Dodaj do ulubionych

UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra

23.07.08, 12:53
I bardzo dobrze. W przypadku plagiatu sprawa powinna znajdować finał w sądzie.
Obserwuj wątek
    • malwina20 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:02
      no i po co jej to było???czy naprawdę tak ciężko sklecić te
      kilkanaście czy kilkadziesiąt stron na tę pracę mgr???Ja swoją
      napisałam bez problemu i to sama samiusieńka!!!
      • zdanka1 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:18

        Jest tak tak głupi przypadek, ze zaczyanam sie obawiac, ze
        recenzent pracy był jednoczesnie autorem przepisanej ksiazki, bo w
        zadnym innym wypadku nikomu by się nie chciało machnąć ręką :P

        hehhehee, a w ogóle kazdy ma takiego promotora na jakiego
        zasłuzył :))))))))))))))))))) bywaja przypadki katastroficzne :)))
        • mis22 To filozofia nie uszlachetnia? 23.07.08, 14:39
          Zaskoczyła mnie ta informacja. Miałem nadzieję, że filozofia
          uszlachetnia.

          Słyszałem, że w Polsce są plany aby do szkół wprowadzić etykę, która
          jest częścią filozofii. Jest wprawdzie możliwość, że na etyce pani
          lub pan będą uczyć przykazań z katechizmu katolickiego.
          • katecheta Kolejna praca: "Jak kupić mgr'a" :))) 23.07.08, 21:22
            I wtedy sie dowiemy kto, jak, za ile? :)))
          • blix_wloclawek Re: To filozofia nie uszlachetnia? 27.07.08, 19:11
            etyka już jest na studiach.
        • eti.gda Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:55
          zdanka1 napisała:

          >
          > Jest tak tak głupi przypadek, ze zaczyanam sie obawiac, ze
          > recenzent pracy był jednoczesnie autorem przepisanej ksiazki, bo w
          > zadnym innym wypadku nikomu by się nie chciało machnąć ręką :P
          >
          > hehhehee, a w ogóle kazdy ma takiego promotora na jakiego
          > zasłuzył :))))))))))))))))))) bywaja przypadki katastroficzne :)))

          Tak jest.
          "Idzie zajączek przez las i spotyka wilka. Wilk pyta:
          -Zajączku, co tam niesiesz w tej aktówce?
          -Moją pracę magisterską.
          -A można wiedzieć, jaki tytuL?
          -"Zając jako najbardziej waleczne zwierzę w naszym lesie"
          Wilk wybucha smiechem:
          -Zając? Najbardziej waleczne zwierzę? Ha, ha, ha!
          -Co, wilku, chcesz spróbować? Chodź za te krzaki, zmierzymy się.
          Wilk zgadza się; po chwili spoza krzaka rozlega sie bolesne wycie,
          wilk wylatuje z naderwanym uchem, cały pokrwawiony, jeden kieł
          wybity, a za nim zajączek z niedźwiedziem:
          -Widzisz? Nieważne, jaki jest temat pracy, ważne, kto jest
          promotorem!"

          • jasio_siekierka Na tych filiozofiach, socjologiach i psychologiach 23.07.08, 16:43
            50% prac to plagiaty. Na politechnikach uczą myśleć a na takich wynalazkach
            filiozoficznych chyba tylko copy-paste!
            • hecer Re: Na tych filiozofiach, socjologiach i psycholo 23.07.08, 18:27
              cala praca mgr jest kompilacja innych prac. W pracy mgr nie chodzi o
              uzyskanie wlasnych wynikow i przeprowadzenie wlasnych badan, tylko o
              umiejetnosc szukania zrodel i poslugiwania sie nimi. O dokumentacje
              tezy ktora jest tematem.

              Praca ktora w calosci opiera sie na 1 zrodle jest po prostu
              niedopuszczalna (z 68 stron, chyba 38 bylo cudzych). Musi byc
              kompilacja zrodel. No i oczywiscie przypisy.
              • and_ibn_gel Re: Na tych filiozofiach, socjologiach i psycholo 24.07.08, 10:36
                Bywa różnie. Ja w swojej zaproponowałem pewną metodykę badania sektora usług
                turystycznych. Nie była to kompilacja - sam wymyśliłem; oczywiście - nie licząc
                bajerów/wypełniaczy.
            • kas.ia Re: Na tych filiozofiach, socjologiach i psycholo 24.07.08, 23:36
              Akurat w to wątpie. albo watpie w twórczośc studentów na
              politechnikach czy uczelniach technicznych. Na pewno część pracy,
              która jest referowaniem wyników badań jest kreatywna, ale zakładam,
              że w 90% przypadków, teoria jest wprost skopiowana z książek, a
              najpewniej z internetu. O ile mi wiadomo, a miałam przyjemność uczyć
              na kierunkach technicznych i wymagać od studentów prac, bywają tam
              studenci na 4 roku, którzy nie kojarzą, co to jest przypis. Moim
              zdaniem to, że takie sytuacje nie są karane, a wprost popierane
              przez wykładowców kierunków technicznych (ozywiscie nie wszystkich),
              powoduje, że wielu studentów konczących studia z tytułem inżyniera
              nie ma szacunku do pracy twórczej a humanistycznej właśnie. Nie
              wiedzą, co to trud napisania pracy, nie czytają książek, wklejają
              całe partie tekstu z sieci, a potem oceniają innych według siebie. I
              krzyczą, że humaniści nic nie robią.

              A w kwestii twórczości. To znam świetne prace z socjologii,
              psychologii, czy innych nauk społecznych czy humanistycznych lic.
              lub mgr, które są kreatywne, świetne empirycznie, i wsparte na
              własnych badaniach.

              jasio_siekierka napisał:

              Na politechnikach uczą myśleć a na takich wynalazkach
              > filiozoficznych chyba tylko copy-paste!

      • konstanty52 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:27
        I co, malwinko20? Do dzisiaj nie możesz ochłonąć z podziwu?
      • trg Kilkanaście? 24.07.08, 20:48
        "czy naprawdę tak ciężko sklecić te
        > kilkanaście czy kilkadziesiąt stron na tę pracę mgr???"
        Jeśli twoja praca magisterska miała kilkanaście stron, to lepiej nie
        chwal się tym zbytnio. Cóż to za renomowana uczelnia dała ci
        magistra?
    • aycaramba UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:06
      Szanowna Gazeto. Magisterium nie jest tytułem naukowym, tylko zawodowym.
      • blix_wloclawek Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:31
        Tytuł naukowy zaczyna się od dr.
        • mabo80 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:40
          Raczej od "dr" po r nie stawiamy kropki mądralo ;-)
          • doderic Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:44
            Ale na końcu zdania jednak stawiamy, prawda?
            Tak więc: tytuły naukowe zaczynają się od "dr".
          • awersja Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:48
            mabo80 napisała:

            > Raczej od "dr" po r nie stawiamy kropki mądralo ;-)

            Skrótem od słowa "doktora" jest "dr.", mądralo...
            • gufiak Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:08
              A Tobie trzeba dwa razy powtarzać? Po "dr" nie stawiamy kropki, chyba, że "dr"
              występuje na końcu zdania, albo jest skrótem od innej formy słowa "doktor",
              gdzie na końcu nie występuje litera "r", np. "doktora", "doktorem", itd. Wiedza
              z podstawówki się kłania.
              • g.suss Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:21
                Właśnie potwierdziłeś, to co napisał Twój "przedpiśca". Kropka była uzasadniona
                z dwóch względów. Po pierwsze, kończyło się zdanie, po drugie dr był w dopełniaczu.
            • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:34
              awersja napisał:

              > mabo80 napisała:
              >
              > > Raczej od "dr" po r nie stawiamy kropki mądralo ;-)
              >
              > Skrótem od słowa "doktora" jest "dr.", mądralo...
              >

              Nie, skrotem od slowa doktor jest "dr" bez kropki. Radze zajzec do
              podrecznika z podstawowki.
              • 1stanczyk Jesli juz o slownik chodzi to zajrzec, kochanie :) 23.07.08, 14:54
                sjp.pwn.pl/lista.php?begin=zajrzec
                A tak na marginesie ta cala "dyskusja" o kropce, o tytule "naukowym" jest
                dokladnie na miare naszych obecnych pretensjonalnych absolwentow "wyzszych"
                uczelni, ktorym sie zdaje, ze skonczenie "wyzszej" uczelni nobilituje kazdy
                traktowany przez nich "problem" do "naukowego".
                To wcale nie jest smieszne.

                Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra
                • kretynofil Alez wodzu, co wodz? 23.07.08, 15:37
                  > To wcale nie jest smieszne.

                  To ja przepraszam.

                  Po przeczytaniu Twojego posta ryknalem smiechem, bo juz nie moglem wytrzymac.
                  Wiem ze nie o to Ci chodzilo, masz racje z tym ze problem jest powazny, ale ja
                  juz nie potrafie sie "pochylac z ubolewaniem" nad poziomem polskich
                  "absolwentow" "wyzszych" "uczelni". To juz jest ten etap kiedy kabina sie
                  rozszczelnila, skrzydla odpadly, silniki eksplodowaly i mozna sie tylko
                  histerycznie smiac :))))

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
              • tygrysio_misio Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:23
                jesli Twoim zdaniem "doktor" i "doktora" to ten sam wyraz....i nie widzisz
                roznicy...racze potrenowac na zagadkach typu "znajdz 10 szczegolow"
              • kluska11 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:58
                aurora-83 napisała:
                > awersja napisał:
                >
                > > mabo80 napisała:
                > >
                > > > Raczej od "dr" po r nie stawiamy kropki mądralo ;-)
                > >
                > > Skrótem od słowa "doktora" jest "dr.", mądralo...
                > >
                >
                > Nie, skrotem od slowa doktor jest "dr" bez kropki. Radze zajzec do
                > podrecznika z podstawowki.

                Radze "zajzec" do slownika!
                Doktor





                • tytygrys Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 18:22
                  Brawo Kluska11!!! Wreszcie ktoś uważnie czyta posty!!! Ktoś
                  krytykuje za brak kropki czy jej nadmiar, a sam robi błąd
                  ortograficzny, to nieeleganckie :)(masz rację- zajrzeć nie "zajżeć";)

                  Drodzy państwo, z uwagą przeczytałem wszystkie posty i pozwolę sobie
                  na komentarz. Z góry zaznaczam, że nazywanie mnie mądralą,
                  mądralińskim, kretynem, a także obrażanie w inny sposób mnie nie
                  zaboli. Odnoszę wrażenie, że niektórzy odchodzą od meritum sprawy.
                  Tak się składa, że kończyłem studia na UMK 20 lat temu, potem
                  jeszcze podyplomowe i nie piszę o tym po to, żeby się pochwalić.Chcę
                  zaznaczyć różnicę między przeszłością a teraźniejszością, zwłaszcza
                  zaś przerażający upadek obyczajów i potrzeby uczciwości. Otóż
                  pewnego dnia byłem w gmachu toruńskiego Collegium Maius i
                  przysłuchałem się rozmowie dwóch studentek. Dyskutowały żywo o
                  minionym weekendzie,a przyznam, że nie były dyskretne... Ekscesy w
                  nocnym klubie, balanga u koleżanki "na chacie", z (cytuję) rzyganiem
                  włącznie, to tylko niektóre, wcale nie najbardziej pikantne
                  szczegóły z opowiadań studentek. Wszystko to, o czym mówiły działo
                  sie po obronie pracy magisterskiej ich koleżanki. Pomyślałem wtedy-
                  jeśli to jest nasza inteligencja,jeśli tacy ludzie dostają tytuł
                  magistra, to kto będzie w przyszłości fundamentem polskiego
                  społeczeństwa? Wracając jednak do sprawy plagiatu. Najistotniejsze
                  nie jest to, czy dr ma kropkę, a dr. w dopełniaczu nie ma,
                  (polszczyzna rzeczywiście upada, mało kto o nią dba i szczerze nad
                  tym ubolewam). Gdzie jest jednak poczucie moralności?! Dziewczyna
                  napisała plagiat, bo być może uznała, że to nic aż tak zdrożnego.
                  Być może inni działali podobnie, usprawiedliwiając się żałośnie,
                  że "każdy orze jak może".Być może nie miała na studiach czasu na
                  naukę, bo ważniejsi byli koledzy, koleżanki, tzw. "życie studenckie"
                  To odrażające!!! Pisanie pracy magisterskiej, podobnie jak studia
                  powinny być przyjemnością, a nie udręką! Tłumaczenie, że tematy się
                  powtarzają, więc trudno wymyslić coś nowego, to absurd. Przecież
                  można zawsze zbadać przedstawiony problem z innej strony, spróbować
                  podjąć jakiś dyskurs, może nawet warto znaleźć mniej ambitny
                  temat,ale zrobić coś samodzielnie? Myślałem, że spisywanie np. z
                  Internetu to problem młodzieży w podstawówce, w gimnazjum, no może
                  liceum..., ale nie myślałem, że tak się nie szanują dorośli ludzie,
                  studenci, nasza polska inteligencja! ktoś może zarzuci mi, że
                  zazdroszczę młodym, bo się zestarzałem. Otóż nie! Uwioelbiam młodych
                  ludzi, ale twórczych, prawdomównych, uczciwych. Znam takich wielu,
                  wierzę, że wśród studentów są tacy, ale obawiam się, że dziś promuje
                  się wręcz cwaniactwo i kombinatorstwo, rzeczywiście wielu próbuje
                  coś osiągnąć po linii najmniejszego oporu;)Nie tędy droga! Uważam,
                  że młodzi powinni wiedzieć, co jest niemoralne, a co dopuszczalne,
                  to podstawowe cechy człowieczeństwa! "Produkowanie" prac
                  magisterskich rzeczywiście nie ma sensu! Przez takie właśnie
                  działania tytuł magistra staje się powszechny, a nie jest, jak
                  dawniej nagrodą za wysiłek twórczy i intelektualny. Pozdrawiam
                  piszących na forum.
          • tygrysio_misio Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:21
            madralo wroc do podstawowki i zapoznaj sie ze znakami interpunkcyjnymi ;]

            co jest na koncu zdania?
            dzieci w 1 klasie podstawowki juz to wiedza
        • jtfk Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:53
          Doktor to stopień (nie tytuł) naukowy. Tytułem naukowym jest tytuł profesora.
          Kwestię tę reguluje Ustawa z dnia 14 marca 2003 o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki.
        • marco35 Mylisz się 23.07.08, 14:15
          Dr to stopień naukowy (podobnie jak dr hab.). Tytuł naukowy jest tylko jeden -
          profesor
        • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:31
          blix_wloclawek napisał:

          > Tytuł naukowy zaczyna się od dr.


          Panie madralinski, dr pisze sie bez kropki...
          • sigma_pi Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 17:42
            O jeżu kolczasty, a co niby stawia się na końcu zdania?
      • m.wlodarczak Ale pomieszaliście 23.07.08, 13:59
        Ale żeście wszystko popieprzyli więc już wyjaśniam - doktor to nie
        tytuł naukowy tylko stopień naukowy, jeden z dwóch w Polsce zresztą,
        drugi to doktor habilitowany, a magister zgadzam się to nie tytuł
        naukowy tylko zawodowy, tytuły naukowe nadaje prezydent RP,
        najczęściej profesorskie
        • zdanka1 Re: Ale pomieszaliście 23.07.08, 14:24
          tytuły naukowe nadaje prezydent RP,
          > najczęściej profesorskie

          Boze zostać profesorem belwederskim z ręki obecnego...
          A w zasadzie to czy on jets tylko tytularny czy z nadania ?
          Bo wyszło mi, ze musiałby być z nadania Kwasniewskiego:)))))))))))))
          • aurora-83 Re: Ale pomieszaliście 23.07.08, 14:38
            o ile mi wiadomo to tylko tytularny :)
            • linfan Re: Ale pomieszaliście 24.07.08, 12:09
              aurora-83 napisała:

              > o ile mi wiadomo to tylko tytularny :)

              tylko tytularny i do tego uczelni katolickiej (nie pamietam juz ktorej)

              podobnie zreszta jak drugi 'kandydat profesor' ostatnich wyborow prezydenckich.
              zadni z nich profesorowie, za to dobrze wygladaja w gablotach uczelni katolickich...
        • jtfk Re: Ale pomieszaliście 23.07.08, 14:24
          > najczęściej profesorskie
          Tylko profesorskie. Tytuł profesora jest jedynym tytułem naukowym w Polsce.
        • asmok6 Re: Ale pomieszaliście 24.07.08, 22:41
          m.wlodarczak napisał:

          > Ale żeście wszystko popieprzyli więc już wyjaśniam - doktor to nie
          > tytuł naukowy tylko stopień naukowy, jeden z dwóch w Polsce zresztą,
          > drugi to doktor habilitowany, a magister zgadzam się to nie tytuł
          > naukowy tylko zawodowy,

          A inżynier?
    • pensylwania2 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:16
      Kurczę, to człowiek siedział po nocach, ubirał wszystko w piękne
      słowa, łączył notatki, prosił sie w Urzędzie Statystycznym o jakies
      dane, które nafochane panie nie chciały dać. Potem łaziło się do
      firm i klęczało niemalże na kolanach przed jakimś ważnym prezesem,
      bardzo często bez wykszałcenia, żeby wyraził zgodę na pisanie pracy
      na przykładzie właśnie tej firmy... a tu? Wszystko po najmniejszej
      linii oporu...
      • g.suss Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:23
        > Wszystko po najmniejszej
        > linii oporu...

        Tobie też by można tę magisterkę cofnąć. I maturę z polaka.
        ;-)
        • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:46
          g.suss napisał:

          > > Wszystko po najmniejszej
          > > linii oporu...
          >
          > Tobie też by można tę magisterkę cofnąć. I maturę z polaka.
          > ;-)

          na jakiej podstawie?
          • g.suss Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:52
            aurora-83 napisała:

            > na jakiej podstawie?

            Nieumiejętności formułowania myśli w języku polskim.
            • ciamej Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:13
              co jest nie tak w sformułowaniu "po najmniejszej linii oporu"?
              • me.gg Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:58
                "po linii najmniejszego oporu", a nie "najmniejszej linii oporu".
      • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:40
        pensylwania2 napisała:

        > Kurczę, to człowiek siedział po nocach, ubirał wszystko w piękne
        > słowa, łączył notatki, prosił sie w Urzędzie Statystycznym o
        jakies
        > dane, które nafochane panie nie chciały dać. Potem łaziło się do
        > firm i klęczało niemalże na kolanach przed jakimś ważnym prezesem,
        > bardzo często bez wykszałcenia, żeby wyraził zgodę na pisanie
        pracy
        > na przykładzie właśnie tej firmy... a tu? Wszystko po najmniejszej
        > linii oporu...

        w tym miejscu trzeba by sie zastanowic nad sensem "produkowania"
        prac magisterskich na niektorych kierunkach...
        • linfan Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 24.07.08, 12:12
          aurora-83 napisała:

          > w tym miejscu trzeba by sie zastanowic nad sensem "produkowania"
          > prac magisterskich na niektorych kierunkach...

          o rany... ale co wowczas zrobia (_prawie_ wszyscy) studenci "uczelni wyzszych
          wszystkiego najlepszego"?
    • zalobanarodowa UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:19
      no i co z tego? przeciez nawet "niesplagiatowana" praca to i tak
      zlepek tego co juz powstało tylko ze zmienionym szykiem zdan.
      • d.o.s.i.a Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:26
        od kiedy niby?
        Praca magisterska to teza i jej udowodnienie. Badaniami, analiza,
        albo bibilografia. Ale przepisywac? Zmieniac szyk zdania?
        • zalobanarodowa Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:36
          I myslisz ze kazdy student pisze odkrywcze rzeczy? Na tyle milonow
          naukowcow temat o ktorym on pisze zdazyl zostac juz przewalkowany
          wzdluz i wszerz.
          • billy.the.kid Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:39
            jacy studenci i studia- TAKIE PLAGIATY.
          • d.o.s.i.a Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:50
            To powinien wybrac temat nieprzewalkowany. Inaczej nie ma sensu
            pisac jakiejkolwiek pracy.
            • zalobanarodowa Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:26
              takich tematów juz nie ma
              • konstanty52 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:32
                Głupota wasza jwest niezmierzona - świat pełen jest pytań jeszcze
                nie zadanych. Świeżych tematych nie zabraknie, trzeba tylko ruszyc
                łepetyną, analfabeci z zerżniętym magisterium.
                • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:59
                  konstanty52 napisał:

                  > Głupota wasza jwest niezmierzona - świat pełen jest pytań jeszcze
                  > nie zadanych. Świeżych tematych nie zabraknie, trzeba tylko ruszyc
                  > łepetyną, analfabeci z zerżniętym magisterium.

                  ...lenistwo promotorow rowniez jest niezmierzone... i ciezki opor
                  przed tematami im rowniez za bardzo nieznanymi... badzmy szczerzy,
                  pole do popisu jest czasem BARDZO zawezone. Czasem do kilku tematow
                  z listy promotora panie madralinski-alfabeto.
                  • svetomir Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 16:46
                    > Czasem do kilku tematow
                    > z listy promotora panie madralinski-alfabeto.
                    Zawsze mozna wybrać innego promotora.
                    Albo inna uczelnię, jeśli na danej wszyscy są tacy sami
              • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:57
                zalobanarodowa napisała:

                > takich tematów juz nie ma


                Na pewno sa, ale watpie ze wpadnie na nie studencik po 5 latach
                kucia notatek na pamiec. I juz widze jak promotor akceptuje ten
                temat...
              • nightdream Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:26
                uwierz mi, są :-)
                wystarczy, że studiujesz na przykład ekonometrię i już plagiat absolutnie nie
                wchodzi w grę :-)
            • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:55
              d.o.s.i.a napisała:

              > To powinien wybrac temat nieprzewalkowany. Inaczej nie ma sensu
              > pisac jakiejkolwiek pracy.

              tak? ciekawe... u mnie jednym z wymogow otrzymania oceny bdb bylo
              wykorzystanie co najmniej 20 pozycji kasiazkowych w danym temacie
              (jedna z renomowanych uczelni panstwowych, od wielu lat w pierwszej
              piatce we wszystkich rankingach) Wiec o czym tu rozmawiac???
              Poza tym badzmy szczerzy co odkrywczego moze napisac np. student
              ekonomii (bez urazy sama mam tyul magistra ekonomii)? Tzn. co roku
              kilka tysiecy studentow na tym kierunku...
              Dla mnie magisterka to marnowanie papieru i czasu.
        • zdanka1 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:30
          >Praca magisterska to teza i jej udowodnienie. Badaniami, analiza,
          > albo bibilografia

          POBOZNE życzenia. Prace z problemem badawczym, pytaniami badawczymi,
          hipotezami , analizą w ujęciu zmiennych i wreszcie tezami pisze się
          na socjologii, wychowaniu fizycznym, psychologii, niektórych
          kierunkach pedagogicznych, czasem ekonomii lub zarządzaniu.
          Reszta jest kompilacją czyichś tekstów... A przoduje w tym
          filozofia i filologie.
        • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:49
          d.o.s.i.a napisała:

          > od kiedy niby?
          > Praca magisterska to teza i jej udowodnienie. Badaniami, analiza,
          > albo bibilografia. Ale przepisywac? Zmieniac szyk zdania?

          na jakim ty swiecie zyjesz? Sama mialam propozycje napisamia komus
          magisterki. Od poczatku do konca... proponowano mi 1000zl... i o
          czym tu gadac? A potem chodza takie magistry pozal sie Boze...
      • gwenhwyfar Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 13:39
        nie zawsze tak jest - ja, np. robię teraz swoje badania. Część teoretyczna i
        metoda (choć ją trochę modyfikuję) faktycznie jest głównie powtórzeniem
        (oczywiście ze stosownymi przypisami ;P i komentarzem odautorskim), ale 2/3
        pracy będzie w 100% ogrinalna :-)
      • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:28
        ...po to wlasnie sa przypisy... magisterka to marny sposob na
        sprawdzenie wiedzy (sama rok temu gryzmolilam swoja). Ale troche
        uczciwosci nie zaszkodzi...
      • 1stanczyk "no i co z tego ?" 23.07.08, 15:23
        "to i tak zlepek tego co juz powstało tylko ze zmienionym szykiem zdan"

        Ktora "niesplagiatowana" ?
        Ta miedzy Odra a Bugiem ?
        To jest tylko Twoja hipoteza, niewykluczone sluszna w wielu wypadka ale uraga
        tym wszystkim aurorom prac magisterskich, byc moze nielicznym, napisanym
        samodzielnie w oparciu o praktyczne doswiadczenia czy teoretyczne studia jesli
        juz nie miedzy Bugiem a Odra to w wielu krajach w ktorych "naukowcy" moga
        poszczycic sie wiekszym niz u nas "dorobkiem naukowym".

        Najczesciej takie hipotezy sa obrona wlasnych wyborow i doswiadczen!

        Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra
    • awersja Praca magisterska na 58 stron...? 23.07.08, 13:51

      Ciut mało... a do tego plagiat...
      • jtfk Re: Praca magisterska na 58 stron...? 23.07.08, 14:03
        Mało? Od kiedy kryterium oceny jakiejkolwiek pracy jest jej objętość?
        Praca tysiąc stronicowa może być pracą niedostateczną, a kilkunastostronicowa bardzo dobrą - liczy się jakość.
        Poza tym, obszerne opracowania, wbrew pozorom, nie są mile widziane.
      • 1stanczyk Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc 23.07.08, 15:32
        pracy magisterskiej iloscia zapisanych stron ?
        Cholera, to pewnie wiele prac za ktore przyznano nagrody Nobla nie mogloby
        pretendowac do naszych magisterskich !
        Taka dokladnie jest wlasnie nasza "nauka" i trzeba o tym wiedziec reklamujac
        caly czas brak srodkow !
        Te, ktore sa, sa dokladnie na miare tego, co reprezentuje soba nasza "nauka"!

        Re: Praca magisterska na 58 stron...?
        • tygrysio_misio Re: Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc 23.07.08, 15:49
          prace naukow majace kilka stron studenci pisali jako prace semestralne...

          piszac prace magisterska musza znalezc sobie taki temat, tak obszerny zeby
          pokazac w nim cos wiecej niz umiejetnosc zklecenia kilku stron

          widac...nigdy nie broniles magisterium
          • 1stanczyk Nie pamietam co bronilem, wiem co wymyslilem 23.07.08, 15:57
            A tak na marginesie "jak sie nie ma nic do napisania nie ma najmniejszego
            obowiazku pisania byle czego" szczegolnie jesli jest to tylko personalna "wycieczka"
            Re: Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc
          • kretynofil Moja praca magisterska tez miala tylko 40 stron :) 23.07.08, 17:29
            No bo o czym mialem pisac? Wybralem temat, napisalem program do badan (tu bedzie
            jakies kilkaset stron, ale przeciez nikt tego nie drukuje w pracy) i pozniej w
            samej pracy opisalem problem, metode badan i wyniki tychze w kilkunastu
            tabelkach. Krotka analiza wynikow i koniec.

            Studia dzienne, magisterskie, UWr, ocena BDB - zarowno z pracy jak i z obrony.
            Objetosc pracy nie miala tu nic do rzeczy :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
          • jtfk Re: Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc 23.07.08, 17:44
            > piszac prace magisterska musza znalezc sobie taki temat, tak obszerny zeby
            > pokazac w nim cos wiecej niz umiejetnosc zklecenia kilku stron
            Naprawdę? Która uczelnia stawia takie wymagania odnośnie prac magisterskich? Uniwersytet w Białymstoku?

            > widac...nigdy nie broniles magisterium
            Magisterium faktycznie nie broniłem, ale pracę magisterską, jak najbardziej.
            Pomocny w zrozumieniu będzie słownik języka polskiego - gorąco polecam.

            > zklecenia
            W tym przypadku, wspomniany słownik również będzie nieocenioną pomocą...
            • linfan Re: Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc 24.07.08, 12:15
              jtfk napisał:

              > > widac...nigdy nie broniles magisterium
              > Magisterium faktycznie nie broniłem, ale pracę magisterską, jak najbardziej.
              > Pomocny w zrozumieniu będzie słownik języka polskiego - gorąco polecam.

              jest egzamin z pracy magisterskiej - obrona to jest na doktoracie ;)
              jako sciagawke mozna skorzystac z indeksu i podejrzec na koncu :)
              • kas.ia Re: Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc 24.07.08, 23:43
                no, akurat to zależy od uczelni. Tam gdzie pracuję, student broni
                pracę, wpierw ją prezentując, poźniej odpowiadając na pytania
                komisji dotyczące pracy. A dopiero w drugiej kolejności jest egzamin
                z całości studiów.
          • asmok6 Re: Nasza spuscizna "naukowa" kaze liczyc wartosc 24.07.08, 22:46
            tygrysio_misio napisała:

            >
            > piszac prace magisterska musza znalezc sobie taki temat, tak obszerny zeby
            > pokazac w nim cos wiecej niz umiejetnosc zklecenia kilku stron

            Nie muszą. Trzy kierunki skończyłem i nigdzie nie było takich wymysłów. Gdzieś
            ty studiował że cię po ilości oceniali?

            > widac...nigdy nie broniles magisterium

            A ty widać ledwie (o ile) wybroniłeś
    • x_y UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:05
      podeszła do sprawy literalnie. niezły kant... :)
    • kika64 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:30
      Czekałam na coś takiego. Wiele lat temu pewien profesor napisał w książce
      rozdział, który przeczytałam słowo w słowo w innej. To taki świętoszek aż
      niedobrze się robi i profesorkiem był aż do śmierci.
      • konstanty52 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:36
        Jesli nie naciągasz faktów i rzeczywiście cię to oburza - powinnaś
        podać i nazwisko profesora, i tytuł pracy, z której zżynał. Bo nie
        ma innej metody wymuszenia uczciwości na jego licznych następcach
        bez etyki i kondersztuby.
        • zdanka1 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:45
          Tak, widać to było na przykładzie rektora WSK , któremu udowodniono
          plagiat doktoratu... Ma się świetnie, tytuł również. Jesli ktoś chce
          sie brać za uczciwość w polskeij nauce, to najpierw powinien
          potrafić to zrobić w swoim gronie...
          • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:04
            zdanka1 napisała:

            > Tak, widać to było na przykładzie rektora WSK , któremu
            udowodniono
            > plagiat doktoratu... Ma się świetnie, tytuł również. Jesli ktoś
            chce
            > sie brać za uczciwość w polskeij nauce, to najpierw powinien
            > potrafić to zrobić w swoim gronie...
            >


            pobozne zyczenia...
    • bernadetkazpoznania UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:36
      słusznie i naukowo, tępić cwaniactwo

      fajny pies: www.polifreshya.pl/foto,pokaz,u-37132,id-1702
    • kika64 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:41
      Oczywiście,że mogę podać. Byłam wtedy młodą osobą i przeżyłam to bardzo. Ale gdy
      czytam pochwały i peany na jego cześć to nie chcę ubrudzić się tym. Zaraz to
      mnie by obrzucono błotem.Ale jakby ktoś chciał to czemu nie!
      • tea_fighter Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:04

        > Oczywiście,że mogę podać.
        Ale nie podalas :-)

        To jak Jaroslaw K. ktory ma wiedze na jakis temat, ale nie moze sie nia
        podzielic :-).

        Jak masz dowody, to je podaj.
        Jak nie masz dowodow, to sie nie osmieszaj.
        Zalosne.


        • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:06
          tea_fighter napisał:

          >
          > > Oczywiście,że mogę podać.
          > Ale nie podalas :-)
          >
          > To jak Jaroslaw K. ktory ma wiedze na jakis temat, ale nie moze
          sie nia
          > podzielic :-).
          >
          > Jak masz dowody, to je podaj.
          > Jak nie masz dowodow, to sie nie osmieszaj.
          > Zalosne.
          >
          >
          Dlaczego zalosne? nie padlo zadne nazwisko jak na razie. Czyzby
          uderzono w czoly punkt? Uderz w stol a nozyce sie odezwa...
          • tea_fighter Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:29
            aurora-83 napisała:

            > tea_fighter napisał:
            >
            > >
            > > > Oczywiście,że mogę podać.
            > > Ale nie podalas :-)
            > >
            > > To jak Jaroslaw K. ktory ma wiedze na jakis temat, ale nie moze
            > sie nia
            > > podzielic :-).
            > >
            > > Jak masz dowody, to je podaj.
            > > Jak nie masz dowodow, to sie nie osmieszaj.
            > > Zalosne.
            > >
            > >
            > Dlaczego zalosne? nie padlo zadne nazwisko jak na razie. Czyzby
            > uderzono w czoly punkt? Uderz w stol a nozyce sie odezwa...
            Zalosne, bo wystarczy podac <nazwisko, tytul pracy, ksiazka ktora splagiatowano>
            i jest to wtedy punkt zaczepienia dodyskusji.

            A takie wiem, ale nie powiem, to taka zagrywka ludzi malych jak kaczynski (i nie
            chodzi tu o wzrosrt, tylko o charakter).
          • kretynofil Przepraszam, nie moge sobie darowac :))) 23.07.08, 19:11
            Aurora, daj luz i nie pouczaj, bo trafisz sama siebie w CZULY punkt :)

            Wiem ze to glupie, ale tak glupie ze az smieszne :))))))

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
          • linfan Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 24.07.08, 12:41
            aurora-83 napisała:

            > Dlaczego zalosne? nie padlo zadne nazwisko jak na razie. Czyzby
            > uderzono w czoly punkt? Uderz w stol a nozyce sie odezwa...

            prosze... mam wrazenie, ze to cos z serii 'brak takiego dowodu jest najlepsza
            przeslanka, ze taki dowod musi istniec'...

            wszelkim paranojom mowimy 'nie'!
    • mt25 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 14:51
      Ciekawi mnie jedna rzecz. W jaki sposób została oceniona ta praca przez
      promotora i recenzenta?

      I druga wątpliwość. Książka, z której zostały przepisane obszerne fragmenty
      pracy magisterskiej - "Kant. Zasady poznania i pojmowania świata" została wydana
      w 2000 roku. Czyżby do tego czasu promotor nie zapoznał się z tą publikacja -
      patrz jego wątpliwości:
      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080630/REGION/437437526
      Jestem ciekawy czy świat nauki choć w odrobinie przyzna się do tego, że
      produkując, często na "siłę" i "ilość" magistrów, sam jest źródłem tego typu
      sytuacji.
      • aurora-83 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:09
        mt25 napisał:

        > Ciekawi mnie jedna rzecz. W jaki sposób została oceniona ta praca
        przez
        > promotora i recenzenta?
        >
        > I druga wątpliwość. Książka, z której zostały przepisane obszerne
        fragmenty
        > pracy magisterskiej - "Kant. Zasady poznania i pojmowania świata"
        została wydan
        > a
        > w 2000 roku. Czyżby do tego czasu promotor nie zapoznał się z tą
        publikacja -
        > patrz jego wątpliwości:
        > www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080630/REGION/437437526
        > Jestem ciekawy czy świat nauki choć w odrobinie przyzna się do
        tego, że
        > produkując, często na "siłę" i "ilość" magistrów, sam jest
        źródłem tego typu
        > sytuacji.

        Zgadzam sie. Czytalam wypociny doktorow z bledami merytorycznymi,
        ktorych licealista bylby swiadomy.
        Jeden artykul "naukowy" szanownej pani doktor polozyl mnie na
        lopatki, moja pania promotor tez. Belkot. Podobno trzeba wyrobic
        norme jesli chodzi o publikace i oto mamy skutki.
      • tkamins Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:10
        mt25 napisał:

        > Ciekawi mnie jedna rzecz. W jaki sposób została oceniona ta praca przez
        > promotora i recenzenta?

        Dobre pytanie hehe. Jak znam tę uczelnię, to pewnie promotor znał pracę
        studentki głównie z jej opowiadań a na obronie był równie zaciekawiony jak
        reszta komisji. Swoją drogą, skoro studentka w krzyżowym ogniu pytań komisji
        egzaminacyjnej zdołała obronić pracę, a szanowna komisja nawet się nie
        zorientowała że może mieć do czynienia z oszustką, to może znaczyć że ta pani
        jednak zasługuje na magistra :)
        • tigga_11 W krzyżowym ogniu pytań... 23.07.08, 15:44
          BUUUHAHAHAHA, nie mogłem sobie wymarzyć lepszej poprawy humoru dzisiejszego dnia
          jak "krzyżowy ogień pytań na magisterce"
      • polar_bear Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:27
        mt25 napisał:

        > Ciekawi mnie jedna rzecz. W jaki sposób została oceniona ta praca przez
        > promotora i recenzenta?
        >
        I to jest wlasnie sedno sprawy. Wydzialy popularne 'produkuja', promotorzy nie
        interesuja sie praca, recenzenci? - smiechu warte i stad takie 'kwiatki'.
        Studentka ukarana, promotor pewnie w nastepnym roku wyprodukuje jeszcze wiecej
        nowych 'kadr' z mgr przed nazwiskiem...
        Efekty sa zas fatalne. Oto probka: artykul o plagiacie ne uczelni i jego
        konsekwencji. A dyskusja wsrod forumowiczow: pisownia dr, tytul czy stopien
        naukowy itp 'istotne' szczegoly. Wiekszosc wyksztalciuchow (forum GW o sytuacji
        zaistnialej na uniwerku. Kto tu dyskutuje, blokersi?) blyskawicznie wpuszcza sie
        w post czy dr z kropka, a jesli tak to kiedy.
        Czytanie ze zrozumieniem szwankuje?
        • tygrysio_misio Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 15:41
          i wlasnie to jest sedno sprawy...produkuje sie magistrow, ktorzy zamiast cos
          powiedziec sensownego cala swoja tworczosc na forum i w rzeczywistosci skupiaja
          na tematyce "inni sa tacy glupi, a ja jestem nejmadrzejszy"

          nie potrafisz napisac cos z sensem na temat....nie rozumiesz tekstu
          czytanego?...nie komentuj tych ktorzy tez tego nie potrafia
    • grisza14 Nagrody Nobla, wyroznienia, cytaty, wdrozenia 23.07.08, 15:01
      pojecia obce w polskiej tzw nauce.podobnie jak w polskiej armii mamy
      najwiecej generalow, tak na uczelniach najwiecej profesorow.A wyniki
      jakie sa kazdy widzi.Bedac specjalista w pewnej dzidzinie medycyny
      utracilem wszelkie zludzenia na temat naszej profesury medycznej po
      miesiacu pracy w Szwecji w roku 1980.I tak mi zostalo do dzis.
    • 1stanczyk Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" jak 23.07.08, 15:07
      jak patetyczne wyklocanie sie co jest czym czyli, ktora literka przed nazwiskiem
      powinna miec kropke a ktora nie i ktory tytul jest "naukowym" a ktory zawodowym.
      Nasz kraj nie majac nieomal osiagniec naukowych posiada tysiace "naukowcow" z
      tytulami "naukowymi". Te tytule naukowymi sa glownie w wyobrazni tych co je
      posiadaja. Nie wszystkich zreszta bo niemala juz czesc utytulownych nie tylko w
      kraju zdaje sobie z tego doskonale sprawe nie przywiazujac do nich najmniejszej
      wagi.
      Wiekszosc tych postow potwierdza tylko, ze pojecie, wyraz naukowiec osiagnal
      dzisiaj w naszym kraju takie poziom abstrakcji, ze stanowic moze temat podobnej
      filozoficznej rozprawy do tej

      "Ile diablow miesci sie na glowce od szpilki"

      Brawo !!!
      UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra
      • c21h26o2 Re: Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" ja 23.07.08, 15:35
        Dzięki za podsunięcie tematu na pracy mgr,.,.,. "Plagiaty.akceptowalne twory
        akademickich wypocin"
      • tygrysio_misio Re: Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" ja 23.07.08, 15:42
        produkuje sie magistrow, ktorzy zamiast cos
        powiedziec sensownego cala swoja tworczosc na forum i w rzeczywistosci skupiaja
        na tematyce "inni sa tacy glupi, a ja jestem nejmadrzejszy"

        nie potrafisz napisac cos z sensem na temat....nie rozumiesz tekstu
        czytanego?...nie komentuj tych ktorzy tez tego nie potrafia
        • c21h26o2 Re: Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" ja 23.07.08, 15:45
          Zgodzę się z tobą chwilowo..a może i na wieki. Ale wpierw bede musiał przeczytać
          twoją pracę ;) tygrysiu...
          • tygrysio_misio Re: Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" ja 23.07.08, 15:51
            ;P
      • tygrysio_misio Re: Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" ja 23.07.08, 15:44
        Ci ktorzy do miana wyksztalciucha nie dorosli zamiast zajmowac sie tak trudnym
        problemem jak interpunkcia...zajmuja sie wertowaniem slownikow ortograficznych
        <hahaha>

        cudowny przyklad "inteligencji";]
        • 1stanczyk Typowe w naszym wyksztalciuchowym srodowisku 23.07.08, 16:00
          "naukowcow" w ktorym argumenty zastepuje sie wycieczkami osobistymi.
          To tez nie jest smieszne!

          Re: Wyksztalciuchy nie maja innych "problemow" ja
          • tygrysio_misio Re: Typowe w naszym wyksztalciuchowym srodowisku 23.07.08, 16:08
            ooo...ktos zaczyna wycieczki osobiste....a potem niepodoba mu sie jak inni
            stosuja jego bron..cos za piekna hipokryzja;]
            • 1stanczyk Z mojej strony nie bylo wycieczek osobistych. Byla 23.07.08, 17:54
              ogolna ocena tego co tutaj (na tym forum) przeczytalem odniesiona do tego co znam.
              To, ze poczulas sie bezposrednio podmiotem nie tylko zreszta moich moich
              ogolnych krytycznych pogladow i ocen odnoszacych sie do naszych absolwentow,
              naszej "nauki" i naszych "naukowcow" to jest juz tylko i wylacznie Twoja sprawa.

              PS.
              Przewrazliwienie, nie tylko naszych zreszta, wyksztalciuchow na ich wlasnym
              punkcie jest rowniez jednym z tych elementow, ktore skladaja sie na krytyczne
              oceny tego naszego srodowiska szczegolnie, ze w porownaniu z tymi innymi, nie
              moze sie wykazac takimi samymi osiagnieciami.


              Re: Typowe w naszym wyksztalciuchowym srodowisku
    • mofodogg Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 16:02
      Ale matoł!!! Wystarczylo powstawiac, przypisy, za glupote trzeba placic!
    • carpaccio4 popieram 23.07.08, 16:34
      należy jeszcze przeorać wszystkie prace takich tusków czy palikotów. należy
      udowodnić, że nie są plagiatorami.
    • kasiagod1 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 16:54
      Dziwne, że wcześniej nikt z wykładowców podczas egzaminu
      maisterskiego nie zauważył, że ta praca jest plagiatem ani recenzent
      ani promotor?! Oni przecież czytali te prace napewno i nic nie
      zauważyli? Dziwne bardzo dziwne. Uważam, że teraz to już jest
      nieważne.Cała ta sprawa to bzdura. Myślę, że ci wykładowcy, którzy
      zaliczyli ten studence egzamin magisterski udając, że nie zauważyli
      plagiatu też są winni. Uważam, że uczelnia żle postąpiła i nie
      sprawiedliwie, ponieważ już wcześniej mogli te prace przed obroną
      skierować do poprawy a nie dopiero po roku czasu ktoś posądził ją o
      plagiat, chyba specjalnie tak zrobili. Minus dla uczelni i pała z
      minusem. Tak się nie robi. Nie wierzę, że wcześniej nikomu się nie
      rzuciło w oczy, mam tu na myśli recenzenta i promotora pracy skoro
      tę prace dopuślili do obrony.
    • dzakarta UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 16:55
      To tzw. pokolenie JP II !
    • kasiagod1 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 17:06
      uważam, że praca dyplomowa tylko wtedy nie będzie plagietem jeśli
      człowiek sam bez użycia żadnej literatury podmiotu ani przedmiotu
      napisze bez użycia żadnych pomocy to wtedy to będzie praca w pełni
      samodzielna a tak nie będzie, bo zawsze się z czegoś korzysta.
      Zresztą UMK pokazała też w tym przypadku jakich ma niedouczonych
      wykładowców, którzy sami wcześniej nie zauważyli, że praca jest
      plagiatem. Wstyd! Najpierw dają dziewczynie czwórkę z pracy
      wcześniej ją przyjmują, recenzent i promator wypisują recenzję nic
      nie zauważając a tu takie jaja. Uczelnia też tu nie jest bez winy
      niestety!!!!!Zresztą na jej temat pewnie już setki studentów, może i
      doktorantów pisało!!!!!Te same prace to jedna wielka głupota!!!!!!!
      Nie wiem kto je wymyślił, ale to bzdura. Może na kierunku filozofia
      powinni wymyślić tematy prac dyplomowych z własnych ( studenta)
      przekonać, refleksji i filozofii związanych z tym, co się dzieje w
      rzeczywistości zamiast rozważać jakieś tam pierdoły jakiś dawnych
      myślicieli, którym nie wiadomo o co chodziło.
      • kretynofil Buachacha, wybitne, kolezanko :)))) 23.07.08, 17:23
        No to jesli kolezanka jest studentka (a tak sadze z tonu wypowiedzi) to
        pogratulowac - umiejetnosci "ciagniecia" lub bogatych rodzicow, ktorzy placa za
        studia.

        Nie ma takiej sily zebym uwierzyl ze Kasiagod1 dostala sie na dzienne studia
        dzieki swojej wiedzy - albo lodzik, albo zaoczne :)))

        > uważam, że praca dyplomowa tylko wtedy nie będzie plagietem jeśli
        > człowiek sam bez użycia żadnej literatury podmiotu ani przedmiotu
        > napisze bez użycia żadnych pomocy to wtedy to będzie praca w pełni
        > samodzielna a tak nie będzie, bo zawsze się z czegoś korzysta.

        Forme wypowiedzi zostawimy bez komentarza, choc na usta cisnie sie porownanie do
        psa (suki?) goniacej po pijaku za wlasnym ogonem :)))

        Otoz, droga kolezanko, wlasnie dlatego nie mozna pisac pracy, ktora do zadnej
        literatury sie nie odnosi, bo to by swiadczylo o nieznajomosci tematu. Trzeba
        sie odniesc do badan innych ludzi chociazby po to zeby dowiesc znajomosci ich
        nazwisk :)))

        Az milo sobie wyobrazic rzesze "absolwentow" "wyzszych" "uczelni", ktorzy cale
        studia nic nie czytaja, tylko sie lansuja, dansuja i sexuja (wiem ze
        niepoprawnie, ale ma sie rymowac!) - a na sam koniec, aby "uniknac plagiatu",
        "olsniewaja" komisje swoimi "przemysleniami". W sumie czemu nie - normy
        obyczajowe i kulturalne juz sobie "wymyslili od nowa", to czemu nie zastosowac
        tego do pracy dyplomowej :)))))

        > Zresztą na jej temat pewnie już setki studentów, może i
        > doktorantów pisało!!!!!Te same prace to jedna wielka głupota!!!!!!!

        No istotnie, szykany jakies - trzeba sie uczyc, trzeba cos napisac. Przeciez nie
        po to Kasiagod1 ciagnie/placi zeby musiala cos robic. Co to w ogole za porzadki,
        zeby na studiach bylo trzeba wykazac sie praca?

        > Może na kierunku filozofia
        > powinni wymyślić tematy prac dyplomowych z własnych ( studenta)
        > przekonać, refleksji i filozofii związanych z tym, co się dzieje w
        > rzeczywistości

        Och, poezja. Na przyklad: "wplyw lubrykantow na flore bakteryjna pochwy jako
        problem moralno-etyczny", albo "tipsy a dlubanie w nosie: oddzialywanie na
        zmiany obyczajowe w ostatnim dziesiecioleciu" :))))

        > zamiast rozważać jakieś tam pierdoły jakiś dawnych
        > myślicieli, którym nie wiadomo o co chodziło.

        No to jak po pieciu latach studiow dalej nie wiadomo, to nie ma zmartwienia -
        zamiast poddawac sie aparatowi represji, ktory kaze cos robic, proponuje
        kontynuowac oddawanie sie wyuczonemu zawodowi - ciagniecie/wyciaganie kasy od
        tatusia. Mniej stresu i nie trzeba tych glupich myslicieli czytac :)))

        A pytanie do reszty - skad sie takie kretynki biora? I czy one naprawde dostaja
        dyplomy?!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
      • jkpztorunia Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 24.07.08, 07:49
        kasiagod1 napisała:

        > uważam, że praca dyplomowa tylko wtedy nie będzie plagietem jeśli
        > człowiek sam bez użycia żadnej literatury podmiotu ani przedmiotu
        > napisze bez użycia żadnych pomocy to wtedy to będzie praca w pełni
        > samodzielna a tak nie będzie, bo zawsze się z czegoś korzysta.
        Po prostu nie wiesz jakie wymogi ma spełniać praca magisterska.
        Korzystanie z literatury jest dozwolone, wskazane, konieczne. Ale
        źródła trzeba cytować, cytaty wydzielać. Praca magisterska nie musi
        spełniać wymogu "oryginalnej pracy twórczej". Taki wymóg stawia się
        doktoratowi.

        > Zresztą UMK pokazała też w tym przypadku jakich ma niedouczonych
        > wykładowców, którzy sami wcześniej nie zauważyli, że praca jest
        > plagiatem. Wstyd! Najpierw dają dziewczynie czwórkę z pracy
        > wcześniej ją przyjmują, recenzent i promator wypisują recenzję nic
        > nie zauważając a tu takie jaja.
        Tak jest na całym świecie. Dlatego wdraża się programy
        antyplagiatowe a i one nie załatwią sprawy. "Wina" uczelni polega
        raczej na tym, że nie wykształciła u swojej absolwentki rzetelności
        postępowania. No i pewnie myślała ona sobie, że nie cytowanie to
        grzech. A wystarczyło aby podkreśliła te cytaty i rozszerzyła bazę
        źródeł (też je cytując).

        > Uczelnia też tu nie jest bez winy
        > niestety!!!!!Zresztą na jej temat pewnie już setki studentów, może
        > i doktorantów pisało!!!!!Te same prace to jedna wielka
        > głupota!!!!!!! Nie wiem kto je wymyślił, ale to bzdura.
        Coś w tym jest :-) No ale jak opiekun ma ponad 10 dyplomantów ...
        Są kierunki na których liczba dyplomantów jednego opiekuna jest
        ograniczana.

        > Może na kierunku filozofia
        > powinni wymyślić tematy prac dyplomowych z własnych ( studenta)
        > przekonać, refleksji i filozofii związanych z tym, co się dzieje w
        > rzeczywistości zamiast rozważać jakieś tam pierdoły jakiś dawnych
        > myślicieli, którym nie wiadomo o co chodziło.
        Jak nie wiedzą o co im chodziło to nigdy nie powinni dostać dyplomu.
    • picnawodefotomontaz tytuł mówi za siebie... 23.07.08, 17:09
      Kant...
    • repp moze trzeba publikowac swoje prace 23.07.08, 17:41
      np tutaj: www.eprace.edu.pl

      jak praca jest już w googlach to nie ma śmiałka by ja ktoś oddal za swoja.
    • goodwater UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 17:56
      prace 80% humanistów są g.. warte
    • kas.ia UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 17:58
      i bardzo dobrze. Ja bym tez nałozyła kary finansowe na studentkę,
      nawet jakies symboliczne i upomnienie dla promotora.
      a to, że dostała czwórkę, niezbyt dobrze świadczy o poziomie
      splagiatowanej ksiazki.
      • zdanka1 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 18:20
        To przede wszystkim bardzo żle świadczy o jej promotorze.
    • friedmar Altkorn Szulce Kotler 23.07.08, 18:26
      Są 3 książki przy czym dwie mają całe rozdziały zwalone z pierwszego
      tłumaczenia kotlera. Warto poczytać Podostawy Marketingu pod red. prof Szulce
      czy Schulze, Marketing Altkorna (tu musiałbym sprawdzić) i Marketing Kotlera.
      Nawet interpunkcja się zgadzała, prezed laty studenci pierwszego roczku sobie
      to paluchami pokazywali.

      W NRD po upadku muru większość szkół wyższych szczyściła się z piewców
      komunizmu - w polsce na prowincjonalnych uniwerkach desant z komitetów obległ
      rektoraty i dziekanaty podczas wykładów wieszając psy na komunistach właśnie;

      No i proponuję uczcić cudowne dzieci szefów katedr, niektóre juz na trzecim
      roku były asystentami egzaminujacymi piąty roczek. Ot polskie elity na UMK
      też- jakie mleko taka smietanka.

      kiedy wzorem USA w polsce będzie zakaz kontunuowania kariery na tej samej
      uczelni?

      przecież w ramach różnych zawodów mamy kasty genetycznie preferowanych - to
      nie sprzyja rozwojowi.
    • kasiagod1 UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 18:46
      to czy Polacy będą mieli 150 tytułów naukowych nie doda im rozumu
      wcale, gdy go nie mają, bo z rozumem trzeba się urodzić. Spotykam
      mnóstwo ludzi, którzy mieli 150 różnych tytułów naukowych i wcale
      nie byli ani kulturalni ani inteligentni ani życzliwi dla innych w
      ogóle nie byli nawet ani trochę dobrzy tylko okazali się chamami.
    • anwad UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 18:56
      I dobrze. Tak być powinno!
      • envi Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 23.07.08, 19:18
        Ale skoro ona ta prace obronila to jak mozliwe ze promotor, komisja, recenzent
        nikt sie nie zorientowal zanim pozwolili obronic ta prace?? ja sie bronilam 3
        lata temu i u mnie na uczelni kazdy student podchodzacy do obrony oddawal
        najpierw prace w czesciach do oceny promotora i ten albo odrzucal i kazal cos
        poprawiac, albo zatwierdzal i kazal pisac dalej. Poza tym musielismy oddac plyte
        cd z praca ktora dzieki temu miala byc sprawdzona jakims tam programem czy
        jest plagiatem.
        To moim zdaniem tez wina uczelni ze dopuscila taka prace do obrony. Promotor
        jest miedzy innymi po to, aby pomoc studentom w sprawach merytorycznych. Uwazam
        ze nie wywiazal sie nalezycie z obowiazkow.

        Ponadto uwazam ze wiekszosc prac magisterskich nie ma sensu, jest marnowaniem
        czasu i papieru. Niewielkie pole manewru maja studenci - jesli chodzi o wybor
        tematu np., co roku powtarzaja sie te same teamty.
        • michal_powolny12 Re: UMK: Za plagiat straciła tytuł magistra 27.07.08, 17:02
          Studenci nie mają wyboru? To sami nie wymyślają tematu pracy
          mgr/licdencjackiej? Nie? Biedne dzieci które trzeba za rączkę
          prowadzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka