Dodaj do ulubionych

Wątek chorobowy ;-)

03.03.06, 22:02
na którym można trochę pomarudzić :-)
na szczęście ja już nie muszę, bo Agatka juz dzisiaj wyglądała na całkiem
zdrowe dziecko, apetyt też ma nie najgorszy i mam nadzieję, że szybko nadrobi
straconą wagę. Z mlecznych rzeczy podałam jej dzisiaj jeszcze tylko jogurt ale
jutro już do normalnej diety wracamy.

Za to Marcin się rozchorował. Dokładnie to samo! Gorączka, biegunka...
Oszczędzę Wam detali. Mam tylko nadzieję, że ja się nie rozłoze, bo kto to
wszystko będzie trzymał do kupy ;-)

Aby do wiosny!
Obserwuj wątek
    • maja92 Re: Wątek chorobowy ;-) 04.03.06, 10:41
      Iwona wlasnie wstalam i wygladam, jak po jakiejsc bitwie....

      Jono zygal cala noc - ma temperature.....
      Prubuje wetknac w Niego suchego tosta.....rany, mam 3 zmiany poscieli do prania
      i wykladzine u Niego w pokoju....

      uuuu...juz mi sie nie chce weekendowac.....moge isc do pracy?
      ;-))))))))))
      • dzoaann Re: Wątek chorobowy ;-) 04.03.06, 11:57
        My też chorzy-ja i dzieci.Gorączka i kaszel.Ja i Mały mamy zajęte oskrzela i
        wsuwamy antybiotyk,Duży narazie tylko gorączka ,ale co będzie dalej?Już mam
        dość...
        • imszulc Re: Wątek chorobowy ;-) 04.03.06, 21:27
          Asiu, czy Ty wogóle zdążyłaś wyzdrowieć? Jeszcze do tego chłopaki... Trzymajcie
          się dzielnie i ciepło. Aby do wiosny (to będzie moje hasło an najbliższe dni)!
      • imszulc Przykro mi bardzo 04.03.06, 21:25
        Ja do dzisiaj z prania się nie wygrzebałam...
        Mam nadzieję, że u Was szybciej się to paskudztwo skończy. Agata prawie tydzień
        się męczyła. Marcin tylko jeden, no może półtorej dnia. Nie dawaj mleka, bo po
        tym najgorzej wymiotują. Trzymam kciuki.

        Agatce ząbki znowu rosną. Normalnie uwielbia kły szczotkować a dzisiaj się
        rozpłakała. Jak nie urok to sr....a. Poza tym jest suuuper i świetnie się
        dzisiaj bawiłyśmy :-)
    • zapytajnick Re: Wątek chorobowy ;-) 05.03.06, 10:13
      Ojej Asiu Ty znow chora? Ten wirus to jest naprawde jakis silny. Maja mam
      nadzieje, ze u Was troche lepiej i ze chociaz noc mialas lepsza.

      U nas Weronika jest przeziebiona. Reszta jak narazie sie uchowala. Maji podaje
      caly czas witaminki i C na noc. Ja tez lykam vitaminki tak na wszelki. Oby
      tylko Jas nie zrobil sie bardzo duzy od tych witamin, bo i tak czuje sie jak w
      due date z Maja.
      Wczoraj mialam takie skurcze, ze juz myslalam, zeby zadzwonic do szpitala.
      Zdecydowalam jednak sie polozyc i bylo lepiej. Dzisiaj jest jak narazie ok.
      Troche za wczesnie, jestem w 34 tygodniu.

      Zycze Duzo Zdrowia, kobietki dla Was i dla Waszych rodzinek! Milej niedzieli.
      • dzoaann Re: Wątek chorobowy ;-) 05.03.06, 20:52
        HEHE
        Ja już z tą astmą nie wyzdrowieję,ale po tygodniu na lekach było już spoko.A
        teraz to choróbsko...a niby le[iej,tzn.nie mam gorączki.Kacper dalej,Kuba
        gorzej.Jutro znów do GP,bo Kacper mimo antybiotyku gorzej.Nie chcialam iść z
        nim do szpitala,żeby nie siedzieć w kolejce.Zobaczymy co pani doktor powie
        • maja92 Re: Wątek chorobowy ;-) 06.03.06, 13:31
          Wzielam dzisiaj wolne i siedze w domu z Mlodym - rozchorowal sie, ze hej;-))

          Przez dwa dni walczylismy z temperatura 39 stopni. Dzisiaj juz jest Mu troche
          lepiej - ma 37 stopni i popija rosol.

          Nasz lekarz nam nie kazal przychodzic do przychodni, bo wirusy szaleja -
          sasiadka podskoczyla dla mnie do apteki, by odebrac lekarstwa, ktore dla Jono
          zamowil. Stwierdzil, ze jezeli temperatura opadla to on juz nie bedzie nam
          dawal antybiotykow - ufff!!! Nie lubie lekarstw, nie lubie;-((((

          Mlody lezy na sofie i oglada film, a ja ide sprzatac chalupe - musze dac Mu
          spokoj;-)))))

          Gosia, Ty z tym swoim brzuchem to chowaj sie przed wszystkimi wirusami - oj!!!
          naprawde Ci nie zazdroszcze;-) Zebys jeszcze wytrzymala te 3 tygodnie....
          • zapytajnick Re: Wątek chorobowy ;-) 06.03.06, 14:30
            dobry rosol nie jest zly!;-)Dobrze, ze juz lepiej u Was Maju.

            Widze, ze powoli wszyscy wychodza z tych chorobsk. Jak tam u Asi jestem
            ciekawa?

            Kobitki w ciazy, chyba maja jakies dodatkowe obronne bakterie, ktore nie
            pozwalaja, na wtargniecie jakis strasznych wirusow. Jak na razie, odpukac, nic
            mnie nie bierze.
            A 3 tygodnie to moglby Jas jeszcze posiedziec w brzuchu to prawda, nawet i 4.
            Mowilam, ze snilo mi sie dzisiaj, ze podczas badania sam mi wyszedl?
            Bezbolesnie i bardzo szybciutko.
            • tomsmom Re: Wątek chorobowy ;-) 06.03.06, 16:04
              To bardzo ladny sen, oby okazal sie proroczy w tej ostatniej kwestii!

              Biedne te dzieciska, ale najwazniejsze, ze juz lepiej. Maja juz je normalnie? A
              Agatka bierze w koncu te antybiotyki czy wychodzi na prosta bez nich? Asia co u
              Ciebie, wlasnie: mam nadzieje, ze Ciebie nie wzielo i ze dzieci juz lepiej.

              Zdrowka dla wszystkich - Hania
              • dzoaann Re: Wątek chorobowy ;-) 07.03.06, 11:16
                Kaszlemy i kaszlemy,i kaszlemy...aż echo idzie...dziś najgorzej czuje się
                Kuba.Lekarka nic nie zrobiła wczoraj.jak dla niej wszystko ok.Ja widzę,że
                dzieci gorzej,więc szkoda słów.Czy ktoś mi podpowie,jak można zmienić raz
                wybranego lekarza?Czy to jakiś problem?
                • maja92 Re: Wątek chorobowy ;-) 07.03.06, 11:23
                  Asiu,

                  Lekarza zawsze mozna zmienic, z tym nie ma problemu, jedynie rejonizacja
                  czasami dziala. Ale to tez mozna obejsc - placisz, wiec nic sie nie
                  zobowiazuje;-)

                  Ja dzisiaj poszlam do naszego doktora, bo Jono jak sie obudzil to znowu bylo
                  gorzej;-(( Dostalismy antybiotyki i zwolnienie lekarskie do czwartku
                  wlacznie....nie ma to jak uklady z doktorem;-))) W Eire rodzice nie dostaja
                  zwolnienia chorobowego na dzieci - trzeba wziasc wolne z wlasnego urlopu, ale
                  moj Pan Doktor napisal, ze ja jestem chora i mam zwolnienie;-))))

                  Oj - kiedy te chorobska wszystkie sie skoncza - nie lubie, nie lubie;-((((
                  • tomsmom Dopadlo Tomka... 07.03.06, 21:13
                    Ma 39, jest rozpalony, placzliwy i rzygajacy... Teraz wlasnie zasnal, a
                    tesciowa z iscie stoickim spokojem mowi, ze lekarza zobaczymy o 10 rano bo
                    wtedy otwiera swoj przybytek. CHOLERA!!! W normalnym, cywilizowanym kraju
                    (czytaj: Polska) dzwonie do swojej lekarki i jesli dziecko ma taka temperature
                    to ona wskakuje do samochodu i najpozniej w pare godzin jest u mnie, no chyba
                    ze jej nie ma w miescie, ale wtedy zawsze moge znalezc kogos innego, albo
                    chocby pogotowie wezwac gdyby bylo naprawde zle, a tu co? Czekamy do rana i z
                    trupem jedziemy do kostnicy, tak?
                    Sorki dziewczyny, ale ja sie tu NIGDY nie zaaklimatyzuje, to nie jest miejsce
                    dla mnie, NIENAWIDZE Irlandii a ona nienawidzi mnie: ot, pierwsze co sie
                    dzieje, moje dziecko jest chore! Naprawde niecierpie swojego zycia teraz, to
                    jakis absurd nad ktorym nie mam zupelnie kontroli, wyc mi sie chce!
                    H
                    • imszulc Re: Dopadlo Tomka... 07.03.06, 21:19
                      jedz do szpitala! Pisac nie moge, bo Agate mam na rekach . Rozumiem Cie i
                      przykro mi, ze Tomka dopadło
    • imszulc jak Tomek się czuje? 08.03.06, 16:00
      z Tomkiem pewnie wszystko będzie dobrze, bardziej mnie martwi Haniu Twoje
      samopoczucie, bo ostatni Twój wpis tutaj nie był zbyt optymistyczny.
      Napisz jak się macie.
      Pozdrawiam
      • dzoaann Re: jak Tomek się czuje? 08.03.06, 19:44
        Hania,pisz jak Tomek i jak Twoje samopoczucie?
        Najgorzej jak choroba dziecka gwałtownie się zaczyna,człowiek traci
        głowę.Pamiętaj,tu zawsze możesz jechać do szpitala.Z czasem sytuacja się zmieni
        i będziesz miała wszystko obcykane,tzn lekarzy itp.nNajgorsze chyba ,że sam
        początek,pierwsze dni w Irlandii tak kiepsko się układają.Do tego hormony,mimo
        wszystko w ciąży reaguje się inaczej.Ale pamiętaj_masz Nas:)))
        P.S.
        Kacper coraz gorzej,ma zmieniony antybiotyk.Kuba kaszle jak pies.Obawiam się,że
        do soboty się nie wykurują...To straszne...
        • zapytajnick Re: jak Tomek się czuje? 08.03.06, 20:52
          Mamy nadzieje, ze z Tomkiem lepiej. Co do hormonow to Asia ma racje. Ja tez
          przez to przeszlam. Nie wiem czy pamietacie jak bylo mi zle...

          Najgorsze, ze Tomek chory, bo z nastrojem mozna sobie jakos poradzic.
          • tomsmom Re: jak Tomek się czuje? 08.03.06, 21:01
            Dzieki babeczki,
            Jakos zyjemy...
            Olalam irlandzkich konowalow i poleczylam go troche sama, nie wiem jeszcze co z
            tego bedzie ale masc majerankowa, herbatka z rumianku i zwiekszona ilosc
            Cebionu zdaja sie narazie dzialac. Dzis bylo tylko 37 a wieczorem juz
            normalnie. Tylko spac czort nie chcial caly dzien a i teraz byl problem z
            zasnieciem - przyplyw energii w chorobie? Pierwsze slysze. Mleka w ogole na
            oczy widziec nie chce, pomijam, ze konczy mi sie Bebilon a on NIC innego tknac
            nawet nie chce.... Zobaczymy jak bedzie jutro.

            Asia, tak mi przykro!! Mam nadzieje, ze moze choc o tyle sie chlopaki lepiej
            poczuja, ze choc Ty sie na moment do nas wyrwiesz. Ja Tomka na pewno nie wezme,
            bo wolalabym zeby sobie jednak posiedzial w domu dopoki zupelnie nie
            wydobrzeje...
            Hania
            • tomsmom Tomkowi juz lepiej... 09.03.06, 10:53
              ...ale mnie dopadlo: gardlo, uszy, glowa... a to moje szczescie chodzi i
              piszczy... co za dzien! Mam nadzieje, ze sie wylize do soboty.
              A co u Was?
              co u Ciebie Asiu?
              Hania
              • maja92 Re: Tomkowi juz lepiej... 09.03.06, 11:15
                Haniu,

                Jezeli jest praktyka zamknieta, to sa tzw. GP na telefon. Normalnie jak dzwonie
                do mojego doktora po zamknieciu to telefon przerzuca na numer tych GP. Sprawdze
                wieczorem i dam znac, co to za numer.
                Tutaj tez jest normalny kraj, ze lekarze przyjezdzaja do domow - Irlandczycy
                tego nie lubia robic, bo trzeba zaplacic troche wiecej niz za normalna wizyte w
                przychodni GP, a obecnie moj doktor np. bierze €50. Do szpitala tez mozna
                jechac i to nic nie kosztuje, tylko mozesz sie naczekac.

                A u nas ciagle kaszana chorobowa - juz mam dosyc - ciesze sie, ze jutro ide do
                pracy. Cienko wyglada nasze wyjscie do zoo w sobote....

                Eh!!!!
    • itonek Re: Wątek chorobowy ;-) 09.03.06, 11:20
      u nas kuba wlasnie przeszedł rotawirusa - czyli przeokropną grype zołądkową -
      wyszedł z tego 1,5 tyg temu - ale tydzien kiedy był chory był tak okropny -
      wylądowlismy na ostrym dyżurze - wrrr nie wspomne o kolejce wrrr - wymiotował co
      10 minut wszystkim co przełknał - czyli czytaj wodą - bo tylko to wchodziło
      ....po 2 dniach doszła biegunka - miał wysoką gorączkę ...to były najgorsze 4
      dni w mojej "karierze" matki ......tak sie o niego martwiłam - przeszedł już
      różne choroby[łącznie z duszeniem sie itp przy oskrzelach czy jak spróbował
      nabiału - bo ma alergie i konczy sie wstrzasem ] ale tuta jczułam sie taka
      bezradna - nie spałam 3 dni - poiłam go w nocy strzykawką co 3 minutki po 5 ml
      ...ale sie udało i teraz nadrabia to co stracił w kg[a wygladał jak
      kosciotrupek;(] i je za 4;)

      niestety ja złapałam od Kubka rota ....ale słabiej przechodziłam - biegunka i
      bóle brzucha i mdłosci - na szczescie bo w ciaży to tragedia przechodzic rotawirusa

      na a poniewaz nasze układy odpornosciowe były osłabione - od razu i kuba i ja
      złapalismy przeziebienie - i juzmam dosyc - bo jak popatrzyłam na to z
      perspektywy czasu - to od powrotu ze swiat w polsce do naszego zagrzybiałego
      [wrrr] mieszkania ciągle któres z nas choruje ;(
      mam juz dosyc i cche aby limit na choroby sie w naszej rodzinie skończył!!!
      • dzoaann Re: Wątek chorobowy ;-) 09.03.06, 12:50
        Kurczę,strach czytać i pisać.Wszyscy chorzy:(
        Mój Kacper dzis lepiej,przespał noc!Kuba dalej okropnie kaszle,ale choć katar
        mu przysechł.Nos ma caly zatarty i czerwony.Leży na kanapie i nic mu się nie
        chce...Kacper choć trochę już się pobawi.
        Haniu,uważaj na siebie!
        Ilona!Ty też...a wiecie ja w drugiej ciąży mialam półpaśca...to dopiero super
        wirus w ciąży.Nikomu nie życzę...
    • milena83 Re: Wątek chorobowy ;-) 20.03.06, 00:02
      cześć dziewczyny!
      Od 4-dni siedzę z małą w domku i już szału obie dostajemy(ile można siedzieć w
      domu), ale jest już prawie dobrze.Nagle rano zaczeła kaszleć i kichać i tak cały
      czas.Poszłam do lekarza, a on na to, że to normalne-taka pogoda i że w ogóle
      teraz dużo dzieci choruje!Ja troszkę spanikowana, bo to pierwsze przeziębienie
      małej(ma 4-miesiące),lekarz zapisał jakiś syrop i tyle, nawet do gardziołka nie
      zaglądał!
      Ja zawszę się leczyłam ziółkami i małej również pomogło!
      Zrobiłam parówkę, czyli młode pęki sosny i świeży majeranek wrzuciłam do
      garnka.Weszłyśmy pod ręcznik na parę minut i katar od razu ustąpił!
      Aaaa zapomniałam!Na konic zamoczyłam w tym wywarze 2-pieluszki i na gorący
      kaloryfer!!! polecam rewelacja!!!!!!!!!!!!!
      • maja92 Re: Wątek chorobowy ;-) 24.03.06, 11:48
        Ciagne dalej;-)))))

        Jono juz kaszle 4 tygodnie. Bylo juz troche lepiej, ale po moim powrocie z
        Polski mlody sie znowu rozlozyl.
        Musialam dzisiaj rano dzwonic do lekarza;-((((((((((((

        Oj, moj szef nie bedzie ze mnie "happy" w tym miesiacu;-(((((((
        • dzoaann Re: Wątek chorobowy ;-) 25.03.06, 01:28
          Maju,jak sobie radzisz gdy dzieci chore.Tu chyba nie ma zwolnień na chorobę
          dziecka?
          • maja92 Re: Wątek chorobowy ;-) 27.03.06, 12:18
            Molody po weekendzie na antybiotykach juz czuje sie lepiej;-))

            Tutaj niestety nie ma zwolnien lekarskich na dziecko. Normalnie trzeba brac dni
            z urlopu wypoczynkowego - tez mi wypoczynek, phi!!!

            Ja - cale szczescie - mam bardzo zaznajomionego i rozumiejacego GP i on mi
            wypisuje zwolnienie lekarskie, ze to ja jestem chora i nie musze brac wolnego z
            urlopu....;-P
            Jak dzieci byly mlodsze to mialam bardzo fajna pania opiekunke - ona zawsze
            brala chlopcow ode mnie i sie nimi opiekowala - Trish zawsze mowila, ze to nie
            ma znaczenia chy oni leza w lozku u Niej czy u mnie, a tak nie mialam klopotu.
            Teraz tez jak ktorys mi "zastrajkuje" to od czasu do czasu podrzucamy ich do
            Trish, gdy nie moga isc do szkoly....kochana kobieta, bez niej zapewne bym
            zginela.....
            Nasz pierwszy roku tutaj byl straszny - Remi mial dopiero 18 miesiecy i sie
            aklimatyzowal do Eire, do creche (w Polsce moj tata sie nim opiekowal)....zanim
            przyszedl maj ja mialam 15 dni urlopu wybranych, a tam jeszcze ponad pol roku
            zostalo i lato przed nami.....
            ;-((((((((((

            Nie moge sie doczekac, by ten miesiac sie skonczyl - bylam tydzien w domu jak
            mlody sie rozchorowal na poczatek, pozniej w nastepny tydzien mialam przymusowa
            jazde do Polski i teraz jeszcze mlody znowu sie rozlozyl....ach;-(((
            uroki zycia Matki Polki na emigracji;-))))))))))
            Jakis kiepski ten miesiac dla mnie;-((((
        • zapytajnick Re: Wątek chorobowy ;-) 25.03.06, 10:12
          happy czy nie happy jakie ma to znaczenie, najwazniejsze, zeby Jono wyzdrowial!
          zdrowka zyczymy!
    • olliesmum Goraczka w nocy 28.03.06, 10:23
      Chcialam sie Was troche poradzic. Otoz Ollie ma od wczoraj goraczke, bez innych
      objawow wlasciwie, oprocz tego, ze jest zmeczony i nie chce jesc (chce jesc
      tylko czekolade! :)) W nocy zle spal i byl dosyc goracy (ok. 38.5 - 39 st.),
      teraz ma 37.7. Dzis zostawie go w domu (mam takie dobre uklady z szefem, ze moge
      w takich przypadkach pracowac z domu :)), ale jutro lece na 5 dni na spotkanie
      naszego networku i ... tylko sie modle, zeby poczul sie lepiej, bo moj maz
      niestety nie moze z nim w domu siedziec, nowa praca, prywatna firma itd.
      Dzwonilam wlasnie do przedszkola, podobno pare innych dzieci tez ma cos takiego,
      tylko goraczka i zle sie czujatylko w nocy, w dzien jest ok.
      Czy Wasze dzieci mialy cos podobnego i jak dlugo to trwalo?
      • maja92 Re: Goraczka w nocy 28.03.06, 14:41
        Hm....u Jono tez tak sie zaczynal Jego wirus 4 tygodnie temu, tylko ze On
        dodatkowo mial wymioty....

        Jak Ollie teraz sie czuje? Zeby tylko chcial pic to polowa sukcesu...
        Te wirusy normalnie sa 3-dniowe....masz juz jakies rozwiazanie na jutro?
        Wspolczuje Ci - tez zawsze mam ten problem - w pracy goraco, a dzieciaki
        planuja cos innego.....
        • zapytajnick Re: Goraczka w nocy 28.03.06, 14:52
          tez wspoczuje, mam nadzieje, ze skonczy sie tylko goraczka. Maja miala goraczke
          przez jeden dzien i na tym sie skonczylo, oby tak samo bylo u Ciebie. Tylko ze
          Maja nawet podczas goraczki ladnie jadla i podawalam jej dodatkowa porcje wody.

          Ja jeszcze nie mam tego probelmu (praca zawodowa) co Wy dziewczyny i pewnie
          jeszcze dlugo nie bede. Drugi 'etat' juz tuz tuz....
          • olliesmum Re: Goraczka w nocy 28.03.06, 15:42
            Dzieki, Maja i Gosia, za odzew! :)
            Ollie juz prawie nie ma graczki, rano zjadl ciastkoryzowe z czekolada, w
            poludnie jablko a teraz dalam mu herbatnik i lody, na razie wsuwa. Pil tez
            troche, a teraz znowu chcial soku. Innych objawow poza goraczka nie zauwazylam,
            nawet jest dosyc aktywny i nie daje mi za bardzo pracowac :)
            Jutro pojdzie do przedszkola, Andrew odbierze go troche wczesniej. Mam nadzieje,
            ze to szybko przejdzie. No i przedszkole mamy takie, ze dobrze sie nim zajma :)
            Tak ze mysle, ze jakos to bedzie.
            Pozdrawiam,
            Gosia
    • dzoaann Re: Wątek chorobowy ;-) 04.04.06, 00:29
      Ja już nie wiem co mi jest.Mam ciągły katar, z oczu się leje.pieką jak diabel.To
      pewnie alergia wziewna,ale mija lekarka wie lepiej i zapisała antybiotyk!!!O
      jessu,po co?Mam doł.Dzwoniłam do Polski,przyślą mi leki odczulające,zobaczymy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka