Dodaj do ulubionych

Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę

06.10.09, 08:23
Wynika z tego, ze każdy ma prawko a kwalifikacje nie są potrzebne...
Obserwuj wątek
    • arte_fakt Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 06.10.09, 08:50
      Wynika z tego że potrzeby grupy docelowej zostały zle zdiagnozowane albo
      rekrutacja nie trafia tam gdzie trafiać powinna.

      Panie po 45 roku życia nie szukają, są zrezygnowane i czas spędzają przed TV
      oglądając M jak mydło. Plakaty i ulotki trafiają do młodych ludzi jak zaprasza
      się ich na imprezę w klubie.
      Idźcie do tych kobiet na podwórka, zaprzyjaźnijcie się z nimi, przekonajcie je
      ze fajnie jest coś robić, albo wykupcie reklamę w TV przed ich ulubionym filmem.
      Myślice o ludziach a nie o latwym rozliczeniu projektu

      Poza tym.

      POKL - fundusz z którego idzie ta kaska jest zjadany przez firmy konsultingowe.
      Firmy piszą piękne projekty z których nic nie wynika. Wszystko po to by
      przerobić jak najwięcej kasy. Jak się projekt nie kreci to pisze się art w
      gazecie i jakoś pójdzie. Gglobal-industry przecież nie ma doswiadczenia w
      kreowaniu postaw, trudno się dziwić ze ich metodyka nie trafia do odbiorców.

      Powodzenia życzę ...Paniom 45+



      • business3 A jakie są obostrzenia do tego projektu i kasy ??? 07.10.09, 07:51
        A jakie są obostrzenia do tego projektu i kasy ???
    • jaziun Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 06.10.09, 09:57
      Kiedy ktoś pomyśli o młodych ludziach ?
      • arte_fakt Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 06.10.09, 13:06
        Szkolen takich jest multum
        www.inwestycjawkadry.info.pl/
        www.bezrobocie.org.pl/
        Wystarczy tylko szukac na bieżąco.
        arte
        • ams.org.pl Akademia Myśli Społecznej zaprasza na warsztaty 06.10.09, 13:10
          Zapraszamy na warsztaty w Toruniu i Bydgoszczy dla osób chcących nauczyć się jak
          działać w organizacjach pozarządowych.

          ams.org.pl/2009/10/zmien-swiat-na-lepszy-po-prostu/
          Zespół AMS
        • anonym_anonym no nie rozsmieszaj mnie tym "multum" 06.10.09, 22:59
          gdzie niby na tej stronie? Zaglądałem i jak klikniesz w aktualne to z 1000 ci
          wyskoczy pare i wszystkie w jakis miescinkach gdzies... jak mieszkasz w
          warszawie to zostaje pare ... jak nie jestes staruszkiem, łysym, gejem,
          rolnikiem, bądz kobietą w ciązy to 2-3 ci zostają i są dla bezrobotnych. Tak
          mniej wiecej wygląda to w praktyce gdy sie zainteresujesz unią i dopłatami.
          Musisz byc mniejszoscia , najlepiej przesladowaną wtedy dostaniej kaskę ...
          młody człowiek z duzego miasta nie ma szans moze tylko oddawac w podatkach 50%
          dochodu.
          • nuk2 Re: no nie rozsmieszaj mnie tym "multum" 08.10.09, 11:56
            A to?

            Odwagi, nadszedł czas działania!
        • roland.zerek Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 07:44
          Ta druga strona to jakiś komunistyczny organ. Cyt: "Ekonomia społeczna.
          Zaproszenie na szkolenie i warsztaty w powiecie płockim", czy "Kampania na rzecz
          godnej płacy w Światowy Dzień Godnej Pracy".

          Co to jest ekonomia społeczna? To pachnie aż nadto Leninem. Albo godna płaca...
          co to jest? Płaca jest taka na ile wycenia ją pracodawca, rynek i taka, za którą
          jeszcze godzi się pracować pracownik. I tyle. Jaka to będzie godna? 5000 pln
          netto? Ale kto ma to zapłacić? Czemu jak zwykle tacy jak ja?

          BTW: szkolenia tam zaprezentowane są warte dokładnie __NIC__. Są stworzone dla
          ludzi je prowadzących. Jak już ktoś zauważył, po to, żeby wydrenować kasę UE...
          czyli znowu JA (i inni ludzie coś wnoszący do budżetu) płacę!
          • zigzaur Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 08:44
            Lenin nic nigdy nie mówił o godnej pracy. Lenin cały czas mówił o walce, o
            wrogach, o bezwzględności, o zemście.
      • ka_zet Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 11:32
        jaziun napisał:

        > Kiedy ktoś pomyśli o młodych ludziach ?

        A oni co, niepełnosprawni umysłowo? Nie mogą sami myśleć?
      • andrzejto1 Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 13:30
        jaziun napisał:

        > Kiedy ktoś pomyśli o młodych ludziach ?

        Młody człowiek powinien myśleć wybierając szkołę. Z jakiego powodu po
        sfinansowaniu mu szkoły mam jeszcze finansować mu jakieś kursy??

        Poza tym jak nie przestanie się lekką rączką rozdawać zsiłków to tak będzie. Nie
        jest to chyba trudne do zrozumienia.
    • szlachcyc Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 06.10.09, 15:58
      Cały ten artykuł to totalna ściema. Rozmawiałem z panią pod zamieszczonym
      numerem tel. i okazało się, że jest dużo chętnych a artykuł w Wyborczej to
      sposób na przyciągnięcie zainteresowania następnych.
      • babaqba Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 06.10.09, 19:37
        No i... ? Gdzie tu zło? Mamy najniższą liczbę pracujących w Unii.
        Wszyscy siedzą na zasiłkach, żyją za cudze. Co złego w tym, żeby paru
        namówić na samodzielność? Idź do pracy, nie polegaj na pieniądzach
        odebranych przez państwo pracującym, bo ich ubywa. Coraz mniej ludzi
        chce się frajerzyć i płacić ponad 60% podatku. Woli nie płacić nic i
        dostawać.
        • roland.zerek Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 07:49
          Ale takie inicjatywy niczego nie rozwiążą. Po pierwsze: skąd wziąć na ZUS, gdy
          nie ma przez jakiś czas obrotu? Po drugie skąd wziąć na VAT gdy klient się
          spóźnia? Po trzecie: dlaczego tyle trzeba oddać w podatkach. A zatrudnienie
          pracownika to ile kosztuje? I dlaczego pracownik nie może przez to zarabia
          więcej? Dalej: dlaczego na tyle rzeczy trzeba mieć zezwolenie? Kontrole
          skarbówki (przy ubieganiu się o zwrot VAT gwarantowane!). Jakieś bezsensowne
          bariery kładzie się ludziom a potem wciska szkolenia... za ich własne przecież
          pieniądze.
        • ojca czytaj czytaj 07.10.09, 08:52
          Jestem pewien, że nawet 10% uczestników tego "projektu" nie pójdzie "na swoje",a
          nawet 20% uczestników nie znajdzie po tym pracy.

          Za te pieniądze w dużej części przejedzone przez firemke konsultingową można by
          zrobić o wiele więcej i lepiej.

          Otówrz oczy, tu nie chodzi o bezrobotnych :) tu zarabia firemka konsultingowa,
          firemka szkoleniowa, firemka reklamowa...no i GW ;)
    • ksantypasokrates Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 06.10.09, 23:57
      Za 2 tysiące bylejaki kursik , który bezrobotnemu , emerytowi nic nie da.
      Moze jedynie zajmie mu troche i tak zbednego czasu. Na tym szwindlu zarobia
      organizatorzy , nauczyciele i inne pasozyty . I oto wlasnie chodzi w tym
      szwindlu . Kto przy zdrowych zmyslach uwierzy za za 2 tys. zloty stworzy
      sobie poprawe losu , niech startuje i tak wyjdzie na tym jak zabłocki na
      mydle. Ciekawe ile z tych unijnych pieniedzy pojdzie na konto cwaniakow .W
      slady senatora Misiaka ida następni cwaniacy.
      • nowotkomarceli4 Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 01:18
        Typowo polskie malkontenctwo.
        Ja bardzo chętnie wziąłby udział w kursie za ktory mi ktos płaci,
        mimo iż mam 33 lata i własną firmę.
        nawet wiem co bym wybrał i ... pewnie wybiorę, ale za własne
        pieniądze.

        PS. wbrew pozorom takie kursy dużo dają i wcale to nie oznacza, że
        inny nie mają przy tym zarobić - wszak pieniądze w dużej mierze
        pozostaną w Polsce.
        • roland.zerek Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 07:52
          > PS. wbrew pozorom takie kursy dużo dają i wcale to nie oznacza

          Wszystko zależy jakie kursy... Na pewno nie te z tej strony, jak ktoś
          proponował: www.bezrobocie.org.pl/

          Poza tym fakt: dobre szkolenie dla inżyniera to jest często wielokrotność tych 2
          tys.
        • ojca taak? no to odpowiedz mi na pytania 07.10.09, 08:59
          Odpowiedz mi na kilka pytań

          Co bezrobotnemu +45 da nauka języka angielskiego przez kilka miesięcy, ile z
          tego zapamięta?
          Czy w Polsce jest takie gigantyczne zapotrzebowanie na operatorów wózków
          widłowych i bukieciarki?
          Czy wydając swoją kasę pójdziesz na tego typu szkolenia?

          Na koniec na tym mogą inni zarobić, ale w chwili obecnej dla firm jest to istota
          projektu, bezrobotny jest nieważny.
          Potem mamy wypociny pseudo-dzienikarza, że Piotr Maśloch CHCE POMÓC...
          buhahaha....komu? Chyba swojemu portfelowi.
          • rotten_apple Re: taak? no to odpowiedz mi na pytania 08.10.09, 09:32
            W ostatnim tygodniu codziennie przeglądam jeden dziennik krajowy i dwa lokalne
            pod względem pracy.
            Dużo ofert pracy dotyczy pracy w kwiaciarni, przy wózkach widłowych i innych
            maszynach (więc to są dobre przykłady, w przeciwieństwie do języka), a także
            wielu innych miejscach, gdzie pracę umożliwia prosty kurs.
            Fajnie być gołosłownym ignorantem, nie?
            To nie są oferty dla przyszłych inżynierów.
        • armanda81 Re: Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie ch 07.10.09, 13:28
          nowotkomarceli4 napisał:

          > Typowo polskie malkontenctwo.
          > Ja bardzo chętnie wziąłby udział w kursie za ktory mi ktos płaci,
          > mimo iż mam 33 lata i własną firmę.

          No właśnie. Masz już własną firmę i dochody. Ja też mam. I też bym
          chętnie wzięła 2 tysiące, żeby zafundować sobie np. kurs makijażu,
          ale tylko na własne potrzeby. Nie myślisz chyba, że 50-letnia
          kobieta dostanie w Polsce pracę, gdy nauczy się układania bukietów?
          Albo że zrobi prawo jazdy, którego nie zrobiła przez całe życie?
          Albo że za 2 tysiące nauczy się angielskiego tak, żeby posługiwać
          się nim w pracy (o ile w tym wieku nauczenie się języka jest w ogóle
          możliwe)?
    • pocalujta_wujta Wiek, wiek... a nie kwalifikacje 07.10.09, 04:01
      Kit wciskany publice. Na rozmowie kazdy ambitny mlodzik czuje sie
      zagrozony jesli tylko sie zorientuje ze ktos ma jakas wiedze i moze
      kontrolowac w jakimkolwiek stopniu to co on robi.

      Duperelne szkolenia, certyfikaty i dyplomy nie sa najlepszy
      ekwiwalentem do wieloletniego doswiadcznia szczegolnie jesli jest
      ono z kilku dziedzin.

      Cos tam wiem...
    • ksiaze_olsztyn Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 07.10.09, 04:05
      Propagandowe bzdury :/
    • jestem_na_nie Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 07.10.09, 08:23
      "Chce wysłać na szkolenia 40 bezrobotnych i 50 nieaktywnych zawodowo z
      Kujawsko-Pomorskiego"

      Policzmy:
      ( 40+50 ) * 2000
      To daje 180 tysięcy, zaokrąglijmy nawet do 200, tymczasem na program pozyskali
      660 tysięcy. Niezły interes taka pomoc bezrobotnym...
      • ojca po to te firemki pisza projekty 07.10.09, 08:44
        Przecież nie dlatego,żeby pomóc bezrobotnym.
        • pawel1940 To załóżcie firmy doradcze i zarabiajcie! 07.10.09, 11:14
          Też mi afera, że tylko 1/3 budżetu do ręki dostaje bezrobotny (w postaci bonu na
          szkolenia). Do tego dochodzą inne koszty (wynagrodzenie trenerów na tym
          szkoleniu wstępnym, zwrot kosztów dojazdu, wyżywienie, sala, PROMOCJA, koszty
          administracyjne). A nawet jeśli 1/3 budżetu zostaje w firmie konsultingowej jako
          zysk to ja się zapytam - co z tego? Zdajecie sobie sprawę ile biurokracji i
          papierkologii jest z pozyskaniem środków z unii europejskiej? Zdajecie sobie
          sprawę ile biorą doradcy unijni? Zdajecie sobie sprawę, że jeśli ta firma
          pozyska 59 chętnych bezrobotnych zamiast 60 to będzie musiała oddawać całą kasę?

          Projekty unijne to kupa zachodu i spore ryzyko. Czy jest na sali ktoś kto zrobi
          to bez złotówki dla siebie? Oczywistym jest, że firmy, które piszą takie
          projekty MUSZĄ zarabiać i to nieźle. Inaczej by poszły robić coś innego.
          • lemisiaque Re: To załóżcie firmy doradcze i zarabiajcie! 07.10.09, 12:23
            Chodzi o to, że własnie dlatego to jest absurdalne.
            • pawel1940 Re: To załóżcie firmy doradcze i zarabiajcie! 07.10.09, 13:03
              Ale jakby to miało funkcjonować inaczej? Dobrze, że środki unijne wydają firmy
              prywatne, IMHO lepiej tak niż jakby to robiły instytucje publiczne. Ale firmy te
              za darmo niczego robić nie będą.
          • ojca Witamy pasozyta z firemki 07.10.09, 19:15
            pawel1940 napisał:

            > Też mi afera, że tylko 1/3 budżetu do ręki dostaje bezrobotny (w postaci bonu n
            > a
            > szkolenia).

            Powiedz czy na rynku pracy potrzebni są następni operatorzy wózków widłowych lub
            bukieciarki? Li znałeś coś chłopcze, ale popytaj sie w branży to każdy powie, że
            są to najpowszechniejsze szkolenia nikomu nie potrzebne.


            Do tego dochodzą inne koszty (wynagrodzenie trenerów na tym
            > szkoleniu wstępnym, zwrot kosztów dojazdu, wyżywienie, sala, PROMOCJA, koszty
            > administracyjne).

            Oj oj oj i co jeszcze? Sek w tym, ze to firemka ustala pensję dla trenerów,
            ustala którzy trenerzy będą, podobnie firemka wybiera sobie firmy cateringowe
            oraz kogoś kto zrobi promocje i na tym ta firemka zarabia bo to nie są obcy
            ludzie tylko swoi, te koszta któe wypisałes sa zarobkiem dla tej firmy.

            A nawet jeśli 1/3 budżetu zostaje w firmie konsultingowej jak
            > o
            > zysk to ja się zapytam - co z tego? Zdajecie sobie sprawę ile biurokracji i
            > papierkologii jest z pozyskaniem środków z unii europejskiej?

            Noo nawet na co dzień ją mam..wiesz jak czegoś nie rozumiesz to wydaje się
            strasznie skomplikowane

            Zdajecie sobie
            > sprawę ile biorą doradcy unijni?
            >
            Jacy doradcy unijni?? O czym bredzisz?? Przy tym projekciku jeszcze chcesz
            zatrudniać doradców?? To lepje daj sobie spokój z dotacjami.

            Zdajecie sobie sprawę, że jeśli ta firma
            > pozyska 59 chętnych bezrobotnych zamiast 60 to będzie musiała oddawać całą kasę
            > ?

            Naiwnych szukasz :)? Nie znasz sposobów tych firemek konsultingowych na takie
            "problemy"?

            > Projekty unijne to kupa zachodu i spore ryzyko. Czy jest na sali ktoś kto zrobi
            > to bez złotówki dla siebie?

            Tak, ja i co z tego? Mam za to masę satysfakcji gdy widzę, że projekt jest
            realizowany i jest potrzebny.


            Oczywistym jest, że firmy, które piszą takie
            > projekty MUSZĄ zarabiać i to nieźle. Inaczej by poszły robić coś innego.

            To niech idą robić co innego, bez nich damy sobie rade.
    • ojca Artykuł sponsorowany. GW-wstyd! 07.10.09, 08:38
      Firemka napisała projekcik chce wsiąść kasę a niedobrzy bezrobotni jej nie
      pomagają...normalnie masakra.


      Jak widzę kursy typu "operator wózka widłowego" lub "bukieciarstwo" flaki się
      przewracają...widać po co ta firemka pisała projekt $$$...niech podadzą koszty
      zarządzania projektem i ile sami zgarną...wg mnie nie jest to mniej niż
      50-80tyś. Jak ktoś nie ma pomysł, alebo jest na tyle leniwy lub pewny swoich
      układów to pisze projekty-knoty na wózki widłowe, bukieciarstwo...

      Pokażcie mi opracowania gdzie jest wskazane, że akurat te szkolenia są
      najpotrzebniejsze na rynku pracy.
      Czy ktoś opluwający bezrobotnych zastanowi się ile tego angielskiego nauczy się
      na tym kursie? Co będzie umiała? I'm, You are ??? Dzieki temu znajdzie prace??

      Takimi projekcikami oraz okolicznościami pracy KOP powinna zająć się kontrola z
      ministerstwa, a może i nawet prokuratura...DNO!

      Niech firemka zrobi porządne badania rynku pracy, a potem niech kwiczy, że
      bezrobotni są źli.
      • weronika_z_pruszkowa Re: Artykuł sponsorowany. GW-wstyd! 07.10.09, 10:33
        Za 2000pln mozna nauczyć się dużo więcej angielskiego niż I'm you are. Moim zdaniem wystarczająco dużo, by zostać recepcjonistką w biurowcu czy sekretarką..... a na pewno wystarczająco dużo by móc w cv napisać "angielski - dobry" i przejść dalej w rekrutacji. naprawdę nikt nie wymaga płynnego angielskiego w większości firm.
        Za 2000 mozna mieć 120-150h godzin angielskeigo w Warszawie - nie wiem jak w Toruniu, bo firmy nie prezentują cenników
        • cillian1 Re: Artykuł sponsorowany. GW-wstyd! 07.10.09, 11:01
          > Za 2000pln mozna nauczyć się dużo więcej angielskiego niż I'm you are.

          od kiedy to kasa daje wiedzę, a nie sama nauka i poświęcenie?! Kurs to nie
          studia, mające coś, przez pięć lat nauczyć, bo każdemu coś przez taki okres
          wpadnie do łba!

          Problem jest gdzie indziej, po co się właśnie wysilać, jak można dostać zasiłek
          i pracować na czarno :) Tak to my nigdy nie pozbędziemy się związków zawod. =
          darmozjadów, a i na pewno nie będziemy Irlandią, o Japonii nie wspomnę!
        • armanda81 Re: Artykuł sponsorowany. GW-wstyd! 07.10.09, 13:37
          weronika_z_pruszkowa napisała:

          > Za 2000pln mozna nauczyć się dużo więcej angielskiego niż I'm you
          are

          Really? Weźmy pod uwagę najbardziej efektywny wariant, tj. prywatne
          lekcje indywidualne (50 PLN/h) przez 4 godziny w tygodniu. Wystarczy
          na 10 tygodni. Młody człowiek o wybitnych zdolnościach językowych
          może umiałby się po takim kursie jako tako po angielsku dogadać.
          Przeciętny 45-latek - na pewno nie.
          • pawel1940 Re: Artykuł sponsorowany. GW-wstyd! 07.10.09, 15:20
            Przeciętna szkoła językowa za semetr liczy sobie ok. 600 zł.
            Mamy więc 3 semestry.
            • ojca Re: Artykuł sponsorowany. GW-wstyd! 07.10.09, 19:22
              No nie,gdzie indziej piszesz, że trenerzy muszą zarobić, a tutaj przytaczasz
              minimalne stawki szkół językowych...brawo, brawo.
        • ojca Co za brednie 07.10.09, 19:17
          O czym ty mówisz?? ...że bezrobotny lat +45 od podstaw w 150h nauczy się na tyle
          angielskiego, żeby być recepcjonistka??

          Przecież ten człowiek nawet nie zrozumie zwykłego zdania złożonego gdy ktoś to
          powoli powie.
    • emigrant_1 Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 08.10.09, 00:17
      Pewnie ludzie sie boja ze to sciema
      Ze owszem mozna dostac 2000 zl ale za to gdzies malym druczkiem
      dopisane jest ze
      oplata manipulacyjna + oplata za przelew + znaczek skarbowy wynosi
      25 000 zl
      podobnie jak w dziurawej ustawie dzieki ktorej firmy pozyczkowe
      okradaja swoich klientow
    • kajotek100 Dwa tysiące do wzięcia? Nie, dziękuję, nie chcę 09.10.09, 17:49
      a ja szukam pracy;) GG 2546535 i mam 26 lat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka