whiteentrance
03.03.09, 10:59
Obryckiemu dedykuję!
Obserwując rozwój inicjatywy Dutkiewicza w wydaniu Obryckiego i
spółki mam przed oczami żart rysunkowy: wielki statek z
przylepionymi do burty ekskrementami wrzeszczącymi „PŁYNIEMY!!!!!!!!”
„Zawsze ceniłem niezależność mówienia o (…) problemach” Tak
powiedziałeś Obrycki dzisiaj w radio.
No to porozmawiajmy.
Stawiam tezę, że to o Tobie (nieświadomie) mówił Dutkiewicz słowami
o utracie podmiotowości przez sprawujących władzę w samorządach.
Powiedz mi mości Obrycki kto w imieniu Zarządu Województwa
zatwierdził nową liste indykatywna usuwając z niej nie-platfo-gminy
i umieszczając projekty zlożone przez plato-gminy. Skladając swój
podpis jesteś akademickim przykładem utraty swojej żałosnej
podmiotowości? Masz dziś czelność mówić o standardach? Hipokryto!
Czym się Obrycki nie zajmiesz – to spieprzysz. Koncertowo. Przykład:
obejmowałes Pomeranię na plusie, opuszczałeś zostawiając długi.
Brzydzą Cię przywileje władzy – a czemu to do ku... nędzy brałeś
przez kilka miesięcy kasę za synekurę? (pełnomocnik wojewody).
Nie zawahałeś się używać kasy publicznej i wpływów należnych
marszałkowi do prywatnych wojenek. Osobiście Ci gnoju mogę wyliczyć
kilka takich.
Obśmiałem się, kiedy słyszę Twoją wypowiedź: „wszyscy mamy
doświadczenie polityczne i na podstawie tego twierdzimy, że można
coś zmienić w mechanizmach (…)” Ciulu bosy – Ty już nic nie zmieniaj
w oparciu o swoje doświadczenia, bo spieprzysz.
Musiałeś przepraszać za swoje głupie wypowiedzi. Do dupy zaczyna Ci
się dobierać NIK i CBA. Nie uruchomiłeś procedur unijnych. Twoje
żałosne marszałkowanie polegało na uprawianiu self – propagandy.
Dzięki Twoim przygłupim decyzjom, biznes zaczyna nas omijać. W
realizacji projektów unijnych jesteśmy na ostatnim miejscu (a
strugałeś z siebie specjalistę od wydawania eurofunduszy),
ograniczana działalność szpitali i przychodni (wojewódzkich),
bolszewickie metody pozbywania się ludzi……..
Hipokrycka Unia Już Epigonów. Skrót nazwy tej organizacji świadczy o
jej charakterze. I Twoim.
PS.
1. Szanowny Panie Krupowicz! Po co to Panu? Wiej Pan stamtąd póki
czas. Dobrze radzę.
2. Powyższe opisałem w oparciu o wysłuchanie połowy dzisiejszego
wydania „rozmow pod krawatem”. Obryckim. Reszty już nie wysłucham.
Wystarczy!