Dodaj do ulubionych

Kielce i Radom

18.08.08, 23:24
Witam serdecznie mieszkańców Szczecina i pozdrawiam z Radomia.
Mam do was pytanie. Chce dowiedzieć się jak z perspektywy "trzeciej osoby"
odbieracie Kielce i Radom. Z czym kojarzycie sobie te miasta. Co wam sie w
nich podoba a co nie. Pytanie kieruje do wszystkich.


Pozdrawiam.



Proszę o komentarze
Obserwuj wątek
    • swantevit Re: Kielce i Radom 18.08.08, 23:46
      Radom kojazy mi sie z mauzerem ktory "nie klekotal"..
    • Gość: Czeźwy Kielce znam tylko z wiersza Witkacego IP: *.chello.pl 19.08.08, 00:03
      "Do przyjaciół gó..arzy"
      Stanisław Ignacy Witkiewicz

      Motto: Kto się za ten wiersz obraża
      Ten się sam za gó..arza uważa

      Przeglądam w myśli wszystkich mych przyjaciół twarze
      I myślę sobie, och psiakrew! czyż wszyscy są gó..arze?
      Ach, nie! Jest kilku wiernych, z tymi pojechałbym nawet do Kielc.
      A reszta? Ach, reszta, proszę pani, to jest gó.., wprost na szmelc.
      Pytacie mnie, czemu do Kielc, a nie do Afryki lub na Borneo?
      O, tam łatwiej przyjacielem być wśród tropikalnych puszcz,
      Niż gdy za ścianą woła ktoś: puszcz mnie pan, ach, puszcz.
      A pluskwy, ach, nietropikalne, mnożą się jak w aparacie tym ĄRoneo?.
      O, tak w ohydnej wszawości małego miastka,
      Gdy metafizyk głąb wypiera dowolna wprost namiastka,
      Gdzie zamiast uczuć wszelkich są tylko jakieś marne substytuty,
      A miłość dają tylko, ach, nieszczęsne prostetuty
      (Bo krzywych zabrakło już),
      A syf i tryper biegną w krok tuż, tuż,
      Gdzie zwykła dorożkarska buda zastąpi wszelkie narkotyki świata,
      I gdzie jedyne piękno jest: na zgniłych domkach jakaś, proszę pani, wieczorna, ta tak zwana,
      ach, poświata,
      I wszystko to na tle zupełnej nędzy
      W smrodzie u gospodyni jakiejś potwornej wprost jędzy,
      W ciągłej niepogodzie, co lepsza jest od słońca,
      Bo wtedy wszystko zda się bliskim już, ach, końca -
      Tak sobie wyobrażam Kielce, symbol, jako szczyt ohydy,
      I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.
      A może piękne to jest, ach, miasteczko, ach, i nawet miłe
      I niełatwo jest w nim złapać nawet kiłę...
      W każdym razie tam przyjacielem być i w tych warunkach
      Trudniej jest niż w afrykańskich najtropikalniejszych choćby wprost stosunkach.
      Gdy człowiek gębą sra,
      A tyłkiem podpatruje obroty gwiazd i mgławic dalekich spirale,
      Gdy mu muzyczka skądiś gra,
      A on gdzieś przy powale wydusza miliony pluskwich gniazd,
      Gdy beznadziejność dusi jak ohyda i śmierdząca zmora,
      Gdy człowiek sobie siebie widzi jako cuchnącego własnym sosem, ach, potwora -
      Może to wszystko przejdzie, ach, a może nie,
      W każdym razie to jest wszystko bardzo fe.
      A do tego napisane nie krwią a gównem, bardzo źle.
      Ja nie chcę tego, nie, nie, nie!
      Tak sobie wyobrażam Kielce, symbol, jako szczyt ohydy,
      I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.
      -------------

      Ale podejrzewam, że od czasów Witkacego sporo się w Kielcach zmieniło :)
      • Gość: mazzy Re: Kielce znam tylko z wiersza Witkacego IP: *.chello.pl 19.08.08, 00:23
        Dowódca Antoni Heda Szary odbił kilkuset więźniów z ubowskiego więzienia w
        Kielcach.w 45r. Właśnie była rocznica , ale w przekaziorach o tym jak zwykle mało.
        Ciekawy Teatr z wielką przeszłością w parku nad stawem czas jakby się zatrzymał
        i ma się wrażenie, że idzie tam alejką młody Żeromski.
        Jak jestem w Kielcach muszę koniecznie zobaczyć Kadzielnie.
        Miło wspominam Pałac Zielińskiego.
        I oczywiście tam w Świętokrzyskim najlepsza partyzantka, Radom znam mało
        Poza pięknymi ludźmi , są też kanalie jak ci z SLD, Jagiełły , Długosze i reszta
        mafii , wszak to okręg scyzoryków, nazwa sama z siebie się nie wzięła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka