Dodaj do ulubionych

Tesco w Anglii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 09:47
Miałem "przyjemność" pracować rok w magazynie Tesco.Kraków oszukuje!! podczas
rekrutacji.Na początku pomineli informacje że praca będzie w temp.tylko +1
stopień, a to chyba dość istotne.Zapomnieli powiedzieć że w cenę 70 funtów
tygodniowo za mieszkanie od osoby jest wliczony koszt zakupu wyposażenia-
mebli ,które potem niektórzy mogą zabrać.Z takiego domu nie można było wyjść
przd upływem roku,czyli rok haraczu.W/g angielskich przepisów nie można
wynająć np.domku dwupokojowego czterem osobom.Tesco to zrobiło.I wizyta w
Citizen Advice Bureau czyli biurze porad prawnych nic nie pomaga.W tym
przekręcie pośredniczy agencja CRM , która prawdopodobnie powstała tylko po
to żeby ktoś nabił kasę na Polakach.Dobrze jest zrobić szczegółowe zdjęcia
całego domu zaraz po wejściu,bo potem mogą obciążyć każdą usterką.Odległość
naszych domów od miejsca pracy była od 10 minut spacerem-szczęsliwcy do ok.2
godzin jazdy komunikacją!Praca miała być na zmiany i była.Tylko że część osób
pracowała na rano i popołudnie a część tylko na noce.Cały rok.Próba
zrozumienia payslipów czyli pasków wypłaty to abstrakcja.Jeśli ktoś z
forumowiczów zdecyduje się na wyjazd z Tesco to radzę jak najszybciej na
własną rękę- nie czekać na Tesco- umówić się na rozmowę w Job Center i
załatwić sobie National Insurance Number,bo to jest konieczne do zmiany
pracy.I spie.....z tej firmy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Misio Re: Tesco w Anglii IP: *.ipt.aol.com 14.10.06, 12:09
      A mnie sie podoba, i niestety wszystko mi powiedzieli i na dodatek rozumiem
      payslipa, i pracuje tylko na noc. I czy to znaczy, że jak źle trafiłeś to
      wszystkim będzie źle. W/g takiego rozumowania to po obejrzeniu kilku ostatnich
      reportaży o naszych rodakach z dworców w Londynie, UK powinno zakazać wjazdu
      wszystkim nam, nawet w celach turystycznych.
      • Gość: mały Re: Tesco w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 12:47
        To fajnie że Ci się podoba.Ale chyba źle przeczytałeś mojego posta.Ja nie
        napisałem że generalnie w Anglii jest źle,wręcz przeciwnie.Nie twierdzę też że
        źle trafiłem tylko o stawianie ludzi w sytuacji o której wcześniej nie
        poinformowano.Zrobiło to polskie Tesco.Chodzi mi o to że nie
        powiedziano,przynajmniej w moim/naszym przypadku prawdy.A to że wykożystuje
        sytuację i doi Polaków na każdym kroku-choćby np.cena mieszkań to smutna
        prawda.A jeśli Tobie odpowiada praca na nocki i wiedziałeś o tym przed wyjazdem
        to ok.Każdy ma prawo do własnego zdania.Ja uważam,że Tesco postąpiło nie fair i
        robi to w dalszym ciągu.Po kilku miesiącach można przejrzeć na oczy ,jescze
        lepiej to widać po zmianie pracy.Zresztą o pracy w Tesco mówi bardzo duża
        rotacja pracowników, ciągłe odejścia i nabór.I na pewno nie jest to spowodowane
        rozbudową magazynów i sklepów w UK.
        • Gość: kinita Re: Tesco w Anglii IP: 80.54.173.* 14.10.06, 13:12
          ej, to ty chyba czytać nie umiesz... Przecież chyba miales to w umowie, nawet na
          stronie Tesco wszystko jest napisane... A mieszkanie mogłeś sobie załatwić sam,
          agencja posrednicząca też coś musi zarobić, zawsze tak jest, nawet w Polsce...
          • Gość: mały Re: Tesco w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:05
            Co jest napisane w/g ciebie na stronie tesco??? Bo NA PEWNO !!! nie to że
            temperatura będzie +1 stopień.A mieszkania nie da się załatwić samemu przed
            upływem roku.Chociaż właściwie da się załatwić ale i tak musiałbym płacić za to
            tescowe czyli podwójnie.A informacja że po pół roku można się wyprowadzić to
            fikcja.Za to na pewno jest w umowie że musiałem tam mieszkać cały rok!W której
            umowie jest informacja że nieświadomie kupujemy sobie meble ??? Do dziś a nie
            pracuję już w tesco ponad miesiąc agencja CRM nie roliczyła się z pobranej
            przez Kraków kaucji.To było w umowie.Ja tam byłem rok a ile ty? Nie wiesz o
            czym piszesz a zarzucasz mi że nie umiem czytać.
            • Gość: e-vil Re: Tesco w Anglii IP: 89.241.69.* 14.10.06, 19:37
              no nam się jakoś udało po pół roku zerwać umowę, więc nie wiem o jakiej fikcji
              mówisz. w umowie też wyraźnie warunki wynajmu były określone, więc nie wiem co
              Ty podpisywałeś. Zakładam jednak, że jeśli w Twojej umowie było napisane, że
              musisz tam mieszkać rok (a nie, że istnieje możliwość wcześniejszej rezygnacji:
              po 4 miesiącach piszesz - wraz z innymi współlokatorami - do CRMu podanie o
              rozwiązanie umowy i po 6 się wyprowadzasz) to byłeś świadomy swojej umowy, więc
              nie rozumiem o co ten krzyk.
              A jeśli biadolisz teraz nad swoim losem, bo umowe przeczytałeś za późno - to
              wybacz, ale w tym wypadku możesz winić siebie.

              p.s.
              A co do temperatury w pracy - to myślałeś, że jaka będzie? Żywność musi zachować
              świeżość jak najdłużej, przy większych temperaturach składowanie i magazynowanie
              zaczęło by po jakimś czasie być śmierdzącą robotą.

              A żywność mrożona to w jakiej temperaturze jest przechowywana? W podstawówce nie
              powiedzieli, czy w Krakowie?
              • Gość: mały Re: Tesco w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 19:59
                To że wam się udało zerwać umowę to nie znaczy że było to możliwe wszędzie.A w
                naszej umowie było napisane że można wypowiedzieć umowę najmu po pół roku jeśli
                wszyscy czterej lokatorzy się zgodzą.Tylko zapomniano poinformować w Krakowie i
                w tejże umowie ,że ta kluzula obowiązuje jeśli zgodził się na coś takiego
                właściciel domu. I naszym przypadku umowa pomiędzy właścicielem a CRM nie
                przewidywała takiej opcji, więcej -wykluczała ją.Więc nie zabieraj głosu na
                temat o którym nie masz pojęcia.Tak dla jasności-nad niczym nie biadolę, a już
                na pewno nie nad sobą.Stwierdzam fakty.Nie żałuję czasu przepracowanego w tesco
                ale też nie żałuję decyzji o odejściu.Jeśli tobie odpowiada rola białego
                murzyna dla angoli i jesteś zachwycony pracą dla tesco to twoja sprawa.Nie
                każdy musi to podzielać.Jeszcze jedno-to że będzie to magazyn świeżej żywności
                również zapomniano nam powiedzieć.Ale przy okazji gratuluję znajomości programu
                nauczania podstawówki,masz się czym pochwalić.No i dobrze że wiesz jak się
                przechowuje mrożonki, chociaż o tym akurat nie było do tej pory słowa.Mała
                podpowiedź- w magazynach tesco mroźnia ma -23.Ale ogólnie to dobrze że jesteś
                zadowolony.Powodzenia.
                • Gość: e-vil Re: Tesco w Anglii IP: 89.241.69.* 14.10.06, 20:41
                  Następnym razem jak napiszesz takiego posta, by wszyscy pogłaskali Cie po głowie
                  i razem z Tobą psioczyli na Tesco, CRM i Kraków - to może nie rób z siebie
                  takiego tragicznego bohatera.

                  Piszesz, żebym nie wypowiadała się na tematy, o których nie mam pojęcia, bo sam
                  nie przedstawiłeś pełnego obrazu..i mnie winisz za to, że się nie domyśliłam, że
                  zły landlord wam nie chciał dać odejść. Nasz landlord też nie chciał wyrazić
                  zgody, ale nie miał wyjścia.. nachodził nas i nawet nam niższy czynsz
                  zaproponował. Ale najlepiej: Kraków winny!

                  Co do terminu 'biały murzyn' to nie wiem na prawdę co przez to rozumiesz. Do
                  pracy przychodzę z własnej woli. Pracuję fizycznie - to fakt, ale przecież byłam
                  tego świadoma, bo tak przewidywała moja umowa o pracę. Mam za to przyzwoicie
                  płacone. Nikt nie każe mi coś robić.. tylko prosi. Managerowie, współpracownicy
                  odnoszą się do nas przyjaźnie i z szacunkiem. Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie
                  pracujesz dla Angoli, tylko pracujesz poniekąd dla siebie.. wkońcu dostaje się
                  te udziały.

                  Cieszy mnie, że jesteś świadomy tego jak przechowywana jest żywność..
                  rzeczywiście ten Kraków jest złośliwy bardzo, że nie powiedział Ci do jakiego
                  magazynu pojedziesz.. to tak, jak ja bym winiła Kraków, że nie powiedzieli mi,
                  że jako odzież roboczą dostanę źle skrojone spodnie, które się szybko brudzą.

                  Cieszę się na koniec, że i ty cieszysz się, że jestem zadowolona. Taki miły
                  akcent na zakończenie posta ;) Ja też się cieszę, że już odciąłeś się od
                  miejsca, z którym wiązało się tyle traumatycznych wspomnień. Powodzenia i Tobie.
                  • Gość: mały Re: Tesco w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 11:14
                    Nikt nie żąda głaskania po głowie.I nie szukam współuciśnionych.Za nic cię nie
                    winię.Pracuj dalej jak ci to odpowiada,ja znam ciekawsze zajęcia w tej anglii.A
                    na koniec-nie rozumiesz terminu "biały murzyn"-dla mnie to proste, wykonujesz
                    pracę dla której przeciętny angol nie podniósłby d.. sprzed telewizora.
                    • Gość: e-vil Re: Tesco w Anglii IP: 84.13.151.* 15.10.06, 18:40
                      rozbraja mnie Twoja logika pojmowania świata.
                      Mam nadzieje, że Twoja obecna praca jest spełnieniem marzeń przeciętnego
                      Angilka, więc sam już nie masz poczucia, że wg siebie jesteś 'białym murzynem'.
                      Każdy psycholog byłby z ciebie dumny. My też cieszymy się, że pozbyłeś się tego
                      ciążącego kompleksu.

                • Gość: babyroo Re: Tesco w Anglii IP: *.ipt.aol.com 14.10.06, 21:25
                  Najwyraźniej liczyłeś, że będzie cieplutko jak na plaży w Miami... Skoro tego
                  Ci nie powiedziano w Krakowie a tak jest to istotne dla Ciebie może trzeba było
                  samemu zapytać. Np. Czy można pracować w T-shirt'cie?

                  A co do białego murzyna angoli to powiem tylko jedno... ręce opadają. E-vil
                  odpisała i zgadzam się z jej opinią. Dodam tylko, że w takim razie w Polsce
                  byłem czarnym murzynem bo robiłem podobną robotę w większym stresie za gruuuubo
                  mniejsze pieniądze.

                  Ale co tam Kaczki Rules.
                • Gość: babyroo Re: Tesco w Anglii IP: *.ipt.aol.com 14.10.06, 21:27
                  ...a u mnie w mroźni jest nawet -25 stopni. Ale słyszałem, że chłód dobrze
                  konserwuje ;-)
                  • Gość: mały Re: Tesco w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 18:28
                    Odpuść sobie komentarze na temat Miami.To jest forum więc każdy może wyrazić
                    swoje zdanie czy opinie a ty nadużywasz anonimowości i robisz osobiste
                    wycieczki.W polsce zarabiałeś mało,teraz dużo.Czyli kasa jest najważniejsza ,za
                    wszelką cenę? Szkoda czasu na dalszą dyskusję.
                    • Gość: 1spag Re: Tesco w Anglii IP: *.cable.ubr09.croy.blueyonder.co.uk 16.10.06, 10:36
                      Jak ja lubie takie posty, fakt faktem przedtem bylo inaczej, ale meble od crm to
                      byly rozlozone na 12 mcy prawda? co ma landlord do waszej umowy, jesli umowa z
                      landlordem przewidywala notice (zwykle 2 mce) to niech sie nie stawia tylko
                      oddaje kase za depozyt, jak nie ma zadnych zastrzezen do mieszkania.Co do
                      temperatur to mi cie zal (ze tak trafiles) jak jedziesz do firmy ktora oferuje w
                      sprzedazy od szpilek po meble to mozesz albo trafic na chlodnie/zamrazarki albo
                      dzialy z non foodem gdzie pewnie nie jest zimno na magazynie, ale przedstawianie
                      w takim swietle, w jaki ty przedstawiles swoj epizod w tesco pozwala wszystkim
                      sadzic ze trafili na oszoloma, czyz nie? przeczytaj swoj post jeszcze raz tak
                      jak to moze czytac osoba nie zaangazowana i nie wie o co chodzi , tesco oszukuje
                      krakow oszukuje crm oszukuje. Poszukaj moze wypowiedzi kaczynskiego tam tez
                      bedzie uklad nie chce odejsc od wladzy uklad to uklad tamto
    • Gość: Autor Re: Tesco w Anglii IP: 89.241.179.* 16.10.06, 13:04
      Tesco i CRM to "manichejska kłoda ateizmu, rzucona ręką neoliberałów pod nogi
      polskiego katolicyzmu"

      :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka