hecer
14.03.10, 13:08
Pamiętacie ten fragment z sesji Rady Miasta? Prezydent mówił:
Trasa od ul. Chełmińskiej do ul. Okrężnej jest w „sidłach” poważnych barier
bardzo poważnych instytucji, które w tej sprawie się wypowiadają. Należy
spodziewać się, że w perspektywie kilku lat
nie da się tego odcinka zrealizować.
To mi przypomina serial "Ekipa" - tutaj toruńska ekipa czytająca forum
odrobiła lekcję i przekazała wiceprezydentowi Pietrucieniowi treść komunikatu,
który przedstawił na konsultacjach:
www.youtube.com/watch?v=PjXLjq2QLWc&feature=PlayList&p=5F70A42A8D01CA87&playnext=1&playnext_from=PL&index=2
Od 3 minuty.
Wiceprezydent Pietrucień mówi:
"pan prezydent miał na myśli jeden zasadniczy spór który się toczy przez wiele
lat, spór który rozstrzyga Minister Kultury, chodzi o część terenu przy tzw.
wodociągach, który BYŁ WPISANY do rejestru zabytków, natomiast sprawa
jest w trybie odwoławczym, z tego co pamiętam, Minister Kultury sprawę
skierował do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków,
w związku z tym istnieje nowa możliwość uzgodnień, co do trasy również"
---------------------------
Jest to opowiastka wyssana z palca. Nie ma "wieloletniego sporu" - taki
wieloletni spór musiałby dotyczyć pisania miejscowego planu czy studium
uwarunkowań, ale te dokumenty są uchwalone ze średnicową w tym miejscu, w
którym jest. Ewentualny spór musiałby dotyczyć "projektu budowy przez miasto
drogi w tym miejscu w najbliższym czasie" - a czegoś takiego nie ma!!
Nie rozumiem, co to znaczy "był wpisany"???? To już nie jest w rejestrze
zabytków???
Jest to zwykłe kłamstwo - trzeba tylko zobaczyć do tych dokumentów i odwołań,
czego one dotyczą.