Dodaj do ulubionych

Siorbiąca Syrenka

02.10.04, 13:43
Śmieją się z nas... Postument Syrenki na Rynku Starego Miasta jest naprawdę
ładny. Niestety podczas jego budowy kilka lat temu popełniono jakiś błąd i
teraz woda, która wypływa spod postumentu z obrzydliwym, głośnym siorbaniem
odpływa. To jest żenujące, czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić?
Obserwuj wątek
    • andrzejzm Re: Siorbiąca Syrenka 03.10.04, 20:33
      bastula napisał:

      > Śmieją się z nas... Postument Syrenki na Rynku Starego Miasta jest naprawdę
      > ładny. Niestety podczas jego budowy kilka lat temu popełniono jakiś błąd i
      > teraz woda, która wypływa spod postumentu z obrzydliwym, głośnym siorbaniem
      > odpływa. To jest żenujące, czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić?

      Byłem tam dzisiaj, rzeczywiście efekt jest taki sobie. A pewnie po prostu
      trzeba dopuścić trochę więcej wody.
    • mooj Re: Siorbiąca Syrenka 04.10.04, 13:00
      to błąd a nie zamierzony efekt? :)))
      mnie rozbawiło:))
      • thomasch Re: Siorbiąca Syrenka 04.10.04, 13:52
        Szkoda, że wraz z powrotem Syrenki na Rynek nie odtworzono jej otoczenia (kutej
        balustrady). Porównując Syrenkę ustawioną na zwykłym betonowym klocu z gdańskim
        Neptunem, otoczonym piękną, kutą balustradą...
        • tom_aszek Re: Siorbiąca Syrenka 04.10.04, 14:09
          Nie porównuj Neptuna z Syrenką - Neptun to władca mórz a Syrenka - no cóż,
          spójrzmy prawdzie w oczy, to po prostu jego poddana :)) Jej balustrada nie
          przysługuje :)
          A poważnie, to balustrada przydałaby się nie tylko dla ścisłości historycznej,
          ale także aby uniemożliwić latem bardzo małoletnim turystom brodzenie w wodzie i
          aby ze względów bezpieczeństwa trochę utrudnić dostęp do pomnika
          • fima Dlaczego maluczcy mają nie brodzić? 05.10.04, 10:53
            Jest to naturalne w tym wieku obcowanie z zabytkami i historią, po którym
            najwięcej zostaje we wdzięcznej pamięci.
            Zabytkom też to czasem wychodzi na dobre. Czym byłaby fontanna di Trevi, gdyby
            nie brodziła w niej kiedyś Anita Ekberg?
            Że nawet dorośli nie szkodzą fontannom świadczy fakt, że przy haskim Stadhuset
            jest w posadzce placu taka sama fontanna jak w Metropolitanie i między
            podstępnymi gejzerami przebiegają spacerowicze nie przepędzani przez nikogo,
            byle byli stosownie ubrani i trzeźwi.
            A ponadto: bulgocząca woda ośmiesza nas w oczach Zachodu - a sikająca nie?
            Wszystko to trzeba koniecznie raz na zawsze ustalić.
            Gdzie odpowiedzialni za wizerunek stolicy, czym się zajmują?!

            >poważnie, to balustrada przydałaby się nie tylko dla ścisłości historycznej,
            > ale także aby uniemożliwić latem bardzo małoletnim turystom brodzenie w
            wodzie
            > i
            > aby ze względów bezpieczeństwa trochę utrudnić dostęp do pomnika
            • tom_aszek Bo są tam śmieci i szkła wrzucane przez różnych 06.10.04, 10:13
              Ale to już problem Straży Miejskiej i niestety naszej kultury osobistej.
              Natomiast syrenka to nie fontanna, a poza tym w di Trevi też nie brodzą tłumy,
              co najwyżej siedzą na obramowaniach.

              A co do odgłosów, to wiele razy byłem na Starówce z zagraniczniakami i nikt się
              nie czepiał "siorbiącej" syrenki. Może wyolbrzymiamy problem?
    • bastula Re: Siorbiąca Syrenka 04.10.04, 16:34
      no tak my sobie tutaj pogadamy ale chodzi oto aby coś zrobić. panie Urzykowski,
      porusz Pan niebo i ziemię! Na Boga to herb naszego miasta! ;-)
    • hiuppo Re: Bez rożnicy 05.10.04, 11:48
      ... i tak przed 8 rano woda pod syrenką jest wyłączona.
      A całe Stare Miasto wymarłe...
      • tomasz.urzykowski Re: Bez rożnicy 11.10.04, 13:49
        Cokół Syrenki z wypływającą spod ziemi wodą i kamiennym kręgiem został
        pomyślony tak, żeby łączyć się z brukiem Rynku bez żadnych przeszkód. Autorzy
        projektu nie chcieli oddzielać Syrenki od Warszawiaków żadnym parkanem, ani
        nawet małym schodkiem. Chodziło o to, by posadzka Rynku fontanna wystastała z
        posadzki rynku. Jednym to się podoba, innym nie. Podobne rozwiązanie kilka lat
        później zastosowano na dziedzińcu biurowca Metropolitan przy pl. Piłsudskiego.
        Tam też woda „wnika” w posadzkę dziedzińca. Co się zaś tyczy „siorbania”, po
        pierwszej próbie fontanny pisałem o tym niezbyt eleganckim efekcie. Inżynier,
        który projektował fontannę, obiecał to zmienić i rzeczywiście siorbanie na
        pewien czas ustało. Nie wiem, czy można to zrobić na dłużej. A może nie warto.
        Ja wolałbym siorbania nie słyszeć, ale wielu moim znajomym to nie przeszkadza.
        Niektórzy uważają wręcz, że to aktakcja. Mówią: „mamy siorbiącą Syrenkę”.
        • roody102 Re: Bez rożnicy 11.10.04, 16:06
          Ja też się najpierw dziwiłem, ale koniec końców śmieszy mnie to siorbanie a już
          oddzielaniu balustradą jestem przeciwny - to, że w upalne dni chlapią się tam
          dzieciaki dodaje jej tylko uroku. Nie bądźmy tacy sztywni. A jak ktoś będzie
          chciał syrenkę uszkodzić, to balustrada mu nie przeszkodzi :(

          ________________________________________
          Roody102
        • ryszard.maczewski Re: Bez rożnicy 11.10.04, 17:11
          > Chodziło o to, by fontanna wystastała z posadzki rynku. Jednym to się podoba,
          > innym nie. Podobne rozwiązanie kilka lat później zastosowano na dziedzińcu
          > biurowca Metropolitan przy pl. Piłsudskiego. Tam też woda „wnika” w posadzkę
          > dziedzińca.

          Tylko że niestety w Metropolitan ochrona skutecznie przegania każdego, kto
          zbliży sie zbyt blisko strumieni wody - a przecież fontanna skoro nie jest
          wydzielona to aż prosi się, żeby np. wejść do środka okręgu...
          • roody102 Re: Bez rożnicy 13.10.04, 04:39
            A gdzie tam - sam widziałem latem, jak się tam dzieci bawiły. Ochrona miała
            oko, ale nie przeganiała.
            ________________________________________
            Roody102
            • margala Re: Bez rożnicy 14.10.04, 10:22
              mnie przegoniła :-(
              • fima Re: Bez rożnicy - Nie rezygnuj 14.10.04, 11:56
                - uczyń z tego staromiejską tradycję ;-)
                Ile "siorbnięć" wystoisz bez mandatu?
                • tomasz.urzykowski Re: Bez rożnicy - Nie rezygnuj 14.10.04, 13:06
                  Popieram! Staromiejskie siorbanie staje się tradycją.
                  • bastula Re: Bez rożnicy - Nie rezygnuj 15.10.04, 14:53
                    A mnie ta nowa "tradycja" irytuje. Jest to świadectwem tego, iż tzw polska myśl
                    techniczna zeszła na poziom "siorbiącego bruku", naprawdę nie da się
                    zlikwidować tego efektu? Jeśli dżwi skrzypiałyby też uczynilibyśmy z tego nasza
                    nową świecka tradycję?
                    Hę?
                    • roody102 Re: Bez rożnicy - Nie rezygnuj 15.10.04, 18:23
                      A krzywa wieża w Pizie? ;-P

                      ________________________________________
                      Roody102
                      • tom_aszek Re: Bez rożnicy - Nie rezygnuj 12.05.05, 11:20
                        roody102 napisał:

                        > A krzywa wieża w Pizie? ;-P

                        Mamy przecież naszą, polską, narodową! W Toruniu! :)
              • roody102 Re: Bez rożnicy 14.10.04, 19:11
                To nie fajnie :( Tak mi się podobało, jak się tam w upalny dzień dzieciaki
                bawiły...
        • kubakik Re:Syrenka-autor 16.12.04, 16:16
          Takie ustawienie syrenki zaprojektował w pracy na konkurs, wygrał i zrealizował
          świetny architekt i art.plastyk zarazem JAN MAZUR (inżynier raczej przy
          okazji).
          Odgłos kojarzy się raczej nielicznym....
    • bastula Re: Siorbiąca Syrenka 30.04.05, 15:47
      Sezon ruszył,
      fontannę uruchomiono i znowu się z nas śmieją bo siorbie syrenka straszliwie.
      Żałosne.
      • jawix Re: Siorbiąca Syrenka 02.05.05, 21:15
        A moze powinnismy popatrzec na to w ten sposob-jedne syreny spiewaja a nasza
        warszawska wydaje taki wlasnie dziwny dzwiek dlatego jest najpiekniejsza i
        specyficzna tak jak my, nie:P?:)
    • klarak Re: Siorbiąca Syrenka 02.05.05, 21:21
      a ja mysle, ze malo jest miejsc przyjaznych w przestrzeni miejskich i dostepna
      syrenka bardzo mi sie podoba, a siorbanie zachwyca dzieci. i co z tego, ze ktos
      sie smieje. smiech to zdrowie :)
    • rsagan Re: Siorbiąca Syrenka 11.05.05, 19:36
      znajomi anglicy mowia na syrenke staromiejska FARTING MERMAID. I sądze, ze
      mają duzo racji. Czy tak juz musi zostać?
      • roody102 Re: Siorbiąca Syrenka 12.05.05, 14:43
        - Czy Wy, Anglicy, nie macie poczucia humoru?
        - Mamy, kiedy coś jest śmieszne.

        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka