Dodaj do ulubionych

Hełm Potarzyńskiego

IP: 158.75.35.* 24.05.02, 09:29
Przeczytałem rozprawę J. Milanowskiego o Grzegorzu Potarzyńskim. Jest ona
świadectwem jałowego i beznadziejnego dziennikarstwa. W każdym sądzie
obowiązuje przecież zasada, że osoba oskarżona ma prawo do obrony. A u
Milanowskiego mówią wszyscy, tylko nie najbardziej zainteresowany, czyli
Potarzyński. Dlaczego red. Milanowski nie zapytał go o opinię o jego ocenie
kultury w mieście. Może Potarzyński powiedziałby coś interesującego? Objętość
artykułu (caka bita strona) chyba na to pozwalała. A może Milanowski jest po
prostu pospolitym leniem i nie lubi rozmawiać z ludźmi? To po co w takim razie
zajmuje się kulturą?
Obserwuj wątek
    • Gość: krak Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 24.05.02, 10:38
      Dlaczego w artykule na temat szeroko upadającej kultury zabrakło słowa o takich
      wydarzeniach jak "Festiwal Nauki i Kultury" czy Festiwal Filmowy "Młode Kino
      Europejskie"? Te dwie super imprezy wspierane są przez miasto! Śmiech mnie
      ogarna jak słyszę jęki i lamenty nad utraconym festiwalem Camerigmage. Nikt,
      ale to absolutnie nikt z moich znajomych nie uczestniczył w tej imprezie, niby
      odbywała się w Toruniu ale nie dla mieszkańców tego miasta. A poza tym, kto
      powiedział, że jedna idea i jeden pomysł na festiwal filmowy ma monopolizować
      całe miasto. Proszę pokazać mi kto płacze za tym, że p. Żydowicz odszedł do
      Łodzi? Chyba już tylko dziennikarze. Jest jeszcze jedna kwestia. W artykule nie
      ma ani zdania na temat Domu Muz. Ostatnio tyle się tam dzieje, pracuje tam
      bardzo miły personel i nie ma tygodnia bez świetnych pomysłów. Krytyka władzy
      jest ważną funkcją mediów, ale traktowana instrumentalnie i z celowym
      pominięciem argumentów, które osłabiają główną tezę autora, świadczą o braku
      profesjonalizmu, o zwykłej ludzkiej uczciwości nie wspominając.
    • Gość: kalemba Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 24.05.02, 14:21
      Zgadam się z Kazikiem. W Toruniu ludzie potrafią tylko narzekać, a Milanowski
      im w tym tylko pomaga, bo sam jest pewnie sfrustrowany. To jest niestety tak,
      że toruńczycy wciąż narzekają na brak imprez kulturalnych, a na te, które są, a
      jest ich przecież bardzo wiele, w ogóle nie chodzą. Czy Milanowski widział
      tłumy w Dworze Artusa na spotkaniach z ciekawymi ludźmi? Chyba nie, bo by nie
      pisał takich głupot o Toruniu. A może nie pamięta, że eksdyrektor Woźniak z
      Muzeum Okręgowego, o czym sama Wyborcza kiedyś pisała, egzaminował studentów
      Ratuszu. Toż to były pierwszorzędne jaja. A czy obecne nagrody dla Muzeum
      Okręgowego Milanowskiemu się nie podobają, a może rewelacyjny remont wiezy
      Ratusza? Bo mnie to wszystko rajcuje i nie wiem, dlaczego nie cieszy to
      Milanowskiego. On chyba jest z Bydgoszczy!
      • Gość: dyabel Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 20:54
        Gość portalu: kalemba napisał(a):

        > Czy Milanowski widział
        > tłumy w Dworze Artusa na spotkaniach z ciekawymi ludźmi? Chyba nie, bo by nie
        > pisał takich głupot o Toruniu.

        tylko ze kolego Kalemba, te imprezy robi nowy dyrektor Artusa, a poprzednia
        dyrektorka, protegowana Potarzynskiego, narobila tam tylko naduzyc - o ile wiem
        nowemu dyrektorowi wspolpraca z UM nie idzie jak po masle - jego poprzedniczka
        dostala tzw. "kopa w gore" i teraz on jest pod jej obstzralem
    • Gość: autor Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 10.10.73.* 24.05.02, 14:28
      Jak słusznie zauważył Kazik jest to moja rozprawa, a ściślej mówiąc ANALIZA (patrz nadtytuł!!!). W
      przypadku takiej formy dziennikarz nie musi rozmawiać z opisywaną osobą. Sam ponosi
      odpowiedzialność za tekst. Panu Potarzyńskiemu nikt nie odmówi prawa do polemiki, tudzież innych
      form wypowiedzi na temat artykułu.
      Pozdrawiam i zachęcam do merytorycznej dyskusji na temat stanu toruńskiej kultury, a nie kondycji
      dzienikarzy.
      Janusz Milanowski
      • Gość: kazik Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 24.05.02, 15:14
        Pewnie, że Pan nie musi rozmawiać z nikim. Przyzna Pan jednak, że opis kultury
        zawsze był w historii zajęciem mocno nacechowanym subiektywizmem i dlatego ze
        zwykłej ludzkiej, ale i artystycznej ciekawości warto było odpytać
        Potarzyńskiego. Więcej śmiałości na przyszłość życzę.
        A tak w ogóle to nie powinien Pan zachowywać się jak socjalista i winy
        dopatrywać się w jakimś tam Potarzyńskim. Bo za kulturę powinni być
        odpowiedzialni tylko artyści i ich klienci (widzowie etc, którzy ich sztukę po
        prostu kupią. Po co pchają się do kultury urzędnicy? Może podejmie Pan temat i
        zaproponuje likwidację urzędniczego sponsoringu kultury, a wtedy problem
        Potarzyńskiego i jego następców zniknie sam.
        • Gość: iwona Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 24.05.02, 15:21
          chłopaki, przestańcie się kłócić o duperele. W końcu po ilości głosów, jakie
          rozłożyły się dziś na forum Wyborczej, widać, że całostronicowy tekst Janusza
          Milanowskiego o Potarzyńskim nikogo nie zainteresował, a w Polsce wciąż ludzi
          grzeje niestety polityka i stary jak świat konflikt AWS i komuny. Czymże jest
          problem hełmu Potarzyńskiego wobec tego, że nas komuna chce zeżreć po raz drugi?
          • maja2475 Re: Hełm Potarzyńskiego 26.05.02, 19:42
            Komuna nas zje tylko wtedy, gdy my na to pozwolimy. Ukłony dla wyborców, którzy
            na znak protestu (?) nie uczestniczą w wyborach, ukłony, a raczej żal do
            starszej generacji, że bezkrytycznie ufa ojcu dyrektorowi i Sobeckiej. Ukłony
            dla średniej generacji, że wierzy komunistom, którzy jak ten wilk w skórze
            baranka, wdzięczą się i znowu obiecują złote góry. Itd, itd.
            Nie miejmy wiec żalu do komuny, która zresztą jest tworem ludzi, miejmy żal do
            samych siebie, że nie wzieliśmy udziału w tworzeniu własnego, jedynie słusznego
            rządu, bo to kto bedzie rządził naszym krajem, jest naszą sprawą a nie
            krasnoludków.
      • krystynka_k Re: Hełm Potarzyńskiego 24.05.02, 15:59
        No niestety - musi Pan pytać. To podstawowa zasada rzetelnego dziennikarstwa,
        że jeżeli pisze się o kimś to należy poprosić go o komentarz do stawianych
        zarzutów. Szkoda, że nie zna Pan prawa prasowego (lub go nie stosuje). Więc to
        jednak prawda, ze w Polsce za dziennikarstwo biorą się miernoty (sorki za mocne
        słowa, ale taka jest prawda) pozbawione podstawowych wartości etycznych, za to
        nie pozbawione wysokiej samooceny. Polecam jednak Panu lekturę prawa prasowego
        lub jakiś szybki kursik - to raptem kilkanaście stroniczek.
        Zgadzam się z innymi uczestnikami forum - nic Pan nie wspomniał o festiwalu
        nauki, który moim zdaniem jest doskonały i Camerimage - nawet ze swoim
        międzynarodowym charakterem do pięt mu nie dorasta, o Baju Pomorskim też nic
        (wczoraj widziałam w TVB rozmowę z dyrektorem, który mówił o tej instytucji
        dużo dobrego - a ten teatr chyba jest miejski. Zdaje się, że remontowany jest
        ratusz na starym rynku itepe. Pan po prostu chciał napisać negatywnie - to nie
        jest dobry tekst. Wstyd.
        • b3ut [...] 24.05.02, 16:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • maja2475 Re: Hełm Potarzyńskiego 25.05.02, 03:18
            Gratulacje dla Redaktora p. Janusza Milanowskiego za bardzo kulturalne,
            wyważone słowa. Nic dodać, nic ująć. Jeśli osoba odpowiedzalna na sprawy
            kultury zapytana o Multikino odpowiada w stylu: "jak się znajdzie inwestor, jak
            sie znajdzie teren pod budowę, to może cos wymyślimy..." to co można o takim
            urzedasie myśleć? Ogólnie rzecz biorąc, branie pieniędzy przez parę lat za
            takie podejście do sprawy, to jakieś nieporozumienie. Odnosze wrażenie, że ten
            człowieczek znalazł się w zarządzie miasta zupełnie przez pomyłkę i była to
            pomyłka również jego kolesiów, którzy chyba w ramach rewanżu, albo "popierania
            swoich" "załatwili" mu spokojna posadkę. Spokojną - bo jak widzać Pan Grzesiu
            sie nie przemęcza ani przejmuje tym co sie mogłoby dziać w Toruniu. A tak w
            ogóle to chyba uznaje zasadę, im mniej na głowie, tym mniej pracy, prawda?
            Jeśli chodzi o Festiwal Nauki, to naprawde nie można przypisać Panu
            Naczelnikowi zasługi za fakt zaistnienia tegoż festiwalu, bo jest to zasługa
            jedynie paru zapaleńców z UMK, za co należą się im wielkie brawa. Jedyną
            zasługa Pana Grzegorza, jest to że nie wtracał się (jak zwykle). Teatr Baj
            Pomorski działa tak jak działa też tylko dzięki Jego szefowi, a nie najwyższemu
            w urzędzie. Remontowany ratusz? - nie przesadzajmy, czyżby to była zasługa Pana
            Grzesia? bardzo w to watpię.
            A może spróbujemy wyliczyc zasługi Pana Grzegorza? ale jakie???
            A może przy okazji spróbować wyliczyc zasługi całego obecnego zarządu miasta????
            Jak wygląda rozliczenia z zeszłorocznych, niesłusznie pobranych nagród, które
            członkowie zarządu przyznali sobie i wypłacili po cichu dużo wcześniej niż
            afera dostała się na łamy prasy?
            Jak wygląda sprawa budowy Ikei - uciekła nam do Bygdoszczy?
            Jak wygląda sprawa Wodnika?
            Jak wygląda sprawa Jordanek - tu ukłon w strone Marszałka, który zachowuje sie
            jak pies ogrodnika: sam nie mam ale i Wy (Torun) nie będziecie mieli.
            Jak wygląda sprawa dworca PKS - panowie w zarządzie spali gdy zaczęto mówić o
            tym,że Toruń może zostac pozbawiony budynku?
            Dlaczego pozwolono na zburzenie Tormięsu, pozbywajac się ciekawych budynków,
            może znalazło by się w nich miejsce na np. Park Techniki?
            Dlaczego, podczas gdy inne miasta zawczasu starają się pokonać inwazję muszek,
            my czekamy aż dopieką one szefowi d/s zieleni, czyżby dopiero teraz Go
            pogryzły? Niedawno na łamach gazety powiedział: "gdy muszki się pojawią,
            zajmiemy się ta sprawą"
            I tu jest sedno sprawy. Nasz szacowny zarząd miasta zwykł się zajmować sprawą
            dopiero wtedy, gdy zaczyna ona ich podgryzać.
            Wlele jeszcze można by powiedziec złego o zarządzie, szkoda tylko, żę Ci
            panowie zapomnieli do jakich celów zostali wybrani, a jedyną sprawą która ich
            interesuje, to forsa jaką jeszce dostaną na pożegnanie.

            • Gość: komar Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 17:22
              Co dobre w Toruniu to inni, co złe to pan Potarzyński?
              Co ma IKEA do kultury?
              • maja2475 Re: Hełm Potarzyńskiego 26.05.02, 19:33
                Co dobrego w Toruniu stało sie za czasów panowania Potarzyńskiego????
                Ikea ma tak do kultury, jak Potarzyński do zarządu miasta.
                A tak w ogóle co dobrego, nowego ciekawego, spotkało mieszkańców Torunia w
                ciągu ostatnich czterech lat?
                • b3ut Re: Hełm Potarzyńskiego 26.05.02, 21:51
                  ja poznałem fajną dziewczynę
                • Gość: komar Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 21:51
                  Co ciekawego spotkało mieszkańców Torunia w ostatnich czterech latach w
                  dziedzinie kultury?
                  Uważam, że bardzo dużo!
                  Nie zawsze krzyk w mediach odzwierciedla rangę wydarzenia.
                  Ale oczywiście de gustibus...
            • Gość: jerzy Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 27.05.02, 13:11
              maja2475 napisał(a):

              > "Jeśli chodzi o Festiwal Nauki, to naprawde nie można przypisać Panu
              > Naczelnikowi zasługi za fakt zaistnienia tegoż festiwalu, bo jest to zasługa
              > jedynie paru zapaleńców z UMK, za co należą się im wielkie brawa. Jedyną
              > zasługa Pana Grzegorza, jest to że nie wtracał się (jak zwykle)".
              To nieprawda. Organizatorami Festiwalu był jeszcze: Urząd Miasta i Towarzystwo
              Naukowe w Toruniu, pod festiwal podczepiły się takie firmy jak MZK, Pracownia
              Urbanistyczna, Muzeum Etnograficzne, oczyszczalnia ścieków czy przede wszystkim
              planetarium. A przecież one nic wspólnego z UMK nie mają. Festiwal nie był więc
              tylko dziełem zapaleńców UMK, a główne biuro festiwalowe działało przecież w
              Dworze Artusa. Nie wciskajcie więc ludiom głupot do głowy, bo są w Toruniu
              jeszcze imprezy, które na szczęście są organizowane prez wiele instytucji
              wspólnie i to jest bardo dobre zjawisko. Poza tym należy docenić fakt, że choć
              pan Żydowicz odszedł obrażony z Torunia, bo nie dostał na swój festiwal kilkustet
              tysięcy zł od miasta, to jednak Urząd z naszych pieniędzy przekazał kasę i to
              sporą na Festiwal Nauki i Sztuki w tym roku.Kto się interesował festiwalem, ten
              wie, ile kasy na to poszło, a przecież wszystkie wejściówki były na Festiwal
              Nauki były za darmo, pewnie dzięki chojności UMK, miasta i sponsorów. I to trzeba
              docenić. W przeciwieństwie do tego festiwalu Camerimage był i biletowany, i
              drogi, i elitarny.
              • Gość: krystynk Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 13:29
                Co do Festiwalu, to
                >
                > nikt chyba nie zaprzeczy, że pomysł i inicjatywa pochodzi z UMK, a to że do
                > tego pomysłu przyłączyły się inne instytucje (i chwała im za to!, choć wiem,
                że
                >
                > na początku nie wszystkie instytucje miejskie z chęcią dołączyły się do tego
                > Festiwalu) nie powoduje jeszcze, że są one autorami całej imprezy.

                Żeby zakończyć te sprawę -
                Festiwal Nauki i Sztuki nie jest oczywiście imprezą wymyśloną w Toruniu - co do
                tego, mam nadzieję, nik nie ma wątpliwości. Na pomysł zorganizowania tej
                imprezy
                w Toruniu wpadła pani Maria Madyda (wówczas dyrektor Dworu Artusa, dzisiaj
                naczelnik Wydziału Kultury, Turystyki i Sportu Urzędu Miasta Torunia).
                Wzorowała
                się na imprezie warszawskiej wzbogacając formułę o sztukę, jako bardzo
                charakterystyczny (obok nauki) element życia naszego miasta. Swoim pomysłem
                zaraziła kilka osób z magistratu i z UMK. Powołana została Rada Programowa, w
                skład której wchodzi 11 osób (alfabetycznie - Lucjan Broniewicz, dyrektor
                Planetarium im. Wł. Dziewulskiego w Toruniu, prof. dr hab. Bogusław Buszewski,
                kierownik Zakładu Chemii Środowiska i Ekoanalityki UMK, Zbigniew Derkowski,
                dyrektor Centrum Kultury "Dwór Artusa", prof. dr hab. Marian Kallas, sekretarz
                Towarzystwa Naukowego w Toruniu, dr hab. Czesław Łapicz, prof UMK, prorektor
                UMK,
                Maria Madyda, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta
                Torunia, dr hab. Krzysztof Mikulski, prof UMK, Instytut Historii i Archiwistyki
                UMK, Kinga Nemere-Czachowska, kierownik Centrum Promocji i Rozwoju UMK, Paweł
                Piotrowicz, kierownik Biura Informacji Urzędu Miasta Torunia, Grzegorz
                Potarzyński, członek Zarządu Miasta Torunia, Janusz Strześniewski, zastępca
                Prezydenta Miasta Torunia) i to te osoby decydują o wszystkim, co się na
                festiwalu dzieje. Biuro Festiwalu jest w Dworze Artusa. Jest oczywiste, że
                zdecydowana większość imprez festiwalowych jest przygotowywana przez naukowców
                z
                uniwersytetu - a przez kogo niby ma być przygotowana? Przecież to festiwal
                nauki
                i naukę ma prezentować. A jest imprezą robioną wspólnie - przez uniwerek,
                miasto
                i TNT, za pieniadze miasta, uniwerku i sponsorów. Kto nie widzi w organizacji
                tej
                imprezy roli miasta, ten jest zwyczajnie ślepy (albo ma problemy ze
                zrozumieniem
                otaczającego go świata - to nawet gorsza przypadłość).

                Remont ratusza - rola władz miejskich nie polega na "łaskawej zgodzie", lecz na
                zabieganiu o pieniądze (inni mówią o "załatwianiu pieniędzy"). Jeśli w Polsce
                jest kilkadziesiąt wspaniałych ratuszy staromiejskich i tylko dwa z nich - w
                tym
                toruński dostają kasę od państwa na remont to co to znaczy? Czy ktoś myśli, że
                jest to wynik rzutu monetą, kostką czy wyciągania losów z kapelusza? Mam
                nadzieję, że nie jesteście aż tacy naiwni. To jest kwestia znajomości i
                zabiegania o pieniądze - skutecznego zabiegania. Czy ktoś uważa, że robią to
                krasnoludki?

                Ktoś z piszących na forum słusznie zauważył, że urzędnicy nie robią kultury w
                mieście - stwarzają jedynie warunki. Zastanówcie się, albo sprawdźcie, ile kasy
                idzie co roku od miasta dla twórców kultury i ile rzeczy, dzięki temu się
                dzieje.
                Nie boję się zaryzykować twierdzenia, że w 95% wydarzeń kulturalnych,
                sportowych
                itd. odbywających się w Toruniu (i tych małych i tych wielkich) sa miejskie
                pieniądze, i że bez miejskiej kasy one po prostu by się nie odbyły. Czy macie
                tego świadomość? Zauważyłem, że wielu z nas lubi gadać, oceniać, krytykować
                nawet
                wtedy, gdy nie ma praktycznie żadnej wiedzy na temat, w którym zabiera głos. To
                przykre i strasznie prymitywne...

                krystynka_k
            • Gość: krzysiek Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 27.05.02, 13:20
              maja2475 napisał(a):

              > Jak wygląda sprawa budowy Ikei - uciekła nam do Bygdoszczy?
              > Jak wygląda sprawa dworca PKS - panowie w zarządzie spali gdy zaczęto mówić o
              > tym,że Toruń może zostac pozbawiony budynku?"
              > Ludzie, IKEA poszła do Bydgoszczy, bo tam mieszka 400 tys. ludzi, a Toruń jest
              za małym miastem dla takiego sklepu. Przecież sami goście z tej firmy to
              powiedzieli oficjalnie. Oglądałem ostatnio reklamówkę IKEA - firma ma tylko kilka
              sklepów w Polsce, (m.in. Warszawa, Kraków, Katowice, Poznań, Gdańsk). Gdzie
              Toruniowi do takich miast? A może zaczniemy obrażać się, że IKEA nie buduje się w
              Chełmży albo Złejwsi Wielkiej?
              Dworzec PKS to własność państwowa, za którą odpowiada wojewoda. Stan toruńskiej
              firmy dowodzi starej prawdy, że to, co jest państwowe, zawsze się posypie
              wcześniej czy później, więc trzeba po prostu PKS sprzedać, a nie bajdurzyć o
              dalszych losach firmy, której samo istnienie jest wstydem dla Torunia.
              • Gość: d-k Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.mpsz.pl 27.05.02, 15:27
                Oj widac ,ze p. Zydowicz nie podoba sie Toruniakom. My nie lubimy ludzi,ktorzy
                sie wybijaja. Niech juz Torun zostanie pustynia kulturalna.
                • Gość: pac Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.05.02, 16:47
                  Gratulacje dla red. Milanowskiego za dobry tekst. Czytam zdania o tym tekscie
                  na forum, i wyjsć nie mogę z podziwu dla naiwności współmieszkańców. Toż to
                  wystarczy pochwalić się kilkoma nie swoimi inicjatywami, albo takimi do których
                  się "doczepiło" - np. Festiwal Kultury i Nauki (ewidentne dzieło made in UMK),
                  czy renowacja ratusza, aby zyskać sławę "mecanasa kultury". Broń nas Boże przed
                  takimi mecenasami jak p. Potarzyński! Mam wielu znajomych zajmujących się
                  zawodowo kulturą w naszym mieście (i to w niejednej instytucji) i wszyscy
                  zgodnie potwierdzają złe zdanie o stylu i efektach sprawowania władzy przez
                  wzmiankowanego v-ce prezydenta. Za jego kadencji Toruń w dziedzinie kultury
                  utracił bardzo wiele, nie tylko imprez ale też prestiżu. Wystarczająco wiele,
                  aby p. Potarzyński poszedł szukać sobie nowej pracy. Czego sobie i
                  współmieszkańcom szczerze życzę.
                  Aha! jakoś nikt z adwersarzy red. Milanowskiego nie broni "wspaniałej"
                  inicjatywy p. Potarzyńskiego zarżnięcia nagrody literackiej Torunia i Getyngi
                  czy wspaniałych pomysłów obsady stanowisk? A że ratusz odpicowany (za środki
                  Generalnego Konserwatora Zabytków - przy łaskawej zgodzie p. Potarzyńskiego jak
                  wnoszę), i kilka instytucji jeszcze dycha dzięki uporowi i zawzięciu swych
                  szefów i pracowników? Nie mam zamiaru za te łaski nie uczynienia z Torunia
                  kulturalnej pustyni dziękować p. v-ce prezydentowi naszego miasta.
                  • Gość: d-k Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.mpsz.pl / *.torun.mpsz.pl 27.05.02, 21:40
                    Autentyczny glos rozsadku. W zasadzie moze podziekowac p. P., ze zgodzil sie na
                    restauracje Ratusza.A wiec bylo to mozliwe. Kilka lat wczesniej madre glowy
                    mowily,ze nic sie nie da zrobic z tym ratuszem.Troche pokory madrzy panowie.
                    Dziwne,ze nikt sie jeszcze nie ustosunkowal do madrego listu paca.
                  • Gość: lucek Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 28.05.02, 12:43
                    Gość portalu: pac napisał(a):

                    > "Festiwal Kultury i Nauki - ewidentne dzieło made in UMK.
                    > Zarżnięcie nagrody literackiej Torunia i Getyngi.
                    > dziękować p. v-ce prezydentowi naszego miasta".

                    Pac, ty po prostu piszesz bzdury: po pierwsze Festiwal Kultury i Nauki nie jest
                    dziełem made in UMK, bo przygotowywał go również Dwór Artusa i ludzie z Urzędu
                    Miasta. Po drugie nagroda literacka Torunia i Getyngi nie została zarżnięta,
                    jesli interesujesz się kulturą - a widać, że niestety nie - to powinieneś
                    wiedzieć, że tegorocznymi laureatami tej nagrody są Andrzej Stasiuk i Friedrich
                    Delius. Po trzecie Potarzyński nie jest wcale wiceprezydentem Torunia.

                    • Gość: pac Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.05.02, 22:05
                      co do tytułów p. Potarzyńskiego mogę się mylić. Jeżeli kogoś uraziłem tym
                      niezamierzonym awansem - proszę wybaczyć. Jest w każdym bądź razie członkiem
                      zarządu miasta odpowiedzialnym za kulturę - a to wystarczy. Co do Festiwalu, to
                      nikt chyba nie zaprzeczy, że pomysł i inicjatywa pochodzi z UMK, a to że do
                      tego pomysłu przyłączyły się inne instytucje (i chwała im za to!, choć wiem, że
                      na początku nie wszystkie instytucje miejskie z chęcią dołączyły się do tego
                      Festiwalu) nie powoduje jeszcze, że są one autorami całej imprezy. Teraz, kiedy
                      wiadomo, że Festiwal był strzałem w 10, łatwo dopisywać sobie jego sukces. Za
                      pierwszym razem nie było aż tak różowo. Trzeba było mieć pomysł, odwagę (tak!)
                      a przede wszystkim upór, aby taki pomysł jak Festiwal realizować. I doprawdy
                      dotąd nie mogę dostrzec zasługi w tym dziele p. Potarzyńskiego. Chyba tylko
                      taka, że nie zajął się jej utrąceniem.
                      Jeżeli chodzi o nagrodę Torunia i Getyngi, to być może mój szanowny adwersarz
                      nie zauważył, ale prestiż tego wyróżnienia (a z nim Torunia "literackiego")
                      poleciał na łeb, na szyję po rezygnacji z członkostwa w kapitule konkursowej
                      np. prof. Kryszaka, który m.in. wspólnie z poprzednim szefem kultury p.
                      Staśkiewiczem nagrodę tę wymyślili. A jakie wrażenie zrobiły na partnerach z
                      Getyngi machinacje członka zarządu d/s kultury przy tej nagrodzie, to chyba
                      możecie sobie wyobrazić.
                      Oby tak dalej!
                      • Gość: colly Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.nowosci.com.pl 29.05.02, 13:24
                        Szkoda, że red. Milanowski idzie w ślady redaktorzyny z pomorskiej - niejakiego
                        Pankowskiego i daje sobie dyktować teksty przez byłego naczelnika Staśkiewicza.
                        Były naczelnik ma o wiele więcej grzechów na sumieniu (związanych z rozwaleniem
                        toruńskiej kultury) niż pan Potarzyński i szkoda, że pan Milanowski nie odważył
                        się napisać tekstu podsumowującego wybryki (szczególnie personalne) pana
                        Staśkiewicza, gdy ten odchodził na emeryturę. Panie Janku, mam nadzieję, że
                        mimo iż bardzo chce, pan Staśkiewicz nie wróci na swoje dawne stanowisko.
                        Czyżby liczył pan na coś? W mojej ocenie - tekst jednostronny i żenujący.
                        • mynda Re: Hełm Potarzyńskiego 29.05.02, 14:04
                          hihihihi do akcji wkraczają nowości - czyżby dlatego, że pan P. był tam onegdaj
                          sekretarzem redakcji? ;-) ale nieładnie - pani lub panie radhtur z pisma
                          nowości - tak pisać o innych, że na sznurku chodzą kogoś, bo zawsze też jakieś
                          sznurki można znaleźć i u was... hóhóhóhóhó... od redaktorzynów też nieładnie
                          wyzywać i pisać o tekstach, że są jednostronne i żenujące - etyka zawodowa u
                          was chiba leży. Ale cóż - strach jest (wywalać będą panowie Niemcy już niedługo
                          na pysk, tak mówią różne wiewiórki w mieście) i trzeba się wykazać odpowiednią
                          postawą w piśmie.

                      • Gość: jasiu Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 05.06.02, 08:33


                        Gość portalu: pac napisał(a):
                        Prestiż nagrody Torunia i Getyngi a z nim Torunia "literackiego")
                        > poleciał na łeb, na szyję po rezygnacji z członkostwa w kapitule konkursowej
                        > np. prof. Kryszaka, który m.in. wspólnie z poprzednim szefem kultury p.
                        > Staśkiewiczem nagrodę tę wymyślili. A jakie wrażenie zrobiły na partnerach z
                        > Getyngi machinacje członka zarządu d/s kultury przy tej nagrodzie, to chyba
                        > możecie sobie wyobrazić.
                        >
                        To są kompletne jaja i wymysły. Prestiż nagrody literackiej nie zależy wcale od
                        Kryszaka i Staśkiewicza!!! Zależy od laureatów nagrody i ich łaskawego przyjęcia
                        nagrody!!! I dlatego większość torunian, którzy cokolwiek wiedzą o nagrodzie
                        Lindego, wcale nie myśli o Kryszaku (to jest fajny gość) i Staśkiewiczu (nie
                        znam), ale o laureatach. Proponuję więc nie uprawiać na forum reklamy określonych
                        osób. Jesli chodzi o opinię przedstawicieli Getyngi o nagrodzie, to nie trzeba
                        sobie nieczego wyobrażać, bo fantazje szkodzą dyskusji. Getynga oficjalnie
                        zgodziła się ze stanowskiem Torunia, a Toruń uległ Getyndze i żadnej afery wokół
                        Lindego nie było.
    • Gość: ocet Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 17:25
      "Wyborczą" czasami nazywa się "wybiórcza" - i nie dziwota, czytając np. w
      sobotnim wydaniu (1.VI.)kompilację z czata "Hełm Potarzyńskiego. Że też nie
      wstyd redakcji tak jawnej manipulacji, gdy można porównać, co na ten temat w
      komputerze i co w druku.
      • Gość: tomek Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 17:39
        Dziwi mnie, że nikt nie zauważył jak Milanowski skonstruował tytuł. Hełm na
        toruńskim ratuszu być powinien. Ratusz był i jest zawsze ważny dla mieszczan i
        mieszkańców okolicznych wiosek. Nie jest ważny dla "chłopaków z przedmieścia",
        którzy wyszli ze wsi, a miasto ich przyjąć niechce. Dla takich wystarczy
        gołębnik jako centrum kultury wszelakiej. Hełm na wieży ratusza potrzebny jest
        także ze względów praktycznych - normalne zadaszenie. Pomyślał o tym człowiek z
        Bydgoszczy i chwała mu za to.
        • b3ut Re: Hełm Potarzyńskiego 10.06.02, 21:26
          ratusz to nie jest jakiś blok, który możesz otynkować, pomalować na pastelowo i
          zrobić jakiś finezyjny daszek. To jest zabytek klasy zero, którego wygląd jest
          niezmieniony od 300 lat. Dlatego zamiast fundować za astronomiczne
          pieniądze "beret" doprowadźmy do blasku nasze zabytki
          • Gość: komar Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 00:18
            Są miasta w których po ostatniej wojnie odbudowano całe "starówki".
            300 lat po innej wojnie w Toruniu trwa dyskusja czy odbudować hełm na ratuszu.
            Uszanujmy zamysł autora - architekta (przykład ratusz w Gdańsku).
            Zabytek klasy "zero" - to oczywiste! Tylko co z "gołębnikiem" na ratuszu -
            prowizorka klasy "zero"?
            • b3ut Re: Hełm Potarzyńskiego 16.06.02, 23:47
              to tylko ci Włosi takie głupie że nie odbudują Koloseum. Dali by trochę
              plastikowych krzeseł i mecza mógłby ktoś tam zagrać. Grecy to samo, te ruiny z
              kolumienkami to już w ogóle prowizora na maxa. Powinni dobudować nowy dach, a w
              środku zrobić kręgielnię
              • Gość: komar Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 23:02
                Greckie ruiny z kolumnami to nie prowizorka budowlana z owych czasów a
                pozostałość budowli. "Gołębnik" na naszym ratuszu z założenia był elementem
                tymczasowym. Nie mylmy pojęć.
                • Gość: b3ut Re: Hełm Potarzyńskiego IP: *.torun.mpsz.pl 18.06.02, 23:12
                  Nigdzie na świecie nie praktykuje się zmieniania kształtu budowli po paruset
                  latach. Wieżę ratuszową należy traktować jako średniowieczną, z ostatnimi
                  zmianami na początku XVIII wieku. Przecież na tej zasadzie możnaby barokowym
                  kamienicom dobudować zewnętrzny szyb z windą.
                  Odbudowywanie zniszczonych zabytków to inna sprawa. W innym wypadku zamiast
                  gdańskiej starówki byłoby pewnie jakieś blokowisko. Poza tym odbudowę zaczęto
                  niemal zaraz po zakończeniu wojny. Swoją drogą jest w Gdańsku zniszczony
                  jeszcze w trakcie II wojny gotycki kościół św. Jana, w planach jest jego
                  konserwacjaale nie rekonstrukcja czy przebudowa. Poza tym nasza wieża jest
                  świadectwem historycznych już czasów Potopu szwedzkiego. Dodać do tego należy
                  cechy materiałowe, wieża "odwykła" od obciążenia, jakie niewątpliwie stanowi
                  złoty w planach hełm
    • Gość: kopa@pl. Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 04.06.02, 16:53
      Ocet ma rację. W ogóle cała ta "analiza" na odległość cuchnie gnojem. Paszkwil
      na zamówienie "aby sprawy kultury nie pozostały w tych samych rękach".
      Milanowski chce, aby powróciły w poprzednie ręce. Czyste? Ma oczywiście wygodny
      zanik pamięci. Chwali szwagra, a wówczas to dopiero było reczne sterowanie! Do
      tego pycha i bufonada. Milanowski zapomniał o procesach sadowych cysorza
      (Reszkiewicz, pracownicy Domu Muz), otwartych listach protestacyjnych (PAL),
      awanturach z Żydowiczem, słynnym kursie skrzypcowym, wnioskach komisji
      rewizyjnej.
    • Gość: potar Re: Hełm Potarzyńskiego IP: 158.75.35.* 11.06.02, 14:46
      Pewnie się nie doczeka druku w "G.W" odpowiedź:

      Dziennikarz J. Milanowski zaprezentował w "G.W. Toruń" dnia 24 maja br. analizę
      do tezy: "o stanie kultury w dwustutysięcznym mieście decyduje jedna osoba", a
      następnie kierując się przesłaniem ze swojego tekstu: "ludzie tępią się jakby
      jeden był gnidą dla drugiego" ("Co jest grane", s.1, 24-30 V 2002) - wydał
      wyrok.
      Wyrok zamieścił, wraz z uzasadnieniem Milanowskiego sporządzonym w zgodzie z
      zacytowanym przesłaniem, inny dziennikarz - P. Głuchowski.
      Z metodami inkwizycyjnymi (wyrok bez prawa do obrony), ukrytymi pod zwodnym -
      bo obiektywnie nieprawdziwym nadtytułem "analiza" - nie sposób polemizować
      racjonalnie. Każda polemika mogłaby być poczytana za uwiarygodnienie tekstu-
      wyroku.
      Nawet w najgorszym barze menu a'la prokurator Wyszyński (dajcie mi człowieka, a
      ja znajdę paragraf) nie zasługuje na uwagę. Profesjonalni barmani to wiedzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka