Dodaj do ulubionych

Gęsina na św. marcina

IP: 212.191.130.* 10.11.09, 09:12
Pani Agnieszka Kręglicka tak pieknie w trójce mówiła o przywróceniu
tradycji gęsi na św. Marcina, że postanowiliśmy z mężem tę tradycję
zainicjować i przygotować rodzinny obiad z gęsią w głównej roli.
Niestety, jesteśmy oboje pracujący, obiad miał być niespodzianką,
więc próbowaliśmy wczoraj po pracy kupić gęś. Mam jedną uwagę -
przestańcie chrzanić o tradycji i spróbujcie kupić gęś (swieżą i
żywą, z tegorocznego chowu jak pracujecie od 7.00 do 17.00 i nie
macie babci do zalatwiania spraw. Jedyna dostępna była w jednym z
supermarketów i to jej data WAZNOŚCI UPŁYWA 17 listopada. Może
jednak chodowcy nie chcą, aby gęsinę jedli Polacy. Gęś w markecie ma
piekne niemieckie napisy i faktycznie jest pierwszej jakości - ale
ubieglorocznej.
Proponuję - nie narzekać, że Polacy gęsi nie jadają,bo moje pytanie
o świeżą gęś w kilku miejscach panie sprzedające pozbawiło tchu ze
śmiechu, co też się babie zachciewa. Okazuje się, że wszystkie gęsi
są od razu mrożone.
Dalej nie będę się rozpisywać, bo zaprosiłam rodzinę i przyjdzie mi
upiec kurczaka - świeżego. I tyle jeżeli chodzi o nową świecką
tradycję.

Pozdrawiam serdecznie p. Agnieszkę Kręglicką i życzę powodzenia w
walce o gesinę na św. Marcina. Pani może nie ma problemu z zakupem -
myslę, że nawet wręcz przeciwnie, ale jezeli w drugim ( a może już
trzecim co do wielkości mieście w Polsce, świeżej gesi się nie kupi
(na rynku o tej porze też).... to co mówić o tradycji, a powinna być
ona dla wszystkich.....
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka