Dodaj do ulubionych

wyjazd i praca uk

11.01.14, 23:29
witam serdecznie.patrząc na to co piszą niektórzy zastanawiam się głeboko czy wyjechac do pracy do angli.mam takie pytanie jak jest z tym numerem inszurance jak to trzeba załatwić czy ktoś może nas wczesniej umówić.tylko prosze nie straszyc pisaniem typu nie przyjeżdżaj bo niema pracy albo że sezon jest martwy.
Obserwuj wątek
    • Gość: fascinating aida Re: wyjazd i praca uk IP: *.bb.sky.com 12.01.14, 09:19
      Bo i tak jest. Dla osob "mam 2 rece, moge robic wszystko" nastaly ciezkie czasy, konkurencja ze strony Bulgarow i Rumunow no i styczen to martwy sezon. Poprobuj i napisz jak Ci poszlo.
      • Gość: aur Re: wyjazd i praca uk IP: *.17-2.cable.virginm.net 12.01.14, 14:23
        Coś duch w narodzie podupada, co z naszym emigranckim get up and go? Pamiętasz jak się czasem o nas, migrantach zarobkowych mówi? Najlepsi, najmobilniejsi, najodważniejsi, najaktywniejsi. Skoro dziewczyna ma to w sobie, to co jej będziesz opowiadał o trudnościach i konkurencji? Wszystko jest możliwe.

        A co do inszuranse to przyjedziesz to zobaczysz. Za ciebie nikt nic nie załatwi.
        • Gość: Kasia Re: wyjazd i praca uk IP: *.as13285.net 12.01.14, 15:53
          Odnośnie insiurance musisz zadzwonic do agencji JOB-CENTER i umowic sie na rozmowe, lepiej zebys byla tu na miejscu bo gdy powiesz ze jeszcze nie przyjechalas nie umowia cie na spotkanie.Ja osobiscie dostałam bardzo szybko nr bo po 10 dniach ,ale znajoma czekała miesiąc. Odnośnie martwego sezonu niestety to prawda przynajmniej tu gdzie ja jestem osobiście od 3 tyg sama siedzę i szukam czegoś bo udało mi się podjąć pracę odrazu po przyjezdzie,ale niestety po świętach już podziękowali wielu osobom.Ale codziennie szuakam ogłoszen chodzę pytam gdzie się da i może z czasem uda się coś znaleść:-)
    • kostrzyn76 Re: wyjazd i praca uk 13.01.14, 19:58
      To zalezy od tego na ile jestes gotowa aby tu przyjechac . Odpowiedz sobie na pytania: 1. czy mam juz prace a jesli nie to jak ja znajde 2 . Czy mam gdzie mieszkac a jesli nie to gdxie bede .3. Czy znam angielski na tyle aby sie porozumiec z tubylcami a jesli nie to czy mam tam kogos kto zna jezyk, mnie I czy bedzie w stanie mi pomoc. 4. Czy mam wystarczajace pieniadze na dobry poczatek aby przetrwac 1 miesiac a jesli nie to czy znajdzie sie ktos kto zasponsoruje mi moja wycieczke I w razie czego kupi bilet powrotny .
      Jesli choc na jedno pytanie odpowiesz sobie NIE to nie przyjezdzaj dopoki z cala pewnoscia I spokojem bedziesz mogla odpowiedziec na te pytania TAK !!!!!
      • Gość: aur Re: wyjazd i praca uk IP: *.17-2.cable.virginm.net 15.01.14, 13:00
        7 lat temu przyjechałem tu i:

        1 nie miałem pracy, znalazłem po 3 dniach,
        2 nie miałem mieszkania, znalazłem tego samego wieczoru w domu studenckim,
        3 nie znałem angielskiego,
        4 miałem ze sobą 400 funtów.

        Dzisiaj mieszkam we własnym, kupionym na kredyt 6 pokojowym domu, w przyzwoitej dzielnicy, mam żonę i dwójkę dzieci, po angielsku mówię lepiej niż po polsku. Przestańcie zachowywać się jak tłuści lokalsi. Ten defetyzm jest znakiem rozpoznawczym miękkich leszczy.
        • Gość: Heniek Re: wyjazd i praca uk IP: *.skybroadband.com 15.01.14, 16:25
          Wszystko spoko ale "po angielsku mówię lepiej niż po polsku"...
          Prosze Cie.... Ja skonczylem w Polsce filologie, do UK przyjezdzalem juz 14 lat temu, a od 10 mieszkam na stale ale nie moge powiedziec, ze po angielsku mówię lepiej niż po polsku...
          • Gość: Heniek Re: wyjazd i praca uk IP: *.skybroadband.com 15.01.14, 16:31
            Dodam jeszcze tylko, ze te jak pierwszy raz jechalem to byl rok 2000 grubo przed wejsciem do Unii i pracowalo sie tylko na czarno. Mialem tylko bilet na autobus, niby zamkniety na 2 tygodnie i jechalem zwiedzac Londyn oraz zobaczyc Wimbledon, ale zaraz po przekroczeniu granicy pani pilot w autobusie zmieniala ten bilet na date otwarta. Mialem £300 w kieszeni, zakwaterowanie znalazlem tego samego wieczora po przyjezdzie za £10 za noc w hostelu Millenium Hostel na Kensal Green, prace znalazlem po 3 dniach. Ale to byly inne czasy no i bylo sie mlodszym i mialo wiecej zapalu...
        • xiv Re: wyjazd i praca uk 15.01.14, 22:47
          > Dzisiaj mieszkam we własnym, kupionym na kredyt 6 pokojowym domu, w przyzwoitej
          > dzielnicy,

          Jestem pełen podziwu. Taki dom w Londynie, to co najmniej 2-3 miliony funtów. W siedem lat... fiu, fiu!
          • Gość: aur Re: wyjazd i praca uk IP: *.17-2.cable.virginm.net 15.01.14, 23:27
            Dzięki, nie mieszkam wprawdzie w Londynie i mój dom jest warty dużo, dużo mniej, ale i tak dowodzi tego, że were there is a little bit of will, there is a little bit of way. Lubię się chalić tym, że kupiłem go 4 lata temu, czyli w samym środku credit crunchu, kiedy niewielu dostawało kredyty hipoteczne. Słowem, co staram się tu powiedzieć, to że nie ważne jak sprawy się mają generalnie, ważne jak się sprawy mają u Ciebie. Reszta to szum.
        • Gość: majkel Re: wyjazd i praca uk IP: 194.0.196.* 16.01.14, 17:00
          > Dzisiaj mieszkam we własnym, kupionym na kredyt 6 pokojowym domu, w przyzwoitej
          > dzielnicy

          a ma chociaz ten dom znaczy z 65m2 ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka