Dodaj do ulubionych

Jesli to prawda, to pora wyjezdzac

IP: *.sdsl.bell.ca 10.01.07, 16:13
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,3837991.html
Przynajmniej ja bym tak zrobil being in your shoes. Tylko patrzec jak zaczna
sie zjedzac bulbonskie biurwy i biurasy, hehehe. Budujemy drugom Bulbonie!.
Biedni wyspiarze. Chyba, ze to wszystko gowniane rewelacje "GW" z serii "jak
nas wszendzie chcom i kochajom i zyc przez nas nie mogom, bo nam slonce z
doopy swieci. A same glupie som i leniwe i nic nie robiom i nic nie
potrafiom". Qrva, ciekawe jak oni sobie radzili do tej pory, chyba tooth
fairies im to wszystko skonstruowaly. Ale jezeli to prawda, to lepiej
uciekajcie z Europy jesli macie szanse.
Obserwuj wątek
    • Gość: jess Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.bulldogdsl.com 10.01.07, 16:17
      Czyzby za malo bylo tutejszych bent policemen? Jesli tak, to zrodlo importu
      znalezli przednie.
      • anna-dark Macie coś oprócz Nazistowskiej Zupy? Dziękuję... 11.01.07, 10:38
        Macie coś oprócz Nazistowskiej Zupy? Dziękuję...
        • Gość: Soup Nazi Nastepna kobieta jak Zwiazek Radziecki IP: *.sdsl.bell.ca 11.01.07, 16:45
          Wszyscy wiedza gdzie lezy, tylko nikt sie tam nie pcha, hehehe
          • anna-dark I to już koniec twej inteligencji, Zupo ? 11.01.07, 17:06
            I to już koniec twej inteligencji, Zupo ?
            • soup.nazi Re: I to już koniec twej inteligencji, Zupo ? 11.01.07, 19:14
              anna-dark napisała:

              > I to już koniec twej inteligencji, Zupo ?

              Dla ciebie tak. Dostosowuje swoj poziom do audience, hehehe
    • jaleo Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 10.01.07, 16:22
      Z wypowiedzi rzecznikow brytyjskiej policji, ktore cytowaly tutejsze media
      (zaznaczam, ze nie Daily Mail ;-), polscy policjanci sa tu potrzebni przede
      wszystkim do "obslugi" polskich immigrantow, bo jak kazda nacja wchodza tu w
      konflikt z prawem, a z lokalnym lingo, jak wiadomo, roznie u nich bywa.
      Niedawno BBC podawalo, ze Polacy sa, niewiele w tyle za Irlandczykami, druga
      liczebnie grupa wiezniow z EU w UK.

      W niektorych rejonach UK Polacy stanowia juz ponad 10% mieszkancow, a tu jest
      taki patent ze policja powinna odzwierciedlac lokalne community, wiec Polakow
      chetnie zatrudnia.
      • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.sdsl.bell.ca 10.01.07, 17:28
        jaleo napisała:

        > Z wypowiedzi rzecznikow brytyjskiej policji, ktore cytowaly tutejsze media
        > (zaznaczam, ze nie Daily Mail ;-), polscy policjanci sa tu potrzebni przede
        > wszystkim do "obslugi" polskich immigrantow, bo jak kazda nacja wchodza tu w
        > konflikt z prawem, a z lokalnym lingo, jak wiadomo, roznie u nich bywa.
        > Niedawno BBC podawalo, ze Polacy sa, niewiele w tyle za Irlandczykami, druga
        > liczebnie grupa wiezniow z EU w UK.
        >
        > W niektorych rejonach UK Polacy stanowia juz ponad 10% mieszkancow, a tu jest
        > taki patent ze policja powinna odzwierciedlac lokalne community, wiec Polakow
        > chetnie zatrudnia.

        Jakos nie bardzo to do mnie przemawia. Albo ci rzecznicy policji tak sobie
        klepia kurtuazyjne frazesy w ramach PC albo wyspiarze z obu wysp nie maja 5
        klepki. W Kanadzie, ktora jest krajem zdecydowanie bardziej nastawionym na
        imigracje, a do ktorej rocznie przybywa od lat 150-250 tys. rocznie z calego
        swiata, nikt jakos nie wpadl na pomysl tworzenia etnicznej policji dla
        zabezpieczenia gett narodowosciowych (poza policja w rezerwatach indianskich ale
        to inna para kaloszy). Owszem, tez wpadli na pomysl, ze przydalby sie jeden czy
        drugi gliniarz danego pochodzenia etnicznego w okregu, w ktorym dominuje dana
        grupa etniczna, ale ci przewaznie rekrutuja sie z urodzonych na miejscu (lub
        "przyjechanych" jako dzieci/nastolatki) i to wystarcza. Poza tym tacy ludzie sa
        "connected" do obu srodowisk w sposob naturalny, a nie werbuje sie jakies
        pospolite ruszenie z dzikich pol. Syn mojego znajomego np. jest w miejskiej
        policji, w dochodzeniowce. Przyjechal jako 10 latek chyba. Poza tym, ja nie
        wiem, jak wyglada "training" brytyjskich czy irlandzkich policjantow. W Kanadzie
        kandydat musi ukonczyc 2-letnie "police foundations" na cywilnym college'u, a
        pozniej ubiega sie o przyjecie w konkursie o przyjecie do college'u policyjnego,
        gdzie sie dostanie albo nie, zaleznie od tego co soba reprezentuje. Koniec
        koncow caly proces zajmuje troche czasu i byle ciec glina nie zostanie. Znalem
        jednego doroslego gliniarza z Polski - przyjechal bedac w swoich "late twenties"
        i do cholery czasu mu to zajelo - kilka lat, bo musial przejsc cala sciezke, z
        ktorych jezyk stanowil jak zawsze duza przeszkode, bo lamany i dukany nie jest
        dopuszczalny. Ale w ten sposob szkoli sie prawdziwego policjanta, ktory moze
        pracowac w prawie kazdy rejonie i srodowisku kraju i w kazdej policji (w
        Kanadzie sa 3 - federalna, prowincyjna, i miejska), a nie funkcyjnego w getcie
        etnicznycznym A tutaj sobie czytam, ze tysiacami beda importowac "specjalistow"
        z Bulbonii. Dadza im do rak palke i opaske na rekaw z orlem? Kto tu jest chory?
        • jolanta.f Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 10.01.07, 18:15
          Soup Nazi napisał(a):
          "Kto tu jest chory?"

          Jak to kto? Ty zupko, ty!

          Generalnie wyspiarze zezwolili nam na prace na swoich wyspach (ba, nawet nas
          zapraszaja) wcale nie dlatego, ze nas tak kochaja. Brakuje im pracownikow w
          konkretnych sektorach, w tym takze w policji, o czym w tekscie Gazety mogles
          przeczytac. Dlatego zapraszaja tam polskich policjantow. Policjantow, czyli
          ludzi, ktorzy maja za soba praktyke w policji. Z tego zapewne powodu ta grupa
          nie potrzebuje przeszkolenia od zera. Ponadto niekoniecznie stawia im sie
          wymagania takie jak w Kanadzie, nie przyszlo ci to do glowy? I
          kolejne "ponadto"; moga wybierac sposrod nich juz na etapie zgloszen,
          odsiewajac tych, ktorych nie chca.

          Zupko, jak zwykle siejesz defetyzm.
        • Gość: Pat&Co Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.efm.bris.ac.uk 10.01.07, 20:35
          w UK tez byle kogo do policji nieprzyjmuja - calkiem spora liczba tutejszych
          graduates idzie do policji, rzecz jasna na wyzsze stanowiska.
          Mysle ze tych z Pl moga wrzucac jako special constables - mniejsze wymagania, a
          po dwoch latach mozna dolaczyc do regulars, jesli sie przz ten czas udowodnilo
          jakis poziom.
    • kaffelek Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 10.01.07, 18:03
      Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

      > praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,3837991.html
      > Przynajmniej ja bym tak zrobil being in your shoes. Tylko patrzec jak zaczna
      > sie zjedzac bulbonskie biurwy i biurasy, hehehe. Budujemy drugom Bulbonie!.
      > Biedni wyspiarze. Chyba, ze to wszystko gowniane rewelacje "GW" z serii "jak
      > nas wszendzie chcom i kochajom i zyc przez nas nie mogom, bo nam slonce z
      > doopy swieci. A same glupie som i leniwe i nic nie robiom i nic nie
      > potrafiom". Qrva, ciekawe jak oni sobie radzili do tej pory, chyba tooth
      > fairies im to wszystko skonstruowaly. Ale jezeli to prawda, to lepiej
      > uciekajcie z Europy jesli macie szanse.
      ===================

      Wiesz jak rzadko z Tobą się nie zgadzam, jednak w tym przypadku widzę korzyści.
      Po pierwsze: na Wyspy wyjadą ludzie młodzi, wykształceni. Wymogiem nie do
      obejścia jest dobra znajomość angielskiego. Ludzie ci nie zdążyli jeszcze
      przesiąknąć atmosferką tak specyficzną dla polskich służb mundurowych i choćby z
      tego powodu należy ich odseparować od starych wyg.
      Przejdą przeszkolenie, nabiorą praktyki i... na pewno po jakimś czasie część z
      nich wróci.
      A o "odświeżonym" spojrzeniu na życie i pracę, po doświadczeniach w normalnych
      krajach nie muszę Cię przekonywać.
      Być może będzie to później nowa gatunkowo sadzonka na polskim polu wszelakiego
      chwastu...
      Jak widać, też jestem w pewnym stopniu optymistą...umiarkowanym, hehehe...

      Po drugie i najistotniejsze:
      O organizowaniu polskiej policji w IRL, Gardai, dowiedziałem się jeszcze przed
      wyjazdem do Polski, w październiku.
      Powody, jak w artykule: coraz większa polska społeczność, kłopoty z
      porozumiewaniem się...
      Ale w artykule nie wzmiankowali nawet o tym, że obecnie (nie wiem jak w UK) w
      IRL Garda boi się interwencji wśród Polaków, aby nie zarzucono im dyskryminacji
      narodowościowej w relacji: Irlandczyk-Polak.
      Policjant-Polak nie będzie miał takich obaw.
      Trzeba więc mieć nadzieję, że nie będzie im się opłacało na Wyspach brać w łape
      za drobne wykroczenia polaczków. I że będą wykonywać tylko swoją pracę zgodnie z
      brytyjskim prawem i przepisami.
      O tym, że będą tam mieli bardziej rygorystyczny bat nad plecami za wszelakie
      próby kombinacji też nie muszę pisać.

      Tak więc zdobywanie Wysp postępuje.
      Modlę się jednak o to, by nie było to kolonizowanie. I tutaj wierzę w mądrość
      tubylców, ze do tego nie dopuszczą.

      Pozdrawiam
      • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.07, 06:44
        kaffelek napisał:

        > Wiesz jak rzadko z Tobą się nie zgadzam, jednak w tym przypadku widzę korzyści.

        Hehe, what's in it for Ireland?

        > Po pierwsze: na Wyspy wyjadą ludzie młodzi, wykształceni.

        Ktorzy to, ci z policji? Wolne zarty

        Wymogiem nie do
        > obejścia jest dobra znajomość angielskiego.

        Pisalem nizej jaka znajomosc angielskiego jest potrzebna do wykonywania tego
        zawodu. A Polacy nie maja nawet rudymentarnej znajomosci w porownaniu z takimi
        na przyklad Holendrami czy Szwedami. Maja za to slonce w ...

        Ludzie ci nie zdążyli jeszcze
        > przesiąknąć atmosferką tak specyficzną dla polskich służb mundurowych i choćby
        > z
        > tego powodu należy ich odseparować od starych wyg.

        Zdazyli, zdazyli. Ryba drugiej swiezosci jest bardzo zarazliwa. A poza tym co to
        obchodzi Irlandie?

        > Przejdą przeszkolenie, nabiorą praktyki i...

        Wybacz, ale "przeszkala" sie w Polsce. I dla tego wiele rzeczy wyglada tak jak
        wyglada. Vide komiczny szal licencjatow - kolejne polskie "przeszkolenie"

        na pewno po jakimś czasie część z
        > nich wróci.


        > A o "odświeżonym" spojrzeniu na życie i pracę, po doświadczeniach w normalnych
        > krajach nie muszę Cię przekonywać.
        > Być może będzie to później nowa gatunkowo sadzonka na polskim polu wszelakiego
        > chwastu...

        Ale co to wszystko obchodzi Irlandczykow? Polacy zobacza etaty w irlandzkiej
        policji jak swinia niebo. Oprocz naturalnych oporow - jezyk, prawo, system,
        srodowisko, etc. jest jeszcze cos o czym wielu nie wie - naturalny opor "old
        boys'club" w irlandzkiej policji dziwnie duzo bardziej zainteresowanego w
        zalatwieniu pracy kuzynowi Ryanowi z Shannon niz Jozkowi Kowalskiemu z Trzebini.
        Poza tym - policja to specyficzna instytucja, narzedzie nakazu i przymusu i b.
        wielu tubylcow bardzo zle znosiloby taki nakaz i przymus ze w wykonaniu
        obcego-policjanta, nie mowiac juz o wiekszej ilosci takowych.

        > Jak widać, też jestem w pewnym stopniu optymistą...umiarkowanym, hehehe...

        Twoj optymizm bierze sie z nieznajomosci bardzo wielu realiow ogolnych zycia na
        zachodzie. I hate to say that again - ale lata robia swoje i niejeden swoj
        dzisiejszy poglad jeszcze zrewidujesz do imentu jesli zostaniesz tam gdzie
        jestes. Mark my words, hehehe. Mozesz sobie tego oszczedzic nie zajmujac
        stanowisk i ogladajac swiat z perspektywy polskiego srodowiska w Irlandii, a za
        to przygladajac sie uwaznie rzeczywistosci miejscowej. Nie patrz co ci kto w
        ucho pluje, a zwlaszcza Polacy, bo niejeden raz cie, brzydko mowiac, w pole srac
        wyprowadza.
        >
        > Po drugie i najistotniejsze:
        > O organizowaniu polskiej policji w IRL, Gardai, dowiedziałem się jeszcze przed
        > wyjazdem do Polski, w październiku.
        > Powody, jak w artykule: coraz większa polska społeczność, kłopoty z
        > porozumiewaniem się...
        > Ale w artykule nie wzmiankowali nawet o tym, że obecnie (nie wiem jak w UK) w
        > IRL Garda boi się interwencji wśród Polaków, aby nie zarzucono im dyskryminacji
        > narodowościowej w relacji: Irlandczyk-Polak.
        > Policjant-Polak nie będzie miał takich obaw.

        Spoko, rozpoznaje urban legends tworzone i rozsiewane przez Polakow. Nie wierz w
        te brednie. Skonczy sie moze na przyjeciu jakiegos goscia czy dwoch dla
        przykladu plus zatrudnieniu cywilnych tlumaczy i to raczej nie z przyjezdnych.
        Predzej zrobia kurs dla tambylcow zeby wyprodukowac paru gliniarzy z
        funkcjonalnym polskim, wiecej dla przykladu i propagandy niz dla praktycznej
        potrzeby. Co do political correctnes to przepraszam, ale you ain't seen nothing
        yet. To co jest w UK i Eire, to popluczyny po PC zrodzonej i panujacej w Stanach
        i podazajacej za nimi pol kroku Kanadzie. To przyszlo do tych krajow zza oceanu
        i jest tylko cieniem. Akurat w tym przypadku bardzo chetnie wreczylbym palme
        pierwszenstwa Europie, hehehe. Wracajac do tematu jednak - spoko, policja
        amerykanska i kanadyjska nie pjerdoli sie w naturalnych interwencjach przeciwko
        kryminalistom niezaleznie od srodowiska etnicznego, a czesto majac do czynienia
        ze srodowiskiem odmiennym rasowo, nie tylko etnicznie. I jakos nie widac zeby
        sie bala, albo adwokaci wytaczali jej multum spraw o dyskryminacje. A swoja
        droga system prawny pozwala, zwlaszcza w Stanach, na o wiele wieksza wolnosc w
        zakladaniu bardzo frivolous lawsuits niz w Europie. Zatem ja bym sie nie bal o
        leki irlandzkich policjantow.

        > Trzeba więc mieć nadzieję, że nie będzie im się opłacało na Wyspach brać w łape
        > za drobne wykroczenia polaczków. I że będą wykonywać tylko swoją pracę zgodnie
        > z
        > brytyjskim prawem i przepisami.
        > O tym, że będą tam mieli bardziej rygorystyczny bat nad plecami za wszelakie
        > próby kombinacji też nie muszę pisać.

        Popatrzmy najpierw jak sie beda dostawac do tej policji, a pozniej bedziemy sie
        martwic czy sie utrzymaja.

        >
        > Tak więc zdobywanie Wysp postępuje.
        > Modlę się jednak o to, by nie było to kolonizowanie. I tutaj wierzę w mądrość
        > tubylców, ze do tego nie dopuszczą.

        Nie musisz sie modlic, nie dopuszcza. A kolonizowac moze silniejszy - fizycznie
        lub finansowo. Populacji przyjezdzajacych do roboty raczej to nie grozi.

        A tak ogolnie jak tak sobie slucham, to zdanie polskiej imigracji zarobkowej na
        temat swoich wplywow zabawnie przypomina zdanie niektorych kol na wplyw
        ludzkosci na global warming. Sadza, ze je maja.

        Na koniec jeszcze raz podkreslam, ze nie chce nikogo patronizowac. Lubie
        obiektywnie patrzyc na rzeczywistosc i pragne wielu chciejow altruistycznie do
        tego przekonac zanim kopniakiem przekona ich zycie.

        Zalaczam przysiady
        • kaffelek Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 10:18
          O.K. nie będę polemizował.
          Za swego rodzaju satysfakcję przyjmuję fakt, że jestem lepszy od Wyborczej w
          zdobywaniu informacji, ponieważ, jak pisałem wcześniej "rewelację" taką
          usłyszałem już w październiku i to od... Irlandczyka. Co prawda na zasadzie
          zapytania: "czy to prawda?", jednak już wtedy coś tam w trawie piszczało.
          Być może, iż czas sprawił, ze mam wyważone spojrzenie na takie "pomysły" i widzę
          w tym pewne plusy.
          Ostatecznie, to nie PRL, gdzie mundurowym paszportów nie wydawano, więc i
          normalni ludzie zatrudnieni w Policji mają prawo do wyjazdów. A chyba tacy
          jednak się znajdą? sam znam dwóch. Choć w przeszłości poznałem jeszcze pięciu,
          (skurw...w). Ale ta przewaga liczebna nie może chyba(?) wpływać na moją ocenę
          dwóch znajomych, którzy rzeczywiście są w porządku gośćmi.
          Tak na marginesie: jeden z nich jest po dodatkowej szkole - chodził do niej
          razem z psem... jak sam się z tego śmieje.
          A czy możliwe jest dla nich podjęcie pracy w zawodzie - to już sprawa lokalnych
          Rządów. I tyle mojego spojrzenia na sprawę.

          > Nie musisz sie modlic, nie dopuszcza. A kolonizowac moze silniejszy - fizycznie
          > lub finansowo. Populacji przyjezdzajacych do roboty raczej to nie grozi.

          A jednak... Oczywiście, podstawowe narzędzia w kolonizacji to siła i kasa...Ale
          jeszcze istnieje kolonizacja podstępna: nabywanie przez tubylców złych cech
          przywiezionych przez migrantów.
          Przyład z Twojego podwórka? Rozpijanie Indian. Oczywiście, irolom to nie grozi,
          hehehe..., ale zaniżanie stawek, wydłużanie czasu pracy, obchodzenie
          przepisów... Typowa polska mentalność wszczepiana powolutku w irlandzki rynek
          pracy i JUZ przyjmowana przez co bardziej podatnych na takie zmiany tubylców.

          Przypomniała mi się tutaj pewna anegdotka:
          Do Polski przyjechała ekipa Japończyków z zakupionym przez firmę ZX
          oprzyrządowaniem do produkcji. Mieli uruchomić taśmę, przeszkolić polską załogę.
          Przez pierwsze trzy dni do pracy przychodzili pół godziny przed rozpoczęciem,
          przygotowywali się, omawiali zadania na dzień pracy...
          Jednocześnie zauważali że Polacy przychodzą minutę przed, a często nawet 10 min
          po- na stanowisko pracy.
          Po trzech dniach, czując się oryginałami w swoim zachowaniu przyjęli podejście
          do pracy "po polsku". I tak do samego końca ich zadania.
          Po zakończeniu swojej misji, żegnając się z polska załogą przyznali się, że
          obawiają się powrotu do Japonii, bo mogą się nie odnaleźć w tamtych zwyczajach.

          Sam przecież napisałeś:
          gdzie Polakow kupa i Herkules doopa.



          Pozdrawiam
          • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.sdsl.bell.ca 11.01.07, 16:42
            kaffelek napisał:

            > O.K. nie będę polemizował.

            Alez polemizuj - gdybym chcial miec zawsze racje rozmawialbym tylko ze soba.
            Jesli napisalem cos za ostro, to przepraszam - nie bylo intencji. Poza tym w
            pismie pewne rzeczy wygladaja nieco inaczej niz w rozmowie.

            > Za swego rodzaju satysfakcję przyjmuję fakt, że jestem lepszy od Wyborczej w
            > zdobywaniu informacji, ponieważ, jak pisałem wcześniej "rewelację" taką
            > usłyszałem już w październiku i to od... Irlandczyka. Co prawda na zasadzie
            > zapytania: "czy to prawda?", jednak już wtedy coś tam w trawie piszczało.
            > Być może, iż czas sprawił, ze mam wyważone spojrzenie na takie "pomysły" i widz
            > ę
            > w tym pewne plusy.
            > Ostatecznie, to nie PRL, gdzie mundurowym paszportów nie wydawano, więc i
            > normalni ludzie zatrudnieni w Policji mają prawo do wyjazdów. A chyba tacy
            > jednak się znajdą? sam znam dwóch. Choć w przeszłości poznałem jeszcze pięciu,
            > (skurw...w). Ale ta przewaga liczebna nie może chyba(?) wpływać na moją ocenę
            > dwóch znajomych, którzy rzeczywiście są w porządku gośćmi.
            > Tak na marginesie: jeden z nich jest po dodatkowej szkole - chodził do niej
            > razem z psem... jak sam się z tego śmieje.
            > A czy możliwe jest dla nich podjęcie pracy w zawodzie - to już sprawa lokalnych
            > Rządów. I tyle mojego spojrzenia na sprawę.

            No i wlasnie w ostatnim zdaniu jest sedno dyskusji - nie o to chodzi, czego kto
            chce i czy to ma sens, i kto ma racje, ale "A czy możliwe jest dla nich podjęcie
            pracy w zawodzie - to już sprawa lokalnych Rządów.". To mialem caly czas na
            mysli, a nie co i jak chce Jozek z Lomzy albo przyglupi redaktorek GW. Najlepiej
            pokaze czas i mysle, ze blizszy prawdy jest tzymische, zwlaszcza, ze niczego ci
            nie ujmujac, wskutek dluzszego przebywania na miejscu orientuje sie nieco
            bardziej "how stuff works".

            > > Nie musisz sie modlic, nie dopuszcza. A kolonizowac moze silniejszy - fiz
            > ycznie
            > > lub finansowo. Populacji przyjezdzajacych do roboty raczej to nie grozi.
            >
            > A jednak... Oczywiście, podstawowe narzędzia w kolonizacji to siła i kasa...Ale
            > jeszcze istnieje kolonizacja podstępna: nabywanie przez tubylców złych cech
            > przywiezionych przez migrantów.
            > Przyład z Twojego podwórka? Rozpijanie Indian.

            A nie wiem. 150 lat temu bylem zajety czym innym. Nawet nie pamietam czym. W
            kazdym razie teraz maja inne nalogi - zakladanie frivolous lawsuits glownie
            przeciw rzadowi federalnemu oraz przemyt wszystkiego co sie da przez granice w
            obie strony - papierosow, maryski, broni, gorzaly, chinskich kulisow.

            Oczywiście, irolom to nie grozi,
            > hehehe..., ale zaniżanie stawek, wydłużanie czasu pracy, obchodzenie
            > przepisów... Typowa polska mentalność wszczepiana powolutku w irlandzki rynek
            > pracy i JUZ przyjmowana przez co bardziej podatnych na takie zmiany tubylców.

            Faktycznie, zapomnialem o tej formie kolonizacji. To bardzo ciekawy "point".
    • gonzales.wroclaw Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 10.01.07, 18:04
      Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

      > praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,3837991.html
      > Przynajmniej ja bym tak zrobil being in your shoes. Tylko patrzec jak zaczna
      > sie zjedzac bulbonskie biurwy i biurasy, hehehe. Budujemy drugom Bulbonie!.
      > Biedni wyspiarze. Chyba, ze to wszystko gowniane rewelacje "GW" z serii "jak
      > nas wszendzie chcom i kochajom i zyc przez nas nie mogom, bo nam slonce z
      > doopy swieci. A same glupie som i leniwe i nic nie robiom i nic nie
      > potrafiom". Qrva, ciekawe jak oni sobie radzili do tej pory, chyba tooth
      > fairies im to wszystko skonstruowaly. Ale jezeli to prawda, to lepiej
      > uciekajcie z Europy jesli macie szanse.

      Ty wierzysz w te bajki? Przeciętny krawężnik w Polsce zarabia z 1,5 - 1,8k miesięcznie na rękę i przez przełożonych traktowany gorzej niż kubeł na śmieci. Nic więc dziwnego, że szuka roboty - jak przedstawiciele innych zawodów - na Wyspach i że odchodząc z policji mówi zwierzchnikom, że będzie gliniarzem za granicą za o wiele większą kasę, wiedząc, że co najwyżej popilnuje jogurtów w Tesco. Co polscy policjanci mogą wnieść konstruktywnego do policji brytyjskiej czy irlandzkiej?
      • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.sdsl.bell.ca 10.01.07, 19:16
        gonzales.wroclaw napisał:

        > Ty wierzysz w te bajki? Przeciętny krawężnik w Polsce zarabia z 1,5 - 1,8k mies
        > ięcznie na rękę i przez przełożonych traktowany gorzej niż kubeł na śmieci. Nic
        > więc dziwnego, że szuka roboty - jak przedstawiciele innych zawodów - na Wyspa
        > ch i że odchodząc z policji mówi zwierzchnikom, że będzie gliniarzem za granicą
        > za o wiele większą kasę, wiedząc, że co najwyżej popilnuje jogurtów w Tesco. C
        > o polscy policjanci mogą wnieść konstruktywnego do policji brytyjskiej czy irla
        > ndzkiej?

        Umiejetnosc brania lapowek! ;-). No wiec wlasnie nie wierze, bowiem troche juz w
        zyciu widzialem w 3 krajach (nie liczac Bulbonii). W kazdym z tych krajow do
        policji prowadzila dosyc dluga sciezka dla tubylcow i zawsze byla trudna, bo
        praca w szanujacym sie police dept. jest w normalnych krajach dobrze platna,
        bardzo pewna, bogate emerytury (przewaznie wczesniejsze) itp. i mimo roznych
        minusow tej pracy nigdzie do niej chetnych nie brakuje. Ponadto kwestia jezyka -
        nie wdajac sie w kolejna dyskusje z roznymi baranami - nie wyobrazam sobie, ja,
        imigrant w Kanadzie, zeby przyszedl do mnie policjant w jakiejs sprawie i
        mozolnie budowal zdania ze zgrzytajacym akcentem, pytajac co chwila "Pardon
        me?", ze swoja angielska pierwsza czy druga czytanka. Jeszcze trudniej wyobrazic
        mi sobie radosc rdzennego tubylca w podobnej sytuacji. Jak w wielu innych
        pracach niezbedna jest tu plynnosc mowy i instynktowne rozumienie, czesto
        rowniez slangu. Taka plynnosc osiaga sie po wielu latach maksymalnego immersion
        w srodowisku. O roznicach systemie prawnym i paru innych rzeczach nie wspomne.
        Przekonanie, ze jest inaczej wynika z polaczo-kretynskiego nastawienia "a jakos
        tam bendzie, przeca mie nie zjedzom, nie swiente garnki lepiom, a une to gupie
        som i leniwe" itp. dyrdymaly bez pojecia, co naprawde znaczy slowo
        profesjonalizm, w wielu dziedzinach. Jeszcze dlugo nie, przyjaciele optymisci, a
        potem wcale, hehehe.

        Chyba, ze u was jest inaczej, a gliniarzom placa guma do zucia i orzechami i
        dlatego biora ich do roboty z ulicznej lapanki.

        Mysle, ze masz racje - tak wlasnie prawdopodobnie dziala ten mechanizm, rzuciles
        swiatlo na jeszcze jeden ciekawy ewenement zycia w Bulbonii i kretynskich mediow
        tamecznych.
        • Gość: locust Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: 194.72.105.* 10.01.07, 19:35
          Juz to widze jak polski pies przesluchuje miejscowych na shankill road w
          belfascie po jednej z corocznych zadym hehe. Posikaja sie ludziki ze smiechu.

          Pytanie - ilu z tych gliniarzy, ktorzy jako tako mowia po angielsku chce
          wyemigrowac? Moze ze czterech. Reszta ma stopien oficerski i zajmuje sie
          przestepczoscia miedzynarodowa :o) I pewnie tez ich jest czterech hehe
          • Gość: eno Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:39
            można się zastanawiać, czy to prawda - można też wejść na strony np. policji
            metropolitalnej w Londynie i przeczytać co następuje:
            "[...]a candidate should have been resident in the United Kingdom for the THREE
            YEARS prior to submitting an application.
            If a candidate has not resided in the United Kingdom for the three years prior
            to submitting an application, the application cannot be accepted."
            ;)
            • Gość: locust Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: 194.72.105.* 10.01.07, 19:41
              czyli policjanci z polski nie wchodza w gre. Najwyzej byli policjanci.
              • Gość: eno Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 20:05
                Ale Garda już chyba nie stawia takich warunków. Tyle, że ilu gliniarzy
                obcokrajowców mogą zatrudnić w Irlandii...
                • Gość: locust Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: 194.72.105.* 10.01.07, 20:12
                  wszystkich czterech ?
                • tzymische Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 08:29
                  Takie nie ale inne dosc podobne tak:
                  Can a police officer from another Country transfer to the Garda Siochana?
                  No there is no internal transfer process. You must go through the normal
                  recruitment process.

                  i cos o procesie:

                  What is the recruitment process?



                  Selection will be by means of a three stage process as follows:

                  Stage 1: Will comprise of three written tests

                  Test 1: Verbal evaluation
                  Test 2: Analytical Reasoning
                  Test 3: Job Simulation Exercise

                  Stage 2: Will include elements like a written communication exercise and an
                  interview.

                  Stage 3: Will include a medical examination and may also include a physical
                  ability test

                  The tests at Stage 1 and Stage 2 of the selection process will be based on the
                  skills/qualities that have been shown to be necessary for effective performance
                  as a member of the Garda Siochana. All candidates called to Stage 1 and Stage 2
                  will receive familiarisation and preparation material in advance.

                  i wymagania, to jest najlepsze bo nasi nie maja szans tego spelnic :D :))))
                  ostatnie 4 wyrazy :
                  Candidates to join the Service must be between 18 and 35 years of age, be in
                  good mental and bodily health and be of good character.
            • Gość: Pat&Co Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.efm.bris.ac.uk 10.01.07, 20:13
              Gość portalu: eno napisał(a):

              > można się zastanawiać, czy to prawda - można też wejść na strony np. policji
              > metropolitalnej w Londynie i przeczytać co następuje:
              > "[...]a candidate should have been resident in the United Kingdom for the THREE
              > YEARS prior to submitting an application.
              > If a candidate has not resided in the United Kingdom for the three years prior
              > to submitting an application, the application cannot be accepted."
              > ;)


              No to to jest Metropolitan, to nie to samo co regularna, na stronie Avon and
              Somerset Constabularly jest tylko ze kandydat musi byc obywatelem EU, EFTA czy
              tez miec prawo stalego pobytu.
        • gonzales.wroclaw Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 10.01.07, 20:28
          Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

          > Przekonanie, ze jest inaczej wynika z polaczo-kretynskiego nastawienia "a jakos
          > tam bendzie, przeca mie nie zjedzom, nie swiente garnki lepiom, a une to gupie
          > som i leniwe" itp.

          I w tym kontekście popełniłem poważne nadużycie semantyczne, pisząc "odchodząc z policji mówi zwierzchnikom, że będzie gliniarzem za g
          > ranicą
          > > za o wiele większą kasę, wiedząc, że co najwyżej popilnuje jogurtów w Tes
          > co" ponieważ może być i tak, że ci odchodzący naprawdę wierzą w to, że umiejętność zakładania chwytów, posługiwana się pałką szturmową wzór ZOMO - 76/81 oraz pisania na maszynie Olimp pozwoli realizować im karierę niczym z "Miami Vice" ;).
          Z drugiej strony znam kilku przyzwoitych policjantów i jestem w stanie zrozumieć, że pizdnięcie raportem o zwolnienie z informacją o wyjeździe to krzyk rozpaczy ze strony ludzi, którzy chcą po prostu uczciwie pracować (polecam np. link www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&BackToCategory=2&ShowArticleId=27508).
          • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.07, 06:02
            Z korekta tez sie calkowicie zgadzam. Common sense is very uncommon commodity.
            Ale zasadniczo to nie o to chodzi, ze oni czy inne grupy zawodowe wyobrazaja
            sobie zycie na Zachodzie jak maly Kazio. Chodzi o to, ze idiota wypisujacy w
            powaznej ponoc gazecie takie bzdety swietnie ilustruje moja teze o znaczeniu
            slowa "profesjonalizm" dla wiekszosci Polakow. Gazeta puszczajaca takie umyslowe
            baki tez doskonale ilustruje - polactwo. Jak na to patrze, to widze, ze komusze
            media za czasow Edwarda Komercjusza prawie mowily prawde, ehehehe, w porownaniu
            z wolna prasa wolnej (umyslowo) Bulbonii. Nie do wiary.
    • Gość: MI5 Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.01.07, 00:13
      Ale jezeli to prawda, to lepiej
      > uciekajcie z Europy jesli macie szanse.

      Chlopie, przesadzasz. Uciekac z Europy? A co z Francuzami, Wlochami, Niemcami,
      im tez dasz taka rade?
      • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.07, 05:53
        Generalnie to mi dyndaja. Dlaczego mialbym im dawac jakies rady? Ale tobie moge
        - gdzie Polakow kupa i Herkules doopa.
      • buena_xena Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 12:15
        MI5 jeszcze zes sie nie nauczyl, ze zupie nie zalezy na niczym innym tylko
        zwroceniu na siebie uwagi? Przeciez gosc trolluje od dawna, pisze bzdety,
        prowokuje, to histeryk i narcyz w jednej osobie - wiec net dla niego to
        najlepszy wynalazek wszechczasow - szuka takich frajerow, ktorzy sie beda
        podniecac jego pisanina i nie wazne jak, ale KOMENTOWAC - to mentalny
        zboczeniec. Ekshibicjoniscie tez nie zalezy czy mu fiuta obciagniesz czy
        narobisz wrzasku jak sie przy tobie obnazy w parku - wazny jest pierwszy efekt -
        REAKCJA. Najwieksza porazka dla tego goscia bedzie dzien, kiedy napisze jak
        zwykle od rzeczy i wszyscy przejda obok tego i nie zauwaza, nie skomentuja ani
        slowem.
        • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.sdsl.bell.ca 11.01.07, 16:18
          Rwij kapcie z powrotem do Wdzydzow, szmato. Biedota umyslowa. Usilujesz
          zaistniec tylko jakos rybi hooy na kaczych lapach nie chce cie czytac, a tym
          bardziej odpisywac. Popatrz na feedback do swoich postow. Wyslij je wielebnemu w
          rodzinnej dierewni, moze przedyskutuje z organista. Albo opowiedz nam jak cie
          cala wies myla mopem pod studnia przed wyjazdem. A skoro jestesmy przy myciu, to
          pamietaj zeby wibratora nie rzucac pod lozko po uzyciu, hehehe
          • buena_xena Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 16:42
            Cale szczescie, ze sie roznimy i mi akurat nie zalezy na skupianiu chorej uwagi
            na sobie tak jak tobie na tym bardzo zalezy - dlatego nie wnikam ile osob na
            moje posty odpowiada, bo nie mam tak narcystycznej natury jak ty, zeby
            skrzetnie prowadzic tego statystyki.

            A tak poza tym zupa naprawde nudny jestes z tymi swoimi do znudzenia
            powtarzanymi malosmiesznymi okresleniami, epitetami, majacymi sie do tematu
            niczym piesc do nosa, jakimi uraczasz kazdego, kto osmieli ci wejsc w droge.
            Silisz sie na oryginalnosc a tymczasem jestes zwyklym tandeciarzem, ktory przy
            kazdej okazji probuje wcisnac co rusz innemu klientowi ciagle to samo czyli
            kit. Prawde mowiac nadawalbys sie na obwoznego szmaciarza jezdzacego kiedys po
            wsiach i miasteczkach i podkrzykujacego: "gary, misy za galgany" - w zadnej
            innej roli cie nie widze szmaciarzu.
            • Gość: Soup Nazi Bottom line IP: *.sdsl.bell.ca 11.01.07, 17:03
              jest taka, ze ludzie czytaja forach i pisza na forach, bo chca sie komunikowac z
              innymi ludzmi. Ty rowniez robisz to z tego powodu (eeee, no moze jeszcze szukasz
              seksualnego frajera na kajak, hehehe), niestety intencja ta jest w twoim wypadku
              nieodwzajemniona - nikt ci nie odpisuje. I ja wiem dlaczego - jestes bardzo
              mialka umyslowo i cierpisz na nieuleczalne polactwo.

              buena_xena napisała:

              > Cale szczescie, ze sie roznimy

              Nawet nie masz pojecia jakie. Zwlaszcza dla mnie.

              i mi akurat nie zalezy na skupianiu chorej uwagi
              >
              > na sobie tak jak tobie na tym bardzo zalezy - dlatego nie wnikam ile osob na
              > moje posty odpowiada, bo nie mam tak narcystycznej natury jak ty, zeby
              > skrzetnie prowadzic tego statystyki.

              Lame. Lame i nieprawdziwe.

              Prawde mowiac nadawalbys sie na obwoznego szmaciarza jezdzacego kiedys po
              > wsiach i miasteczkach i podkrzykujacego: "gary, misy za galgany" - w zadnej
              > innej roli cie nie widze szmaciarzu.

              No, tak, ale co mnie obchodza wspomnienia komornic i proletariatu
              popegeerowskiego? Zaprzestan. Poza tym jestes ludzaco podobna do bylego Zwiazku
              Radzieckiego w pewnym aspekcie. Pewnie masz klopoty z twarza, hehehe. A moze nie
              tylko. Co do mozgu - to widac po twoich postach.
              • buena_xena Re: Bottom line 11.01.07, 17:27
                Nikt mi nie odpisuje? buhahahahaha zdaje sie ze bawisz sie w FSB sprawdzajac
                moje posty i feedback na nie i podobnie jak FSB (tylko sprawdz najpierw co to
                jest, bo za twoich czasow glebokiej komuny nazywalo sie to troche inaczej)
                interpretujesz to tak jak chcesz a nie zgodnie z rzeczywisotscia - co bys dalej
                nie napisal na ten temat - mam to gdzies naprawde. Masz wybitnie komunistyczna
                mentalnosc choc to mi ja zarzucasz, ale nie dziwi mnie - wszak oceniasz innych
                po sobie - to wiele wyjasnia kim jestes naprawde.

                Moja inteligencja mialka? buahahaha Zasmuce cie - wbrew twoim zyczeniom moja
                inteligencja ma sie bardzo dobrze, dlatego rzadziej zagladam na forum, bom nie
                zwykla rozmawiac czesto z takimi szmaciarzami jakim jestes - prawde mowiac
                forum dawno zeszlo na psy - min. dzieki takim osobm jak ty wlasnie. Nie lubie
                bic piany o niczym, zakladac pod byl pretekstem watki i skrzetnie notowac
                wpisy, nie zwracac uwagi na jakosc wypowiedzi a na ilosc wpisow w watku
                (probujesz sie dostac do ksiegi guinessa na najbardziej absurdalny watek i
                ilosc wpisow czy jak?) - w czym ty niewatpliwie jestes mistrzem - stad
                zaspokoje twoja ciekawosc: rzadziej pisze, bo nie interesuje mnie taplanie sie
                w bagnie jakie ty i tobie podobni tu tworzycie.

                A teraz usiadz i dalej analizuj linijke po linijce w mojej wypowiedzi i wypisuj
                te swoje bzdety tylko wymysl cos naprawde sensownego, bo jak do tej pory caly
                czas sie powtarzasz - zreszta co bys nie napisal - moj czas dla ciebie juz sie
                skonczyl - i tak stanowczo za duzo ci go poswiecilam.
                • soup.nazi Re: Bottom line 11.01.07, 19:13
                  Hehehe, chcialas mi dopiec ta komuna? No to stanelas na grabie, bo ja z niej
                  wyrwalem jak mialem 25 wiosen, zaraz po studiach, a twoi glupi starzy czekali az
                  im sie w Bulbie polepszy, hehehe, i dlatego ty musisz zaraz grzac na nocna
                  szychte do Tesco czy gdzie tam zawalasz razno na miotle czy innym narzedziu.
                  • buena_xena Re: Bottom line 11.01.07, 19:45
                    > Hehehe, chcialas mi dopiec ta komuna? No to stanelas na grabie, bo ja z niej
                    > wyrwalem jak mialem 25 wiosen,

                    nic ci to nie dalo - jak glupi byles tak jestes - nie ma sie z czego cieszyc
                    pedale, myslisz ze zmiana miejsca ma wplyw na stopien skretynienia? W zasadzie
                    pewien moze miec to fakt - takich pojebow emigrantow polskich z czasow komuny
                    do ktorych sie zaliczasz, ma wlasnie najwiecej Kanada i USA - wystarczy wejsc
                    na forum POLONIA i poczytac.


                    > a twoi glupi starzy czekali az im sie w Bulbie polepszy, hehehe,

                    wiesz twoja matka chyba z oslami wspolzyla a tatus sie chyba tylko przygladal
                    bo impotentem byl z natury - dlatego z tej zoofilli wyszedl taki pojeb jakim
                    jestes, bo normalni ludzie by nie splodzili takiego scierwa. Ciekawe czy zonka
                    i corcia twoja tez do stajni chodza jak se chce zrobic dobrze? Tez sobie lubisz
                    popatrzec jak tatus? Podobnie jak twemu ojcu ci juz dawno nie staje - stad
                    pieprzysz regularnie o wibratorach tu na forum, no bo jak fiuta masz
                    niesprawnego (najpierw trzeba go miec - dac ci pęsetę?) to chociaz wibrator ci
                    zostaje - w przeciwnym razie malzonka sobie innego ogiera przygrucha albo wg.
                    tradycji rodzinnej innego "osla"!

                    chcesz jeszcze podyskutowac o swojej rodzince i swojej genealogii?

                    • Gość: Soup Nazi Hehe, ale cie trzepie, szmato IP: *.sdsl.bell.ca 11.01.07, 20:42
                      Musialem ladnie dopalic. Ale moja wstepna ocena pare miesiecy temu okazala sie
                      trafna:

                      Paskudny lomot z Pizdziejowa, p-ta Dmuchy, grubawa, nieksztaltna, ale silna,
                      moze zapjerdalac z ladunkami na garbie. Leb okragly, typ
                      slowiansko-gamoniowato-kalmucki, wyraz twarzy tepy (podobnie jak sama cwarz),
                      cera przetluszczona, z wypryskami, niezdrowa (a jak ma byc zdrowa na diecie z
                      kartofli i tartej kory brzozowej), postac bezksztaltna, amebowata. Wlosy
                      rzadkie, przetluszczone, przepocone. Umyslowo - nie ma o czym pisac, sama
                      napisala wielokrotnie, typ psychofizyczny partnera - kon perszeron albo trzonek
                      od lopaty, hehehe. Co do fiuta, to go nie zobaczysz - jestes z tego gatunku o
                      ktorym mowia "zebys byla jedna to bym cie nie chcial" - tyle twojego co sobie
                      popiszesz, poogladasz w miejskim szalecie na scianach, albo wibrator
                      (zakurzony) zaaplikujesz.

                      E, dalej mi sie nie chce, tyfus to tyfus. Gdzie cie trafilem, mietlo zakaukazka,
                      ze sie tak rozlalas? I Stany cie ukluly i Kanada, ale to naprawde nie moja wina,
                      ze jestes nie nadajaca sie do niczego torba z oberwanymi uszami, hehehe. I w
                      dodatku wcale cie nie zaczepialem. Siedze sobie w biurze, za 2 godziny do domu,
                      life is good i widze oczyma wyobrazni jak klempa w Anglii wylazi z nory i
                      czlapie kierpcami nr 15 na plaskich stopach na kolejny mecz hokeja na miotle
                      albo szychte przy warzywach mrozonych na lajnie, hehehe, eh, life is good - dla
                      mnie.
                      • buena_xena Re: Hehe, ale cie trzepie, szmato 11.01.07, 21:04
                        stary, repertuar ci siada niestety - znowu same powtorki - ale poniewaz caly
                        czas opisujesz siebie - w koncu krzyzowka z oslem jakim jestes, nic
                        orygnalniejszego i inteligentniejszego nie jest w stanie dac - to nawet nie
                        licze ze cos sensowniejszego napiszesz ponad ten stek wymiocin! Zmiataj teraz
                        do domu albo lepiej do stajni - tam twoje miejsce. Apropos: gowniana masz
                        wyobraznie ale niech cie dalej oszukuje i laskocze twoje megaego. Mi to kolo
                        dupy lata.
    • tzymische Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 10:33
      Ten artykul to bzdura, jak zreszta wszystko co napisza "polscy dziennikarze"*
      na temat pracy gdziekolwiek poza Szuflandia.
      Dopiero w zeszlym roku (a moze w 2005), Garda zniosla obowiazek zdawania jezyka
      Irlandzkiego dla obcokrajowcow, od tego czasu odbyla sie tylko jedna rekrutacja
      i z tego co bylo napisane w gazetach irlandzkich (wg. oficjalnych informacji z
      GS) nie zostal przyjety ani jeden obcokrajowiec z Europy Srodkowej i
      Wschodniej. Sporo azjatow ale jak bylo wyjasnione w artykule/ach to byli
      emigranci zwykle w 2 pokoleniu. Ktorzy wyksztalcili i wyrosli tutaj w
      anglojezycznym srodowisku.
      Rozmawialem, no powiedzmy, spotkalem na jakims forum 2 polakow ktorzy probowali
      dostac sie do Gardy. Nie mieli odpowiedzi. Byc moze w kolejnych. Kolejna
      rekrutacja odbedzie sie dopiero w roku 2007. Bodajze na wiose. Zeby bylo
      jeszcze smieszniej...
      ten fragment swiadczy o tym ze idiotka piszaca ten artykul to typowa kretynka:
      "Grupa Polaków już przeszła u nas przeszkolenie. Za kilka miesięcy będą
      pełnoprawnymi policjantami. Bardzo nam się przyda ich wykształcenie i
      umiejętności policyjne wyniesione z Polski"
      Po pierwsze szkolenie trwa 1 rok w Garda College, nastepnie jest 2 lata sluzby
      kandydackiej i dopiero po tym okresie zostaje sie pelnoprawnym Gardai -
      Policjantem.

