Dodaj do ulubionych

jeszcze raz o podatkach-info

24.01.06, 00:02
na www.goniec.com

jest artykul wiodacy: Batalia z fiskusem.

Pozwolilam sobie go wkleic. Enjoy!


----------------

Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii z zaskoczeniem i oburzeniem dowiadują
się, że z zagranicznych zarobków muszą spowiadać się przed polskim urzędem
skarbowym. Zwłaszcza, że po przeliczeniu angielskich pensji na złotówki
okazuje się, że na wyrównanie rachunków z polskim fiskusem trzeba czasem
przeznaczyć małą fortunę. Spać spokojnie mogą tylko ci, którzy wyemigrowali na
dobre. Wyjeżdżający na saksy polscy podatnicy mają czas do 30 kwietnia, żeby
uderzyć się po kieszeni. Wszystko zgodnie z literą prawa.Obowiązujące w Polsce
prawo mówi, że każda osoba, która na stałe mieszka w kraju, bez względu na to,
czy osiąga dochody na jego terenie, czy poza jego granicami, podlega
opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Aby osoby pracujące za
granicą uniknęły podwójnego opodatkowania, Polska zawarła umowy dwustronne z
wszystkimi krajami Unii Europejskiej. Problem w tym, że metoda odliczenia
proporcjonalnego, obowiązująca polskich podatników pracujących w Wielkiej
Brytanii jest dla tych ostatnich wyjątkowo niekorzystna.
Metoda odliczenia proporcjonalnego oznacza, że dochód osiągnięty za granicą
jest opodatkowany w Polsce, a od należnego podatku odlicza się podatek
zapłacony za granicą. Odliczenie to jest możliwe tylko do wysokości podatku
przypadającego proporcjonalnie na dochód uzyskany na Wyspach. Przy
zastosowaniu tej metody, obowiązek wykazania w rocznym zeznaniu podatkowym
dochodów uzyskanych za granicą istnieje zawsze, bez względu na to czy podatnik
uzyskał inne dochody w Polsce, czy nie. Dodatkowo, jeśli Polak pracuje w
Wielkiej Brytanii czasowo, ma obowiązek wpłacenia zaliczki na podatek w
wysokości 19 procent osiągniętych za granicą dochodów, w terminie do 20 dnia
miesiąca następującego po miesiącu, w którym wrócił do kraju.

Jak to zrobić?
Zaczynamy od pomniejszenia uzyskanego za granicą przychodu o przysługujące nam
z tego tytułu diety. Należy nam się dieta za każdy dzień wykonanej pracy, ale
pomniejszenie przychodu nie może przekroczyć 30 diet rocznie. Uzyskaną kwotę
trzeba przeliczyć na złotówki i odjąć od niej przysługujące nam koszty
uzyskania przychodów. W metodzie odliczenia proporcjonalnego dochody uzyskane
za granicą dodaje się do dochodów uzyskanych w Polsce. Od ich sumy oblicza się
podatek dochodowy i od tego podatku odejmuje się kwotę podatku zapłaconego za
granicą. Jednak odliczenie podatku nie może przekroczyć części podatku, która
proporcjonalnie przypada na dochód uzyskany w Wielkiej Brytanii.
Skomplikowane? Prześledźmy całą procedurę na przykładach.
Jan Kowalski w Polsce był bezrobotnym, bez prawa do zasiłku. W kwietniu 2005
roku wyjechał do Wielkiej Brytanii i przez pozostałe 9 miesięcy 2005 roku
pracował tam, otrzymując wynagrodzenie w wysokości £1900 miesięcznie (£1350
„na rękę"). Łącznie zarobił £17100. Na koniec roku Jan Kowalski jest
zobowiązany do złożenia zeznania podatkowego na formularzu PIT 36. Przysługuje
mu odliczenie 30 diet w wysokości £960. Aby obliczyć przychód uzyskany przez
Jana Kowalskiego w 2005 roku należy odliczyć od niego diety i przeliczyć na
złotówki comiesięczną pensję podatnika według kursu średniego funta NBP do
złotówki z dnia, w którym ją otrzymał. Przychód uzyskany przez Jana
Kowalskiego w 2005 roku wynosi więc, po odjęciu diet i kosztów uzyskania
przychodu w przeliczeniu na złote 95919,75 zł. Podatek, który Jan Kowalski
powinien zapłacić w Polsce wynosi (trzeci próg podatkowy): 17611,68 zł + 40%
nadwyżki ponad 74048 zł, czyli 26360,38 zł. Ponieważ podatnik nie pracował w
Polsce w 2005 roku, cała ta kwota przypada na dochód uzyskany za granicą. Jan
Kowalski zapłacił już od zagranicznego dochodu podatek w wysokości 14600 zł.
Po odliczeniu tej kwoty od podatku, okazuje się, że podatnik musi dopłacić
fiskusowi 11760 zł.
Jan Nowak w 2005 roku uzyskał dochody zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej
Brytanii. Jego ośrodek interesów życiowych pozostaje w Polsce, gdzie mieszka
jego żona i córka. Jego dochód w Polsce wyniósł 5000 zł, brytyjski dochód, po
odliczeniu diet i przeliczeniu na złotówki wyniósł 60000 zł. Podatek od
całości dochodu (65000 zł), który Jan Nowak musi zapłacić polskiemu fiskusowi
wynosi 14 897,28 zł. Jan Nowak zapłacił już w Wielkiej Brytanii podatek w
wysokości 4500 zł. Zanim odliczy tę kwotę od należnego podatku w Polsce, musi
sprawdzić czy nie jest to więcej, niż podatek przysługujący proporcjonalnie na
dochód uzyskany w Wielkiej Brytanii wg polskiej skali podatkowej: (14 897,28
zł x 60 000 zł): 65 000 zł = 13751 zł. Ponieważ w tym przypadku wyliczona
kwota jest większa niż faktycznie zapłacony w Wielkiej Brytanii podatek, Jan
Nowak może odliczyć całą kwotę 4500 zł. Po przeprowadzeniu ostatniego
obliczenia: 14 897,28 zł - 4500 zł = 10397,28 zł okazuje się, że Jan Nowak
musi dopłacić polskiemu fiskusowi ponad 10 tysięcy złotych.

Kto ucieknie fiskusowi?
Kryterium decydującym o tym, gdzie należy rozliczyć się z podatku jest stałe
miejsce zamieszkania (co nie ma nic wspólnego z posiadanym obywatelstwem czy
zameldowaniem). Stałe miejsce zamieszkania jest rozumiane jako położenie
ośrodka interesów życiowych. Z polskim urzędem skarbowym nie muszą mieć do
czynienia osoby, które wyjeżdżając za granicę przeniosły tam swoje centrum
interesów życiowych. Co to oznacza w praktyce? Ci, którzy mają ściślejsze
powiązania osobiste i gospodarcze z Wielką Brytanią niż z Polską -
przeprowadzili się razem z całą rodziną i dobytkiem - i zamierzają zostać tam
na stałe mogą być spokojni. Co ważne - przeniesienie ośrodka interesów
życiowych nie musi być jednoznaczne ze zmianą obywatelstwa, wymeldowaniem się
w Polsce czy sprzedażą mieszkania. Minusem przepisów mówiących o miejscu
rezydencji podatkowej jest brak precyzji. O ile miejsce zamieszkania podatnika
łatwo ustalić, o tyle „zamiar" pozostania za granicą na stałe trudniej
udowodnić. To, czy urząd skarbowy uzna, że przenieśliśmy swoją rezydencję na
Wyspy zależy od wielu czynników i – co gorsza – od interpretacji urzędnika.
Osoby, które nie zostawiły w Polsce małżonka, dzieci, nie prowadzą w kraju
żadnych interesów i nie osiągają dochodów nie powinny mieć problemów z
przekonaniem fiskusa o tym, że są rezydentami brytyjskimi. Ich centrum
interesów życiowych zostało przeniesione na Wyspy. Takie osoby mogą (chociaż
nie muszą - jak poinformowano mnie w Urzędzie Skarbowym Wrocław Krzyki) złożyć
w polskim urzędzie skarbowym deklarację o zmianie rezydencji podatkowej,
powołując się na artykuł 4 umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, którą
Polska zawarła z Wielką Brytanią w 1978 roku. Fiskus może poddać w wątpliwość
przeniesienie ośrodka interesów życiowych osoby, która pracuje poza granicami
kraju, ale w Polsce prowadzi liczne interesy lub jest właścicielem
gospodarstwa rolnego.
- Przepisy Unii Europejskiej mówią, że każdy jej obywatel może sam sobie
wybrać miejsce zamieszkania - mówi Ewa Manno z londyńskiego biura Financial
Republic. - Status rezydenta Wielkiej Brytanii uzyskuje się po przepracowaniu
tu 183 dni w roku. Jeśli osoba, która przepracowała na Wyspach wymagane 183
dni deklaruje, że chce zostać tu na stałe, moim zdaniem nie powinna mieć do
czynienia z polskim urzędem skarbowym. Powiem więcej - Jeśli ktoś pracował w
Polsce i w środku brytyjskiego roku podatkowego (który trwa od 5 kwietnia do 5
kwietnia następnego roku) przyjechał do Wielkiej Brytanii z zamiarem
osiedlenia się tu na stałe, może przychody uzyskane w Polsce rozliczyć tutaj
jako Foreign Income i uzyskać zwrot nadpłaconego w kraju podatku. Korzystając
z okazji, odpowiem jeszcze na pytanie, które bardzo często pojawia się w
telefonach do mojego biura. Brytyjski urząd skarbowy nie wysyła sam danych
dotyczących podatnika do Polski, robi to dopiero na prośbę ze strony polskiego
urzędu. Rejestrując się w Inland Re
Obserwuj wątek
    • emu4 jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 24.01.06, 00:05
      Rejestrując się w Inland Revenue nie podajemy ani obywatelstwa, ani miejsca
      zamieszkania w Polsce (o ile takie mamy). Skąd więc urząd miałby wiedzieć, dokąd
      wysłać nasze dokumenty? Nie rozumiem, dlaczego z problemem podwójnego
      opodatkowania borykają się tylko przedstawiciele nowej emigracji. Umowa między
      Polską a Wielką Brytanią nie zmieniła się od prawie 30 lat, a dopiero po wejściu
      Polski do Unii problem ujrzał światło dzienne. Co z tymi, którzy wyemigrowali za
      chlebem 10 lat temu, zostawiając w Polsce rodziny - czy ich problem nie dotyczy?
      Takich pytań pojawia się i będzie pojawiać coraz więcej - dopóki polski rząd nie
      znowelizuje niejasnej i krzywdzącej Polaków umowy.

      Równi i równiejsi?
      Według danych Ministerstwa Finansów, obecnie w Polsce obowiązuje 75 umów
      dwustronnych o unikaniu podwójnego opodatkowania, a szereg kolejnych znajduje
      się w różnych fazach procesu ratyfikacyjnego. Większość z nich nakazuje
      zastosowanie metody zwolnienia do rozliczeń z polskim urzędem skarbowym. Metoda
      ta zakłada zwolnienie dochodów uzyskanych za granicą z opodatkowania w Polsce.
      Niestety, Wielka Brytania znajduje się, razem z Belgią, Danią, Finlandią,
      Holandią, Szwecją, USA i Australią na krótkiej liście krajów, z którymi umowy
      zakładają stosowanie metody proporcjonalnego odliczenia. Umowa o unikaniu
      podwójnego opodatkowania została podpisana w 1978 roku. Od tamtych czasów wiele
      się zmieniło – co najważniejsze, Polacy mogą legalnie pracować w krajach Unii
      Europejskiej i bez problemów przemieszczać się w jej granicach. Rozwiązaniem
      sytuacji krzywdzącej ciężko pracujących na swoje funty Polaków byłaby zmiana
      umowy. Zanim to nastąpi, Minister Finansów mógłby przyjąć rozwiązanie
      tymczasowe. Na mocy art. 22 Ordynacji Podatkowej ma on możliwość wydania
      rozporządzenia, w którym może zwolnić z podatku, jeżeli przemawia za tym
      „uzasadniony interes publiczny lub ważny interes podatników". Niewątpliwie takie
      działanie byłoby uzasadnione w przypadku Polaków pracujących w Wielkiej
      Brytanii, którzy wyjechali, by wspomóc swoje rodziny.
      Taka regulacja obowiązywała już dwa lata temu, kiedy podstawę opodatkowania w
      Polsce można było pomniejszyć o diety za wszystkie przepracowane dni (a nie
      tylko 30) oraz o koszty zakwaterowania. Tylko że dwa lata temu Polaków
      pracujących legalnie poza granicami kraju było kilkakrotnie mniej.
      Wyjeżdżających do pracy po 1 maja 2004 roku polskich obywateli nikt nie
      ostrzegł, że będą musieli dopłacać do podatku. Rząd potraktował umożliwienie
      Polakom pracy w Wielkiej Brytanii jako swój osobisty sukces, a jednocześnie
      najwyraźniej zacierał ręce na myśl o większych wpływach z podatków do budżetu.
      Czy nowy rząd i minister finansów Zyta Gilowska dostrzegą problem? Na razie
      solidarnie opowiadają się za reformą systemu podatkowego i obniżeniem podatków.
      W żadnej ze swoich wypowiedzi nowa minister finansów nie porusza tematu
      opodatkowania Polaków mieszkających za granicą. Miejmy jednak nadzieję, że
      rozliczne apele podatników tym razem odniosą skutek. W końcu, jak mawiała
      Margaret Thatcher: „Jeśli chcesz, żeby coś zostało powiedziane, idź do
      mężczyzny. Jeśli chcesz, by coś zostało zrobione, idź do kobiety”.

      ********************

      Rozmowa z Tomaszem Czuczosem, doradcą podatkowym z firmy Eurotax we Wrocławiu
      - Czy Polacy pracujący za granicą mogą spodziewać się kontroli urzędu skarbowego?
      - Polski fiskus jest tak słabo zorganizowany, zarówno pod względem
      informatycznym jak i osobowym, że dowiedzieć się o naszej pracy za granicą może
      właściwie tylko w przypadku donosu. Kontroli możemy więc spodziewać się, jeśli
      uczynny sąsiad, kuzyn lub przyjaciel złoży na nas doniesienie w urzędzie
      skarbowym. Takie sytuacje nie są wcale rzadkie - co roku kilkaset tysięcy osób
      donosi na kogoś do aparatu skarbowego. Problemy mogą zacząć się również wtedy,
      gdy sam podatnik uda się do urzędu z prośbą o wyjaśnienia, czy powinien płacić
      podatek w Polsce. Takie działanie może sprawić, że urząd weźmie go pod lupę.
      Sytuacja, w której postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązku podatkowego w
      Polsce rozpocznie się z powodu przesłania do Polski informacji o zarobkach przez
      brytyjski urząd skarbowy jest na stan obecny, moim zdaniem, niemożliwa. Mimo, że
      umowa między naszymi krajami zakłada wymianę takich informacji, polski system
      nie ma fizycznej możliwości odbioru takich danych. Może za kilka lat to się
      zmieni, ale prędzej Sejm zmieni przepisy na korzyść pracujących za granicami
      rodaków. Obecnie dopiero na wyraźne zapytanie polskiego urzędu skarbowego o
      konkretną osobę, Inland Revenue może przesłać informacje, które zostaną
      wykorzystane do skontrolowania podatnika.
      - Jak uniknąć dopłacania do podatku w Polsce?
      - Uniknąć zupełnego rozliczania się przed polskim fiskusem mogą tylko te osoby,
      które wyjechały do Wielkiej Brytanii na stałe. Problematyczna, bo zależąca od
      interpretacji urzędników urzędów skarbowych jest kwestia rezydencji. Umowa o
      unikaniu podwójnego opodatkowania mówi, że z obowiązku rozliczania zagranicznych
      dochodów w Polsce zwolnione są osoby, które przeniosły za granicę centrum swoich
      interesów życiowych. W praktyce wygląda to często tak, że jeśli podatnik sam
      poinformuje urząd skarbowy, że zmienił miejsce zamieszkania na Anglię, ten
      zaczyna szukać dowodów, że wcale tak się nie stało. Najlepszą więc praktyką
      wydaje się być nieafiszowanie się, choć oczywiście wyjeżdżając powinniśmy złożyć
      we właściwym urzędzie skarbowym formularz NIP-3 z aktualizacją naszego miejsca
      zamieszkania.
      - Z jakimi problemami najczęściej borykają się polscy podatnicy pracujący w
      Wielkiej Brytanii?
      - Odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej, do Wielkiej Brytanii wyjeżdża coraz
      więcej Polaków. Codziennie mamy mnóstwo telefonów od przerażonych podatników i
      coraz więcej klientów, których rozliczamy z zagranicznych zarobków (taka usługa
      kosztuje 100 zł). Częsta jest sytuacja, kiedy ktoś przepracował w Polsce kilka
      miesięcy, a pozostałą część roku w Wielkiej Brytanii, gdzie zamierza osiąść na
      stałe. W takim przypadku należy rozliczyć polskie przychody w Polsce, a
      brytyjskie za granicą. Zgłaszają się do nas też osoby, które pracowały za
      granicą jedynie sezonowo. Warto tu zaznaczyć, że polski podatnik, który
      przepracował na Wyspach dwa, trzy miesięcy niekoniecznie musi dopłacić do
      podatku. Jeśli rozliczy się zgodnie z przepisami, odliczając 30 przysługujących
      mu diet, koszty uzyskania przychodu i zapłacone już w Anglii podatki,
      prawdopodobnie nic nie będzie dopłacał.
      • laks Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 25.01.06, 22:20
        Czy to znaczy ze ja nie musze sie rozliczac w Polsce i wystarczy tylko zlozenie
        NIP-3?
        Pracowac w Londynie zaczelam w Pazdzierniku 2005 (bylam tu od poczatku 2005) i
        w Polsce nie pracowalam w 2005. Zgodnie z tym co opisujesz moje centrum zyciowe
        jest tutaj i nie zamierzam wracac do Polski.
        Ale co wtedy jesli wroce za 3 lata? Czy wtedy wylicza mnie za te wszystkie
        lata????
        • emu4 Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 25.01.06, 22:53
          Ja wiem niewiele, a to, co wiem, to od Werrki.
          ALe oczywiste jest, ze
          jesli nie pracowalas w Polsce w 2005, to z czego mialabys sie rozliczac?

          Nie wiem czy nie nalezy zlozyc PITu zerowego, ale skoro masz rezydenture
          podatkowa w Anglii (faktycznie masz, tylko czy na pisamie z Inland Revenue?), to
          w POlsce tylko zloz NIP3.
          Werrka radzi, by z tym NIPem 3 zlozyc pismo z Inland Revenue orzekajace, ze
          jestes rezydentka podatkowa w UK - oraz pismo z Home Office stwierdzajace, ze
          masz rezydenture pobytowa w UK.


          Z tym, co za 3 lata nikt nie wie.

          Bo teraz jestes faktycznie w UK rezydentka - nie masz pracy, meza, dzieci,
          gospodarstwa rolnego w POlsce.

          Ale jesli ten stan rzeczy sie nagle zmieni - i mimo twoich dzisiejszych zamiarow
          pozostania w UK - nagle zechcesz lub bedziesz zmuszona wrocic na stale do Polski
          (a moze na nastepnych tylko na 5 lat do ojczyzny, bo jestes globtrotterem i
          czlonkiem Unii Europekskiej, gdzie mozna swobodnie migrowac), to NIE WIEMY, czy
          Cie fiskus dorwie i wyciagnie podatki za te 3 czy 5 lat w UK.

          To jest NAJWIEKSZY problem w calej sprawie.

          Na www.podatki.gov.pl

          sa listy zwyklych ludzi o tym (wklep w wyszukiwarke "zagranica")

          na www.gbritain.net
          i na

          www.goniec.com

          na forach sa dyskusje rozgoryczonych i rozzalonych Polakow na temat "wyrownania"
          podatku polskiemu fiskusowi po powrocie do ojczyzny, co jest kpina, bo jest to w
          rzeczywistowci drugi podatek placony w POlsce - tyle ze od angielskich zarobkow
          netto.


          Ta sprawa z oddaniem fiskusowi podatku po latach rezydentury w UK to
          skandaliczne i glupie prawo - ktore sprawia, ze wyjazdy Polakow do ANglii - by
          dorobic, wesprzec rodziny, nie brac zasilku, przywiezc do Polski pieniadze, by
          otworzyc wlasny biznes - NIE MAJA SENSU.

          Bo po powrocie do ojczyzny ta ojczyzna rekami fiskusa zabierze ci oszczednosci.

          Na goniec.com/podatki

          jest petycja do Zyty Gilowskiej.

          Wydrukuj, podpisz, wyslij.. i powiedz znajomym, tu i tam. Ja to zrobilam.

          Pozdrawiam, moze w ilosci sila..








      • yanu2 Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 26.01.06, 11:33
        Mam prośbę.Czy może mi ktoś powiedzieć jakie drukinależy wypełnić aby uzyskać
        rezydenturę podatkową i pobytową w UK? Z góry dziękuję
        • emu4 Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 26.01.06, 14:52
          PIszesz nieformalny list do swojej Inland revenue - nie ma druku. To znaczy ja
          nic innego nie zrobialm - nieformalny list.

          Podaj swoj NIN koniecznie - szybkok Cie znajda w sysytemie, ale lepiej w liscie
          ladnie napisac od kiedy sie jest w WB i zarabia tu i placi podatki.

          I napisz, ze "I intend to settle in the UK" albo "to stay" - for the
          unforseeable future.
          Czy cos takiego.

          O Home Office nie wiem jeszcze, ale napisze jeszcze dzis podobny ist - prosba o
          residence Permit ze moja deklaracja, od kiedy tu jestem, podaniem adresu (u gory
          listu) i stwierdzeniem, ze zamierzam tu zostac.
          • emu4 Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 26.01.06, 15:32
            jesli chodzi o formularz EEE1 do hime Office, to wlasnie go sobie wydrukowalam i
            go przesle. Nie wiem, czy nieformalny list by wystarczyl..

            Na formu oficjalnym PRACA - Wielka Brytania i Irlandia znalazlam te linki:



            www.ind.homeoffice.gov.uk/content/ind/en/home.html
            kliknij all forms, i przechodzisz na
            www.ind.homeoffice.gov.uk/ind/en/home/applying/application_form.html
            www.ind.homeoffice.gov.uk/ind/en/home/applying/application_form.Maincontent.0023.file.tmp/EEA%201%20RP%20Final%201.1.qxp_Layout%201.pdf

            • emu4 Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 26.01.06, 15:33
              sorry, formularz sie nazywa EEC1 i jest do Home Office, nie "hime" :), za szybko
              probuje pisac..:)
              • kyoko Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 14.02.06, 10:15
                ten dokument nie nazywa się przypadkiem EEA 1? Taki znalazłam na stronie Home
                Office
                • ravval Re: jeszcze raz o podatkach-info, czesc 2. 07.03.06, 13:12
                  a czy ktos moze mi powiedziec ile powinna wynosic dieta za jeden dzien pracy w
                  przypadku gdy juz musze sie rozliczyc?i jesli cos wiecie dokladniej co moge
                  odjac od przychodu jak np insurance itd

                  z gory dzieki za info:)
    • moniakwiec Re: jeszcze raz o podatkach-info 10.03.06, 00:49
      przeczytajcie:
      wiadomosci.onet.pl/1275769,11,item.htmlpozdrawiam
      monia
      • werrka Re: jeszcze raz o podatkach-info 11.03.06, 11:49
        wiemy, wiemy:) i wiemy też, że polski rząd łże w żywe oczy, mówiąc iż w grudniu 2005 roku nie było w ministerstwie finansów strony brytyjskiej by sprawę załatwić korzystnie dla Polaków pracujących w Polsce.Skąd ta akcja brytyjska? Bo oni sami byli w szoku po cholerę POlacy, będąc w unii, coraz większą falą starają się o rezydencje. Nie wiem jak inni ale ci ludzie, którzy korzystali z moich rad otwarcie w IR-ze mówili jaki kanał i tamtejsi urzędnicy łapali się za głowę, uważając to za obłęd:). Polacy pisali też do ichniejszego ministerstwa:))), no i stąd akcja brytyjska, która skonczyła się niczym bo nasz rząd stwierdził, że nie jest zainteresowany.
        Teraz platforma obywatelska, a konkretnie jej gabinet cieni, wyskoczyła z tym problem i ogłosiła walkę o dobro pracujących w Anglii. I bardzo dobrze, bo to pobudziło rząd do działania:))) i niech bredzi, że juz nad tym pracuje:)))), choc nawet nie zaczęli:(((, grunt by sprawa się wreszcie ucywilizowała:))))).
    • korkix78 Mam rezydenta !!! :)) 13.03.06, 16:06
      ...tego pobytowego, po 2,5 miesiaca oczekiwania.
      Wreszcie !
      Tylko jedna rzecz psuje radosc z jego otrzymania- na papierze widnieje
      data..marzec 2006 :-/
      Jak wiec w razie czego udowadniac zamieszkanie przez poprzednie poltora roku ?
      Weeeeerkkkaaaaaa :))
      • werrka Re: Mam rezydenta !!! :)) 13.03.06, 21:03
        o booooożesz, dlaczego dali ci z datą taką ni w pięć ni w dziesięć?!?!? Czyżby mogli tylko 12 mieśiecy wstecz?!?!?! Powiem szczerze, że nie rozumiem:(((. Muszę się skupić i pomyśleć..., no i dalej nie rozumiem. Ale teraz mam w "doradztwie" jeden przypadek, który zjawił się tam X 2004 i teraz w marcu składa o pobyt stały, poczekaj korkix jeszcze 3 miesiące i zobaczy z jaką datą on dostanie. Inne przypadki dostały z datą wjazdu, ale zajatwiały to szybko, 12 miesięcy minęły i juz papierki wysłane. Spokojnie poczekaj, zobaczymy, jak co to poprosisz o wyjasnienie dlaczego tak, skoro ty uważasz, że powinno być inaczej:)). No nie ma lekko zawsze jakiś diablik wyskoczy:(
        • werrka Re: Mam rezydenta !!! :)) 13.03.06, 21:06
          Korkix, a może to data wystawienia dokumentu:)))))))))))) Bo ja chyba pomyślałam))))))))))), to 12 mięsięcy wstecz od tej daty masz z automatu załatwione:)))))))))) OJ OJ coś mi się wydaje, że mnie w kanał wpuszczasz, a ja dzisiaj mam wielką niemoc intelektualną:(((
          • korkix78 Re: Mam rezydenta !!! :)) 13.03.06, 22:25
            Werrka:

            TAk, to jest date of issue. Ale tu nie ma wzmianki zadnej o dacie wjazdu,
            nigdzie. Jest ta data, jest do kiedy jest valid - tj 03.02.2011 (?) , i kto ja
            jestem.
            Natomiast w liscie od Home Office jest tylko jedna data i tu z kolei jest
            03.02.2006 , jako data..no nawet nie wiem czego,czyzby jego wypsiania ?
            No i konfuzja mnie dopadla.
            Gdzie jest/powinna byc jakas wzmianka o dacie przybycia do UK i
            rozpoczecia "rezydowania"?
            Moge przeslac Ci zdjecia tych papierow wszystkich, jesli to w czyms pomoze..
            • werrka Re: Mam rezydenta !!! :)) 14.03.06, 18:55
              datę od pierwszego dnia pracy, a nawet od dnia wjazdu powinieneś mieć na podatkowej:) i te dwa papierki, podatkowa +pobytowa, pokrywać powinny cały okres, ktory cię interesuje:). Wygląda na to, że przy podatkowej dostajesz wstecz od dnia rozpoczęcia pracy a przy pobytowej... i tu nie wiem.... żyłam w przekonaniu, że tak samo:(, a może w tamtym znanym mi przypadku to był jakiś błąd a u ciebie prawidłowo. Poczekajmy te trzy miesiące, porównamy papiery następnych. Nie ma się czym przejmować, naprawdę:)
              • korkix78 Re: Mam rezydenta !!! :)) 31.03.06, 15:22
                OK werrka , dokumentacje mam juz wzbogacona o rezydenta podatkowego. I tu
                (unlike pobytowa) rzeczywiscie data jest odkad wplacilem pierwsze funty podatku
                za moja prace,czyli w moim przypadku od sierpnia 2004.
                Ale straszne wiesci doplywaja z Polski, z tego co obserwuje jest to rodzaj
                propagandy manipulujacej problemem i sprowadzajacej go do puntu
                widzenia "Polacy w Anglii chca placic mniej niz wy, Polacy w Polsce" i widze ze
                chca wprowadzic zaasade koniecznosci placenia wszystkich bez wzgledu na
                wszystko w imie 'solidarnosci' czy tez jaka tam teraz demagogia jest na topie,
                nie wiem juz co o tym wszystkim sadzic, gdzies nawet wyczytalem, niestety w
                nieglupiej gazecie, ze juz sam fakt posiadania konta bankowego w Polsce (sic!)
                powoduje uznanie czlowieka jako 'pelnoprawnego' rezydenta podatkowego w Polsce..

                Oni naprawde swoimi dzialaniami niszcza nasze resztki dumy z naszej ojczyzny..
                • vikimartines Re: Mam rezydenta !!! :)) 01.04.06, 12:21
                  Wyjeżdżam do Anglii za 2 tygodnie czy powinnam się wymeldować wcześniej? Do tej
                  pory nie pracowałam i nie posiadam swojego NIP-u ani nie miałam do czynienia z
                  Urzędem Skarbowym. Mam 23 lata i chcę na stałe pozostać w Anglii. Jakie
                  formalności powinnam tu pozałatwiać przed wyjazdem a jakie tam na miejscu żeby
                  wszystko było legalne, bezpieczne i wyszło na moją korzyść?
      • kropek_oxford Udowodnij, ze byles na utrzymaniu miejscowej 05.04.06, 05:10
        narzeczonej;) I niech cie Fiskus caluje w pupe przez papierek:))) Ludzie, to
        jakas granda do kwadratu - ktos tu wspomina o skardze do Brukseli, coz, moze to
        miec rece i nogi.
        Nb. WSZYSTKIE umowy Polski z UK sa dla Polakow niekorzystne i chyba nie z
        brytyjskiej winy np. polskie magisterium uchodzi w NARIC za brytyjski licencjat
        (ale juz nie rosyjskie - te jest w UK "MASTER...") etc. etc. Horror!
    • mrkd Re: jeszcze raz o podatkach-info 04.04.06, 20:16
      Jak wiekszosc pracujacych w Angli zbulwersowany jestem faktem HARACZU
      pobieranego w naszej ojczyznie przez twor zwany fiskusem, a wynikajacego jak
      zwykle z balaganu i bandyckiego zachowania sie i postawy naszego rzadu-CZYZ NIE
      SA GORSI OD ZABORCOW NIEMIECKICH I ROSYJSKICH Z NASZEJ PRZESLOSCI?. Przychodzi
      mi na mysl znajoma rzecz z histori Polski =powrot komuny, ktora bedac podwojna
      hydra ma ciagle malo pieniedzy, nie dosvc ze w polsce zarabia sie grosze i
      czlowiek zmusza sie do emigracji zeby jakos normalnie funkcjonowac to jeszcze
      trzeba go obskubac, obojetnie czy jest studentem, samotnym mezem, zona na
      emigracji. A tak naprawde to wiekszosc z nas zyje tutaj na najnizszej stopie
      zyciowej zaczynajac od zera i zwyklej pracy za najnizsza krajowa borykajac sie
      z niemalymi kosztami utrzymania, znam takich ktorzy po prostu zyja tutaj nieco
      lepiej niz w polsce tylko dlatego ze maja zwykla prace ktorej w polsce NIE
      MA !!! Ktora pozwala im nie glodowac, zaplacic rachunki i kupic ciuch dla
      siebie i dla dzieciaka. DLA MNIE TRAGEDIA JEST TO ZE PO SKONCZENIU STUDIOW
      WYJECHALEM TAK DALEKO OD SWOJEJ OJCZYZNY I NIE DLATEGO ZEBYM JEJ NIE KOCHAL I
      NIE TESKNIL....


      Dobra dosc narzekania, jest nas tutaj zarejestrownych okolo 400 tysiecy, czyli
      jakis 1 % polskiej populacji co by bylo jakbysmy zlozyli postulat o nieuczciwym
      traktowaniu obywateli uni europejskiej i pobieraniu od nas nieslusznie
      podwojnego opodatkowania przez rzad polski do trybunalu w brukseli?
      Myslicie ze to by cos pomoglo?Skoro urzednicy z angli przyjechali rozwiazac ten
      problem do polski a tam ich najzwyczajniej olano?(gdzies w postach wyczytalem)
      • kasiaki1 Re: jeszcze raz o podatkach-info 05.04.06, 17:35
        hej! mam pytanie: czy ktos moze mi wytlumaczyc roznice i korzysci pomiedzy
        Residence Permit (formularz EEA1 i pol roku przebywania w UK) a Indefinite
        Leave to Remain (formularz EEA3 i wymagane 5 lat udokumentowanej pracy). Chyba
        juz zgubilam sie z tym wszystkim. Czy to pierwsze wystarczy do udokumentowania
        swojego pobytu w polskim urzedzie skarbowym,to co daje to drugie?...dziekuje za
        pomoc!
        • donk81 Re: jeszcze raz o podatkach-info 10.04.06, 14:15
          a czy ktoś może mi powiedzieć ile zapłacę polskiemu US, jeśli w Pl miałem dochód
          ok. 1300zł a w UK zarobię ok. 8500 GBP?
    • lol21ndm Re: jeszcze raz o podatkach-info 12.04.06, 00:05
      Nie wiem, moze to juz bylo (nie mam teraz czasu sprawdzac), ale wlasnie
      trafilam na taki link:
      mojefinanse.interia.pl/news?inf=733671
      • donk81 Re: jeszcze raz o podatkach-info 12.04.06, 11:45
        mam nadzieję że te zmiany wejdą w życie i że nie jest to kiełbasa wyborcza przed
        następnymi wyborami.
    • korkix78 A tam - wymelduje sie ! 21.04.06, 19:07
      Wiem ze bylo walkowane ponadjednokrotne w nie tylko tym watku ale ..:
      FYI:

      biznes.interia.pl/news?inf=740925
      mojefinanse.interia.pl/news?inf=739582

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka