IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:37
Lece z LOTem a w zasadzie z Eurolotem rejsem krajowym, w zwiazku z tym mam pytanie. Czy na takim rejsie 45 minutowym dostaje sie jakis posilek typu rogal/batonik, napoje(woda, sok,kawa,herbata etc.)?
Obserwuj wątek
    • rozdziawipapa Re: PLL LOT 20.08.08, 12:45
      Malutki batonik (ostatnio mini Prince Polo), kawa/herbata, woda i
      nic więcej...
      • czarna.kotka.psotka Re: PLL LOT 20.08.08, 13:09
        Ale czy to naprawdę tak mało? Ile człowiek będzie w stanie spożyć w
        ciągu 45 minut, biorąc ponadto pod uwagę, że w czasie wznoszenia się
        i schodzenia do lądowania wszyscy (w tym stewardessy) muszą
        grzecznie siedzieć na swoich miejscach? Ja podczas niedawnego lotu
        (1 h. 40 min) ledwo zdążyłam skonsumować podaną mi kanapkę i wypić
        kawę. Puszka coli została już "rozpracowana" w domu.
        • rozdziawipapa Re: PLL LOT 20.08.08, 13:20
          Prawdę piszesz, ale jestem starej daty i pamiętam czasy kiedy na
          krajowych był pełen wyszynk tudzież obfite "jedzonko". I stąd
          moje "tylko".
          • czarna.kotka.psotka Re: PLL LOT 20.08.08, 14:02
            Dzięki za miłe słowa. Ja z kolei pamiętam czasy, kiedy przed lotem
            (nie tylko "Lotem") podawano cukierki. To dopiero było używanie! Tak
            się składa, że jeszcze nigdy nie leciałam w Polsce na liniach
            krajowych. Wszystko przede mną, może do tego czasu poprawi się
            podniebny catering. Pozdrawiam i życzę przyjemnych podróży :-).
            • rozdziawipapa Re: PLL LOT 20.08.08, 14:23
              Obawiam się, że się nie poprawi, a wręcz przeciwnie. Coraz częściej
              nawet "porządne" linie mają płatny catering na krajówce i w
              ekonomicznej międzynarodowej. W PLL LOT też pewnie to nastąpi. W
              końcu trzeba ciąć koszty....
              • czarna.kotka.psotka Re: PLL LOT 20.08.08, 14:54
                Muszę przyznać, że Twoja nader pesymistyczna wypowiedź zupełnie mnie
                zdołowała i praktycznie pozbawiła chęci podróżowania samolotami ;-).
                Wszak każdy wie, że zupełnie inaczej smakuje Prince Polo otrzymany
                na pokładzie samolotu niż taki sam wafelek kupiony choćby w sklepie
                wolnocłowym na lotnisku.
                • andrzej_airfly.pl Re: PLL LOT 20.08.08, 15:42
                  Ech skonczyli by juz przewoznicy z tym fikcyjnym posilkem na pokladzie ktory
                  sklada sie z centymetra szesciennego pasztetu, suchej mikro buleczki i batonika
                  za 50 gr - wszystko opakowane w tony papieru i plastiku. W lowcostach chociaz
                  uczciwie - placisz 5 euro (20 zl ???) - dostajesz wielka bulke + kawe. Jestem
                  przekonany ze ten centymetr pasztetu w gigantycznym opakowaniu LOT i inni kupuja
                  za duzo wiecej niz 5 euro za pasazera.

                  Poza tym co to cholera za moda - pociagiem ludzie nad morze jada 10 godzin i nie
                  zra, a do kina pojda na poltorej godziny i zarcia maja jak na cala noc ;)
                  Rozumiem rejsy transatlantyckie, ale europa czy krajowka ? Masakra. Kiedys
                  latanie bylo moze czyms wyjatkowym i ekskluzywnym - taka tez oprawe zapewnialy
                  linie lotnicze - szampan, alkohole ,cieply posilek. A teraz ? Czy jadac
                  autobusem 127 z Ursusa na Brodno w Warszawie (podroz pewnie trwa ponad godzine)
                  ktos oczekuje ze dostanie batona czy kanapke ? Ceny lotow zeszly do takiego
                  poziomu ze samolot stal sie normalnym srodkiem transportu, a podroz to
                  przemieszczenie z miejsca na miejsce a nie przygoda zycia :)
                  • Gość: miły Re: PLL LOT IP: *.chello.pl 20.08.08, 17:17
                    100 procent racji
                  • rozdziawipapa Re: PLL LOT 20.08.08, 20:32
                    Oczywiście, że z praktycznego punktu widzenia masz rację, ale gdzież
                    ten romantyzm dawnych podróży. Są koneserzy, którzy lubią jeździć
                    Orient Expressem.
                    Ja lubię latać (i robię to dosyć często) i te ceremonie z posiłkiem
                    napojami, kiedyś jeszcze z duty free mnie po prostu bawią. Zawsze
                    kiedy tylko w barku mają (a mają często nawet dla ekonomicznej -
                    oczywiście nie na liniach krajowych proszę o szampana, a na deser
                    koniak. Nie należę do tych, którzy włączają laptopa zaraz po starcie
                    (mój leci spokojnie nad glową) i w ogóle nie wiedzą, że lecą. Trochę
                    małych przyjemności od życia też się należy...
                    A balet z prezentacją zasad bezpieczeństwa też zlikwidować? Przecież
                    latanie jest jak jazda autobusem 127 i tysiąc razy już to widziałeś
                    i słyszałeś. A toż to poezja i taniec...
                    • xenia10 Lot LOTem. 20.08.08, 21:35
                      Rozmarzyłam sie. Moja Babcia pamieta czasy gdy podczas lotu
                      LOTem dawano landrynke. Różową. Często mi o niej opowiada.
                      Babci z lotem LOTu kojarzy się linia autobusowa 175.
                      Ja lecialam LOTem raz jako dziecko i niedużo pamiętam.
                      Podobno dużo sie od tego czasu zmieniło. Tak mówi Babcia.
                      Być może sama polecę wkrótce. Macie jakieś sugestie?
                      • czarna.kotka.psotka Re: Lot LOTem. 21.08.08, 09:11
                        A ja pamiętam swój pierwszy w życiu lot "Lotem" odbyty (o zgrozo!) w
                        piątek, 13-go dnia miesiąca. Było świetnie! Tylko po tym Ił-18
                        (turbośmigłowy!) przez kilka dni czułam się, jakbym nadal jeszcze
                        leciała.
                        • rozdziawipapa Re: Lot LOTem. 21.08.08, 17:49
                          Ił-18 to był wypas w tamtych czasach... An-24 (krajowe i bliska
                          zagranica) to dopiero był hard-core.
                          • czarna.kotka.psotka Re: Lot LOTem. 22.08.08, 07:55
                            Ty mnie nie załamuj, że znowu straciłam coś, co w lataniu może być
                            nie do odrobienia. Leciałam (z Twojej wypowiedzi to wprost wynika)
                            do nieco dalszej zagranicy i stąd zapewne ten Ił-18. Pozdrowionka :-
                            ).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka