Dodaj do ulubionych

VII LO - chyba nie istniało?

IP: *.unizeto.pl 22.01.02, 12:36
Dlaczego?
Bo do cholery nikt o Nim nie pisze.
Bracia i siostry zakonne odezwijcie się !!!
Czy zeżarł was nałóg alkoholizmu i pogoń za mamoną?
Ruszcie tyłki i paluchy na klawiaturę!

ps. J.W. dyr. Czesława Baran, takiej postawy aspołecznej
by nie tolerowała ;-P


Nieutulony w żalu.... ex-ex
Obserwuj wątek
    • Gość: dorota Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: 195.58.124.* 06.02.02, 12:36
      istnialo i we wspomnieniach dalej istnieje, i mowcie co chcecie ja
      uwilbialam Czesie.
    • Gość: ewa Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.astermedia.pl 13.02.02, 08:02
      istnialo i nie powiem zebym zle wspominala zarowno czesie jak i innych -TYLKO
      TE SPODNICZKI PRZED KOLANEM 10 CM ???to juz byla przesada
    • Gość: Jerry Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.ADSL.mnsi.net 27.02.02, 02:48
      Z VII liceum wywalili mnie uwazajac za niezdolnego.Pani polonistka Ziobro
      wysylala mnie do szefca zebyn prostowal kolki.Po tych wyczynach tatus moj
      poslal mnie do szkoly zasadniczej. W sumie zdalem mature a pozniej dostalem
      sie na studia i jestem panem magistrem .Na studiach spotkalem corke mojej
      polonistki P.Ziobro i tak sobie pomyslalem :Biedna kobieta poslala wlasna
      coreczke do SZEFCA .... Tak! racja ! VII liceum dla mine nie istnieje .
      • Gość: ex-ex Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.unizeto.pl 08.03.02, 10:11
        Gość portalu: Jerry napisał(a):

        > Z VII liceum wywalili mnie uwazajac za
        niezdolnego.Pani polonistka Ziobro
        > wysylala mnie do szefca zebyn prostowal kolki.Po tych
        wyczynach tatus moj
        > poslal mnie do szkoly zasadniczej. W sumie zdalem
        mature a pozniej dostalem
        > sie na studia i jestem panem magistrem .Na studiach
        spotkalem corke mojej
        > polonistki P.Ziobro i tak sobie pomyslalem :Biedna
        kobieta poslala wlasna
        > coreczke do SZEFCA .... Tak! racja ! VII liceum dla
        mine nie istnieje .


        No cóż...
        Oceniając wypowiedź Szanownego przedmówcy sądzę,
        że Pani Ziobro popełniła straszliwy błąd. Nawet szewc
        (szefc ?!) powinien znać poprwaną pisownię swojego
        zawodu. Więc chyba tylko kopać rowy...
        ps. mimo ukoczenia studiów wyższych (i nie tylko),
        dalej jestem człowiekiem, a nie "panem magistrem".
        ps2. Szanowny Kolego! Zastanów się co piszesz.
        Są ludzie, którzy mogliby Ciebie uznać za buraka
        (a może bóraka?).

        Wasz ex-ex
        • Gość: Jerry Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.ADSL.mnsi.net 17.03.02, 05:43
          Dodatek nadzwyczajny.
          Tak wiec 20 lat juz nie pisze w jezyku polskim.Ale nie jesten drobiazgowy i nie
          staram sie przylapac kogos na pomylce.Dopasc a potem celebrowac swoje
          zwyciestwo, pozostawiajac sedno sprawy gdzies na czwartym planie. Ale kolega ex-
          ex przeciez poczul sie szczesliwy!!!! Nareszcie mozna komus przykopac.Nareszcie
          mozna sie wyzyc.Ale frajda, prosze.Jestem zwyczajnym czlowiekiem, ( w domysle
          wybitnym) ale potknij sie tylko a juz Ci doloze.Zapamietasz mnie i pojdzie Ci w
          piety.Tak tak pamietam te atmosfere w VII LO.Zastraszanie, sianie paniki z byle
          powodu.Kazdy bal sie swojego cienia.Histeryczne sprawdznie dlugosci spodniczek
          i czegos tam jeszcze .Nic dziwnego sie kolega ex-ex z lezka w oku wspomina te
          szkole,przeciez dla niego to "takie fajne"lata.Dobra nauke dostal, moze i dzis
          uzywa sztuczek ze swojego ukochanego liceum i dokopuje swoim kolegom w
          pracy.Probke swoich mozliwosci przeciez juz pokazal w liscie do mnie. Mam do
          Ciebie ex-ex zla wiadomosc.Juz nie bede wiecej pisal o tej strasznej szkole, a
          Tobie niestety niewielu tez odpisalo.Dlaczego? Bo ta szkola podobnie jak i Ty
          jest smutnym, zlosliwym i pozbawionym humoru pogorzeliskiem .
          Jezeli mi nie wierzysz poczytaj sobie entuzjastyczne wypowiedzi uczniow innych
          szkol. Mnie natomiast masz okazje przykopac jeszcze raz, poniewaz nie dbam o to
          jak pisze,ale o fakt co pisze czego rowniez brakowalo w VII LO.
        • Gość: Krzysiek Re: VII LO - nie istniało!!!!!! IP: *.ADSL.mnsi.net 08.04.02, 04:40
          Gość portalu: ex-ex napisał(a):

          > Gość portalu: Jerry napisał(a):
          >
          > > Z VII liceum wywalili mnie uwazajac za
          > niezdolnego.Pani polonistka Ziobro
          > > wysylala mnie do szefca zebyn prostowal kolki.Po tych
          > wyczynach tatus moj
          > > poslal mnie do szkoly zasadniczej. W sumie zdalem
          > mature a pozniej dostalem
          > > sie na studia i jestem panem magistrem .Na studiach
          > spotkalem corke mojej
          > > polonistki P.Ziobro i tak sobie pomyslalem :Biedna
          > kobieta poslala wlasna
          > > coreczke do SZEFCA .... Tak! racja ! VII liceum dla
          > mine nie istnieje .
          >
          >
          > No cóż...
          > Oceniając wypowiedź Szanownego przedmówcy sądzę,
          > że Pani Ziobro popełniła straszliwy błąd. Nawet szewc
          > (szefc ?!) powinien znać poprwaną pisownię swojego
          > zawodu. Więc chyba tylko kopać rowy...
          > ps. mimo ukoczenia studiów wyższych (i nie tylko),
          > dalej jestem człowiekiem, a nie "panem magistrem".
          > ps2. Szanowny Kolego! Zastanów się co piszesz.
          > Są ludzie, którzy mogliby Ciebie uznać za buraka
          > (a może bóraka?).
          >
          > Wasz ex-ex

          Wiesz EX - EX trzymaj sie tematu. Ciekaw jestem czy sam nie robisz bykow. Czuje
          u Ciebie jakis kompleks.Wygalda mi na to, ze ta szkola to ostatnia jaka
          zrobiles.Moja dziewczyna chodzila w tym czasie do 7 LO i ciagle plakala, ze to
          jakis zaklad poprawczy a nie szkola .

          Krzys
    • Gość: USA Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.ADSL.mnsi.net 17.03.02, 04:15
      DO EX- EX
      Drogi przyjacielu.Niestety, nie mieszkam juz od lat w kraju nad Wisla i jezyk
      ktorym posluguje sie na codzien nie jest jezykiem P.Ziobro.Wybacz mi blad
      ortograficzny, ale nie blad merytoryczny.Wcale bym sie nie zdziwil gdyby ktos
      zaoral wspomnienia po VII LO i zasial na nim cale pole burakow.Bylby to
      prawdziwy cud gospodarczy w tym rejonie.
      • Gość: Cyniu Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.intranet.salsa.pl 19.03.02, 20:17
        Ile w Was goryczy!!! Nasze LO nigdy nie było "topowe" i każdy o tym wiedział.A
        przecież spedziliśmy w nim nasz najlepszy beztroski okres życia. Ja miałem
        przyjemność uczęszczać do tego liceum tylko przez chwilę. Poznałem tam wielu
        fajnych ludzi. W żadnym liceum do którego miałem okazje chodzić nie było tyle
        luzu. A te historie ze spódniczkami to tylko koloryt tak chętnie wspominany po
        latach. W innych szkołach do których miałem okazję uczęszczać też były podobne
        dziwactwa.
        A kolegę od "rolnictwa" zachęcam do refleksji. Nie trzeba niczego orać , trzeba
        budować.
        • Gość: Jerry Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.ADSL.mnsi.net 20.03.02, 03:48
          Do Cynia.Napisalem tylo swoja opinie i dostalem kopa.Poniewaz nie lubie jak sie
          kopie za opinie,odbilem pilecczke w druga strone. Sam bys tak zrobil.
        • Gość: dorota Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: 195.58.124.* 21.03.02, 11:27
          Cyniu masz racje, za duzo w nich goryczy a moze kompleksow ?,
          zgadzam sie z Toba, lata (4) spedzone w "siodemce" byly piekne i
          wspominan je czesto. Moze dlatego ze nie mieszkam juz od dawna w
          kraju i przkonalam sie tutaj, na polnocy, ze ta szkola nie byla zla.
          To czego nauczylam sie w siodemce; wiedza, wyksztalcenie, umiejetnosci itp
          pomogly mi duzo w starcie zawodowym za granica.
          Pomimo ze Czesia byla tzw typowym produktem komunistycznym, ale nie w 100%,
          mozna bylo przezyc.





    • Gość: Agnieszk Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.ADSL.mnsi.net 21.03.02, 16:50
      ucieklam z tej szkoly po roku.Jerry ma racje, to nie dla ludzi.
    • Gość: Dominik Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.ADSL.mnsi.net 26.03.02, 00:59
      Jerry nie ludz sie ,oni beda bronic tego "Kukulczego gniazda" zawsze.Pamiec
      zanika i wydaje im sie ze to byla fajna buda.Oj pamietam, zwiewalem juz po 2
      klasie .Skonczylem LO numer 2 a studia w Berlinie Zachodnim (wowczas).
      Zycze dzieciakom w Polsce zeby juz nigdy nie musialy chodzic do takiej szkoly
      jak ta.
      Jerry ja tez jestem z natury WOLNYM CZLOWIEKIEM. Ciao
    • Gość: Cyniu Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 10:31
      Przyszła mi do głowy taka myśl. Szkoła to ludzie a nie budynek. Zastanówmy się
      co dzisiaj robią absolwenci?
      Na pierwszy ogień: "Federowicz", "Minolta", "Playboy".
      • Gość: Roman Re: VII LO nie istniało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ADSL.mnsi.net 25.05.02, 19:28
        Gość portalu: Cyniu napisał(a):

        Daj sobie spokoj chlopie.To byl horror ktorego nie chce pamietac.

        > Przyszła mi do głowy taka myśl. Szkoła to ludzie a nie budynek. Zastanówmy się
        > co dzisiaj robią absolwenci?
        > Na pierwszy ogień: "Federowicz", "Minolta", "Playboy".

      • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 10:20
        dobry pomysl, fderowiczow znalem osobiscie, poniewaz sam z pogodna, moze inne
        nazwiska? konczylem w 1977, klasa francuska
    • Gość: spik Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: 62.233.145.* 26.05.02, 13:15
      Istaniało jak najbardziej. Chodziło do niego kilka przypałów a największym z
      nich był chyba Siusiak. Kto go jeszcze pamięta ?
      Poza tym znałem tam jednego "garowego" - Debila. Nie wspomnę już o swoim
      kolesiu - literacie Bizonie.
      Strzałka
    • Gość: mac Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl 29.05.02, 11:41
      Gość portalu: ex-ex napisał(a):

      > Dlaczego?
      > Bo do cholery nikt o Nim nie pisze.
      > Bracia i siostry zakonne odezwijcie się !!!
      > Czy zeżarł was nałóg alkoholizmu i pogoń za mamoną?
      > Ruszcie tyłki i paluchy na klawiaturę!
      >
      > ps. J.W. dyr. Czesława Baran, takiej postawy aspołecznej
      > by nie tolerowała ;-P
      >
      >
      > Nieutulony w żalu.... ex-ex

    • Gość: ola Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl 04.06.02, 23:04
      Bez przesady nie było tak żle,ale za to trochę inaczej niż gdzie
      indziej.Zresztą każdy kto tam szedł wiedział co robi.Ja chodziłam gdy dyr.była
      Baranowa,a uczyli
      np.Klimas,Ciszyk,Szadokierska,Brzycka,Sobków,Cielecki,Ziobro,Weckwerth,Karaimow,
      Fafera.....Kto pamięta?
      • Gość: jerzy Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.osowo.pl 22.06.02, 22:14
        Gość portalu: ola napisał(a):

        > Bez przesady nie było tak żle,>
        >>>Klimas,Ciszyk,Szadokierska,Brzycka,Sobków,Cielecki,Ziobro,Weckwerth,
        >

        Klimas / organizowała wieczorki poetyckie/ polonistka. Brzycka no zawsze ten
        straszny rosyjski. Cielecki , jak nam się podobały jego zbiory widokówek które co
        jakiś czas trzeba było uzupełniać.

        A te piękne parady przed 1/majem . ??? A były to czasy kiedy jeszcze podstawówka
        była ( SP - 6 ) i Studium Pedagogiczne. Wtedy mieli praktyki studenci i to były
        jaja. O Danielewiczu , Łopacińskim od sportu nikt nie pamięta / a piłka ręczna
        królowała. Ach te czasy ( w końcu to była młodość ) i to się pamięta a tym co nie
        wyszło i tak bywa. Ja też skończyłem ze średnich Ekonomika bo tam nie
        dosiedziałem. Oj bym zapomniał !!! / ?? A o woźnej nikt nie pamięta, która Panią
        Baran wspomagała (chyba Szpryngier). TO BYŁY CZASY , OCH !!!


        • Gość: JERZY Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.osowo.pl 22.06.02, 22:15
          Gość portalu: ola napisał(a):

          > Bez przesady nie było tak żle,>
          >>>Klimas,Ciszyk,Szadokierska,Brzycka,Sobków,Cielecki,Ziobro,Weckwerth,
          >

          Klimas / organizowała wieczorki poetyckie/ polonistka. Brzycka no zawsze ten
          straszny rosyjski. Cielecki , jak nam się podobały jego zbiory widokówek które
          co
          jakiś czas trzeba było uzupełniać.

          A te piękne parady przed 1/majem . ??? A były to czasy kiedy jeszcze
          podstawówka
          była ( SP - 6 ) i Studium Pedagogiczne. Wtedy mieli praktyki studenci i to były
          jaja. O Danielewiczu , Łopacińskim od sportu nikt nie pamięta / a piłka ręczna
          królowała. Ach te czasy ( w końcu to była młodość ) i to się pamięta a tym co
          nie
          wyszło i tak bywa. Ja też skończyłem ze średnich Ekonomika bo tam nie
          dosiedziałem. Oj bym zapomniał !!! / ?? A o woźnej nikt nie pamięta, która
          Panią
          Baran wspomagała (chyba Szpryngier). TO BYŁY CZASY , OCH !!!



      • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 10:23
        Gość portalu: ola napisał(a):

        > Bez przesady nie było tak żle,ale za to trochę inaczej niż gdzie
        > indziej.Zresztą każdy kto tam szedł wiedział co robi.Ja chodziłam gdy dyr.była
        > Baranowa,a uczyli
        > np.Klimas,Ciszyk,Szadokierska,Brzycka,Sobków,Cielecki,Ziobro,Weckwerth,Karaimow
        > ,
        > Fafera.....Kto pamięta?



        Halo Olu, wszystkie te nazwiska sa mi znane, kiedy i do jakiej klasy chodzilas
        wtedy, ja robilem Mature w 1977
        • Gość: ola Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 30.06.02, 16:11
          Maturę miałam w 1978,chodziłam do klasy ogólnej IVe
          • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 16:50
            wyglada na to ze bylas w klasie rok nizej, ja bylem w 4b, tam bylo tylko 4
            chlopakow, waldek urbaniak, darek morawczynski, krzysiek kowalski i przemek j.,
            to wlasnie ja. Przypominasz sobie kogokolwiek z nas?
            • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 16:53
              j.ploski mielismy z Czesia Baran, Historie z Pania Czerniatowicz, Bilogie z
              Panem Sarosiek (wicedyrektor?), Chemie z Paluchem.
            • Gość: ola Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 30.06.02, 17:01
              Przykro mi ,ale nie pamiętam.Mimo to wierzę,że może odezwa się jeszcze i inne
              osoby.Swoją drogą to nie wiem czemu w VII-mce nie ma spotkań dawnych
              roczników.Zazdroszczę innym ogólniakom.Acha,jeszcze jedno -na imię mam Laura.
              • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 17:13
                bylo takie spotkanie bodajze w 1994 roku klasy 4f mojego rocznika, bralem nawet
                udzial, my spotkalismy sie, ale tylko "chlopcy" przed tygodniem w lagowie, ci
                czterej o ktorych poprzednio byla mowa, jesli zechcesz przysle Ci zdjecie przez
                e-mail(musialabys mi podac), zobaczysz jak dzisiaj wydladamy, zdjecie szkolne
                mozna zobaczyc na mojej malej stronie www.lundstedt.de
                • Gość: ola Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 30.06.02, 17:37
                  Obejrzałam zdjęcia,ale dalej nic.Adres lausyr@wp.pl
                  • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 18:08
                    zdjecia poslalem mailem
                    • Gość: ola Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 30.06.02, 18:29
                      Dzięki.
                    • Gość: ola Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 30.06.02, 21:36
                      Obejrzałam zdjęcia ze studniówki-twarze kilku dziewczyn wyglądaja
                      znajomo ,np.na dole zdjecia siedzi po prawej stronie jako druga-chyba-
                      Basia,która wyszła za Waldka.No ,ale może się myle?
                      • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 01.07.02, 19:13
                        zgadza sie. okolo 4 lat temu spotkalem Basie Rochalska (nazwisko rodowe)
                        pracowala wtedy w ksiegarni przy Mickiewicza, naprzeciw komisariatu.
            • Gość: dorota Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: SVWPROX* / 195.58.124.* 01.07.02, 13:23
              Przemek widzialam Ciebie a raczej Twoje zdjecie, tyle lat ale chyba
              poznalibysmy sie na ulicy. Dorota, zgadnij ktora, bylysmy cztery.
              • Gość: dorota Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: SVWPROX* / 195.58.124.* 01.07.02, 13:35
                I siebie na zdjeciu grupowym tez znalazlam ( lezka w oczku )
              • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 01.07.02, 19:15
                typuje na Dorote Fabianska z Paryza!?
                • Gość: dorota Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: SVWPROX* / 195.58.124.* 02.07.02, 08:00
                  Przykro mi ale nie, i my bylysmy 3 a nie 4, wczoraj byl moj pierwszy dzien
                  pracy po urlopie nic dziwnego ze nie moglam sie nas " Dorot " doliczyc.
                  Ja myslalam ze D.F wrocila do Polski, jak checz to podaj mi swoj mail
                  to ujawnie sie. bedziesz zaskoczony.
                  • Gość: bernard Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.bund.de 02.07.02, 14:03
                    bernhard@lundstedt.com
    • Gość: Jakub Re: VII LO - nie istniało i nie istnieje ? IP: *.ADSL.mnsi.net 16.06.02, 02:44
      pustynia intelektualna i kuznia czerwonych pajakow.Jak mozna wspominac taki
      horror ."Normalny" swiat poznalem na studiach w Poznaniu.Pracuje w instytucie
      biologii morza BC Canada .
      • Gość: bernard Re: VII LO - nie istniało i nie istnieje ? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 01.07.02, 19:19
        Jakubie, my wspominamy Kolezanki i Kolegow, milych Nauczycieli, wszystko co
        godne wspomnienia, mysle ze budynki, organizacje i przeszle systemy polityczne
        nie sa tu interesujace. Przylacz sie do rozmowy, zdradz np. kiedy robiles
        mature itd.
        • Gość: Jakub Re: VII LO - nie istniało i nie istnieje ? IP: *.ADSL.mnsi.net 02.07.02, 19:26
          Do Bernard, wlasnie o tym mowie.Pustynia,snobizm,i zartute powietrze.Sorry ale
          nie bylo czym oddychac.Stad moja riposta .Ale moze dla Ciebie bylo
          wystarczajaco tlenu.Kazdy ma swoja dawke .
          • Gość: bernard do Jakuba IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 02.07.02, 21:21
            jakubie, mysle ze troche za bardzo generalizujesz, kazdy medal ma dwie strony,
            ja sie probuje koncentrowac na tych pozytywnych momentach. Obojetnie czy w
            Polsce, w 7-demce, wtedy, czy w NYC, w Köln, Moskwie itd. teraz, czy za lat 10,
            zawsze bedziesz spotykal na podobne sytuacje, na Dobrych i Zlych i na
            Obojetnych, tylko zycie jest na tej planecie jedno, a czasu mamy malo. Wydaje
            mi sie ze z tego czasu trzeba korzystac, nie zatrzymujac sie nad negatywami,
            raczej je omojajac, szukajac dobra i pogody ducha. Wolnosc zaczyna sie w
            glowie...niezaleznie od geofraficznego polozenia czy systemu politycznego.
            • Gość: Jakub Od Jakuba IP: *.ADSL.mnsi.net 03.07.02, 17:48
              Widze ze nie mozesz z tym zyc.Dla mnie to byla "bania" i to chcialem
              wyrazic.Dla innych paradise? Bywa .
            • Gość: Jerry US "Mile wspomnienia ":(((((( IP: *.ADSL.mnsi.net 03.07.02, 17:51
              Widze ze sa tacy ktorzy dziela moja opinie a rowniez sa tacy ktorych to
              boli.Hej ,kazdy ma opinie i nie mysle ze "galwanizowanie" odczuc to najlepszy
              pomysl.To jest uwaga do Benia :))))))
            • Gość: Jakub Do Jerrego IP: *.ADSL.mnsi.net 03.07.02, 17:56
              Jerry ja tez nie mam najlepszych wspomnien mimo faktu ze skonczylem te szkole w
              przeciwienstwie do Ciebie.Widze ze piszesz w tym szmym czasie.Gdzie mieszkasz w
              US? a 7 LO niech sobie dalej "istnieje".....
              • Gość: bernard Do Jerrego i Jakuba IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 03.07.02, 18:46
                czesc jerry i jakub, no z perspektywy USA wyglada ta historia z pewnoscia
                inaczej, inna punkt widzenia i ta ogromna odleglosc. Byc moze zyjac tam na
                stale powstaje w pod/swiadomosci/pewien odruch obronno-samozachowawczy, ktory
                te negatywne strony przeszlosci (w tym wypadku polskiej) stawia na plan
                pierwszy, pozytywy spycha w glebsze regiony, aby motywowac dalej to przeciez
                nie zawsze proste przetrwanie na obczyznie.
                • Gość: Jakub For Benio IP: *.ADSL.mnsi.net 04.07.02, 05:37
                  Benio, studia w Polsce mialem fantastyczne i nigdy ich nie zapomne.A tutaj w
                  Canadzie powodzi mi sie swietnie.Mowie o stronie materialnej, zawodowej i
                  spolecznej. Moje wspomnienia, to tylko zwierciadlo tego co bylo mi dane
                  przezyc.Nic dodac nic ujac. Ni przejmuj sie, na pewno jeszcze wielu napisze cos
                  cieplego o Twojej ulubionej szkole.
              • Gość: Jerry Jakub gdzie na wakacje :))) IP: *.ADSL.mnsi.net 04.07.02, 14:25
                Jakub, mam wrazenie ze ten Benio to ex exczy .Zachowuje sie jak wlasciciel
                strony.Wiesz kompleksy........Juz wiecej nie bede pisal do goscia.Nie rozumie
                co to znaczy niezalezna opinia i doklada jakas ideologie z szatni w 7 lo.

                Mieszkam w stanie NY.Duzo podrozuje, czesto sluzbowo.Nie bylem jeszcze w BC ale

                calkiem niedleko.Po tym co sie stalo:((((( zafundowali nam prywatne jett'y.Leci
                sie szybciej i fajne towarzystwo.Poki co idziemy w gore zupelnie
                nieproporcjonalnie do gieldy. Gdzie na wakacje?
                • Gość: Jakub Re: na wakacje :))) IP: *.ADSL.mnsi.net 04.07.02, 18:21
                  Gość portalu: Jerry napisał(a):

                  > Jakub, mam wrazenie ze ten Benio to ex exczy .Zachowuje sie jak wlasciciel
                  > strony.Wiesz kompleksy........Juz wiecej nie bede pisal do goscia.Nie rozumie
                  > co to znaczy niezalezna opinia i doklada jakas ideologie z szatni w 7 lo.
                  >
                  > Mieszkam w stanie NY.Duzo podrozuje, czesto sluzbowo.Nie bylem jeszcze w BC ale
                  >
                  >
                  > calkiem niedleko.Po tym co sie stalo:((((( zafundowali nam prywatne jett'y.Leci
                  >
                  > sie szybciej i fajne towarzystwo.Poki co idziemy w gore zupelnie
                  > nieproporcjonalnie do gieldy. Gdzie na wakacje?

                  Hej Jerry :mnostwo czasu spedzam na lodzi.Nierzadko wypady na wody oceanu.Jest to
                  nie ukrywan czesc mojej pracy.Lubie to tak bardzo ze trudno mnie od tego oderwac.
                  Zeszlego roku zona wyciagnela mnie na Caraiby.W tym roku ze wzgl zawodowych musze
                  odwiedzic (July) Alaske.Hope moja zona da sie skusic i zostaniemy tam na 2 tyg?
                  prywatnie. Na jesien lece do Chin a potem Japonia.Masz w tym roku jakies plany?

                  • Gość: bernard Re: na wakacje :))) IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.07.02, 19:42
                    zycze przyjemnych podrozy i rosnacych NASDAQ-Kursow
                  • Gość: Jerry Re: na wakacje :))) IP: *.ADSL.mnsi.net 05.07.02, 01:00
                    Gość portalu: Jakub napisał(a):

                    > Gość portalu: Jerry napisał(a):
                    >
                    > > Jakub, mam wrazenie ze ten Benio to ex exczy .Zachowuje sie jak wlascicie
                    > l
                    > > strony.Wiesz kompleksy........Juz wiecej nie bede pisal do goscia.Nie rozu
                    > mie
                    > > co to znaczy niezalezna opinia i doklada jakas ideologie z szatni w 7 lo.
                    > >
                    > > Mieszkam w stanie NY.Duzo podrozuje, czesto sluzbowo.Nie bylem jeszcze w B
                    > C ale
                    > >
                    > >
                    > > calkiem niedleko.Po tym co sie stalo:((((( zafundowali nam prywatne jett'y
                    > .Leci
                    > >
                    > > sie szybciej i fajne towarzystwo.Poki co idziemy w gore zupelnie
                    > > nieproporcjonalnie do gieldy. Gdzie na wakacje?
                    >
                    > Hej Jerry :mnostwo czasu spedzam na lodzi.Nierzadko wypady na wody oceanu.Jest
                    > to
                    > nie ukrywan czesc mojej pracy.Lubie to tak bardzo ze trudno mnie od tego oderwa
                    > c.
                    > Zeszlego roku zona wyciagnela mnie na Caraiby.W tym roku ze wzgl zawodowych mus
                    > ze
                    > odwiedzic (July) Alaske.Hope moja zona da sie skusic i zostaniemy tam na 2 tyg
                    > ?
                    > prywatnie. Na jesien lece do Chin a potem Japonia.Masz w tym roku jakies plany
                    > ?
                    Czesc Jakub :
                    Wakacje to naprawde fajna sprawa.W tamtym roku,mielismy troche zamieszania z tymi
                    samolotami,ale pojechalismy jesienia autem do Canady.Prince Edward Island.Ten
                    most jest naprawde imponujacy.Musielismy troche poczekac bo wiatr byl za duzy.W
                    sumie czekalismy 1/2 godz. Sama wyspa imponujaca,czas jakby stanal w
                    miejscu.Obiad z krabow $ 10 !!!!.Bylo super.Za 2 tyg. lecimy do Californii, w
                    planie wycieczka nad canyon.California to jest miejsce gdzie chcialbym
                    mieszkac.Nawet 2 lata temu proponowali mi transver, ale jakos zechlo po
                    drodze ..Teraz musze jechac na wakacje:))))Ale wiesz NYNY tez daje cos z
                    siebie.Ostatnio czesto sie przeprowadzamy.Mam do centrum godzine jzdy,wiec
                    korzystamy z tego.Zycze zabawy na Alasce. Jerry
                    >

                    • Gość: Jakub Re: na ryby:))) IP: *.ADSL.mnsi.net 06.07.02, 04:37
                      Zycze udanych wakacji .Jerry nie graj za duzo w kasynie :))))

                      J.
                • Gość: McLeod Re: Jakub gdzie na wakacje :))) IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 06.07.02, 19:05
                  Panowie Jerry i Jakub to prawdopodobnie jedna i ta sama osoba. Indywidua
                  siedzace albo rzeczywiscie gdzies z drugiej strony stawu lub wrecz brutalnie za
                  miedza w rzeszy na socjalu. Marzcie dalej Panowie. Ale wlasciwie co tutaj
                  czyniecie w dziale "wspomnien szkolnych VII LO" jesli ta przeszlosc stale
                  krytykujecie i negujecie? moze laskawie zalozycie sobie swoj wlasny watek, np.
                  pod tytulem "jak Jerry Kubie zalizal anus"
                  • Gość: Jerry Re: Do Leosia ...sia ...sia IP: *.ADSL.mnsi.net 09.07.02, 04:26
                    Gość portalu: McLeod napisał(a):

                    > Panowie Jerry i Jakub to prawdopodobnie jedna i ta sama osoba. Indywidua
                    > siedzace albo rzeczywiscie gdzies z drugiej strony stawu lub wrecz brutalnie za
                    >
                    > miedza w rzeszy na socjalu. Marzcie dalej Panowie. Ale wlasciwie co tutaj
                    > czyniecie w dziale "wspomnien szkolnych VII LO" jesli ta przeszlosc stale
                    > krytykujecie i negujecie? moze laskawie zalozycie sobie swoj wlasny watek, np.
                    > pod tytulem "jak Jerry Kubie zalizal anus"
                    Leos, juz nie bedziemy pisac,poniewaz znalezlismy lepsza droge komunikowania sie
                    (CZAD).Wiem ze Cie boli, jak czytasz nasze listy,ale musze Cie zmartwic.Wszystko
                    co napisalem to czesc mojego zycia i z pewnoscia Twoje marzenia.Na sline
                    co Ci kapie z zazdrosci nie poradze. Ty natomiast jestes typowym produktem tej
                    szkoly: zazdrosc,zlosliwosc, brak szacunku dla opinii innych.Oj Leos Leos,teraz
                    kolej na Ciebie.No pokaz jak potrafisz rzucac blotem,skop Jerrego jakie to
                    pikne.Skad ja to znam .Do roboty LEOSU!!!!!!!A na slome uwazaj bo z bucikow
                    wypadnie ...
                    • Gość: Nomad Re: Do Leosia ...sia ...sia IP: 62.233.173.* 16.11.02, 16:33
                      Boże człowieku, ach jak my wszyscy Ci zazdrościmy. McLeod ma całkowita racje,
                      watek nie dotyczy waszych planów wakacyjnych opisywanych polsko-angielskim
                      bełkotem, tylko VII LO. A co do słomy w butach, to patrzac obiektywnie na Twoje
                      wypowiedzi, to Tobie sporo jej wystaje.
        • Gość: andrzej Re: VII LO - nie istniało i nie istnieje ? IP: *.chcgil2.dsl-verizon.net 16.08.02, 02:38
          konczylem w roku 1979 klase mat-fiz
          chetnych z rocznika lub obok zapraszam andrzej@euroklinkier.pl
          • Gość: exxon do Andrzeja IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 17.08.02, 18:50
            czesc andrzej konczylem w 1977, klasa z poszerzonym j.francuskim, nauczyciel
            j.polskiego p. baran, alternytywny mail: lundstedt1@hotmail.com
    • Gość: Jakub Do Jerrego IP: *.ADSL.mnsi.net 09.07.02, 22:20
      Jerry, mowilem Ci kto to jest i ze nie warto polemizowac.Do zobaczenia na
      cad.Jakub
    • Gość: Jerry Re: VII LO - oj nie istniało!!!!! IP: *.ADSL.mnsi.net 14.07.02, 14:24
      Jakub ma racje tego exx,bernarda i MCLeod w jednej osobie nie da sie
      przeskoczyc.Gosc zakochany (w swojej jedynej szkole ktora skonczyl) i nie da
      sobie nic powiedziec.Uparl sie ze bedzie to jedynie sielanka i tak juz w jego
      glowie zostanie.Nie ma miejsca ,(podobnie jak ta szkola) na wolne
      forum.Wszystko musi byc RAZ DWA LEWA RAZ DWA LEWA .No i
      naprodukowali "lewusow"(nie obrazajac calej armi fajnych ludzi ktorzy z
      pewnoscia tez skonczyli te szkole ). Twym fajnym wlasnie klaniam sie
      serdecznie i zysze slonca na codzien .Nie pisze wiecej bo moj kot jest glodny i
      skacze mi na klawiaturke .

      Jerry
    • Gość: timur Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.207-34-100-0.interbaun.com 14.09.02, 01:23
      Klimas,Ciszyk,Szadokierska,Brzycka,Sobków,Cielecki,Ziobro,Weckwerth,Karaimow,
      Fafera.....Kto pamięta?
      Ja ich jeszcze pamiam. I zawsze bede to wspominac jako wspaniale czasy. Bylo to
      rowniez wielka zasluga SMUDZI. Obozy, wycieczki, wypady w Gory Bukowe,
      Zachelmie. Czy ktos pamieta oboz w Tykli k/Dukli, wyprawy w Bieszczady? Czesia
      BARAN zawsze to popierala.Duzo organizowala tez p. H. Zalewska.
      Co sie z nimi dzieje teraz?
      Z pozdrowieniami dla wszystkich znajomych.
      Timur
      • Gość: exxon Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 14.09.02, 18:56
        czesc timur, w marcu 02 bylo spotkanie klas mat.-fiz. i biolog.. byla baranowa,
        pixi, ja nie bylem ale mam pare zdjec od kolegi, nasz rocznik matura 77
      • Gość: exxon Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 14.09.02, 19:21
        czesc timur, w marcu 02 bylo spotkanie klas mat.-fiz. i biolog.. byla baranowa,
        pixi, ja nie bylem ale mam pare zdjec od kolegi, nasz rocznik matura 77
        • Gość: timur z pozdrowieniami IP: *.209-115-205-0.interbaun.com 19.09.02, 20:55
          Ja konczylem rok pozniej. Bylem w klasie o profilu ogolnym. Bardzo mile tamte
          lata wspominam. Szukam znajomych, ale cos ich tutaj nie widze...
          Z pozdrowieniami dla wszystkich.
          • Gość: oki Re: z pozdrowieniami IP: 62.233.173.* 13.10.02, 12:32
            witaj ja tez bylam w ogólnej u p.Ciszyk.Może napiszesz coś więcej?
            • Gość: timur Re: z pozdrowieniami IP: *.207-34-71-0.interbaun.com 19.10.02, 03:47
              To pewnie siedzielismy gdzies obok siebie! Ja w dzienniku zawsze bylem na koncu
              listy. To bylo najfajniejsze, bo jak spoznilem sie na zajecia, czasami jeszcze
              w biegu zdazalem krzyknac "jestem". Poza tym zawsze wiedzialem, kiedy bedzie na
              mnie czas u "DZIADKA" z historii. Gdzie teraz jestes? Co porabiasz? Masz
              kontakty z kims z klasy? Nie wiem jak ty, ale ja uwazam, ze o fajniejsza szkole
              i grono pedagogiczne jak w siodemce tamtych czasow - z Czesia Baran - trudno
              byloby znalezc. Do szybkiego uslyszenia.
              Janusz
              • Gość: oki Re: z pozdrowieniami IP: *.utp.pl 21.10.02, 19:32
                słuchaj Januszu-domyślam się,że masz nazwisko Zal...-celowo nie kończę.Jeżeli
                tak to potwierdż Mieszkam w Szczecinie,mam kontakt z niektórymi osobami,a o
                częsci wiem co porabiają Napisz coś o sobie albo napisz na mój adres
                lausyr@wp.pl
              • Gość: oki Re: z pozdrowieniami IP: *.utp.pl 22.10.02, 10:15
                czesc Janusz czy możesz mi podac swój adres intern.?Chętnie pogadam z Tobą
                prywatnie.Dzięki.
                • Gość: TIMUR Re: z pozdrowieniami IP: *.207-34-71-0.interbaun.com 24.10.02, 22:14
                  Moj e-mail: azedmonton@hotmail.com
                  Do uslyszenia.
    • finmar a może by się przenieść na szkolnelata.pl ? 19.09.02, 23:38
      • Gość: Alek lepiej sie przeniescie na szkolnelata.pl ? IP: *.ADSL.mnsi.net 17.10.02, 03:09
        karykatura szkoly.Nikt o tym nie wie z tamtych lat poniewaz nie zasmakowal jak
        ja wspanialej szkoly sredniej .Po 2 roku przenioslem sie z rodzicami do Francji
        gdzie skonczylem szkole.Moglem oddychac pelna piersia.Tam opadly mi moje 7-
        kowe "konskie klapy" Rozumiem wszystkich ktorzy wspominaja te lata z
        sentymentem,poniewaz kolegow mialem fajnych ale szkola + dyrektorka byla
        fatalna .
    • Gość: Nomad Re: VII LO - chyba nie istniało? IP: 62.233.173.* 16.11.02, 16:52
      VII skończyłem w 94 roku, więc była to już era "postBaranowa". Dyrektorem
      był /i jest dalej/ W. Weckwerth, facet bardzo w porządku. Cała VII wspominam
      jako 4 lata dobrej zabawy, wygłupów i luzu. Zero stresu. Po części przez
      fajnych ludzi w mojej klasie, ale po części przez jakis ogólny luz jaki
      zapanował w tej szkole za Weckwertha - przynajmniej ja to tak odbierałem /ale
      skoro nikt nas nie wyrzucił ze szkoły za parokrotne "spozywanie" alkoholu na
      jej terenie albo klasowych wycieczkach to chyba faktycznie nie było tak źle/.
      Chodziłem do klasy humanistycznej "e", wychowawczynią był Klepajczuk od WF-u.
      Sam wciąż utrzymuje kontakt z paroma osobami z mojej klasy.
      Pamiętam Łopacińskiego, Szadokierską, Pawulskiego od fizyki /uff, to był
      oryginał/, Grzeszczyk od matematyki :-(( , Podhorskiego od j. polskiego i
      jeszcze pare innych osób.
      Jeżeli miałbym napisać złe słowo o VII, to dotyczyłoby tego, że w tej szkole
      zawsze był dość niski poziom nauczania i szanowna pani Baran powinna raczej
      zadbać właśnie o to, a nie o to w czym dziewczyny przychodziły do szkoły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka