Gość: czarny_kocoor
IP: 87.192.234.*
19.12.06, 11:40
Heh co sadzicie o 'polskich polkach' w sklepach Irlandzkich 'tubylcow',
zwlaszcza Dunnesie?
Na poczatku troche mnie to smieszylo (kiszona kapucha + tarta bulka). Potem
przekonalem sie ze sa to produkty niezlych firm (Pudliszki np), wybor sie
poprawil, czesto lepsze niz szajs sprzedawany w sklepach z 'polskim zarciem'.
No i sa czesto tansze od sklepu prowadzonego przez emigranta (pierogi z
truskawami za 1,50 eur ;)))) ). Wiadomo - kupowane w sklepie sieciowym a nie
u drobnego sklepikarza.