Dodaj do ulubionych

Czy się decydować?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 18:41
Koleżanka załatwiła mi pracę w Liverpool, w fabryce, która produkuje jedzenie
do fast-foodów. Stawka za godzinę 5funtów. Wszystko ok, tylko ona twierdzi,
że musze płacic za mieszkanie 600 funtow (2pokoje i kuchnia). W ramach
wdzięcznosci. Czy to uczciwy układ? Pojechałabym choćby dziś, ale te koszty
mnie troche przerażają. Nie wiem, czy wyrobię na samo mieszkanie. Niby praca
ma być legalna, ale...mam wątpliwości.Poradzcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: alfred999 Re: Czy się decydować? IP: *.onyx.net 28.09.06, 18:55
      Jezeli ona proponuje Ci w ramach "wdziecznosci" zaplate £600 za mieszkanie,
      ktore podejrzewam nie bedzie tylko dla Ciebie, to zmien kolezanke!
      W dobrym miejscu w L'pool, 2 pokoje z kuchnia calosciowo nie powinny kosztowac
      wiecej niz £400-500 miesiecznie. Do tego dojdzie podatek Council Tax i
      liczniki. Ale nic poza tym, czyli jak mieszkas z kims to dzielicie koszty. W
      innym wypadku do podchodzi pod naciaganie.
      • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:04
        Zapłaciłabym ten czynsz, ale nie jestem do konca pewna, czy ja sie po prostu
        sprawdze w tej fabryce i czy nie wroce do Polski z długami. W sumie to w tym
        mieszkaniu mamy byc chyba we dwie. Ono jest przy ulicy Taunton (Taunton Street
        kod L15). Czy to jest droga dzielnica? A jesli chodzi o zarobki, to chyba nie
        jest zła stawka-za godzine 5funtów? Na złotówki to 30złotych. Zarobiłabym w
        ciągu dnia tyle, co u nas za tydzień.
        • korkix78 Re: Czy się decydować? 28.09.06, 21:50
          1. Stawka 5 funtow na godzine to pogwalcenie prawa obowiazujacego w UK - od
          pazdziernika 2006 (wiec lada dzien) minimalna stawka ustawowa wyniesie 5,35
          funta/godz. Nizsze wynagrodzenie jest zakazane prawem.
          2. Jesli Ty masz placic za mieszkanie, a Twoja kolezanka za samo wyzywienie, to
          podaj mi roznice w Twoim rozumieniu pojec 'kolezanka' a 'znajoma cwaniara'.
          3. W tym mieszkaniu macie byc 'chyba' we dwie ?
          Kaze Ci placic za cale mieszkanie, ale nie wiesz ile ktos za Ciebie zdecyduje
          wsadzic do tego domu osob ? Jesli to nie prowokacja (biorac taka mozliwosc pod
          uwage w ogole odpisuje) - zastanow sie sama nad tym, ja zastosuje jedynei
          wymowne milczenie.
          • magda2219 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 12:04
            " 1. Stawka 5 funtow na godzine to pogwalcenie prawa obowiazujacego w UK "

            drogi korkix,

            stawka 5 funtow/godz to cale 30 zlotych polskich jak kolezanka pisze,
            to sie nazywa "dopust bozy" a nie pogwalcenie jakiegos tam prawa ...30 zlotych
            na godzine....to jakby pana boga za nogi zlapac, a Ty o jakims pogwalceniu
            prawa mowisz....to sie staje takim slowem-haslem w naszym kraju magicznym
            slowem kluczem ktore otwiera wszystkie drzwi - 5 funtow na godzine (czyli 30
            zlotych polskich)
            marzenie kazdego polaka

            sorry za czarny humor ale jak czytam podobne rzeczy to mi sie rzygac chce....

            pzdr
            • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 12:41
              >> " 1. Stawka 5 funtow na godzine to pogwalcenie prawa obowiazujacego w UK "

              > to jakby pana boga za nogi zlapac, a Ty o jakims pogwalceniu
              > prawa mowisz....
              (...)
              > sorry za czarny humor ale jak czytam podobne rzeczy to mi sie rzygac chce....

              Moja Droga.
              Zanim zwymiotujesz, naucz się czytać ze zrozumieniem.
              Korkix dobrze napisał i prawdę mówiąc nie wiem jak bardziej łopotologicznie to
              wytłumaczyć.

              Pozdrawiam

              • magda2219 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 13:05
                Korkix dobrze napisał i prawdę mówiąc nie wiem jak bardziej łopotologicznie to
                > wytłumaczyć."

                wytlumaczyc co?

                ze stawka 5 funtow jest ponizej minimum krajowego?
                nie zrozumieles.....

                mam dla ciebie propozycje, wytlumacz to kasi, ktora zalozyla ten post
                • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 13:34
                  > wytlumaczyc co?
                  >
                  > ze stawka 5 funtow jest ponizej minimum krajowego?

                  Uff...
                  Tak, o to mi chodziło.

                  > nie zrozumieles.....

                  No faktycznie mam problemy ze zrozumieniem kontekstu Twojej wypowiedzi i w jaki
                  sposób odnosi się to do zacytowanego zdania Korkixa.
                  Chyba, że w cyniczny sposób odnosiłaś się do wypowiedzi Kasi, a nie Korkixa.

                  PZDR
                  • aniajawo Re: Czy się decydować? 29.09.06, 13:36
                    aznar33 - o to jej chodzilo, przynajmniej ja to tak odebralam :)
                  • magda2219 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 13:55
                    zyje w uk od wielu lat i dobrze wiem jakie jest national minimum wage,

                    w cyniczny sposob odnosze sie do wypowiedzi osob ktore 5£/godz czyli pieniadze
                    raczej smieszne i ponizej 'minimum rate' w uk, przeliczaja wiecznie na zlotowki
                    twierdzac ze sa to dobre zarobki bo w polsce placa im 3 zlote na godzine,

                    a to, co zacytowal korkix jest rzecza OCZYWISTA i ogolnie dostepna, wystarczy
                    wpisac w google minimum national wage....

                    pzdr
                    • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 14:25
                      > zyje w uk od wielu lat i dobrze wiem jakie jest national minimum wage,
                      >
                      > w cyniczny sposob odnosze sie do wypowiedzi osob ktore 5£/godz czyli pien
                      > iadze
                      > raczej smieszne i ponizej 'minimum rate' w uk, przeliczaja wiecznie na zlotowki

                      Może dlatego, że żyjesz w UK wiele lat, straciłaś kontakt z Polską
                      rzeczywistością. Nie wiesz, w jakiej sytuacji żyje wiele polskich rodzin. 5f/g
                      jest stawką, którą otrzymują także Anglicy pracujący na podobnych stanowiskach.
                      To minimum pozwoli jej przeżyć. Być może to lepsze niż odpowiadanie na
                      ogłoszenia z Wyborczej na oferty pracy dotyczące składania długopisów.

                      Żyjesz w UK? Powodzi Ci się lepiej? Ile zarabiasz? 5? 10? 20? 30f/g?
                      Niezależnie jak wysoki jest Twój dochód, w jaki sposób tego dokonałaś, czy
                      wychodząc po prostu za Anglika, czy też dzięki własnej ciężkiej pracy...

                      nie uprawnia Cię to do traktowania z pogardą innych... jak to napisałaś `polaków`.

                      Dziewczyna nie pyta jak zostać prostytutką, czy jak coś ukraść w sklepie. Chce
                      przyjechać i ciężko pracować. Uczciwie.

                      5f to dobry start. Bywają lepsze, ale czasami trzeba obniżyć własne wymagania.
                      Anglia nie jest bogata owymi pięcioma funtami, ale możliwościami, którymi daje.
                      Przede wszystkim możliwościami zdobywania kwalifikacji i własnego rozwoju.
                      • magda2219 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 15:09
                        haha

                        > Żyjesz w UK? Powodzi Ci się lepiej? Ile zarabiasz? 5? 10? 20? 30f/g?
                        > Niezależnie jak wysoki jest Twój dochód, w jaki sposób tego dokonałaś, czy
                        > wychodząc po prostu za Anglika, czy też dzięki własnej ciężkiej pracy...

                        zarabiam skromnie, w granicach 15k/rok i to dzieki ciezkiej pracy NIESTETY,
                        finansowo powodzi mi sie srednio (mogloby byc lepiej)

                        "wychodząc po prostu za Anglika"
                        miales na mysli bogatego (bo chyba nie o paszport chodzi, to juz nie te
                        czasy...?) anglika?
                        jesli tak, nie mialabym nic przeciwko temu, jesli tylko taki by sie znalazl!

                        nikogo nie traktuje z pogarda, sama pracowalam za minimum wage,
                        a to o czym mowie jest tylko i wylacznie moja opinia i mam do niej prawo

                        pzdr
                        • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 15:21
                          > nikogo nie traktuje z pogarda, sama pracowalam za minimum wage,

                          "ale jak czytam podobne rzeczy to mi sie rzygac chce...."

                          Czytając powyższy tekst odniosłem odmienne wrażenie. Może jednak znowu Cię źle
                          zrozumiałem...

                          > a to o czym mowie jest tylko i wylacznie moja opinia i mam do niej prawo

                          Oczywiście, że masz dotego prawo. Tak samo ja mam prawo polemizować z Twoją opinią.
                          Zwróć uwagę na wszystkie posty w wątku. Porównaj je ze swoją wypowiedzią.
        • magda2219 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 11:52
          "A jesli chodzi o zarobki, to chyba nie
          > jest zła stawka-za godzine 5funtów? Na złotówki to 30złotych. Zarobiłabym w
          > ciągu dnia tyle, co u nas za tydzień."





          pzdro
    • romsheff Re: Czy się decydować? 28.09.06, 19:09
      Pytanie ile ta wdzięczność ma trwać ?
      Mięsiąc albo dwa do przyjęcia, jeżeli więcej to "podziękuj" koleżance.
      • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:16
        Ona mówi, że będziemy płacić ja-mieszkanie, a ona-wyżywienie. Chyba ma na myśli
        cały czas...
        • Gość: ero Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:22
          Prowokacja...e leszcze
        • aznar33 Re: Czy się decydować? 28.09.06, 19:23
          > Ona mówi, że będziemy płacić ja-mieszkanie, a ona-wyżywienie. Chyba ma na myśli
          >
          > cały czas...

          Absolutnie zerwij kontakt z tą koleżanką.
          Mówiąc wprosc proponuje Ci bardzo nierównomierny podział kosztów utrzymania.

          Już lepiej poszukaj czegoś na własną rękę z Polski. Teraz dużo firm pośredniczy
          w znalezieniu takiej pracy.
          • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:35
            Nie rozumiem, dlaczego ktoś próbuje mnie wrobić w jakąś prowokację. Po to was
            pytam, byście pomogli podjąć mi decyzję. Przecież piszę, że mam wątpliwości. A
            skąd mam wziąć wiadomości jak nie od żywych ludzi w Liverpool-u???
            Jak zwykle-Polak Polakowi najchętniej to naplułby pod nogi. Nie mówię tu o
            osobach, które naprawde chcą pomóc, ale o tym panu, który wyzywa od leszczy
            tych, którzy mają jeszcze poczucie przyzwoitości i mi doradzają.
            Dziękuję wam, bo naprawde nie mam skąd wziąć informacji-jakie są realne
            przeliczniki kosztów utrzymania na dziś. Dzwoniłam do kolegi do Londynu.Mówił
            mi, że tam jest własnie drożej i że on tam płaci 400funtów ale za pokój a nie
            za mieszkanie, a mimo to, w liverpoolu powinno byc taniej.
            Chyba faktycznie dam sobie spokój. Potwierdziliście moje przypuszczenia, że
            koleżanka niekoniecznie chce dla mnie dobrze a raczej już-to dla siebie.
            • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 08:59
              > Nie rozumiem, dlaczego ktoś próbuje mnie wrobić w jakąś prowokację.

              ... chyba dlatego, że Twoje pytanie jest bardzo naiwne.
              Niemniej jednak to nie ja zarzucałem Ci prowokację, więc z kolei ja dziwię się,
              dlaczego odnosisz się do tego w moim kontekście.

              > Jak zwykle-Polak Polakowi najchętniej to naplułby pod nogi.

              To nieprawda.
              Tak, na tym forum jest sporo chamów i prymitywów, ale sama zobacz ile otrzymałaś
              konkretnych odpowiedzi.

              Jeśli bardzo Ci zależy na wyjeździe, to na początek polecam Plymouth. Właśnie
              Royal Mail robi ogromny nabór do pracy przy wpisywniu danych. Praca lekka i
              przyjemna. Przez agencję i tylko do świąt. Bardzo dobre na początek.
              Cena pokoju to 20-450 funtów.

              Powodzenia niezależnie od podjętej decyzji
        • Gość: Kachna Re: Czy się decydować? IP: *.kalisz.mm.pl 28.09.06, 19:34
          Kasiu, moim zdaniem placenie 600 funtow jest zbyt duzym obciazeniem przy
          zarobkach ok 5f/h. A jedzenie w UK nie jest az tak drogie, wiec taki podzial
          kosztow jest po prostu nieuczciwy. Kolezance za przysluge to mozna flaszke
          postawic albo kupic prezent.

          • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:37
            A tak z ciekawości-ile kosztuje miesięczne wyzywienie dla jednej osoby w
            Liverpool?

            • Gość: Kachna Re: Czy się decydować? IP: *.kalisz.mm.pl 28.09.06, 19:56
              Zalezy co jesz ale sprawdz sobie na stronach marketow co ile kosztuje np :
              www.tesco.com/todayattesco/pricecheck.shtml
              oraz ceny wynajmu mieszkan :
              www.findaproperty.com/


    • Gość: MI5 Re: Czy się decydować? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.09.06, 22:53
      Stawka L5 na godz. daje ok. 680 funtow netto na m-c (4 tygodnie dokladnie).
      Pomijajac fakt, ze powinno byc 5.05, ale moze ci w zaokragleniu podala.
      Masz racje, pracowalabys na samo mieszkanie.

      Albo twoja kolezanka jest glupia, i mysli, ze zrobi cie w konia, albo nie umie
      liczyc, co zreszta na to samo wychodzi.
      Koszty jedzenia to w takim Liverpoolu jakies 100-160 na miesiac na osobe??? Sam
      nie wiem, ja mieszkam w malej miejscowosci, nie znam cen w wiekszych miastach.

      Chodza tez sluchy, ze LIverpool to strasznie brzydkie misto ;)
      • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 10:37
        > Stawka L5 na godz. daje ok. 680 funtow netto na m-c (4 tygodnie dokladnie).
        > Pomijajac fakt, ze powinno byc 5.05

        Przelicz to jeszcze raz.
        Przy założeniu, że będzie zarabiać 5f/g i pracować 40g tygodniowo powinna
        zarobić 800f/4tyg, a na rękę z tego dostać 760f netto. Do konca roku podatkowego.
        • Gość: MI5 Re: Czy się decydować? IP: *.claimtracker.com 29.09.06, 14:12
          Nie wiem jak to policzyles, ale mylisz sie. Policz jeszcze raz.
          Z 5.05 do stanie ok. 680 funtow na 4 tyg.

          Wg ciebie tax i NIC za tydzien wynosilby 10 funtow. Kazdy by tak chcial.
          • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 14:29
            NIC uwzględniłem na poziomie 40-50f/4 tygodnie.
            Podatek dochodowy na zerowym poziomie, ponieważ nie powinna przekroczyć kwoty
            wolnej od podatku w tym roku. Nawet jeśli to minimalnie.

            PZDR
            • Gość: Kik Re: Czy się decydować? IP: *.ambra.com.pl 29.09.06, 14:57
              Co to jest NIC?

              • Gość: Hose Re: Czy się decydować? IP: 83.151.32.* 29.09.06, 15:08
                Nic to jest pol litra na dwoch. to jest nic ;p
              • aznar33 Re: Czy się decydować? 29.09.06, 15:10
                www.hmrc.gov.uk/nic/background-nic.htm
    • Gość: wrw Re: Czy się decydować? IP: *.proxy.aol.com 29.09.06, 04:52
      fajne masz kolezanki, nie ma co.
    • Gość: UK25 Re: Czy się decydować? IP: *.mrozak.com.pl 29.09.06, 15:35
      mieszkam w UK juz spory czas, wyemigrowalem z polski. ale nigdy nie zrozumiem...
      skoro ktos jedzie do UK a przelicza ciagle zarobione pieniadze na zl. czy tam
      pracujac i zyjac, bedziesz kupowac jedzenie w polsce, placic rachunki w zl?
      przestancie wkoncu przeliczac f na zl..
    • Gość: bart Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:12
      Ja tam uwazam ze to nastepna prowokacja!!!
      choc moze mi sie tylko wydawac...;)
      • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 09:27
        Tak, prowokacja. Ech, nie chce mi się Wam udowadniać,bo jestem zmęczona.
        Własnie wróciłam z nocki. Jakbyście popracowali za 900 brutto miesięcznie, to
        na pewno mielibyście inne myślenie. Ja jestem prowokatorką, bo pytam, co mam
        robić. To mnie opadają ręce. Szczególne podziękowania dla tej Pani, która
        zapewne miała to szczęście, że dane jej było postudiować i wydaje jej się, że
        pozjadała wszystkie rozumy. Nie wiem, kto dał jej prawo do osądzania mnie. Nie
        jestem ciemnym motłochem, który będzie w Anglii spała na chodniku. Szukam
        lepiej płatnej pracy (chętnie się zamienię), czy to grzech???
        Czy każdy musi siedzieć za biurkiem? Ja już marzenia o karierze pogrzebałam, bo
        życie mnie do tego zmusza. A co do naiwności? Tak, pewnie jestem naiwna, ale
        tylko dlatego, że oczekiwałam tu rad, a nie odsądzania od czci i niemalże wiary.
        Tym, którzy podeszli do tematu serio-dziękuję. Z koleżanką rozmawiałam i była
        zaskoczona, skąd znam ceny czynszów oraz najniższej płacy (nie umiem
        angielskiego perfect, ale to pewnie nie zdziwi tej złośliwej pani, która jest
        załamana moimi przeliczeniami na złotówki). Koleżance chyba było głupio i nawet
        się tłumaczyła, ale ja straciłam chęć do takiej "przyjaźni".
        Ktoś tu pisał o pracy przy wprowadzaniu danych. czy mogę prosić o namiary?


        • aznar33 Re: Czy się decydować? 30.09.06, 10:25
          Słuchaj Mała ;)

          Nie denerwuj się, bo nie masz o co. Życie to walka. Szczególnie tu na forum,
          gdzie masz przekrój społeczeństwa, czyli meneli też.
          I tak IMO masz dużo szczęścia i sporo pozytywnych odpowiedzi w stosunku do innych.
          ;)

          > Ktoś tu pisał o pracy przy wprowadzaniu danych. czy mogę prosić o namiary?

          Masz:

          www.royalmail.com/portal/rm/content1?catId=16000165&mediaId=33900666
          Polecam Plymouth. Przepiękne okolice, czyste powietrze, mili ludzie.

          Masz Skype? Mogę Cię skontaktować z kimś, kto w zeszłym roku się w to bawił.
          Moim zdaniem rewelacyjny początek.
        • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 15:48
          Serdeczne dzięki, Młody :))) za namiary. Zanim to roztrzaskam minie pewnie
          wiek, bo mój angielski jest żaden (już słyszę te zgorszone westchnienia). Ale
          śpieszę uspokoic, że tylko z tego powodu, że w ogólniaku miałam niemiecki.
          Jestem jednak optymistką a poza tym "dużo się domyślam", hihihi.
          Aznar, jesteś aniołem (mam nadzieję, że nie upadłym;)
          Pomagasz takiemu mięsu armatniemu jak ja. Uważaj, bo jeszcze Cię zbojkotują.
          Skypa niestety nie mam, zresztą nie mam też internetu u siebie (tak, są jeszcze
          ludzie, którzy NIE MAJĄ KOMPUTERA). Z neostrady korzystam u mojej gospodyni,
          gdzie wynajmuję pokoik. Jeśli kogoś interesuje za 150 miesięcznie.
          • aznar33 Re: Czy się decydować? 30.09.06, 17:28
            Hmm...
            Jeśli nie znasz języka, to raczej nie jest to oferta skierowana do Ciebie. :(
            Dostępność też jest na miejscu (w GB), więc ubiegać się o pracę można jedynie
            bezpośrednio (choć dostać ją jest banalnie prosto).

            Jak pisałem w innym liście w Twoim wątku właśnie teraz jest najbardziej
            optymalny termin na przyjazd do UK, ze względów podatkowych (do końca roku nie
            będziesz płaciła podatku dochodowego). Studenci też już wyjechali.

            Jeśli Twoim atutem jest język niemiecki, to rozważ może inne kierunki emigracji.

            Ja osobiście bałbym się emigrować bez znajomości języka przynajmniej na
            podstawowym poziomie, ale tu w UK poznałem ludzi, którzy wielkie problemy mieli
            nawet z językiem polskim, a mimo tego doskonale dawali sobie radę.

            • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 20:04
              Nie jest filozofią nie dawać sobie rady z jęz. polskim. Wystarczy "tylko"
              bumelować w szkole i nie czytać nic więcej oprócz lektur (a i te najlepiej w
              streszczeniach:)
              A z tą emigracją to chyba nie był najlepszy pomysł. Niemcy mówisz? Nie jest
              prosto, gdy się nie ma gdzie przenocować, choćby na początek, a ja tam nie mam
              znajomych, rodziny. A że nie jestem typem ryzykanta-pewnie zostanę w naszej
              ojczyźnie.
              A co do podatków-zainteresowało mnie-dlaczego nie płaciłabym już w Anglii do
              końca 2006 roku podatku. Wiem, że na nic mi się to juz raczej nie przyda, ale
              czy i tym razem zaspokoisz moją ciekawość(prymitywne natury tak mają-ich
              ciekawość jest czasem przesadna;)) ???

              • Gość: Silence Re: Czy się decydować? IP: *.cable.ubr13.newt.blueyonder.co.uk 30.09.06, 20:09
                Kasiu, a to poniewaz w roku podatkowym przysluguje Ci 5030funtow wolnych od
                podatku. Jabys teraz przyjechala, to trudno byloby je zarobic tak szybko, bo rok
                podatkowy sie konczy na poczatku kwietnia.
                Aznar, troche jest zajecty obecnie;) wiec stwierdzilam, ze moge napisac
                odpowiedz pod Jego nieobecnosc:)
                Pozdrawiam.
              • Gość: Silence Re: Czy się decydować? IP: *.cable.ubr13.newt.blueyonder.co.uk 30.09.06, 20:27
                No i jezszce dolacze kilka uwag.
                Wiesz Kaciu jakiego jezyka sie uczylam (oby tylko nie sklamac...)okolo
                11-12nascie lat? Niemieckiego. Obecnie pracuje w szkole angielskiej, pomagajac
                ksztalcic Anglikow w wieku 3-7 lat. Rozpoczelam prace po 5 miesiacach od
                przybycia do Anglii i robie kursy zawodowe(po angielsku), tlumacze. A wiec jak
                sie chce, to szybko mozna sie nuczyc, angielski jest mniej skomplikowany niz
                niemiecki, przynajmniej w moim odczuciu, a moze dlatego, ze sie slyszy go na
                kazdym kroku?
                Samozaparcie i wiara w siebie. Da sie, Kasiu!
                Pozdrawiam
                • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 22:33
                  Wiem, że dam radę. Dziękuję, Silence. Swoją drogą-musisz przyznać, że niemiecki
                  jest taki...bezduszny. Jesli mam być szczera-własnie z powodu tej mojej
                  nieznajomości angielskiego i bezradności wobec rzeczy, kórych nie
                  mogę "przeskoczyć" obawiam się moich "życzliwych" rodaków. Koleżanka dała mi
                  przedsmak tego, co mnie może czekać-morze upokorzeń , ale też morze możliwości.
                  A ja jestem uparta:)
                  Jutro idę na pierwszy angielski, Mein Gott!
                  • Gość: Silence Re: Czy się decydować? IP: *.cable.ubr13.newt.blueyonder.co.uk 01.10.06, 23:36
                    Kasiu,
                    nie wiem jak tam z duchem niemieckiego jezyka, ale na pewno po to,aby nauczyc
                    sie jezyka trzeba go polubic. Polskiego sie nauczylam w 4 lata i teraz juz nikt
                    nie rozpoznaje skad jestem:) Nie lubilam niemieckiego, brzmial jakos nieswojsko
                    i twardo, moze to bylo przyczyna, dlaczego po tak wielu latach nauki
                    stwierdzilam, ze nie mam ochoty, aby go rozwijac, teraz juz tylko rozumiem po
                    niemiecku i raczej po angielsku dogaduje sie z Niemcami.
                    Nieznajomosc jezyka na pewno bardzo utrudnia sytuacje adaptacji, jak i
                    poruszania sie w sytemie angielskim, ale stawiam na Twoja upartosc!!!
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 08:06
                      Mam nadzieję, że z moim angielskim będzie tak, jak z Twoim polskim (naprawdę
                      nie masz obcego akcentu?to bardzo rzadkie zjawisko, szczególnie, jeśli chodzi o
                      tak trudny język jak polski). Też stawiam na mój upór. Niemiecki znam w stopniu
                      dość komunikatywnym, ale tam po primo nie mam i nie znam nikogo, a po secundo
                      to nie jest kraj, w którym czułabym się dobrze.
                      Nie pali się. Jakoś wyżyję za tę moją najniższą krajową. Całe szczęście nie mam
                      rodziny. Jestem wprawdzie zdeterminowana, ale nie jestem desperatką. Myślę, że
                      poczekam jeszcze rok i wtedy spróbuję. Ale z pewnością już nie z tą koleżanką:/
                      Dziękuję, Kochani, za pomoc. Szczególnie Tobie Silence i Anzarowi.


                      • aznar33 Re: Czy się decydować? 02.10.06, 17:35
                        Będziesz się uczyła angielskiego od podstaw? Super, ż ezaczynasz coś robić w
                        kierunku poproway sytuacji, tylko... dlaczego angielski? Jeśli masz zaczynać od
                        podstaw, to dlaczego nie fiński, albo duński na przykład? Miałabyś o wiele
                        większe możliwości.

                        Bardzo nie lubię namawiać innych do emigracji, ale ja nie dałbym radę przeżyć w
                        Polsce za minimalną krajową. Nie wspominając już faktu, że nie chciałoby mi się
                        za takie pieniądze pracować. Przecież to całkowicie nieopłacalne. Nawet na
                        benzynę by nie wystarczyło. Jeśli jesteś w stanie przeżyć w Polsce za 900zł, to
                        tutaj zarabiając 800f, odłożyłabyś pewnie z 500f miesięcznie, albo i więcej
                        jeśliby doliczyć dodatki dla ubogich.

                        Może poszukałabyś jakiejś SPRAWDZONEJ firmy zajmującej się rekrutacją
                        pracowników i... pojechała w ciemno. Bardzo często angielscy pracodawcy płacą za
                        bilet lotniczy i zapewniają mieszkanie, co jest dużym udogodnieniem na początku.

                        A jak perspektywy w Polsce? Nie stać Cię na nic lepszego od 900z?
                        • Gość: Kasia Re: Czy się decydować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 22:23
                          "Anglia nie jest bogata owymi pięcioma funtami, ale możliwościami, którymi daje.
                          Przede wszystkim możliwościami zdobywania kwalifikacji i własnego rozwoju."
                          Sam sobie odpowiedziałeś, Aznar, dlaczego angielski.
                          W Polsce nie stać mnie na coś lepszego-zaoczne studia są płatne, dzienne...co
                          będę jeść? Czy moi rodzice, emeryci, będą dalej utrzymywać dorosłą córkę? To
                          raczej oni wymagają dziś mojej opieki i pomocy. A co ja mogę im zaoferować za
                          tę moją najniższą krajową, jak się odwdzięczyć za te dwadzieścia kilka lat
                          dbania o mnie i moje potrzeby...
                          Więc dlatego Anglia, a nie Dania, czy Finlandia:/
                          • aznar33 Re: Czy się decydować? 04.10.06, 18:54
                            Proponując inne kierunki starałem się zasugerować, że tam możesz mieć większe
                            możliwości.Jeśli jednak wolisz Anglię, to czemu nie...

                            Odnośnie stutiów, to patrząc z perspektywy czasu uważam to za porażkę. Gdybym
                            miał dzisiaj zaczynać, to rozpocząłbym pracę po maturze na zachodzie,
                            jednocześnie podnosząc kwalifikacje. Może potem dorobić sobie magisterkę przez
                            internet, ale tylko po to, żeby znajomi mówili mi `Master`.
                            ;)

                            Pomyśl też o tych agencjach, które Ci doradzałem. Angielskiego równie dobrze
                            możesz się uczyć i tutaj.

                            Niezależnie od drogi, którą wybierzesz, życzę Ci powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka