Dodaj do ulubionych

Co z dotacjami z UE: dołożyć małemu czy dużemu?

20.07.10, 15:25
Cieszę sie, że IPH zajela stanowisko i zwrociła uwagę na bardzo
istotny, palacy problem rozdzielania funduszy unijnych. Jak mrowka
może stawać w konkury ze słoniem? Projekty składane przez duże
przedsiębiorstwa sa dla nich kroplą w morzu, natomiast
dofinansowanie malego przedsiębiorcy może byc milowym krokiem w
rozwoju jego firmy. Mam nadzieje, że Prezesowi IPH uda się
zjednoczyć wokół siebie mądrych ludzi i zaproponować szereg
ciekawych rozwiązań. Życzę też wladzom, aby brali pod uwagę w swych
działaniach uwagi tego typu osób, które prowadzą duże firmy,
rozwijają je i maja wiele cennych doświadczeń. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • hecer nonsens 20.07.10, 19:30
      absurdalne jest dofinansowywanie budowy Holiday Inn w Bydzi czy Wodnika w
      Toruniu. Taki projekt powinien przegrać natychmiast w konkursie z każdym innym
      projektem agroturystycznym, czy budowy małego pensjonatu i hotelu. One w ogóle
      nie powinny w tym startować.

      Pieniądze powinny być rozdzielone między wiele małych projektów: pensjonatów,
      hotelików, gospodarstw agroturystycznych.

      Zupełnie inaczej powinno być w konkursie w którym startuje Elana. Pieniądze na
      innowacje powinny być koncentrowane, a ten projekt jest najbardziej
      kompleksowy, ma największy potencjał.

      Taki podział w którym Holiday Inn i Wodnik dostają po 10 mln zł na hotele i
      Elana 10 mln zł na innowacje (kilkaset miejsc pracy) mówi wszystko.
    • hecer ...i skandal 20.07.10, 22:03
      Skandaliczne jest to dzielenie dotacji przez Zarząd Województwa między różne
      priorytety i projekty.

      Na liście indywidualnej, pozakonkursowej, oprócz projektów samorządowych są
      tylko projekty kościelne.

      Fundusze na innowacje są rozproszone, nie tworzą spójnej strategii działań.

      Konkurs na hotele prowadzi do rozdzielenia większości środków między zaledwie
      dwie albo trzy firmy - podczas gdy równie dobrze mogłoby w nim startować kilka
      hotelowych korporacji. Ci inwestorzy akurat mają pieniądze - przecież Hotel
      Wodnik już się buduje, inwestor podpisał umowę która zobowiązuje go do
      szybkiego zakończenia prac (albo będzie płacił karę). Kilka innych hoteli w
      Toruniu powstało bez żadnej dotacji (Bulwar, 1231, Etap, B&B). Widać więc że
      ten sektor nie potrzebuje jakichkolwiek funduszy pomocowych! Dlaczego hotel
      Wodnik ma dostać dotację? Przecież tam nawet kąpielisko będzie brodzikiem w
      porównaniu do tego, co było na zburzonym Wodniku.

      Kuj-pom przeznacza na innowacje 40% tego, co najsłabsza pod tym względem
      metropolia w Polsce. Bez innowacji nasz region zawsze będzie prowincją. Nie ma
      innej możliwości dokonania skoku gospodarczego niż przeznaczanie znacznej
      części budżetów, środków publicznych i prywatnych na badania i rozwój.

      Na tworzenie miejsc pracy w elanowskiej strefie przemysłowej mamy zamiar
      przeznaczyć 10 mln zł dotacji. Ale 16 mln pójdzie na tzw. "Centrum
      Nowoczesności" - czyli nasze muzeum techniki w Młynie przy Kościuszki. I
      jeszcze 10 mln zł na inkubator w tym młynie. Oraz kilka mln zł na
      "Międzynarodowe Centrum Spotkań Młodzieży" w tym budynku. To są faktycznie
      pieniądze na rewitalizację budynku i park rozrywki dla dzieci, a nie na
      miejsca pracy w sektorze badawczo-rozwojowym czy projekty polegające na
      wdrażaniu nowych produktów na rynek.

      Tak łopatologiczne może wytłumaczę to, co każdy rozsądny człowiek może
      dostrzec wokół siebie. Jakie branże w Polsce są innowacyjne? Sektor bankowy
      (bankowość elektroniczna, cała masa nowych produktów bankowych, ale też i
      ubezpieczeniowych w sektorze ubezpieczeń). Sektor telekomunikacyjny -
      telefonia komórkowa, nowe usługi oferowane przez operatorów. Sektor reklamy i
      promocji - bardzo konkurencyjny, kreatywny i innowacyjny. W sektorze
      spożywczym branża piwna - daleko posunięta konsolidacja która znacznie
      poprawiła rentowność i konkurencyjność, zwiększona efektywność. Sektor
      transportu, logistyki i dystrybucji - coraz bardziej kompleksowa usługi,
      informatyzacja, wzrost efektywności w planowaniu. Sektor sprzedaży detalicznej
      - również konsolidacja, powstają duże firmy.

      To są oczywiście wybrane przykłady różnych branż czy sektorów.

      A gdzie są takie firmy w Toruniu czy w regionie? My ich nie mamy. U nas jest
      kilka firm które zwiększają rentowność, poprawiają efektywność, dokonują
      ekspansji. Ale one są związane z regionem tylko poprzez tradycję - nie jest to
      świadoma polityka firmy, nie wybrano tego regionu, to stan zastany. I firmy
      stąd mogą uciekać.

      Czy małe firmy są bardziej innowacyjne niż duże? Amerykański mit karze
      wierzyć, że potężne, innowacyjne firmy powstawały w garażu. To jest jedna
      prawda - ale bardziej innowacyjne są jednak duże firmy. Często monopolistyczna
      renta sprzyja właśnie przeznaczaniu znacznych środków na badania i rozwój. To
      duże firmy mają swoje działy R&D a nie małe. Patrząc systemowo - to duże firmy
      wydają więcej na badania i rozwój niż małe. Te małe firmy z garażu też
      potrafią odnosić spektakularne sukcesy, ale systemowo większą zdolność do
      ryzyka i skłonność do przeznaczania środków na BR mają duże firmy.

      Działania zarządu województwa są skandaliczne.

      Zadziwia milczenie UMK - wydziału zarządzania chociażby, ale także całego
      środowiska akademickiego.
      • rozczarowana-torunianka Re: ...i skandal 20.07.10, 22:49
        rozdział środków zawsze jest problematyczny i interesujące są jego rezultaty.

        Ale dlaczego to "Amerykański mit karze"?
        Za co, kogo karze i jak karze?;)
        • hecer Re: ...i skandal 20.07.10, 23:01
          ups, wstyd.
      • gilbert.grape Re: ...i skandal 20.07.10, 22:55
        > Czy małe firmy są bardziej innowacyjne niż duże? Amerykański mit karze
        > wierzyć, że potężne, innowacyjne firmy powstawały w garażu. To jest jedna
        > prawda - ale bardziej innowacyjne są jednak duże firmy. Często monopolistyczna
        > renta sprzyja właśnie przeznaczaniu znacznych środków na badania i rozwój. To
        > duże firmy mają swoje działy R&D a nie małe. Patrząc systemowo - to duże firmy
        > wydają więcej na badania i rozwój niż małe. Te małe firmy z garażu też
        > potrafią odnosić spektakularne sukcesy, ale systemowo większą zdolność do
        > ryzyka i skłonność do przeznaczania środków na BR mają duże firmy.

        Zgoda, ale czy projekt elanowski sprowadza się do tego, że będzie się tam doskonaliło produkcję włókien poliestrowych lub płynu borygo, czyli czegoś czym konkretnie zajmuje się ta duża firma? Nie.

        Jeśli dobrze rozumiem ich intencję, to Elana chce pozyskać pieniądze na coś w rodzaju naukowo-badawczej deweloperki, z której skorzystać mogłoby właśnie takich dwadzieścia małych firm, które nie dostały żadnego wsparcia w przypadku przejęcia całej puli przez Boryszew. Czyli trzymając się budowlanych porównań - mała firma, która nie dostała dotacji na budowę domu wg własnego projektu ma kupić mieszkanie wybudowane przez Elanę i wg jej projektu.

        To nie jest taki przykład o jakim piszesz, że gigant przeznacza pieniądze na prace badawcze pod kątem własnego rozwoju, bo tak właśnie robią duże firmy. Przynajmniej ja to tak rozumiem.
        • hecer Re: ...i skandal 20.07.10, 23:41
          > Zgoda, ale czy projekt elanowski sprowadza się do tego, że będzie
          > się tam doskonaliło produkcję włókien poliestrowych lub płynu
          > borygo, czyli czegoś czym konkretnie zajmuje się ta duża firma? Nie.

          to akurat burzą.

          Jeśli wezmą pieniądze na "udoskonalanie włókien poliestrowych" - zgadzam się z
          użyciem tej metafory do zilustrowania podejrzeń - to ja nie mam nic przeciwko.
          Gdyby można było uratować tę firmę udoskonalając produkcję włókien to pewnie by
          nie upadła, tylko dalej by się rozwijała w najlepsze.

          > z której skorzystać mogłoby właśnie takich dwadzieścia małych
          > firm, które nie dostały żadnego wsparcia w przypadku przejęcia
          > całej puli przez Boryszew.

          Jakoś nie widzę w regionie aż 20stu firm, które miałyby równie ambitny, ciekawy,
          dobrze przygotowany program o tak dużej skali jak biznespark elana. Mam ich
          prezentację na płytce CD. To jest bardzo dobry projekt.

          Tutaj chodzi o zbudowanie zaplecza dla kilkudziesięciu czy nawet ponad 100 firm.
          Chodzi o 154 hektarów. Firma ma podpisane umowy o współpracy z wieloma
          partnerami, z których kluczowym jest UMK. Ponad 17 hekatorów to działalność
          badawczo rozwojowa.

          Pliz, znajdź coś ciekawszego, coś lepszego. I tańszego.

          Tutaj mamy do czynienia z inwestorem który jest w stanie zainwestować swoje
          pieniądze w uruchomienie projektów pod warunkiem, że ktoś pozwoli mu stworzyć
          bazę w której będzie mógł tego dokonywać.

          Projekty R&D zawsze potrzebują wsparcia publicznego. Chodzi o to, by pokryć
          prawie całe ryzyko budowania infrastruktury i zostawić tylko ryzyko
          poszczególnych projektów. Dlatego dofinansowanie powinno dotyczyć nie tylko
          powstania ośrodka ale także pokrywać część kosztów stałych jego działania w
          formie rocznej dotacji. Tylko wtedy można stworzyć warunki, w których inwestor
          faktycznie będzie skupiał się na R&D a nie na działalności stricte komercyjnej.
          Osobną sprawą są oczywiście warunki umowy które zobowiązują inwestora do
          określonych działań. Nikt tu nie mówi, by dać kasę i zamknąć oczy.

          Rozsądna wątpliwość rodzi się z pytaniem czy "prywatyzacja sektora badawczo
          rozwojowego" jest dobrym rozwiązaniem. Oczywiście że tak! Jest najlepszym
          rozwiązaniem! Inaczej nie ma sensu płacić na stypendia na kierunkach
          technicznych, na nauki ścisłe. Wydajemy z budżetu samorządu wojewódzkiego duże
          środki na te stypendia - ale potem nie dajemy żadnych środków na to, by ci
          ludzie, którzy za te stypendia się wykształcili mogli zacząć wykorzystywać swoją
          wiedzą. Pieniądze to nie wszystko co potrzebują - najważniejszy jest partner po
          stronie biznesu! Urzędnik nigdy nie będzie partnerem dla jakiegoś naukowca,
          któremu powiodło się w jego dziedzinie, ma dorobek i chciałby go wykorzystać na
          rynku. Urzędnik mu nie pomoże - nawet dają pieniądze.

          > To nie jest taki przykład o jakim piszesz, że gigant przeznacza
          > pieniądze na prace badawcze pod kątem własnego rozwoju, bo tak
          > właśnie robią duże firmy. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

          Nie musi przeznaczać pieniędzy na prace badawczo rozwojowe - to nie jest główny
          cel. Owszem, część pieniędzy będzie na to przeznaczał. Ale jego nadrzędnym celem
          jest po prostu ponoszenie ryzyka rynkowego związanego z wdrożeniem rezultatów
          tych prac! To on musi stworzyć firmę, wyposażyć ją w kapitał, zarządzać,
          zbudować strukturę organizacyjną, prowadzić działalność operacyjną, sfinansować
          strategię marketingową. Karkosik umie to robić, bo przejmował firmy które
          przynosiły straty - przez kilka lat restrukturyzował ponosząc tego koszty - i z
          czasem zaczął cieszyć się z ich szybkich wzrostów.

          Właśnie o takie coś tutaj chodzi - o cierpliwego inwestora, który wierzy w
          projekty, które dobrze sobie przemyślał i opracował, gotów jest przez pewien
          czas je rozkręcać i ponosić straty by po upływie czasu cieszyć się z ich
          szybkiego wzrostu.

          Widziałeś żeby kiedyś coś takiego zrobił urzędnik? Albo naukowiec? Nigdy. Takich
          ludzi jak Steve Jobs jest niewielu - żeby w garażu zbudować giganta
          przemysłowego, trzeba mieć wiedzę, talent, cierpliwość i wyczucie oraz dużo
          szczęścia. A my poszukujemy rozwiązań systemowych a nie takich "nadprzyrodzonych
          zjawisk".

          Widziałem tę prezentację Elany, rozumiem na czym polega ich inicjatywa i pomysł.
          Może dałem się nabrać na dobrą prezentację? Może. Ale nawet gdyby to miała być
          ściema, to jest to ściema tak dobra, że warto ściemniać ją realizując - bo okaże
          się i tak sukcesem.

          Jeśli wolisz mieć developerkę na 154 hektarach to wystarczy złożyć ofertę
          prezesom; 25% gruntów dla MSM i zmieniamy plan miejscowy.

          Ja wierzę, że nadchodzi czas gdy Polska będzie inwestowała w innowacje. Rynki są
          konkurencyjne, firmy poszukują przewagi rynkowej i jedyną szansą - naprawdę
          jedyną - jest konsekwentne zwiększanie nakładów na R&D.

          Podobnie jest z regionami - konkurencję między metropoliami wygrają te regiony,
          które najwięcej przeznaczają na BR. Infrastruktura drogowa itd też jest ważna,
          ale daleko mniej niż innowacje.

          Dotacje przekazana pryszczatym firmom i przedsiębiorcom, które umieją tylko
          przygotować dobry wniosek o unijne pieniądze (a to nie jest problem) to
          zmarnowana kasa. A naprawdę, nie jest wielkim problemem zmarnować unijną kasę i
          jeszcze pokazać odpowiednie wskaźniki produktu, które dokumentują znakomity
          efekt. To mały miki.

          Oprócz wytycznych i innych pierdół jest jeszcze coś takiego jak "menadżerski
          talent". Tym zarząd województwa niestety się nie wyróżnił - raczej widzę
          uznaniowość w przyznawaniu pieniędzy. Nikt nie uzasadnił nigdy sensowności
          budowy średnicowej w Toruniu (projekt na liscie kluczowych) - nie ma nawet
          ekspertów do oceny wartości tego projektu dla układu drogowego. Dużo pieniędzy
          bez konkursu trafiło do różnych kościelnych organizacji. Kasa na turystykę
          dzielona jest co prawda zgodnie z literą prawa, ale nie z unijnymi zasadami np.
          konkurencji. Poza tym te inwestycje w ogóle nie wymagają wsparcia, hotele ciągle
          powstają w Toruniu. Już zresztą mówi się że jest ich nawet zbyt wiele - a tu
          jeszcze ktoś dostaje kasę na otwarcie nowego? Za takie 10 mln zł można zrobić
          100 gospodarstw agroturystycznych po 100 tys zł, zrobić kempingi nad jeziorami,
          wyposażyć podmiejskie plaże, basen na kempingu tramp itd.

          Te decyzje smucą mnie prawie tak bardzo jak budowa mostu na Wschodniej, która
          może się wkrótce rozpocząć. To fatalne pomysły.
    • hecer niech Karkosik postawi hotel Elana:) 21.07.10, 00:00
      koszt wyprodukowania takiego telewizora LCD w Ostaszewie to może ok 100-200
      zł. To się przekłada na płace ludzi, którzy tam je składają.

      Oprócz materiałów, logistyki, dystrybucji, sprzedaży i marketingu istotnym
      elementem kosztów jest technologia. I ten koszt to zysk inwestora:) To jego
      kapitał, jego własność intelektualna na której zarabia. A my zarabiamy na
      wkręcaniu śrubek, montowaniu części. To jest nasz kapitał...

      jedyną szansą by to zmienić to nakłady na badania i rozwój oraz wdrożenie
      własnej myśli, kreatywność. My wydajemy spore pieniądze na kształcenie ludzi,
      na stypendia, na badania na uniwersytetach... Ale nie ma mechanizmów
      pozwalających ten kapitał spieniężyć, zmierzyć w pieniądzu, nadać mu rynkową
      wartość. Bariery są zbyt duże, zachęt praktycznie nie ma!

      Właśnie prywatyzacja tej dziedziny - i jednocześnie dofinansowanie jej ze
      srodków publicznych - to właściwa droga do szybkiego zbudowania systemu
      bodźców wspierających wdrażanie nowych pomysłów, wynalazków.

      Tak działają te mechanizmy w najbardziej innowacyjnych gospodarkach na świecie.

      Mi się tu nie chce pisać o Finlandii, która jest liderem... o przykładach, o
      mechanizmach, o sposobie finansowania, wdrażania... Na ten temat mam całą
      opowieść z dygresjami, ale po co się rozwodzić. Jaki wielki szum był, gdy
      Nokia zastanawiała się czy swojej głównej aktywności nie przenieść do stanów:)
      Od razu pojawiły się propozycje wsparcia finansowego - oczywiście zgodnie z
      prawem unijnym. A jeszcze 30 lat temu ta firma produkowała kalosze.

      A co u nas? U nas ktoś chce inwestować w badania i rozwój, ale zarząd
      województwa mu sugeruje, że więcej kasy by dostał na budowę hotelu:)





      NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

      Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
    • hecer CUL 21.07.10, 00:21
      Centrum Usług Logistycznych Elany.

      Parę dni temu był tu Min.Grabarczyk. Cóż, z kolejami to on sobie nie radzi.
      Kolej rozwija się wstecz:) To się pogarsza - przynajmniej z perspektywy
      pasażera. (nie jest aż tak źle, po prostu problemem są wzajemne zobowiązania,
      roszczenia, brak płynności).

      Ale z drogami sobie bardzo dobrze radzi pan minister. W kuj-pomorskim ma być
      za 2 lata cała autostrada A1.

      I teraz pomysł Elany polega na tym, by wykorzystać sąsiedztwo Pomorskiej
      Strefy Ekonomicznej w Ostaszewie, biznesparku w Elanie oraz autostrady i linii
      kolejowej.

      Ale na to dotacji nie będzie... Po co wykorzystać inwestycje które mamy w
      regionie?

      Jeszcze urząd celny można by przenieść z batorego do CUL, średnicową ominąć
      stawy przy okazji. I mamy w CUL zintegrowany terminal dla logistyki.

      Nie w Toruniu. W Toruniu to nawet Olsztyńska nie zostanie zrobiona przez 3
      lata, więc to sąsiedztwo autostrady wynikać będzie tylko z węzła Lubicz. Ba,
      wręcz Olsztyńska zostanie dopchana poprzez autostradę - to nowa droga która
      wprowadza ruch do miasta z trójmiasta od wschodu a nie od północy... Ale tu
      można czepiać się tylko Zaleskiego, który ma na sumieniu jeszcze gorsze
      zaniedbania.

      CUL na pewno spowodowałby powstanie dużej firmy logistycznej w regionie,
      konsolidację tego rynku w regionie, dynamiczny jego rozwój, wzrost
      efektywności i konkurencyjności. Firma mogłaby z czasem mieć zasięg
      ponadregionalny.

      Ale po co?

      Ważniejszy jest hotel Wodnik i Holiday Inn.

      Tam jest praca dla mieszkańca Torunia i Bydgoszczy - ścielenie łóżka,
      przynoszenie lodu do pokoju, znoszenie walizek, robienie drinków, przynoszenie
      śniadania, a potem znów ścielenie łóżka, odkurzanie, wymiana ręczników i
      ścielenie łóżka, a potem znów śniadanie... Do tego właśnie są te środki
      unijne! Wy o tym nie wiecie? To są świetne miejsca pracy! Doganiamy Europę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka