Dodaj do ulubionych

Co was najbardziej trzyma za granicą ???

04.01.07, 14:35
Co was najbardziej trzyma za granicą ???
Obserwuj wątek
    • gajowy_marycha Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 04.01.07, 14:49
      Kaczynscy, Lepper, Giertych i cala reszta niedoukow i nierobow w polskim
      rzadzie. To jest wprost komofortowa sytuacja - swiadomosc, ze ich posrednio nie
      utrzymuje, bo nie place podatkow w Polsce ;)))
      • Gość: basia Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.ipt.aol.com 04.01.07, 14:53
        zapuszczane korzenie
        • Gość: mxx Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.proxy.aol.com 04.01.07, 14:58
          dulary
      • anna-dark Mnie trzyma Murzyn z długą fają ! 04.01.07, 15:48
        Mnie trzyma Murzyn z długą fają !

        gajowy_marycha napisał:

        > Kaczynscy, Lepper, Giertych i cala reszta niedoukow i nierobow w polskim
        > rzadzie. To jest wprost komofortowa sytuacja - swiadomosc, ze ich posrednio
        nie
        > utrzymuje, bo nie place podatkow w Polsce ;)))
        • Gość: pogmahon_ Re: Mnie trzyma Murzyn z długą fają ! IP: 85.134.185.* 11.01.07, 13:06
          Simon M.?
      • pogmahon Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 04.01.07, 17:44
        A ja nie bede zganial ze to PiS mnie wygonil i robil z siebie politycznego
        imigranta;)
        Prawda jest taka ze sa oni za krotko u wladzy zeby tak naprawde cos popsuc.
        Sytuacje w PL zawdzieczamy kolejnym rzadom od 89r. na przemian z lewej i z
        prawej strony sceny politycznej.
        Jestem tu bo:
        1.Pieniadze
        2.Zyje sie na luzie - a to jest scisle zwiazane z pieniedzmi
        3.Lubie tubylcow;) sa w zdecydowanej wiekszosci uprzejmi i sympatyczni, takiego
        chamstwa , prostactwa i bezinteresownej agresji jak w polsce tutaj nigdy nie
        spotkalem.
        4.Zalatwianie swoich spraw w urzedach to przyjemnosc a nie meczarnia jak w PL'
        5.Niema zimy:) chociaz za to jest mokro caly rok;)
        6.po szoste znowu pieniadze;)

        Pozdrawiam
        • gajowy_marycha Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 05.01.07, 00:50
          A ja nigdzie nie napisalam, ze to PiS mnie wygonil, bo nikt mnie nie wygonil.
          Wyjechalam z Polski "przed PiSem" i wcale nie za chlebem. Natomiast pytanie
          tytulowe brzmialo "Co was najbardziej trzyma za granica" i mnie m.in. trzyma tu
          sytuacja polityczna w Polsce, ktora zniecheca do powrotu.
        • randybvain Jak wrocilbym tesknilbym 06.01.07, 16:42
          za tymi szescioma i siodmym - fajne azjatyckie panienki:^)
          • Gość: pogmahon_ Re: Jak wrocilbym tesknilbym IP: 85.134.185.* 08.01.07, 17:02
            W dublinie jakos cienko z tymi fajnymi azjatyckimi panienkami:/ Co najwyzej
            troche chinek ale przez rok pobytu te co ladniejsze moglbym policzyc na placach
            jednej reki:(
            • anna-dark Nie pozaliczasz... Posucha... Depresja... Sorry... 08.01.07, 19:12
              Nie pozaliczasz... Posucha... Depresja... Sorry...

              Gość portalu: pogmahon_ napisał(a):

              > W dublinie jakos cienko z tymi fajnymi azjatyckimi panienkami:/ Co najwyzej
              > troche chinek ale przez rok pobytu te co ladniejsze moglbym policzyc na placach
              > jednej reki:(
              • Gość: pogmahon_ Re: Nie pozaliczasz... Posucha... Depresja... Sor IP: 85.134.185.* 08.01.07, 20:12
                Ty to odrazu masz kosmate mysli. Mnie jedynie chodzilo o doznania estetyczne;)
          • sylwiastep Re: Jak wrocilbym tesknilbym 10.01.07, 18:50
            W Katarze ci Azjatek dostatek. Co druga to "Pilipina".
            Ale to nie one mnie tutaj trzymaja. Trzyma mnie swietna pogoda, latwe zycie, i
            maz, ktory tutaj wlasnie ma prace :)
        • Gość: olazmarsa Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.stb.ubr02.edin.blueyonder.co.uk 09.01.07, 14:41
          Primo: komfortowa swiadomosc, ze dam sobie rade, ze jak bedzie mi zle, kupie
          bilet i pojade na wakacje, do rodzicow, do Polski, albo gdziekolwiek i nie bede
          czula sie jak zwierze w klatce,( klatka ciasna i ponura pt. nie mam pieniedzy:()
          Secundo: EDYNBURGH MY TRUE & DEEP LOVE!
          Terzio: czuje, ze zyje dozylnie, doglebnie,i choc czasami boli i meczy bo za
          duzo pracuje i nie mam na wiele czasu, to wiem, ze dojrzalam, zmadrzalam i tej
          nauki nie zagwarantowaloby mi ukonczenie studiow filologicznych w kraju nad
          Wisla, po ktorych pozostaloby mi tylko wegetowanie na garnuszku u rodzicow,
          wrzody, niesplacony kredyt studencki i cala ta chora trauma. Jestem Polka w UK
          i z tych dwoch faktow jestem niezmiernie dumna.Szczerze. i ciesze sie, ze swoja
          polskosc spakowalam i zabralam na wyspy. Jakkolwiek to brzmi;)

        • Gość: prawda Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 15:38
          Ludzie piszcie prawde a nie bzdety co chcieliby usłyszec ludzie.
          Nigdzie nie ma pięknie, zawsze jest coś nie tak, ale wy chcecie innym
          zaimponować, pokazać jak to wam dobrze nie jest. I gdzie tu prawda?

      • Gość: emilia Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:36
        A moze tata , mama i dziadkowie ,ktorzy na nich glosowali ?
      • Gość: pozeraczslimakow Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 11.01.07, 19:15
        kochanka,zona,dzieci, dlugi, wysokie zasilki socjalne, latwosc kradziezy w
        supermarketach, lagodny klimat, list gonczy w Polsce.
        Ale tak ogolnie to chetnie bym wrocil...
    • korkix78 Brak sklonnosci do psychicznego masochizmu 04.01.07, 15:12
      j/w

      ---
      Cmok,

      Wasz KorkiX (Zem)
      • Gość: emilia Re: Brak sklonnosci do psychicznego masochizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:55
        Czyli twoja rodzina w Polsce to psychiczni masochisci.

        To musi byc naprawde pasjonujace , byc obiektem badan brytyjskich socjologow i
        ekonomistow .

        Dlaczego tak nisko cenia twoj wplyw na PKB GB ?
        Pare pensow rocznie na brytyjczyka , to jak splunac wam w twarz .

        Czy to nie jest psychiczny masochizm ?


        • korkix78 Re: Brak sklonnosci do psychicznego masochizmu 05.01.07, 13:05

          Moja rodzina rozsiana jest po calym swiecie, wliczajac USA, Hiszpanie
          (konkretnie Teneryfe), Niemcy.

          Nie bede dyskutowal o metodach i sposobach plucia sobie w twarze, bo nie
          interesuje mnie Twoja czy Tobie podobnych specjalizacja.
    • spacecoyote Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 04.01.07, 15:13
      1. Estetyka

      Ile razy jade do Polski, uderza mnie brzydota blokowisk, zdeptane trawniki,
      targowiska, blaszane budy i baraki, prowizoryczne szyldy, brudne samochody.

      2. Stosunki miedzyludzkie

      Tutaj ludzie na ogol sa usmiechnieci, przyjazni i nie wtracaja sie do nie
      swoich spraw. W Polsce same ponuraki. Narzekaja na polityke i na biede,
      ignoruja uprzejme "Dzien dobry", krzycza na siebie nawzajem w autobusach i
      kolejkach, pouczaja sie, kazdy probuje miec swoje 5 minut, w ktorych moze
      drugiego zgnoic: ekspedientki, urzedasy, kanary, sztniarze itd.

      3. Standard zycia

      Nie musze pracowac na kilka etatow, zeby sobie wygodnie zyc.

      Zanim sie ktos przyczepi, oczywiscie, ze to jest uogolnienie i ze tutaj nie
      jest raj na ziemi.
      • kaffelek Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 04.01.07, 16:58
        spacecoyote napisała:

        > 1. Estetyka
        >
        > Ile razy jade do Polski, uderza mnie brzydota blokowisk, zdeptane trawniki,
        > targowiska, blaszane budy i baraki, prowizoryczne szyldy, brudne samochody.
        >
        > 2. Stosunki miedzyludzkie
        >
        > Tutaj ludzie na ogol sa usmiechnieci, przyjazni i nie wtracaja sie do nie
        > swoich spraw. W Polsce same ponuraki. Narzekaja na polityke i na biede,
        > ignoruja uprzejme "Dzien dobry", krzycza na siebie nawzajem w autobusach i
        > kolejkach, pouczaja sie, kazdy probuje miec swoje 5 minut, w ktorych moze
        > drugiego zgnoic: ekspedientki, urzedasy, kanary, sztniarze itd.
        >
        > 3. Standard zycia
        >
        > Nie musze pracowac na kilka etatow, zeby sobie wygodnie zyc.
        >
        > Zanim sie ktos przyczepi, oczywiscie, ze to jest uogolnienie i ze tutaj nie
        > jest raj na ziemi.

        ======
        Raj to może nie jest, ale jak ja określam swoje wrażenia:
        sanatorium dla moich mocno nadszarpniętych nerwów. I podpisuje się pod tym co
        powyżej.

        Pozdrawiam
      • Gość: Alex do Spacecoyote IP: *.gotadsl.co.uk 09.01.07, 15:55
        Zgadzam sie z Toba we wszystkim za wyjatkiem opinii o estetyce.....mysle, ze UK
        jest jednym z najbrzydszych krajow europejskich, nie ma tutaj prawie w ogole
        lasow a powszechne tu osiedla mieszkaniowe skladajace sie rachitycznych,
        tandetnie i koszarowo zbudowanych, identycznych domkow wrecz porazaja swoja
        brzydota....moim zdaniem, roznica w urodzie architektury pomiedzy UK a Europa
        kontynentalna jest wprost niebotyczna.
        • spacecoyote Re: do Spacecoyote 09.01.07, 16:46
          Ja tez nie jestem wielka fanka szeregowek z czerwonej cegly i niczego nie
          ujmuje polskim gorom i lasom. Jednak w Polsce generalnie ladnie jest tylko albo
          na lonie totalnie dzikiej przyrody, albo w centrum duzych miast. Na obrzezach
          pojawiaja sie blokowiska pokryte graffiti, a o wsiach nawet nie wspomne.
          Wszystko wydaje sie byc budowane tanio, prowizorycznie i w wiekszosci na wlasna
          reke, bez zadnego globalnego stylu czy planu. Trawniki zawsze sa zdeptane i
          pokryte blotem. W Anglii nie ustawia sie tabliczek typu "Zakaz deptania
          trawnikow", a jakos ta trawa rosnie. No i brud. W Polsce wszystko wydaje sie
          szare, zakurzone i nieswieze. Kolory elewacji, autobusy, samochody, nawet
          kolory ubran noszone przez wiekszosc.

          Nie znam danych na temat ilosci lasow w UK, ale ja na kontakt z przyroda nie
          narzekam. Mieszkam w North West i w zasiegu pol godziny samochodem mam co
          najmniej kilkanascie rezerwatow,plaz, lasopodobnych parkow, jeziorek i gorek.
          Nie mowiac juz o tym, ze Szkocja, Walia czy The Lakes sa po prostu urzekajace...

          Jednym slowem: 1)nie jestem krytykiem architektury; 2)absolutnie nie mowie, ze
          wszedzie w Polsce jest brzydko, a wszedzie w UK ladnie. Ale tutaj jest po
          prostu schudniej.
          • Gość: Alex Re: do Spacecoyote IP: *.gotadsl.co.uk 09.01.07, 17:42
            Jezeli nazywasz polskie budownictwo tanim i prowizorycznym, to jak nazwac to co
            sie buduje w uk ? Owszem, polskiemu budownictwu jeszcze bardzo daleko do
            Niemiec, Austrii, Holandii, Szwajcarii czy Francji, ale jest i tak o niebo
            lepsze od brytyjskiego(pisze oczywiscie o budownictwie mieszkaniowym gdyz
            biurowce i budynki uzytecznosci publicznej to zupelnie inna broszka).
            • spacecoyote Re: do Spacecoyote 10.01.07, 10:11
              Mowiac o prowizorce, mam na mysli glownie targowiska, place, baraki, hale
              targowe, nieprofesjonalne szyldy (kazdy z innej beczki), samowolnie stawiane
              ogrodzenia, trawniki przerobione na parkingi... Niestety stanowia rzucajacy sie
              w oczy i bardzo szpetny element polskiego krajobrazu.

              Wspolczesnie powstajace budownictwo mieszkaniowe jest przewaznie wysokiego
              standardu, ale co ze wszystkimi gierkowskimi blokami i zabudowa lat '70?
              • Gość: Alex Re: do Spacecoyote IP: *.gotadsl.co.uk 10.01.07, 10:34
                Masz racje piszac, ze poziom roznego rodzaju szyldow i ulicznych reklam w
                Polsce jest tragiczny.....jednakze przy odrobinie dobrej woli mozna to
                wzglednie szybko zmienic.......natomiast milionow tandetnych, koszarowych
                budyneczkow typu semi detached jakimi pokryta jest niemal cala Anglia nie
                wyburzysz nawet w sto lat, tym bardziej ze koszary budowane przez wspolczesnych
                tutejszych deweloperow sa jeszcze gorsze od tego, co budowano przed wojna.
                Odkad tu przyjechalem, nie moge sie nadziwic pieknym, drogim samochodom
                parkowanym przed chalupkami, ktore w innych czesciach Europy nadawalyby sie
                tylko do wyburzenia. Kontrast wartosci auta do prawdziwej wartosci domu jest
                wrecz niesamowity. Osobiscie wole odrestaurowana polska wielka plyte od
                angielskich semi detached czy terraced houses.
                • Gość: Alex Re: do Spacecoyote IP: *.gotadsl.co.uk 10.01.07, 12:31
                  Mysle, ze podejscie Anglikow do estetyki architektury i dbalosc o domy jest
                  typowe dla wszystkich nacji anglosaskich......bylem w US i Kanadzie i musze
                  stwierdzic ze, chociaz trudno w to uwierzyc, tam jest jeszcze gorzej.
            • Gość: bemomo Re: do Spacecoyote IP: *.phlapa.east.verizon.net 10.01.07, 15:45
              Popieram,,,,, budownictwo w USA!!! to dopiero budownictwo, tekturowe puszki
              ktore po 20 latach sie rozpadaja, nikt nic ni muruje, wszyscy buduja tandetne
              domki udajace XIX wieczne rezydencje, palace....to dopiero kicz, a biedota w
              miastach buduje szeregowe byle jakie....zgroza...waskie korytarze, drewniane
              skrzypiace stropy....jedyny plus ze latwo istalacje poprowadzic i nic poza
              tym....ale dzieki temu biznes sie kreci, kazdy ma prace, budownictwo
              kroluje....cos za cos....
              • Gość: kasiakonwalia Re: do Spacecoyote IP: 76.210.190.* 12.01.07, 02:05
                nie wiem, gdzie mieszkasz, ale uogolniasz w dosc bzdurny sposob - moze
                spedziles cale zycie na jakims polakowie pograzony we frustracji, ze gdzie
                indziej jest fajniej.
                1. Po co betonowe bunkry, skoro za kilkadziesiat lat i tak wejda nowe
                technologie? Porownaj sobie domy sprzed stu lat - i sprobuj mieszkac w takiej
                chalupie bez sporej modernizacji (czytaj: wyrwania wszystkiego do golych scian -
                kolezanka w polsce wlasnie dokonuje takiej operacji, bo okazuje sie, ze
                kilkudziesiecioletni dom jest przezytkiem.)
                2. Polskie blokowiska sa wlasnie z tego wspanialego betonu i chyba ciezko
                znalezc blok, ktory by nie byl pekniety.
                3. Drewniane domy sa CIEPLEJSZE, co oznacza oszczednosci na ogrzewaniu.
                Pamietam wiecznie niedogrzane mieszkanie w polskim domu z rzeczonej cegly,
                pustakow i betonu - rodzice teraz musieli wydac kupe kasy na ocieplenie calosci
                budynku na wierzchu. A tu - w 10-centymetrowej drewniano-"tekturowej" scianie
                jest "kolderka" z waty, ktora w polaczeniu z cienka ceglana scianka na zewnatrz
                znakomicie izoluje.
                4. Ludzi i kraj STAC na budowanie i zmiany, co oznacza tez podniesienie stopy
                zyciowej. Naprawde wole mieszkac w cieplym i ladnym drewnianym domku, niz w
                starym koszmarku z betonu (np z jedna ubikacja na kilka mieszkan...bo tak
                wlasnie bywalo. W Krakowie na Starowislnej w murowanych kamienicach jeszcze 10
                lat temu byly mieszkania bez lazienek - sama takie wynajmowalam na studiach.)
                5. W tut. domu o wiele latwiej robic przerobki - porownaj sobie przestawienie
                ceglanej sciany z przesunieciem sciany z drewna wlasnie. Ha!

                Z drugiej strony - sa tu dzielnice slumsow, nie przecze, czy tez wspomniane
                polakowo, pelne szpetoty i tandeciarstwa, oraz zgrupowania "trailerow" - ale w
                kazdym kraju tak jest... Zas podczas niedawnej wyprawy do Polski wyglad mojego
                40-tysiecznego miasta na poludniu Polski porazil mnie brudem, potwornym
                zasmieceniem, pomazanymi scianami i budami stworzonymi z byle czego. Dokladnie,
                jak w Chicago w glebi murzynskiego getta.

                Tak wiec, reasumujac, proponuje sie zastanowic, zanim sie rzuca uogolnieniami.
                Bo sa bzdurne.
          • Gość: tia Re: do Spacecoyote IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 09.01.07, 17:58
            >No i brud. W Polsce wszystko wydaje sie
            > szare, zakurzone i nieswieze. Kolory elewacji, autobusy, samochody, nawet
            > kolory ubran noszone przez wiekszosc.

            Tu musze sie zgodzic. Przy okazji ostatniej wizyty w PL jakos tak rzucilo mi sie
            to w oczy. Szyby w autobusach tak brudne, ze nie bylo nic przez nie widac,
            wszelkie wiaty na dworcu kolejowym to samo. Pociagi do najczystyszych tez nalezaly.

            Natomiast nie mam uwag, co do czystosci polskich ulic, przynajmniej tam gdzie
            mieszkalam lub bylam niedawno.
            Ja zawsze mowie, ze w Polsce ulice sa w miare czyste, bo ludzie wiedza do czego
            sluza kosze na smieci, natomiast w UK jest czysto, bo armia ludzi sprzata.
            Ludzie niestety czesto zapominaja o zabieraniu ze soba swoich smieci i wrzucaniu
            ich do kosza.
            • spacecoyote Re: do Spacecoyote 10.01.07, 10:05
              > Ja zawsze mowie, ze w Polsce ulice sa w miare czyste, bo ludzie wiedza do >
              > czego sluza kosze na smieci, natomiast w UK jest czysto, bo armia ludzi
              sprzata.
              > Ludzie niestety czesto zapominaja o zabieraniu ze soba swoich smieci i
              wrzucaniu ich do kosza.

              Swieta prawda. Tutaj ludziom nie chce sie zabierac swoich smieci ze soba np z
              pociagu, bo wiedza, ze i tak ktos posprzata. Kiedys kumpel (Anglik) chcial na
              dworcu wyrzucic puszke po Coli, ale nigdzie nie widzial kosza. Zapytal jednej
              babki, ktora akurat sprzatala. Kazala mu postawic puszke na peronie, zeby ktos
              potem sprzatnal. Koszy nie bylo w ogole (zagrozenie bombowe?)
        • Gość: Ewa Re: do Spacecoyote IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.01.07, 01:36
          Mieszkam w Niemczech od kilku lat i bardzo mi tu dobrze. Przede wszystkim mili
          ludzie. Duzo zyczliwosci i luz, luz, luz. Wysoka kultura zycia.
        • Gość: m do Alex - out of topic -lasy w Aglii IP: *.derby.ac.uk 11.01.07, 14:19
          Serdecznie polecam CiPeak District.
          Zarowno natura jak i architektura sa tutaj urzekajace :-))
          www.visitpeakdistrict.com/
      • Gość: glamorous Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 11.01.07, 13:13
        spacecoyote napisała:

        > 1. Estetyka
        >
        > Ile razy jade do Polski, uderza mnie brzydota blokowisk, zdeptane trawniki,
        > targowiska, blaszane budy i baraki, prowizoryczne szyldy, brudne samochody.

        Doloze jeszcze od siebie : brzydkie domki, nieznosny balagan architektoniczny,
        dziurawe i niebezpieczne drogi, porazajaca, ogolna szarzyzna : ludzi, domow i
        krajobrazu.

        > 2. Stosunki miedzyludzkie
        >
        > Tutaj ludzie na ogol sa usmiechnieci, przyjazni i nie wtracaja sie do nie
        > swoich spraw. W Polsce same ponuraki. Narzekaja na polityke i na biede,
        > ignoruja uprzejme "Dzien dobry", krzycza na siebie nawzajem w autobusach i
        > kolejkach, pouczaja sie, kazdy probuje miec swoje 5 minut, w ktorych moze
        > drugiego zgnoic: ekspedientki, urzedasy, kanary, sztniarze itd.
        >
        W Polsce chyba jest najwiekszy wspolczynnik gburowatosci wsrod wszystkich
        europejskich krajow. W drodze do kraju juz w (polskim) samolocie stewardessa
        nie raczy usmiechnac sie do podroznych, a na polskim lotnisku wita nas
        naburmuszona mina i brak "dzien dobry" celnika.
        Kiedy mieszkalam w Polsce to jakos tak nie razilo, chociaz czesto podrozowalam
        po calym swiecie i mialam skale porownawcza. Dopiero teraz odkad mieszkaml za
        granica na stale, ta ogolna gburowatosc bardzo mnie razi.
    • jagienkaa Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 04.01.07, 15:14
      mąż;) siłą;)
    • Gość: gosciu Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.range86-138.btcentralplus.com 04.01.07, 15:57
      kurs funta brytyjskiego
    • Gość: mooth o the tyne Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.cable.ubr04.benw.blueyonder.co.uk 04.01.07, 16:53
      Lepsza praca i lepsze zycie.
      A Ciebie?
      • Gość: dominik24 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: 89.100.180.* 04.01.07, 17:08
        pieniadze....i nie wstydze sie tego!!! jednak ich nie odkladam, nie
        inwestuje....raczej rozdaje...przyjaciolomi rodzinie w potrzebie. Chce wrocic,
        ale kto o nich zadba?
    • Gość: asia Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 04.01.07, 20:07
      pewna praca i chlopak :)
    • Gość: :-) Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.01.07, 21:34
      Pieniadze. Musze sie odbic po przeprowadzce tutaj, ktora sporo mnie kosztowala.
      Zarobic na to, by nie musiec tu pracowac/w ogole pracowac/urzadzic sie w innym
      kraju.
    • Gość: MI5 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.01.07, 00:20
      Pieniadze.
      Lekkosc i latwosc zycia
      - mowiac inaczej, niechec do ustatkowania sie i przyjecia pewnych waznych
      obowiazkow. Ale zaczyna mnie to nudzic i chyba czas dorosnac :) A na powazne
      zycie wracam do Polski, tu wszystko wydaje mi sie 'nierealne i nieprawdziwe',
      ale w dobrym znaczeniu, taka przygoda bardzo fajna.
      • shilla01 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 05.01.07, 20:28
        kasa - to chyba oczywiste
        • Gość: bbb Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.xdsl.murphx.net 05.01.07, 20:45
          dlaczego niby takie oczywiste???
    • Gość: franka Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.range217-42.btcentralplus.com 05.01.07, 20:47
      - duzo lepsza praca niz w PL
      - wielu chlopcow hahaha
      - samochod ktory oblal MOT dzisaj (szlag by to)
      - studia lepsze niz u nas
      - masa znajomych i przyjacow
      - brak konwenansow i stereotypow
      - prace dostaje sie w wyniku rekrutacji bo sie jest najlepszym a nie ze sie zna
      szefa ....
      - luz, przyjazna atmosfera
      down side - ciegla pada ....
      • Gość: MI5 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.01.07, 23:00
        > - brak konwenansow i stereotypow
        > - prace dostaje sie w wyniku rekrutacji bo sie jest najlepszym a nie ze sie zna
        >
        > szefa ....


        Z dwoma powyzszymi sie nie zgadzam. Mylisz sie albo nie mialas doswiadczen
        jeszcze odpowiednich.

        Istnieja stereotypy jak najbardziej, powtarzane przez Anglikow, tak samo jak i
        prace mozna dostac tylko dlatego, ze zna sie szefa. Idealizujesz to UK za
        bardzo. Jest fajnie i lepiej niz w Polsce w wielu kwestiach, ale pewne
        zachowania sa podobne jak w PL. Ludzie wszedzie sa podobni. Jest roznica, ale
        pewne rzeczy sa uniwersalne niezaleznie od kultury i kraju :)
        • anna-dark Zależy jakie prace ona dostawała... 06.01.07, 13:25
          Zależy jakie prace ona dostawała...

          Gość portalu: MI5 napisał(a):

          > > - brak konwenansow i stereotypow
          > > - prace dostaje sie w wyniku rekrutacji bo sie jest najlepszym a nie ze s
          > ie zna
          > >
          > > szefa ....
          >
          >
          > Z dwoma powyzszymi sie nie zgadzam. Mylisz sie albo nie mialas doswiadczen
          > jeszcze odpowiednich.
          >
          > Istnieja stereotypy jak najbardziej, powtarzane przez Anglikow, tak samo jak i
          > prace mozna dostac tylko dlatego, ze zna sie szefa. Idealizujesz to UK za
          > bardzo. Jest fajnie i lepiej niz w Polsce w wielu kwestiach, ale pewne
          > zachowania sa podobne jak w PL. Ludzie wszedzie sa podobni. Jest roznica, ale
          > pewne rzeczy sa uniwersalne niezaleznie od kultury i kraju :)
    • strahnawruble Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 07.01.07, 17:08
      Dosc latwe zycie, gwarantowana NMW, swiety spokój ze strony urzedów, chec studiów...
    • fischer3 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 08.01.07, 22:18
      kilka ...

      1. Normalne zycie
      2. pieniadze
      3. mozliwosci rozwoju zawodowego
      4. przyjaciele
      5. znikoma ilosc katolikow!

      Pozdrawiam
      • Gość: olazmarsa Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.stb.ubr02.edin.blueyonder.co.uk 09.01.07, 16:23
        No tak rzeczywiscie, nacja katolicka to bezdyskusyjnie najbardziej
        destrukcyjna grupa na swiecie, sieje spustoszenie, smierc, inkwizycje, palenie
        na stosie, dzume,platne odpusty , Polske dobila doszczetnie etc. ;nie wiem
        czlowieku czy ty w ogole zdajesz sobie sprawe z tego co napisales: skoro
        religia tak bardzo ci przeszkadaza, to ominalbys wyspy szerokim lukiem.Bo w
        kazdej chwili ktorys z twoich ekstremistycznie islamskich sasiadow moze
        wysadzic Cie w powietrze. Puknij sie w czolko. i troche tolerancji na
        przyszlosc.
        • Gość: haha Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 09.01.07, 17:07
          W sumie napisalas/napisales prawde:

          najbardziej
          > destrukcyjna grupa na swiecie, sieje spustoszenie, smierc, inkwizycje, palenie
          >
          > na stosie, platne odpusty , Polske dobila doszczetnie

          Do tego hipokryzja i pseudo wiara, wtykanie nosa nie w swoje sprawy itp.

          Jesli komus brakuje toleracji, to Tobie, bo automatycznie uwazasz, ze kazdy
          muzulmanin to terrorysta.
          • Gość: olazmarsa Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.stb.ubr02.edin.blueyonder.co.uk 11.01.07, 02:07
            I tu mnie zle zrozumialas, chodzi o to, ze skoro ktos od razu zaklada, ze
            katolicy to zli ludzie, traktuje kogos wedlug wyznawanej wiary, wedlug bardzo
            zlego i krzywdzacego schematu, to rownie dobrze moze to powiedziec o
            muzulmaninie, zydzie etc. bo Palestyna, bo Londyn lipiec 2005, bo Nowy York
            9/11. Co to w ogole znaczy trzyma mnie "znikoma ilosc katolikow" do cholery?
            Coz to za argument?
            • Gość: haha Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 11.01.07, 22:18
              To jest calkiem niezly argument. Sam fakt nie ogladania/nie sluchania/nie
              czytania , o kosciele polskim, ktory lubi sie mieszac do wszystkiego, ale kaze
              sie trzymac wszystkim od niego z daleka i nie uznaje niczyich racji jest dobrym
              powodem by nie wracac do PL.

              Tak samo jak trzymanie sie z dala od tych wszystkich katolikow, ktorzy jezdza po
              pijanemu, a inni katolicy nie odwodza ich od tego tylko przymykaja oko. Od tych
              katolikow, ktorzy kradna i nie widza w tym nic zlego. Kraj katolicki, gdzie
              trzeba wszystko zamykac na klucze, klodki i zabezpieczac na rozne sposoby, a i
              tak ukradna. W Polsce jest podobno okolo 95% katolikow, wiec mozna spokojnie
              mowic katolicy = wiekszosc spoleczenstwa.
        • fischer3 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 10.01.07, 11:07
          Gość portalu: olazmarsa napisał(a):

          > No tak rzeczywiscie, nacja katolicka to bezdyskusyjnie najbardziej
          > destrukcyjna grupa na swiecie, sieje spustoszenie, smierc, inkwizycje, palenie
          >
          > na stosie, dzume,platne odpusty , Polske dobila doszczetnie etc. ;nie wiem
          > czlowieku czy ty w ogole zdajesz sobie sprawe z tego co napisales: skoro
          > religia tak bardzo ci przeszkadaza, to ominalbys wyspy szerokim lukiem.Bo w
          > kazdej chwili ktorys z twoich ekstremistycznie islamskich sasiadow moze
          > wysadzic Cie w powietrze. Puknij sie w czolko. i troche tolerancji na
          > przyszlosc.

          olazmarsa....Twoja wypowiedz jest bardzo katolicka czyli przesycona
          nienawiscia, zlosliwoscia i urazona duma, a przeciez Bog uczy nas kochac i dal
          nam nawet Syna abysmy zostali zbawieni. Ola...jestes wolnym czlowiekiem i nie
          musisz byc pod wplywem zla.Pozdrawiam.
          • Gość: ola Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.stb.ubr02.edin.blueyonder.co.uk 11.01.07, 02:56
            Alez ja kocham swoj fanatyzm , niewole i to zlo ktore we mnie siedzi ,i moj
            skrajny katolicyzm takze. A powaznie gdybys uzyl slow "znikoma ilosc buddystow"
            albo prawoslawnych, albo zydow odpisalabym na twoj post w dokladnie w ten sam
            sposob. Wczoraj przetlumaczylam kumplowi, ktory jest protestantem o czym
            napisalam na tym forum i dlaczego i przyznal mi racje; a nienawisci mam tyle,
            co kot naplakal. Mam wiele do zarzucenia katolicyzmowi, sama nie praktykuje z
            wlasnych powodow i choc wkurza mnie to,co dzieje sie teraz na szczycie
            polskiego Kosciola i cala szopka pt. Radio Maryja ,to nigdy w zyciu nie
            obrazilabym 20 mln Polakow- Katolikow, piszac to ,co Ty.
            • fischer3 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 11.01.07, 18:04
              Mam wiele do zarzucenia katolicyzmowi, sama nie praktykuje z
              > wlasnych powodow i choc wkurza mnie to,co dzieje sie teraz na szczycie
              > polskiego Kosciola i cala szopka pt. Radio Maryja ,to nigdy w zyciu nie
              > obrazilabym 20 mln Polakow- Katolikow, piszac to ,co Ty.


              Ola...juz to zrobilas...:)))...i nie wiem czy oni Ci wybacza..:))..ja Ci
              wybaczam.Pozdrawiam.
    • alfa70 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 09.01.07, 12:43
      a mnie nic nie trzyma wracam do Kononowicza bo jest to prosty
      czlowiek.www.krzysztofkononowicz.net/
    • Gość: Jaro Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.md.uwcm.ac.uk 09.01.07, 15:12
      Poza oczywistosciami - w miare czyste powietrze w miescie i zupelnie czyste w
      dzielnicach mieszkaniowych. W Polsce jest tyle spalin ze wyprowadzanie psa na
      spacer w miescie powinno byc scigane przez obroncow praw zwierzat, a tam
      przeciez wyprowadza sie dzieci na spacery! Stare samochody, zwlaszcza ciezarowe
      na diesel, brak skutecznej kontroli emisji spalin, halas i zapylenie (astma).
      Autobsy z ogrzewniem spalinowym (cieply dym nawiewany do wewnatrz). Coz,
      lekarze beda mieli co robic. Inny aspekt to wszechobecna, nachalna reklama.
      Obskurne billbaordy, bezguscie, reklamy w radiu.
      • Gość: Tvrg Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.ppath.umn.edu 10.01.07, 02:09
        podlaczam sie - tylu reklam "nadwornych" co w Pl nie widzialem ani bedac we
        Francji (Paris, Dijon) ani w Niemczech (Berlin) ani w USA (Chicago, Mnnpls. ) -
        to jakis objaw wczesnej fazy rowoju socjalnego , "bawienie sei w kapitalizm",
        brak szacunku do siebie itp. ...?
    • piss.doff Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 09.01.07, 15:56
      to ze jestem z daleka od takich jak ty. Napisz ile par tenisowek mozesz kupic
      za jeden dzien pracy.
      • soup.nazi Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 09.01.07, 20:14
        piss.doff napisał:

        > to ze jestem z daleka od takich jak ty. Napisz ile par tenisowek mozesz kupic
        > za jeden dzien pracy.

        Hehe, how come that we're on the same page most of the time?
    • Gość: ala Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.adsl2.iam.net.ma 09.01.07, 16:02
      Mozliwosci.
      I troche wszystkiego co pisaliscie wczesniej, czyli polityka, uprzejmosc etc.
    • Gość: AKI Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: 155.140.122.* 09.01.07, 17:27
      ESTETYKA????????????????????????? CZYTSO????????? TO CHYBA JA JESTEM NA MARSIE
      A NIE W DUBLINIE - BO TU W KAZDY WEEKEND WSZYSTKO JEST - PRZEPRASZAM ZA
      SLOWNICTWO - OBRZYGANE... A POD WZGLEDEM ARCHITEKTURY TO NAJBARDZIEJ KOSZMARNE
      MIASTO JAKIE WIDZIALAM - A KILKA JUZ WIDZIALAM....
      • soup.nazi Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 09.01.07, 20:16
        Gość portalu: AKI napisał(a):

        > ESTETYKA????????????????????????? CZYTSO????????? TO CHYBA JA JESTEM NA MARSIE
        > A NIE W DUBLINIE - BO TU W KAZDY WEEKEND WSZYSTKO JEST - PRZEPRASZAM ZA
        > SLOWNICTWO - OBRZYGANE... A POD WZGLEDEM ARCHITEKTURY TO NAJBARDZIEJ KOSZMARNE
        > MIASTO JAKIE WIDZIALAM - A KILKA JUZ WIDZIALAM....

        ...Tomaszow Maz., Kutno, Sieczkobrzeki, Parczew... o czyms zapomnialem?
        • donat351 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 10.01.07, 05:04
          O TYM ZE JESTES SOUP WREDNYM AMERYKANSKIM TROLLEM!!!!
          • Gość: Soup Nazi Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.sdsl.bell.ca 10.01.07, 17:35
            Albo rwij kapcie z powrotem do Trzebini czy gdzie tam sie zalegles albo
            wytlumacz mi wreszcie na co cierpisz? Na nieuleczalne polactwo?
    • abhaod forsa i tolerancja 09.01.07, 18:12
      a jak wroce, bede bogatym i szanowanym czlowiekiem ;)
    • Gość: kuba Oj długo by pisać.... IP: *.bethere.co.uk 10.01.07, 00:57
      Spróbuje choc raz nie byc bezczelnym krytykantem wszystkiego naokolo i postaram
      sie tak od siebie... odnajduje tu siebie. czuje sie luzno i niczym nie
      przymuszony. chce do kina, ide do kina, chce na koncert, ide tam, knajpa kazda
      stoi otworem i nie musze sie martwic ze jutro bedzie kiepsko z praca. kilka dni
      pracy umozliwily mi chocby zakup cacka, dzieki ktoremu klepie teraz te kilka
      slow. szafa powoli wypelnia sie tym, czym zawsze chcialem ja wypelnic. kluby z
      najswiezsza z mozliwych muzyka, kultury tyle ze czasem nie wiadomo, za co sie
      zlapac... i to wszystko w londynie, ktory jest w zasadzie juz nieco oklepany...
      no ale jest jednak ta druga strona medalu, ze w moim macierzystym kraju jest
      jedna wielka kupa. tu tez bywa brudno, trawniki tez sa zasmiecony, owszem,
      bywa... niektore dzielnice moze nie sa najbezpieczniejsze, bo to jednak 10
      milionowe miasto, moze wiecej, moze mniej... ludzie rozni, ale generalnie o
      wiele bardziej serdeczniejsi niz w polsce, bez wzgledu na nacje. zyje we
      wschodnim londynie, sami ciapaci, mili ludzie... anglicy sa powalajacy,
      dowcipni, kulturalni i otwarci na rozrywke jak zaden inny narod... lubia wypic
      (ale nie hektolitry wódy zeby potem tluc sie po mordach, choc i to sie zdarza
      hehe)... i tylko czasem robi mi sie wstyd za moich rodaków, ktorzy niewiadmo po
      co tu przyjechali i koczuja na ulicy w spiworach albo robia wioche w autobusie
      drąc mordy i uzywajac popularnej ''ku..,,
      to tyle. ja nie wracam. pozyje tutaj. i nie bede oszczedzal kilka lat na chate
      w polsce bo po co mi tam zyc.... w krainie ponuractwa?
      • Gość: Ewa Re: Oj długo by pisać.... IP: *.bulldogdsl.com 10.01.07, 01:45
        Myslisz podobnie jak ja myslalam na poczatku gdy tutaj pzyjechalam...zauroczona
        Londynem nawet wschodnim..ale po pewnym czasie praca, zycie na tzw. luzie i
        mozliwosci jakie sie tutaj ma staja sie troszke nudne...czlowiek to ssak i
        zawsze mu malo...wiec przygotoj sie na nowe wyzwania bo zasiedzenie sie z
        kolorowymi i ciapatymi stanie sie rutyna...ktora bedziesz chcial zmienic?
        Powodzenia w nowych planach.. :)
    • Gość: Tvrg wireless internet (zwlaszcza w kawiarniach), tlen IP: *.ppath.umn.edu 10.01.07, 02:01
      .. w powietrzu, adrenalina we krwi, konto w banku, karki od rodziny, wizyty
      corki i wiara ze Polacy poradza sobie beze mnie
      • donat351 Re: wireless internet (zwlaszcza w kawiarniach), 10.01.07, 05:01
        bravo Tvrg!!!!!!!!!!!

        "wiara, ze Polacy poradza sobie beze mnie." BEDE CIE TVAROG CYTOWAL!!!
      • Gość: asia Re: wireless internet (zwlaszcza w kawiarniach), IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 10.01.07, 21:49
        hihi.. a ja sobie opis na gg z tego zrobie ;)
    • derty3 Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? 10.01.07, 07:12
      tinyurl.com/mwnh3
      • mike-great Najgorzej jak się nie wie czy tu, czy tam... 10.01.07, 09:55
        Najgorzej jak się nie wie czy tu, czy tam...
    • Gość: czarny_kocoor niebianski spokooooj .... :D IP: 87.192.234.* 10.01.07, 12:40
      Spokojna praca, peczniejace konto i 'kaszubski luz' ;D
      • mike-great Co to jest "kaszubski luz"??? Tabaka ??? Zioło??? 10.01.07, 12:58
        Co to jest "kaszubski luz"??? Tabaka ??? Zioło???

        Gość portalu: czarny_kocoor napisał(a):

        > Spokojna praca, peczniejace konto i 'kaszubski luz' ;D
    • Gość: cyz Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 10.01.07, 20:07
      Jestem co prawda w Los Angeles, Kalifonia, ale to tez zagranica. A trzyma mnie:

      1. Biznes filmowy i mozliwosc realizowania moich pasji w tym kierunku
      3. Moj maz
      3. Wyzwania, mozliwosc sprawdzenia siebie czy przetrwam i dam sobie rade, ile
      jestem warta
      4. Mozliwosc nauki jezykow (angielski i hiszpanski) oraz poznania ciekawych
      kultur i ludzi
      5. Moi znajomi
      6. Mozliwosc podpatrzenia jak sie robi wielkie pieniadze i jak zyje swiatowa
      elita
      7. Slonce codziennie, ocean, wielokilometrowe sciezki rowerowe, blisko gory
      gdzie mozna jezdzic na nartach, niesamowite pustynie
      8. Wolnosc: nie musze odpowiadac na pytania czy chodze do kosciola, kiedy
      wreszcie zamierzam miec dzieci, jaka jest moja orientacja seksualna. Nikt sie
      ze mnie nie smieje kiedy zakladam rolki na nogi i smigam na nich w wieku ponad
      30 lat. Nie jestem traktowana jak emerytka przy szukaniu pracy, bo tu nikt o
      wiek nie pyta.
      9. Nie musze patrzec na wybryki Polskich politykow i oplacac ich z moich
      podatkow.
      • Gość: cyz Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 10.01.07, 20:09
        aha, zapomnialam dodac: Starbucksy na kazdym rogu i mozliwosc przesiadywania w
        nich w pizamie i kapciach ze swoim laptopem!
        • Gość: pogmahon_ Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: 85.134.185.* 11.01.07, 01:00
          Straszne , w dublinie tez coraz czesciej widuje kobiety w pizamach na ulicy! One
          chyba mysla ze dobrze w nich wygladaja ale wszyscy faceci reaguja przerazeniem:/
          Nie rob tak wiecej!!!! To wcale nie jest fajne!!!!
          • Gość: :)))) Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.acn.waw.pl 12.01.07, 13:12
            Gość portalu: pogmahon_ napisał(a):

            > Straszne , w dublinie tez coraz czesciej widuje kobiety w pizamach na ulicy! On
            > e
            > chyba mysla ze dobrze w nich wygladaja ale wszyscy faceci reaguja przerazeniem:
            > /
            > Nie rob tak wiecej!!!! To wcale nie jest fajne!!!!

            Nie myśl po polsku. One nie "myślą, że to jest fajne". To dla nich jest fajne. One tak chcą i Tobie nic do
            tego. Zwyczajnie. Odczep się. A jak chcesz, to sam wyłaź w pidżamie. Lub nie.
        • Gość: bajki z kaczolandu Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 11.01.07, 22:23
          Okropne! Bardziej okropne moze pod tylko
          podjezdzanie pod "Starbucks Drive Thru"
          bez pizamy!!!
      • anna-dark Pozdrawiam! 11.01.07, 16:38
        Pozdrawiam!
    • Gość: Koles_z_Irlandii Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: 83.147.140.* 10.01.07, 22:37
      Mieszkam zagranica, gdyz w Polsce w porownaniu z Irlandia jest: wysoka
      korupcja, lapowkarstwo, slaba sluzba zdrowia, lewactwo, kombinatorstwo na
      kazdym kroku, zawisc, zazdrosc, niska jakosc zycia, wysokie podatki, glodowe
      pensje, arogancja wladzy, ignorancja jednostki, nieprzychylnosc panstwa
      rodzinie i dzieciom, Polak Polakowi wilkiem.
      • Gość: Utkniety Re: Co was najbardziej trzyma za granicą ??? IP: *.proxy.aol.com 10.01.07, 23:17
        Chcialbym przypomniec swoja wersje.Ja w Anglii utknalem.Ktos jeszcze??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka