taszimi
01.09.08, 21:34
wydaje mi się, że zamiast znów wieszać psy na kimś, kto próbuje jakoś ożywić to miasto - powinno zastanowić się jak to robić skuteczniej, albo jak zabezpieczyć interesy miasta w przypadku sponsorowania podobnych przedsięwzięć w przyszłości.
impreza na wypaliła pod względem frekwencji - fakt, bo właściwie nie była wcale rozpropagowana.
ale może ze względu na, jakby nie patrzeć niszowość prezentowanej tam muzyki, większa promocja nie przełożyłaby się na ileś razy większą frekwencję?
trudno to ocenić, zawsze można gdybać i roztrząsać.
przyznaję się też, że trudno mi o obiektywizm w tej sytuacji, bo byłam na tej imprezie i mimo widocznych gołym okiem niedociągnięć organizacyjnych uważam ją za udaną. i po reakcjach publiczności na występy artystów mogę wnosić, że większość z tego 1,5 tysiąca uczestniczących jest podobnego zdania.
a porównanie imprezy do koncertu Suzanne Vega - pewnie, można było równie dobrze zaprosić np Boney M albo Bajm - sukces komercyjny murowany.
tylko wydaje mi się, że jeśli Szczecin chciałby jakoś zaistnieć na mapie imprez w Polsce, imprez w pewien sposób oryginalnych i charakterystycznych, do jakich rangi urósł Open'er /ok, komercja do potęgi entej, ale ma swój klimat/ czy wspomniany przez autorkę OFF, to czasem trzeba ponieść ryzyko.
ile tej dotacji było? trzysta kilkadziesiąt tysięcy zł?
myślę, że po dokładniejszym przejrzeniu finansów miasta znalazłoby się całe mnóstwo o wiele bardziej "utopionych" przedsięwzięć - gdy mówimy o skali wydatków...
nie chcę nikogo usprawiedliwiać, nie znam szczegółów, nie widziałam wniosków przygotowanych przez organizatorów o to dofinansowanie, nie czytałam umowy /bo taka chyba musiała być?/. po prostu poczekajmy na rozliczenie. jeśli okaże się to konieczne - wyciągnąć konsekwencje - bo skoku na tę kasę nikt nie zrobił - ktoś podjął decyzję, ktoś się podpisał, a może tym samym nie zabezpieczył interesów sponsora tak jak powinien? i tu szukałabym pola do manewru, pola do lekcji na przyszłość.
a nie w całkowitym negowaniu wydawania miejskich pieniędzy na tego typu imprezy. tą metodą niczego w tym mieście nie będzie, bo zawsze będzie istniało ryzyko fiaska.
pozdrawiam.