Dodaj do ulubionych

byliśmy w Sunday Trybune

04.09.07, 14:35
w ostatnią niedzielę był artykuł o moim małżonku :-) niestety zapomnieliśmy
kupić gazety :-(
może ktoś ma?
Obserwuj wątek
    • imszulc Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 14:38
      znalazłam w necie!!! :-)
      www.tribune.ie/article.tvt?_scope=TribuneFTF&id=102591&SUBCAT=&SUBCATNAME=&DT=02/09/2007%2000:00:00&keywords=Marcin%20Szulc&FC=
    • suesslein Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 15:25
      Hej Iwona,

      my kupujemy ST regularnie, czytalam ten artykul, jesli chcesz
      przesle Ci te strone.....
      a propos "klamliwej prasy"- to zastanawialam sie, ile z tego, co
      napisali, faktycznie powiedzial Twoj maz, hehehe


      daj znac, jak jestes zainteresowana


      pozdrawiam
      Renata
      • annie_pl Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 15:36
        Artykuł fajny...ciekawi mnie to co Renie - ile z tego Marcin powiedział naprawdę
        a ile "włożono" mu w usta :DDD

        Iwonka możesz być dumna ze swojego męża :-))
        • maja92 Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 15:59
          Ja znalazlam jedno przeklamanie:

          "Apart from the weather, we have liked Ireland since we first
          arrived here."

          Odkad poznalam Iwone na forum, to Ona marudzi na Irlandie ile wlezie
          ;-))))))))))))))))))))))))

          Fajnie, ze Twojemu mezowi tak sie udalo i zyje sobie swoj Irish
          Dream: "od straznika do prawnika"....parafrazujac american dream;-))

          Fajnie, ze mozna przeczytac, ze ludziom sie powodzi i spelniaja sie
          ich marzenia zawodowe i nie tylko...
          Czytajac takie artykuly takze doceniam jeszcze bardziej to co mam i
          sama osiagnelam;-)

          well done!!
          • olliesmum Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 17:47
            Chyba artykul jest prawdziwy, skoro napisany zostal w piewszej
            osobie. (Czy to Twoj maz napisal o sobie sam, Iwona, czy to taka
            forma wywiadu?)
            Mnie zastanawia w tej wypowiedzi Twego meza, Iwona, tylko jedna
            rzecz w zasadzie, mianowicie czy Wasz Wojtus ma obywatelstwo
            irlandzkie bo Wy tu jestescie juz od 4 lat i czy przyznawane jest
            ono w tym momencie automatycznie czy trzeba sie o nie specjalnie
            starac?
            • imszulc Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 18:01
              Rozmowę przeprowadził Pan Conor McMorrow i to chyba On napisał, przynajmniej tak
              jest podpisane pod artykułem :-)
              Obywatelstwo jest przyznawane dzieciom jeśli rodzice są tu 3 lata w ciągu
              ostatnich 4 lat. Nie trzeba jakoś specjalnie o nie występować tylko do wniosku o
              paszport trzeba dołączyć "Form A" - dwu stronicowy druczek, który można znaleźć
              w internecie.
          • imszulc Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 17:48
            mam już gazetę! byłam właśnie w przychodni na szczepieniu z Wojtkiem a tam Pani
            w recepcji czekała na nas z artykułem w ręku :-) szok! bardzo to miłe było :-)
            chyba powinnam się już czuć tutaj jak w domu a jednak nie do końca tak jest,
            chociaż znacznie lepiej niż rok temu
            Maju, przecież nie powie wprost, że Go pewne rzeczy wkurzają bo to nie ładnie,
            chociaż delikatnie powiedział, że pewnych rzeczy nie rozumie :-) Marcin z
            artykułu jest zadowolony, tak że chyba mówił mniej więcej to co napisali :-)
        • imszulc Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 18:02
          Annie, jestem taka, że chyba pęknę zaraz ;-)))
          • imszulc Re: byliśmy w Sunday Trybune 04.09.07, 18:02
            taka dumna, ma się rozumieć :-)
    • jovanka_lena Re: byliśmy w Sunday Trybune 06.09.07, 12:52
      With all due respects, the Irish are not very good at cooking and
      the food is not as good as at home

      oj pojechal ostro i nieladnie

      mowi sie ze irish cuisine is not .... lalala bo to prawda nie maja
      dobrego jedzenia ale musze was chyba zaprosic do domu, moj maz
      irlandczyk jest doskonalym kucharzem,

      artykul jak najbardziej ok ale z ta krytyka i ogolnieniem troche to
      byl zgrzyt uwazam
      • olliesmum Re: byliśmy w Sunday Trybune 06.09.07, 13:11
        Kochana, moze mi pozyczysz swojego meza ;)?
        To juz nie oto chodzi, ze Irlandczyk, ale ze gotuje!!! (Tzn. tak z
        tewgo wpisu zrozumialam!)

        Co do samego twierdzenia w artykule, to niestety mam podobne
        warzenia co do zdolnosci kulinarnych Irlandczykow - i kobiet i
        mezczyzn...bo gdy moja kolezanka Franzuzka przyniesie do pracy
        jakiegos gniota tzn. niezbyt udane ciasto, wszyscy sie zachwycaja,
        bo poprostu nikt nie umie piec. Ja z kolei gdy robie sobie glupia
        salatke w kuchni, moj szef patrzy na mnie z wiekszym podziwem, niz
        gdybym wymyslila jakis nowy projekt!
        No i dgy wychodze z nimi do restauracji, wszystkim sie zachwycaja,
        jak ktos kto nie... umie gotowac, nawet gdy jedzenie jest niezbyt
        udane...
        No chyba ze to z zasady pozytywny narod i wszystkim sie cieszy! ;)

        A Tobie Jola, jeszcze raz gratuluje meza! To ile bierze za godzine
        gotowania na zamowienie? ;))
        • imszulc Re: byliśmy w Sunday Trybune 06.09.07, 19:47
          nie potrafią i chyba smaku w gębie nie mają :-) już kilka razy polecano nam
          jakąś "rewelacyjną" irlandzką restaurację i za każdym razem byliśmy rozczarowani
          i to mocno
          nie potrafią używać przypraw, nawet zwykłej soli i pieprzu nie wspomnę już o
          bardziej wyszukanych, restauracje zazwyczaj ratuje kucharz emigrant jeśli mu
          pozwolą skrzydła rozwinąć
          sama kuchnia też jest raczej uboga, najlepsze "irish stew" jakie jadłam było
          zrobione przez Polaka :-)
          za to wchodząc do polskiego "Sekretnego Bistro" na Capel St. już sam zapach
          powala, jedzonko przepyszne, najlepsze irlandzkie restauracje mogą się schować :-)
          • jovanka_lena Re: byliśmy w Sunday Trybune 10.09.07, 15:53
            sekretne bistro jest polskie i dobre mowisz? musze sie wybrac to
            taki ala bar czy raczej restauracja, nazwa niby sugeruje ale ja wiem
            czy to prawda?

            nie zgadzalam sie z toba iwona - nie w temacie czy ogolnie
            irlandczycy umieja gotowac bo wiemy ze nie maja swojej dobrej kuchni
            jak wlosi, francuzi czy polacy... napisalam ze bardzo ladnie nie
            zachowal sie twoj maz bo nikt go nie zapytal wprost czy mu smakuje
            czy nie tylko on bez pytania pojechal po ludziach - uwierz mi nie
            jestem fanka slodkiego kadzenia klamstw ludziom ale uwazam ze takt
            warto posiadac szczeg jak sie jest gdzies gosciem (nie lepiej
            przemilczec? albo napisac jakos dyplomatycznie)

            ilekroc jezdze do mojej tesiowej to spadam z krzesla, zobi kobieta
            4 salatki i jeszcze cos na zimno czyli np prosty taki lunch buffet a
            ja jestem w niebie, moze fakt mam wyjatkowe deswiadczenie ale
            dlatego chcialam sie nie zgodzic z ta opinia..... kocham polskie
            jedzenie ale np moja mama przyzwyczajona do kryzysu sprzed 20 lat
            nadal robi maczne potrawy lub jednogarnkowki - takie
            oszczednosciowe.... i jak bym miala wybierac to wole kuchnie
            tesciowej

            co do meza to fakt gotuje super, umie wymyslac i zajmuje mu to duzo
            czasu (np hinduskie sosy robione od podstaw w domu zajmuja mu 4
            godziny!!) ale jest jeden problem: zuzywa wszystkich naczyn jakie sa
            mozliwe plus ze wzg na chorobe skory nie moze zmywac wiec tak ja
            zjem cudne danie ale potem stoje przy zlewie godzine.... ale coz nie
            ma nic za darmo co??

            pa laseczki
            • zapytajnick Re: byliśmy w Sunday Trybune 10.09.07, 19:25
              Kazda kuchnia ma sie czym pochwalic i wszystko zalezy od osoby
              gotujacej. Bo nawet schabowy mozna zrobic na wiele sposobow.
              Ja generlanie nie lubie kuchni irlandzkiej, choc maja pare dan,
              ktore zapozyczylam w mojej kuchni, ale po pewnych modyfikacjach. Mam
              meza irlandczyka, ale niestety nie gotuje (a moze stety, bo pewnie
              tez byloby jak po spaleniu;-/).
              Dla mnie moja mama gotowala i gotuje najlepiej, pomijajac mnie
              oczywiscie hehehehe;-))))). Tesciowa gotuje ok.
              Sa gusta i gusciki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka