Dodaj do ulubionych

prawda o polskich emigrantach na wyspach

09.10.06, 09:01
właśnie wróciłem do Polski.
Prawda o Anglii i Polakach na wyspach jest taka:

-ok. 80% Polaków na wyspach to ludzie z wiosek i biednych miasteczek z 40%
bezrobociem. Bardzo trudno spotkać kogoś z Warszawy, Krakowa, Gdańska,
Wrocławia czy Poznania.

-mieszkałem z 8 flatach, odwiedziałem ponad 20 domów zamieszkałych przez
Polaków. Wnioski: większość Polaków mieszka w słabych warunkach(często grzyb
na ścianie, zawilgocone ściany, mieszkanie po 3 osoby w jednym pokoju
zwłaszcza w Londynie, 8 osób na jedną łazienkę jest chyba normą, ćwierć półki
w lodówce na osobę, itp.)
Często jest brudno , łóżka są zazwyczaj przyniesione
z "wystawek"(zawligocone), często też jest w domu robactwo, np. pchły, prusaki

- z ogromnej liczby emigrantów z Polski, chyba tylko z 2 do 5% prezentuje
jakiś poziom intelektualny. Wydaję się , że osoby z wyższym
wykształceniem,czy nawet średnim , ale dobrzy w swojej branży nie musieli
wyjechać za chlebem (wyjątek:lekarze i pielęgniarki).

reasumując ; obraz emigranta z Polski na wyspach , to biedny człowiek z małej
mieściny z dużym bezrobociem , często bez konkretnego zawodu i znajomości
języka ang., mieszkający w fatalnych warunkach. Jedyną odskocznią od tej
wegetacji jest wspólne picie wódki w piątkowe/sobotnie wieczory. Oczywiście
nie w pubie , bo drogo i obco, ale w ciasnym i często brudnym mieszkaniu.


Obserwuj wątek
    • Gość: hehhhe Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.server.ntli.net 09.10.06, 09:10
      a cala prawda o Tobie, to fakt, ze masz mozg mniejszy od prusaka , o ktorym
      wpomniales w swoim poscie. W ogole to o co Ci chodzi?
      • Gość: ela Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 82.160.244.* 09.10.06, 09:33
        Moj maz ma wyzsze wyksztalcenie (nie jest z branzy medycznej),mieszka w domku
        wynajmowanym przez 3 osoby,reprezentuje jak najbardziej wysoki poziom
        intelektualny.Wyjechal 1,5 m-ca temu i od reki znalazl prace. Chyba trafiales
        na ludzi na swoim poziomie!
    • Gość: haha Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 205.223.239.* 09.10.06, 10:03
      Jak zawsze: zmien towarzystwo. Tak to zyja Twoi znajomi i ludzie, z ktorymi Ty
      obcujesz.
      • Gość: mark Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 09:54
        hmmm dziwne co tu piszecie moze i prawdziwe. Ja szukałem pracy 3 dni
        (intensywnie) dostałem swietna kase i zyje jak lord. Nie pisze zeby nikogo
        denerwowac ale to fakty.
        Pozdrawiam
    • Gość: ff Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 10:03
      a tak w ogole to gratuluje swietnych znajomych :)
      • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 10:17
        Kolega zapewne przeprowadzil badania na reprezentatywnej grupie w wyniku
        ktorych otrzymal takie wyniki. Dane procentowe zostaly obliczone poprzez
        korelacje 1200 ankiet respondentow z 3 gup wiekowych, 4 grup dochodu rocznego
        brutto oraz 4 grup wyksztalcenia.

        Oczywiscie podejzenia, ze wnioski swoje oparl jedynie na piciu wodki w piatkowe
        wieczory ze swoimi wspolokatorami jest pomowieniem i konfabulacja. Jest to sama
        prawda a ja ide sie teraz upic szmuglowanym z kieleckiego bimbrem z moimi
        kumplami z krzakow naprzeciw Sciany Placzu.

        cheers!
      • powrot_do_polski Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 10:18
        po raz kolejny dajecie dowód na brak rozumienia słowa pisanego.
        W mojej obserwacji nie chodzi o moich znajomych, ale o obraz polskiej emigracji.
        Wiadomo, że w 1 mln Polaków , którzy przyjechali na wyspy znajdzie się może 100
        200, a może 1000 osób na poziomie. Rozumiem , że wy tacy właśnie jesteście.
        Mimo wszystko około 990 000 Polaków , czyli 90% Polaków na wyspach to obraz
        nędzy i rozpaczy.Mało-miasteczkowa bieda , brak kultury, chamstwo i pijaństwo w
        jednym.
        • Gość: ff Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 10:27
          Wyobraz sobie ze wg expertow socjologow wyjechali wlasnie ci najlepsi...
          najbardziej pracowici, ambitni i mobilni mlodzi ludzie, a ze sobie czasem
          popija... politycy lubia sobie popic to czemu czepiasz sie mlodych polakow.

          tez prawie codziennie sobie wina popijam hehehe

          W takim razie jacy ludzie zyja w polsce?
          • powrot_do_polski Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 11:09
            Wyobraz sobie ze wg expertow socjologow wyjechali wlasnie ci najlepsi...
            > najbardziej pracowici, ambitni i mobilni mlodzi ludzie

            przecież to jakiś nonsens. Jacy najlepsi ludzie?! W czym najlepsi?
            Jeżeli jest ktoś najlepszym (bardzo dobrym informatykiem) to ma bardzo dobrą
            pracę i płace w Polsce. Do Niemiec np. na "zieloną kartę" dla informatyków
            wyjechało chyba, w ciągu kilku lat, ze 100 albo 200 osób.
            Co do pracowitości to też się nie zgodzę. Polacy są tak samo pracowici jak inne
            nacje. Ale większość z Polaków na emigracji zrobi prawie wszystko za dodatkowe
            5 czy 6 funtów za godzine. I nie dlatego , że są pracowici , ale dlatego , że
            są biedni.
            Mobilni , owszem, bo jak wcześniej pisałem większość emigrantów to ludzie z
            małych miasteczek i wsi , w których nic nie ma oprócz biedy. Mało rodowitych
            Warszawiaków, czy ludzi z innych dużych miast decyduje się na emigracje.
            Decydują się na emigracje najcześciej biedni mieszkańcy wiosek, którzy nic nie
            mają do stracenia.
            • penelopa.pitstop Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 11:27
              > Jeżeli jest ktoś najlepszym (bardzo dobrym informatykiem) to ma bardzo dobrą
              > pracę i płace w Polsce. Do Niemiec np. na "zieloną kartę" dla informatyków
              > wyjechało chyba, w ciągu kilku lat, ze 100 albo 200 osób.

              Pieniadze to nie wszystko. Chodzi o mozliwosci rozwoju zawodowego. Co z tego, ze
              siedzialam sobie jak paczek w masle finansowo, jak merytorycznie marnowalam sie.

              Wez tez pod uwage, ze w UK bardzo dobremu specjaliscie zaplaca na tyle dobrze,
              ze bedzie mu sie oplacalo przyjechac. Raczej nie ma za duzo w Polsce
              pracodawcow, ktorzy chetnie zaplaca pracownikowi w IT 300-600 funtow dziennie, a
              w UK nie jest to niemozliwe. Taka kwota spokojnie rekompensuje wyzsze koszty
              zycia i pozwala na male dogadzanie sobie.

              Nie znaczy to jednak, ze kazdy specjalista z IT bedzie chcal wyjechac. Ludzie
              maja juz swoje zycie, prace, rodziny, znajomych i po prostu nie odczuwaja
              potrzeby ruszac sie. Natomiast sa tacy, dla ktorych zmiany nie sa problemem i
              chetnie zasmakuja czegos innego.
            • Gość: heheheh Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.server.ntli.net 09.10.06, 12:20
              Mało rodowitych Warszawiaków - mowisz o tych dresiarzach z Brodna, faktycznie
              ciezko w Anglii kupic swiecace dresy ze stadionu, ale te dotepne na miejscu w
              sklepach nie sa gorsze.

              biedni mieszkańcy wiosek, którzy nic nie mają do stracenia - czyli wedlug
              Ciebie ,moze znowu powinnismy odpalic komory w Oswiecimiu , bo trzeba
              zlikwidowac ta czesc Polakow , ktora razi w oczy wielkomiejska inteligencje z
              Polski.


            • Gość: ff Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 13:05
              przecież to jakiś nonsens. Jacy najlepsi ludzie?! W czym najlepsi?
              Jeżeli jest ktoś najlepszym (bardzo dobrym informatykiem) to ma bardzo dobrą
              pracę i płace w Polsce.

              >>> jaka wg ciebie jest dobra placa? 3000zl brutto? Bo dla wielu to jest male
              gowienko. a Powyzej 3000zl brutto to zarabia okolo 5% pracujacych.
              Nie napisalem ze wyjezdzaja super specjalisci, ktorzy juz moze maja rodziny
              pozakladane i ciezko im zmienic zycie. Wyjezdzaja przede wszystkim ludzie
              mlodzi po studiach moze bez doswiadczenia ale za to pracowici i ambitni. Wie co
              ich czeka w polsce i nie chca marnowac sobie zycia.

              ------
              Co do pracowitości to też się nie zgodzę. Polacy są tak samo pracowici jak inne
              nacje. Ale większość z Polaków na emigracji zrobi prawie wszystko za dodatkowe
              5 czy 6 funtów za godzine. I nie dlatego , że są pracowici , ale dlatego , że
              są biedni.
              ----
              Nie pisalem nic o porownywaniu do innych narodowosci. Pisalem ze wyjezdzaja ci
              ktorzy ciezkiej pracy sie nie boja i chca cos w zyciu osiagnac a jak to zrobia
              to juz ich sprawa. Czy ciezka praca czy inwestowaniem w siebie. Niewielu
              polakow w uk jest biednych jesli oczywiscie maja prace. Biedni to sa ludzie w
              polsce.




              Mało rodowitych
              Warszawiaków,
              ----
              A kto to rodowity warszawiak? Rasa nadludzi? Warszawiaczku cos ci sie fora
              pomerdaly.



              Decydują się na emigracje najcześciej biedni mieszkańcy wiosek, którzy nic nie
              mają do stracenia.

              dla ciebie kazde miasto poza warszawa to wioska warszawiaczku?
              • Gość: Adv Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 199.67.203.* 10.10.06, 12:23
                "Powyzej 3000zl brutto to zarabia okolo 5%"..

                Hahaha, gdzieś ty chłopie żył?? W Koziej Wólce? Nie mam więcej pytań. To zdanie
                tłumaczy całą twoją frustrację, którą wylewasz w swoich żalłosnych postach.
                Wreszcie przyznałeś z jakiego środowiska się wywodzisz i jaki miałeś standard
                życia w kraju.
                • korkix78 Do domoroslego pseudostatystyka 10.10.06, 13:44
                  Nie wiem ile % Polakow zarabia powyzej 3000 brutto, ale zarabiajacych powyzej
                  6500 BRUTTO / m-c jest mniej niz 2% polskich podatnikow.

                  "Platforma Obywatelska z kolei planuje wprowadzenie dwustopniowej skali
                  podatkowej i ulgi na dzieci oraz podwyższenia kwoty wolnej od podatku i progów
                  podatkowych. Zgodnie z projektem zamiast trzech stawek (19 proc., 30 proc. i 40
                  proc.) wprowadzono by dwie na poziomie 18 i 32 proc. Podwyższeniu z 37 024 zł
                  do 80 tys. zł uległaby wysokość progu podatkowego. W efekcie wszyscy podatnicy
                  płacący teraz podatek 30 proc. przeszliby do niższej grupy opodatkowanej stawką
                  18 proc. Podatek w tej wysokości płaciłoby ponad 98 proc. podatników"

                  biznes.interia.pl/news?inf=795315
        • Gość: ff Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 10:31
          a kultury to sie naucza od angoli
          hehehe
        • kropkacom Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 13:31
          powrot_do_polski napisał:
          > 90% Polaków na wyspach to obraz
          > nędzy i rozpaczy.Mało-miasteczkowa bieda , brak kultury, chamstwo i pijaństwo w
          > jednym.

          Nawet jeżeli ktoś pochodzi ze wsi czy małego miasta nie oznacza to że jest
          pijakiem i chamem. Znam wielu warszawiaków których wstyd by było wypuścić za
          granice. Skąd ty się chłopie urwałeś?
    • Gość: teraz w Polsce Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 10:34
      Brawo, nareszcie myślalem, że to tylko moje obserwacje
      • Gość: ff Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.adsl.legend.co.uk 09.10.06, 10:35
        moze sie znacie?

        hehehe
    • cdlxxvi Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 10:36
      I banan! Nie zapominaj o bananie! Polak to ten, którego stać na jednego banana i
      nic więcej. To absolutna podstawa.
      • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 11:21
        i chowa banana w plecaku! tylko Polacy nosza plecaki!!

        ja poprostu chce wiedziec skad masz te dane. Podaj metodologie badan, ilosc
        przeprowadzonych obserwacji, dane statystyczne. Bez tego twoj post, nie
        pozbawiony oczywiscie prawdy w jakims stopniu, jest niczym innym jak
        subiektywnym gdybaniem.
        Kiedys na egazaminie nieopatrznie powiedzialem, ze 85% ludzi cos robilo i
        dostalem banie poniewaz nie potrafilem tego udowodnic. Jak narazie to ty tez
        masz banie ;)
        • penelopa.pitstop Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 11:29
          No i wynika z tego wtedy, ze w Londynie sa sami Polacy, bo masa ludzi nosi
          plecaczki :-) Zasadniczo to wszyscy koledzy z mojej pracy musza byc w takim
          razie zakamuflowanymi Polakami ;-)
        • cdlxxvi Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 12:01
          > ja poprostu chce wiedziec skad masz te dane.
          Ziuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...
          To byl odglos żartu przelatującego Ci pod nosem.

          Chyba, że nie przypadkiem się podczepileś pod mój post :)
          • Gość: trelemorele zart IP: 62.189.241.* 09.10.06, 12:17
            to bylo pytanie do autora pierwszego postu naturalnie :)


            ziuuuuuuuuu ;)
    • Gość: Gość Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.chello.pl 09.10.06, 11:32
      A juz myslałem że coś ze mną nie tak. Pisałem poprzednio podobne wnioski i
      okazało się że wg części formumowiczów jestem głupim zazdrośnikiem z Polski.
      Zgadzam się z Tobą. Dobrze płatna pracę w Angli to maja ludzie, którzy maja
      fach w ręku a nie jacyś pomywacze czy cleanerzy.
      • Gość: kobieta pracujaca Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.range217-42.btcentralplus.com 09.10.06, 12:04
        zanim raz jeszcze osmielisz sie na wysuwane takich wnioskow- otworz oczy
        szeroko i nie wrzucaj wszystkich do jednego worka, rusz sie z Londynu do innych
        miast i miasteczek a zobaczysz ze wiekszosc przebywajacych tu polakow zyje na
        dobrym poziomie, mieszka w ladnych domach ( i z pewnoscia nie dzieli lazienki z
        8 osobami) ma dobra prace znajomych i przyjaciol, a piatkowe i sobotnie
        wieczory nie koniecznie spedzaja zamknieci w czterech scianach. Pisze to w
        oparciu o moje wlasne zycie tutaj jak i rowniez wielu naszych znajomych. A ty
        widocznie jestes zbyt slaby by zostac tutaj,znalezc dobra prace i normalne
        mieszkanie.
    • Gość: bbb Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.06, 12:02
      ty widze tez kariery zbytnio nie zrobiles.zmien srodowisko,widziales takie w
      jakim sie tylko obracales.Tacy sie najbardziej rzucaja w oczy i pozniej
      najlatwiej o nich pisac.Dowartosciowales sie ze ty jestes lepszy bo inni maja
      gorzej.Nastepnym razem propnuej spacer w czasie lunchu w city i nie zdziw sie
      ze uslyszysz wiele Polskich glosow i wtedy sobie pomysl na jakim poziomie ty
      jestes i co sam soba reprezentujesz.
      • powrot_do_polski Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 12:16
        "ty widze tez kariery zbytnio nie zrobiles.zmien srodowisko,widziales takie w
        > jakim sie tylko obracales"

        znowu brak umiejętności rozumienia słowa pisanego.
        Nie pisałem o środowisku w jaki się obracałem , ale o przeważającej większości
        emigrantów z Polski. Jak 100 Polaków pracuje w City , to przy 1 000 000
        przybyłych Polaków na wyspy , ta niby elita to zaledwie 0,01% ogółu , a więc
        jest ich tak mało , że można ich pominąć.
        A spacer w czasie lunchu w city też odbyłem. W każdej knajpce w City pracuje
        przynajmniej jeden/jedna Polka, a w biurowych kantynach Polski food service
        stanowi czasami aż 60% personelu. Polacy w City za... 5,5 f/h + napiwki...hehe
        • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 12:20
          a teraz wez 80 mln Anglikow i ich liczbe na City.... jaki odsetek ci wyjdzie?

          jeszcze raz pytam, na czym opierasz obliczenia? Bo przeciez nie rzucasz
          wyssanych z palca bzdur, nieprawdaz?
          • powrot_do_polski Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 13:28
            80 mln Anglików...:)
            tak jak Polaków jest 52 mln

            hehe, już widać co za elita siedzi na wyspach.
            no comment
            • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 13:49
              pomylilem sie, masz racje Anglikow jest mniej.

              pozdrawiam
        • korkix78 Brak umiejetnosci trollowania 09.10.06, 12:22
          Sciemniac i trollowac tez trzeba umiec :)

          > znowu brak umiejętności rozumienia słowa pisanego.
          > Nie pisałem o środowisku w jaki się obracałem ,

          A w poscie glownym:

          >-mieszkałem z 8 flatach, odwiedziałem ponad 20 domów zamieszkałych przez
          >Polaków. Wnioski: większość Polaków mieszka w słabych warunkach(często grzyb
          >na ścianie, zawilgocone ściany, mieszkanie po 3 osoby w jednym pokoju
          >zwłaszcza w Londynie, 8 osób na jedną łazienkę jest chyba normą, ćwierć półki
          >w lodówce na osobę, itp.)
          >Często jest brudno , łóżka są zazwyczaj przyniesione
          >z "wystawek"(zawligocone), często też jest w domu robactwo, np. pchły, prusaki

          Polecam zakup, na szyje:
          www.allegro.pl/item130531962_karabinek_aluminiowy_30kn_troll_nowy.html
        • Gość: bbb Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.06, 12:36
          biurowe kantyny w city to ty tylko z opowiadan znasz,hehe
          przyznaj sie sam pzred soba,nei udalo ci sie podbic Londynu to i
          wrociles,szukasz usprawiedlwienia tylko,ale spoko nie kazdy nadaje sie do
          emigracji.
          zycze powodzenai w Polsce,moze tam ci sie uda
          a jak nie to przynajmniej w domku czeka zawsze cieply obiadek u mamusi
          w tym strasznym londynie to tylko dzielona lodowka
      • Gość: poranna kawa Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.range217-42.btcentralplus.com 09.10.06, 12:22
        no i dobrze ze wrociles chlopczyku bo za niedlugo pewnie bys popadl w jeszcze
        bardziej skrajna depresje .moja zona wyslala bardzo delikatnego posta ,ja nie
        potrafie bo dla mnie to ty jestes burak .no i co w polsce chlopczyku powodzi ci
        sie lepiej napewno nie bo jestes zbyt cienki ,widac ze nie potrafisz radzic
        sobie w zyciu bo jak cie ktos kiedys przywiozl do Londynu postawil na
        przystanku to tak zostales i przez kolejny rok czekales na ten sam autobus.
        • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 12:28
          na 99% nie byl to ten sam autobus :)
    • korkix78 Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 12:36
      OK juz wszyscy wiemy, nie potrafiles dac sobie rady w szerokim, rozwinietym
      swiecie i los zmusil cie do powrotu do Polski.

      Planujesz zlikwidowac konto specjalnie zalozone ktorym sie poslugujesz jak juz
      znajdziesz jakakolwiek prace, czy bedziesz je nadal trzymal zeby informowac
      emigrantow jak zyja?
      • shilla01 Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 13:20
        rety , kto zyje w takich warunkach ???
        ps. żeby było czysto wystarczy sprzątnąc.
      • powrot_do_polski Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 13:36
        wystarczy napisać prawdę o Polakach na wyspach, że wiekszość z nich to
        małomiasteczkowa biedota z Polski, a już takie trole jak ty
        zaczynają "wycieczki" osobiste , o tym czy ktoś sobie dał radę na wyspach czy
        nie dał według następującego rozumowania: daje sobie rade ten , kto mieszka
        kilka lat wspólnie z 10 innymi ludźmi sukcesu w małej , zawilgoconej klitce i
        pracuje jako pakowacz czy kelner, albo na zmywaku. Ważne żeby była to Anglia ,
        a najlepiej Londyn.
        Za trolowanie powinieneś dostać bana. To jest wątek o emigrantach, a nie o
        mnie. A w wasz niby sukces na wyspach mało kto już wierzy. Tyle było reportaży
        w tv i prasie , że mówienie o waszym pobycie jako sukcesie budzi tylko uśmiech
        politowania.
        • Gość: Pat&Co Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.efm.bris.ac.uk 09.10.06, 13:44
          tyle bylo reportazy?
          to o czym pisze sie w gazetach jest nieco wypaczone, pod dwoma wzgledami. Raz
          ze informacje sa niescisle, dwa ze sa podawane selektywnie. Nastepnie te
          przfiltrowane i niescisle informacje dostaja sie do mozgow ludzi ktorzy
          niestety nie potrafia ich wlasciwie przeanalizowac, wskutek czego rodza sie
          mity w stylu "pol miliona miejs pracy", czy kazdy Polak w Anglii mieszka w 10
          osobowym pokoju.
        • Gość: bbb Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.06, 13:47
          "małomiasteczkowa biedota z Polski,"

          heh,skad ty sie koles urwales??? nic cie nauczyl ten twoj pobyt w UK.
          caly czas piszesz tylko o jednym,czepiasz sie tych ludzi na zmywaku czy
          pakowaczy. Live and let live. Masz jakies chore rozumowanei.Tutaj jest milion
          Polakow i zajmuja najrozniejsze stanowiska.Czy w calej warszaie nie ma
          sprzataczek,robowtnikow budowalanych czy pakowaczy???Wszyscy kierownicze
          stanowsika rozumiem?? A moze te najnizsze stanowiska pozajmowala juz tania sila
          robocza np z Chin???
          Masz jakis kompleks ,ciezki przypadek jestes
          • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 13:59
            Ja naprawde nie rozumiem... czy powrot_do_polski chce mnie przekonac, ze nie
            wszyscy POlacy w UK to pracownicy biurowi powyzej 30K rocznie? Alez to swiata
            prawda. Robilem ostatnio audyt w firmie logistycznej z ktora mamy kontrakt i
            sporo Polakow pracuje tam na pakowaniu a w magazynie sa polskie instrukcje
            dotyczace faktur etc.
            Bylem tez na wernisazu mojej kolezanki (tez Polka) i wsrod wynajetych ludzi od
            cateringu byli Polacy.
            Rozdawalem kiedys ulotki na London Bridge robilem kanapki i tam tez spotykalem
            POlakow. Ba, mieszkalem nawet w takich warunkach jakie opisujesz(ale 6 lat
            temu) i wiem, ze nadal w takich ludzie mieszkaja. Ale bylm tez kiedys u moich
            sasiadow(polacy) - on pracuje w finansach, chodzi w garniturze i jezdzi nowym
            autem, ona jest nauczycielka a mieszkali w warunkach w jakich ja bym psa nie
            trzymal...
            Powiedz, co chesz nam udowowdnic?
            • aniajawo off site 09.10.06, 14:11
              Gość portalu: trelemorele napisał(a):

              Robilem ostatnio audyt w firmie logistycznej

              Tez zajmujesz sie audytem? :) A moge zapytac w jakiej firmie pracujesz? Moze
              byc na maila gazetowego, jesli nie chcesz pisac tutaj. No chyba, ze nie chcesz
              pisac w ogole :)

        • 2paco Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 10.10.06, 03:49
          powrot_do_polski napisał:

          > Tyle było reportaży w tv i prasie ,że mówienie o waszym pobycie jako sukcesie
          budzi tylko uśmiech politowania.

          dwie uwagi:
          1. weźmy taką Uwagę na tvn'ie, gdzie codziennie z wyjątkiem niedziel pokazują
          złodziei, aferzystów, gwałcicieli itp. itd. czy to oznacza, że wszyscy polacy
          to złodzieje, aferzyści, gwałciciele itp.?
          2. jakoś tak się utarło, że łatwiej jest obsmarować komuś (sąsiadowi, koledze z
          pracy, czy całej nacji) zady, niż pochwalić za wszelkie dokonania. w austrii
          np. częściej się słyszy o rozbitych polskich gangach złodziei samochodów, niż o
          tysiącach polaków każdego dnia ciężko i uczciwie pracujących i płacacych
          finanzamtowi podatki. jeśli ktoś tego nie zauwazył, to niech wreszcie sobie
          zafunduje odczulanie, za dużo ropy w oczach każdego ranka :/
        • Gość: wrw Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.proxy.aol.com 10.10.06, 05:04
          powrot_do_polski napisał:

          > Tyle było reportaży w tv i prasie , że mówienie o waszym pobycie jako
          > sukcesie budzi tylko uśmiech politowania.

          No nie, jak w TV powiedzieli to musi byc prawda!
          i w prasie bylo tez.
          ile ty masz lat?
          15?


    • Gość: bartek Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.06, 13:53
      twoje wypociny przypominaja wspomnienia turysty ktory byl w Londynie a pokazano
      mu tylko Brixton.
      • Gość: trelemorele Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 62.189.241.* 09.10.06, 14:05
        tylko stacje metra. Dalej jest calkiem ladnie :)
      • Gość: kasia Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: 213.233.138.* 10.10.06, 02:01
        twoj post sugeruje tylko ze albo wogole nie byles na Zielonej Wyspie albo masz
        klapki na oczach. Ja mieszkam w Irlandii od 9 miesiecy zyje w bardzo dobrych
        warunkach tak samo jak luzie ktorych znam. Polacy mieszkajacy tu to w
        wiekszosci ludzie z dobra znajomoscia jezyka i wcale nie pochodza tylko z
        malych miasteczek. Masz jakies dziwne inmormacje o emigrantach z Polski.
    • Gość: hehhee Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.server.ntli.net 09.10.06, 14:08
      a moze powinienes sie udac do specjalisty i porozmawiac tam z nim, o dreczacym
      Cie problemie. Bo widze ze jestes w szoku i sobie nie radzisz, a taka projekcja
      problemow osobistych na innych ludzi do niczego nie prowadzi. A moze
      zaszkodzila Ci ta wodka, wspolnie pita w piatkowe wieczory, w ciasnym
      mieszkaniu i masz teraz klaustrofobie?
    • eeela Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 14:11
      > -ok. 80% Polaków na wyspach to ludzie z wiosek i biednych miasteczek z 40%
      > bezrobociem. Bardzo trudno spotkać kogoś z Warszawy, Krakowa, Gdańska,
      > Wrocławia czy Poznania.

      Nie prowadzilam statystyk, nie bede sie o to wyklocac. Ale powiedz ty mi, misiu,
      czy Polacy z wiosek i biednych miasteczek to twoim zdaniem jakis podgatunek
      ludzi? Czy nie wolno im pojechac i zarobic troche pieniedzy? O co ci tak w ogole
      chodzi, co ty masz zamiar krytykowac i na jakiej podstawie?
      • powrot_do_polski Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 14:23
        wy na serio macie ogromne kompleksy!
        przecież ja podałem fakt , że pochodzicie w ogromnej większości z wiosek i
        małych, biednych miasteczek Polski. A jak wy ten fakt interpretujecie to już
        jest wasza sprawa.
        Jak zrobi ktoś badania znajomości języka angielskiego wśród emigrantów z Polski
        w wieku 18-35 lat i wyniki będą podobne, albo gorsze, do poziomu znajomości
        języka angielskiego(pisanie, rozumienie i mówienie) Anglików w wieku 4-6 lat,
        to też będziecie atakować osobę robiącą takie badania?
        Ale co tam , ważne , że Anglia to kraj możliwości. Na początek zmywak, potem
        kelner, następnie manager , potem kierownik, a na końcu dyrektor hotelu , albo
        nawet pilot Boeinga 747.
        • aniajawo Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 14:25
          a co Ty robiles w zyciu zanim wrociles do Pl?
        • Gość: bartek Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.06, 14:33
          juz sie madrz,lepiej sie pochwal co zaliczyles ciekawego w czasie pobyty w
          Londynie?? jakas fajna mulatka,moze hiszpanka??? czy w tej kwesti tez porazka??
          • shilla01 Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 14:57
            jedno slowo odnosnie reportazy. wezcie pod uwagę , ze sa one robione tak, by
            powstrzymać resztę Polaków od wyjazdu. Moze nie jest kolorowo, tęskni się za
            Polską - wiadomo. Ale mogę nie myślec , ze te buty kosztowały mnie 50Ł lub ten
            IPod kosztował mnie 200Ł bo co to jest dla mnie 200Ł ?????????????????
            • shilla01 PS 09.10.06, 15:00
              Ps takie małe : hmm mieszkam w pokoju tylko z moim chłopakiem , duzy jest - to
              fakt ,ale zeby robił za statystyczne 9 osób??/ Skoro mieszkamy po 10 osob w
              pokoju ?? Ja na pewno nie, bo ja to chudzina straszna. Juz nic nie rozumiem
              • Gość: :-) Re: PS IP: 205.223.239.* 09.10.06, 15:11
                Ja to dopiero psuje statystki, bo smiem mieszkac w 2 bed flat w 2 osoby. A
                przeciez moglabym podnajac komus mala sypialnie i salon i zarobic, nie ;)
                Ewentualnie zakwaterowac kogos na schodach i w lazience ;)
                • trelemorele Re: PS 09.10.06, 15:16
                  ej widac, ze sie nie znacie. A pietrowe lozka to co?
                  Pamietaj zeby brac depozyt na 2 tygodnie i potem zmieniac zamek zeby rodaka na
                  zimnie zostawic.
                  Za ten depozyt bedziesz mogl dlugo pic wodke ;)
                  Shilla - a ty to pewnie wychudlas po tym jedzeniu z Netto i resztach jakie
                  trafiaja na Twoj zmywak :)

                  Jak nie wiecie o co chodzi to poczytajcie jakies forum o emigracji w UK. Tam
                  pisza tacy madrzy ludzie z PL, ktorzy wiedza lepiej :)

                  • shilla01 Re: PS 09.10.06, 16:21
                    trelemorele napisał:

                    > ej widac, ze sie nie znacie. A pietrowe lozka to co?
                    > Pamietaj zeby brac depozyt na 2 tygodnie i potem zmieniac zamek zeby rodaka
                    na
                    > zimnie zostawic.
                    > Za ten depozyt bedziesz mogl dlugo pic wodke ;)
                    > Shilla - a ty to pewnie wychudlas po tym jedzeniu z Netto i resztach jakie
                    > trafiaja na Twoj zmywak :)
                    >


                    całe szczęscie , że Anglicy nie jedza za duzo i duzo zostawiaja :D
                    > Jak nie wiecie o co chodzi to poczytajcie jakies forum o emigracji w UK. Tam
                    > pisza tacy madrzy ludzie z PL, ktorzy wiedza lepiej :)
                    >
                • kropkacom Re: PS 09.10.06, 15:24
                  A Ty (powrot_do_polski) którą część emigracji reprezentowałeś? Te 99% chamstwa
                  czy 1% inteligencji?
              • bmatt Re: PS 10.10.06, 09:54
                No tu Ci sie akurat nie udalo - nie mozesz podwazac sredniej globalnej jedna
                probka. Probuj dalej...

                Pzdr.
        • eeela Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach 09.10.06, 17:19
          Przypominam ci post, na ktory odpowiadasz:

          >Nie prowadzilam statystyk, nie bede sie o to wyklocac. Ale powiedz ty mi, >misiu,
          >czy Polacy z wiosek i biednych miasteczek to twoim zdaniem jakis podgatunek
          >ludzi? Czy nie wolno im pojechac i zarobic troche pieniedzy? O co ci tak w >ogole
          >chodzi, co ty masz zamiar krytykowac i na jakiej podstawie?

          > wy na serio macie ogromne kompleksy!

          W jaki sposob, uwazasz, dalam wyraz swoim kompleksom? I dlaczego nie
          odpowiedziales na pytania, ktore ci zadalam?
        • Gość: Pat&Co Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.efm.bris.ac.uk 09.10.06, 18:36
          mam silne przeczucie, nie poparte faktami, co prawda, ze wasc pochodzisz ze
          Slaska czy Wielkopolski. Dla nich wszystko co na wschodzie to brud, smrod i
          ubostwo.

          szkoda tylko ze podobne przekonanie o wlasnej wyzszosci nie ma poparcia w
          faktach. Zdradzze wacpan gdziez to w Polsce takie eldorado, wypelnione w
          dodatku ludzmi na poziommie. Tylko nie pisz ze Wroclaw, bo spadne pod stol ze
          smiechu. Najwiekszy odsetek polskich emigrantow w UK jaki spotkalem pochodzil z
          Wroclawia.
          • Gość: radekx Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:42
            Gość portalu: Pat&Co napisał(a):

            > mam silne przeczucie, nie poparte faktami, co prawda, ze wasc pochodzisz ze
            > Slaska czy Wielkopolski. Dla nich wszystko co na wschodzie to brud, smrod i
            > ubostwo.

            To prawda, sam jestem z jednego z tych regionów i my właśnie tak uważamy, jest
            to pogląd wyrobiony przez lata, nie powstał wczoraj, ani rok, ani 5 lat temu.
            Jak myślisz czy fakty, że np. w centrum Łodzi, w latach 60-tych dopiero robiono
            kanalizację czy dość złośliwe komentarze że ludność napływowa łazienki w
            mieszkaniach zobaczyła dopiero w poniemieckich kamienicach we Wrocławiu nie
            miały wpływu na to? Ja sam też wyrobiłem sobie opinie o przybyszach "od wschoda"
            po tym jak zobaczyłem w jakim burdelu mieszkają (oni uważaja to za normę)
            • Gość: Pat&Co Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.efm.bris.ac.uk 14.10.06, 13:40
              moglbym sie troche powyzlosliwac, ale odpuszcze. Poczekajcie tylko z tym z
              publicznym wyrazaniem opinii do czasu gdy uda Wam sie osiagnac chociaz z 3/4
              PKB Mazowsza. Aha, i jesli jestescie tacy bogaci z domu, to mozecie przestac
              krasc nam pieniadze, zeby je ladowac w Wasz przestarzaly przemysl ciezki.
              • Gość: radekx Re: prawda o polskich emigrantach na wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 13:22
                >Aha, i jesli jestescie tacy bogaci z domu, to mozecie przestac
                > krasc nam pieniadze

                Nie...no bo spadne z krzesła...:-). Kto tu komu kradnie pieniądze???. Z tego co
                wiem większość pieniedzy z podatków spływa do Warszawy, a stamtąd są one
                rozdzielane (albo i nie) na regiony. Nie wspomnę juz o całej masie samochodów
                jeżdżących nie tylko po Śląsku na warszawskich blachach, poza tym nie zapominaj
                że cała masa ludzi jeszcze z 25 lat temu przyjeżdżała na Śląsk by tu się dorobić...
    • korkix78 Zstapienie Polaka z nieba 09.10.06, 15:39

      Ze wzgledu na rotacje forumowiczow, mysle ze z powodu kolejnego ataku trolli,
      warto przytoczyc jakze uniwersalna i akuratna tresc - autorstwa - jak nizej.
      Mam nadzieje, ze autor sie na to nie obrazi, podpisany ponizej:

      "- polscy emigranci mieszkający na Zachodzie od 15-30 lat, dobrze zintegrowani,
      mający tam normalną prace, normalne życie, rodziny, obywatelstwo krajów
      zamieszkania etc., i na ogół z doświadczenia dobrze wiedzący o czym piszą,
      zaczęli tu pisać w jak najlepszych intencjach, próbując pomóc najnowszej
      generacji wyjeżdżającej na Zachód w uniknięciu niektórych błędow, które swego
      czasu popełnili sami i z konsekwencjami których zapoznali się na własnej skórze;

      - emigranci czynią to w sposób raczej bezpośredni - jak ktoś sobie poradził z
      osiedleniem na Zachodzie, to jest to zazwyczaj gość konkretny, bezpretensjonalny
      i mocno osadzony w rzeczywistości, więc opisuje życie takie, jakie jest, a nie
      takie, jakie zdaniem PT Rodaków z Kraju powinno być;

      - nowa generacja wyjeżdżających z Polski to nie są jeszcze na razie emigranci; w
      tej chwili, to są ciągle jeszcze gastarbeiterzy i pracownicy sezonowi, trochę tu
      i trochę tam; ale wielu z nich, już niedługo, zostanie emigrantami i naszymi
      przyjaciółmi, przebywszy podobną do naszej szkołę życia;

      - młodzi Polacy, zwłaszcza ci wykształceni, wyjeżdżający dziś na Zachód, w
      znacznej części nie wrócą do Polski, zostaną emigrantami przede wszystkim z
      powodu logicznej reakcji jednostek na klasycznie polską, programową wredność
      Rzeczypospolitej wobec własnych obywateli, a specjalnie wobec osób usiłujących
      się wyzwolić z kurczowego uścisku państwa (podwójne opodatkowanie, trudność
      załatwienia czegokolwiek w konsulatach, bezinteresowna upierdliwość polskich
      urzędników, męcząca atmosfera ogólnopaństwowego bezhołowia, w której państwo nic
      nie wie, ale za to wszystko może, a nikt nie zna dnia ani godziny).

      - normalne, zachodnie państwo dba o to, by swemu obywatelowi bez potrzeby
      d.u.p.y nie zawracać, bo jak obywatel lata po urzędach, to nie pracuje; jak nie
      pracuje, to mniej zarabia i mniej podatku płaci, na czym traci skarb państwa.
      Polska dba przede wszystkim o to, by żaden jej obywatel nie zapomniał w żadnym
      urzędzie, czyje górą i kto tu rządzi, a straty pieprzy w długi bambus. Młodzi
      Polacy nie są ślepi ani głusi, i nie zabiera im długo zorientowanie się za
      granicą, jaki model państwa i stosunków państwo-obywatel wolą: - ten z
      dojrzałych demokracji parlamentarnych, gdzie urzędnik państwowy to "public
      servant", czyli sługa publiczny, czy ten z Dzikich Pól, gdzie maniera urzędników
      wywodzi się w prostej linii od czynowników z nahajem i naganem.

      - krótko po naszym przybyciu na forum, zaczęła tryskać w naszą stronę fontanna
      frustracji i inwektyw pompowanych przez PT Rodaków z Kraju, którzy tradycyjnie
      wiedzą wszystko najlepiej, w tym również, w jaki sposób należy sie osiedlać na
      Zachodzie, by od zaraz żyć kolorowo i na poziomie, czyli przynajmniej tak, jak
      Bill Gates; jakiekolwiek rady PT Rodacy z Kraju, czyli krapole (KRAjowi POLacy)
      przyjmują jako tyleż zbędne, co nieproszone pouczanie przez godnych pożałowania
      frajerów; nie przeszkadza im przy tym, że te rady są nie wcale dla nich,
      pozostających w kraju, tylko dla nowo wyjeżdżających;

      - emigranci nie dali sobie wrzucać, i zaczęli udowadniać krajowym, że jak się
      nie wie o czym się mówi, to lepiej nic nie mowić; dyskusja z krapolami jest o
      tyle trudna, że o ile dyskusja wg modelu zachodniego służy do dojścia do
      kompromisu miedzy dyskutującymi, o tyle dyskusja 'alla polacca' to monologi
      wygłaszane tonem nie znoszącym sprzeciwu, mające przymusić oponenta do
      bezwarunkowej kapitulacji i samokrytyki;

      - zdenerwowani, że ktoś śmie kwestionować ich bzdety, krajowi zdwoili wtedy
      tempo pompowania ekskrementu według klasycznych zasad czarnej propagandy na polu
      rżnięcia głupa i tzw. "wpierania dziecka w brzuch", czyli generacji zarzutów
      tyleż obelżywych co absurdalnych.

      Zdaniem PT Rodaków z Kraju, mnie jest na emigracji tak źle, że już wytrzymać nie
      mogę, i nic dziwnego, ponieważ ich zdaniem zajmuję się od 20 lat, na zmianę,
      myciem żydowskich kibli i zrywaniem azbestu. Kraj mój podobno chwiejnie
      balansuje nad przepaścią i nie umywa się do nadwiślańskiej oazy dobra i piękna.
      Co prawda żadna statystyka tego nie potwierdza, ale to rodakom nie szkodzi, oni
      wiedzą lepiej: - to jest statystyka niepolska, a zatem niedobra, fałszywa i
      przekupna. Nikomu naturalnie nie przeszkadza, że mnie samemu zupełnie nic o tym
      wszystkim nie wiadomo, ponieważ wszystkowiedzący PT Rodacy z Kraju-Raju na
      wszystkich krajach świata naturalnie znają się daleko lepiej niż ich mieszkańcy.

      - już sam wybór argumentów pozwala zauważyć, że czcigodni interlokutorzy nasi,
      nadający z wnętrza obszernej macicy Macierzy, w d.u.p.i.e byli i g.ó.w.n.o
      widzieli, jak się to ładnie po polsku mówi wśród ludu.

      Stereotyp Greenpointu i Jackowa, jako jedynej możliwej Polonii, został
      wykreowany w Polsce przez frustrata-nieudacznika, który chciał zrobić w Ameryce
      kasę, tylko jakoś nikt tam mu nie chciał tej kasy wpłacać (Redliński -
      "Szczuropolacy"). Redliński wrócił do Ojczyzny, kiedy koledzy w USA uratowali go
      w ostatniej chwili przez zapiciem się na śmierć, wsadzając go do samolotu do
      Polski.

      W kraju, stereotyp Polonii pióra p. Redlińskiego jest w powszechnym obiegu i
      funkcjonuje jako straszak przed emigracją i emigrantami. Kochają ten stereotyp
      zwłaszcza krajowi nieudacznicy, którzy nic sami dla siebie nie zrobią, natomiast
      usiadłszy wygodnie czekają, aż państwo będzie im dawać. Z życiem przytłaczającej
      większości Polaków na Zachodzie alkoholowe majaczenia p. Redlińskiego mają
      niewiele wspólnego. Kto tyle wie o emigracji, co u Redlińskiego wyczytał, ten
      sam się kompromituje, próbując o tym perorować.

      Cały spór "Emigranci kontra Krapole" jest o tyle bezsensowny, że krapole ani go
      nie wygrają, ani nie mają żadnej szansy na taka wygraną, bo ich punkt widzenia
      opiera się na wydumanej wizji nieistniejącego świata.

      My z czasem odejdziemy z tego forum, znużeni wulgarnością tambylców i znalazłszy
      sobie inne rozrywki. Dalej będziemy żyć tak samo jak przedtem, tam, gdzie żyjemy
      z powodzeniem już od wielu lat. Różnica przed i po tym interesującym
      doświadczeniu socjologicznym bedzie tylko taka, że wszystkich krajowych
      suplikantów o pomoc, poparcie, mieszkanie, bilety, posady, stypendia, lobbying
      o zniesienie wiz etc. będziemy po prostu konsekwentnie pędzić won, bez wdawania
      się w żadne indywidualne szczegóły.

      Frustraci krajowi natomiast dalej będą się dusić we własnym sosie i zasuwać od
      świtu do nocy za 900 złotych miesięcznie, przekonani, że choć im bieda, to za
      to są szlachetniejsi, bo posiedli tajemną, mistyczną polską wiedzę o
      wszechświecie, która ich czyni lepszymi i mądrzejszymi. Od wszystkich.

      Ja rozumiem, że jak kogoś napompowano od przedszkola przekonaniem o własnej
      wyjątkowości, - opoka, przedmurze, husaria pod Wiedniem, Szwedzi pod
      Częstochową, trzech wieszczów, Chrystus Narodów, Sienkiewicz, Trylogia, zaslugi,
      krzywda, zdrada aliantów etc. - to wtedy wyjątkowo przykre jest zbudzić się z
      ręką zanurzoną po łokieć w nocniku, kiedy się okazuje, że całej tej wyjątkowej
      wyjątkowości nie starcza na trzy posiłki dziennie w żadnym kraju świata, a
      specjalnie w Polsce, zaś w świecie nikt z zapartym tchem nie czeka na zstąpienie
      z nieba Polaków do jego kraju.

      Ale to już doprawdy nie jest wina emigrantów.

      Una Paloma Londonera Blanca "
      • Gość: eno Re: Zstapienie Polaka z nieba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 16:06
        toto powinno być tuż pod tytułem forum na stałe wlepione
        pozdro,
        krajowy (jeszcze)
      • Gość: Doktor Granat Re: Zstapienie Polaka z nieba IP: *.aster.pl 09.10.06, 23:02
        Masz talent. I rację też.
        Pozdro
      • Gość: Pit Re: Zstapienie Polaka z nieba IP: *.range86-135.btcentralplus.com 10.10.06, 08:03
        Twój post kronix jakkolwiek wielce sensowny, w jeszcze większym stopniu wydaje
        się dla mnie "przesączony polskim jadem".
        Nie wiem czemu tak dziwi Cię reakcja Rodaków na tak "pouczające teksty"....

        Żeby było jasne :
        1) w całej rozciągłości zgadzam się z większąścia przedmówców iż autor
        głównego wątka racji miał niewiele
        2) Fajne jest to stwierdzenie o "pracownikach sezonowych", bo dokładnie tak
        jest, żeby cokolwiek zacząć kumać trzeba tu pobyć od 2-ch lat w górę....
        3) Jedna z pierwszych lekcji jakie oderałem w UK polegała na tym "żeby nie
        jechać z grubej rury/ prosto z mostu" a coś mi sie wydaję , że Ty jeszcze tej
        lekcji nieprzerobiłaś/eś...

        Anyway greetings
    • niemiaszek I dobrze ze wrociles ...mniej nieudacznikow w UK 09.10.06, 23:35
      I nie mow za wszystkich nie jestes sumieniem calego narodu. To co widziales to
      dno w niektorych przypadkach od tego dna ludzie sie odbijaja w innych siedza po
      sama szyje. Nie mowie ze to fakty (ktore podales) wyssane sa z palca. Ale powiem
      ci ze nie wszyscy tak zaczynali. Ba niektorzy nigdy tego nie widzieli, grzyb na
      scianach wilgotne materace?? Nie mieszkam w Londynie. Mieszkam na tzw
      prowincji, wlasnie kupilam dom (po czesci pieniadze zaoszczedzone, kolejna czesc
      wziety kredyt)Spokojnie stac mnie na jego splate. I oczywiscie mieszkam w bardzo
      cywilizowanym miejscu nie w bejsmendzie (mowiac brzydko). Pracuje jako manager
      od dluzszego juz czasu w branzy tlumaczen, moj maz prowadzi wlasna firme i nie
      laza po naszym domu zadne pluskwy. Nasi znajomi (rowniez Polacy - choc nie tylko
      z nimi sie przyjaznimy) rowniez mieszkaja w bardzo przyzwoitych warunkach, maja
      normalna prace. Wiesz czemu?? Bo nie byli takimi nieudacznikami jak ty. Mieszkam
      tu kilka lat i moje przeprowadzki byly spowodowane tym ze na poczatku
      mieszkalismy w Szkocji a potem przenieslismy sie do Centralnej Anglii. I tylko
      dlatego przeprowadzalismy sie z mieszkania (domu) do innego miejsca. Nigdy nie
      wynajmowalam domu na spolke z kims bo cenie sobie prywatnosc a przede wszystkim
      stac mnie na nia. Rozumiesz?? Nie jestesmy nieudacznikami i biednymi
      bezrobotnymi z malego miasteczka. Oboje z mezem zrezygnowalismy z prac na pelne
      etaty (ja mialam 1,5 bo lubilam swoje dwa miejsca pracy w Polsce) i mamy
      mieszkanko w samym centrum w jednym z tych miast ktore wymieniles z ktorych
      podobno ludzie raczej nie wyjezdzaja do UK. Wiec trollu idz precz do Kaczogrodu
      • karolinka123 Re: I dobrze ze wrociles ...mniej nieudacznikow w 10.10.06, 12:30
        co za skromnosc...
    • Gość: jasiurydz szkoda gadac IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 12:38
      szkoda gadac bo jak czyta sie te wszystkie komentarze to wychodzi na jedno -
      czy ktos mieszka w UK czy w polsce to takim samym prostakiem jest. I jednakowe
      wrazenie mam po przeczytaniu wiekszosci wypowiedzi z autorem postu ze okolo 80
      % ludzi mieszkajacych w UK to ludzie z wioski. Bo niestety jest taka prawda ze
      z wioski mozna wyjechac ale wioska z ludzi juz nie.
      • karolinka123 Re: szkoda gadac 10.10.06, 12:42
        Gość portalu: jasiurydz napisał(a):

        > szkoda gadac bo jak czyta sie te wszystkie komentarze to wychodzi na jedno -
        > czy ktos mieszka w UK czy w polsce to takim samym prostakiem jest. I jednakowe
        > wrazenie mam po przeczytaniu wiekszosci wypowiedzi z autorem postu ze okolo 80
        > % ludzi mieszkajacych w UK to ludzie z wioski. Bo niestety jest taka prawda ze
        > z wioski mozna wyjechac ale wioska z ludzi juz nie.
        a co to ma do rzeczy czy ktos jest z wioski czy nie?czlowieku mamy XXI wiek! to
        juz nie jest tak ze jak ktos ze wsi to sie zachwac nie potrafi i umie tylko
        swinie bic! znam WYKSZTALCONYCH ludzi ze wsi. a ty jestes kolejnym burakiem.
        moze przodkow miales z typowej wsi sredniowiecza ,ale geny ci po nich zostaly?
        • Gość: jasiurydz ja nie rozumiesz... IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 12:45
          to lepiej sie nie wypowiadaj, poza tym malo mnie obchodzi twoja wypowiedz,
          jazgotac sobie mozesz w swoim domowym zaciszu a jak juz chcesz sie wypowiadac
          to uzywaj merytorycznych argumentow.

          • karolinka123 Re: ja nie rozumiesz... 10.10.06, 12:47
            Gość portalu: jasiurydz napisał(a):

            > to lepiej sie nie wypowiadaj, poza tym malo mnie obchodzi twoja wypowiedz,
            > jazgotac sobie mozesz w swoim domowym zaciszu a jak juz chcesz sie wypowiadac
            > to uzywaj merytorycznych argumentow.
            >

            rozumiem byraku wiecej niz myslisz buraku :) i nie "jazgotam"(co to
            znaczy?wiejskie slowa?) tylko sie WYPOWIADAM :) buraku:)
            • Gość: jasiu rysz o to cala filozofia.. IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 12:49
              rozumiem byraku wiecej niz myslisz buraku :) i nie "jazgotam"(co to
              > znaczy?wiejskie slowa?) tylko sie WYPOWIADAM :) buraku:)

              PS.
              Zacznij myslec.
              • karolinka123 Re: o to cala filozofia.. 10.10.06, 12:50
                Gość portalu: jasiu rysz napisał(a):

                > rozumiem byraku wiecej niz myslisz buraku :) i nie "jazgotam"(co to
                > > znaczy?wiejskie slowa?) tylko sie WYPOWIADAM :) buraku:)
                >
                > PS.
                > Zacznij myslec.

                w odroznieniu od ciebie (BURAKU) robie to od dawien dawna:)
                • Gość: jasiurydz Re: o to cala filozofia.. IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 12:52
                  przepraszam tak troszke inaczej mysle. Jakos te twoje wywody mnie nie
                  przekonuja.
                  Zycze milego i ciekawego zycia w UK - na pewno sie uda ;)
                  • autorr Re: o to cala filozofia.. 10.10.06, 12:55
                    Jasiu! A po co ty takiemu matolowi odpowiadasz?? Przeciez po jej wypowiedziach
                    widac ze dziewczyna ma jakies zaburzenia :))))
                    • Gość: jasiurydz Re: o to cala filozofia.. IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 12:58
                      chcialem tylko zapoznac sie z stwierdzeniem, iz nie wszyscy po wyjezdzie z
                      Polski zmieniamy mentalnosc :))
                      • autorr aha 10.10.06, 12:59
                        no to takie experymenta musisz robic na forum??:) wyjdz na ulice :)
                    • karolinka123 Re: o to cala filozofia.. 10.10.06, 13:19
                      autorr napisał:

                      > Jasiu! A po co ty takiemu matolowi odpowiadasz?? Przeciez po jej wypowiedziach
                      > widac ze dziewczyna ma jakies zaburzenia :))))
                      nie matole,nie mam zadnych zaburzen- tylko szlag mnie trafia jak jakis frajer
                      nasmiewa sie z innych.
                      • autorr Re: o to cala filozofia.. 10.10.06, 13:33
                        prostak czy nie, nie zauwazylem zeby sie z kogos smial. I jesli cos chcial
                        przekaac to w moim rozumieniu, to to zeby ludzie obojetnie czy w Polsce czy w
                        UK sie wzajmenie szanowali - uwaga, nawet na forum.
      • Gość: do jasiurydz Re: szkoda gadac IP: *.server.ntli.net 10.10.06, 12:59
        Widze ze nastepny do kolekcji. Zastanow sie o co Ci w ogole chodzi, tak jak
        autorowi glownego watku. Masz jakes zaburzenia, czy moze byles przesladowany w
        podstawowce , przez chlopakow z pobliskiej wioski i poczules sie teraz na tyle
        mocny by dokonac odwetu na forum.
        • Gość: jasiurydz Re: szkoda gadac IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 13:03
          tzn nie rozumiem, dlaczego tak piszesz, wytlumaczyl bym Ci gdybys zapytal, ale
          pomimio moich szczerych checi nie znalazlem ani tezy ani pytania do mnie w
          Twojej wypopwiedzi.

          PS. O co mi chodzi napisalem wyzej. Prosze przeczytaj i jesli bedziesz mial
          jakies pytanie, chetnie odpisze.
          • karolinka123 Re: szkoda gadac 10.10.06, 13:19
            Gość portalu: jasiurydz napisał(a):

            > tzn nie rozumiem, dlaczego tak piszesz, wytlumaczyl bym Ci gdybys zapytal, ale
            > pomimio moich szczerych checi nie znalazlem ani tezy ani pytania do mnie w
            > Twojej wypopwiedzi.
            >
            > PS. O co mi chodzi napisalem wyzej. Prosze przeczytaj i jesli bedziesz mial
            > jakies pytanie, chetnie odpisze.
            to na swoeje wsi masz neta? ps. nie jestem w UK, jestem w Polsce. no chyba ze
            jakas cyganka z twojej wiochy ma krysztalowa kule i ci wszystko powiedziala.
            • Gość: jasiurydz Re: szkoda gadac IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 13:23
              droga Karolinko, jesli bys mogla uprzjmie popatrzc na mojego nicka, po prawej
              stronie jest informacja skad pisze.

              Dzieki za wspolprace :)

              PS. a po co mi piszesz skad jestes?, wiesz naprawde malo mnie to obchodzi.
            • 2paco Re: szkoda gadac 10.10.06, 17:33
              skąd w Tobie tyle jadu?
          • Gość: do jasiurydz Re: szkoda gadac IP: *.server.ntli.net 10.10.06, 13:19
            chodzi o to, ze na tym forum jest bardzo duzo opluwania wzajemnego, a Ty
            dorzuciles swoje 3 grosze i nie wazne czy chodzi o wioske jako miejsce
            mieszkania czy mentalna. Ogolnie temat watku glownego jest zalosny, a jego
            autor wymaga chyba terapii.
            Sam ma tu roznych znajomych i nie wszyscy mi sie podobaja, ale to nie znaczy
            ze mam glosowac nad tym, ze trzeba ich deportowac do Polski, bo jak wiadomo w
            chwili obecnej nie ma tam nic co mozna by im zaproponowac jako alternatywe.
            • Gość: jasiurydz Re: szkoda gadac IP: *.range86-138.btcentralplus.com 10.10.06, 13:29
              ten gosciu wyrazil swoja opinie i ma do tego prawo jak ja czy TY, wiec przestan
              opwowiadac banialuki i sie skup - jesli ten watek Ci sie nie podoba to poprostu
              go nie czytaj i sie nie udzielaj.

              O deportowaniu nic nie pisalem, nastepnym razem prosilbym abys z wieksza uwaga
              sledzil co pisze. A jesli chodzi o alternatywe to prosilbym, zebys tego nie
              osadzal tylko i wylacznie z Twojego punktu widzenia.
              • Gość: do jasiurydz Re: szkoda gadac IP: *.server.ntli.net 10.10.06, 13:36
                zawsze najlatwiej wiesz sie psy na innych. Takze proponuje, kto jest bez winy
                niech nastepny rzuci kamieniem.

                Wyrok juz zapadl, luna nad wioskami rozswietli horyzont.

                • karolinka123 Re: szkoda gadac 10.10.06, 13:57
                  uwaga! Rzucam! zebys tylko w ten pusty baniak nie dostal:P no ok.ale ty tez sie
                  wypowiadasz z wlasnej perspektywy. oceniasz ludzi po pochodzeniu,dlatego mnie to
                  wkurzylo i staje po stronie "tych gorszych" twoim zdaniem.
                  • 2paco Re: szkoda gadac 10.10.06, 17:36
                    chyba złej osobie odpisałaś, polecam uważniej czytać jakiego kto ma nicka.
      • Gość: Pat&Co Re: szkoda gadac IP: *.efm.bris.ac.uk 10.10.06, 14:24
        Szkoda tylko ze wrazenia nie pokrywaja sie ze statystkami...
        myslenie w kategoriach jesli rzeczywistosc niezgadza sie z wyobrazeniami to tym
        gorzej dla rzeczywistosci zawsze bylo w Polsce popularne, mitomania niestety
        rowniez
        • Gość: dziewczyna Re: szkoda gadac IP: 217.70.59.* 10.10.06, 18:26
          No to widac musze być wyjatkiem potwierdzajacym te smutne statystyki


          www.blog.miecio.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka