praca w STALER

02.01.12, 19:34
Witam. Poszukuję opinii pracowników firmyStaler. Jakie warunki pracy, zarobki, atmosfera. Zarówno na produkcji , jak i w biurach. Czy jest różnica w atmosferze pracy pomiędzy Leszczynową a ul. Przelot?
    • i-marszi Re: praca w STALER 03.01.12, 17:24
      Parę lat temu pracowałem tam TRAGEDIA. Umowa o dzieło, pijane towarzystwo operujące suwnicami, zła wentylacja na spawalni. Nie polecam. Poza tym tam są chyba dwie firmy, STALER zakład pracy chronionej i firma syna szefa która zatrudnia na umowy o dzieło i świadczy usługi dla STALERA.
      • kamooflash Re: praca w STALER 03.01.12, 18:17
        A ty pracowales na tej hali na ul. Przelot? na jakim stanowisku?
        • i-marszi Re: praca w STALER 03.01.12, 18:41
          Tak na ul. Przelot, długo nie popracowałem ;) Operator wypalarki CNC.
    • 0bywatel_rp Re: praca w STALER 23.03.12, 21:29
      Witam,

      Staler to grupa kapitałowa składająca się bodaj z 4 firm.
      Według mojej wiedzy wygląda to tak.

      Staler produkcja, mieści się na Przelocie i produkuje zbrojenia do betonu i konstrukcje różnego typu. Ta firma to Staler Towarzystwo Gospodarcze i mieści się na Przelocie, działa od jakiś 5 lat. O nich jeszcze napiszę.

      Poza tym jest Staler Market i to są oddziały handlowe (+ handlowcy w Toruniu). Z tego co wiem, handlowcy są rozliczani od efektu. Jeśli ktoś biega ma z tego niezłą kasę i trzyma się swojego stołka. W Toruniu są handlowcy, którzy robią po parę albo parenaście lat. Jest też jeden gość w Krakowie, który też już z 5 lat robi. W oddziałach jest podobnie. Są ludzie co po paręnaście lat siedzą, są tacy co mają krótsze doświadczenie i sobie chwalą. Są też tacy co szybko wylatują. Co do niektórych placówek, to jest jakiś pech. Np. placówki ze Słupska i Ciechanowa są jakieś nieszczęśliwe. Pierwszej już nie ma, a na drugiej co pół roku jest ktoś nowy, co chyba jest specyfiką tego miejsca. ;)

      Nie wiem jak to wygląda od strony handlowców, ale od strony przygotowania produkcji, to czasem aż się prosi żeby takiego gościa skasować. Jak ktoś przez kilka lat był kierownikiem sklepu z dywanami i mu się wydaje, że już wszystko wie o budowlance i nic się nie musi nauczyć, to jest bez szans. Taki gość nie będzie potrafił sprzedać klientowi nawet 1kg konstrukcji czy wypałek z lasera.

      Wiem, że w dziale handlowym jest gość co robi dla nich szkolenia nt. produktów i ogólnie możliwości produkcyjnych, więc jak ktoś chce, to się tego nauczy. Chyba, że jak już "wszytko wie", albo uczyć się nie potrafi, to straci tylko czas.

      Poza tym, w grupie jest jeszcze firma, która zatrudnia dodatkowych pracowników fizycznych i taka, która robi zbiorniki i panele akustyczne, poza Toruniem, ale szczegółów nie znam.

      Co do produkcji na Przelocie to szef ma pozytywną zajawkę na nowy sprzęt. Produkcja ma 5 lat i przez ten czas prawie same nowe maszyny przychodziły do firmy. Dyrektor produkcji latał swego czasu do Chin po sprzęt - bardzo duże prasy krawędziowe. Ostatnio z kolei przyszły maszyny z Włoch, to operatorzy i ludzie z przygotowania pojechali na tydzień na szkolenie do Italii. :)

      Wśród pracowników fizycznych, są ludzie bardzo zadowoleni i bardzo niezadowoleni. Trochę to zależy od samych ludzi, a trochę od brygady do jakiej trafią, bo są lepsze i gorsze.

      Praca w dziale konstrukcyjnym to w sumie dla mnie fajna przygoda. Przełożony - dyrektor produkcji - to na pierwszy rzut oka straszna maruda, ale po bliższym poznaniu, zyskuje. Jeśli dobrze pracujesz, to wnioskuje o premię i jest uczciwy w ocenie. Chyba że symulujesz robotę.

      Opinii będzie tyle co ludzi, a na Przelocie pracuje chyba ponad 100 osób (na dwóch działach).
      Ciągle jest jakaś rotacja, jak w większości firm. Dział handlowy wraz z 14 oddziałami terenowymi to kolejne 100 osób, albo coś koło tego. Przy takiej grupie ludzi, zawsze będą zadowoleni i niezadowoleni. Tacy co zarabiali mniej i więcej.

      Ja jestem zadowolony z pracy w Stalerze. Osobiście znam takich, którzy na nią psioczą, ale większość jest takich, którzy lubią tą robotę. To chyba jak w każdym zakładzie.
      • zmienie_prace Re: praca w STALER 24.03.12, 00:32
        Aktualnie myślę o zmianie pracy i wiem, że Staler rekrutuje obecnie na stanowisko kierownika działu wycen. Chciałem więc zapytać jak jest ze stałością zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych w tej firmie i jak z pensjami?
        • 0bywatel_rp Re: praca w STALER 24.03.12, 11:50
          Jeśli chodzi o pensje na stanowiskach fizycznych to sądzę, że są niezłe. Jeśli zaś chodzi o zarobki wśród pracowników "zarządzających" produkcją to sądzę, że są podobne do innych w regionie.
          Rozmawiałem z 3 kumpli, którzy robią na podobnym stanowisku co ja. 2 z nich zarabiało mniej niż ja, a jeden lepiej, przy czym w 2 przypadkach (jeden lepiej zarabiający i jeden gorzej zarabiający), różnice były niewielkie. Istotnie mniej zarabiał trzeci ze znajomych, ale to było chyba wynikiem specyfiki jego firmy i tego jak tam płacą.

          Niezaprzeczalnym plusem jest też to, że kasa jest zawsze na czas. Czasem zdarza się nawet, że jest przed czasem, ale nigdy nie zdarzyło się, żeby jej nie było, była po czasie, albo było jej mniej niż miało być.

          Jeśli chodzi o stałość zatrudnienia, to jest ona powyżej przeciętnej. W firmie jest parę osób, które zaczynały swoją współpracę ze Stalerem, na samym początku, czyli na przełomie lat 80. i 90. i nadal tu są. Obok tych, którym leci już trzecia dekada, jest sporo ludzi, którzy pracują po kilka lub kilkanaście lat.
          Np. dyrektor operacyjny, który na poziomie zarządczym spina oba działy produkcyjne i jest w tym dobry, awansował na to stanowisko z kierownika oddziału hurtowni Toruń, na samym początku uruchamiania produkcji. Podobnie było z gościem, który jest dziś dyrektorem regionalnym w dziale handlowym, a wcześniej był dyrektorem oddziału w Koszalinie.

          Jeśli chodzi o produkcję, to funkcjonuje zasada "do skutku".
          Obecny dyrektor produkcji, zaczynał jako kierownik produkcji. Pracuje już parę lat, przed nim podobno było jeszcze dwóch gości, ale się nie utrzymali. Gdy kierownik został dyrektorem, to na miejsce kierownika zatrudnił gościa, który pracuje nieprzerwanie na tym stanowisku, od momentu zatrudnienia (3 lata albo więcej). Podobnie jest w dziale wycen, gdzie rotacji nie ma już od paru lat, a większość zmian polega na wzroście zatrudnienia. :)
          Trochę inaczej jest na produkcji.

          Są brygadziści, którzy sobie radzą i pracują latami, ale i tacy, którzy sobie nie radzą i się zmieniają. Nawet ostatnio poleciał jeden, bo po raz 3 w przeciągu 5 miesięcy, mieliśmy uzasadnioną reklamację od klienta z Niemiec, co z tego co słyszałem wiązało się z konkretnymi karami. Zawinił jego dział, więc poleciał.

          Przez kilka lat, szukaliśmy też dobrego mistrza produkcji, na tym stanowisku była spora rotacja. Od paru miesięcy jest nowy gość. Wydaje się, że sobie radzi i wszystko wskazuje na to, że się utrzyma.

          Jeśli chodzi o pracowników fizycznych, to tu jest największa rotacja, ale też bez przesady. Jeśli nie przychodzisz do pracy, to musisz się liczyć z tym, że polecisz. Jeśli przyjdziesz pijany do pracy, to przy dobrych wiatrach brygadzista nie dopuści cię do pracy, przy gorszych wylecisz. Jeśli brygadzista dopuści cię do pracy, a złapie cię wyrywkowa kontrola, która ma miejsce co jakiś czas, to polecicie obaj. Jeśli pozorujesz pracę, to też licz się z tym, że polecisz. W sumie, to chyba jak wszędzie.

          Z kolei jeśli pracujesz normalnie, to możesz liczyć na stałą pracę i premie.
          Staler to nie jest rajski ogród, ale moim zdaniem, praca tu ma dużo mniej negatywów niż pozytywów. Jeśli pracujesz sumiennie, to nikt się do ciebie nie przyczepi.

          • i-marszi Re: praca w STALER 24.03.12, 22:45
            To napisz mi czemu szukacie kierownika działu wyceny zamiast awansować któregoś z jego zastępców ? Cały dział odszedł czy co ?
            • 0bywatel_rp Re: praca w STALER 24.03.12, 23:42

              Widzę, że faktycznie bardzo dobrze znasz firmę, o której tak jednoznacznie się wypowiadasz.
              Do tej pory w Stalerze NIE BYŁO kierownika działu wycen, bo cały dział podlega bezpośrednio pod dyrektora produkcji.

              Czemu to się zmienia? Nie wiem, może dlatego że powstała taka konieczność? Uruchomiamy teraz sporo nowo kupionych maszyn, a co za tym idzie, nowych ciągów logistyczno-produkcyjnych, a także rozbudowuje się już istniejące (plus wprowadza do produkcji seryjnej i półseryjnej nowe produkty, które pojawiły się w przeciągu ostatniego roku). Widocznie to wszystko sprawiło, że Stefan nie ma czasu aby na bieżąco doglądać też wycen.

              A co do twojej marnej prowokacji o odejściach, to mogę powiedzieć tylko jedno. Na wycenach i w przygotowaniu produkcji od 3 lat są ciągle te same osoby. (Widzę, że jesteś na bieżąco.) Nie było tu żadnych zmian, żadnych odejść, ani żadnych zwolnień.

              Czemu rekrutuje się dodatkową osobę? Bo widocznie uznano, że jest taka potrzeba, by wzmocnić ten dział? Czemu nie dzieje się to przez awans wewnętrzny? Nie wiem, ale Ty ekspercie pewnie nam to zaraz wyjaśnisz. W końcu, jak sam napisałeś, parę lat temu, przez chwilę byłeś operatorem wypalarki. Przy okazji, za co wyleciałeś?
              • takijedenzulicy Re: praca w STALER 24.04.12, 12:43
                A rekrutują kogoś do handlu?
Pełna wersja