babbik
06.06.06, 09:48
Kolejna ciekawa pozycja o relacjach T-nia i B-czy.
Sa juz strony www dotyczące relacji bydgosko-toruńskich:
www.torun-bydgoszcz.pl
www.turystyka.torun.pl/index.php?jezyk=1&strona=51
www.torun-bydgoszcz.org
www.dwumiasto.pl
Dwie pierwsze robia torunianie, dwie nastepne bydgoszczanie.
A teraz ksiazka:
"O Konfliktach miedzy Toruniem a Bydgoszcza na przestrzeni dziejow", A.
Skonieczny, mozna ja kupic m.in. w sieci ksiegarń Matras w Toruniu, za 7,50
zl.
Bardzo fajna pozycja. Dokladnie ze szczegolami opisuje geneze waśni, ktora
wcale nie jest tylko rywalizacją żużlowa, ale ostrą walką gospodarcza 2
osrodkow.
Spodziewam sie tu ostrej krytyki bydgoszczan, zwlaszcza jątrzącego leszka,
gdyz ksiazka szczegolowo opisuje DWA FAKTY NIEWYGODNE DLA BYDGOSZCZAN:
1) to że Bydgoszcz zyskala w historii glownie dzieki zaborcom niemieckim -
przed rozbiorami miala ok. 1. tys mieszkancow gdy Torun ok. 10.000.
Dogonienie i przegonienie ilosciowe, lokowanie instytucji itp. rozpoczal
zaborca walczac z zywiołem polskim w Toruniu. Gdyby nie zmiana tendencji w
czasie zaborow i pomoc Niemiec, Bydgoszcz nadal pozostawalaby malym
miasteczkiem.
2) to, ze Bydgoszcz wprost ogołociła Torun z instytucji za czasow komuny,
wywożąc lub blokujac rozwoj kilkudziesieciu instytucji. Fakty wywiezienia
Bilbioteki Pedagogicznej, Rozglosni Pomorskiej, Orkiestry Symfonicznej, próby
likwidacji UMK na pocz. lat 50-tych - są znane. Nie wiedzialem jednak, ze
przed wojna Torun posiadal wyzsza uczelnie muzyczna oraz operę, która po
wojnie "pojawiła sie" w Bydgoszczy i jednocześnie "znikła" w Toruniu.