vazz
05.01.07, 10:50
Sledze kilkanaście różnych dyskusji na tym forum i nie tylko i rzuca sie w
oczy pewien wniosek, emigranci zachowuja sie jak neofici. W większości
wypowiedzi emigrantów można wyczytać wręcz pogardę do Polski. Wielu mówi, ze
wyjechało bo w Polsce korupcja, kaczyzm, giertych,rydzyk itp.
Aż wierzyc mi sie nie chce, ze wszyscy co tak pisza nigdy nie dali łapówki
przyczyniając sie do skorumpowania kraju, ze wszyscy co wyjechali nie
głosowali na PiS lub wogóle głosowali.
Wielu mówi, to przez polityków...ktoś tych polityków wybrał, a mówienie, ze i
tak sie niczego nie zmieni dziwi mnie dlaczego ci sami ludzie nie powiedzieli
tak sobie przed wyjazdem "...wyjazd niczego nie zmieni"
Rozumiem, ze człowiek ma pełne prawo wybrać sobie miejsce gdzie chce żyć, ale
dziwi mnie takie negatywne nastawienie do Polski i do Polaków, czy ludzie,
którzy wyjechali nie widza, ze to oni też mieli wpływ na to jaka ta Polska
jest?
Co taki Anglik ma powiedzieć o Polsce słuchając takich wypowiedzi?
Następna sprawa to czy emigranci nie zauważają takiej prostej sprawy jak to,
ze narzekając na Polskę robią sami pod siebie, bo jeżeli utrwalają negatywny
stereotyp Polski za granicą to tym samym robią sobie zła reklamę, bo nikt nie
będzie szanował Polaka jeżeli Polska nie będzie szanowana.
Śmieszą mnie także wypowiedzi niektórych ludzi zaczynających sie " U nas w
UK" lub "U nas w Irlandii" albo "Ha ha ha mam to gdzies bo jestem w
UK"...pewnie wielu z was czytało posty na np. onecie typu "...bo u nas w
USA", czytając je co myśleliście o ich autorach?
Dziwi mnie tez taka doza pesymizmu i negatywnej energii, wszyscy mówią, ze sa
szczęśliwi, maja super prace itp itd...ale czy człowiek szczęśliwy emanuje
tak negatywna energia i agresją jaka emanują wypowiedzi co poniektórych?
Nie wiem, może kiedys sam wyjadę z Polski w poszukiwaniu lepszego zycia…nie
wiem, może. Wiem natomiast jedno, nie będę pluł na kraj gdzie wkoncu
spędziłem tyle lat mojego zycia.