Dodaj do ulubionych

Blog Szmaka...

02.03.11, 09:45
Po wielu miesiącach na blogu czcigodnego pana Szmaka pojawił się kolejny wpis pt. "Sezon na biedronki".

Pozwolę sobie go tutaj zacytować.

Biedronka w zasadzie przypomina stonkę. Stonkę zrzucali nam na spadochronach we wczesnych latach 50-tych ubiegłego wieku amerykańscy imperialiści po to, aby zżerała pędy młodych ziemniaków i pozbawiała nas surowca do produkcji spirytusu. A czym był w tamtych czasach spirytus dla Polaka? Pewnie tym samym co dzisiaj. Niezastąpionym źródłem energii i ułańskiej fantazji pozwalającej nam przetrwać w ponurej socjalistycznej rzeczywistości. Z tą może różnicą, że dawniej spirytus częściej konsumowano w postaci czystej lub na podkładzie surowego jajeczka, aby nie przepalił co bardziej delikatnych przełyków. Nic zatem dziwnego, że cały naród z dziatwą szkolną włącznie a pod światłym przywództwem władz partyjnych bezpardonowo zwalczał stonkę pakując ją do butelek z naftą. Jeśli zaś chodzi o biedronkę, nazywaną u nas "bożą krówką" to przywlekli ją do Polski Portugalczycy na fali transformacji ustrojowej i rozplenili ponad miarę w przestrzeniach handlowych zastrzeżonych dotąd dla autochtonów i ich towarów, często drugiej świeżości, bo importowanych metodami chałupniczymi z dalekich krajów. Doszło nawet do tego, że polscy piłkarze wystąpią w meczach na EURO 2012 z biedronką na piersiach. Jak zatem poradzić sobie z ekspansją biedronki i jej przerażająco niskimi cenami? Czy wzorem stonki sięgnąć po butelki z naftą albo raczej po butelki z benzyną znane szerzej jako "koktajle Mołotowa"?
A może są jakieś inne sposoby aby pozbyć się tego natręta ? Wprawdzie Kasia Sobczyk, śpiewała:" biedroneczki są w kropeczki i to chwalą sobie...",ale to były nasze krajowe biedronki, zwiastuny szczęścia i pomyślności. I one nam to szczęście przynosiły, tak długo jak długo trwał peerel. Tyle, że peerel skończył się dawno panowie biznesmeni z branży spożywczej. Nie ma już nawet Kasi Sobczyk ,żeby wam mogła jeszcze raz zaśpiewać swój wielki przebój.


Przy całym uniżeniu w stosunku do osoby wielce szanownego pana Szmaka chciałbym się za pytać: Czy ktoś k.. rozumie co autor miał na myśli? Czy wielmożny pan Szmak pisząc tego posta był "pod wpływem"? Czy może wielmożny pan Szmak się po prostu przepracował i "styki mu się nadpaliły". W trosce o zdrowie pana Andrzeja chciałbym prosić pana Zaleskiego o oddelegowanie go na urlop wyciszający, połączony z hippiką, łowieniem ryb i muzykoterapią na przynajmniej 3 miesiące (oczywiście pełnopłatne) dopóki nie wrócą mu siły witalne.
Obserwuj wątek
    • thebioetanol Re: Blog Szmaka... 02.03.11, 09:52
      to napisał urzędnik opłacany za nasze pieniądze. to skandal. ten szmak nie szanuję biznesmenów rozwijających handel. szmak to dinozaur i musi odejść. trzeba zrobić pikietę zeby odszedł bo jego poglądy nie licują z zajmowanym stanowiskiem. Niestety to komunista bojący się imperalistów, on jest mentalnie w poprzedniej epoce. AMEN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka