powrot_do_polski
09.10.06, 09:01
właśnie wróciłem do Polski.
Prawda o Anglii i Polakach na wyspach jest taka:
-ok. 80% Polaków na wyspach to ludzie z wiosek i biednych miasteczek z 40%
bezrobociem. Bardzo trudno spotkać kogoś z Warszawy, Krakowa, Gdańska,
Wrocławia czy Poznania.
-mieszkałem z 8 flatach, odwiedziałem ponad 20 domów zamieszkałych przez
Polaków. Wnioski: większość Polaków mieszka w słabych warunkach(często grzyb
na ścianie, zawilgocone ściany, mieszkanie po 3 osoby w jednym pokoju
zwłaszcza w Londynie, 8 osób na jedną łazienkę jest chyba normą, ćwierć półki
w lodówce na osobę, itp.)
Często jest brudno , łóżka są zazwyczaj przyniesione
z "wystawek"(zawligocone), często też jest w domu robactwo, np. pchły, prusaki
- z ogromnej liczby emigrantów z Polski, chyba tylko z 2 do 5% prezentuje
jakiś poziom intelektualny. Wydaję się , że osoby z wyższym
wykształceniem,czy nawet średnim , ale dobrzy w swojej branży nie musieli
wyjechać za chlebem (wyjątek:lekarze i pielęgniarki).
reasumując ; obraz emigranta z Polski na wyspach , to biedny człowiek z małej
mieściny z dużym bezrobociem , często bez konkretnego zawodu i znajomości
języka ang., mieszkający w fatalnych warunkach. Jedyną odskocznią od tej
wegetacji jest wspólne picie wódki w piątkowe/sobotnie wieczory. Oczywiście
nie w pubie , bo drogo i obco, ale w ciasnym i często brudnym mieszkaniu.