andreas.007
04.05.09, 11:19
Postanowiłem zostać prezydentem tego miasta
dlatego codziennie beda cos robił dla tego miasta...
po prostu konkretnie i fizycznie poswiece mu chwile swojej pracy.
Rozmarzyłem sie, na takiego czlowieka czeka to miasto,
a nie na kogos kto pyta co za to dostanie...
czeka na czlowieka, ktory bedzie chciał dac cos,
a nie tylko brac i to konkretnie na kilku "etatach"...
Spacerujac plażą spotkałem osoba sprzedajaca swoje obrazy
kupiłem od niej obraz, potem od kolejnej takiej osoby
nie targowałem sie, bo nie chodzi o ten obraz i pieniadze -
choc moim zdaniem warte były zakupu,
ale chcialem im dac te pieniadze za ich prace,
by malowali dalej!
Chciałbym takie samo odczucie
miec wobec prezydenta tego miasta...
poczuc, ze ten człowiek robi, bo chce cos zrobic,
a nie zarobić czy okraść lub wyłudzic zgodnie z prawem -
znaczy obejśc prawo, ktore nie jest doskonałe!
Moze jednak wyrachowani managerowie do wynajecia
prowadza nas w zaułek, gdzie czeka zbir by nas okraść...
Manager musi takze chciec przede wszystkim byc dobrym w swoim fachu,
a nie zarobionym, bo ma zamiar kupic sobie niezły motor...!
;)
Wiemy także juz, ze z głupim tez nie warto NIC zgubic...
bo tracimy zbyt wiele.
Obstawiamy dalej - ruletka wiruje...
czarne-czerwone, parzyste-nieparzyste...
przeciez wreszcie wygramy - nie moze byc pod rzad kolejny raz ZERO.
"Jak widać gra ruletka jest grą losową i wszystko zależy w niej
od szczęścia które dopisze graczowi. Niemal od zawsze gra ruletka
określana jest jako symbol blasku, emocji, wzlotów w kasynach całego
świata. Niektórzy gracze określają grę ruletkę jako diabelską
grę..."