Dodaj do ulubionych

Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy

01.08.06, 10:40

Kadrowe braki najbardziej widać na budowach. Tu boom na rynku mieszkaniowym
nałożył się na masowe wyjazdy budowlańców za granicę. Efekt? Na pniu pracę
znajdują inżynierowie, architekci, ale też pracownicy fizyczni. Rosną płace -
już nie wszystkim opłaca się wyjeżdżać. - Na razie nie myślę o zagranicy.
Muszę porobić trochę w nadgodzinach, ale tu dostaję 5 tys. zł miesięcznie. Na
rękę! - mówił mi z satysfakcją operator koparki na jednej z warszawskich
budów.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3519718.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.57.jawnet.pl 01.08.06, 10:53
      Bzdury kompletne. Pracy nie ma place nie wzrastają a pracodawcy chcieliby
      niewolnikow ze wschodu bo myśla ze oni są tak głupi żeby pracowac za grosze.
      Ukrainiec nie jest głupi nie bedzie tyrał w Polsce za grosze bo ma takie same
      koszty życia jak Polak. Niewolnictwo zniesiono a liczba ludności w Polsce
      zmniejsza sie wiec rynek sie kurczy. Stoja puste mieszkania i biura miesiacami.
      Nabudowac to nie problem ale ktoś te nieuchomości musi kupić. Napedzają troche
      budownictwo firmy łatające dziury w jezdniach bo jest lato, wybory za pasem a
      głupich co by za darmo robili nie znajdą bo każdy paszport ma.
      • Gość: Adv Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: 199.67.203.* 01.08.06, 11:26
        Co ty pieprzysz, popyt na mieszkania kilkukrotnie przewyzsza podaz. W Warszawie
        kupuje sie teraz dziure w ziemi. Boom mieszkaniowy w pełni a ty gadasz głupoty
        o pustych mieszkaniach (no chyba że w twojej wiosce). Wciąż powstaja nowe
        budynki biurowe i wciąż jest ich za mało. W jakim ty świcei żyjesz??
        A Uraincy z chęcia będą u nas tyrać za grosze tyak jak robią to Polacy w UK.
        • Gość: flysss Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: 194.73.99.* 01.08.06, 15:37
          porownywac warszawe do reszty kreju to jest co najmniej lekkie zdebilenie moj
          drogi
          • Gość: Adv Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: 199.67.203.* 02.08.06, 16:54
            Zdebilony jesteś ty. W całym kraju trwa boom mieskznaiowy ignorancie. Nie znasz
            tematu - shut your mouth.
    • Gość: Jaro Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.server.ntli.net 01.08.06, 12:21
      Jeszcze troche a brytyjscy budowlancy beda jezdzic do PL zeby pracowac na tych
      budowach, tak jak wyjezdzali gdy zaczal sie boom w Hiszpanii i Portugalii. Ale
      to tylko najlepsi specjalisci, inzynierowie, na budowy wlasnych, brytyjskich,
      domow.
      • Gość: majkel Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.unknown.be.uu.net 01.08.06, 13:14
        ale niby po co beda jezdzic zauwaz ze Pl to nie hiszpania
        • Gość: Jaro Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.server.ntli.net 01.08.06, 14:12
          Ten wzrost popytu na mieszkania jest dlatego wlasnie bardzo zastanawiajacy. Bo
          kto bedzie w tych mieszkaniach mieszkal? ROzumiem ze w Krakowie moze zamieszka
          garstka brytyjskich czy niemieckich emerytow, ale Hiszpania i tak jest nie do
          pobicia. A Polacy ktorzy wroca z dorobkiem z UK tez raczej nie beda chcieli
          mieszkac w zasmrodzonej Warszawie a raczej na dalekich przedmiesciach we
          wlasnym domu z ogodkiem. DLa kogo te mieszkania? Dla Rumunow i Bulgarow?
    • Gość: Zawiedziony Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:24
      Oj tu przyznam Ci rację!

      W Krakowie jest ekstremalny BOOM budowlany!!! Mieszkania sprzedawanę są w fazie
      projektó na zielonej trawce.

      Znajomy z firmy budowlanej 3 krottnie od 2004 roku musial podnosić plące
      robotnikom, żeby nie uciekli za granicę.

      W Krakowie buduje się tak dużo i na tak masową skalę, że brakuje dobrych
      terenow pod inwestycje a ceny szybują w gorę.
      • Gość: Zawiedziony Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:34
        Jedna jaskólka wiosny nie czyni. Choć tendecja jest zauważalna! Bo na
        mieszkanie stać tylko wyjątki. Żeby spłacać ratę mieszkaniową i się wyżywić w
        Polsce np w Krakowie musisz zarabiać minimalnie na rękę 3000 zlotych i mieć
        umowę o pracę, żeby dostać kredyt. Tyle w Polsce zarabia 3 na dziesiąciu
        absolwentow, ale tylko jeden na umowie na czas nieokreślony. Taka jest brutalna
        prawda!
        • Gość: Jaro Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.server.ntli.net 01.08.06, 14:42
          Zapewne nowe mieszkania kupuje garstka inwestorow liczac na dochod z wynajmu
          lub zysk po sprzedaniu w przyszlosci. Jednak kto bedzie tam mieszkal? Mam pewna
          teorie. Jak padna drobne gospodarstwa rolne to ludnosc bedzie migrowac do
          miast, chocby zeby grzebac po miejskich smietnikach bo na wsi nie przetrwaja.
          Oczywiscie nie wszyscy beda w stanie wyjechac. Spora czesc tej ludnosci
          wiejskiej bedzie zasiedlac stare blokowiska zamieniajac je stopniowo w slumsy.
          To z kolei przyspieszy ucieczke tej garstki klasy sredniej, ktora na razie w
          tych blokowiskach mieszka. Ci beda zmuszeni przeniesc sie do nowych osiedli.
          Pytanie czy bedzie ich stac? Jesli beda priced out of the housing market to
          emigracja jeszcze sie nasili. Chyba ze zadziala rynek i wtedy ceny mieszkan
          spadna, przynoszac straty inwestorom.
          • Gość: majkel Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.unknown.be.uu.net 01.08.06, 15:16
            wielkie boom to bedzie jak to wszystko pierdzielnie z wielkim hukiem
            • qvintesencja Ale masz kuku 01.08.06, 17:20
              Gość portalu: majkel napisał(a):

              > wielkie boom to bedzie jak to wszystko pierdzielnie z wielkim hukiem

              Masz jak widac duze kuku.

              Inwestorzy wiedza co bylo w innych krajach Unii. Ci co odpowiednio wczesniej
              tanio kupili mieli ogromne przebicie. W Polsce bedzie tak samo.
              • bigbadelectriccow Re: Ale masz kuku 01.08.06, 17:31
                qvintesencja napisał:

                > Gość portalu: majkel napisał(a):
                >
                > > wielkie boom to bedzie jak to wszystko pierdzielnie z wielkim hukiem
                >
                > Masz jak widac duze kuku.
                >
                > Inwestorzy wiedza co bylo w innych krajach Unii. Ci co odpowiednio wczesniej
                > tanio kupili mieli ogromne przebicie. W Polsce bedzie tak samo.

                Ale zes teraz gafe qvintesencjo walnela. Moze lepiej pozostan przy ekonomii a za finanse sie nie bierz;))
                • Gość: Jaro Re: Ale masz kuku IP: *.server.ntli.net 01.08.06, 19:09
                  No tak, ale tanio to juz bylo, 5-10 lat temu. Teraz jest drogo i im wyzej
                  pojdzie tym gwaltowniej spadnie. Wiesz jakos nie wyobrazam sobie tlumow
                  brytyjskich wczasowiczów na krakowskich blokowiskach, starych czy nowych, tak
                  jak w Hiszpanii sa teraz tlumy Brytyjczykow - wlascicieli nieruchomosci. Moze
                  nieruchomosci zwiazane z biznesem + mieszkania firmowe dla VIP-ow, a
                  turystyczne moze w Miedzyzdrojach, gdzie wykupuja NIemcy i Szwedzi. Moze
                  Puszcza Bialowieska dla koneserow, ale reszta Polski? Pod wieloma wzgledami
                  Bulgaria, czy nawet Rumunia jest duzo bardziej atrakcyjna. Inwestorzy
                  spekuluja, rekiny zgarna kase zanim plotki sie zorientuja.
                  • qvintesencja Re: Ale masz kuku 01.08.06, 19:15
                    Gość portalu: Jaro napisał(a):

                    > No tak, ale tanio to juz bylo, 5-10 lat temu. Teraz jest drogo i im wyzej
                    > pojdzie tym gwaltowniej spadnie. Wiesz jakos nie wyobrazam sobie tlumow
                    > brytyjskich wczasowiczów na krakowskich blokowiskach, starych czy nowych, tak
                    > jak w Hiszpanii sa teraz tlumy Brytyjczykow - wlascicieli nieruchomosci.

                    Przeciez tu nie chodzi o wczasowiczow tylko o inwestycje. Na sprzedaz albo na
                    wynajem.

                    > Moze
                    > nieruchomosci zwiazane z biznesem + mieszkania firmowe dla VIP-ow, a
                    > turystyczne moze w Miedzyzdrojach, gdzie wykupuja NIemcy i Szwedzi. Moze
                    > Puszcza Bialowieska dla koneserow, ale reszta Polski?

                    To jest inna klasa....

                    >Pod wieloma wzgledami
                    > Bulgaria, czy nawet Rumunia jest duzo bardziej atrakcyjna.

                    Mowisz o klasie turystycznej to prawda.

                    >Inwestorzy spekuluja, rekiny zgarna kase zanim plotki sie zorientuja.

                    Tak dziala rynek, nie?
        • qvintesencja Nie zauwazyles? 01.08.06, 19:18
          Gość portalu: Zawiedziony napisał(a):

          > Jedna jaskólka wiosny nie czyni. Choć tendecja jest zauważalna! Bo na
          > mieszkanie stać tylko wyjątki.

          Sam mowisz ze jest bum, mieszkania sprzedaje sie na ziemi a ty ze stac tylko
          wyjatki.

          > Żeby spłacać ratę mieszkaniową i się wyżywić w
          > Polsce np w Krakowie musisz zarabiać minimalnie na rękę 3000 zlotych i mieć
          > umowę o pracę, żeby dostać kredyt. Tyle w Polsce zarabia 3 na dziesiąciu
          > absolwentow, ale tylko jeden na umowie na czas nieokreślony. Taka jest
          > brutalna prawda!

          Zgadza sie, tych 3 na 10 moze cos zaoferowac na co jest zbyt.

          Zawiedziony a ty co masz do zaoferowania?
    • korkix78 Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy 02.08.06, 10:49

      I powiem Ci, pelna zgoda qvint.

      Boom jest faktem - ceny w najlepszym razie spokojnie rosna, ale zazwyczaj-
      zwlaszcza w wiekszych polskich aglomeracjach - po prostu szaleja.

      Gdyby nie niesprzyjajaca konstrukcja naszego ukladu slonecznego z
      uwzglednieniem polozenia Ziemii i nieublagalne prawa biologiczne , wiekszosc
      specjalistow budowlanych mogloby pracowac po kilkadsiesiat godzin dziennie i w
      2 czy 3 takie dni smiac sie w twarz nauczycielom w liceach, technikach widzac
      ich zarobki.

      Jezeli sa budowlancy w Polsce narzekajacy na BRAK JAKIEJKOLWIEK PRACY w ich
      zawodzie, to juz chyba jedyna metoda na ich zaktywizowanie byloby wprowadzenia
      prawa zezwalajacego na wtargniecie przedstawicieli agencji pracy do miejsc
      ktore owi budowlancy zamieszkuja celem przedlozenia gotowych atrakcyjnych ofert
      pracy.

      Wzrost wartosci mieszkan o jednocyfrowa wartosc procentowa, np 6% w ciagu roku
      jest uznawany obecnie jako wyjatkowo zle ulokowany kapital.

      Jednak zdecydowana wiekszosc ludzi nie bylo praktycznie stac na kupno
      mieszkania nawet przed wzrostami. Nawet jesli nie naleza do grona armii
      bezrobotnych, ich sila nabywcza pod katem wlasnego kata maleje i maleje z
      tygodnia na tydzien, z miesiaca na miesiac.

      Oprocz kilku zawodow, ktore moga sie poszczycic wzrostem plac kompensujacym
      (nawet z nadwyzka) wzrost wartosci nieruchomosci, dla zdecydowanej wiekszosci
      polskich obywateli wymarzone kupno mieszkania na wlasnosc staje sie jeszcze
      trudniejsze, jeszcze mniej realne.

      I wlasnie tego aspektu nie pojmuje, czy moge prosic o wyjasnienie ?
      Dlaczego zjawisko sredniego rocznego wzrostu plac o kilka procent przy
      jednoczesnym kilkakrotnie wiekszym wzrosnie wartosci nieruchomosci jest 'fajnym
      efektem' ? Jak wyjasnisz ludziom w Polsce nie bedacymi informatykami,
      budowlancami, dobrymi prawnikami , ze to bardzo pozytywne zjawisko ,ze
      przepasc miedzy wzrostem cen nieruchomosci a ich zarobkami gwaltownie sie
      powieksza ?
      Dlaczego to dla nich dobrze ?
      • Gość: majkel Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.unknown.be.uu.net 02.08.06, 11:58
        wszytko fajnie wszyscy kupuja ale wszytko na kredyt kaczka do spolki z
        andrzejem podkreca inflacje to im wyjda te zakupy i ten caly szal bokiem
        • xiv Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy 02.08.06, 12:00

          > wszytko fajnie wszyscy kupuja ale wszytko na kredyt kaczka do spolki z
          > andrzejem podkreca inflacje to im wyjda te zakupy i ten caly szal bokiem

          bez przesady... na pewno wiekszosc ma kredyt w zlotowkach o stalej stopie
          oprocentowania... ;))))
          • Gość: m Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy IP: *.unknown.be.uu.net 02.08.06, 12:38
            no to moja ostatnia nadziej na mieszkanie zostala rozwiana myslalem ze po
            podwyzce oprocentowania na rynek powroca mieszkania od tyh ktorzy przeholiwali
            z kredytem i ih nie stac
            hociaz ci powiem ze ze stalym oprocentowaniem to mnie zaskoczyles
      • xiv Re: Juz sa fajne efekty otwartego rynku pracy 02.08.06, 11:59
        > I wlasnie tego aspektu nie pojmuje, czy moge prosic o wyjasnienie ?
        > Dlaczego zjawisko sredniego rocznego wzrostu plac o kilka procent przy
        > jednoczesnym kilkakrotnie wiekszym wzrosnie wartosci nieruchomosci
        > jest 'fajnym efektem' ? Jak wyjasnisz ludziom w Polsce nie bedacymi
        > informatykami,
        > budowlancami, dobrymi prawnikami , ze to bardzo pozytywne zjawisko ,ze
        > przepasc miedzy wzrostem cen nieruchomosci a ich zarobkami gwaltownie sie
        > powieksza ?
        > Dlaczego to dla nich dobrze ?

        Cena to nie wszystko.

        W ciagu ostatnich dziesieciu lat dostepnosc kredytów sie znacznie zwiekszyla.
        Patrzac na rynek nieruchomosci w UK i PL - fakt ten powoduje, ze ludzie chca
        pozyczac co raz wieksze sumy, co podbija rynek.

        Jak dla mnie bardziej negatywnym zjawiskiem jest kumulowanie zasobów
        mieszkaniowych. Ludzie kupuja kolejne mieszkania na wynajem, przez co
        ograniczaja ich dostepnosc dla potencjalnych kupców. Widac to szczegolnie w
        Londynie i duzych polskich miastach. W obu przypadkach "pomogl" system - niskie
        podatki, a w PL dodatkowo ulga podatkowa.

        Dodatkowo w Polsce nastapil skok jakosciowy mieszkan. Przynajmniej wedlug mnie -
        mieszkania oddawane dziesiec lat temu mialy gorszy standart niz oddawane teraz -
        mowie tu o "normalnym" standarcie.

        PS. Piszac od stanardach/standartach jezykowych :)
        www.mirnal.neostrada.pl/standart.html
        • qvintesencja Dlaczego? 02.08.06, 12:25
          xiv napisał:

          > > I wlasnie tego aspektu nie pojmuje, czy moge prosic o wyjasnienie ?
          > > Dlaczego zjawisko sredniego rocznego wzrostu plac o kilka procent przy
          > > jednoczesnym kilkakrotnie wiekszym wzrosnie wartosci nieruchomosci
          > > jest 'fajnym efektem' ? Jak wyjasnisz ludziom w Polsce nie bedacymi
          > > informatykami,
          > > budowlancami, dobrymi prawnikami , ze to bardzo pozytywne zjawisko ,ze
          > > przepasc miedzy wzrostem cen nieruchomosci a ich zarobkami gwaltownie sie
          > > powieksza ?
          > > Dlaczego to dla nich dobrze ?

          Rynek nieruchomosci jest specyficzny bo:

          - towar jest bardzo kosztowny, duzy i nieprzenosny
          - kupuje sie na kredyt
          - podaz jest malo elastyczna z roznych wzgledow
          - konkurencja nie dziala dobrze

          Na przyklad podaz jest malo elastyczna bo dzialki budowlane nie sa latwo
          dostepne.

          Dlatego na tym rynku ceny rosna (znacznie) szybciej od plac. Jak ktos zacznie
          krzyczec ze to tylko w Polsce i wskutek spisku ciemnych sil rzadzacych swiatem
          to niestety sie myli. Tak jest wszedzie i w wielu miejscach ceny doszly do
          absurdu bo na takim rynku latwo o spekulacje.

          Niestety, niestety, na to nic nie wymyslono oprocz tego ze banki z kolei daja
          coraz wyzsze kredyty na coraz dluzszy czas.

          > Cena to nie wszystko.
          > W ciagu ostatnich dziesieciu lat dostepnosc kredytów sie znacznie zwiekszyla.
          > Patrzac na rynek nieruchomosci w UK i PL - fakt ten powoduje, ze ludzie chca
          > pozyczac co raz wieksze sumy, co podbija rynek.
          > Jak dla mnie bardziej negatywnym zjawiskiem jest kumulowanie zasobów
          > mieszkaniowych. Ludzie kupuja kolejne mieszkania na wynajem, przez co
          > ograniczaja ich dostepnosc dla potencjalnych kupców. Widac to szczegolnie w
          > Londynie i duzych polskich miastach. W obu przypadkach "pomogl" system -
          niskie
          > podatki, a w PL dodatkowo ulga podatkowa.
          > Dodatkowo w Polsce nastapil skok jakosciowy mieszkan. Przynajmniej wedlug
          mnie
          > mieszkania oddawane dziesiec lat temu mialy gorszy standart niz oddawane
          teraz
          > mowie tu o "normalnym" standarcie.

          Wszystko racja. W wielu krajach probuje sie pomoc ludziom mniej zamoznym przez
          budownictwo socjalne, ulgi podatkowe itd. No i firmy "ulepszaja" technike przez
          co buduje sie domy-budki z tektury.

          W Polsce jeden potezny problem to brak dzialek z powodu braku planow
          przestrzennych. To jest problem biurokracji i jakos nie widac ze sie zmieni.

          • Gość: ikona A ceny nieruchomosci w USA juz spadaja....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 13:38
            o czym jakos sie nie wspomina. Oznacza to jedno... banka spekulacujna na
            nieruchomosciach w Europie powoli bedzie sie konczyc. Jak wiadomo wszystkie
            ogolnoswiatowe trendy wyrastaja w Stanach Zjednoczonych.
            • xiv Re: A ceny nieruchomosci w USA juz spadaja....... 02.08.06, 13:41

              > Jak wiadomo wszystkie
              > ogolnoswiatowe trendy wyrastaja w Stanach Zjednoczonych.

              que? jakis przyklad?
              • korkix78 Re: A ceny nieruchomosci w USA juz spadaja....... 02.08.06, 13:53
                > Jak wiadomo wszystkie
                > > ogolnoswiatowe trendy wyrastaja w Stanach Zjednoczonych.

                jasne ze nie wszystkie.
                Ale niektore owszem.
                Przyklad ?

                Wpatrywanie sie swiata w NASDAQ - i pozniejsze pekniecie banki 'nowych
                technologii' do ktorych zaliczano juz prawie wszystko.
                Gdyby Monar wszedl wtedy na gielde , i przemianowal sie na e-monar.com - tez
                by wzrosl pareset % .
          • korkix78 Qvinesencja 02.08.06, 13:49

            Qvinesencja, pierwsze co juz z rozpedu chcialem Ci jedna rzecz wytknac,jak
            zwykle.
            Ale chyba zrobie sobie dzien od tego wolny - bo nareszcie doczekalem sie,ze nie
            wiedziec czemu, nagle piszesz duzo prawdy.
            A zwlaszcza:

            > W Polsce jeden potezny problem to brak dzialek z powodu braku planow
            > przestrzennych. To jest problem biurokracji i jakos nie widac ze sie zmieni.
            >
            > Dlatego na tym rynku ceny rosna (znacznie) szybciej od plac. Tak jest >
            wszedzie i w wielu miejscach ceny doszly do
            > absurdu bo na takim rynku latwo o spekulacje.

            Dokladnie ! Zwlaszcza co do kwestii sztucznego, permanentnego tlumienia podazy,
            ktora tylko czeka by sie uaktywnic. A to pompuje ceny.
            I naprawde prawie pelna zgoda, poza tym ze tak nie jest oczywiscie "wszedzie"
            jak twierdzisz (Niemcy np,rejon Essen-Gelsenkirchen-Dortmund-Bohum) ale
            rzeczywiscie w wielu miejscach (z jukejowem niestety w czolowce - vide wzrosty
            z poczatku dekady).

            Ale sam przyjrzyj sie swojemu pierwotnemu postowi.
            Uwypuklanie jednego , przemilczajac drugie (propaganda sukcesu).
            Jak pociagniesz za jeden koniec sznurka, drugi koniec nie pozostaje bez zmian.
            • qvintesencja Korkix zdziwiony 02.08.06, 19:26
              korkix78 napisał:

              > Qvinesencja, pierwsze co juz z rozpedu chcialem Ci jedna rzecz wytknac,jak
              > zwykle.
              > Ale chyba zrobie sobie dzien od tego wolny - bo nareszcie doczekalem sie,ze
              nie
              > wiedziec czemu, nagle piszesz duzo prawdy.

              Ty nie kumasz ze jest to to samo tylko akurat przedtem bylo o rynku pracy
              a teraz zeszlo na rynek nieruchomosci. Jak zejdzie na rynek kartofli
              tez bedzie tak samo.

              > > W Polsce jeden potezny problem to brak dzialek z powodu braku planow
              > > przestrzennych. To jest problem biurokracji i jakos nie widac ze sie zmie
              > ni.
              > >
              > > Dlatego na tym rynku ceny rosna (znacznie) szybciej od plac. Tak jest 
              > 2;
              > wszedzie i w wielu miejscach ceny doszly do
              > absurdu bo na takim rynku latwo o spekulacje.
              > Dokladnie ! Zwlaszcza co do kwestii sztucznego, permanentnego tlumienia
              podazy,
              > ktora tylko czeka by sie uaktywnic. A to pompuje ceny.

              No jasne. Nieruchomosci to nie sa telewizory wiec stosuje sie wszelkie sztuczki
              zeby doic kase.

              > I naprawde prawie pelna zgoda, poza tym ze tak nie jest oczywiscie "wszedzie"
              > jak twierdzisz (Niemcy np,rejon Essen-Gelsenkirchen-Dortmund-Bohum) ale
              > rzeczywiscie w wielu miejscach (z jukejowem niestety w czolowce - vide
              wzrosty
              > z poczatku dekady).

              Sugerujesz ze w Niemczech jest tanio?

              > Ale sam przyjrzyj sie swojemu pierwotnemu postowi.
              > Uwypuklanie jednego , przemilczajac drugie (propaganda sukcesu).
              > Jak pociagniesz za jeden koniec sznurka, drugi koniec nie pozostaje bez zmian.

              Nie przesadzaj, trudno w krotkim liscie rzygnac o wszystkim po rowno.
              A co ci beknelo z ta propaganda sukcesu???
              • korkix78 Re: Korkix zdziwiony 03.08.06, 13:08

                >
                > Sugerujesz ze w Niemczech jest tanio?

                W tym rejonie Zachodnich Niemiec o ktorym pisalem - oczywiscie.
                Niedawno byli u mnie znajomi z Niemiec z tamtego rejonu - nie mogli uwierzyc,
                ze za 2 razy mniejsze mieszkanko, w ktorym ja pomieszkuje, musze placic o
                kilkadziesiat procent wiecej czynszu niz oni.
                Najbardziej byli zaskoczeni gdy im wyjasnilem,ze mieszkam w rejonie gdzie ceny
                mieszkan/rent jest raczej dosc przecietny jak na brytyjskie warunki cenowe, i
                ma sie nijak do naprawde drogich rejonow.

                > > Ale sam przyjrzyj sie swojemu pierwotnemu postowi.
                > > Uwypuklanie jednego , przemilczajac drugie (propaganda sukcesu).
                > > Jak pociagniesz za jeden koniec sznurka, drugi koniec nie pozostaje bez z
                > mian.
                >
                > Nie przesadzaj, trudno w krotkim liscie rzygnac o wszystkim po rowno.
                > A co ci beknelo z ta propaganda sukcesu???

                To twoj mozg dziala na takim badziewnym oprogramowaniu, ktorego kurczowo sie
                trzymasz.
                Coz poradze. Moge polemizowac,albo ignorowac.
                Stosuje obie metody zamiennie,zaleznie od mojego widzimisie.

                Gdyby padl klasyczny PRL'owski traktor potrafilbys czym predzej gorliwie ze
                szczegolami opisywac wlasciwosci jezdne, trakcyjne i wysoka jakosc trzech kol,
                ktore sa w bardzo dobrym stanie.
                Tymczasem 4-te kolo sie z.., i bez odpowiednich dzialan traktor moze co
                najwyzej sluszyc malo wybrednym golebiom za gniazdo.Ale to przemilczysz.

                To jest wlasnie propaganda sukcesu 'regardless any other emerging implications'.

                A ze akurat o nieruchomosciach napisales sporo prawdy, nie widze problemu w
                zgodzeniu sie z tym. Nie zmienia to w niczym twoich nieprawdziwych badz
                polprawdziwych przeszlych wypowiedzi.
      • athandavan Do korkix78 02.08.06, 12:54
        Czy ty jestes analitykiem? Czy uzywasz maila gazety i czy moge do Ciebie
        napisac? Dzieki.
        • korkix78 Re: Do korkix78 02.08.06, 13:36

          Mozesz napisac na tego maila, aczkolwiek analitykiem nie jestem.
          Jestem tylko planista produkcji :)
          Jest niemalo ludzi, ktorzy wiedza na temat rynku nieruchomosci naprwde wiele,
          ja jedynie zwracam uwage na dosc oczywista kwestie; tzn ze zawsze sa dwie
          strony medalu (a czasami i wiecej:P) i chcialem podkreslic strone nr 2.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka