marciner1
19.12.03, 22:00
Jako kibic czarnego sportu w Toruniu jestem rozczarowany ruchami kadrowymi w
drużynie Apatora Adriany i to nie tylko tymi z tego roku ale i z ubiegłych
lat. Tworzenie” Drużyny Marzeń” , która nie miała przegrać żadnego spotkania
przez kolejne trzy lata były utopią. Pan Karwan się przeliczył się i to
bardzo wypożyczenie Chrzanowskiego, oraz sprzedanie lubianego w Toruniu
Kowalika było bardzo krótkowzroczne. Pozostawiono natomiast słabego Sawinę,
który po słabym sezonie 2003 sam stwierdził, że odchodzi szkoda, że rok za
późno. Czary goryczy dopełniło nie podjęcie rozmów z Tony Rickardssonem,
który cały czas deklarował chęć pozostania w Toruniu , kolejną porażką pana
Prezesa była przegrana w „wyścigu” o Tomasza Chrzanowskiego. Kompromitacją
nowego przewodniczącego GKSŻ były wypowiedzi na temat Runego Holty, że
pierwszym krokiem będzie uregulowanie kwestii statusu Norwega w polskiej
lidze i co się okazuje pan Karwan jest pierwszym który negocjuje z
już „Polakiem” przejście do swojego klubu gdzie tu logika. To nie koniec
większość kibiców w Toruniu po słabym ubiegłym sezonie nie widziała w
składzie Tomasza Bajerskiego (taki sondaż przeprowadziła lokalna prasa), ale
dla pan Karwana po raz kolejny nie liczy się z głosem kibiców. Jeszcze jeden
problem to stan stadionu który według zapewnień Prezesa miał być
zmodernizowany lub wybudowany na pobliskim lotnisku , ale to zapewnienia bez
pokrycia. Po sezonie 2003 wyraźnie spadło zaufanie kibiców do klubu bo już
tak entuzjastycznie nie kupują karnetów to jakiś znak, że nie jest dobrze
panie Prezesie.
Jedynym dobrym prognostykiem jest młodzież i tu brawa dla trenera Jana
Ząbika : Adrian Miedziński Marcin Jaguś, Karol Ząbik oraz Arkadiusz
Kalwasiński o ich rozwój jestem spokojny w ubiegłym sezonie minimalnie
przegrali bój o finał MDMP, ale porażki wyrabiają charakter więc do dzieła. W
tym sezonie bardzo liczę na tych młodych chłopaków i tym optymistycznym
akcentem kończę swój artykuł. (marciner)