e.beata
24.02.09, 21:14
Zwątpiłam..... czy w moim mieście jeszcze kiedyś bedzie czysto.
Zwątpiłam... bo widzę, że ci którzy są do tego powołani nie radzą
sobie z obowiązkami.
Bajki o ogrodach, zakazie reklam a dookoła brud i g... pod nogami.
Śnieg spadł już dawno. Rozumiem, że w mieście gdzie opad śnieżny to
rzadkość nie utrzymuje się całej armii do odśnieżania. Ale drugiego,
trzeciego i kolejnego dnia można chyba już wymagać prac na mniej
newralgicznych odcinkach? Mineły kolejne dni - nie odsnieżone
chodniki w centrum. Zapaćkane przejścia nawet na pl. Rodła. Kolejny
rok nie można się porozumieć kto ma uprzatnąć miejsce przy
krawężniku na przejściach dla pieszych? Nie zrobi tego pług, nie
robią ci którzy odsnieżają chodniki. Nieruszone ścieżki rowerowe na
Wojska Polskiego. Skrzyżowanie na Bandurdskiego - nie ruszony
chodnik przy terenie zadrzewionym /domyślam się że należącym do
miasta/. Chlapastra przy domu Marynarza, tam też ani miotły ani
szufli nikt nie wziął do reki. Wystarczy zboczyć z Wojska w
Traugutta, tylko po jednej stronie - mokry śnieg na rogu - teren
niczyj? potem posesja 150 nieodśnieżony chodnik, własciciel 149
ładnie śnieg uprzatnął, 148 i 147 zasypane.
Potrafię zrozumieć, że Straży tak trudno wypisać mandat
właścicielowi psa. Własciciel może uciec albo jamnikiem poszczuć.
Ale mandat za nieodśnieżone chodniki??? Dom czy firma nieucieknie.
Ciekawa jestem ileż takich mandacików wypisano od pierwszego dnia
opadów.
I cieszę się ze Szczecin nie leży na podkarpaciu.
A zarząd miasta wysłałabym na obowiązkowy dwugodzinny spacer po
mieście.