wiechl
07.03.14, 09:44
jak widać, wszelkie deklaracje wykonawców można między bajki wkładać.
A1 pod Włocławkiem miało być przejezdne w marcu, potem w maju, a teraz się okazuje, że odcinek będzie gotów 'już' na lipiec, tj. z czteromiesięcznym poślizgiem.
Widocznie zima jest zbyt lekka i z winy dodatnich temperatur roboty się wydłużą, bo można je prowadzić w 'nietypowym' okresie zimowym, kiedy w normalnych latach roboty drogowe powstrzymują mrozy..
Absurd po prostu.
budownictwo.wnp.pl/dokonczenie-budowy-a1-torun-strykow-znaczaco-sie-wydluzy,220136_1_0_0.html
o odcinku Stryków-Tuszyn to juz nawet nie ma co wspominac, żeby sie mocno nie frustrować..