      Z innej beczki. Uwazam ze posluguje sie angielskim calkiem dobrze - od 6 lat
      jest to moj jezyk codziennej pracy a od 3 lat codziennego zycia. Po przyjzeniu
      sie jak wyglada rekrutacja do gardy nie wiem czy bym sie podjal zdawania.
      Testy, moze nie sa trudne w rozumieniu angielskiego od strony gramatyki ale
      wymagaja znajomosci, swietnej znajomosci dodam, lokalnych realiow zycia,
      standardow kontaktow miedzy ludzkich itp. Uprzejmosc, jak to zacytowalem
      wyzej "be of good character" itp - czyli wszystko to o czym policmajstry w
      Szuflandii nigdy nie slyszelii.

      Taki obrazek z dzis rana:
      Ide sobie do pracy ze stacji kolejowej co widze? Jedna z ulic zablokowana przez
      garde i otasmowana. Ale widac bylo ze juz sie zwijaja. Podchodzi do pierwszego
      z brzegu oficera, 12 moze 13 latek w wieku szkolnym i pyta:
      - Hey Garda sir, whats the story here?
      i co sie stalo?
      Ano, pan z Gardy dokladnie wytlumaczyl 13 latkowi o co chodzi, nie krzyknal,
      nie przegonil. Tylko uprzejmie wyjasnil gdzie byl problem, co sie stalo i jak
      zostal rozwiazany. przypominam 13 (slownie: Trzynasto) latkowi.
      A teraz sprobojcie sobie wyobrazic naszego mentalnie osadzonego w stalinizmie
      23 letniego policmjastra na tym samym stanowisku i sami zastanowcie czy ktos o
      zdrowych zmyslach zatrudnil by polskich policmajstrow w Gardzie.

      * - jeszcze troche i obelga "polski dziennikarz" bedzie mozna spokojnie
      zastapic zlepek slow: glupia sprzedajna hiena poziomem nie odbiegajaca od
      sku..alego idioty.
      • Gość: locust Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: 194.72.105.* 11.01.07, 17:35
        W Irlandii Pn 1000 polakow zlozylo podania do PSNI. Ciekawe ile przyjma. Poki
        co dane sa utajnione.
        www.belfasttelegraph.co.uk/news/article2144652.ece
        • soup.nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 19:17
          Moze jednego, zeby sie uchronic od zarzutow o dyskryminacje. Albo wcale, bo
          przeciez dane sa utajnione. Ale az 1000 hopefuls, buahahaha
          • Gość: locust Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: 194.72.105.* 11.01.07, 19:35
            bylbym zaskoczony gdyby przyjeli wiecej niz 3 osoby
    • vazz Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 17:58
      Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):


      > Przynajmniej ja bym tak zrobil being in your shoes. Tylko patrzec jak zaczna
      > sie zjedzac bulbonskie biurwy i biurasy, hehehe. Budujemy drugom Bulbonie!.

      > Qrva, ciekawe jak oni sobie radzili do tej pory, chyba tooth
      > fairies im


      Kolejny żałosny polaczek,który mysli,ze już jest anglikiem ;). Kiedyś śmialismy
      sie z polaczków z USA,którzy po miesiącu pobytu kalecząc język mówili w co
      drugim zadaniu "u nas w USA..", teraz pora na " u nas w gb..." ;)
      • soup.nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 19:05
        vazz napisał:

        > Kolejny żałosny polaczek,który mysli,ze już jest anglikiem ;). Kiedyś śmialismy
        >
        > sie z polaczków z USA,którzy po miesiącu pobytu kalecząc język mówili w co
        > drugim zadaniu "u nas w USA..", teraz pora na " u nas w gb..." ;)

        A co cie tak uszczypnelo, dupcu bulbonski? Ze dawno spjerdolilem ze wspolnego
        kotla, hehehe? Poza tym, .ca to Kanada, jelopo.
        • vazz Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 12.01.07, 08:14
          soup.nazi napisał:

          > A co cie tak uszczypnelo, dupcu bulbonski? Ze dawno spjerdolilem ze wspolnego
          > kotla, hehehe?

          Mi akurat pasuje,ze tacy jak ty wyjeżdżają ;)bo ten kocioł przenoszą w inne
          miejsce, bo w łasnie tacy jak ty tworza ten "kocioł"


          >Poza tym, .ca to Kanada, jelopo.

          No i? To temat Irl i GB,a mnie mało interesujesz i nie mam zamiaru sprawdzac
          twojego adresu ip, jak chcesz to moge napisac ponownie. Żałosny,polaczek z
          Kanady.
          Pasuje ;)?


          >
          • Gość: Soup Nazi Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.sdsl.bell.ca 12.01.07, 18:11
            vazz napisał:

            > Mi akurat pasuje,ze tacy jak ty wyjeżdżają ;)bo ten kocioł przenoszą w inne
            > miejsce, bo w łasnie tacy jak ty tworza ten "kocioł"

            Stara spiewka kolchoznikow, ktorym chirurgicznie nalezy usunac gule z grdyki i
            slonce z doopy.

            > >Poza tym, .ca to Kanada, jelopo.
            >
            > No i?

            Ozenil sie i loi, palancie. Juz wiesz?

            To temat Irl i GB,a mnie mało interesujesz i nie mam zamiaru sprawdzac
            > twojego adresu ip, jak chcesz to moge napisac ponownie.

            Zwisa mi kalafiorem co cie interesuje. Jestes slepa komenda i patrz skad ludzie
            pisza, zanim im cos zaczniesz wpierac. Poza tym przy moim adresie jest
            wyswietlana domena, a nie IP adres, ale dla ciecia to oczywiscie bez roznicy. I
            widocznie cie interesuje, skoro wsadzasz kichawe w moj post, w watku przeze mnie
            zalozonym. Wez sie w garsc, tylko uwazaj zeby zebra wytrzymaly, hehehe. Aha, nie
            chce zebys pisal ponownie. Jestes ponurym bulbonskim chciejem z gula w gardle i
            sloncem w doopie. Czytalem twoj inny watek i widze, ze przylazisz tu dokladnie
            po to samo po co przylaza inni tacy jak ty czyli dokladnie nie wiadomo po co.
            Normalnie ludzie albo jada, bo mysla, ze tak im bedzie lepiej, albo siedza w
            Polsce, bo uwazaja, ze maja dobrze lub sie boja. Chciejom o cos zal doope sciska
            - klepia, ze im dobrze, z drugiej jednak strony przylaza tu nie wiadomo po
            jakiego psiego grzyba.

            Żałosny,polaczek z
            > Kanady.

            Nie, to ty jestes zalosny. Tym zalem, ktory ci doope sciska o to, ze inni
            zagrali va banque, a ty ciagle pekasz. Jedna z charakterystycznych cech krapola.
            A Kanade najwyrazniej cie zabolala, ale to twoj problem i gajowego Maruchy.
            • vazz Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 13.01.07, 19:54
              Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

              .
              > Jestes ponurym bulbonskim chciejem
              > jelopo.

              > palancie.

              haha i skąd ta frustracja ;)? Jakies kompleksiki leczysz czy co?

              Myslisz,ze padne na kolana tylko dlatego,ze piszesz z Kanady?

              > widocznie cie interesuje, skoro wsadzasz kichawe w moj post, w watku przeze
              mnie zalozonym.

              Uuu czyli w TWOIM poscie mozna pisać tylko tak jak tylko TOBIE sie podoba?
              Prooosze...to takie małostkowe.


              > Normalnie ludzie albo jada, bo mysla, ze tak im bedzie lepiej, albo siedza w
              > Polsce, bo uwazaja, ze maja dobrze lub sie boja.

              Ja siedze w Polsce bo mi dobrze :),ale to chyba własnie ciebie to boli,ze ktoś
              ma czelność mówic,ze w Polsce dobrze sie żyje...masz racje,chyba komus zal dupe
              sciska ;)

              > - klepia, ze im dobrze, z drugiej jednak strony przylaza tu nie wiadomo po
              > jakiego psiego grzyba.

              Hmm zabronisz mi pisac na forum? Bede pisał gdzie mi sie podoba bo akurat
              ten "bulbonski polacek" chyba lepiej rozumie zasady swobody wypowiedzi siedzac
              w Polsce niż jakas nazistowska zupka siedzaca w Kanadzie...i kto ma w sobie
              ten "kocioł" haha ?

              > Nie, to ty jestes zalosny. Tym zalem, ktory ci doope sciska o to, ze inni
              > zagrali va banque, a ty ciagle pekasz. Jedna z charakterystycznych cech
              >krapola

              Mo masz ci los...zostałem zdemaskowany...gratulacje ;) musisz byc nielada
              psychologiem,ze to odkryłes :) moje posty emanuja wrecz zazdroscią i
              nienawiscia do wszystkich emigrantów ;)

              > A Kanade najwyrazniej cie zabolala, ale to twoj problem i gajowego Maruchy.

              Oj taak gurruu z Kanady padam na kolana i całuje twoje stopy...mów,mów ;)
              buhaha... jadłes dzisiaj?
    • Gość: hate Re: Suop - idiota jakich mało znów pie.. IP: *.aster.pl 11.01.07, 18:00
      • soup.nazi Hehe, czyzby hopeful gliniak-kandyda na policjanta 11.01.07, 19:07
        w Eire? Rozwialem twoje nadzieje, cepie? Marvellous!
    • kaffelek Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 19:59
      Tak dla schłodzenia tej coraz gorętszej dyskusji:

      biznes.interia.pl/news?inf=856957
      Pozdrawiam
      • Gość: leo Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac IP: *.range81-158.btcentralplus.com 11.01.07, 21:06
        Z dzisiejszego BBC:
        "Almost 1,000 Polish people applied to join the Police Service of Northern
        Ireland in its latest recruitment drive.
        The police have confirmed that 968 of a total of more than 7,700 applications
        last November were from Poles - more than 12%.
        Police said that the recruitment process was ongoing.
        Meanwhile, a Polish police officer is expected to join the PSNI on secondment at
        the end of this month.
        There are currently no PSNI officers from Poland, although there are officers
        from Brazil, Canada, Germany, Iran, South Africa, France and New Zealand.
        More than 30,000 Polish people are currently believed to be living in Northern
        Ireland.A further 150,000 live in the Republic.
        It is estimated that between one and three million people have left Poland for
        western Europe since 2004.
        Poland has one of the highest unemployment rates in the European Union: 15.7%.
        The starting salary for PSNI officers - about £22,000 - is thought to be about
        four times that which an officer would be paid in Poland."
      • tzymische Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 11.01.07, 21:19
        Ale wiesz ze to kolejny szuflandzki dziennikarz tworczo i wierszowkowo rozwinal
        wiadomosc wklejona przez kolege locusta pare wpisow wyzej? :)

        Ja bym to nazwal sianiem paniki... nic wiecej.

        • kaffelek Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 12.01.07, 08:41
          tzymische napisał:

          > Ale wiesz ze to kolejny szuflandzki dziennikarz tworczo i wierszowkowo rozwinal
          >
          > wiadomosc wklejona przez kolege locusta pare wpisow wyzej? :)
          >
          > Ja bym to nazwal sianiem paniki... nic wiecej.
          >

          ===========
          Oj, z tym szufladkowaniem to ja też zaczynam sobie wyrabiać własne zdanie.
          Ja to nazywam dzieleniem się informacjami na temat...
          Czy są miarodajne i przez kogo pisane - nie wnikam.


          Pozdrawiam
          • tzymische Re: Jesli to prawda, to pora wyjezdzac 12.01.07, 10:03
            Nie wiem czy wiesz jak to dziala... w swiecie hien.
            Otoz jest kilka agencji prasowych jak Reuters czy polski PAP, ktore podaja
            rozne newsy. Jak ten o 1000 polakow starajacych sie do PSNI. Rozni dziennikarze
            z roznych gazet pisza swoje wersje newsow potem. Stad jednoczesnie w wielu
            gazetach pokazuja sie czasem absurdalne newsy o tym ze wlasciciel pogryzl psa
            albo kaczki zablokowaly skrzyzowanie.
            Stad ta wiadomosc majac oryginalnie 3 albo 4 linijki w rekach sprytnej hieny
            zamienila sie w artykul do ktorego podales link. A wierszoweczka leci - i w tym
            cala sztuka dziennikarstwa :] z 4 linijek zrobic 40...
            • kaffelek Mój punkt widzenia 12.01.07, 11:31
              tzymische napisał:

              > Nie wiem czy wiesz jak to dziala... w swiecie hien.
              > Otoz jest kilka agencji prasowych jak Reuters czy polski PAP, ktore podaja
              > rozne newsy. Jak ten o 1000 polakow starajacych sie do PSNI. Rozni dziennikarze
              >
              > z roznych gazet pisza swoje wersje newsow potem. Stad jednoczesnie w wielu
              > gazetach pokazuja sie czasem absurdalne newsy o tym ze wlasciciel pogryzl psa
              > albo kaczki zablokowaly skrzyzowanie.
              > Stad ta wiadomosc majac oryginalnie 3 albo 4 linijki w rekach sprytnej hieny
              > zamienila sie w artykul do ktorego podales link. A wierszoweczka leci - i w tym
              >
              > cala sztuka dziennikarstwa :] z 4 linijek zrobic 40...
              ======

              Okay. Wiem i rozumiem.
              Jednak sztuką czytania wszelkiego typu "sensacji" jest wyczytać z tych 40
              linijek tych 4 istotnych...
              Wiele razy podkreślałem na tym Forum wolność człowieka to własnych ocen.
              Jednak wybaczcie, ale sami postępujecie podobnie do tych, których krytykujecie.
              Też Wasze oceny faktów są poszufladkowane. I nie jest to krytyką, a
              stwierdzeniem faktu. Sam mam swój punkt widzenia, mogę dostrzegać więcej lub
              mniej, ale patrzę na to ZE SWOJEGO PUNTU WIDZENIA, ze swojej szufladki...
              Prawa do twierdzenia, że tylko JA mam rację nie ma nawet Bóg... bo też się
              myli... na pewno w niektórych przypadkach sam się zastanawia co MU wyszło z tego
              tworzenia i chciałby to zmienić, ale już za późno...
              Przeczytałem ten wątek jeszcze raz, od początku do końca.
              I moje, podkreślam: MOJE przemyślenia:
              Czym różnicie się od tego, od czego uciekliście, (także i ja) za granicę???
              Zajadłość, zawziętość, poczucie nieomylności, opluwanie innych tylko dla tego,
              że odważą się mieć inne zdanie...
              I tylko na podstawie czego???
              Tych czterech istotnych linijek w informacji prasowej...
              Sam z niektórymi opiniami sie zgadzam, z innymi nie. Ale czy jest to powód, aby
              skakać adwersarzowi do oczu???
              Wyrażam w tej chwili własne zdanie i mogę na ten temat dyskutować, ale jeśli
              ktoś zacznie z tego powodu warczeć i obnaży kły, to wolę udać, że tego nie
              widzę, niż odpowiedzieć podobnie. I nie tchórzliwość mojej natury każe mi tak
              postąpić, ale rozsądek. Nawet w przypadku wygranej batalii muszę wziąć pod
              uwagę, że ktoś mi tymi kłami poszarpie futerko. A bardzo je sobie cenię...
              Jak pisałem wcześniej, informacja o zamiarach stworzenia policji (Gardy) dotarła
              już do mnie w październiku, w IRL.
              Owszem, podzieliłem się nią wśród rodziny, znajomych. Nie rzuciłem jej jednak
              tutaj, na Forum, ponieważ była nie potwierdzona.
              Artykuły prasowe obecnie ją potwierdzają. Wyciągam więc, że projekt jest
              wiarygodny, a cała reszta to subiektywne przekazywanie interpretacji.
              Co się z tego urodzi - zobaczymy. Czas pokaże.
              W każdym bądź razie NASZE opinie nie będą miały w tym ŻADNEGO znaczenia.
              Po co więc tracić energię???
              Ale obraz tego, co tutaj stworzyliście niczym nie różni się od obrazu tego, co
              obecnie dzieje się w polskim Sejmie, Rządzie...przepychanki, obrzucanie błotem
              i... gównem...
              Tak więc nasuwa mi się pytanie, (powtarzam się): czym różnimy sie od TYCH, od
              których uciekamy???

              Pozdrawiam
              • vazz Re: Mój punkt widzenia 12.01.07, 11:55
                kaffelek napisał:

                > W każdym bądź razie NASZE opinie nie będą miały w tym ŻADNEGO znaczenia.
                > Po co więc tracić energię???
                > Ale obraz tego, co tutaj stworzyliście niczym nie różni się od obrazu tego, co
                > obecnie dzieje się w polskim Sejmie, Rządzie...przepychanki, obrzucanie błotem
                > i... gównem...
                > Tak więc nasuwa mi się pytanie, (powtarzam się): czym różnimy sie od TYCH, od
                > których uciekamy???
                > Pozdrawiam

                Trafne spostrzezenie, wielu piszac,ze ucieka przed czymś nei zauważa,że to
                przed czym uciekają jest w nich samych.
              • tzymische Re: Mój punkt widzenia 12.01.07, 12:18
                Troszke sie pogubilem w Twojej wypowiedzi.
                Widze jakby 2 czesci. Jedna o tym od czego ucieklismy a druga o policji.
                Co do pierwszej czesci do za chwile.
                Druga jest taka a nie inna. Nie ma i nie bedzie specjalnej policji dla polakow.
                Nie ma i nie bedzie rekrutowania polskich policjantow do Gardy bo to jest
                podkreslam NIEZGODNE z przepisami wewnetrznymi Gardy dotyczacymi rekrutacji.
                Rozmawialem z osobami, ktore staraly sie dostac do policji w ROI, ba, spotkalem
                w swoich podrozach po roznych forach policjantow z polski ktorzy sie
                dowiadywali za posrednictwem ambasady ROI w Warszawia a takze bezposrednio w
                Garda HQ w Dublinie w sprawie przeniesienia do Gardy. Odpowiedz niezmiennie
                byla ta sama : Musicie aplikowac tak jak kazdy. To ze jestescie policjantami w
                innym kraju czlonkowskim nie ma zadnego znaczenia. Tak jest i kropka.

                Zeby nie bylo ze jestem goloslowny, pozyczylem to z forum policyjnego:

                10 maj 2006
                "Wiatm
                Napisałem e-maila do Gardy i to jest odpowieć

                Hi
                Thank you for your email. We are not recruiting at present. Our last
                recruitment campaign closed in October 2005. Details of our next campaign will
                be posted in the national press and also on the Garda website www.garda.ie. The
                Minister for Justice, Equality and Law Reform has not indicated when we may be
                recruiting again. You may register your interest in joining An Gárda Síochána
                at www.publicjobs.ie

                If you have any further queries please contact The Appointments Office, Human
                Resource Management, Garda HQ, Phoenix Park, Dublin 8 at 6662362."

                Wiec wszystko co slyszysz, pisza polscy dziennikarze to bzdury wyssane z palca.
                To jest Irlandia o czym zapewne wiesz. Jesli prawo mowi A to wszyscy robia A. I
                koniec. Nie ma mozlwiosci zatrudniania polskich ex policjantow bokami.

                Co do skakania do oczu i punktu pierwszego wypowiedzi. Tak to juz bywa.
                Widocznie taka mamy nature. Chociaz ja sie staram nie skakac i podchodzic do
                wszystkiego spokojnie. Czasem, owszem zdazy mi sie cos niewybrednie napisac ale
                staram sie nie obrazac zbyt wielu ludzi.
                • kaffelek Re: Mój punkt widzenia 12.01.07, 15:31
                  tzymische napisał:

                  > Troszke sie pogubilem w Twojej wypowiedzi.


                  Zgadza się, odbiegłem od głównego tematu wątku, lecz czytając raz jeszcze
                  wszystko opanowało mnie zniesmaczenie podobne do tego gdy oglądam teraz
                  wiadomości w polskiej TV i zawarte tam relacje.
                  Dokładnie tak jak na codzień w Polsce zapanowała tu forma nad treścią.

                  I aby jasno sprecyzować: nie, nie czuję się obrażony, NIKT mnie nie obraził, i
                  nie dlatego napisałem to, co napisałem.
                  Ot, odniosłem takie nieodparte wrażenie że : przyganiał kocioł garnkowi a sam
                  smoli..., czy, jak pisał T.Kubiak : "jeśli o kimś mówisz, że ma łeb w łupieżach,
                  pomnij, że ty masz wszy i zeza...", (cytat może nie dokładny, ale dawno temu to
                  czytałem)
                  I wszystko tylko dlatego, aby przekonać o swoich racjach. I tyle w tym temacie.

                  > To jest Irlandia o czym zapewne wiesz. Jesli prawo mowi A to wszyscy robia A. I
                  >
                  > koniec.

                  I dlatego Irlandia tak mi sie podoba.

                  > Widocznie taka mamy nature.

                  No właśnie! I to mnie właśnie zastanawia.
                  Może moja głębsza myśl pomieszała kilka wątków, ale często widzi się tutaj
                  naturę Polaka, bez względu, czy jest w Polsce, czy w szerokim Świecie.

                  A wracając do głównego wątku.
                  Na pewno masz więcej wiadomości ode mnie. Mnie poza wzmianką w gazecie to nie
                  interesuje, nie moja branża. Słyszałem, przeczytałem i kwita. Obaw przed
                  irlandzką Gardą mieć nie muszę i niech tak zostanie.
                  A czy będzie ewentualnie zatrudniać także Polaków, Chińczyków, czy Romów to
                  sprawa władz irlandzkich.
                  Pożyjemy, zobaczymy...

                  Jednak podobne "rewelacje" ukazują się cały czas. Ale to w innym wątku.
                  Aż się boję go zacząć...
                  ale co mi tam... za parę minut...

                  Pozdrawiam
              • Gość: Soup Nazi Re: Mój punkt widzenia IP: *.sdsl.bell.ca 12.01.07, 18:31
                Kafel, wierz mi na slowo - daj sobie spokoj z czytaniem polskiego chlamu i
                "dziennikarzy" obsysaczy brudnych paluchow. Jestes lebski facet, skoncentruj sie
                na przyswojeniu angielskiego w stopniu pozwalajacym czytac gazety. Zajmie ci
                mniej czasu niz myslisz. I nie bedziez zdany na bulbonskich profesjonalow. Ile
                razy czytam polskie gazety to mnie w doopie kreci z irytacji (dlatego od dawna
                prawie wcale nie czytam). Albo rzna artykuly z zachodnich mediow na zywca, albo
                snuja kocomoly "na kanwie" tak jak to opisal tzymische. I to ci z powazniejszych
                mediow, o mniej powaznych w ogole nie ma co mowic.
                • Gość: Pat&Co Re: Mój punkt widzenia IP: *.efm.bris.ac.uk 12.01.07, 21:23
                  Alez Soup. raz ze Times potwierdza doniesienia Wyborczej
                  www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2543634,00.html, choc wyglada na to ze
                  ich wezma tylko po to zeby sobie kwoty odpowiednio uzupelnic,

                  dwa, polskie gazety i tak przedrukowuja to co pisza zachodnie na ogol
                  • buena_xena Re: Mój punkt widzenia 13.01.07, 14:33
                    No wiesz, ten typ tak ma - zupa napisze cos bardzo oczywistego, a potem mu sie
                    zdaje, ze Ameryke odkryl buhahahaha - ale to wiekszosc Polonii od 7-miu bolesci
                    w USA i Kanadzie tak ma - co drugi sie tam chwali ze McGill konczyl a zona go
                    pozniej utrzymuje - ot amerykanska polonia.

                    poza tym jest najlepszym przykladem tego co kafelek dobrze ujal - ucieka sam
                    przed soba - w tych bluzgach o polaczkach i bulbonii probuje pokazac ze jest
                    kims lepszym od reszty Polakow a w gruncie rzeczy jest taki jak my wszyscy!
                    Mysli ze jak przezyl TYLKO 25 lat w komunie a potem 20 w Kanadzie to juz
                    jest "zdezynfekowany" buahahahaha - kazdy z nas bedzie przesiakniety komunizmem
                    do konca zycia bez wzgledu na to ile w nim tkwil - ale do tego trzeba troche
                    inteligencji emocjonalnej, ktora towarzysz zupa ma w atrofii.
    • jeanie_mccake Wasate mieso armatnie! 12.01.07, 14:03
      Swietna wiadomosc dla kryminalistow.
      "Ju ar giw mi fajf paund end aj em si-ink nasink, mister kriminal. Aj nou
      anderstend, ju ar mast spik lajk maj inglisz ticzer or aj em szut ju. Bat aj em
      not haw gan! Plis not hit mi aj em ounli burak! Poulent pur kantri ent dej ken
      not trejn mi interpersonal skilz!"
      Z tego co widzialam w Polsce to typowy polski policjant przezyje najwyzej 2
      tygodnie na moim osiedlu, a w najbardziej challenging dzielnicach Glasgow czy
      Edynburgh to moze az 3 dni.
      • Gość: eno Re: Wasate mieso armatnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 15:37
        u, to w strasznych slamsach mieszkasz
        • Gość: Soup Nazi Re: Wasate mieso armatnie! IP: *.sdsl.bell.ca 12.01.07, 18:23
          Niekoniecznie. Moze polskie kadry sa takie dobre. W lecie bylem w Polsce i
          widzialem jednego dnia jak dwoch mlodych "bojowych" cops (po polsku "kopow"?) w
          pelnym rynsztunku patrolowym wyraznie wylegiwalo sie na zacisznym, pelnym
          zieleni podworeczku warszawskim PRZEZ KILKA GODZIN. Nawet na trzepaku sobie
          posiedzieli, hehehe, chlopcy. A licznik zlotowkowy klikal. Ciekawe co zrobia jak
          kiedys policja bedzie nosila nadajniki GPS. Straszne czasy przyjda. Albo po
          prostu zaloza GPS psu latajacemu gdzies na Brodnowskich blokowiskach.
          • Gość: eno Re: Wasate mieso armatnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 18:57
            Ja z opinią o fachowości gliniarzy nie dyskutuję - ale jak ktoś daje glinie dwa
            tygodnie życia, ze względu na jego niefachowowść to znaczy, że mieszka w
            slamsach. Przeciez w normalnej okolicy glina nie musi się wykazywać swoją
            fachowością (ba, może bujać się na trzepaku:) ), żeby pociągnąć więcej niż dwa
            tygodnie.
            • Gość: Soup Nazi Re: Wasate mieso armatnie! IP: *.sdsl.bell.ca 12.01.07, 19:19
              Musi tak, albo ostro przegiela w ferworze dyskusji.
      • Gość: Soup Nazi Re: Wasate mieso armatnie! IP: *.sdsl.bell.ca 12.01.07, 18:32
        eanie_mccake napisała:

        > Swietna wiadomosc dla kryminalistow.
        > "Ju ar giw mi fajf paund end aj em si-ink nasink, mister kriminal. Aj nou
        > anderstend, ju ar mast spik lajk maj inglisz ticzer or aj em szut ju. Bat aj em
        >
        > not haw gan! Plis not hit mi aj em ounli burak! Poulent pur kantri ent dej ken
        > not trejn mi interpersonal skilz!"

        Mocarne.
      • gonzales.wroclaw Re: Wasate mieso armatnie! 12.01.07, 19:32
        jeanie_mccake napisała:

        > Swietna wiadomosc dla kryminalistow.
        > "Ju ar giw mi fajf paund end aj em si-ink nasink, mister kriminal. Aj nou
        > anderstend, ju ar mast spik lajk maj inglisz ticzer or aj em szut ju. Bat aj em
        >
        > not haw gan! Plis not hit mi aj em ounli burak! Poulent pur kantri ent dej ken
        > not trejn mi interpersonal skilz!"

        Jeśli do pracy w policji przyjęliby osoby z taką znajomością angielskiego to świadczyłoby to co najwyżej o tępocie policyjnych, wyspiarskich kadrowców.

        > Z tego co widzialam w Polsce to typowy polski policjant przezyje najwyzej 2
        > tygodnie na moim osiedlu, a w najbardziej challenging dzielnicach Glasgow czy
        > Edynburgh to moze az 3 dni.

        Zależy do czego został wyszkolony i w jakich warunkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka