Dodaj do ulubionych

Irlandia północna

08.10.06, 00:21
szukam informacji na temat Irlandii polnocnej,mam tu na mysli jak sie tam
zyje,slyszalem ze tam jest nie wesolo ,bo ponoc polacy nie sa mile
traktowani,doszly mnie sluchy o jakis pobiciach,podpaleniach domow,
to prawda
piszcie jak cos wiecie
Obserwuj wątek
    • Gość: harry street Re: Irlandia północna IP: 167.127.24.* 08.10.06, 03:47
      No coz. Ja zyje w Irl Pl od stycznia i jak na razie nie narzekam. Owszem byly
      incydenty w ktorych ucierpieli Polacy (chodzi mi przede wszystkim o pobicia w
      Derry)ale nie powiedzial bym ze tu sie kiepsko zyje. Przede wszystkim ostatnie
      wypadki byly czesciowo spowodowane niewiedza albo naiwnoscia Polakow
      (maszerowanie w koszulce Celtic Glasgow w dzielnicy protestanckiej, co
      oczywiscie nie usprawiedliwia zachowania napastnikow). W kazdym badz razie mi
      tu nie jest zle i nie spotkalem sie do tej pory z wrogoscia a wrecz przeciwnie
    • eeela Re: Irlandia północna 08.10.06, 20:22
      Irlandia Polnocna jest, jak zapewne wiesz, miejscem wieloletniego konfliktu, co
      przelozylo sie na negatywny stosunek czesci tubylcow wzgledem wszystkich obcych,
      nie tylko Polakow.
      Istotnie bylo kilka takich incydentow, o ktorych slyszales.
      Wszystko jednak zalezy od twojego wlasnego zdrowego rozsadku - jesli nie
      zdecydujesz sie na mieszkanie w najtanszych dzielnicach miast, gdzie sila rzeczy
      mieszkaja najbardziej sfrustrowani ludzie, nie spotka cie nic zlego w twoim
      wlasnym domu. Rozsadnie jest tez wracac taksowka lub grupa z przyjaciolmi po
      nocnych imprezach lub wyjsciach do pubow. Ale takie srodki ostroznosci
      nalezaloby przedsiebrac w kazdym niemal europejskim miescie, i miasta Polnocnej
      Irlandii nie stanowia tu jakiegos specjalnego wyjatku.
      • Gość: tapeciarzpoSGHu Re: Jeszcze jest w miare, ale... IP: 217.41.240.* 10.10.06, 15:01
        Ptanczyk, zapakuj kamizelke kuloodporna, gasnice itd. zamiast swiezo ubitego
        swiniaka od szwagra..
        Na powaznie, nie jest tak zle, zalezy od dzielnic, a niektore miejscowosci sa w
        przewazajacej czesci katolickie, co sprzyja raczej Polakom niz przeszkadza..
        Jest jedna, mala rzecz, ktora niepokoi: po maju 2004r WYRAZNIE wzrosla niechec
        miejscowych protestantow (wywodzacych sie raczej z nizin spolecznych, niz
        wykwalifikowanych, wyedukowanych) nie do emigrantow w ogole, ale wlasnie do
        Polakow, to oni sa niemile widziani i uwaga cierpia na tym inne nacje, tj . np
        Slowacy, Czesi , Litwini
        Bedac tu w 2003r. gdziekolwiek pojawilbys, spotkalbys sie z zaciekawieniem,
        wtedy bylem zapraszany do miejscowych domow (niewzaleznie od pochodzenia
        religijnego), dzis Polacy po prostu sie opatrzyli miejscowej ludnosci; na razie
        jest OK,bo Polacy w WIEKSZOSCI pracuja (i to mieszkancy ULsteru sobie bardzo
        cenia!!) ale jak zaczna zjezdzac hmm.. nierobotne matki z dziecmi czy
        potencjalni polscy bezdomni (vide Londyn, Dublin),czy wszelkiej masci szwagry,
        ciotki bez znajomosci jezyka moze byc "jazda", i ja to czuje po kontaktach i
        rozmowach z ludzmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka