Gość: Katarzyna
IP: *.g / 80.53.83.*
16.04.06, 13:37
Mam pytanie, ktore bardzo mnie intryguje i nie daje spokoju. Od roku pracuję
razem z moim chłopakiem w Glasgow (teraz jestesmy na swietach w Polsce) i
mieszkamy w malym pokoiku. Zaraz po przylocie do Glasgow (rok temu) moje
przyjaciółka zaczela mnie wypytywac o prace, czy moglabym ja sciagnac. Z
praca bylo i jest trudno, wiec odpowiadalam jej, ze na razie nic nie ma, a
poza tym trudno nam bylo znalezc cos dla niej. Z drugiej strony balam sie, ze
przy nie pewnej sytuacji materialnej bede musiala ja wziac na glowe. Mam
okropne wyrzuty, ze ja nie wzielam ze soba, a z drugiej strony bylam pelna
obaw ze bede musiala sie nia zajmowac. Czy Wy tez tak macie? Czy wszyscy jak
wyjezdzaja to mysla o sobie (w tym przypadku o nas - o moim chlopaku)?
Odpiszcie. Prosze.