hecer
15.06.10, 08:10
[i]"I co ja robię tu... Co ja tutaj robię?"
Dyskusja o istotnych z punktu widzenia rozwoju miasta rozwiązaniach z władzami
Torunia i urzędnikami nie ma żadnego sensu.
Kiedyś odbyła się debata o moście, z inicjatywy Ordynackiej. Na debacie wstęp
wygłosił pan inżynier Andrzej Milkowski, wieloletni pracownik miejskiego i
wojewódzkiego biura planowania, absolwent politechniki warszawskiej, wydziału
budownictwa drogowego, studiów podyplomowych z inżynierii budowy dróg i mostów....
I on zadawał władzom miasta bardzo trudne pytania:
www.youtube.com/watch?v=Jtc-ILpg368
No dobra. Gdy pojawiają się trudne pytania, to co mogą zrobić władze miasta?
Wysłać Stefana
www.youtube.com/watch?v=z_tmTpYxdvQ
Wczoraj znów odbyła się debata o inwestycjach drogowych planowanych na
najbliższe lata. Porozumienie Infrastruktura Toruń zadało kilka trudnych pytań:
- jak odbywać się będzie ruch na pl.Daszyńskiego w trakcie budowy mostu
- czy po wybudowaniu 3-poziomowego węzła płynność ruchu na pl.Daszyńskiego
poprawi się czy pogorszy?
- czy na Żółkiewskiego i Kościuszki po wprowadzeniu ruchu z mostu płynność
ruchu poprawi się czy pogorszy?
- czy na ul.Wschodniej, skrzyżowaniu Wschodniej z Rydygiera, Wschodniej z
Curie Skłodowskiej płynność ruchu się poprawi?
- czy na Grudziądzkiej, po wybudowaniu średnicowej, płynność ruchu się poprawi
czy pogorszy?
- czy po wybudowaniu trasy staromostowej od Jana Pawła II do Chełmińskiej
płynność ruchu na skrzyżowaniu Kraszewskiego/JPII ulegnie poprawie czy
pogorszeniu?
To są znów trudne pytania. Jak na nie znaleźć odpowiedź?
Znów trzeba wysłać Stefana
Stefan na żadne pytanie nie jest w stanie odpowiedź. Nic nie jest w stanie
nikomu wytłumaczyć. Prezentacja Stefana ze zdjęciami z google maps nie
powaliła nikogo na kolana. Pochwalenie się drogami wybudowanymi "po 2004" (w
latach 2002-2004 nie wybudowano żadnej drogi) jest po prostu komiczne, bo w
skład "inwestycji" wchodzą:
- ul Andersa
- ul Ligii Polskiej
- Olimpijska
- Konstytucji 3 maja
- odcinek Bydgoskiej za Polchemem
- kawałek Lubickiej
- kawałek Olsztyńskiej
Jest się czego bać... Odpowiedzialność za inwestycje drogowe ponoszą osoby,
które nie bardzo rozumieją co robią, co to jest "zwiększenie płynności ruchu".
Jeden to gazownik z doświadczeniem w mleczarstwie, drugi nie jest w stanie
dyskutować, odpowiedzieć na żadne pytanie.
No ale Steve zdobył się nawet na małą ofensywę. "Węzły dwupoziomowe?? To jak
jakaś autostrada będzie. Gdzie na to jest miejsce??"
Oczywiście każdy kierowca wie, że skrzyżowanie Grudziądzka-Kościuszki to
ogromne miejsce na węzeł - jest jedna odnoga (od Kościuszki do Grudziądzkiej)
już zrobiona, druga w osi Trasy Kościuszki czyli od Podgórnej do Kościuszki.
To miałoby mieć zmieniony kierunek (od ulicy Kościuszki w kierunku Bema). Jest
kawał placyku koło basenu Elanowskiego... Podobnie na skrzyżowaniu
Bema-Podgórna, mnóstwo miejsca.
=================================
Ale to nie jedyny przykład "troski o miasto" ludzi, zajmujących funkcje
publiczne... Stefan nie potrafił powiedzieć ile kosztuje II etap trasy
Wschodniej od pl.Daszyńskiego do Grudziądzkiej. "Nie pamiętał". Zadano więc to
pytanie "wszystkim na sali" (radni, prezydent, wiceprezydent, przewodniczący
rady miasta). Nikt nie znał odpowiedzi.
Przewodniczący Rady Miasta zapytany o to, jak mógł głosować nad czymś, czego
koszty nie są znane, odpowiedział "że dziś już trzeba budować most na
Wschodniej, od tego nie ma odwrotu, decyzje zapadły". Zapytany, czy zapadła
więc już decyzja o drogowym paraliżu i finansowej katastrofie coś tam sobie
mamrotał.
Jest on po prostu odbiciem prezydenta Zaleskiego, jego cieniem. Nic ich nie różni.
============
Dla mnie cichym bohaterem w urzędzie miasta jest szefowa miejskiej pracowni
urbanistycznej. To jej zawdzięczamy to, że korytarze drogowe nie zostały
wyrzucone z planów. A niewiele brakowało... Jest więc Trasa Kościuszki, jest
trasa nowomostowa. Oczywiście to nam nie jest potrzebne, bo nie ma sensu trasa
wschodnia i trasa nowomostowa obok. W jakim mieście buduje się tak drogi???
Nawet w Stanach nie ma tego typu "podwójnych obwodnic" w układzie pn-pd, są
kolejne pierścienie. No i tak się stało, że mały Toruń ma mieć aż 5 mostów...
W planach powinny być, w realizacji ich nie będzie na pewno przez kolejne 50 lat.
Ale grunt, że to jest w planach, tzn że ważne korytarze nie zostały usunięte.
Że ktoś ich broni. A na Trasę Kościuszki to zakusy są ogromne.
=============================
Nie udał się niestety występ "geografa". Chciał sobie pożartować mówiąc coś o
pieniądzach, coś o tym, że toruńska inwestycja wcale się nie ślimaczy (np
porównując ją do budowy mostu północnego w Warszawie), tylko że wręcz
galopuje... Cynicznie próbował obecnych zagłaskać, ale ja ziewałem, większość
osób na sali też.
Redaktor znanej toruńskiej gazety też chyba miał dość tej ściemy, skoro
zapytał go wprost:
Panie prezydencie, czy po tych wszystkich kosztownych inwestycjach w ciągu
najbliższych 5 lat powstanie w Toruniu chociaż jedna cała, od początku do
końca droga północ-południe i jedna cała, od początku do końća droga wschód
zachód?
Odpowiedzi nie otrzymał, został uraczony cyniczną gadką szmatką osoby pewnej
swojego zwycięstwa w wyborach samorządowych.
NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)
Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."