Dodaj do ulubionych

do domu...

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.11.05, 01:27
chcialem Wam powiedziec ze zaraz wracam do Domu, do Polski, pelen doswiadczen
i planow na przyszlosc. Najbardziej wartosciowe papiery mozna uzyskac tylko w
najlepszym kraju na swiecie- w Polsce. Stracilem kawal zycia, poszukujac
zarobku i przyszlosci. Teraz wiem ze zarobek to tylko chwila nieprzydatna
czlowiekowi wcale,szczescia nie daje, a szczescie jest tam gdzie dom.
Pozdrawiam tych ktorzy jeszcze nie wiedza o czym mowie i knuja plany "
truskawek we wloszech" i " zmywakow w londynie". Specjalnie uzywam malych
liter, bo ja jestem Polakiem, reszta sie nie liczy... Trzymajcie sie Ludzie,
gdziekolwiek jestescie, cokolwiek robicie, jakiekolwiek macie plany dla
ktorych wasz dom, przyjaciele i rodzina zostali daleko.
Obserwuj wątek
    • Gość: majster Re: do domu... IP: *.unknown.be.uu.net 04.11.05, 09:59
      buhahahahahahah
    • Gość: Northern I Re: do domu... IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.11.05, 11:32
      Chyba jednak warto było wyjechać, choćby po to żeby dojść do takich wniosków:

      > Teraz wiem ze zarobek to tylko chwila nieprzydatna
      > czlowiekowi wcale,szczescia nie daje, a szczescie jest tam gdzie dom.

      Trzymaj się ...
      • elaweybridge Re: do domu... 04.11.05, 11:45
        a mnie juz ponad roczny pobyt w UK jeszcze bardziej utwierdzil w przekonaniu ze
        do PL nie warto wracac.

        w UK mi sie udalo, tu mam super prace, tu zarabiam NORMALNE pieniadze, i tu bede
        wychowywac swoje dzieci.

        :)))
        • Gość: Northern I Re: do domu... IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.11.05, 12:00
          W porządku. I tu będzie Twój DOM. Miałem na myśli to, że nie da się długo
          żyć "w rozkroku".
        • Gość: ja Re: do domu... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.11.05, 01:12
          rozumiem Ciebie, ale daj wiare ,ze rok czasu to mozesz sobie wiesz gdzie
          wsadzic. Po takim roku stwierdzenie "mam dobra prace" kwalifikowac moze Ciebie
          jako bezrobotnego z Polski, ktory robi cokolwiek gdziekolwiek bo jest praca.
          Powoli dojdziesz do wniosku innego, niekoniecznie tego,ktory wlasnie
          stwierdziles. Jestem pilotem, latalem w wielu krajach, dam sobie glowe uciac ze
          twoje cztery litery sam wywiozlem do UK, skoro rok temu.. Pozdrawiam
          • Gość: Soup Nazi Re: do domu... IP: *.tor.primus.ca 05.11.05, 02:54
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > rozumiem Ciebie, ale daj wiare ,ze rok czasu to mozesz sobie wiesz gdzie
            > wsadzic. Po takim roku stwierdzenie "mam dobra prace" kwalifikowac moze Ciebie
            > jako bezrobotnego z Polski, ktory robi cokolwiek gdziekolwiek bo jest praca.
            > Powoli dojdziesz do wniosku innego, niekoniecznie tego,ktory wlasnie
            > stwierdziles. Jestem pilotem, latalem w wielu krajach, dam sobie glowe uciac ze

            Hehehe, mineta, ty dziadu kalwaryjski/kanadyjski, wszyscy dobrze wiemy w co ty
            latales i latasz cale zycie.
        • Gość: Ralph Re: do domu... IP: *.server.ntli.net 05.11.05, 09:21
          Akurat dzieci to ja wolałbym wychować w Polsce, w Anglii to nie wiadomo co by z
          nich wyrosło.
          • Gość: Soup Nazi Re: do domu... IP: *.sympatico.ca 09.11.05, 18:11
            Gość portalu: Ralph napisał(a):

            > Akurat dzieci to ja wolałbym wychować w Polsce, w Anglii to nie wiadomo co by z
            > nich wyrosło.

            Jasne. W Polsce wiadomo - nastepne pokolenie dziadow na dzikich polach, hehehe
        • myszaczek79 Re: do domu... 08.11.05, 15:31
          Witam, a możesz zdradzić co robisz, i Co CIę tak zachwyciło w UK?
    • Gość: hg Re: do domu... IP: 62.69.102.* 04.11.05, 12:42
      nie warto wracac chlopie
      w sumie jesli zmywales gary to pewnie lepiej wrocic
      • Gość: mackane Re: do domu... IP: *.server.ntli.net 05.11.05, 09:24
        a co wy sie tak na niego napinacie? teskni za rodzina i ma racje. a my zyjemy
        zludzeniami ze sie nam udalo. ja tez mam dobra prace i mowie ze jest tu latwiej
        i lepiej, ale mysle o polsce jako moim kraju i bardzo bym nie chcial wychowywac
        dzieci w kraju chorym na ignorancje. maja pieniadze, reszta jest taka sama albo
        gorsza niz w polsce. brak kultury i jednosci. w polsce jest gowno i chamstwo,
        ale sa tez wartosci. tutaj nie ma nic. mimo to nie wracam do polski.
        • Gość: Nina Re: do domu... IP: .3.* / 213.232.79.* 05.11.05, 14:19
          Wyjazd jest dobry tylko na chwile zeby uciec od rzeczywistosci,oderwac sie od
          klopotow, jest szansa ale moze byc tez pomylka, jesli jedziesz z bliska ci
          osoba mozesz przetrwac jesli jestes sam uschniesz z tesknoty za najblizszymi,
          ale tylko w taki sposob przekonasz sie jak wiele znaczy rodzina, pieniadze sa
          wazne oczywiscie lepiej siedziec za granica i zarabiac niz siedziec w polsce i
          byc bezrobotnym ale i tak polowa pieniedzy bedzie szla na bilety do domu, a
          przeciez zycie nie jest wieczne! wlasnie tu doszlam do wniosku ze rodzina jest
          w zyciu najwazniejsza i choc mozesz ja uszczesliwic przesylajac drogie prezenty
          nic nie zastapi ciepla matki ani matce dziecka!Dobrze cie rozumiem JA! a ci
          ktorzy robia buhahaha musza jeszcze dojrzec przyjdzie jeszcze czas ze sami
          stwierdza, ale jeszcze dluga podroz przed nimi! Tymczasem pozdrawiam
          • Gość: ja Re: do domu... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.11.05, 21:04
            dziekuje Nina, rowniez pozdrawiam.
          • Gość: maslanka Re: do domu... IP: *.as1.srl.dublin.eircom.net 06.11.05, 00:22
            straszna z ciebe materialistka nie o pieniadze tu hodzi tylko o normalne zycie
            dosc mam tyh polskih mord powykrzywianych w jakims dziwnym grymasie i tego
            calego syfu zreszta czym sie rozni wyjazd za granice od wyjazdu do innego
            miasta ??
          • Gość: gf Re: do domu... IP: *.ipt.aol.com 06.11.05, 15:00
            no to wracaj do mamusi na co czekasz?

    • jarko19 Re: do domu... 05.11.05, 22:24
      Witaj
      Rowniez potrafie Cie zrozumiec...
      Ja dopiero przyjechalem do UK miesiac temu, jeszcze nie mam pracy, ale tylko
      dlatego, ze nie chce lapac bele czego. Nie mniej, nawet jak juz znajde te prace
      to i tak za dlugo tu chyba nie zabawie, tez dotarlo do mnie pare waznych rzeczy
      ktorych przed wyjazdem nie widzialem.

      Powodzenia zycze po powrocie do kraju i nie zwracaj uwagii na ewentualnych
      leszczy ktorzy beda Cie wysmiewac,ze byl w UK i wrocil.

      Pozdrawiam
      Jarek
      • Gość: ff Re: do domu... IP: *.ipt.aol.com 06.11.05, 15:01
        nie zapomnij uregulowac roznicy w podatkach jak wrocisz
        • Gość: asiulka Re: do domu... IP: *.range86-138.btcentralplus.com 08.11.05, 14:21
          Nie przejmuj sie tymi co sie smieja, oni to przeciez teraz Wielcy Anglicy co
          mysla ze zlapali Pana Boga za nogi, bo na wszystko ich stac. Mnie Anglia
          wykonczyla psychicznie i jak tylko ureguluje wszystkie sprawy, wracam do Polski
          bo dusze sie juz w tym kraju.
          • Gość: cocos Re: do domu... IP: *.as1.srl.dublin.eircom.net 08.11.05, 22:30
            Wielcy Anglicy co
            > mysla ze zlapali Pana Boga za nogi, bo na wszystko ich stac.

            lubie nie myslec o tym czy starczy mi na jedzenie jesli kupie sobie na przykad
            buty lub cokolwiek innego strasznie to odprezajace nawet juz jakis lekko
            znudzony tym wszytkim jestem ale nie zebym nazekal
            szkoda ze ci sie nie udalo w england no ale nie kazdemu sie musi udac
            wracaj do polski do mamusi dolacz do grona nazekajacych na wszystko zwolennikow
            konskiej mordy, lepera i kaczorow no hyba ze jestes coreczka dzianych rodzicow
            no to co innego rzczywiscie zycie codzienne moze wykonczyc psychicznie
            • Gość: asiulka Re: do domu... IP: *.cable.ubr02.live.blueyonder.co.uk 09.11.05, 17:06
              Wiesz nie chce byc uszczypliwa, ale Twoje bledy ortograficzne, az oslepiaja.
              Milej pracy w pakowalni slodyczy do u... smierci! Powodzenia
              • Gość: cocos Re: do domu... IP: *.unknown.be.uu.net 09.11.05, 17:49
                co do tej pakowalni niestety nie trafilas :)
        • jarko19 Re: do domu... 09.11.05, 18:47
          Bez obawy, jeszcze nie wrocilem a juz zatroszczylem sie o sprawy miedzy mna a
          polskim fiskusem.
          Poszukaj sobie wiadomosci na temat "ograniczony obowiazek podatkowy" to
          bedziesz wiedzial o czym pisze.

          Pozdrawiam
          Jarek (Bolo)
    • Gość: ania Re: do domu... IP: *.zen.co.uk 08.11.05, 15:11
      rozumiem cie doskonale..powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka