essexboy
26.02.07, 13:47
Witam.
Pisze teraz po to aby dodac swoje 3 grosze do peanow na temat mozliwosci i
sensu zalozenia wlasnego biznesu w Wielkiej Brytanii. Wydaje mi się, że
jestem dobrym przykładem na to, jak mozna dojsc naprawde z niczego do
wlasnej, swietnie prosperujacej firmy.
Przyjechalem tutaj dokladnie dwa i pol roku temu. Wiem, ze wszystkim rodakom
jest ciezko, zwlaszcza na poczatku, gdy jeszcze nie ma konkretnej pracy,
miejsca zamieszkania itd. Pierwsza moja praca to bylo robienie kawy w
Starbucks. Serio. Wkurzalo mnie wstawanie rano, po to aby pan Smith mogl
wypic swoje latte punktualnie o siodmej. Ale potrzebowalem pieniedzy, wiec to
robilem. Od samego poczatku zastanawialem sie jak sie wyrwac poza prace
baristy i zrobic cos swojego. I wiecie co? rozwiazanie znalazlem w
internecie, dostalem prace z ogloszenia - tworzylem bannery dla pewnej
agencji reklamowej. Po dwoch miesiacach juz pracowalem w biurze, w normalnych
godzinach, za normalna pensje. To byl pierwszy skok, do ktorego potrzebowalem
nauczyc sie po prostu tworzyc grafike na kompie. Drugim skokiem bylo
usamodzielnienie sie jakis rok temu. Dostalem zlecenie od klienta, ktoremu
zalezalo na czasie i na niedrogim serwisie. To wszystko ja mu dalem,
stworzylem dla niego katalog jego produktow, gotowy do druku. To bylo motorem
do usamodzielnienia sie, zalozenia firmy etc.
Dzisiaj zatrudniam 5 osob (w tym 2 Polakow). Mamy male biuro we wschodnim
Londynie, obslugujemy czterech duzych klientow. Osobiscie ulozylo mi sie w
zyciu wszystko, mam zdrowe podejscie do swoich bliskich, pracuje w normalnych
godzinach, z moja dziewczyna spodziewamy sie dziecka, a tydzien temu
zlozylizmy oferte na nasz wymarzony dom z ogrodem.
Jak wiec widzicie moze sie udac. Nie ma sensu tkwic w miejscu, bo "nie ma
mozliwosci awansu", "szef mnie nie lubi", albo po prostu "nie chce mi sie".
To nie jest tez kwestia pracy ponad sily. Nigdy nie pracowalem dziennie
wiecej niz 10 godzin. Po prostu godziny te spedzalem bardzo produktywnie
skupiajac sie na tym co najwazniejsze, a reszte dnia spedzajac z rodziną,
albo zajmujac sie moimi licznymi hobby.
Nie pisze tego, aby sie pochwalic. Chce tylko wam pokazac, ze moze sie udac i
nie trzeba do tego miec ani znajomosci, ani niesamowitych pieniedzy na start.
Wystarczy obserwowac, lapac okazje i sie uczyc. W cztery do pieciu lat mozna
naprawde byc ustawionym zyciowo. Nie jestem przeciez jedyny - znam dziesiatki
Polakow, ktorym nie wystarcza praca Kitchen Portera. Pracuja ciezko i
dojrzewaja do tego aby sie wreszcie wybic. Niektorzy z nich juz wystartowali.
Znam juz kilka firm budowlanych, agencje posrednictwa pracy, polskiego
fotografa, polska masarnie, mala siec polskich sklepow, polski warsztat
samochodowy itd. I te wszystkie firemki byly zakladane przez Polakow, ktorzy
przyjechali tutaj w ciagu ostatnich kilku lat. To jest Wielka Brytania,
Londyn, poczatek 21 wieku. Nie ma nigdzie lepszego miejsca i czasu na nowy
start i nowe zycie. Wierzę to w stu procentach.
Pozdrawiam wszystkich rodakow pracujacych na obczyznie. Bardzo chetnie
odpowiem na pytania jesli ktos takowe ma.
Essex Boy