Dodaj do ulubionych

madrosci nocnego gp

22.10.07, 23:27
czesc
dowiedzialam sie ostatanio, ze gdy dziecko wymiotuje to nie wolno
mu nic! przez noc podawac do picia. takiej wspanialej rady udzielil
mi gp on call, do ktorego zadzw w nocy, bo maly wymiotowal od
popoludnia.(sroda) pan dr udzielil mi tez "rady", ze przeciez 14
miesiecznemu dziecku to juz sie w nocy nie powinno dawac do picia
ani tym bardziej do jedzenia. byl bardzo zdegustowany, ze ja mu
jeszcze cyca daje. na moje zapytanie, ze moze by tak kroplowke, bo
maly wyglada na odwodnionego uslyszalam, ze dzieci tak szybko sie
nie odwdniaja! podziekowalam. do rana jakos wytrzymalismy, maly pil
mleko i wode ale ze nie byl w stanie tego utrzymac, rano
pojechalismy do szpitala i tam zrobiono mu badania, zolozono wenflon
i zostalismy na noc pod kroplowka. wypisali nas dnia drugiego i
teraz maly dochodzi do siebie.
jak to dobrze, ze my matki polki troche wyedukowane jestesmy, nie
wiem w jakim on by sie stanie znalazl, gdyby faktycznie zadnych
plynow w nocy nie dostal.
Obserwuj wątek
    • imszulc Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 10:12
      o lekarzach tutejszych już było nie raz
      moje bardzo ogólne zdanie (bo są nieliczne wyjątki), potępiane przez niektórych,
      jest takie, że są DEBILAMI!!! wiem, że to ostre słowa ale przekonałam się o tym
      naprawdę dużo razy
      zdania nie zmienię i nie zaufam tutejszemu lekarzowi choćby nie wiem jaka
      mądrość od niego biła

      mój małżonek w zeszłym tygodniu dostał sprawę od Pani, która miała stwierdzoną
      przez polskiego lekarza ciążę pozamaciczną, dostała skierowanie na zabieg do
      szpitala
      lekarz w Maternity Hospital, po zrobieniu USG stwierdził, że ciąża jest
      prawidłowa.............................
      kobieta o mały włos nie umarła! straciła jajowód! szkoda gadać
      a to jest tylko jedna wiadomość z zeszłego tygodnia, setki takich słyszałam
      • tomsmom Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 12:14
        Niejaka Miroslawa Gorecka, lat 17, corka lekarki polskiej, studiuje
        tutaj w Irlandii medycyne. Pisze male artykuliki do Financial Times,
        chyba dobrze pamietam (?...) (dodatek o edukacji, juz nie pamietam
        dokladnie w ktory dzien, chyba wtorek) i bardzo trafnie i dosadnie
        przedstawia jak wyglada tutejsza edukacja lekarzy. Nic wiec
        dziwnego, ze jest jak jest...
        • hania266 Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 13:19
          Ja uważam ze jak sie trafi, bo ja wpolsce trafialam na lekarzy DEBILI, moja
          kolezanka chodzila w polsce 2 lata na badania bo ja strasznie brzuch bolał i nic
          nie widzieli, dopiero w anglii(bo tam mieszka) stwierdzili torbiel 17cm na
          jajniku, dziewczyna pozbyla sie jajnika, iniestety szansy na dziecko.
          Ja natomiast bylam w polsce u ginekologa (słynnego w poznaniu profesora)3
          miesiace po porodzie,mimo ze karmilam piersia dostalam wtedy okres, a od pana
          ginekologa sie dowiedzialam ze nie moge dostawac okresu i ze pewnie mam
          zapalenie macicy po porodzie.
          wtedy sie przerazilam i poszlam do iinego lekarza, ktoremu powiedzialam z
          przerazeniem w oczach ze krwawie, a on mi powiedzal - to ma pani okres - troche
          sie osmieszylam ale wszystko mu wytłumaczylam.
          inny przyklad z polski - kolezanka pracuje na chirurgi i asystuje przy
          operacjach - kiedys wzieli na stół dziewczyne zeby wyciac jej guz na jajniku, i
          co sie okazało jak ja otworzyli ze to bylo dziecko, zazyli ja i powiedzieli ze
          operacja sie udala

          wiec zeby trafic na dobrego lekarza trzeba miec szczescie niezaleznie gdzie sie
          jest
          • imszulc Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 14:16
            zgadza się, niestety w Polsce też się to zdarza...
            jednak tutaj jest to naprawdę powszechne zjawisko, że lekarz jest niedouczony, z
            własnego doświadczenia się o tym nie raz przekonałam
            • olliesmum Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 14:43
              Po pierwsze w kazdym kraju leakrze moga byc i dobrzy i zli i niedouczeni i super
              wykwalifikowani, po drugie moga stosowac rozne metody, co nie znaczy ze tylko
              jeden z nich ma racje :).
              To ze tu lecza inaczej niz w Polsce nie znaczy, ze zle.
              Ja slyszalam wiele i dobrych i zlych opinii o lekarzach w Irlandii i w Polsce.
              Tutaj zreszta leczy wielu lekarzy z innych krajow i... tez sa rozni. Moim
              ulubionym lekarzem jest lekarz z Poludniowej Afryki :).
              Gdy poczytacie opinie o polskich lekarzach w Irlandii, tez zdania sa podzielone.
              I tez mialam tu rozne doswiadcznia.

              Jedno wiem, mianowicie to, ze tutaj lekarze sa zazwyczaj sympatyczni i nie
              patrza na pacjenta z gory, co w Polsce zdarzalo mi sie i zdarza na porzadku
              dziennym.
              • reyka Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 15:05
                tak, na dobrego czy zlego lekarza mozna trafic wszedzie niezaleznie
                od kraju, w ktorym sie mieszka. tutaj na polskiego lekarza, u
                ktorego bylam z dzieckiem tez moglabym ponarzekac(b niedoinformowany
                jak tutejsza sl zdrowia funkcjonuje), ale nie o to chodzi.a z taka
                postawa lekarza, jaka opisalam spotkalam sie tu po raz p-y, mieszkam
                tu juz ponad 7 lat i troche sie z 2 dzieci po lekarzach nachodzilam,
                dlatego mnie taka postawa zdziwila. zupelne inne bylo nastawienie w
                szpitalu.
                maly pomalu sie wygrzebuje, choc jesc dalej za bardzo nie chce, ale
                przy dobrych wiatrach wszystko bedzie dobrze.
                • olliesmum Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 15:24
                  Reyka, moze i byl nedouczony, a moze sie bal, ze dziecko sie czyms zatrulo?
                  Podawanie napojow przy wymiotach nie zawsze jest wskazane...
                  Ja mialam jeszcze gorsze doswiadczenie w RFN, gdzie przeciez maja bardzo dobre
                  lecznictwo. Otoz moja kolezanka miala b. ostre bole brzucha, pojechalam do niej
                  taksowka i wezwalysmy pogotowie. Lekarz przyjechal, zbadal ja i stwerdzil, ze to
                  nic takiego. Ja na to, ze mailam takie same objawy przy ataku wyrostka, on ze
                  nie. Za dwa dni moja kolezanka trafila na oddzila intensywnej terapii, bo mial
                  zatrucie otrzewnj z powodu nieleczonego zapalenia wyrostka. Byla w stanie
                  krytycznym...
                  Tak wiec, niestety, czasami jestesmy zdani na przypadek :(.
                  • reyka Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 15:41
                    co prawda to prawda. tylko, ze rozmowa odbyla sie przez telefon, tak
                    gp on call w droghedzie dziala, i zazwyczaj kaza przyjechac z
                    dzieckiem do nich, obejrza i powiedza co i jak(do tej pory nie
                    mialam problemu, a korzystalam z nich i o 3 w nocy). zas ten dr od
                    razu zdiagnozowal ze to wirus i nie podawac plynow, do rana
                    przejdzie:) nie przeszlo a dolaczyla sie biegunka gigant, cd
                    opisalam. tak to juz jest. najzabawniejsze jest to ze w szpitalu
                    znalazlam ulotke opisujaca co robic, gdy dziecko ma biegunke
                    wirusowa (podawac male ilosci plynow i obserwowac). moze im
                    podeslac??:)
                    • olliesmum Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 15:44
                      Reyka, moze powinnas do nich zadzwoonic i sie poskarzyc, jesli uwazasz, ze zle
                      Ci lekarz doradzil? W koncu feedback od pacjentow powinnien byc dla nich wazny.
                      Czasem moga byc to tez nieporozumienia jezykowe, zwlaszcza gdy chodzi o inny
                      akcent:).
                      • reyka Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 16:36
                        gdyby to byl moj gp albo z mojej przychodni to pewnie bym tak
                        zrobila. w tej chwili to nawet nie pamietam, z jakim lekarzem
                        rozmawialam, bo tam lekarz dyzurujacy jest za kazdym razem inny.
                        tym razem trafil sie mowiacy b dobrze po angielsku:)
                        zawsze to jakies doswiadczenie, moze niekoniecznie mile. dobrze, ze
                        skonczylo sie tylko na kroplowce i jednonocnym pobycie w szpitalu w
                        warunkach calkiem przyzwoitych.
                        • monika_irl Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 21:49
                          życzę duuuużo zdrówka dla Filipka :)
                          • reyka Re: madrosci nocnego gp 23.10.07, 22:39
                            dzieki Monika.
                            maly pomalu dochodzi do siebie, choc preferuje mamine mleko ponad
                            wszelkie inne jadlo. mam nadzieje, ze mu to przejdzie i wrocimy do
                            starego systemu karmienia. na razie widocznie to jest mu potrzebne.
    • czarnad1 Re: madrosci nocnego gp 24.10.07, 11:35
      Dobrze ze masz zdrowy rozsadek i postapilas zgodnie ze swoja
      intuicja. Mam nadzieje ze Twoj dzieciaczek szybko wroci do zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka