Dodaj do ulubionych

Z garniturem na pokład

IP: 217.96.10.* 18.09.06, 15:16
Witam,

będę leciał po raz pierwszy samolotem i muszę wziąć ze sobą garnitur (podróż
służbowa) zastanawiam się czy brać pokrowiec na garnitur na pokład samolotu.
Będę wdzięczny za wasze rady i odpowiedzi.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • airpass Re: Z garniturem na pokład. 18.09.06, 15:56
      Czesc,

      garnitur i koszule powies na jednym wieszaku i wloz do pokrowca.
      Rozloz w pojemniku na bagaz nad siedzeniem lub daj stewardesie a
      ona powiesi w szafce na marynarki dla pierwszej klasy. Wiekszosc
      hoteli ma rowniez dostepne zelazka.

      Pozdrowienia,
      a.
      • iberia30 Re: Z garniturem na pokład. 18.09.06, 18:08
        dzieki, tez mi sie taka informacja przyda, mam nadzieje, ze LH nie bedzie robic
        z tego problemow :-).
    • Gość: magic Re: Z garniturem na pokład IP: 87.99.110.* 18.09.06, 17:02
      Cze. Nie wiem jakimi liniami sie wybierasz, jeżeli bedzie to low-cost to
      zdecydowanie zabierz ze sobą pokrowiec i raczej połóż sobie gajer w
      compartmencie na płasko w momencie kiedy juz wszyscy pasażerowie będą na
      pokładzie i włożą swoje bagaże, tak aby któs nie przyłożył ci gejeru walizką
      albo innym bagażem. W low-costach raczej nie ma specjalnych miejsc na wieszanie
      lub przechowywanie takich rzeczy. Pozdro i miłego lotu. Magic
      • Gość: kotlet Re: Z garniturem na pokład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 18:21
        no bez przesady. w niektórych low costach są szafy. o ile pamiętam, w B737-400
        jest. kiedyś mi tam przechowali obraz. spory był, na półkę się nie zmieścił. ale
        miłę panie mi przechowały. i nawet przed wyjściem mi przypomniały o nim :)
    • 2jacenty Re: Z garniturem na pokład 18.09.06, 22:16
      Ja zawsze nadaję mój garnitur na bagaż, nie zabieram go ze sobą jako bagaż
      podręczny. I mam święty spokój, zwłaszcza przy przesiadkach. Nie zdarzyło się,
      abym odebrał miazgę.Wystarcza dobra torba na garnitur, o bardziej wzmocnionych
      ściankach. Są takie.
      • brtlmj Re: Z garniturem na pokład 19.09.06, 05:46
        > Ja zawsze nadaję mój garnitur na bagaż, nie zabieram go ze sobą jako bagaż
        > podręczny. I mam święty spokój, zwłaszcza przy przesiadkach. Nie zdarzyło się,
        > abym odebrał miazgę.Wystarcza dobra torba na garnitur, o bardziej wzmocnionych
        > ściankach. Są takie.

        Jacenty madrze gada !

        Bartek
        • Gość: unk Re: Z garniturem na pokład IP: *.chello.pl 19.09.06, 11:45
          A jak nie przyleci razem z toba,to na spotkanie pojdziesz w szortach...Fakt,bardzo madra decyzja ... :)
          • Gość: Ania Re: Z garniturem na pokład IP: 195.94.206.* 19.09.06, 13:38
            No wiesz, na tej zasadzie to wszystko by trzeba mieć w podręcznym. Mydło w
            płynie, pasta do zębów, szczoteczka, szampon, żel do włosów, lakier, suszarka,
            komsetyki do makijażu, a potem do demakijażu, dezodorant, perfumy..... Garnitur
            czy garsonka. Koszula. Cały komplet bielizny. Buty wyjściowe, bo przecież w
            adidasach na spotkanie nie pójdę. No i jeszcze coś na wierzch...

            Trochę luzu. Tam dokad lecicie tez sa sklepy i mozna cos na szybko dokupic.
            Jesli sie bagaz nie znajdzie, linia lotnicza i tak wyplaci odszkodowanie. Swoją
            drogą już wiem skąd się biorą ci, ktorzy podrozują z calymi walizkami jako
            podręcznym. Kiedyś przez takich lecialam zimą do Moskwy z płaszczem zimowym na
            kolanach, bo się nie zmiescil w pojemnikach na podreczny.
            • Gość: gość Re: Z garniturem na pokład IP: 217.96.10.* 19.09.06, 14:35
              Dzięki za rady. Lece linią Germanwings - a więc lowcostem. Może ktoś z was ma
              już doświadczenia właśnie z tymi liniami. Jak narazie najbardziej podoba mi się
              pomysł zabrania pokrowca ze sobą do kabiny. Za kolejne rady będę równie
              wdzięczny. Pozdrawiam
              • cfany4 Nastepna dobra rada :). 19.09.06, 15:50
                Gość portalu: gość napisał(a):

                "Jak narazie najbardziej podoba mi sie pomysł zabrania pokrowca
                ze sobą do kabiny. Za kolejne rady będę równie wdzięczny."

                Jakiej jeszcze dobrej rady oczekujesz oprocz tej rozsadnej
                i satysfakcjonujacej ciebie? Bedziesz wiozl dwa garnitury?
              • iberia30 Re: Z garniturem na pokład 19.09.06, 23:31
                mialam przyjemnosc leciec Germanwingsem, nie mam nic do zarzucenia, wszystko
                sprawnie i na czas, niestety lecialam bez garnituru/garsonki :-)
    • carnivore69 Re: Z garniturem na pokład 19.09.06, 23:27
      Nie wiem czy lecisz z W-wy, ale jesli tak, to upewnij sie, ze Twoj bagaz
      podreczny bedzie spelnial ponizsze kryteria:

      www.lotnisko-chopina.pl/katalog/aktualnosci/pl/aktualnosci.php
      Pzdr.
      • Gość: marcin Re: Z garniturem na pokład IP: *.proxy.aol.com 23.09.06, 14:58
        no wiesz ania, jak sie leci do moskwy to lepiej wszystko miec ze soba bo nie
        wiadomo ile ci ubedzie z bagazu.poza tym jesli lecisz na kilka dni to po jaka
        cholerke taskac wielka walize.bagaz podreczny zawsze byl po to zeby wziasc
        kilka rzeczy najwazniejszych w przypadku gdyby ktos nie czul potrzeby brania
        wiekszego bagazu.teraz niestety sie to zmienilo i zamiast plaszcza na kolanach
        masz kilkugodzinna odprawe na lotnisku i opoznieone loty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka