Dodaj do ulubionych

Wałęsa: Jak trzeba, to chwycę za kierownicę

22.04.09, 02:20
Nie poszedlem.

Czemu?

Dla mnie Walesa jest ikona, to prawda. Jest czlowiekiem, ktory duzo dobrego w
swoim zyciu odwaga dla Polski zwojowal.

Ale nie jest kims, kto moglby mi cokolwiek wykladac. Bo z calym szacunkiem,
ale nie jest nawet magistrem, wiec wykladowca z niego marny. Raczej
porownalbym go do populistow, ktorzy potrafia naprawde sporo mowic nt. III RP,
ale w czasie gdy mieli szanse niewiele z tego potrafili zrealizowac.
Obserwuj wątek
    • as9943 Wałęsa: Jak trzeba, to chwycę za kierownicę 22.04.09, 07:37
      a kogo miał wałek na mysli że wybraliśmy teraz kryminalistów i do
      młodych że żle wybrali czyżby zachęcał zeby nie głosować na PO.Mówił
      tak jakby zapomniał kto aktualnie rzadzi jemu też ten rząd się nie
      podoba.
    • oxygen78 Re: Wałęsa: Jak trzeba, to chwycę za kierownicę 22.04.09, 07:49
      Wykład żenującego starego dziada.
      • sobiepan1 Przywódca sierpniowych strajków - to wqrwiające 22.04.09, 08:20
        stwierdzenie dla wciąż jeszccze zyjących uzestników tamtych czasów.
        On był przywódcą w Gdańsku w Jastrzębiu Sienkiewicz a w Szczecinie Jurczyk. Te trzy osoby były głównymi bohaterami tamtych czsów. Wałęsę pamiętam jak przyjechał do Szczeina po strajkach. W Korabiu spotkał się z przewodniczącymi komisji robotniczych, ale nie był jeszcze przywódcą bo zwiążek Solidarność dopiero się tworzył.

        Sobiepan
        ...jestem sobie panem; wójtem, plebanem...
        • plazzek Re: Przywódca sierpniowych strajków - to wqrwiają 22.04.09, 09:07
          A po latach się okazało, że co najmniej dwóch z tych trzech to
          współpracownicy SB :)
          • sobiepan1 Re: Przywódca sierpniowych strajków - to wqrwiają 22.04.09, 09:15
            Jednak przywódami byli i tego faktu nie da się zmienić, choćbyś ty lub tobie podobni zesrali się z wysiłku przeiznaczania historii.
            Sobiepan
            ...jestem sobie panem; wójtem, plebanem...
            • plazzek Re: Przywódca sierpniowych strajków - to wqrwiają 22.04.09, 09:38
              Wolałbym, żebyś oprócz srania widział jeszcze inne rzeczy.

              Ignorowanie pewnych szczegółów jest właśnie przeinaczaniem historii.
              Przyjmowanie tychże szczegółów pozwala historię lepiej zrozumieć.

              Weźmy np. zachowanie Wałęsy na początku strajku w sierpniu '80.
              Dążył on do jak najszybszego jego zakończenia, dopiero gdy panie
              Pieńkowska i Walentynowicz podniosły larum, wepchnięto Lecha na
              wózek i prawie zmuszono do poprowadzenia strajku dalej.

              Jak na przywódcę, zachowanie dość dziwne. Bez dodatkowej wiedzy
              wręcz niezrozumiałe.

              Czy Twoim zdaniem historię i jej aktorów należy wyłącznie
              kontemplować, rozdziawiając gębę w podziwie? Ja uważam, że warto
              doszukiwać się motywów działania najważniejszych osób. W ten sposób
              oni będa mieli pomniki, a my - historię. Prawdziwą.
              • Gość: das spiel ist aus siem z ta historia sie zgadza IP: *.dynamic.mnet-online.de 22.04.09, 11:24
                albo z tym dlugopisem co podpisywal
                zeby dopisac jeszcze jednego wyjatkowego
                co to sie tylko modlil i dlaczego on sie tylko modlil
                wtedy latwiej zrozumiec beneficjantow
                tych co nic dla siebie nie chcieli
          • Gość: Rex Nie dwóch a trzech IP: *.chello.pl 22.04.09, 12:39
            Sienkiewicz z Jastrzębia został zdemaskowany jako ubek i zmuszony do
            ustąpienia już jesienią 1980 roku, Bolek i Święty dotrwali do lat
            dziewięćdziesiątych.
            • plazzek Re: Nie dwóch a trzech 22.04.09, 14:00
              I to pozwala spekulować, że w (niektórych) strajkach chodziło co
              najwyżej o wysadzenie Gierka z siodła, a sytuacja się trochę
              wymknęła spod kontroli.
              • swantevit Re: Nie dwóch a trzech 22.04.09, 14:09
                Gdzies czytalem, zdaje sie u Piecucha, ktory powolywal sie na jakiegos
                profesora, ze 80% antykomunistycznych organizacji zakladala Bezpieka...
                ..co zreszta nie dziwi bo prowakacja byla ulubionym zajeciem Ochrany, KGB no i
                naszej, rodzimej UB/SB..
              • Gość: rex Re: Nie dwóch a trzech IP: *.chello.pl 22.04.09, 14:26
                Stwierdzenie, że SB założyła Solidarność jest fałszywe. Ale na pewno
                starała się mieć na nią jak największy wpływ, min. poprzez agenturę.
                Czasami jej się to udawało, czasami nie. Na pewno błędne byłoby
                stwierdzenie, że SB sterowała Solidarnością, to zbyt wielkie
                uproszczenie. Solidrność to wielka rzeka a SBecja mogła czasami
                tylko korygować lekko bieg albo lokalnie stawiać jakieś zapory bądź
                bronić niektórych wysp czy brzegów. Komuna miała też tę świadomość,
                że jeśli Solidarność całkowicie zgra się w oczach ludzi,
                skompromituje się, to istnieje niebezpieczeństwo, że na jej miejsce
                powstanie groźniejsza, radykalniejsza organizacja antykomunistyczna,
                która przejmie rząd dusz na opozcji i na którą SB będzie miało
                znacznie mniejszy wpływ.
                • Gość: Plazzek Re: Nie dwóch a trzech IP: 195.72.91.* 22.04.09, 14:37
                  Nic dodać, nic ująć. Solidarność powstała wbrew SB, wbrew partii i
                  wbrew pewnym doradcom. I jest to także zasługa Wałęsy.
    • maxymus1 Wałęsa: Jak trzeba, to chwycę za kierownicę 22.04.09, 09:53
      błazen, kłamca, i oszust! Proszę nie robić młodzieży wody z mózgu, i
      pokazać, nagraną w pr. I TVP, debatę J Kaczyński- A Michnik, to sami
      sobie wyrobią zdanie, kto jest kto.
      • Gość: as CZy zostały zwrócone teczki co je brał jak był pre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 10:44
        czemu były pytania z kartek czyżby się czegoś bał.
        • Gość: dedektyw inwektyw Re: CZy zostały zwrócone teczki co je brał jak by IP: *.gprs.plus.pl 22.04.09, 10:52
          i bardzo dobrze że z kartek. inaczej palnął by ktoś coś głupiego i obraził naszego honornego ziomala.a on zawsze ma łzy na podorędziu.
          • Gość: janek z pancernych Re: CZy zostały zwrócone teczki co je brał jak by IP: *.chello.pl 22.04.09, 12:48
            a co do wyborów, robiąc frekwencję w naszym regionie, zagłosujecie
            na swojego wroga, ja nie idę, pierwszy raz, bo w tym porąbanym
            regionie, wygra PO, i facet, który ma predyspozycje co najwyżej być
            fryzjerem damskim, i paradoksalnie zagłosował bym idąc na wybory, na
            tego pajaca, a tak jest szansa, że losowo wejdze ktoś mądrzejszy z
            innego okręgu wyborczego! Na listach wśród jedynek, nie ma nikogo ze
            Szczecina, a jak do dej pory działali no to macie Stocznię,
            zobaczymy co będzie jak się stoczniowcom te odprawy skończą?
    • henrykhd Wałęsa: Jak trzeba, to chwycę za kierownicę 22.04.09, 13:35
      Lechu kogo ty wybrałeś przecież ci dwaj od ciebie są twoi
      przydupasy. Sam wybierasz durni a chcesz pouczać innych.
    • Gość: Bolek nadal szukają kierowców w szczecińskich autobusach IP: *.chello.pl 22.04.09, 14:33
    • Gość: Leszek Wałęsa: Jak trzeba, to chwycę za kierownicę IP: *.chello.pl 22.04.09, 15:10
      Jak Bolek chcesz to chwyć za kierownicę jak twój synalek w tamtych
      latach !!!
    • Gość: ze strony pis list otwarty IP: *.chello.pl 22.04.09, 15:23
      " W czasie laudacji wygłoszonej na cześć Lecha Wałęsy, pan
      Andrzej Milczanowski, wspominając lata walki z komunistycznym
      zniewoleniem, zadał publicznie pytanie wobec krytyków Lecha
      Wałęsy: „ gdzieście wtedy byli?!” Pytanie to pan Milczanowski
      stawiał już wcześniej kilkakrotnie, rozumiem, że ma ono sugerować,
      że Lech Wałęsa w samodzielnej walce obalił komunizm a wszyscy ci,
      którzy go krytykują to gromada tchórzy, którzy w czasie wielkiej
      próby siedzieli cicho jak mysz pod miotłą.
      Te słowa i sugestie obrażają tysiące, często bezimiennych,
      byłych działaczy opozycji niepodległościowej, którzy włożyli niegdyś
      swój trud w podziemną walkę z sowiecką okupacją a obecnie są przez
      pana Milczanowskiego obdzierani z tej zasługi tylko dlatego, że mają
      inne poglądy polityczne i inaczej postrzegają historię i osobę Lecha
      Wałęsy. To próba zwykłego zafałszowania historii.
      Te słowa obrażają mnie i wielu moich przyjaciół i kolegów z
      Prawa i Sprawiedliwości, np. Leszka Duklanowskiego, jednego z
      bardziej znanych szczecińskich działaczy podziemnej „Solidarności”,
      Kazimierza Drzazgę organizatora konspiracyjnej „Solidarności” Polic
      i Nadodrza, Macieja Kopcia działacza Konfederacji Polski
      Niepodległej, Dariusza Kłosa działacza Federacji Młodzieży
      Walczącej, Piotra Janię uczestnika strajku w porcie w 1988r….
      Takich ludzi jest więcej. Różny był nasz wysiłek i zaangażowanie w
      działalność niepodległościową, ale każdy z nas włożył swoją małą
      cegiełkę w wielką budowę Polski Niepodległej. Wspólną pracą
      sprawiliśmy, że w 1989 r. „Solidarność” pod przywództwem Lecha
      Wałęsy mogła odnieść wielki sukces.
      Może tylko budzić zdziwienie jak mało uczynili rządzący po 1989
      r. by utrwalić i upowszechnić pamięć i obraz wielkiego wysiłku jaki
      w latach osiemdziesiątych podjęła spora część polskiego
      społeczeństwa angażując się w różnorodne inicjatywy opozycyjne.
      Dzisiaj pan Milczanowski i jemu podobni usiłują wmówić nam, że to
      Lech Wałęsa samotrzeć (ewentualnie do spółki z A.Milczanowskim)
      wywalczył niepodległość, obalił berliński mur a na koniec wziął
      szturmem Moskwę. Proszę wybaczyć, ale taka teza może budzić jedynie
      uśmiech politowania i podejrzenie albo o megalomaństwo albo o próbę
      budowy kultu jednostki i zawłaszczenia historii.
      Powiem panu Milczanowskiemu więcej: walczyliśmy wtedy o Polskę
      wolną i demokratyczną, gdzie prawem wolnego obywatela jest zarówno
      posiadać swoje poglądy jak i mieć wolność do ich głoszenia. Polskę
      gdzie prawo do głosu w publicznej debacie obojętnie na jaki temat
      będzie miał każdy obywatel a nie tylko klan namaszczonych czy też
      zasłużonych (choćby w najszlachetniejszej i bohaterskiej walce).
      Pan Milczanowski tym wyobrażeniom o wolności i demokracji
      zaprzecza.

      Leszek Dobrzyński, uczestnik opozycji niepodległościowej"
      • sobiepan1 Re: list otwarty 22.04.09, 15:45
        Jako czynny uczestnik tamtych wydarzeń, potwierdzam prawdziwość tych słów.

        Sobiepan
        ...jestem sobie panem; wójtem, plebanem...
    • front242 Tylko byl odwazniejszy:)))Smiac sie czy plakac? 22.04.09, 16:38
      "Ja nie chciałem być opozycjonistą tylko porządnym człowiekiem - przekonywał.
      - Byłem jednym z was. Tylko byłem odważniejszy od innych. Jak w sześciu
      szliśmy do dyrektora z protestem, to pod drzwiami zostawałem tylko ja."
      Jak zwykle ...JA!JA!JA!JA sam wlasnymi recami!!!Pisalem donosy i przegladalem
      zdejcia ubecji!Co za bezwstydny bydlak!!!!!!!!!!Kaczorow sam wychodowal-to
      prawda-ale o tym to juz ku...szon nic nie powie...O tych blizniakow TO WY
      WYBRALISCIE!!
      Gdybym tam mogl byc to bym scierwu do ryja nasral!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka