Gość: Daniel
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.01.10, 15:49
Mysle ze najgorzej jest w liniach RyanAir zawsze wsiadam do samolotu
jako ostatni i z wielka przyjemnoscia ogladam kolejke ludzi stojacych
do odprawy juz 2,5 godz przed odlotem, ludziska sa jakies nerwowe
podekstytowane, wśród nich taka klasa spoleczna jak tzw. tipsiary,
beneficiary, socjalisci, i zwykle wasate Mietki. Najwiecej radosci
daje mi momet kiedy ta klasa spoleczna zacznie klaskac na koniec
lotu, jutro lece z powrotem do Dublina, panie pewnie beda po kilku
godzinowym seansie w solarium z nowymi fryzurami i ciuszkami no i
obowiazkowe w tym roku brazowe kozaczki z leginsami.