shimmy78 12.05.09, 15:22 Witam 22 kwietnia 2009 urodziłam na Pomorzanach. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania - chętnie odpowiem:) Pozdrawiam wszystkie mamy obecne i przyszłe Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
althaea Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 13.05.09, 16:00 Witam i gratuluję! Niedługo mam termin ale jeszcze waham się co do szpitala wstępnie wybrałam Pomorzany i Unię. Na Pomorzanach ponoć w jednej z sal porodowych jest wanna. Wiem, że nie można w niej rodzić, ale przy skurczach an pewno to fajna sprawa. Tylko właśnie moje pytanie - dużo rodzących tam? Jest szansa na wannę ;) No i czy można aktywnie rodzić do końca? Czy tylko na plecach i z nacięciem? No i jak atmosfera - nie chciałabym rodzić "w pośpiechu" :D Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 13.05.09, 17:35 Witam Dziękuję:) Otóz co do wanny, to rzeczywiście w jednej z sal takowa się znajduje. Można w niej rodzić tzw poród do wody, natomiast trzeba trafić na położną, która taki poród przyjmie. Wiem, że podejmuje się takich porodów pani Iza. W pierwszym okresie w wannie jesteś pół godziny i potem pół godziny "na lądzie" i tak na zmianę. Potem cały drugi okres możesz spędzić w wodzie. Oczywiście nie może być żadnych przeciwwskazań. Jeżli trafi Ci się położna, która nie ma wprawy w porodach do wody, wtedy możesz się chlapać w wannie, ale na sam poród wychodzisz "na ląd". Jeżeli jesteś zainteresowana tą salą, to musisz to zgłosić zaraz na izbie przyjęć, żeby jeżeli będzie wolna zostałą zarezerwowana. Jeżeli chodzi o aktywny poród to oczywiście jest to możliwe, ja spacerowałam, korzystałam z piłki, brałam prysznic, mogłam przyjmować dowolne pozycje, tylko co jakiś czas wchodziłam na łóżko do badania i na KTG. Jeżeli chodzi o parcie, to ja przed porodem byłam przekonana, że na 100% wybiorę pozycję wertykalną i za nic nie dam się zapędzić na łóżko. Natomiast jak zostałam poproszona o położenie się w celu zbadania postępu, to za nic nie chciałam się z niego ruszyć. Jeżeli chodzi o nacięcie, to zaraz na poczatku ustaliłam z położną, że nie chcę takowego i ma zrobić wszystko żeby go uniknąć. No chyba, że już rzeczywiście nie będzie innego wyjścia. Nie protestowała, zgodziła się bez żadnego problemu. No i udało się - niewielkie otarcie, trzy małe szwy, zdjęte dziś po 3 tygodniach, bo mnie denerowały i nie miałam ochoty czekać aż się same rozpuszczą. Atmosfera na porodówce ok, żadnego pośpiechu, nic takiego nie odczułam, chociaż jak potem się dowiedziałam tego dnia było sporo rodzących i nawet zrobiła się niewielka kolejka. "Serwis" na oddziale również ok, pielęgniarki i położne miłe, sympatyczne, zawsze pomogą. Ja zaraz po przewiezieniu na oddział poleciałam pod prysznic (była 4 w nocy), zaraz zleciały się położne, z pytaniem czy aby mi nie słabo, czy mi pomóc. Są też praktykanci z Liceum Medycznego, zawsze skorzy do pomocy czy popilnowania malucha gdybyś np chciala iść pod prysznic. Tak więc z czystym sumieniem polecam Pomorzany, zwłaszcza, że o Unii słyszałam nie najlepsze opinie Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 14.05.09, 00:19 Wielkie dzięki! Zachęcający opis :) Szczególnie, że bez nacinania się obyło! Podwójne gratulacje zatem! A czy to był pierwszy poród? Wiadomo, że wtedy łatwiej o zgodę na brak nacięcia. Ja będę rodzić pierwszy raz i strasznie nie chcę być nacięta. No i ta wanna - kuszące... Jakbyś miała chwilkę to napisz proszę jak tam opieka w połogu (wiem, że można wynająć za opłatą sale jedynki) i co tam trzeba zabrać dla dziecka i dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 14.05.09, 14:11 Hej tak to był pierwszy pród, a dziecko nie było duże. Na Pomorzanach są dwie sale jednoosobowe, kosztują 100 PLN za dobę. Są tam sosnowe meble: szerokie łóżko, szafa, mebelki dla dziecka (łózeczko, przewijak); oprócz tego oczywiście wanienka, telewizor, chyba radio i własna łazienka. Ja oglądałam tą salę na zwiedzaniu oddziału (każdy wtorek o godzinie 10), sama się nie załapałam, bo były zajęte. Generalnie chęć wynajęcia sali musisz również zgłosić już na izbie przyjęć, jeśli będzie wolna to Ci zarezerwują. Co do szpitala?? Dla dziecka: 1. ubranka (ja korzystałam wyłącznie z pajacyków, nawet czapki nie zakładałam) 2. ręcznik 3. pieluszki 4. pieluszki tetrowe lub flanelowe do wycierania buzi i podścielania na przewijaku 5. mokre chusteczki 6. możesz wziąć oliwkę, bo w szpitalu mają tylo linomag, jest dobry na łuszczącą się skórę i nie uczula, ale moja po posmarowaniu całego ciała zaraz dostała potówek 7. jakiś krem na odparzenia 8. ubranka na podróż Pozostałe rzeczy mają: rożek (ładny, czysty i nie zużyty), spirytus, puder, waciki, gaziki, sól fizjologiczną, płyn do kąpieli Johnsons baby (sama używam w domu, bardzo fajny - taka biała butelka z żółtą pompką). Całe to wyposażenie jest w każdej sali, na bieżąco uzupełniane. Mi przydały się też skarpetki, jak mała z powodu żółtaczki leżała pod lampą w samej pieluszce, to tak długo się darła dopóki nie ubrałam jej skarpetek:) Dla Ciebie: 1. dwa ręczniki, jeden na porodówkę, drugi na potem 2. strój na porodówkę (ja miałam zwykłą koszulkę rozmiar XXXL), można też rodzić w szpitalnej 3. szlafrok 4. nocne koszule 5. klapki 6. majtki tak z 6 par (ja nie kupowałąm tych jednorazowych, bo mi się nie podobały, kupiłam po prostu na rynku zwykłe bawełniane jak dla starszej pani, uprałam i używałam z powodzeniem, sprawdziły się, a kosztują tyle, że w razie wybrudzenia mogą wylądować w szpitalnym koszu) 7. podpaski większego rozmiaru na wyjście (na oddziale dostaniesz szpitalne podkłady, są dobre, ale pod normalne ubranie raczej się nie sprawdzą) 8. coś do czytania, MP3, telefon, ładowarkę itp 9. monety dwuzłotowe jeżeli zamierzasz oglądać telewizję, za 8 PLN chyba jakieś kilkanaście godzin - są automaty:) 10. oczywiście kosmetyki itp 11. papier toaletowy - koniecznie, jest to towar deficytowy, nie mówiąc już o jakości tego szpitalnego:) 12. wodę do picia na porodówkę i na później - w szpitalu picie dają tylko do posiłków Na porodówce miałam też skarpetki, bo mi strasznie stopy marzły. Ja zamiast dwóch koszul nocnych miałam jedną rozpinaną flanelową piżamę - używałam ją w dzień jako dres - przebierałam się po obchodzie, ścieliłam łóżko i leżałam już na kocu, a nie pod kołdrą. To również zaleta braku nacięcia, właściwie od początku możesz chodzić w normalnych ubraniach, oczywiście pod warunkiem, że się w nie zmieścisz:), moja piżama byłą dwa rozmiary większa niż normalnie noszę. Ja spakowałam się w trzy mniejsze torby, jedną na porodówkę, a dwie (jedna moja, druga córci) doniósł mi z auta po przewiezieniu na oddział tata. Jeżeli chodzi o opiekę w połogu, to również nie mogę narzekać, pielęgniarki i położne miłe i sympatyczne, większość wesoła z tzw "jajem", nie kręcą nosem jak się czegoś od nich chce czy czegoś nie wie, uczą karmienia, na życzenie wożą pod prysznic, jak ktoś nie może się ruszać. U mnie było wszystko ok, szybko nauczyłyśmy się jeść i przewijać, ale dziewczyny z sali miały problemy z karmieniem, to pielęgniarka przychodziła co godzinę zapytać jak idzie i coś ewentualnie podpowiedzieć, czy dokarmić dziecko. Jak ja byłam, to byli też praktykanci z Liceum Medycznego, bardzo fajni i chętni do pomocy, można im zlecić np popilnowanie czy wykąpanie dziecka. Zawiaduje nimi pani instruktor PAM, bardzo fajna osoba, można się o wszystko wypytać, pokaże, podpowie, ma świętą cierpliwość i do mam i swoich praktykantów. Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Wielkie dzięki! 14.05.09, 22:25 Za tak obszerną i wyczerpującą odpowiedź. Nie płacą Ci za reklamę Pomorzan przypadkiem? ;) Jak nie to powinnaś od nich się zgłosić po kasę :D Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: Wielkie dzięki! 14.05.09, 22:58 nie płacą:( ale wiesz, chyba się do nich zgłoszę:) Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Re: Wielkie dzięki! 18.05.09, 19:16 Jeszcze pytanko jeśli można. Domyślam się, że bardzo ciepło na tej porodówce jak dziecia bez czapeczki trzymałaś? Pytam bo ja zmarźlak i zamierzałam brać wielki szlafrok z froty dla siebie :) Ale w torbie to on miejsca sporo zajmuje. No a jak tam gorąc to może lepiej wezmę krótki lżejszy? Poza tym na stronie szpitala wyczytałam coś takiego "Kwalifikacje do porodów rodzinnych we wtorki o godzinie 11.00" Jakoś specjalnie nie chciało mi się tam jechać (słyszałam, że zwiedzanie oddziału we wtorki o 10?). Czy ktoś wie o co z tymi kwalifikacjami chodzi? Test z wiedzy ogólnej czy jak? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: Wielkie dzięki! 18.05.09, 19:31 oj ciepło, ciepło:) ja swojego szlafroka poza porodówką nie używałam. Fakt, miałam salę ze słonecznej strony, cały czas było otwarte okno, a i tak było gorąco. Kwalifikacje do porodów rodzinnych to po prostu zwiedzanie oddziału. Ja byłam i mi sie podobało. Założyli od razu kartę, obdarowali wszytkich prezentami, zmierzyli tętno dziecka, podpowiadali czy jeszcze jakieś badania zrobić. Potem jeden z lekarzy oprowadzał nas od izby przyjęć, przez porodówkę aż do o ddziału. O wszystko można było zapytać i wszystko dokładnie obejrzeć. Na koniec wbijali do karty ciąży informacje o odbytych odwiedzinach i porodzie rodzinnym, chodziło o to, że zwiedzający są już zapoznani ze szpitalem a osoba towarzysząvca też wie gdzie się udać. Na poród rodzinny podobno trzeba mieć zgodę ordynatora i akie zwiedzanie załatwia sprawę, jak jest bez zwiedzania - tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Byłam dzisiaj na zwiedzaniu oddziału 19.05.09, 17:30 Całkiem miło i przyjemnie. Wszyscy od izby przyjęć po porodówkę uśmiechnięci i pomocni. Jeśli chodzi o standard pomieszczeń to nie można narzekać, czyściutko i przyjemnie choć bardzo skromnie. Zapisałam się nawet w dniu terminu porodu na KTG :) Dla mnie minus to KTG na leżąco niestety, ale to szczegół. Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: Byłam dzisiaj na zwiedzaniu oddziału 20.05.09, 09:36 czyli decyzja podjęta??:) Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Re: Byłam dzisiaj na zwiedzaniu oddziału 20.05.09, 19:24 W zasadzie tak. Obejrzałabym jeszcze porodówkę na Unii, ale już mi się nie chce tam telepać. A jak już wiem jak na Pomorzanach to wygląda to jak tam przyjadę rodzić to jakoś już tak bardziej swojsko mi będzie :) No i jak mam porady świeżo upieczonej mamy "z Pomorzan" to też wiele. Dzięki raz jeszcze :) No to jeszcze pytanko bo widzę, że zaglądasz. To KTG to na ile zostawiają i czy trzeba się upominać o odpięcie? Badania z tego co mówili co 2 godziny, a jak w praktyce? Aaaa... i czy robią USG przy przyjmowaniu? Bo ja miałam ostanie w 30 tygodniu i wolałabym przed porodem wiedzieć co i jak na bieżąco jeśli chodzi o rozmiary malucha (przy 30 tyg. ponoć ważył 1800g więc jestem trochę przerażona ile może mieć teraz);). Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: Byłam dzisiaj na zwiedzaniu oddziału 22.05.09, 15:23 KTG podłączają standardowo na pół godziny i chyba pamiętają, żeby je odłączyć, ale nie wiem na pewno. Mi po prostu było mało wygodnie i wcześniej domagałam się odpięcia - nie było problemu. Za którymś razem jak chcieli podłączyć, to powiedziałam, że ok, ale będę stała - też bez problemu, zaciskają mocniej pasy i można chodzić "na długość kabla". Jeżeli chodzi o częstość badania, to nie wiem, nie patrzyłam na zegarek, ale nie za często - w każdym razie tak tego nie odczułam. Mi USG nie robili przy przyjęciu, ale może to nie jest regułą. Moja w 30 tygodniu ważyła ponad 2 kg, ale do porodu urosła do 2940 g, tak więc młode różnie się zachowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_dell Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 17.05.09, 17:53 O, trzeba mieć dla dziecka własne pieluszki? Jak rodziłam tam trzy lata temu to pieluszki i podkłady dla mamy były szpitalne, ale w takim razie muszę dołożyć do torby :) A propos wanny i rodzenia w dowolnej pozycji - mnie wanna nic a nic nie pomogła, wlazłam i wylazłam, bo nie było totalnie różnicy w odczuciach bólu, a tylko mi się akcja porodowa zwolniła przez to. I też miałam tak samo, że jak położyli mnie na fotelu do badania, to nie chciałam się z niego ruszyć, hehe, położna kazała złazić i przeć na kucaka. O ile można opinię sprzed trzech lat tu umieścić, a mam nadzieję, że jeśli się coś zmieniło, to tylko na lepsze - opieka po porodzie bardzo dobra, panie od noworodków przylatywały o 3 w nocy, jak nie wiedziałam, co z dzieckiem robić, i były rewelacyjnie pomocne. Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 18.05.09, 09:10 No niestety teraz dostaje się w "pakiecie powitalnym" jak wraz z dzieckiem wracasz z porodówki tylko jedną "pieluszkę startową":) potem już trzeba mieć własne Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 18.05.09, 10:24 Ja rodziłm tam 4 lata temu i miałm wszystko własne nawt lewatywe :) Odpowiedz Link Zgłoś
pati291 Re: w kwietniu urodziłam na Pomorzanach 21.05.09, 12:42 Potwierdzam to co napisała shimmy78. Rodziłam w zeszłym roku w sierpniu, teraz czeka mnie drugi poród w grudniu i tez wybieram Pomorzany. Jak weszłam na łóżko porodowe to też nie chciałam z niego zejść. Bardzo wygodne i samemu chce się w nim leżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Mój synek jest już na świecie :) 10.06.09, 16:12 shimmy78 dzięki za pomoc w wyborze szpitala. Na prawdę dobrze się tam zaopiekowali mną i maleństwem :) Maluch urodził się 2 czerwca i chociaż poród był długi i wyczerpujący to nie mam żadnej traumy dzięki naprawdę świetnemu personelowi. Nawet słynni studenci nie przeszkadzali, a wręcz odwrotnie. A, że w trakcie porodu załapałam się na 4 zmiany personelu na porodówce to wiem co mówię ;) No dobra, mam pamiątkę po jednej położnej co mi na samym początku wenflon źle założyła i jeszcze była na mnie chyba zła za to. Odpowiedz Link Zgłoś
lindan Re: Mój synek jest już na świecie :) 11.06.09, 13:12 Hej, Gratulacje!!! Ja mam termin na 25 czerwca i trochę zaczynam panikować, a to mój drugi poród. Możesz dodać coś więcej? Czy dużo jest rodzących, czy możliwa jest do wynajęcia ta jedynka po porodzie czy nie warto się łudzić? Ile jest dziewczyn na sali na noworodkach? Jak położne i lekarze, jeśli pamiętasz z nazwiska to jacy byli przy Twoim porodzie? Pozdr i życze zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
althaea może już za późno ale już piszę... 23.06.09, 23:47 czasu brak przy małym cycozwisie ;) Cóż gdybym rodziła w "przepisowym" czasie jedynkę bym miała :) Niestety nie załapałam się. Byłam w sali 3 osobowej. Akurat trafiłam dobrze, nie było tabunów odwiedzających. Tatusiowie oczywiście cały dzień ale przed obchodem ich wyrzucali :) Raz nawet jak ktoś z odwiedzających zadarł z panią na dyżurce to przyleciała równo o 18 wyganiać odwiedzających. Także jak odwiedzający innych pań dadzą się we znaki to do pań z ochrony wysłać męża należy z interwencją ;) Co do nazwisk to sama chciałbym wiedzieć, z karty swojej nie mogłam się połapać, a lekarze plakietek nie noszą. Na karcie miałam wpisanych 4 lekarzy, ale ja 4 zmiany rodziłam :( No a który to poród odbierał, to zupełnie nie wiem. W sumie to było dwoje dość młodych lekarzy szczupła lekarka z ciemnymi włosami za uszy i lekarz w okularach. Tyle wiem :D Jak ktoś po opisie rozpozna to proszę o podpowiedź kto zacz to. Odpowiedz Link Zgłoś
lindan Re: może już za późno ale już piszę... 28.06.09, 13:48 Hej, Ja już też po!!! Opieka na porodówce super, taka młoda położna (super) i chyba doktor Rajewska (?). Ogólnie rewelacja. Miałam jedynkę, ale nie wiem czy polecać. Po pierwsze strasznie niskie łózko, takie sypialne - bardzo ciężko z niego wstać i położyc się (nie wiem jak radzą sobie dziewczyny po cc), materac nie wyjęty z fabrycznie opakowanej folii- więc przy każdym ruchy szeleścił. Domofon/telefon na noworodki był przy samych drzwiach więc trzeba było się zwlekać z łózka i iść przez cały dość duży pokój, a potem czekać i czekać nawet do 3 godzin. Dobrze że to moje drugie dziecko bo przy pierwszym to bym się chyba załamała. Poza tym czułam sie trochę pomijana, na pewno rzadziej zaglądano do mnie niż do innych sal. Urodziałam pod wieczór wiec musiałam czekac dwie pełne doby przed wyjściem, wypis dostałam o 13, kolacji juz nie dostałam a wyszłam dopiero przed 19 ze szpitala. Ogólnie ocena bdb na porodówce i dobry z duzym minusem za noworodki. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: Mój synek jest już na świecie :) 11.06.09, 13:42 Gratulacje:) Cieszę się, że mogłam pomóc. I cóż znaczy jeden wenflon wobec 4 zmian położnych w porządku jak mówisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
clementine_kruczynski Pomorzany a obecność studentów 30.06.09, 12:23 Hej, Poważnie zastanawiam się nad szpitalem na Pomorzanach, martwi mnie nieco fakt, że jest to szpital kliniczny - z jednej strony daje to super sprzęt i kadrę, ale z drugiej strony w takich szpitalach należy się liczyć z obacnością dodatkowych obserwatorów. Jak to wyglądało u dziewczyn, które rodziły w tym szpitalu? Czy pytano Was o zgodę na udział w porodzie studentów, czy szanowano brak ewentualnej odmowy? pzdr. clem Odpowiedz Link Zgłoś
shimmy78 Re: Pomorzany a obecność studentów 30.06.09, 17:27 Ja akurat rodziłam w nocy, więc tabunów studentów nie było. Była tylko dziewczyna na praktyce jako położna - nie przeszkadzała a wręcz przeciwnie. Z tego co wiem, możesz wyprosić studentów z sali, położna nawet będzie Ci wdzięczna:) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_dell Re: Pomorzany a obecność studentów 30.06.09, 17:41 Jak chodziłam w poprzedniej ciąży na KTG i raz były dwie studentki, to lekarz zapytał, czy się zgadzam, żeby mnie zbadały. A potem przy porodzie nie było dodatkowych osób, ale nawet gdyby były, to bym pewnie nie zwróciła uwagi... Raz zdaje się przeszedł jakiś obchód, zarejestrowałam ludzi, ale dziewczyny, jak się rodzi to naprawdę już się niewiele zwraca uwagi na zewnętrzne sprawy, takie mam wrażenie. Że przedtem się człowiek zastanawia nad studentami i nacięciami, a potem po prostu to wszystko się dzieje i drobiazgi przestają być ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
clementine_kruczynski Re: Pomorzany a obecność studentów 30.06.09, 18:06 > dziewczyny, jak się > rodzi to naprawdę już się niewiele zwraca uwagi na zewnętrzne sprawy, takie mam > wrażenie. Że przedtem się człowiek zastanawia nad studentami i nacięciami, a > potem po prostu to wszystko się dzieje i drobiazgi przestają być ważne... Nie do końca. Są kobiety, które tym bezpieczniej się czują, im więcej osób w białym fartuchu w pobliżu mają, i są takie, na które wpływa to rozpraszająco. Rodzenie odbywa się w znacznej mierze w głowie, jeśli nie będziesz miała komfortu, poczucia bezpieczeństwa, będzie Ci trudniej. Dlatego pytam :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
althaea Re: Pomorzany a obecność studentów 01.07.09, 12:31 studenci czy u mnie raczej studentki były - nawet w nocy. Ja tez się bałam, że będzie mi to przeszkadzać, ale nie przeszkadzało. W sumie były max. 3 studentki. I latały po wszystkich salach porodowych, albo siedziały sobie i plotkowały gdzieś po kątach :) W sumie nie było akcji typu, że lekarz bada a potem tabun studentów powtarza badanie. Studentki czy uczennice szkoły medycznej (jestem pewna tylko jednej, że była studentką) podawały czy przytrzymywały instrumenty, podmywały, zmieniały podkłady, podłączały pod okiem położnej nowy "wkład" do kroplówki itd. Jeden jedyny raz (bardzo miła p. Paulina) SPYTAŁA czy może mnie zbadać. Nie widziałam problemu, zrobiła to zresztą bardzo delikatnie. Także ja nie widziałąm problemu, a jestem wyczulona na tego typu sprawy. Zresztą jeśli zależy ci na intymności i wyciszeniu to nie polecam największej sali porodowej (tej środkowej). Jest ona przechodnia, znajdują się tam zlewy do mycia instrumentów i całe "centrum zaopatrzenia" dla wszystkich sal porodowych. Jak jeszcze dobrze się czułam oka nie mogłam zmrużyć, ciągle ktoś szurał, stukał, pukał czy przełaził przez salę. Potem jak zaczęły się prawdziwe bóle przestałam na to zwracać uwagę. Osobiście nie polecam - chociaż wiem, że dla niektórych ta sala byłaby super - bo największa, najjaśniejsza i ciągle ktoś jest i zwraca na ciebie uwagę. Także kto co woli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
natkakoperku Re: Pomorzany a obecność studentów 23.09.09, 22:08 Nie rozumiem o co chodzi z tymi studentami.Jak cię krępują to po prostu mówisz że sobie nie życzysz ich obecności.Jak są jakieś pretensje to prosisz o ordynatora/lekarza dyżurnego.Tu jesteście takie wygadane a o swoje prawa nie potraficie zadbać?Dla ścisłości leżałam,rodziłam i będę rodziła na Pomorzanach.Na ostatnim badaniu ktg i późniejszym badaniu ginekologicznym z pełną stanowczością nie pozwoliłam zbadać się powtórnie stażyście i nikt mi za to głowy nie urwał. Odpowiedz Link Zgłoś