Gość: czerw Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:10 Klaszcze się nie za lądowanie, tylko za udane lądowanie. To tak jak z napiwkami - jak mnie obsługuje nieuprzejmy kelner - nie dostanie napiwku; jak pilot przyziemi tak, że żołądek wbija się w płuca - nie ma powodu do klaskania (chyba że lądowanie awaryjne ;) A w ogóle to nie klaszczę - bo nie lubię, kiedy lot się kończy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joss Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.10, 09:22 To nieprawda, że z czasem człowiek przyzwyczaja się do latania i przestaje się bać lądowania. Statystycznie najwięcej katastrof lotniczych jest podczas startu i lądowania a biorąc pod uwagę wiek naszych LOT-owych boeingów, które już od kilkudziesięciu lat są modernizowane, bo na nowe nie ma "floty". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomo Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 09:26 Prawdopodobieństwo rozbicia samolotu jest mniejsze niż wypadku autokarowego. Proponuję więc również klaskać gdy kierowca bezpiecznie zatrzyma się na przystanku autobusowym no i obowiązkowo jak winda zatrzyma się na żądanym piętrze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bokertov1947 Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? 10.09.10, 10:39 Jesli klaskanie rozumiane jest jako "napiwek" dla pilota, to moze by zamiast klaskania puscic przed ladowaniem kapelusz do wrzucania "co laska" na pilota? Moze bylby jeszcze lepszy jako ladowacz?? O jak by to bylo ladnie, gdyby mi za dobra prace codziennie poklaskali! Pozdrowko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.chello.pl 10.09.10, 10:40 Szczerze, w ostatnich dwóch latach odbyłem z 20 lotów na rożnych kierunkach i nie zauważyłem klaskania (także tanie linie, ale bez czarterów "wakacyjnych"). Czasami się komuś 'wymsknie' ale reszta nie podłapuje tego. I to wbrew pozorom i opinii powszechnie panującej na forum - nie tylko Polakom się to zdarza. Raz sam uczestniczyłem w klaskaniu po lądowaniu w Katowicach w czasie kompletnej burzy. Samolotem tak rzucało, że ludzie krzyczeli na głos, niektórzy się modlili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mwro Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.09.10, 11:40 Wczoraj lecialem na stansted i nasza brac nawet klaskala na bis, mimo ze pilot nami troche puknal w pas startowy:-) A Wlosi tez klaskali w Wenecji... A czemu nie poruszymy wystawania miejsca w kolejkach i nerwowego dreptania z nogi na noge juz na godzine przed borardingiem, nawet jak samolot jeszcze nie przylecial? Przeciez miejsc siedzacych powinno wystarczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ljotczik-gieroj Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.versanet.de 10.09.10, 21:27 Gość portalu: mwro napisał(a): Przeciez miejsc siedzacych powinno wystarczyc... Polacy, jako narod oblatany, wiedza swoje. Bo a nuz - jak keidys w dobrobycie, po wystaniu w kolejce paru godzin - przed nosem zabraklo masla na kartki! To i miejsc siedzacych w maszynie moze zabraknac. A tak na powazniej - wydaje mi sie ze powodem tej dzikosci przy wsiadaniu do maszyny jest - poza wrodzonym chamstwem Polakow - obawa przed nieznalezieniem miejsca na "bagaz reczny" - czyli torby wypchane do limitu wymiarowego (chyba olowiem - a tak na pewno to zarciem na nastepny tydzien wegetacji przy zmywaku). Ale moze sie myle? Nu rjebjata - paljetieli! Ljotczyk-gjeroj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ljotczik-gieroj Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.versanet.de 10.09.10, 21:33 Klaskac czy nie klaskac - oto jest pytanie! Mysle, ze Polacy maja klaskanie we krwi. Za Bieruta klaskali, za Gomulki klaskali, za Gierka klaskali, za Walesy klaskali, za ukochanego Lecha - klaskali. A jak przetali chodzic na zebrania partyjne i akademie z okazji - to zaczelo czegos brakowac. A rece swedzily. No to przezucili sie na loty low coast by sobie poklaskac. Jak juz nie przez caly lot, to przynajmniej przy ladowaniu! Pazdrawljaju ja was! Ljotczyk-gieroj Odpowiedz Link Zgłoś
traficante Cechy charakteru 10.09.10, 21:46 Gość portalu: Ljotczik-gieroj napisał(a): > wrodzonym chamstwem Polakow < Sklonny jestem przychylic sie do czesci twoich wywodow z wyjatkiem zacytowanego wyzej. Nie mamy monopolu na chamstwo. Wrodzone lub nabyte. Byc moze zgodzisz sie ze mna, ze chamstwo wradza sie rowniez w przedstawicieli roznych nacji. Nawet tych mowiacych i piszacych z akcentem. Chamstwo jest przypadloscia miedzynarodowa. Jezeli tego nie zauwazasz to nie latasz wystarczajaco czesto. Albo latasz nisko nad ziemia. Odpowiedz Link Zgłoś
bokertov1947 Re: Cechy charakteru 11.09.10, 15:18 Dla mnie chamstwo - wrodzone czy nabyte, nie jest zwiazane tylko z lataniem. Dla mnie chamem sie jest, albo nie - niezaleznie, czy polecialo sie na ksiezyc (niekoniecznie by go ukrasc), lub tylko do Pcimia. Ograniczajac chamstwo tylko do sfery latania, proponuje przypatrzyc sie procedurze kontroli bezpieczenstwa. Piszesz, ze latasz wiecej niz ja (moze i tak jest)- to przyjdzie Ci to latwiej. Grupa decydentow w USA wymyslila metode terroru psychicznego milionow pasazerow latajacych - w imie ochrony ich przed paroma(?) terrorystami. No dobrze - kontrole wprowadzono na wszystkich lotniskach swiata. Ale teraz wychodzi diabel z klechy. Jak sie ta kontrole wykonuje. Uwazam, ze tylko na polskich lotniskach kontrole te wykonywane sa w tak chamski sposob. Mundurowe pentaki pokazuja - co w Polsce widzi sie i w innych dziedzinach - swa wladze nad motlochem, ktory w tym momencie (momencie kontroli) jest w ich rekach! Latam sluzbowo do Warszawy, Krakowa, Poznania i Gdanska - a takze - jak mgla, to i w Katowicach wyladuje. I tak sie przypadkowo sklada, ze obowiazki sluzbowe rzucaja mnie od Kuala-Lumpur, poprzez Shanghai czy Beiging, az do Richmont. I tylko na polskich lotniskach czuc chamstwo "bezpieczniakow". Nie udalo mi sie tam jeszcze spotkac jednego, ktory umialby jako-tako po angielsku. A by powiedziec prosze, czy dziekuje - tego to nawet nie umieja po polsku!! To o czyms mowi! Pozdrawiam PS: Nawet na lotnisku w St. Petersburgu nie widac tyle chamstwa, co w Polsze!! Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Cechy charakteru 23.09.10, 10:47 To ciekawe bo po pobycie na lotnisku w St:Petersburgu mam dokładnie odmienne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bokertov1947 Re: Cechy charakteru 23.09.10, 12:46 A co - masz zaklad pogrzebowy - czy robisz reklame tatusiowi? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek.kaminski Trochę to pachnie tanimi liniami i czarterami... 22.09.10, 17:13 ...ale niektórzy piloci to lubią. Osobiście nie klaszczę, choć rozmawiałem ze znajomym, który był drugim pilotem w polskim czarterze. Maszynę pilotował Węgier - był zdumiony reakcją pasażerów i zadowolony, bo to po prostu było dla niego miła nowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ljotczik-gieroj Re: Trochę to pachnie tanimi liniami i czarterami IP: *.versanet.de 22.09.10, 20:32 Nikt tak sobie nie poklaszcze za mnie, jak ja sam! Klaskacze wszystkich krajow laczcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: 217.33.154.* 06.10.10, 15:42 Stawiam tezę, że klaszczą Polacy w tanich liniach lotniczych. We wrześniu leciałem: WAW-CDG z Air France - nie klaskali CDG-LIS z Air France - nie klaskali LIS-FNC z Satą - UWAGA, KLASKALI - ale wystarczy poczytać co nieco o lotnisku w FNC, żeby wiedzieć, dlaczego FNC-LIS z Satą - nie klaskali LIS-CDG z Air France - nie klaskali CDG-WAW z Air France - nie klaskali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: 217.33.154.* 06.10.10, 15:43 (oczywiście za każdym razem mowa o tych nacjach, które przemieszczały się na trasach z- do.) Polacy chyba ZASADNICZO klaszczą, ale TYLKO w tanich liniach. O to mi chodziło ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ljotczik-gieroj Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? IP: *.versanet.de 06.10.10, 19:41 To ja wirzu, czto Ty mnogo w wozduchie! Mozno Ty torze ljotczik?? Pozdrawljaju ! Ljotczyk-gieroj Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Klaszczecie (klaskacie) przy lądowaniu? 08.10.10, 17:38 Na czarterach zawsze się klaszcze a od ładnych paru lat latam czarterami gdzies tam w świat -ostatnio egipscy piloci z SSH do Warszawy tez dostali swoje oklaski . I bardzo dobrze - człowiek kulturalny zawsze potrafi okazać drugiemu swoja sympatie i uznanie poprzez usmiech , oklaski jak trzeba itd. Inna sprawa jak samolot dotyka kołami matki Ziemi to ulga dla każdego pasażera czarteru i radośc .. Na liniach regularnych możecie sobie nie klaskać - wasza sprawa . Czartery rządzą się swoimi prawami Odpowiedz Link Zgłoś