach, odrzucając
          inne. Dla mnie "optymalny" rodzic to taki, który potrafi i porozmawiać z
          dzieckiem i przyłożyć mu kiedy inne metody zawiodą, grunt to znać umiar i
          wiedziec jak się zachować w danej sytuacji. Przede wszystkim trzeba pracować nad
          tym stale, a nie od święta albo po wywiadówce.
      • Gość: ! Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.icpnet.pl 08.08.08, 12:54
        Pekin www.nobeijing.com/no.htm
      • Gość: ??/ Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:16
        Jak rozumiem jesteś zwolenniczką karania dzieci za używanie wylgaryzmów,
        umieszczaniem w klasach specjalnych. Tylko pogratulować.
        Z wyrazami współczucia dla twojego dziecka.
      • Gość: CR Re: Przyzwyczajajcie się.... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.08, 13:26
        Mozesz mi przyblizyc date tego KIEDYS; "Kiedyś taki przypadek"
      • nessuno Re: Przyzwyczajajcie się.... 08.08.08, 15:13
        Gość portalu: Mirek napisał(a):<A mamusia - na każdej wywiadówce krzyczy, że
        jej syn na pewno by czegoś takiego nie zrobił.>

        Takie rury mamuśki zawsze są święcie przekonane o niewinności swoich
        zdemoralizowanych już pociech.Uważają,że skoro bachor ma super komórkę i markowe
        ciuchy, to już za sam ten fakt powinien być zawsze poza wszelkimi
        podejrzeniami.To,co się coraz częściej dzieje,to właśnie wina i zasługa takich
        popieprzonych mamusiek.Wiem coś na ten temat,dwóch synów wychowałem,na zebrania
        do szkoły chodziłem.
    • wuk4 Jaś i Małgosia 07.08.08, 22:19
      w realiach XXI wieku...

      Smutne.
      • Gość: gigant Re: Jaś i Małgosia IP: *.chello.pl 07.08.08, 22:56
        No i czego? nie bawiliście się w DOKTORA ?
    • Gość: Edyta Nie ma czym się oburzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 07:09
      Takie historie zawsze się zdarzały i zawsze zdarzać się będą, szczególnie na
      koloniach, obozach itp. To już jest taki wiek i trzeba to zrozumieć i
      przetrzymać. Ja też byłam obmacywana na koloniach ale wtedy nikomu nie
      przyszłoby do głowy robić z tego afery. Molestowanie było pojęciem abstrakcyjnym
      a czasy były chyba jednak lepsze. Pozdrawiam wszystkich zbulwersowanych...
      • Gość: szpik powiedz to swojej corce kretynko IP: 195.124.114.* 08.08.08, 07:51
        powiedz to swojej corce kretynko
      • volrath87 Re: Nie ma czym się oburzać 08.08.08, 07:52
        czyli uwazasz, ze wszystko jest ok?
        gatuluje podejscia.
        ciekawe co bedziesz mowila, gdy podobna sprawa bedzie dotyczyc Twojej corki
        • Gość: mk Re: Nie ma czym się oburzać IP: *.crowley.pl 08.08.08, 08:17
          I co z ciebie wyrosło, Edyto?... Jakoś nie jawisz się, jako osoba szczególnie
          błyskotliwa. I mam nadzieję, że nie masz córki.
        • Gość: Gość Re: Nie ma czym się oburzać IP: *.centertel.pl 08.08.08, 08:50
          W wieku 14 lat prowadziłem regularne współżycie seksualne z 13
          letnią koleżanką.Było naprawdę pięknie jak nigdy potem...ńo chyba
          lepiej mieć stałą kochającą partnerkę -piękną i młodą niż
          zaonanizować się na śmierć. Głowa 14 latka jest owładnięta erotyzmem
          i nic tego nie zmieni.Czy można już wtedy?? niech to zależy tylko od
          zainteresowanych i wara innym do tego.
          • Gość: 4g63 Re: Nie ma czym się oburzać IP: 213.77.0.* 08.08.08, 11:15
            jak ja miałem 14 lat, to seks był największym złem grzechem i nie dopomyślenia były takie straszne rzeczy ech... skutki tego są straszne... natura tak to pokukładała i lepiej ludzie niech się próbują być od niej mądrzejsi.

            ale kto by to chciał zrozumieć, zaraz sfora beretów się na mnie rzuci jaki to ja niedobry itp
      • Gość: xxx może to lubiłaś IP: *.koba.pl 08.08.08, 08:36
        Może lubiłaś być obmacywana, ale - może Ci sie to wydać dziwne - nie wszystkie
        dziewczynki to lubią i mają prawo na to nie pozwalac.

        i nie, nie jest to normalne, jak 14 latek dobiera się do 10 latki, ie wiem w
        jakim burdeliku sie wychowywalas, ale to co napisalas jest bezdennie głupie.

        Własnie z tak głupich matek wyrastają takie 14latki,
        • Gość: Edyta A może to z wami jest coś nie tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:10
          Żyjemy w świecie samców i samic. Mam wrażenie, że niektórzy o tym zapominają.
          Wszystkim zbulwersowanym uświadamiam, że to nie był gwałt, lecz zwykłe tzw.
          "macanki". Jeśli będziecie histerycznie reagować na takie rzeczy to wychowacie
          swoje dzieci na ofiary losu. Kobieta od dziecka powinna być nauczona jak radzić
          sobie w takich sytuacjach i że radzić powinna sobie sama.
          Większość osób wyrażających krytyczną opinię na mój temat to osoby, które nie
          powinny mieć dzieci. Kretyni i kretynki urobione przez media, mdlejące na hasła
          "pedofilia" i "molestowanie".

          P.S.
          A moja córka? Jest nauczona walić w pysk w takich sytuacjach...
          • Gość: szpik bezdenna glupota IP: 195.124.114.* 08.08.08, 09:46
            no lizak sie nalezy chloptasiowi a tacie jakas extra flaszeczka za
            dobre wychowanie zucha :-) a co powiesz corce jak to bedzie 2
            kolesi ? albo trzech ? zapisz ja na karate albo kup kalacha na
            Turzynie moze sobie poradzi :-)))

            temu chlopaczkowi a w szczegolnosci jego rodzinie powinien przyjrzec
            sie psycholog, a sad ewentualnie przydzielic kuratora, to tak na
            spokojnie bez histerii
          • Gość: e Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: 194.159.181.* 08.08.08, 10:10
            Nie zgadzam sie z toba Edyta, kobieta- dziewczynka ma wiedziec ze
            zawsze ale to zawsze powinna sie na to nie zgadzac ale nie wylacznie
            przez walenie w pysk ale powinnna wiedziec ze wszyscy wiedza i
            akceptuja ze takie zachowanie jest niedopuszczalne i powinno byc
            karalne.. nie zazdroszcze twojej corce, jak zostanie zgwalcona to
            sie jej spytaszs czy walila w pysk- a jak nie to jej powiesz ze to
            jej wina?
            Tez jezdzilam na kolonie tez sie rozne rzeczy dzialy a moja corka
            bedzie wiedziec ze to nie sa macanki tylko przestepstwo - naruszenie
            jej intymnosci i nietykalnosci cielesnej i pierwsze to powie
            wychowawca, mnie a ja policji,
            bravo dla ojca tej molestowanej ( nie macanej) dziewczynki, czas z
            tym ponizaniem i molestowaniem juz malych dziwczynek skonczyc- ja
            to tez przezylam i w zyciu bym tego macaniem nie nazwala,.
            czas skonczyc z zamiataniem powaznych problemow pod dywan-
            przestepstwa na tle seksulanym tak wlasnie sie zaczynaja- droga pani
            Edyto zenada poprostu zenada
            • Gość: realista Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: 217.116.98.* 08.08.08, 10:35
              żenada.
              zwykłe "macanki" podciągać pod przestępstwo seksualne, to jakaś totalna paranoja.
              są "cnotki niewydymki" i normalne dziewczyny. i każdy normalny chłopak bawił się
              z normalnymi, a cnotki niech się bawią same ze sobą.
              po prostu wakacyjna miłość. kto nie zaznał, nie zrozumie.
              • czerwony_burzuj Re: A może to z wami jest coś nie tak? 08.08.08, 10:38
                Gość portalu: realista napisał(a):

                > żenada.
                > zwykłe "macanki" podciągać pod przestępstwo seksualne, to jakaś totalna paranoj
                > a.
                > są "cnotki niewydymki" i normalne dziewczyny. i każdy normalny chłopak bawił si
                > ę
                > z normalnymi, a cnotki niech się bawią same ze sobą.
                > po prostu wakacyjna miłość. kto nie zaznał, nie zrozumie.

                Wytłumacz to tym wszystkim nawiedzonym mamusiom i tatusiom...
            • czerwony_burzuj Re: A może to z wami jest coś nie tak? 08.08.08, 10:37
              Mogę się założyć, że chodziło o zwykłe klepanie po dupie lub coś w tym stylu,
              zresztą obdukcja lekarska nie wykazała żadnych urazów. Tego typu zachowania nie
              są niczym nadzwyczajnym u młodzieży w tym wieku o czym większość forumowiczów
              urobionych przez TV i kolorowe pisemka zdaje się nie pamiętać. Głupi rodzice
              straszyli pewnie córeczkę od najmłodszych lat pedofilami, wtłaczali do głowy
              teksty o nienaruszalności cielesnej itp... Skutek jest taki jak widzimy. Rosną
              jednostki zupełnie nieprzystosowane do życia w damsko-męskim świecie, które z
              powodu byle pierdoły lecą na policję i nagłaśniają historie w programach dla
              spragnionej sensacji tłuszczy a la TVN Uwaga.
              Historia z obozu nie zakończy się happy endem. Zarówno chłopak jak
              i dziewczynka mogą wyjść z niej z poważnym urazem psychicznym, za który
              podziękować mogą przeczulonym "odpowiedzialnym" dorosłym.
              • Gość: ua Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: *.torun.mm.pl 08.08.08, 12:20
                ja pierdziele ale z ciebie kretyn. mam nadzieje ze tez cie ktos tylko klepnie. tylko siekiera tylko w leb.
                • czerwony_burzuj Re: A może to z wami jest coś nie tak? 08.08.08, 13:14
                  Gość portalu: ua napisał(a):

                  > ja pierdziele ale z ciebie kretyn. mam nadzieje ze tez cie ktos tylko klepnie.
                  > tylko siekiera tylko w leb.

                  A może jakieś argumenty zamiast życzenia ciosu siekierą, drogi matołku?
                  • knockout Re: A może to z wami jest coś nie tak? 08.08.08, 14:12
                    argument jest bardzo prosty:
                    kazda osoba ma prawdo decydowac o swoim ciele i o tym, co sie z nia
                    dzieje. i tyle. end of story. Pierdoly o "niewydymkach" mozesz
                    opowiadac do momentu, az zdarzy se to Twojej corce albo np. Tobie,
                    jak dopadnie Cie (nie zycze) jakis zwyrodnialec. Od "macanki"
                    od "gwalciku" droga dosc niedaleka.
                    Patrzac na to od strony "niewinnie macajacego" to komunikat dla
                    niego jest prosty - dziewczynki tylko tak sie rzucaja dla zartu, tak
                    naprawde to tego chca. I zastanow sie, jak to moze (mowie moze)
                    rzutowac na dalsze zycie tej osoby i jego bliskich?
                    I jak juz sie rozpedzilem - jedna z rzeczy, ktore mnie najbardziej
                    wkur*ialy w pl bylo to, jak wiekszosc rodzicow traktowala dziecki -
                    jak przedmioty, ktorym mozna wszystko narzucic albo wszystko z nimi
                    robic wbrew ich woli, bez rozmowy, wysluchania dlaczego, tylko za
                    reke i fru. i najlepiej jeszcze w dupe i zwyzywac. A potem rosnie
                    narod frustratow.
            • Gość: 4g63 Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: 213.77.0.* 08.08.08, 11:13
              karalne? może zaczniecie koty i psy karać, w sumie one też powinny się odpowiednio zachowywać, bo to oczywiście ludzie definiują prawa natury a nie natura, odpowiedniość zachowania to pojęcie wymyślone przez ludzi, głównie przez tych którzy uważają się za leszpych i którzy myślą że mają prawo do decydowania o moralnej sferze człowieka - jak np kościół! To są bzdury, oczywiście że dzieci powinny się bawić w ten sposób a karanie tego i piętnowanie będzie rzutowało w ich późniejszym życiu strasznie negatywnie... pojęcie singiel już teraz jest popularne i nie wynika ono bynajmniej z chęci bycia samemu, tylko z zaszczucia przez "system" za młodu!
              • Gość: realista Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: 217.116.98.* 08.08.08, 11:21
                Z tymi singlami, to w ogóle dziwna sprawa.
                Niby się z tym obnoszą, ale jakoś ciągle szukają te drugiej połówki i ciągle im
                to nie wychodzi. Singiel to brzmi dumnie, a stara panna to już trochę mniej. Ale
                prawda jest taka, że większość wolnych w okolicach 30-stki to takie życiowe
                pierdoły, których nikt nie chciał.
                • czerwony_burzuj Re: A może to z wami jest coś nie tak? 08.08.08, 13:16
                  Singiel to wyraz zaliczający się do tzw. nowomowy, podobnie jak developer, Pi-ar
                  i wiele innych.
                  • Gość: TT Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.08, 16:56
                    Singlem nazywalo sie 40 lat temu plyte z jednym utworem muzycznym. Wiec calkiem nie taka nowomowa.
                • Gość: xxx Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 13:17
                  Chciałam tylko wtrącić, że moim zdaniem singiel i stara panna to wcale nie jest
                  to samo. Mam dwa przykłady wśród znajomych - łączy je to, że są ok. 30-tki,
                  bezdzietne i niezamężne, a dzieli wszystko inne. Tryb żyia, hobby, sposób
                  spędzania czasu, licba partnerów, z jakimi sie spotykały w życiu, usposobienie,
                  podejście do życia.
          • Gość: tolo Re: A może to z wami jest coś nie tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:36
            Co prawda niewiele wiemy jak do konca wygladala opisywana sytuacja.
            Niewykluczone ze to jakis dramat ...ale :) nic dodac nic ujac. Brawo Edyto.
            Patrzac dzisiejszymi kategoriami 90% moich kolegow z czasow harcerskich :)
            mialoby teraz sprawy karne za molestowanie. Dziewczyny walily w pysk a chlopaki
            lapaly za tylek. Nie wspominajac juz podgladania pod prysznicem. Nastolatki
            mysla tylko o jednym.Pierwotnie i naturalnie.Media pomieszaly ludziom w glowach.
      • Gość: evi Re: Nie ma czym się oburzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:13
        A może jest się czym oburzać? To,że ty nie potrzebujesz szacunku i jesteś przyzwyczajona do macania przez obcych(bo nigdzie w tekście nie jest napisane,że 14latek i 10latka znali się) nie znaczy,że wszystkie kobiety chcą być traktowane jak rzeczy. Piszesz,że nauczylaś córkę walić po ryju-a jeśli jej niedoszły amant odda? To,że nie wiedziałaś, że macanie to molestowanie nie znaczy,że bylo lepiej. Jak 14latek nie poniesie teraz konsekwencji to za kilka lat zostanie gwałcicielem.
        PS.I od takich delikatnie mówiąc niemądrych pozdrowień nie chcę-jak chyba większość zbulwersowanych. Żal mi ciebie.
        • gniewomierz Re: Nie ma czym się oburzać 08.08.08, 13:38
          Gość portalu: evi napisał(a):


          > nie wiedziałaś, że macanie to molestowanie

          Czyżby? Każde macanie czy jakieś szczególne? Zawsze tak było czy dopiero od
          niedawna odkąd na kształtowanie opinii publicznej znaczny wpływ zaczęły mieć
          środowiska kobiece?

          > Jak 14latek nie poniesie teraz konsekwencji to za kilka lat zostanie
          gwałcicielem.

          Skąd ten pomysł i ta pewność? To tak jakby ktoś powiedział, że jak 14-latek
          wypije parę piw to w przyszłości zostanie alkoholikiem.

          > PS.I od takich delikatnie mówiąc niemądrych pozdrowień nie chcę-jak chyba
          większość zbulwersowanych. Żal mi ciebie.

          Ja może nie zgadzam się w 100% ale podziwiam. Żeby pisać coś takiego w
          dzisiejszych czasach trzeba mieć odwagę jak niegdyś Giordano Bruno.
          • Gość: evi Re: Nie ma czym się oburzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 16:01
            > Czyżby? Każde macanie czy jakieś szczególne? Zawsze tak było czy dopiero od
            > niedawna odkąd na kształtowanie opinii publicznej znaczny wpływ zaczęły mieć
            > środowiska kobiece?
            A czy to źle,że środowiska kobiece zmieniły sposób postrzegania "macania"? Za molestowanie uważa sie wszystko czego osoba macania nie chce-i nie popadajmy tu w paranoję,że zwykłe podanie ręki jest molestowaniem jak pewnie zarzuciłby ktoś lubiący ośmieszać. Chodzi o to,żeby nie ingerować w intymność.
            > > Jak 14latek nie poniesie teraz konsekwencji to za kilka lat zostanie
            > gwałcicielem.
            >
            > Skąd ten pomysł i ta pewność? To tak jakby ktoś powiedział, że jak 14-latek
            > wypije parę piw to w przyszłości zostanie alkoholikiem.

            Upraszczasz. Chodzi o to,że jeśli ktoś kto mając 14 lat nie ma szacunku do kobiet a ma ciągotki to "macania" to w wieku np 18 nadal może nie widzieć w tym nic złego i posunie się dalej. W końcu jeśli teraz jego zachowanie nie będzie w żaden sposób napiętnowane tak się MOŻE stać. Nie mam pewności, ale tak jest często. W końcu "czym skorupka za młodu nasiąknie..."
    • Gość: mikesz a ciebie to zainteresowało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 08:29
      ty absztyfikant, taki POważny dyskutant forumowy a interesujesz się
      takim teamtem? Może to jakieś niezdrowe zainteresowanie :(
    • extrafresh Pokemony walą z każdej strony! 08.08.08, 08:31

      Zdolną mamy młodzież!
      • Gość: lump Re: Dziewczynka chciała być sławna IP: *.chello.pl 08.08.08, 08:52
        i zadzwonila do tatusia.Ot co.
    • drake121 Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 08.08.08, 08:45
      No a ja się pytam.

      GDZIE BYLI RODZICE ??!!
      • Gość: Polak-ateista w du_pie byli idioto! czytać nie umiesz? IP: *.ficresteam.com 08.08.08, 08:53
        to było na koloniach...

        od kiedy to rodzice z dziećmi na kolonie czy obozy letnie jeżdzą?

        :)

        lepiej zapytaj siebie samego...

        GDZIE JEST MÓJ ROZUM?

        i przestań trollować na forum




        POlak-ateista
    • Gość: POKOLENIE JP 2 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:07
      To prawda wyrasta nam pokolenie idiotow .Za to odpowiedzialni sa rodzice tych dzieci .Przyjzyj sie tym matkom, jak one same zachowuja sie , jak wygladaja, jakich dobieraja sobie zyciowych partnerow ,czesto pijakow. Tylko debil moze wychowac debila itd Nie ma to nic wspolnego z bezstresowym wych. tylko moze brakiem wychowania...
    • Gość: dj44 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: 196.203.243.* 08.08.08, 09:07
      14 latek to (według niedouczonych adeptek psychologii) jeszcze dziecko które nie
      ma pojęcia o seksie i wierzy że dzieci są przynoszone przez bociany albo
      znajduja się na polach kapusty.
    • zlybanan 14-16 lat ~ najbardziej niebezpieczni 08.08.08, 09:14
      wystarczająco silni fizycznie i wystarczająco słabi emocjonalnie.
      najtrudniejszy okres w życiu młodych ludzi i okres w którym opiekunowie
      najchętniej o nich zapominają. przykre.. szacunek dla ojca, który potraktował
      sprawę poważnie.
    • Gość: nicko 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.chello.pl 08.08.08, 09:20
      To wina rodziców nie powiedzieli na czym polega seks, jakie są jego skutki i ze
      nie powinien tego robić zbyt wcześnie. A co do Edyty co opisywała jak była
      obmacywana ja wam powiem co z niej wyrosło DZIWKA
      • Gość: Edyta Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:37
        Argumentów zabrakło? To ja w takim razie napiszę co z ciebie wyrosło.
        Śmieć obrażający ludzi.
        • Gość: aga_aga12 Re: JAK śmiesz idiotko MNIE obrażać IP: 195.47.201.* 08.08.08, 14:01
          > Większość osób wyrażających krytyczną opinię na mój temat to
          osoby, które nie
          powinny mieć dzieci. Kretyni i kretynki urobione przez media,
          mdlejące na hasła
          "pedofilia" i "molestowanie".>

          Gość: nicko 08.08.08, 09:20 Odpowiedz To wina rodziców nie
          powiedzieli na czym polega seks, jakie są jego skutki i ze
          nie powinien tego robić zbyt wcześnie. A co do Edyty co opisywała
          jak była
          obmacywana ja wam powiem co z niej wyrosło DZIWKA

          Mam 10 letnią córkę i wiem dokładnie jaka jest psychika w tym wieku
          i mam także 13 letnią i w tym wieku ona stara się właściwie
          klasyfikować różne sytuacje. Przecież 10 latka to naprawdę dziecko,
          brak jest wizualnych atrybutów kobiecości - u 13 owszem. Ale to jest
          tylko wygląd. Nie pozwolę na obrazę zarówno mojej osoby, jak i moich
          córek.
          W czasie szkoły podstawowej chłopcy starali się obmacywać
          dziewczyny, miałam taki przypadek i chłopak dostał w gębe. ALE w
          tych czasach to nie wystarczy!!! Wtedy tak a teraz taki drań myśli
          że jemu wszystko wolno. A dlaczego z 10 latką bo jest słabsza niż
          jego rówieśniczki i tylko się popłacze i nie zrobi afery. Będzie
          zastraszona i będzie cicho. Przecież lepsze korzyści miałby z
          rówieśniczki - ale bezpieczniej z dzieckiem....

          W odpowiedzi co z Ciebie wyrosło - potwierdzę Nicko. Z dziewczyn
          które były macane dorastały "lekko się prowadzące - polubiły zabawy
          w doktora" a nawet nie jedna w dziwkę

          Uświadamiaj córkę jak chcesz
          • Gość: knih Re: JAK śmiesz idiotko MNIE obrażać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 14:04
            Chyba cię poniosło, wariatko... Odwracasz kota do góry ogonem.
            • Gość: minik Re: JAK śmiesz idiotko MNIE obrażać IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 21:40
              kot ma ogon u góry w pozycji normalnej :)) zapraszam do podstawówki
          • gniewomierz Re: JAK śmiesz idiotko MNIE obrażać 08.08.08, 14:08
            > W czasie szkoły podstawowej chłopcy starali się obmacywać
            > dziewczyny, miałam taki przypadek i chłopak dostał w gębe. ALE w
            > tych czasach to nie wystarczy!!! Wtedy tak a teraz taki drań myśli
            > że jemu wszystko wolno.

            Co takiego się zmieniło, że kiedyś było tak a teraz jest inaczej? Ludzie zawsze
            byli tacy sami...
      • Gość: 4g63 Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: 213.77.0.* 08.08.08, 11:24
        dziewczyny lubią być obmacywane, bo to przyjemne, tylko że jak się im klepie wszędzie wokół jakie to złe, grzeszne straszne i niedobre, to nie dziewne że potem takie komentarze na forum ktoś wyklawiaturza... klecha z ambony zrobił mu wodę z mózgu i teraz takie skutki niestety...
    • n0e2008 cała prawda 08.08.08, 09:26
      zgadzam się z niektórymi przedmówcami. winą, tak jak i w wielu innych
      przypadkach, nie jest bezstresowe wychowanie tylko BRAK WYCHOWANIA. wielu
      rodziców ma w d_pie co robią ich dzieci, sami robią nadgodziny w pracy żeby się
      tylko nachapać... z dziećmi nie umieją rozmawiać i nawet nie próbują. rozmowy
      ograniczają się do "co tam w szkole" i "odrobiłeś już lekcje?". a gdzie WIĘŹ z
      dziećmi, wspólne spędzanie czasu, w tym rozmowy? nic dziwnego, że jak
      nastolatkowi brak zainteresowania ze strony rodziców to poszuka zainteresowania
      ze strony grupy rówieśniczej - która może być już odpowiednio zdemoralizowana.
    • Gość: Gość Należy zadać pytanie: IP: *.bsk.vectranet.pl 08.08.08, 09:36
      gdzie byli opiekunowie, co robili wychowawcy, jak mogło do tego dojść?
      • Gość: Ala No to mamy kolejny CUD Donalda TUSKA.. Brawo !! IP: 217.96.27.* 08.08.08, 09:41
        ale co sie dziwic, jak PO kreci lody, to i kolonistom chce sie
        lodów ..
        • Gość: leks Walnij się kobieto patelnią w łeb IP: *.szczecin.mm.pl 08.08.08, 09:56
          Bo Ci się chyba coś we łbie przestawiło i wykwakujesz jak te kaczki i kaczory na
          internetowych forach te wszystkie bzdury! Co ma babo do tego PO?! Każdy wypadek,
          każde co to takie ludzie jak ty siedzące całymi dniami przed komputerem co się
          nudzą i nie mają co robić - leniwce siedzą tu i wypisują takie farmozony jakoby
          temu, że meteoryt jakiś z nieba spadł było winne PO, PIS czy PSL. Ludzie co wam
          się stało ?! Lepiej idźcie do roboty, a nie gadacie takie pierdoły - w głowach
          wam się poprzewracało !!!
          • Gość: as Re: Walnij się kobieto patelnią w łeb IP: 85.219.206.* 08.08.08, 10:37
            o ile wiem PO znosi mundurki i wprowadza 6 latki do szkoły z 12
            latkami na efekty patologii nie bedziemy musieli długo czekać
            zapewniam cię
            • Gość: marian a co maja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:12
              to tego mundurki, glupia pid-do?

    • tersta Piękne katolickie wychowanie. A babcia... 08.08.08, 09:44
      tego "zdolnego" wnusia pewnie działa aktywnie u Rydzyka?
      • bydlo_prof_wb Jedno pewne... 08.08.08, 11:39
        mianowicie to, że przygłupy jak Ty, katolickiego wychowania nie
        mają, u o. Rydzyka nie działają i katechez z RM nie słuchają.
        Nazywają ich bezbożnikami..
        __________

        Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, kłamca, oszust
        intelektualny (Zbigniew Herbert)
      • Gość: pubusk_ Re: Piękne katolickie wychowanie. A babcia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:51
        Czytając Twój komentarz zastanawiam się, czy jesteś chory czy może raczej głupi?
        Zakładając, że to drugie jest też formą choroby... życzę powrotu do zdrowia
        psychicznego.
      • aurora-83 Re: Piękne katolickie wychowanie. A babcia... 08.08.08, 14:21
        tersta napisała:

        > tego "zdolnego" wnusia pewnie działa aktywnie u Rydzyka?

        to ze wiekszosc naszego spoleczenstwa deklaruje sie jako "katolik",
        to jeszcze nie znaczy ze ma pojecie o swojej wierze glebsze niz
        wyniesione z podstawowki i wychowuje dzieci po katolicku... nie ma
        to jak sprowadzanie kazdego tematu na ten sam tor... zeby nie bylo -
        jestem katoliczka oraz anty-fanka ojca dyrektora
    • czerwony_burzuj Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sprawę 08.08.08, 09:44
      Rodzice dziewczynki mieszając w sprawę policję wykazali się beznadziejną
      głupotą. Nie trzeba chyba nikomu uświadamiać jakim stresem dla
      dziesięcioletniego dzieciaka jest kontakt z policją, badania lekarskie (które
      oczywiście nie wykazały gwałtu), w perspektywie być może składanie zeznań przed
      sądem. Trauma psychiczna u dzieci w tego typu przypadkach bierze się w
      większości przypadków nie tyle z z samego kontaktu o charakterze seksualnym,
      lecz z jego następstw, przekonaniu o tym, że stało się coś strasznego itp.
      Dlatego najlepszym rozwiązaniem było ograniczenie działań do pogrożenia
      14-letniemu gnojkowi przez ojca dziewczynki i poważna rozmowa z samą
      zainteresowaną i zarządem obozu.
      Niestety w naszych paranoicznych czasach wyolbrzymia się takie sprawy a wszelkie
      próby polemiki na ten temat kończą się linczem na osobie mającej odmienne zdanie
      od tzw. mainstreamu.

      • Gość: hmm Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: *.stalprodukt.pl 08.08.08, 10:15
        chyba jesteś pedofilem i robisz sobie "grunt" 14 latek dobrze wie co robi, i jak
        go teraz nie ustawisz na pozostałe życie to zostanie co najmniej gwałcicielem. A
        tak ma jasny sygnał ze takie działania są niezgodne z prawem.
        • czerwony_burzuj Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp 08.08.08, 10:26
          Gość portalu: hmm napisał(a):

          > chyba jesteś pedofilem i robisz sobie "grunt" 14 latek dobrze wie co robi, i ja
          > k
          > go teraz nie ustawisz na pozostałe życie to zostanie co najmniej gwałcicielem.
          > A
          > tak ma jasny sygnał ze takie działania są niezgodne z prawem.

          Fascynuje mnie rozumowanie takich ludzi jak ty. Z jednej strony 14-latek
          doskonale wie co robi i powinien ponieść konsekwencje swojego zachowania a z
          drugiej strony puszczająca się 14-latka nie wie co robi, jest niewinną dziecinką
          a dla dobra jej wrażliwej psychiki potencjalnych klientów należy napiętnować i
          wsadzić na wiele lat za kratki.
          Ot, hipokryzja pełną parą i głupota ludzi mających skrzywienie na punkcie
          molestowania, pedofilów itp. Miał rację Janusz Korwin-Mikke pisząc o tym, że
          większość społeczeństwa to durnie.
      • Gość: Nick Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: *.wbs.ssh.gliwice.pl 08.08.08, 11:26
        Uprawiasz "pozytywną pedofilię"? Może żeby nie stresować chłopaka to ta
        dziewczynka powinna go przeprosić, wtedy pogrozimy jej palcem, że go
        sprowokowała i będzie po sprawie.
        • czerwony_burzuj Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp 08.08.08, 13:19
          Gdzie tu widzisz uprawianie "pozytywnej pedofilii" i co to właściwie znaczy? Do
          tej pory wydawało mi się, że p. to pojęcie neutralne.
          • Gość: czerwony porabancu Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: 213.190.139.* 08.08.08, 14:42
            Jakiekolwiek napastowanie seksualne powinno byc karalne z cala
            surowoscia. Wyobraz sobie czerwony_burzuju, ze dzwoni do Ciebie
            Twoja zona z placzem, ze wlasnie zostala zgwalcona i nie wie co ma
            teraz zrobic, ze lezy we krwi na ulicy...
            Nie zycze Ci takiej sytuacji w zadnym wypadku.
            Przestan sie wypowiadac, bo zaczynasz irytowac ludzi. Tym gnojkom
            powinno dac sie po lapach i to baaardzo bolesnie. Bo jak nie, to kto
            wie co w przyszlosci zrobia...
          • Gość: czerwony porabancu Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: 213.190.139.* 08.08.08, 14:42
            Jakiekolwiek napastowanie seksualne powinno byc karalne z cala
            surowoscia. Wyobraz sobie czerwony_burzuju, ze dzwoni do Ciebie
            Twoja zona z placzem, ze wlasnie zostala zgwalcona i nie wie co ma
            teraz zrobic, ze lezy we krwi na ulicy...
            Nie zycze Ci takiej sytuacji w zadnym wypadku.
            Przestan sie wypowiadac, bo zaczynasz irytowac ludzi. Tym gnojkom
            powinno dac sie po lapach i to baaardzo bolesnie. Bo jak nie, to kto
            wie co w przyszlosci zrobia...
            • czerwony_burzuj Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp 08.08.08, 17:29
              Gość portalu: czerwony porabancu napisał(a):

              > Jakiekolwiek napastowanie seksualne powinno byc karalne z cala
              > surowoscia. Wyobraz sobie czerwony_burzuju, ze dzwoni do Ciebie
              > Twoja zona z placzem, ze wlasnie zostala zgwalcona i nie wie co ma
              > teraz zrobic, ze lezy we krwi na ulicy...
              > Nie zycze Ci takiej sytuacji w zadnym wypadku.

              Przykład jest chybiony. To tak jakbyś porównał spoliczkowanie kogoś do pchnięcia
              nożem. Z drugiej strony wyobraź sobie, że to Twój syn klepnął kogoś w tyłek (w
              tym wieku nie jest to nic nadzwyczajnego) a ktoś z tego powodu wywołał burzę w
              szklance wody.

              > Przestan sie wypowiadac, bo zaczynasz irytowac ludzi.

              Mnie też irytują wypowiedzi co poniektórych upośledzonych intelektualnie osób i
              nic na to nie poradzę...

              > Tym gnojkom powinno dac sie po lapach i to baaardzo bolesnie.

              Jeśli komuś stała się krzywda to jak najbardziej powinno się sprawców ukarać.
              Obawiam się jednak, że mamy kolejny przykład robienia burzy w szklance wody.
              Zamiast załatwiać tego typu sprawy dyskretnie robi się cyrk medialny. Kto na tym
              najbardziej ucierpi? Tego nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć.


      • Gość: czerwony czubku.. Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: 213.190.139.* 08.08.08, 14:38
        Ty chyba jestes jakis glupi czlowieku. Uwazam, ze Policja to jak
        najbardziej dobre wyjscie. A tak od siebie to jeszcze bym tych
        gnojow zmasakrowal po cichu.
        Tak sie zastanawiam, a moze ty sam lubiles na koloniach podotykac tu
        i owdzie, co? I dlatego najlepiej wyciszac wszystko, zeby nie bylo
        halasu..
        • czerwony_burzuj Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp 08.08.08, 17:39
          Gość portalu: czerwony czubku.. napisał(a):

          > Ty chyba jestes jakis glupi czlowieku. Uwazam, ze Policja to jak
          > najbardziej dobre wyjscie. A tak od siebie to jeszcze bym tych
          > gnojow zmasakrowal po cichu.
          > Tak sie zastanawiam, a moze ty sam lubiles na koloniach podotykac tu
          > i owdzie, co? I dlatego najlepiej wyciszac wszystko, zeby nie bylo
          > halasu..

          Radzę ochłonąć i zastanowić się kto z powodu mieszania w sprawę policji,
          rozdmuchania przez media na dłuższą metę ucierpi najbardziej... Z całą pewnością
          nie ten 14-letni przestępca seksualny.
      • Gość: ballo Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: *.autocom.pl 08.08.08, 15:46
        Jednak z punktu widzenia tej dziewczynki to koszmarne, że Gazeta Wyborcza o tym
        napisała. Wszyscy w jej klasie i szkole będą wiedzieli.
      • Gość: !@#$ Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: *.chello.pl 08.08.08, 16:37
        nie pleć głupstw, może dla dzieciakow ych wcale to nie jest pierwszy kontakt z policją, a napewno nie wśród ich rówiesników, w dodatku to owe dzieciaki mają jak na mój gust za mały kontakt z policją a niektóre rzeczy się bagatelizuje. Współczuję twojemu dziecku, bo płodzić to każdy może, niestety ...
        • Gość: xyzzy Rzeczywistość kontra Wyborcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 19:48
          Niestety. Pogadaj kiedyś z psychologieem, to może zrozumiesz, że konsekwencje
          są nieprzewidywalne. Szkoda dziewczynki, może mieć uraz na całe życie.
          Takie rzeczy się sporadycznie zdarzały, zdarzają i będą zdarzać (oby jak
          najrzadziej).. Jeśli byłeś kiedyś na koloniach, powinieneś wiedzieć, jakie tam
          są warunki i środowisko. Dużo dzieci, mało kadry, luźna atmosfera.

          14-letni chłopiec to krótko mówiąc szczyl. Niedoświadczony, a zatem głupi.
          Poprawnym rozwiązaniem jest klasyczne zlanie dupy lub odpowiedni opiernicz.
          Ewentualnie sprawdzenie opieki i jeśli konieczna, praca z pedagogiem. A nie
          pisanie o tym do gazety, czy w szczególności niepotrzebne badania. (Nie mam nic
          do wezwania policji)
          O ile chłopak nie jest z tzw. bandy młodzieżowej, to po prostu nie zdawał sobie
          sprawy, co robi. Wina jego rodziców...
      • Gość: ana23_85 Re: Beznadziejni rodzice - mieszanie policji w sp IP: 195.47.201.* 20.08.08, 20:28
        Dziwny jesteś bo gdyby to dotyczyło Twojego dziecka to też byś tak
        zareagował. Moim zdaniem dobrze postąpili.
    • Gość: Prof. Ciekawski Kto puszcza takie informacje do mediów? IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 09:58
      Najbardziej ciekawi to skąd media dowiadują się o takich "skandalach"? Od
      rodziców dziewczynki? Wątpię. Nie specjalnie im chyba zależy na takiej sławie.
      Zaraz pod domem pojawią się różne tvn-y, zacznie się szum i dziewczynka będzie
      miała przes.ane w szkole.
      Policja informuje o takich przypadkach? Jak?
      Ciekawe kto sprzedał cynk mediom i na tym zarobił?
      • aurora-83 Re: Kto puszcza takie informacje do mediów? 08.08.08, 14:24
        Gość portalu: Prof. Ciekawski napisał(a):

        > Najbardziej ciekawi to skąd media dowiadują się o
        takich "skandalach"? Od
        > rodziców dziewczynki? Wątpię. Nie specjalnie im chyba zależy na
        takiej sławie.
        > Zaraz pod domem pojawią się różne tvn-y, zacznie się szum i
        dziewczynka będzie
        > miała przes.ane w szkole.
        > Policja informuje o takich przypadkach? Jak?
        > Ciekawe kto sprzedał cynk mediom i na tym zarobił?

        To sie nazywa sezon ogorkowy...
    • kruk51 14-latek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 08.08.08, 09:58
      Skwitował bym to tak ! Takie są dzieci, jacy są ich rodzice. Właściwie
      nic nowego pod słońcem. Też ongiś byłem dzieckiem, młodzieńcem, kawale
      rem i też takie zaszłości miały miejsce. Też jeździłem na kolonie i też
      tam było wiele dzieci z różnych rodzin ale byli też wychowawcy. Ci wy
      chowawcy zajmowali się dziećmi w sposób odpowiedzialny. Po za tym bar
      dzo lubimy tanie i głupie sensacje. Artykuł w gazecie, policja, prokura
      tor,dochodzenie i afera polityczna. Kto jest winien, jaka opcja polity
      czna. A zajmować się własnymi dziećmi nie umiemy. Smutne !
      • Gość: dziki kręcimy pornola o co chodzi? IP: *.chello.pl 08.08.08, 10:14
        Jak szczeniak widzi na dziecięcym kąpielisku Dorotkę z cyckami na wierzchu,
        to potem będzie sam chciał zrobic sesję.
        W sprawie obrony cycków wyuzdanej ekscybicjionistki pół polski stanęło w
        obronie. To sie zdecydujcie.
      • aurora-83 Re: 14-latek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 08.08.08, 14:18
        ...smutne ale prawdziwe...
    • mal1950 Bardzo dobrze zrobili powiadamiając policję. Takie 08.08.08, 10:25
      zwyrodnienia trzeba tępić w zarodku. A co, mieli perswadować
      rodzicom, że źle wychowali synka. I co tamci by pewnie
      odpowiedzieli ? Żeby się od... od ich synunia, co najczęściej ma
      miejsce ? A tak, jak gó..arz przeżyje swoje (przesłuchania, strach,
      itp.) to może zakoduje sobie coś we łbie, że tak nie wolno.
      • czerwony_burzuj Re: Bardzo dobrze zrobili powiadamiając policję. 08.08.08, 10:28
        mal1950 napisał:

        > zwyrodnienia trzeba tępić w zarodku. A co, mieli perswadować
        > rodzicom, że źle wychowali synka. I co tamci by pewnie
        > odpowiedzieli ? Żeby się od... od ich synunia, co najczęściej ma
        > miejsce ? A tak, jak gó..arz przeżyje swoje (przesłuchania, strach,
        > itp.) to może zakoduje sobie coś we łbie, że tak nie wolno.

        Problem w tym, że wyleją dziecko z kąpielą. To samo przejdzie ich córcia a gdy
        dorośnie będzie miała uraz do seksu tłumaczony oczywiście molestowaniem w
        dzieciństwie. W popapranych czasach żyjemy.
    • primum_non takich gwałtów było miliony 08.08.08, 10:26
      Nie wiem,czy się coś zmieniło,czy był nagle jakimś potworem,bardzo
      wątpliwe.Jeśli się by to potwierdziło,to najwyższy czas przestać się rozmnażać
      "polacy".Jeśli chodzi o mój odbiór zdarzania,to pusty śmiech.
      • Gość: jene Re: takich gwałtów było miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 10:48
        Uważaj, bo Cię zlinczują albo nazwą pedofilem. W dzisiejszych czasach takie
        osoby, które mają odmienne zdanie na tematy związane z molestowaniem i pedofilią
        narażone są na najgorsze szykany.
    • irineo 14-latek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 08.08.08, 10:28
      dajcie jeszcze wiecej praw i jeszcze wiekszy dostęp do internetu
      • Gość: as Hall wprowadza 6 latków do szkoły IP: 85.219.206.* 08.08.08, 10:34
        sześciolatek i 12latek w jednej szkole zobaczycie co bedzie od 2009
        roku działo się w polskiej szkole.Czy hall odpowie za skrzywdzone
        dzieci
        • Gość: mate00sh Re: Hall wprowadza 6 latków do szkoły IP: 193.201.167.* 08.08.08, 13:35
          Gość portalu: as napisał(a):

          > sześciolatek i 12latek w jednej szkole zobaczycie co bedzie od 2009
          > roku działo się w polskiej szkole.Czy hall odpowie za skrzywdzone
          > dzieci

          A co to za problem? Do niedawna w jednej szkole uczyli się 7 i 15 latkowie i
          jakoś nie było z tym problemu.
          Moim zdaniem problemem jest wzrastająca degeneracja wśród dzieci. W podstawówce
          byłem kilkanaście lat temu i na prawdę nie do pomyślenia były przekleństwa w
          kierunku nauczyciela i tego typu zachowania.
          • aurora-83 Re: Hall wprowadza 6 latków do szkoły 08.08.08, 14:29
            Gość portalu: mate00sh napisał(a):

            > Gość portalu: as napisał(a):
            >
            > > sześciolatek i 12latek w jednej szkole zobaczycie co bedzie od
            2009
            > > roku działo się w polskiej szkole.Czy hall odpowie za skrzywdzone
            > > dzieci
            >
            > A co to za problem? Do niedawna w jednej szkole uczyli się 7 i 15
            latkowie i
            > jakoś nie było z tym problemu.
            > Moim zdaniem problemem jest wzrastająca degeneracja wśród dzieci.
            W podstawówce
            > byłem kilkanaście lat temu i na prawdę nie do pomyślenia były
            przekleństwa w
            > kierunku nauczyciela i tego typu zachowania.

            Ja tez zaczelam i skonczylam podstawowke we wspanialym
            bezgimnazjalnym systemie. Zacznijmy WYCHOWYWAC swoje dzieci a nie
            tylko je karmic i ubierac to nie bedzie strachu o 6-latki
          • beatrix13 Re: Hall wprowadza 6 latków do szkoły 08.08.08, 19:11
            Gość portalu: mate00sh napisał(a):

            > Gość portalu: as napisał(a):
            >
            > > sześciolatek i 12latek w jednej szkole zobaczycie co bedzie od
            2009
            > > roku działo się w polskiej szkole.Czy hall odpowie za skrzywdzone
            > > dzieci
            >
            ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
            a czy ty odpowiadasz za swoją głupotę? obecnie też są w szkołach 6
            latkowie w zerówkach , które od kilkudziesięciu lat juz funkcjonują
            w systemie szkolnictwa podstawowego
            przed powołaniem gimnazjów w 8 letnich szkołach podstawowych był
            przedział wieku od 6 do 15 lat
            więc nie zrzucaj winy na system szkolnictwa, bo winny jest konkretny
            mały zwyrodnialec, jego rodzice i pseudowychowawcy na kolonii,
            którzy nic nie widzieli , nic nie słyszeli, podobnie jak ci , którzy
            w Niechorzu "pilnowali" zaćpanych i pijanych kolonistów
      • rokets_w Re: 14-latek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 09.08.08, 09:57
        irineo napisał:

        > dajcie jeszcze wiecej praw i jeszcze wiekszy dostęp do internetu
        -------------------------------------------------------------------
        I tu z Tobą się zgadzam w całości.
        Tylko prawa dziecka i prawa dziecka. A ja się pytam gdzie są obowiązki dziecka
        czy ucznia? Matka czy ojciec przyłoży ścierka czy da klapsa to już larum no i
        prokurator wkracza. Nauczyciel krzyknie na dziecko i już prokurator w szkole.
        Nasz mądry rząd zrobił najgorsze bagno w relacji rodzice dzieci oraz nauczyciele
        dzieci. Jeżeli nie będzie respektu do nauczycieli i rodziców to nie dziwcie się
        ze będziemy mieli zdegenerowane społeczeństwo. Zapytam szanowny rząd czy do
        zmian w szkolnictwie czyli do 1990 roku były takie ekscesy w szkołach jak
        dzisiaj? czy uczniowie robili seks w czasie lekcji? czy uczniowie rzucali
        koszami na śmieci w nauczycieli?
        To co teraz się dzieje to jest na życzenie władz które ulegają idiotycznej
        unii. Uczeń ma się uczyć w szkole a nie robić to co robi dzisiejsza młodzież.
        Jeśli się tego nie zmieni to nie pomogą żadne pouczenia czy sądy niemogące
        niczrobić
    • cecora rupta co chceta 08.08.08, 10:52
      więc co chceta od szczawika?


      Przyszły wyborca PO albo SLD.
      • Gość: logik Re: rupta co chceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 11:03
        Twoja logika - a w zasadzie jej brak - tylko świadczy o Tobie.

        Wytłumacz to: niby gorsze wychowanie młodzieży, a poziom rozwoju kraju wyższy.
        Niby gorsze wychowanie młodzieży, a są lepiej wykształceni niż Ty. Niby gorsze
        wychowanie młodzieży, a kwitnie (u większości) pacyfistyczne pojejście do życia.

        Już widzisz co zrobił Ci z mózgu i kościół i ta partia, której klaszczesz nawet
        pośladkami? I to powtarzanie hasła, którego nawet nie rozumiesz i wypaczasz jego
        znaczenie. Jakbym słuchał swojego tatusia, 80-letniego miłośnika kaczek.
        • cecora Re: rupta co chceta 08.08.08, 11:31
          drogie dziecko, poziom wykształcenia nie ma nic wspólnego rozwojem a już w ogóle
          nie ma nic wspólnego z mądrością.
          Kiedyś ludzie prości niewykształceni mieli tzw mądrość życiową która nie
          pozwalała na takie zachowania.
          Dziecko dostało w skórę jak coś przeskrobało i potem pamiętało o tym by pewnych
          rzeczy nie robić.
          Teraz niby społeczeństwo mądrzejsze a nadal nie potrafi logicznie myśleć, nie
          potrafi wychować dzieci lub nie dać się oszukać przez ryżych cfaniaków a
          "mondre" gazety robią im wodę z mózgu.
    • Gość: matka Co za bzdety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 10:54
      Poziom emocjonalnego rozwoju 10-latki i 14-latka jest podobny. Któż z nas nie
      wygłupiał się w podstawówce i nie bawił się w lekarza, obmacywanki? Świat
      wywraca się do góry nogami. Cóż za paradoks: będą sądzić dziecko za seksualne
      przestępstwo w kraju, którego rozwój zapoczątkowało "pedofilne" małżeństwo
      Mieszka I (tyle, że to było w imię rzekomego Boga)
      Gdyby przydarzyło się to mojej córce najwyżej bym się uśmiechnęła - bo taki
      poziom zagrożenia w takich zabawch właśnie widzę jako matka i... pedagog. Ale
      dziennikarska pogoń za tanią sensacją a`la Fakt i Super Express bierze górę nad
      rozumem, nawet u zdecycowanej większości forumowiczów tutaj.
      • Gość: szpik usmiechnieta matka pedagog IP: 195.124.114.* 08.08.08, 11:04
        a jak kaza jej zrobic loda to tez sie bedziesz usmiechac ? albo
        wziac do reki ? napisz dokladnie gdzie jest granica Twojego durnego
        usmiechu
      • anika31 wychowcy 08.08.08, 11:17
        Mój syn 11 lat był na kolonii, pod pokojem chłopców mieszkał wychowawca, do
        którego regularnie co wieczór przychodziła jego dziewczyna, wychowawczyni grupy
        dziewcząt, syn po dwóch dniach zadzwonił i powiedział co się dzieje traktując to
        jako niezłą sensacje. Chłopcy nagminnie podsłuchiwali co sie w tamtym pokoju
        działo, no cóż nie były to opowieści z mchu i paproci tylko z Emmanuelle.
        Wytłumaczyłam mu że to dorośli ludzie, że nie należy się interesować itd. no bo
        niby co miałam zrobić zadzwonić do TVN czy donieść do kierownika kolonii.
        Poradziłam synowi żeby wieczorem puszczali sobie muzykę i się zajęli sobą a nie
        dorosłymi. Dzieci są podobne do nas, tez rozrabialiśmy jak ja sobie przypomnę co
        sie działo to niejeden artykuł prasowy z tego można napisać, ale z drugiej
        strony dorośli nie mają teraz takiego autorytetu ja kiedyś. Dzieci nie szanują
        nauczycieli i wychowawców. Ten brak szacunku wynika w dużej mierze tego że ich
        rodzice nie mają autorytetu często podważają autorytet innych dorosłych w tym
        nauczycieli i wychowawców.
      • p.o.box.77 Re: świat się zmienia pani pedagog 08.08.08, 11:22
        proponuję zapoznanie sie z twórczością pozaszkolną dzieci za
        pośrednictwem portalu youtube.

        za moich czasów niedopuszczalnym były "przebieranki" w "męskim"
        gronie, udawanie stosunku płciowego przez dwóch chłopców i to w
        asyście "przyjaciół"... udawanie wytrysku itd

        jeżeli pani uważa, że takie zabawy są dopuszczalne w wieku 10 -13
        lat, to gratuluję zimnej krwi. Mam nadzieję, że pani nie uczy w
        szkole, do której będzie uczęszczał mój syn.
        • anika31 Re: świat się zmienia pani pedagog 08.08.08, 11:29
          proponuję kupić pierwszą z brzegu gazetę adresowaną do dzieci w wieku 10 - 14
          lat........... komercyjną oczywiście, dziewczynki są tam traktowane w sposób
          przedmiotowy jako potencjalne obiekty seksualne, uczy sie podnoszenia własnej
          atrakcyjności wizualnej. Posiadanie dokładnie takk "posiadanie" chłopaka jak
          dobro wyższe, a osoby spoza "towarzystwa" jako nieudaczniki których "nikt nie
          chce" więc czego się dzieci czepiacie zajmijcie sie dorosłymi
          • aurora-83 Re: świat się zmienia pani pedagog 08.08.08, 14:33
            anika31 napisała:

            > proponuję kupić pierwszą z brzegu gazetę adresowaną do dzieci w
            wieku 10 - 14
            > lat........... komercyjną oczywiście, dziewczynki są tam
            traktowane w sposób
            > przedmiotowy jako potencjalne obiekty seksualne, uczy sie
            podnoszenia własnej
            > atrakcyjności wizualnej. Posiadanie dokładnie takk "posiadanie"
            chłopaka jak
            > dobro wyższe, a osoby spoza "towarzystwa" jako nieudaczniki
            których "nikt nie
            > chce" więc czego się dzieci czepiacie zajmijcie sie dorosłymi

            BRAWO BRAWO BRAWO!!!!
        • Gość: tade Re: świat się zmienia pani pedagog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:28
          p.o.box.77 napisał:

          > za moich czasów niedopuszczalnym były "przebieranki" w "męskim"
          > gronie, udawanie stosunku płciowego przez dwóch chłopców i to w
          > asyście "przyjaciół"... udawanie wytrysku itd

          Ciekawe. Za moich czasów (rocznik 1979) było to na porządku dziennym. Udawanie
          homoseksualistów, symulowanie kopulacji itp. Z oczywistych względów nie trafiało
          do internetu, więc nie było medialne.
      • Gość: e Re: Co za bzdety IP: 194.159.181.* 08.08.08, 11:32
        mam nadzieje ze moje dzieci nigdy nie beda pod opieka takich
        pedagogow jak pani -to potwierdza moja opinie o wiekszosci polskich
        nauczycieli.. jak widze niewiele sie zmienilo od czasow kiedy ja
        jezdzilam na kolonie i wlasnie tacy pedagodzy jak pani byli
        opiekunami usmiechajacymi sie na widok "macania" tudziez sami
        swietni sie bawili sami "macajac"- same fakty nie widziane ale
        doswiadczone.
      • Gość: f1 Re: Co za bzdety IP: *.xdsl.centertel.pl 08.08.08, 11:58
        Poziom rozwoju podobny? Pani "pedagog", pomiędzy 14-letnim chłopcem a 10-letnią
        dziewczynką jest przepaść.
        Rzekomy bóg sprzed 1000 lat nie ma tu nic do rzeczy.
        • aurora-83 Re: Co za bzdety 08.08.08, 14:35
          Gość portalu: f1 napisał(a):

          > Poziom rozwoju podobny? Pani "pedagog", pomiędzy 14-letnim
          chłopcem a 10-letnią
          > dziewczynką jest przepaść.
          > Rzekomy bóg sprzed 1000 lat nie ma tu nic do rzeczy.

          moze w wypadku tej osoby "pedagog" to tylko ksywka... mam
          nadzieje... bo jak nie to... o zgrozo... jaka uczelnie konczyl
          ten "pedagog"???
      • Gość: Hurum Ty piszesz bzdety! IP: *.aster.pl 10.08.08, 07:00
        Jakie pedofilne małżeństwo Mieszka?!...
        Z Dąbrówką? On miał już swoje lata, a ona była nawet od niego
        starsza, co opisał Kosmas i inni kronikarze. Pisali, dokładnie, że w
        czasie zamęścia była już nieco "podstarzała".
        • beatrix13 Re: Ty piszesz bzdety! 10.08.08, 13:37
          chyba komus się pomyliło z małżenstwem Jagiełły z 14-letnią Jadwigą
    • janonet4 Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 08.08.08, 11:27

      • Gość: dziki Zemsta IP: *.chello.pl 08.08.08, 11:46
        Jakby , to mi zbescześcili córkę , to bym gnoja za..ł i jego ojca i wychowawce.
        Nawet jakbym miał za to ponieść karę.
        Honor rodziny , juz tylko u cyganów został.
    • cecora Bavo, Popcorn ect 08.08.08, 12:05

      Niemcy w gazetach przenoszą młodzieży odpowiednie wzorce.
      Foczki, suczki. mój pierwszy raz.
      Do tego fajna zabawa na Łudstok, luzz.
      • Gość: dsdss Re: Bavo, Popcorn ect IP: *.centertel.pl 08.08.08, 12:24
        ta gazete czytaja 10-13 latki, a ja tam widzialem kiedys poradnik jak zakladac
        prezerwatywe chlopakowi...
        • Gość: Matka_nastolatki Re: Bavo, Popcorn ect IP: *.adsl.hansenet.de 08.08.08, 12:58
          Chcialbym tez moc kupic taki poradnik. Brawo, ze ktos wreszcie mysli
          o wychowyniu seksualnym naszych dzieci, bo ani szkola, ani kosciol
          tego nie robi. Jakiz to byl tytul tego poradnika? Z gory dziekuje
          • aurora-83 Re: Bavo, Popcorn ect 08.08.08, 14:38
            Gość portalu: Matka_nastolatki napisał(a):

            > Chcialbym tez moc kupic taki poradnik. Brawo, ze ktos wreszcie
            mysli
            > o wychowyniu seksualnym naszych dzieci, bo ani szkola, ani kosciol
            > tego nie robi. Jakiz to byl tytul tego poradnika? Z gory dziekuje

            kobieto lecz sie, a jesli chcesz zeby twoj 13-letni sym umial
            zakladac gume to sama go naucz a nie zwalasz odpowiedzialnosc na
            szkole i caly swiat TO TY JESTES RODZICEM w pierwszej kolejnosci
            odpowiedzialnym za SWOJE dziecko, potem reszta.
      • Gość: foczka Re: Bavo, Popcorn ect IP: *.adsl.hansenet.de 08.08.08, 12:55
        Wes kolo i pie..i sie w czolo. Co ty wiesz o Lodstock, jak ty
        nawet nie wiesz jak to sie pisze
    • Gość: zecer 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:09
      przy takich doniesieniach zawsze zastanawiam się jak to faktycznie było: czy
      córka ujawniła tatusiowi to zdarzenie licząc na jego pomoc bo bała się tego
      14-latka czy po prostu wygadała się niechcący przy opowiadaniu ciekawych przygód
      z kolonii... Jeśli liczyła na pomoc to można tylko pogratulować ojcu relacji z
      córką i mieć nadzieję że ten 14-latek poniesie wymierne konsekwencje. Ale jeśli
      tatuś zrobił z igły widły to tylko pozazdrościć urodziwej i nad wiek wyrośniętej
      pociechy...
      • Gość: zatara Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: 157.25.9.* 08.08.08, 12:27
        I właśnie tu leży cały szkopuł....
        Tak naprawdę, o tym co się faktycznie stało wiedzą tylko te
        dzieciaki...
        • aurora-83 Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? 08.08.08, 14:40
          Gość portalu: zatara napisał(a):

          > I właśnie tu leży cały szkopuł....
          > Tak naprawdę, o tym co się faktycznie stało wiedzą tylko te
          > dzieciaki...

          ...szkopul nie lezy tylko jest :D
      • Gość: dziki Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.chello.pl 08.08.08, 12:28
        Zecer pisze o pogratulowaniu 10 letniego dziecka jako wyrośniętej dziewczyny.
        Jesteś zboczeńcem takim samym jak ten gnój ze swoja rodzina.
        Jeżeli 14 latek nie widzi nic zrożnego w tym co robi z dzieckiem to mu od razu
        trzeba jaja upier..ć przy samej głowie , bo potem będzie za późno .
        Spadaj kozojebcu z tego forum
        • Gość: zecer Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:21
          pamiętasz dziku jak nie tak dawno znaleziono pod Kielcami ciało "młodej kobiety"
          ? Potem okazało się że to 11-letnia Magda której wtedy wszyscy szukali.
        • Gość: lariusz Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 13:30
          Dziki, ciebie powinno się odizolować od społeczeństwa, boś agresywny i
          nieobliczalny. Możesz stanowić zagrożenie dla otoczenia...
      • Gość: luidor0 Re: 14-letek chciał zgwałcić dziesięciolatkę? IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.08, 22:59
        A moze było tak, że dziewczynka buchnęła się w chłopaku, ale on
        zlekceważył smarkatą i wymyśliła sobie zemstę?
        Badanie lekarskie nie potwierdziło "rewelacji".
        Trzeba poczekać na badania psychologów.
        Dzieci potrafią fantazjować.
        Dlaczego nie powiedziała tatusiowi od razu?
        Dlaczego mie powiedziała o tym wychowawczyni?
        Należałoby również wypytać jej koleżanki.
        Nie potępiajcie więc, jeżeli nie znacie całej prawdy......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka