Dodaj do ulubionych

A ja wrocilem...

02.07.07, 14:07
Po dwoch latach w UK wrocilem do Polski. Z nadzieja,pomyslami i niecalymi
40.000 PLN na koncie.Mialem wlasne mieszkanie,wiec jakis start byl... I
wiecie co?? NIE ZALUJE!! Mam fajna prace wsrod fajnych ludzi,zarabiam okolo
1600 netto miesiecznie.Moja dziewczyna tak jak ja tez ma przyzwoita prace za
podobne pieniadze. Dodatkowo na Allegro majac zarejestrowana firme dorabiamy
okolo 800-1000zl netto miesiecznie. Mieszkamy w miescie 100 tys. ludzi,ja mam
srednie a moja dziewczyna wyzsze wyksztalcenie. Jestem zadowolony z
zycia,poziom zycia moze inny niz w UK ale przynajmniej jestem wsrod starych
znajomych i rodziny. Mozna,jezeli sie tylko chce!

Pozdrawiam i zycze Wam tylko udanych decyzji!
Obserwuj wątek
    • xiv Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 14:11

      A ja w UK mam nowych znajomych, co się okazują być fajniejsi niż starzy... z
      rodziną trochę kłopot, ale to można przeżyć.
      • Gość: trelemorele Re: A ja wrocilem... IP: 62.189.241.* 02.07.07, 15:04
        gratuluje i szczesliwego zycia w PL :)

        btw, xiv, ty z Wrocka jestes?? a skad dokladnie?
        • xiv Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 22:02

          spod Dworca Głównego ;)
    • gato.domestico Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 15:45
      fajnie ...wkoncu pozytywny post z kraju :-)
      ciesze sie z Toba!
      ja tez mysle niedlugo o wyjezdzie z uk...:-)
    • d.o.s.i.a Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 15:48
      1600 netto :)
      Jak wyjezdzalam 2 lata temu mialam 4500 na reke bez bonusow ;)
      • Gość: Prosia Re: A ja wrocilem... IP: *.chello.pl 02.07.07, 16:52
        I jestes przez to lepsza?
      • ex-rak Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 23:20
        d.o.s.i.a napisała:

        > 1600 netto :)
        > Jak wyjezdzalam 2 lata temu mialam 4500 na reke bez bonusow ;)

        To rzeczywiscie fatalnie. Nie dziwie sie, ze bylas zmuszona do wyjazdu.
      • zdr1 Re: A ja wrocilem... 03.07.07, 11:43
        d.o.s.i.a napisała:


        > Jak wyjezdzalam 2 lata temu mialam 4500 na reke bez bonusow ;)

        Jestes lesbijka?
    • carnivore69 Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 16:18
      > Mozna,jezeli sie tylko chce!

      Z tego co ostatnio slyszalem, to jakies 38 milionow rodakow radzi sobie w
      podobny sposob.

      Pzdr.
    • Gość: ff Re: A ja wrocilem... IP: *.ipt.aol.com 02.07.07, 16:30
      no wiesz...
      nie kazdy marzy o 1600zl netto

      uwazasz to za osiagniecie i sukces?

      w takim razie gratuluje
      • gato.domestico Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 16:35
        dlaczego jestescie tacy wredni?
        jedemu wystarczt 1600 a drugiemu mln funtow bedzie za malo zeby wrocic...
        kazdy ma inne priorytety.
        • ha-jo Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 16:39

          dokladnie! teraz wszyscy beda to sukcesu, i szczescia kolegi przykladac wlasna
          miarke.

          a autorowi gratuluje satysfakcji, i powodzenia w polsce.
      • Gość: antiidiot Re: ff IP: 195.245.90.* 06.07.07, 14:19
        ff napisz co ty osiagnales nieudaczniku.
        • Gość: monter Re: ff IP: *.aster.pl 06.07.07, 17:19
          Fakt, pajac z tego kolesia jest niesamowity
      • living_legend Re: A ja wrocilem... 07.07.07, 01:10
        > w takim razie gratuluje

        Dziekuje a Tobie wspolczuje...
    • pinup Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 16:37
      poziom zadowolenia z zycia zalezy od oczekiwan wzgledem niego. sprawa bardzo
      wzgledna
    • Gość: ShamRock Re: A ja wrocilem... IP: 87.127.196.* 02.07.07, 16:39
      A co z fiskusem? Nie upomina sie o swoje? Do 2012 radze ostroznie z wydatkami bo
      jak sie przyczepia to duzy kawalek tych 40k PLN odgryza...
    • Gość: dorka Re: A ja wrocilem... IP: *.belf.cable.ntl.com 02.07.07, 17:14
      gratuluje...
      jak juz zapewne przeczytales,znalazly sie opinie...roznego rodzaju...olej tych ...

      "no wiesz...
      nie kazdy marzy o 1600zl netto

      uwazasz to za osiagniecie i sukces?"
      zapewne nie jeden,mysli o powrocie,ale boja sie
      (ze beda w gorszej sytuacji niz ty)...
      zycze powodzenia...
      • justynapolcul Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 17:20
        tak trzymaj! i nic sie nie przejmuj maruderami :)
        • Gość: majkel Re: A ja wrocilem... IP: 193.47.143.* 02.07.07, 17:43
          co do powrotu jesli po dwoch latach od wyjazdu miales nadal malo ciekawa
          rozwijajca prace to jak najbardziej nie bylo sensu siedziec moze w pl sie
          powiedze lepiej

          co do pojawiajacych sie postow o 1600 no coz mowisz inne priorytety sraty
          pierdaty ale nie oszukujmy sie sa ta malo ciekawe pieniadze
          uwazam rowniez ze punkt widzenia troche ci sie zmieni jak sie skonczy kasa
          zarobiona w UK i trzeba bedzie cos odlozyc z tych waszych oszlamiajacych pensji
          o dzieciach nie wspominam bo naprawde nie wiem jak chcesz im zapewnic
          jakakolwiek przyszlosc z takimi dochodami

          w polsce obowiazuje zasada bycia biednym
          biedny znaczy uczciwy ale zyjacy wyzszymi celami niz tylko zarabianiem a potem
          wydawaniem tej kasy


          • gato.domestico Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 17:46
            ja pierd.... zawsze bedzie zle czy by zarabial 1600 czy 16 tys dla niektorych
            Pl zawsze bedzie bleeee
          • Gość: Dosia Re: A ja wrocilem... IP: 195.33.121.* 02.07.07, 19:09
            Majkel. Zgadzam sie w 100%.
            Kolega napisal posta pt. "Ja wrocilem. Zarabiam 1600. Widac, jak sie chce to
            mozna". Co mozna? Nie rozumiem co mial powyzszy post dowodzic. Ze jak sie chce
            to mozna wrocic i dalej klepac biede? No pewnie mozna...
            • Gość: Prosia Re: A ja wrocilem... IP: *.chello.pl 02.07.07, 19:36
              Ty oczywiscie jestes kolejna typowa materialistka z idiotycznymi przechwalkami
              ile to nie zarabialas w Polsce... Nikt Cie o to nie prosil, ale musialas wstawic
              kretynski post, by ulzyc kompleksom!

              Kolega pisze, ze jest SZCZESLIWY, zyje normalnie i radosnie z ukochana osoba,
              maja 1600 + 1600 + 800-1000 PLN miesiecznie i to wystarcza do godnego zycia w
              100.000+ miescie w Polsce. Nie pluje na swoja Ojczyzne, cieszy sie z zycia. Ty
              musisz udowodnic, ze jestes lepsza i zaszlas wyzej. Eh, ludzie...
              • Gość: maecki Re: A ja wrocilem... IP: 89.242.86.* 02.07.07, 20:13
                > Kolega pisze, ze jest SZCZESLIWY, zyje normalnie i radosnie z ukochana osoba,
                > maja 1600 + 1600 + 800-1000 PLN miesiecznie i to wystarcza do godnego zycia w
                > 100.000+ miescie w Polsce. Nie pluje na swoja Ojczyzne, cieszy sie z zycia.


                Tak, ale oni chca go na sile UNIESZCZESLIWIC bo oni wiedza lepiej od niego, ze
                jest nieszczesliwy i mu to wmawiac probuja :) On nie moze byc taki zadowolony,
                jak tylko 1600 zarabia. Ludzie bez wyobrazni.

                Autorowi postu gratuluje stanu umyslu, mam nadzieje miec taki sam po powrocie do
                Polski :)
                • Gość: Dosia Re: A ja wrocilem... IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.07.07, 21:08
                  To nie chodzi o to, ze chce kogos na sile unieszczesliwic, czy pochwalic sie tym
                  jak zajebiscie zarabiam. Tylko kolega pisze posta w stylu "jak sie chce to
                  mozna". I ja sie pytam o co chodzi. Co mozna? Przeciez kolega wrocil na
                  warunkach finansowych,z powodu ktorych inni wlasnie wyjezdzaja! Jego post
                  niczego nie dowodzi. A on tu z jakims hurraoptymizmem wyjezdza, jaki to z niego
                  super facet bo osiagnal taki sukces w Polsce, ze nam-emigrantom powinno w piety
                  pojsc. Nie rozumiem tego kompletnie.
                  Na tej samej zasadzie ktos moze napisac posta pt. "Zostalem w Polsce, nigdzie
                  nie wyjezdzam. Zarabiam tysiac na reke i jest mi dobrze. Widac jak sie chce to
                  mozna...". Idiotyzm.

                  Ja nie pluje na ojczyzne - wyjechalam, bo mam za granica wieksze perspektywy
                  zawodowe, a moje 4500 na reke w Polsce mnie nie satysfakcjonowalo. Taki byl moj
                  wybor. I nie rozumiem dlaczego ktos mi pisze "jak sie chce to mozna sie urzadzic
                  za 1600"... To jakis zarzut czy co, ze niektorzy siedza dalej na emigracji???
                  • Gość: Prosia Re: A ja wrocilem... IP: *.chello.pl 02.07.07, 22:49
                    > A on tu z jakims hurraoptymizmem wyjezdza, jaki to z niego
                    > super facet bo osiagnal taki sukces w Polsce, ze nam-emigrantom powinno w piety
                    > pojsc. Nie rozumiem tego kompletnie.

                    Mozesz zarabiac nawet setki tysiecy rocznie, ale nie zrozumialas prostego tekstu
                    w jezyku polskim. Albo zrozumialas go w stylu Radia Erewan, coz, nie trzeba byc
                    inteligentnym, zeby zarabiac 4.5k, prawda?
                    • Gość: Poeta Re: A ja wrocilem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.07.07, 22:55
                      Lepsze Radio Erewan od prezentowanego przez Ciebie Radia Tirana. Jaki cel ma
                      wlasciwie ten watek? Ze mozna byc szczesliwym "regardless"? Ameryki nikt tym nie
                      odkrywa.
    • Gość: cool_ewula Re: A ja wrocilem... IP: *.ipt.aol.com 02.07.07, 19:20
      a ja gratuluje odwagi. sama mysle o niedlugim powrocie i chcialabym znalezc
      prace na poczatke za 1600 netto. living_legend -powodzenia!
      • Gość: Staruszek Re: A ja wrocilem... IP: *.dsl.bell.ca 02.07.07, 19:30
        W tych wszystkich ocenach powrotu nie zauwazylem nic innego jak
        tylko......mamona !!!
        Jaki kapital moralny powraca do kraju , z jakim dobytkiem zawodowym wraca
        rodak z wysp i nie tylko ??
        Jakie osiagniecia bedzie mozna z tych powrotow zaliczyc dla siebie samego ,
        rodziny i spoleczenstwa , nie oszukujmy sie melancholia do rodziny czy tez
        bliskich tez splynie po tych powracajacych jak sie okaze , ze juz nie moga
        z "tymi bliskomi i rodzina wytrzymac" .
        Zauwazam , ze powroty generalnie dotycza tych , ktorym nie udalo sie
        zaaklimatyzowac w nowym "otoczeniu" zdobyc wartosciowa pozycje zawodowa ,
        nauczyc sie jezyka i nie kalkulowac tylko porownania zycia "tam i tutaj" .
        Kontrakty tez sie tak samo koncza i ludzie wracaja do kraju z mysla o tym , ze
        zlapia nastepny etc.....czy taka ciaglosc jest zdrowa a moze to jest jedyny
        sukces jaki mozemy zaliczyc ......:o)
        ........Staruszek ponad 30-ci lat za bagienkiem........:o)
        • aznar33 Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 19:37
          > W tych wszystkich ocenach powrotu nie zauwazylem nic innego jak
          > tylko......mamona !!!

          A Ty czytałeś jakiekolwiek odpowiedzi, czy to wtórny analfabetyzm jakiś?
        • Gość: cool_ewula Re: A ja wrocilem... IP: *.ipt.aol.com 02.07.07, 19:40
          "Zauwazam , ze powroty generalnie dotycza tych , ktorym nie udalo sie
          zaaklimatyzowac w nowym "otoczeniu" zdobyc wartosciowa pozycje zawodowa ,
          nauczyc sie jezyka i nie kalkulowac tylko porownania zycia "tam i tutaj" ."
          widzisz Strauszek, niekoniecznie wszystkich mozna tak samo zaklasyfikowac. ja
          mieszkam w UK od ponad czteru lat i pracuje w zawodzie. Moj maz takze. I wcale
          nie nasze 'nieudacznictwo' sklania nas do powrotu do Polski i nie to, ze nie
          umiemy poslugiwac sie tutejszym jezykiem. Stwierdzilismy ze jestesmy osobami
          ktore na stale za granica nie moga mieszkac. Brakuje nam 'polszczyzny' choc
          wiemy, ze w Polsce wcale tak pieknie tez nie jest. Chcemy byc blisko rodziny (
          bo rodzice nie zyja wiecznie...) i wychowywac dzieci tez w Polsce. A co ty na
          to? a moze wlasnie ty masz kompleks 'nieudacznictwa' dlatego tak wszystko
          generalizujesz?
          pozdr
          "Zauwazam , ze powroty generalnie dotycza tych , ktorym nie udalo sie
          zaaklimatyzowac w nowym "otoczeniu" zdobyc wartosciowa pozycje zawodowa ,
          nauczyc sie jezyka i nie kalkulowac tylko porownania zycia "tam i tutaj" ."
          • Gość: majkel Re: A ja wrocilem... IP: *.bas502.dsl.esat.net 02.07.07, 20:51
            Chcemy byc blisko rodziny (
            bo rodzice nie zyja wiecznie...) i wychowywac dzieci tez w Polsce.

            no dobrze dla ciebie jako kobiety wazne sa wlasnie tego typu sprawy nazwijmy to
            sentymenty
            staruszek jako facet moze bardziej pragmatycznie patrzy na pewne sprawy
            stad bycmoze rozne spojzenie na ta sprawe
          • Gość: Staruszek A ja nie wrocilem...cool_ewula IP: *.dsl.bell.ca 03.07.07, 03:27
            Gość portalu: cool_ewula napisał(a):
            >Stwierdzilismy ze jestesmy osobami ktore na stale za granica nie moga
            >mieszkac. Brakuje nam 'polszczyzny' choc wiemy, ze w Polsce wcale tak pieknie
            >tez nie jest. Chcemy byc blisko rodziny bo rodzice nie zyja wiecznie...) i
            >wychowywac dzieci tez w Polsce. A co ty na to? a moze wlasnie ty masz
            >kompleks'nieudacznictwa' dlatego tak wszystko generalizujesz?
            > pozdr
            ......Dzieki za pozdrowienia ....generalnie mowiac i jako nieudacznik stosuje
            sie do zasad ogolnie przyjetych ...nawet generalizujac nie przypinam laty
            osobom prywatnym !!!
            Doswiadczenie jest moja wykladnia , wiec jesli jest to niezbyt stosowne do
            Twoich stereotypow .....:o)uklony .
            Stwierdzenie Twoje jest wykladnia Twego stanowiska powrotu do kraju ....jak
            mowisz , nie nadajesz sie na zagraniczne "wojaze" , skad zatem temat i wyjazd ,
            cos nie moge zrozumiec Twego stanowisku ?....(niedouczony)
            Wyjazdy/Powroty maja swoje "niepisane" prawo , jedni nie zniosa odosobnienia
            inni nie zaaklimatyzuja sie w nowym otoczeniu mimo wczesniejszej decyzji
            wyjazdu i przyrzeczen/przysieg, jeszcze inni ukrywaja swoje "dolegliwosci
            wyzszosci" nad tym co obecnie posiadaja lub co mogliby gdyby.....znasz to
            polskie przyslowie o grzybach.....:o)
            Kompleksy ....kazdy je posiada , wielu z nas boryka sie z tym na codzien ,
            jedni juz zdazyli sie nich wyleczyc inni wpadli w otchlan i nie moga z tego
            wybrnac ,.... takim trzeba pomoc dodajac im otuchy .
            Emigracja nie jest niczym nowym , z tego biora sie bogate doswiadczenia wielu
            nawet naszych rodzimych rodakow , tak to prawda jest ich pelno rozsianych po
            roznych zakatkach swiata , rowniez zaliczali sie do "niedouczniakow" bo nie
            znali goryczy i slodyczy ich wlasnego losu i tulaczki ....z ktorej potrafili
            wyciagnac czasem surowe wnioski , ale z tym potrafia sobie radzic i zyc w
            godnosci a nawet z sukcesem .
        • Gość: eksskarbowiec Re: A ja wrocilem... IP: *.17-246-81.adsl-static.isp.belgacom.be 09.07.07, 15:25
          No nie do końca, Z tego forum chyba opanowanego przez dwudzuestoparololatków
          wieje traumą PRLowskiej emigracji.
          Świat się zmienił i to niestety nie koniecznie na lepsze. W dobie 30 dolarowych
          pensji każdy wyjazd z socjlaistycznego raju do przysłowiowej łopaty za żelazną
          kurtyna był daramatycznym (i prostym sukcesem). Przysłane na swieta paczki z
          Lidla mogły robic wrażenie w latach 80tych, 100 dolarów zapewniało królowanie w
          ekskluzywnych knajpach
          to se ne wrati.
          Obawiam się ze większośc tych młodych ludzi wpada w pułapke tej PRLowskiej
          kalki
    • Gość: cool_ewula Re: A ja wrocilem... IP: *.ipt.aol.com 02.07.07, 19:41
      aha, i jeszcze jedno. Gdyby tylko chodzilo o mamone to wydaje mi sie ze
      bardziej oplacaloby sie jednak tu zostac, nieprawdaz?
    • Gość: Poeta Re: A ja wrocilem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.07.07, 22:00
      A ja przenosze sie na Bialorus. Wprawdzie za rownowartosc 100 funtow na miesiac,
      ale za to w poblize korzeni (w okolice Mickiewiczowskiego Nowogrodka). Twardy
      jestem, nie? I niech nikt nie mowi, ze nie mozna.
    • living_legend Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 22:45
      Dziekuje tym,ktorzy napisali cos milego.
      Wspolczuje tym,z ktorych ust splywa piana,ale komentowac nie bede.
      Droga Dosiu,jezeli zarabialas 4.500 na reke a teraz zarabiasz wiecej to
      szczerze zycze Ci,zebys zarabiala jeszcze wiecej.
      Ja zarabialem 22k rocznie i nie narzekalem na poziom zycia.
      Wyjechalem z Polski te kilka lat temu,zeby ten poziom zycia wlasnie sobie
      polepszyc.Ale stracilem wiele rzeczy,ktorych pieniadze nie potrafily oddac...
      Kontakt z rodzina,przyjaciolmi,ulubionymi miejscami...
      Mozesz sie ze mnie smiac,ze zarabiac tylko 1600 netto. Nie obchodzi mnie to,ale
      piszac ze MOZNA mialem na mysli to,ze MOZNA byc szczesliwym w Polsce.
      Mniej jadu a zycie bedzie lepsze.

      Pozdrawiam
      • Gość: Poeta Re: A ja wrocilem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.07.07, 22:57
        Piana nikomu nie splywa. Napisz tylko moze jaki cel przyswiecal Ci przy
        zakladaniu tego watku (bo o tym, ze w Polsce da sie jakos zyc wszyscy doskonale
        wiemy).
        • Gość: dead_or_alive co za palant IP: 81.5.169.* 06.07.07, 11:54
          Z poezja to ty niewiele masz wspolnego ale z debilizmem jak najbardziej. Masz
          problemy z abstrakcyjnym mysleniem chlopie - niczym Dosia - kasa i tylko kasa -
          co za paranoja! Dlaczego zalozyl ten watek? Bo nie tylko kasa ludzie zyja
          tumanie! Napisal to co chcial napisac - nie podoba sie? Nie czytaj. I nie
          produkuj swoich wypocin bo sa bezwartosciowe.
      • Gość: Dosia Re: A ja wrocilem... IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.07.07, 23:15
        Living_Legend. Nie mialam na celu obrazenie Cie, ani, nie wiem, wysmiewanie sie
        z Ciebie. Po prostu zastanawia mnie dlaczego zalozyles ten watek. Wydzwiek
        ostatniego zdania "jak sie chce to mozna" mnie po prostu rozwalil na lopatki.
        Uwazasz, ze nam sie nie chce bo siedzimy na emigracji? Ze jestesmy leniwi, zeby
        ulozyc sobie szczesliwe zycie w Polsce? Po prostu nie rozumiem co mialo znaczyc
        to zdanie...
        • living_legend Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 23:16
          Dwa posty wyzej wystlumaczylem co mialem na mysli a Ty dalej nie rozumiesz...??
          • Gość: Dosia Re: A ja wrocilem... IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.07.07, 23:21
            No mozna. Mozna rzeczywiscie zyc w Polsce. W koncu zyje tam prawie 40 mln ludzi
            - wiec jakos mozna. Wszedzie mozna zyc.
            W dalszym ciagu nie rozumiem jednak jakie odkrycie poczyniles swoim postem... I
            dlaczego uwazasz, ze "nam sie nie chce".
            W kazdym razie ciesze sie, ze odnalazles swoje miejsce, przyjaciol, rodzine i
            mam nadzieje, ze bedziesz w tym wyborze szczesliwy.
            • living_legend Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 23:26
              Wyjechalem do UK szukac szczescia a znalazlem je w Polsce.
              Teraz rozumiesz?
              Dziekuje i rowniez zycze najlepszego!
          • Gość: Poeta Re: A ja wrocilem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.07.07, 23:23
            Powiem wiecej - mozna byc szczesliwym rowniez w Sierra Leone.

            Dobranoc.
            • living_legend Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 23:28
              Wyslij nam kartke jak juz bedziesz szczesliwy w Sierra Leone!
              • Gość: Poeta Re: A ja wrocilem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.07.07, 23:32
                Masz to jak w banku.

                A serio - tak naiwnego watku juz dawno tu nie widzialem.
                • living_legend Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 23:38
                  Gość portalu: Poeta napisał(a):
                  > A serio - tak naiwnego watku juz dawno tu nie widzialem.

                  Zegnaj wiec!
                  • Gość: csc Re: A ja wrocilem... IP: *.dsl.zen.co.uk 04.07.07, 01:11
                    moze po prostu living_legend zostal radnym pisu lub wstapil do mocherowych
                    beretow i mu sie dobrze zyje. ja tam wole zycie w kraju w ktorym panuje
                    neutralnosc swiatopogladowa. w polsce od biedy gorsza jest ciemnota i
                    zacofanie, dlatego wiekszosc ludzi nie chce tam wracac. byc moze jak rzad
                    siezmieni to i ja tam wroce..
                    • Gość: Rybak Re: A ja wrocilem... IP: *.chello.pl 04.07.07, 08:13
                      Nawet nie potrafisz poprawnie napisac slowa "moher", wiec mozna smialo
                      przypuszczac, iz najezdzasz na rzad i Polske na fali powszechnego debilizmu,
                      jaki opanowal 'elyty', a nie na podstawie wlasnych przemyslen. Tylko zdechle
                      ryby plyna z pradem...
      • ex-rak Re: A ja wrocilem... 02.07.07, 23:23
        Juz dawno temu pewien stary klasyk z broda napisal: "Kazdemu wedlug jego
        potrzeb".
    • Gość: dis_and_dat_kid Re: A ja wrocilem... IP: *.cable.ubr07.azte.blueyonder.co.uk 03.07.07, 04:39
      dwa lata to nie tak dlugo, w Twoim wypadku nawet nie do konca mozna powiedziec
      ze wyemigrowales

      gratuluje dobrego samopoczucia, i mam nadzieje ze tak pozytywne podejscie do
      zycia utrzyma sie w przyszlosci.

      osmiele sie jednak zauwazyc ze zyczylbym sobie by rowniez Ci ktorzy wrocili do
      kraju lub powrot planuja postarali sie o zrozumienie dla tych ktorzy takich
      planow nie maja. Wtedy kazdy(?) powinien byc zadwolony
      • Gość: Oiu Re: A ja wrocilem... IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.07.07, 07:40
        W 2 lata to Ty nawet niew mogles dobrej pracy miec!!!!!!!
        • Gość: hehe Re: A ja wrocilem... IP: 82.112.132.* 05.07.07, 17:29
          Hehe... ty pewnie od 01.05.2004 na zmywaku zasuwasz,co?
    • aznar33 Re: A ja wrocilem... 05.07.07, 17:55
      Nie chcę być osobą psującą dobry nastrój, ale przypominam o obowiązku złożenia
      zeznania podatkowego i wpłaceniu zaliczki na poczet podatku. O ile dobrze
      pamiętam trzeba to załatwić do 20 dnia następnego miesiąca (licząc od dnia
      powrotu). Zaliczka chyba jest w wysokości 19%.

      Pozdrawiam
      • Gość: Rafal Re: A ja wrocilem... IP: 82.112.132.* 05.07.07, 18:33
        Mozesz rozwinac swoja mysl??
        • aznar33 Re: A ja wrocilem... 05.07.07, 18:40
          > Mozesz rozwinac swoja mysl??

          Przykład:

          Ktoś pracował w UK od maja 2006 roku. Płacił w UK podatki. Wraca do Polski 27
          czerwca.
          Do 20 lipca ma czas na zapłacenie zaliczki na poczet podatku, który ma zapłacić
          w Polsce od dochodów osiągniętych w UK za rok 2006.

          Przynajmniej tak było jeszcze kilka miesięcy temu. Nie chce mi się sprawdzać
          stanu obecnego - temat do drążenia przez zainteresowanych.
        • Gość: aka Re: A ja wrocilem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 18:48
          A wiesz - chetnie.
          Zrobiłam ten błąd kilka... lat temu. I w brode sobie pluje. Bo gdzie nie
          odwróce oczu to badziewie, badziewie, badziewie. Nie ma z czego czerpać.
          Wszystko brzydkie, agresywne lub smętne. Ludzie wkurzeni, zmęczeni,
          zrezygnowani, zawistni. Dookoła tragedie, choroby, strach. Wyć sie chce czasem
          a nie ma dokad uciec. A pieniędzy też brak. I tylko coraz gorzej..
    • Gość: aka Re: A ja wrocilem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 17:57
      poziom zycia moze inny niz w UK <
      Oj, boje sie że po 2 latach w PL zacznie ostro doskwierać właśnie ten poziom.
      • Gość: Aga Re: Do living_legend IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:21
        A ja bardzo dobrze rozumiem, co chciałeś przekazać poprzez swojego posta!
        życzę Ci powodzenia i szczęścia (bo cóż to za życie, kiedy się ma kasę, a nie
        jest się szczęśliwym!?)

        Pozdrawiam,
        Aga
        • living_legend Re: Do living_legend 07.07.07, 01:11
          Dziekuje Ci pieknie,ciesze sie ze sa jeszcze ludzie ktorzy nie patrza tylko
          przez pryzmat pieniedzy.

          Pozdrawiam,
          Rafal
    • Gość: krzysztofjarzyna Re: A ja wrocilem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.07.07, 22:52
      powodzenia, najważniejsze że jesteście szczęśliwi ( i u siebie)
      • living_legend Re: A ja wrocilem... 07.07.07, 01:15
        Dziekuje i pozdrawiam!
        • Gość: nibynikt Re: A ja wrocilem... IP: 193.117.106.* 09.07.07, 16:33
          No tak…mozna by sie zastanawiac do czego chciec wracac kiedy sie czyta te
          wszystkie ‘zyczliwe’ posty. Jesli zdac sobie sprawe, ze jednak nasza kochana
          Macierz zamieszkana jest w duzym procencie przez rownie ‘zyczliwych’.
          Na rany…toz forum jest po to, zeby sie kazdy mogl wywnetrzyc kiedy poczuje
          potrzebe a niekoniecznie po to, zeby wszyscy pojel dlaczego go ta chec naszla.
          Po co wiec glebienie tego czlowieka za to co napisal (po co ten post? Co to za
          watek? A po pstro!)? Ja oczywiscie wiem, ze specyfika forum polega na tym, ze
          na kazdy post znajdzie sie cala rzesza ‘krytykantow dla zasady’ I w tym
          kontekscie niestety trzeba zjesc te zabe…
          Oczywiscie kazdy ma prawo wracac tak samo jak kazdy ma prawo zostawac – gdzie
          mu tam ziemia lekka…. A ze nie tylko o kapuste w tym wszystkim chodzi to tez
          nic odkrywczego.
          W Polsce zarabialem 6000netto I wyjechalem – troche z ciekawosci, troche dla
          nowych doswiadczen a przede wszystkim, zeby nie zalowac, ze cos mnie w zyciu
          ominelo. Pracuje w zawodzie, zarabiam niezle, w tutejsze realia wpisalem sie
          mozna powiedziec wzorcowo. Mam znajomych I polskich I nie polskich itede itepe…
          I co? ‘I psinco!’ jak mawial moj pewien znajomy bo tez prawdopodobnie wroce.
          Prawdopodobnie nie dlatego, ze mam watpliwosci co do checi ale co do
          nieszczesnych podatkow. Pewnie nawet jesli bedzie to oznaczac klopoty wroce I
          tak. Zeby bylo zabawniej mam tu znajomych o podobnej do mojej sytuacji, ktorzy
          planuja dokladnie to samo. I juz. Mysle, ze tam moje miejsce a nie tu I to tyle
          tytulem uzasadnienia. Od krytyki tych co zostaja jestem daleki bo I takich
          znajomych mam – skoro im sie udalo odciac od korzeni (korzonkow?) I znalezc
          swoje miejsce na ziemi tym lepiej dla nich. Kazdy ma swoje priorytety I
          chwalic Boga za to bo bylby niezly bajzel gdyby wszyscy mysleli identycznie I
          chcieli tego samego.
          Tym samym pozdrawiam wszystkich I wszystkim zycze czego tam sobie chca…..

          @dosia
          sledze Twoje skad inad rozsadne pogaduchy na temat placenia podatkow w Polsce
          (niestety nie ma jednej recepty na wszystko I jednej interpretacji przepisow-
          kazdy przypadek jest indywidualny) ale cos sie kobieto tak zaciekle uczepila
          czlowieka??...pozdrawiam;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka