karolp13
18.11.07, 22:55
Liczyliśmy na błysk trenera Prabuckiego, następcy Raczyńskiego .
Niestety nowemu trenerowi zabrakło polotu w dwóch decydujących
momentach niedzielnego meczu. Wracam do kilkudziesięciu ostatnich
sekund meczu i dogrywki.
1. 31 sekund do końca meczu po czasie wziętym przez jednego z
trenerów ( była okazja do omówienia taktyki przy dwupuntowym
prowadzeniu) : dlaczego zawodniczki Energi majac na koncie 1
przewinienie nie przerywają akcji taktycznymi faulami , tylko
pozwalaja na przeprowadzenie pełnej akcji zakończonej zdobyciem 2
punktów.
2.21 sekund do końca dogrywki po czasie wzietym przez trenera
Prabuckiego: dlaczego zawodniczki pozwalają rozgrywać piłkę drużynie
z Łodzi przez 18 sekund. Dopiero Alexis na 3 sekundy przed
zakończeniem spotkania robi to co należało zrobić już w pierwszej
sekundzie akcji.
Uważam ,że były to ciężkie błędy taktyczne ze strony trenera, był
czas aby obie akcje omówić w szczegółach.
W lidzie jest już pozamiatane , mówienie o szansach gry w pierwszej
ósemce to zwykłe mydlenie oczu. Pozostaje Energi gra w grupie "play
out", stąd kontraktowanie nowych zawodniczek nie sensu, a wręcz
przeciwnie należy zastanowić sie , czy nie warto odesłać do domu
Taylor. Panie Prezesie z szacunku do spnsorów, nie warto marnotrawić
cudzych pieniżążków, być może przydadzą się w roku przyszłym ( po
wyciągnieciu oczywiście wniosków z tegorocznego blamażu) ,
oczywiście jeżeli przygodą z E-ligą ma trwać dłużej niż jeden rok.