dobry (...?) toruński pracodawca

IP: 212.160.117.* 28.04.03, 14:36
Wiem, że z pracą w Toruniu jest ciężko. Ale chcę poznać wasze opinie na temat
toruńskich pracodawców. Które firmy są OK (dbają o pracowników, dają zarobić,
przestrzegają ich praw), a których nigdy nie polecilibyście jako miejsca
pracy.

Pozdrawiam
    • ngutu Re: dobry (...?) toruński pracodawca 28.04.03, 15:38
      A czy są tu jacyś pracodawcy, którzy spełniają warunki z Twojego maila?
      Ja przynajmniej takich nie znam - przynajmniej nie wśród firm w których do tej
      pory pracowałem czy pracuję. O pracę trudno w Toruniu więc i pracodawcy się nie
      przejmują pracownikami.
    • Gość: pracownik z Toruni Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: w3cache.u.INTELINK.pl:* 28.04.03, 19:30
      Gość portalu: zeta napisał(a):

      > Wiem, że z pracą w Toruniu jest ciężko. Ale chcę poznać wasze opinie na temat
      > toruńskich pracodawców. Które firmy są OK (dbają o pracowników, dają zarobić,
      > przestrzegają ich praw), a których nigdy nie polecilibyście jako miejsca
      > pracy.
      >
      > Pozdrawiam

      Dobry pomysł.
      Niech pracodawcy a także ich najemni płatni wykonawcy wyzysku człowieka nad
      człowiekiem napiszą jacy oni są.
      Ciekawe czy sami się ujawnią?????? Czy starczy im odwagi?
      Dobrzy nie pownni mieć problemów z ujawnieniem się, a ci drudzy będą siedzieć
      cicho. Takie jest życie.
      Jak dobrze się czyta gazety i słucha wypowiedzi z środkach przekazu to można
      wyciągnąć wnioski.... . Powodzenia
      Dobrze by było poznać ich twarze i nazwiska.
      Niech sami się ujawnią. Ciekawe komu starczy odwagi?
      Dobry byłby ranking.
      pozdrawiam

    • Gość: roman_ Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: *.elementy.pl 28.04.03, 20:28
      Moze na poczatek warto by bylo zajac sie ztrudniajacymi na czarno. Szczegolnie
      tymi ktorzy zatrudniaja na czarno mimo iz ich paracownicy otrzmuja zasilek dla
      bezrobotnych lub inne swiadczenia socjalne czy emerytalno-rentowe.Ja wiem o
      takim jednym gosciu (z pochodzenia francuski arab)ale poczekam na
      ustosunkowanie sie innych forumowiczow do propozycji.Nie wiem tez jak nalezy
      pisac zeby nie narazic Redakcji i siebie samego na jakies powazne konsekwencje
      prawne.
      • Gość: zeta Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: 212.160.117.* 30.04.03, 12:04
        Ej, zdaje mi się, że nie zrozumieliśmy się do końca. Mi nie chodzi o donos lub
        żywą krytykę. Rozpoczynając ten wątek miałam raczej na myśli coś w rodzaju
        rankingu, który mógłby być pomocny np: ludziom, którzy szukają pracy lub chcą
        zmienić pracę. Gdzie warto wysilać się na rozmowach lub zabiegać o pracę w tej
        czy innej firmie (nawet kosztem pewych wyrzeczeń, czy bardzo wysokich wymagań),
        bo wiesz, że zostaniesz w niej doceniony i będą przynajmniej w miarę zdrowego
        rozsądku respektować twoje prawa (większość firm nagina je tak jak może, ale
        niektóre robią to bez specjanych nadużyć)- słyszałam o firmach gdzie ludzie
        błagają o urlopy latem mimo, że mają je wpisane do planów urlopowych lub każe
        im się pracować po 15 godzin dziennie i w weekendy bez żadnych dodatkowych
        gratyfikacji (nawet dnia wolnego w zamian). Są też takie fimy, które widząc
        potencjał w pracowniku wysyłają go na dodatkowe studia opłacając mu to. To może
        żeby nie narażać nikogo na problemy zacznijmy od firm,
        które są warte polecenia w Toruniu. Nie wierzę żeby takich nie było. Swoją
        drogą rozbawiają mnie ogłoszenia o pracę, gdzie np. od magazyniera wymaga się
        znajomości dwóch jęz. obcych. Konstruktywna krytyka też mogałby być ciekawa.

        Pozdrawiam
        • Gość: roman_ Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: *.elementy.pl 02.05.03, 10:46
          Zgoda. Mysle ze jestesmy na etapie ustalania kryteriow wyboru takich firm. Byc
          moze posunolem sie za gleboko w ocenie problemu. Ja na razie nie zastanawiam
          sie nad zmiana pracy wiec do sprawy podchodze jakby troche ogolniej.Jednak
          satram sie inetresowac tymi zagadnieniami bo nigdy nic nie wiadomo.
          Teraz pracuje w magazynie . I szczerze powiem ze nie bawi mnie wymog znajomosci
          jezykow. Ja sam ich nie znam.Z drugiej strony podejrzewam ze kontakt z jezykiem
          na poziomie dokumentacji magazynowej nie pozwolilby na utrzymnie jego
          znajomosci w dluzszym czasie:)Do czego znajomosc jezykow w magazynie? Obecnie
          towary z importu dostarczane do Polski wymagaja masy dokumentacji typu
          celnego ,rozne certyfikaty, warunki skladowania itp. Wobrazmy sobie ze jest to
          np magazyn hurtowni lekow to pdejrzewam ze znajomosc jezykow to malo, trzeba
          byc jeszcze farnmaceuta itp,itd.Nie chce posadzac o ignarancje ale z
          wypowiadaniem takich sadow nalezy byc ostroznym. Mozna tez podejrzewac ze
          pracodawca zatrudnia magazyniera a oczekuje pracy zaopatrzeniowca, tlumacza.
          Moze czasami jest dobrze, skromnie, zaczac od magazayniera a co bedzie
          potem....Na zchodzie duzo Polakow podobno zaczyna od mycia talerzy lub na
          budowie i to z tytulem magistra.[ nota bene przezes BRE Banku Kostrzewa we
          Francji na budowie]
          • Gość: zeta do roman_ IP: 212.160.117.* 05.05.03, 12:45
            OK przyznaję, po twoim poście temat magazyniera jest mi znacznie bliższy i
            rzeczywiście być może miałam mylne wyobrażenie tego tematu. Ale też nie o to
            chodziło przykład magazyniera był pierwszym, który mi się nawinął (bez urazy).
            U mnie oczywiście też jednym z wymogów była znajomość języka angielskiego...I
            co...? Przez kilka lat pracy w tej firmie miałam może ze trzy razy okazję
            (nawet nie konieczność) rozmawiać w tym języku. Rzecz w tym, że pracodawcy
            korzystając z tego, że jest duże bezrobocie, często bez sensu wymyślają cuda na
            temat danego stanowiska (chodzi o wymagania) - znajomość kilku języków, prawa
            itd. ale najlepiej za 800zł na rękę, a później okazuje się, że i tak nie masz
            okazji do wykorzystywania tej wiedzy i co robisz...? Szukasz dalej - i ani
            pracodawca nie ma z ciebie pożytku (bo jesteś zajęty szukaniem nowej posady)
            ani ty nie masz satysfakcji bo znowu musisz szukać dalej. I wszyscy są
            rozczarowani. Howk
    • Gość: Bikini Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: *.szpital-bielany.torun.pl 05.05.03, 13:46
      Witajcie!
      - Więc po pierwsze - to jacy są pracodawcy zależy w pewnej mierze od nas -
      gdyby wszyscy nie dawali sie tak wodzić nie byłoby teraz problemów z tym co
      można a co nie.....więc zróbmy rachunek sumienia drodzy pracownicy i czy my
      sami nie popełniamy błędów zgadzajac się na pewne rzeczy...
      - po drugie - pracodawca w dziesiejszych czasach ma w razie czego możliwość
      zastąpienia nas bardzo dużą ilościa chętnych do pracy którzy będą pewnie
      pracować za te 800 złotych....więc nie ma się co dziwić że lecą sobie z nami
      jak mogą....
      - po trzecie - polski system prawny jest tak zorganizowany że nimy jako
      pracownicy mamy bardzo wiele praw ale mówiąc szczerze sa one do bani bo nie ma
      szans ich egzekwować....Wyobraxmy sobie sytuację ze idziemy do sądu pracy -
      nie dośc że czasami trwa to latami to jeszcze przez jakiś czas jesteśmy "na
      celowniku" więc realia a prawo to dwie różne sprawy....
      - po czwarte -można starać sie byc cwańszym od pracodawcy i gdy coś jest
      nietak podłożyć mu jakiegoś szwindla zeby na tym wyjśc najlepiej - polski
      rynek to dżungla i słabsi niestety toną....
      - nie wierzę w uczciwego pracodawcę....Tu chodzi o pieniadze jakie można na
      Nas zarobić - chodzi o to aby było tanio i efektywnie więc nie sądzę że
      uczciwość jest cecha pracodawców i właścicieli....
      - a teraz o mnie - pracuje już od dłuższego czasu w jednej firmie - jestem
      specjalistą z określonej dziedziny i wiem że pracodawca myśli aby jak
      najwięcej zarobić na mojej pracy....Wie również że szkoląc nowego człowieka na
      moje miejsce straciłby dużo czasu i stara się w jakiś sposób zapewnić mi
      zadowolenie z moich poborów - jednak powiedzmy sobie szczerze - Apetyt rośnie
      w miarę jedzenia...jednak nie szkoli mnie, nie inwestuje w moją przyszłośc bo
      wie że mógłbym za kilka lat stać się konkurencją dla niego - i tu koło się
      zamyka...Mysle ze podobny problem ma wielu z nas....
      • Gość: krom Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 14:07
        Gość portalu: Bikini napisał(a):

        > - nie wierzę w uczciwego pracodawcę....

        skoro jest ci tak źle, to załóż własna firmę. zatrudnij parę osób i po pewnym
        czasie gwarantuję, że zmieni się twoje podejście do złych kapitalistów
        wyzyskujących ludzi pracy. pewnie, że liczy się zysk. a ty myślisz że co? że
        ludzie zakładaja firmy po to aby "dać" ludzim pracę czy po to aby wypracować
        jak największy zysk dla WŁASNEJ firmy? pamiętaj, że jest też druga strona
        medalu - perpektywa pracodawcy użerającego się z nieustannie zmieniającymi się
        przepisami. proszę jednocześnie nie podawać przykładów krajów europy zachodniej
        czy usa bo tam kapitalizm tworzony jest od wielu wielu lat i był czas na
        wypracowanie odpowiednich standardów. obecnego u nas systemu gospodarczego nie
        mozna nazwać nawet XIX-wiecznym kapitalizmem.
        • Gość: Bikini Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: *.szpital-bielany.torun.pl 05.05.03, 14:29
          kurde !!
          Masz całkowitą rację - tylko że o to w tym temacie chyba nie
          chodzi....Chciałem napisać o tym że realia i uczciwość to dwie różne sprawy i
          albo sie z tym zgadzamy i z tym zyjemy albo to staramy się zmienić w lepszy
          bądź gorszy sposób....tylko dlaczego jest tak że nasze prawa sa nagminnie
          łamane, polska jest krajem bez wartości, możnaby tak mnożyć pytania ale chyba
          nie o to chodzi co?
          • Gość: krom Re: dobry (...?) toruński pracodawca IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 14:37
            polska jest krajem bez wartości dlatego, że 50 lat komuny wydrenowało ludzim
            mentalność. mało tego. ostatnie 13 lat zrobiło jeszcze większe spustoszenie w
            umysłach. brak poszanowania dla pracy, wynoszenie na piedestał nieróbstwa i
            roszczeniowego nastawienia przy totalnej degrengoladzie kulturalnej w tzw. III
            RP to jest to, co spycha nas w przepaść. przestańmy wreszcie bać się słowa
            kapitalizm, bo on wcale nie jest zły. czego wszystkim życzę w 105 rocznicę
            urodzin Marksa (tak a-propos).
Pełna wersja