tomsmom
18.08.07, 19:10
Jak tylko zaczynam myslec, ze moze jakos sie przyzwyczaje do zycia w
tym cholernym kraju, to zaczynaja mnie spotykac przykre
niespodzianki ze strony tubylcow, a juz apogeum bylo dzisiaj rano
gdy odkrylismy z Chrisem, ze zniknal sprzed domu nasz ogrodowy,
drewniany wiatrak!!
Ludzie!! Toz my mieszkamy na cul-de-sac, tego wiatraka (choc spory i
do kradziezy potrzebne byly ze dwie osoby i jakis spory samochod)
wcale tak dobrze z ulicy nie bylo widac. Co, u licha?? Przedsmak?
Nastepnym razem obudzimy sie z siekiera w glowie a caly dom zostanie
ogolocony?? I niby w takiej dobrej dzielnicy mieszkamy