Gość: alpha
IP: *.in-addr.btopenworld.com
08.08.07, 16:15
Pracuje sobie w niewielkiej firmie w administracji. Praca niezbyt meczaca,
zarobki nie rewelacja, ale ujda. Wszystko byloby pieknie, tylko moj pracodawca
nie placi nikomu za urlop-doslownie nikomu-ani adminowi, ani kierowcom, ani
robolom na warehousie. Na pytania o zaplate mowi-jak przepracujesz rok to
dostaniesz, ale i tak ja place tylko za 2 tygodnie. Ale oczywiscie zaplaty
nikt na oczy nie ujrzal. Za bank holidaye tez nie placi. Rocznie wszyscy
naprawde duza kase tracimy. Mam juz tego dosc, i tak zamierzam odejsc z tej
firmy krzak, ale chcialabym tego dupka jakos ukarac. I nie wiem dokad udac sie
ze skarga na notoryczne lamanie prawa pracy. Do zwiazku zadnego nie naleze,
ale moze powinnam sie zapisac i wtedy probowac egzekwowac swoje prawa? co
myslicie?