czynsz v mortgage

IP: *.t-mobile.co.uk 19.11.07, 15:49
Zamiast pc kupiłem sobie lapsa, tłumacząc to młodym wiekiem i potrzebą
wolności. Jestem w ciągłym ruchu dzisiaj tu, jutro tam - tachanie monitora i
pudła to jeszcze jedna z niewygód, które łatwo pokonać odpowiednią decyzją
konsumencką. Skoro takie rozumowanie przyświecało mi przy głupim zakupie
komputera, czemu w ogóle w głowie mojej tkwi szalona myśl o własnych czterech
kontach.
Dla porównania we Francji około 60 procent społeczeństwa wynajmuje. W
Niemczech liczba sięga 80 procent. Czemu więc tutaj ludzie myślą ( a ja jak
głupi wraz z nimi) inaczej? Czemu wchodzą w wieloletnie umowy kredytowe, które
stają się największą zmorą życiową, głównym tematem rozmów domowych, i źródłem
poważnych stresów związanych z ruchami cenowymi, zmianami stóp procentowych,
nowymi sąsiadami itp itd.
Wynajęcie rozwiązuje wszystkie te problemy za jednym zamachem zostawiając w
rodzinnym budżecie miejsce na narty we Francji i kite w Egipcie, czy
Hiszpanii. Nie podobają się sąsiedzi, hałas, nowa agencja towarzyska na
przeciwko? Nowa praca w innym mieście? Wynajęcie busa z budrysem od tachania
to 20 funtów za godzinę. Opłata w agencji za pośrednictwo w wynajmie 150 f. I
po problemie. Siadasz na sofie w nowych czterech ścianach, specjalnie na
okazję Twego przybycia pomalowanych, otwierasz butelkę czerwonego, włączasz
dowolną z 23 sonat Beethovena i zapominasz o bożym świecie. Zamiast oddawać
się urokom lektury t&c na rynku remortgate.
    • eeela Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 16:11
      Nie dyskutowalismy o tym jeszcze we dwoje. Ja wiem, ze mojemu marzy sie zakup
      domu jako inwestycja w nieruchomosc, a nie koniecznie wlasne miejsce
      zamieszkania - ale osobiscie nawet to mi sie nie do konca podoba, bo jednak jest
      to jakies uwiazanie do konkretnego miejsca. Tymczasem jego zawod wymaga
      mobilnosci. Twoje argumenty na rzecz przewagi wynajmu nad kupnem niejednokrotnie
      juz przychodzily mi do glowy. Ciekawa jestem, co powiedza ci, ktorzy sa
      zwolennikami kupna - chetnie przyjrze sie innym argumentom i porozwazam je sobie :-)
      • glasscraft Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 16:25
        Dla mnie bardzo dobrym argumentem bylo (wziawszy pod uwage to, ze
        moj zawod nie wymaga mobilnosci), ze skoro mieszkac sie pod mostem
        nie da i czy tak, czy tak za mieszkanie sie placi, to dlaczego
        ladowac komus pieniadze do kieszenie (komus innemu niz bank) zamiast
        po 25 latach (25 to przyklad - zwykle na tyle oferuja hipoteke)
        nazwac to "M" swoim wlasnym. A poniewaz wydawanie pieniedzy na
        mieszkanie jest nie do unikniecia, wiec nie stresuje sie podwyzkami
        hipotek, nowymi sasiadami, itp.
        • eeela Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 16:41
          Po 25 czy 35? :-)

          Bo to jednak jest lekka roznica.

          A nowi sasiedzi pojawiaja sie wszedzie, niezaleznie od tego, czy sie dom
          wynajmuje, czy posiada - w przypadku domu wynajmowanego i wyjatkowo dokuczliwych
          sasiadow, mozna sie po prostu przeniesc, o czym w przypadku posiadania domu
          zakupionego na kredyt trudno mowic.
          • glasscraft Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 16:49
            eeela napisała:

            > Po 25 czy 35? :-)

            Hmmm... po tylu na ile sie wzielo hopoteke (chyba ze sie splacilo
            wczesniej). Moja jest na 25 lat ale moge nadplacac i w ten sposob
            pozbyc sie jej przed uplywem 25 lat :-)
          • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 20.11.07, 12:58
            >sasiadow, mozna sie po prostu przeniesc, o czym w przypadku
            posiadania domu
            zakupionego na kredyt trudno mowic.


            Kredyt mozesz przenosic ze soba na inny dom.
      • xiv Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 16:34

        z punktu widzenia sredniookresowej inwestycji - oplaca sie to tak
        sobie:

        www.londyn.org.uk/forum/inwestowanie/wynajmowac-czy-brac-kredyt-i-kupowac-swoje
      • carnivore69 Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 16:49
        1. Nie kupujac domu zbyt maly odsetek oszczednosci trzymasz w inwestycjach
        ryzykownych.

        2. Wraz z powiekszaniem sie rodziny koszty transakcyjne przeprowadzek wzrastaja.

        Pzdr.
    • Gość: deos Re: czynsz v mortgage IP: 80.168.115.* 19.11.07, 17:27
      Jest jeden glowny argument za kupnem versus wynajem:

      czynsz z roku na rok jest wyzszy, tak jak inflacja. Po 30 latach bedziesz placic
      znacznie wiekszy czynsz (w funtach), choc jego wartosc realna, np. w porownaniu
      do zarobkow nie zmieni sie.

      Natomiast biorac mortgage placisz co miesiac zawsze tyle samo przez 30 lat, wiec
      wartosc realna miesiecznej raty (tzn. w porownaniu do zarobkow) maleje z roku na
      rok.

      Jaka byla srednia placa 20 lat temu w UK? Ile kosztowalo mleko? Ile placilo sie
      za fryzjera? Gdy ktos wtedy wzial mortgage na 25,000 funtow na 30 lat funtow,
      placi 120 funtow miesiecznie. I choc wtedy, kiedy bral kredyt bylo to bardzo
      duzo (pol pensji miesieczniej szlo na splate) juz po kilku latach dalo sie
      odczuc, ze rata sie zmniejsza. Dzisiaj 120 funtow miesiecznie, ktore ta osoba
      placi jest prawie niczym w porownaniu do czynszu za taki sam dom. A co dopiero
      za 10-15 lat?

      Nawet, gdy zaryzykujemy teze, ze stopy procentowe beda rosly, to i tak sa to
      marginalne zmiany, co z tego, ze splata wzrosnie w poprzednim przykladzie z 120
      miesiecznie do 135 funtow? To i tak nic w porownaniu do czynszu, ktory
      prawdopodobnie jest 5 razy wyzszy.

      Mam nadzieje, ze rozumiecie teraz, dlaczego oplaca sie kupic za pozyczone
      pieniadze vs wynajac.
      • comrade Oczywista racja 05.12.07, 21:30
        Masz oczywiście rację. Jest też jeszcze jedna sprawa: nie wiem dlaczego
        większość ludzi uważa że wzięcie mieszkania na kredyt to jakies przywiązanie sie
        do tego mieszkania. Przeciez takie mieszkanie mozna w kazdej chwili sprzedać.
        Zwłaszcza NALEŻY je sprzedać jesli ceny poszly ostro do góry i albo kupić nowe i
        powtórzyć cykl, albo najzwyczajniej w swiecie zacząć wynajmować. Podstawową
        zaletą sprzedazy jest to ze w kieszeni zostaje spora góra gotówki którą puszcza
        sie w ruch, zeby sie mnozyla ;)
    • follebagnole Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 20:19
      mieszkam we Francji od roku. tutaj wszyscy, których poznałam mają kredyt
      mieszkaniowy. tak jak wszędzie w Europie...
      • Gość: emi Re: czynsz v mortgage IP: 149.254.192.* 19.11.07, 20:40
        nie będę się spierał o procenty. w telemele powiedzieli ja zapamiętałem , może
        niedokładnie - głowy sobie nie dam uciąć. Pierwsze zapytanie w googlu :
        findarticles.com/p/articles/mi_qn4158/is_20031108/ai_n12727067
        dało wynik : w niemczech wynajmuje dwie trzecie ludności, czyli około 70
        procent, zamiast wspomnianych 80. Może we Francji też źle zapamiętałem, ale
        wątpię żeby moja pamięć aż tak mnie zawodziła, jak starasz się sugerować.
        • follebagnole Re: czynsz v mortgage 19.11.07, 20:59
          ja nie dysponuję żadnymi konkretnymi danymi. po prostu z gadki-szmatki, z każdą
          parą jaką tu spotkałam w wieku do 35 lat, wynikało, że mają kredyt mieszkaniowy.
          ale może akurat miałam szczęcie do takich ludzi.
    • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 20.11.07, 11:13
      poza bardzo dobrym komentarzem deosa dodam jeszcze

      - wlasny dom to stabilizacja i pewnosc ze np. nastepnego dnia nie
      przyjdzie landlord i powie ze trzeba sie wyprowadzac
      - wlasny dom to miejsce w ktorym robisz co chcesz. malujesz sciany
      wymieniasz kibel na taki jaki chcesz itd...
      - jesli jedziesz np. do egiptu to zawsze myslisz o tym ze wracasz do
      wlasnego domu do ktorego nikt inny oprocz ciebie nie ma kluczy
      - cena wynajmu jest porownywalna do splaty raty kredytu
      - wieloletnia umowa kredytowa nie przywiazuje cie na 20-30 lat w
      kazdej chwili mozesz pozbyc sie nieruchomosci i kredytu
      - nie kazdy lubi ciagle przeprowadzki - zaczyna to byc duzym
      problemem jesli nie jestes sam
      - kupno wlasnego domu nie musi oznaczac ze musisz w nim mieszkac,
      zawsze mozesz wynajac.


      //Wynajęcie busa z budrysem od tachania
      > to 20 funtów za godzinę.
      //

      Nie kazdy ma tylko laptopa i pare spodni
      • Gość: emi Re: czynsz v mortgage IP: *.t-mobile.co.uk 20.11.07, 12:18
        ad.1 moja umowa najmu przewiduje 2 miesięczny okres wypowiedzenia z obu stron.
        ad.2 nikt Cię nie zmusza do wynajęcia domu w którym nic ci się nie podoba. wręcz
        przeciwnie - wybierasz dom, lub mieszkanie w którym podoba ci się wszystko; i
        dom, i ściany, i toaleta, i widok z okna.
        ad.3 do wynajętego mieszkania klucze ma agent i ja. agent bez wcześniejszego
        ustalenia terminu do domu nie wejdzie.
        ad.4 nie do końca. wspięcie się na pierwszy szczebel tej tzw. drabiny wymaga
        szaleńczego oszczędzania na depozyt, podatek, opłaty bankowe, koszty prawne. A
        pozostają jeszcze wydatki na urządzenie gniazdka w zgodzie ze smakiem i gustem
        własnym, które nie kończą się nigdy.
        ad.5 tak samo jak w każdej chwili możesz się przenieść z lokalu wynajmowanego.
        wróć. nie tak samo. jakieś tysiąc pińcet razy łatwiej.
        ad.6 nie każdy lubi przeprowadzki, co więcej, powiedziałbym że większość ludzi
        nie lubi przeprowadzek. Dlatego też kiedy przeprowadzać się trzeba, lepiej kiedy
        wiąże się to wyłącznie z wynajęciem busa, a nie z fundowaniem jakiemuś
        prawnikowi i jego rodzinie wakacji na Malediwach.
        ad.7 poluzuj gumę w majtach.
        • Gość: a ja Re: czynsz v mortgage IP: *.112.85.206.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 20.11.07, 12:31
          do emi ad. 3
          dokładnie tak. niestety jak wróciłam z 2 tyg..wakacji to
          stwerdziłam, że ktoś był w mieszkaniu (nie było włamania- nic nie
          zginęło).
          zastawiona pułapka na to wskazała, ale do tego:
          - w zlewozmywaku pozostał brudny kubek po kawie i
          -czarna woda w toalecie (prawdopodobnie zabarwiona od wrzuconego
          peta),
          -dodatkowo, ktoś zamkął pustą, wyłączoną lodówkę i pojawiła się w
          niej pleśń.
          nie zrobiłam rabanu- bo właśnie się wyprowadzałam, ale cholera mnie
          wzieła widząc to, że agencja oprowadzała nowych potencjalnych
          klientów i to bez próby zatajenia swej bytności, chociaż wcześniej
          inaczej było uzgadniane.
          NIECH ŻYJE WYNAJEM:((((
        • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 20.11.07, 12:37
          ad.1 moja umowa najmu przewiduje 2 miesięczny okres wypowiedzenia z
          obu stron.

          no pewnie 2 miesiace na znalezienie tego wymarzonego lokum ;-) w
          ktorym wszystko bedzie pasowalo gniazdka, cena, kolor scian,
          lokalizacja, kibel... to jest w ogole mozliwe?

          > ad.3 do wynajętego mieszkania klucze ma agent i ja. agent bez
          wcześniejszego
          > ustalenia terminu do domu nie wejdzie.

          jestes pewna? ufasz bezgranicznie agencji?

          > ad.4 nie do końca. wspięcie się na pierwszy szczebel tej tzw.
          drabiny wymaga
          > szaleńczego oszczędzania na depozyt, podatek, opłaty bankowe,
          koszty prawne. A
          > pozostają jeszcze wydatki na urządzenie gniazdka w zgodzie ze
          smakiem i gustem
          > własnym, które nie kończą się nigdy.

          To prawda sa pewne koszta na poczatku ale w dluzszym okresie tak jak
          pisal deos sa to koszta znikome w stosunku do oszczednosci

          Co do urzadzania swojego gniazdka... zawsze mozesz znalezc takie w
          ktorym (twoje slowa ;-)
          wybierasz dom, lub mieszkanie w którym podoba ci się wszystko; i
          > dom, i ściany, i toaleta, i widok z okna.
          i masz na to tyle czasu ile potrzebujesz a nie 2 miesiace

          > ad.6 nie każdy lubi przeprowadzki, co więcej, powiedziałbym że
          większość ludzi
          > nie lubi przeprowadzek. Dlatego też kiedy przeprowadzać się
          trzeba, lepiej kied
          > y
          > wiąże się to wyłącznie z wynajęciem busa, a nie z fundowaniem
          jakiemuś
          > prawnikowi i jego rodzinie wakacji na Malediwach.

          koszt prawnika to okolo 600-800 funtow ile wakacji fundujesz agencji
          co miesiac placac podobnej wysokosci rent? Zreszta taka gadka do
          niczego nie prowadzi.

          Wiesz... pewnie narazie masz tylko te majtki i laptopa ale po pewnym
          czasie zamarza ci sie inne rzeczy i juz busik nie wystarczy.
          Wynajmowanie zwlaszcza jak sie dopiero przyjechalo jest oczywiscie
          najwygodniejsze ale nie mozna tego traktowac jako sposob na zycie.

          Wynajmujac nabijasz kabze agencjom i developerom ktorzy sie ciesza
          ze ludzi nie stac bo zwieksza sie popyt na wynajem. Gdzies mieszkac
          musisz wiec chcac nie chcac nakrecasz rynek nieruchomosci i ceny
          beda zawsze szly do gory. Oczywiscie zdarzac sie beda niewielkie
          korekty cen tak jak teraz ale jest to jedynie chwilowe.

          Tak jak wspomnial deos w wynajmowaniu nie masz co liczyc na nizsze
          ceny. Cena wynajmu bedzie tylko rosla wraz ze wzrostem inflacji i
          wzrostem cen domow.

          Przeciez ktos musi splacac te kredyty ;-))
          • Gość: emi Re: czynsz v mortgage IP: *.t-mobile.co.uk 20.11.07, 16:45
            dwa miesiące to nie jest tak mało na znalezienie domu. Nie wiem też jak jest u
            innych, ale mój landlord nie traktuje wymiany płacących regularnie i na czas
            wynajmujących jako sportu. Może gdzie indziej jest inaczej.
            co do domu w którym wszystko od gniazdek po widok z okna jest ok, to staram się
            wyleczyć z idei domu-księcia-na-białym-koniu.
            Zaufania do agencji nie mam. ale mieć nie muszę. Znam swoje prawa i wiem jak je
            egzekwować. Wejście do wynajmowanego domu bez uzyskania zgody wynajmującego jest
            łamaniem prawa takim samym, jak wejście do czyjegoś prywatnego domu. Przed
            włamywaczami tytuł własności Cię nie obroni.
            W dłuższym okresie to wszyscy będziemy martwi.
            Byłbym zobowiązany gdybyś podarowało sobie szanowne ff dokonywanie
            inwentaryzacji moich ruchomości i snucia domysłów na temat mojej sytuacji
            życiowej. Niegrzeczne to i niepotrzebne,a w dodatku nic z tematem nie mające
            wspólnego.
            pzdr.
            • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 20.11.07, 18:00
              >Byłbym zobowiązany gdybyś podarowało sobie szanowne ff dokonywanie
              inwentaryzacji moich ruchomości i snucia

              Dlaczego? Przeciez pisales o tym jako jeden z powodow dlaczego
              wynajmowac a nie kupowac. Skoro swoj przyklad podajesz jako wzorzec
              do dyskusji to badz konsekwentny. Ja tylko wytlumaczylem ze
              przecietne wyposazenie domu nie zmiesci sie do busika za dwie dychy.
              • Gość: emi Re: czynsz v mortgage IP: *.t-mobile.co.uk 20.11.07, 18:05
                czytaj ze zrozumieniem!!
                z mojej strony over.
                • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.07, 19:05
                  no pewnie ze over bo co wiecej mozesz powiedziec
                  podkul ogon i uciekaj
        • Gość: a jam Re: czynsz v mortgage IP: *.112.85.206.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 20.11.07, 12:44
          c.d

          a wyprowadzałam się do swojego domku. ratę mam mniejszą niż czynsz.
          notabene - następny lokator płaci już więcej niż ja.
          warunki nieporównywalnie lepsze( dom a mieszkanie), a więc zamknięty
          płotem teren, miejsce parkingowe przed domem, własny ogród z tyłu,
          zdecydownie większa ilość pomieszczeń w domu, MOJE WŁASNE meble,
          MOJE WŁASNE sprzęty dobrej jakości (lodówka, pralka,
          telewizor,kuchenka gazowa).
          ja lubię stabilizację i muszę mieć SWOJE miejsce na Ziemi.
          nie zamierzam się często przeprowadzać i jestem szczęśliwa, że płacę
          SWÓJ mortgage a nie mortgage mojej lanlord-ki.
          kiedy będę chciała coś ulepszyć w domu to nie muszę, tak jak ty,
          szukać nowego mieszkania, żeby mi się wszystko podobało.
          tak , wiem można mieć swoje meble i sprzęty w cudzym mieszkaniu, ale
          co to za życie i gdzie to wszystko weźmiesz, jak ci złoży
          wypowiedzenie.
          wynajęcie mieszkania, tak - jeśli przyjechałeś tu tylko zarobić i
          nie chcesz tu żyć ( pobyt czasowy)
          tak- jesli chcesz tu żyć na stałe, ale od czegoś trzeba zacząć
          NIEEEE- NA CAŁE ŻYCIE
          • Gość: a ja Re: czynsz v mortgage IP: *.112.85.206.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 20.11.07, 12:57
            a tak na marginesie to jestem ciekawa doswiadczeń osób, które
            wynajmują długoterminowo np. 10- 15 lat?
            czy są takie osoby? to poprosimy o komentarze.
            • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 20.11.07, 13:02
              ja znam takie osoby ;-))

              - ciagle czekaja az ceny spadna i bedzie ich stac hahaha
              - niestety ale sa to przewaznie biedni i sfrustrowani ludzie
              - ciagle mowia jakie to sa niskie ceny domow w ich krajach
              pochodzenia - tylko wlasciwie czemu siedza w uk ?

              heh
      • Gość: matka Re: czynsz v mortgage IP: *.emea.verizonbusiness.com 21.11.07, 12:02
        Gość portalu: ff napisał(a):

        > poza bardzo dobrym komentarzem deosa dodam jeszcze

        Bede adwokatem diabla, choc generalnie zgadzam sie z Twoimi
        argumentami:

        > - wlasny dom to stabilizacja i pewnosc ze np. nastepnego dnia nie
        > przyjdzie landlord i powie ze trzeba sie wyprowadzac

        wole wizyte landlorda niz windykatora bankowego

        > - wlasny dom to miejsce w ktorym robisz co chcesz. malujesz sciany
        > wymieniasz kibel na taki jaki chcesz itd...

        tu sie zgadzam w 100%, jesli tylko mialbym te tysiace funtow na nowe
        kible (w czesto walacych sie domach bez fundamentow za 500 000) to
        bym wymienial

        > - jesli jedziesz np. do egiptu to zawsze myslisz o tym ze wracasz
        do
        > wlasnego domu do ktorego nikt inny oprocz ciebie nie ma kluczy

        kluczy ? tutaj drzwi otwiera sie mocniej sie o nie opierajac

        > - cena wynajmu jest porownywalna do splaty raty kredytu

        GDZIE ? place 1000 za wynajem, dom obok jest na rynku za 425 000

        > - wieloletnia umowa kredytowa nie przywiazuje cie na 20-30 lat w
        > kazdej chwili mozesz pozbyc sie nieruchomosci i kredytu

        jednak koszt takiej operacji jest na ogol dosc wysoki, duzo wyzszy
        niz przeprowadzki

        > - nie kazdy lubi ciagle przeprowadzki - zaczyna to byc duzym
        > problemem jesli nie jestes sam

        co cie nie zabije to cie wzmocni :-)

        > - kupno wlasnego domu nie musi oznaczac ze musisz w nim mieszkac,
        > zawsze mozesz wynajac.

        racja, tylko za ile ?

        > Nie kazdy ma tylko laptopa i pare spodni

        to indywidualna sprawa. Przeprowadzalismy sie juz kilka razy z
        rodzina i podejmujac decyzje o przeprowadzce do Londynu
        zdecydowalismy jednoczesnie, ze zabieramy szczoteczki do zebow i
        paszporty. Kazdemu szczerze taki model polecam.

        Moja rada: kupuj na dolku, sprzedawaj na gorce. Za tych, ktorzy
        kupili niedawno w UK trzymam kciuki, ale licze na redukcje wyzsza
        niz 20%
        • Gość: ja Re: czynsz v mortgage IP: *.112.29.198.plusnet.ptn-ag1.dyn.plus.net 21.11.07, 12:26
          do matki
          masz rację, w twoim przypadku, lepiej mieć tylko szczoteczki, bo jak
          lanlord cie wyrzuci i komornika jeszcze będziesz mieć na karku, to
          wiecej nie trzeba.

          ja zawsze moge sprzedac dom i traktowac raty jako rent i bank jak
          lanlorda.
          i tak placilam to samo.
          a bank tak szybko na hipoteke nie wchodzi. chyba mozna sie
          zorientowac wczesniej, ze ma sie problemy finansowe. mozna sie z
          bankiem dogadac, miec wakacje od kredytu, mozna kredyt ubezpieczyc (
          może nie słyszałas) i wtedy ubezpieczyciel spaca twoje raty, jak
          ktos ma checi to moze się podratowac podnajmem pokoju lub dwoch.

          dla mnie kredyt nie jest straszny i chyba jak ktos sie decyduje na
          kredyt to wie co robi.
          .. jak ktos ma sraczke w gaciach to nie podejmuje decyzji
          wymagajacych chocby malego ryzyka!!!!!!!!!
          • Gość: emi Re: czynsz v mortgage IP: *.t-mobile.co.uk 21.11.07, 12:37
            ja nie mam "sraczki w gaciach", ryzyka jadły mi z ręki, a kłopoty finansowe
            ostatni raz miałem jak mi mama obcięła kieszonkowe, gdy odkryła ze palę. W
            dalszym ciągu wybieram wynajem, bo uważam iż jest wygodniejszy i mniej
            kosztowny. też mi tu wyjedziesz ze swoim protekcjonalnym tonem ?
            • Gość: ja Re: czynsz v mortgage IP: *.114.151.216.plusnet.thn-ag1.dyn.plus.net 21.11.07, 22:41
              to nie było do ciebie emi.
              to była odpowiedż na strach przed windykatorem z banku i szczoteczki
              do zębów :)
              być może moja odpowiedż zabrzmiała zbyt protekcjonalnie
              mimo wszystko jestem w stanie zrozumiec, że ktos chce wynajmowac, bo
              to wszagze jego sprawa
          • Gość: matka Re: czynsz v mortgage IP: *.emea.verizonbusiness.com 21.11.07, 13:59
            Do ja:

            Naprawde nie ma powodu by byc niegrzecznym, powtarzam jeszcze raz,
            generalnie preferuje kupno haty, ale zawsze jest tyle samo
            argumentow za co i przeciw. Przykro mi ale z Twojego tonu wnosze, ze
            zaczynasz po nie wczasie orientowac sie, ze z finasowego punktu
            widzenia kupilas w zlym momencie i moga byc klopoty. Przykro mi i Ci
            wspolczuje, ja nie popelnielem tego samego bledu tylko dlatego bo na
            poczatku roku, gdy chcialem kupic, bylo 100 chetnych na kazda
            wystawiona oferte (wg. foxtons) i po w wiekszosci zakonczonych
            niepowodzeniem kilkutygodniowych bataliach o umowienie sie na
            ogladanie odpuscilem... Pamietaj jednak, ze DOM to nie tylko
            inwestycja, a w dluzszej perspektywie raczej na pewno zyskasz.

            > ja zawsze moge sprzedac dom

            tak wiem, kwestia za ile, 30% taniej ? W mojej dzielnicy to jakies
            150k w plecy...

            > a bank tak szybko na hipoteke nie wchodzi.

            sprzedarz domu to nie 5 minut i nawet jak bank zgodzi sie poczekac,
            to napewno nie tyle. Pozatym naprawde myslisz ze angielski bank
            pojdzie Ci na reke ? Dogadac sie z angielskim bankiem ? Sorry ale
            dla mnie brzmi jak z Monty Pythona

            > bankiem dogadac, miec wakacje od kredytu, mozna kredyt ubezpieczyc
            (
            > może nie słyszałas) i wtedy ubezpieczyciel spaca twoje raty,

            moj kolega ma takie ubezpieczenie, 150/mies. warto ? niewarto ?

            Tak czy owak zycze Ci jak najlepiej i trzymam kciuki ! moze nie
            spadnie wiecej niz 30% i moze dasz rady placic 8% interest gdy nie
            bedziesz mogla zrobic remortgage, przeciez jak ktos sie decyduje na
            kredyt to wie co robi.


            na rozluznienie historyjka: jedna hate udalo mi sie ogladnac,
            przywital nas bardzo mily agent, z nienagannym lokalnym akcentem. W
            pewnym momencie wymienilem z zona uwage po polsku, ze jednak zbyt
            glosno slychac samoloty, na co pan agent z typowym angielskim
            spokojem i kamienna twarza skomentowal po angielsku, ze owszem, jest
            nieco glosno. Okazalo sie, ze jest 3cim pokoleniem emigracji
            powojennej, polski zna troche od dziadka. Bylo naprawde bardzo milo.
            • martin_sutton Re: czynsz v mortgage 22.11.07, 13:10
              Gość portalu: matka napisał(a):

              > Do ja:
              >
              > Naprawde nie ma powodu by byc niegrzecznym, powtarzam jeszcze raz,
              > generalnie preferuje kupno haty, ale zawsze jest tyle samo
              > argumentow za co i przeciw. Przykro mi ale z Twojego tonu wnosze, ze
              > zaczynasz po nie wczasie orientowac sie, ze z finasowego punktu
              > widzenia kupilas w zlym momencie i moga byc klopoty. Przykro mi i Ci
              > wspolczuje, ja nie popelnielem tego samego bledu tylko dlatego bo na
              > poczatku roku, gdy chcialem kupic, bylo 100 chetnych na kazda
              > wystawiona oferte (wg. foxtons) i po w wiekszosci zakonczonych
              > niepowodzeniem kilkutygodniowych bataliach o umowienie sie na
              > ogladanie odpuscilem... Pamietaj jednak, ze DOM to nie tylko
              > inwestycja, a w dluzszej perspektywie raczej na pewno zyskasz.

              Bylo by fascynujace przeanalizowac tok myslowy prowadzacy do takich wnioskow....
              >
              > > ja zawsze moge sprzedac dom
              >
              > tak wiem, kwestia za ile, 30% taniej ? W mojej dzielnicy to jakies
              > 150k w plecy...
              >
              > > a bank tak szybko na hipoteke nie wchodzi.

              Poprosilbym o jakiekolwiek zrodlo tych 30%?

              >
              > sprzedarz domu to nie 5 minut i nawet jak bank zgodzi sie poczekac,
              > to napewno nie tyle. Pozatym naprawde myslisz ze angielski bank
              > pojdzie Ci na reke ? Dogadac sie z angielskim bankiem ? Sorry ale
              > dla mnie brzmi jak z Monty Pythona

              No to masz male doswiadczenie z bankami w UK, jak bank wyczuje ze ma szanse
              odzyskac od ciebie pieniadze to bardzo chetnie pojdzie ci na reke, reposession
              to dla banku prawie zawsze strata pieniedzy, a mortgage to zarobek.

              >
              > > bankiem dogadac, miec wakacje od kredytu, mozna kredyt ubezpieczyc
              > (
              > > może nie słyszałas) i wtedy ubezpieczyciel spaca twoje raty,
              >
              > moj kolega ma takie ubezpieczenie, 150/mies. warto ? niewarto ?

              Powiedz koledze zeby sie rozejzal za lepszym ubezpieczycielem. Z takimi
              skladkami musi miec okolo miliona funtow mortgage. Ja mialem quotes od 15 do 75
              funtow za takie same ubezpieczenie 150k mortgage.

              >
              > Tak czy owak zycze Ci jak najlepiej i trzymam kciuki ! moze nie
              > spadnie wiecej niz 30% i moze dasz rady placic 8% interest gdy nie
              > bedziesz mogla zrobic remortgage, przeciez jak ktos sie decyduje na
              > kredyt to wie co robi.

              Znow poprosilbym o zrodla tych 30% i 8%, jak na razie zanosi sie na spadek
              interest rate a ceny domow maja sie utrzymac na mniej wiecej takim samym
              poziomie zeby rynek sie troche wyregulowal. Podobne bzdury to tych ktore ty
              wypisujesz, pseudo experci wypisuja od 10 lat oczekujac krachu mieszkaniowego.

              Jak on za 10 lat bedzie placil te 1000 mortgage za swoj dom, biorac pod uwage
              inflacje i wzrost kosztow ty bedziesz placil 1500 za wynajem takiego samego lokum.

              >
              >
              > na rozluznienie historyjka: jedna hate udalo mi sie ogladnac,
              > przywital nas bardzo mily agent, z nienagannym lokalnym akcentem. W
              > pewnym momencie wymienilem z zona uwage po polsku, ze jednak zbyt
              > glosno slychac samoloty, na co pan agent z typowym angielskim
              > spokojem i kamienna twarza skomentowal po angielsku, ze owszem, jest
              > nieco glosno. Okazalo sie, ze jest 3cim pokoleniem emigracji
              > powojennej, polski zna troche od dziadka. Bylo naprawde bardzo milo.

              Chyba naprawde cos sie w agencjach pozmienialo w ostatnich kilku latach. Jak
              kupowalismy mieszkanie kilka lat temu to opedzalismy sie od agentow z ofertami,
              a ty nie mogles sie dopchac zeby obejzec mieszkanie, bardzo interesujace...


              ps. jestem daleki od bycia jezykowym nazi ale chyba chodzi o chate a nie hate ;).
              • Gość: M jak matka Re: czynsz v mortgage IP: *.emea.verizonbusiness.com 22.11.07, 13:34
                > Bylo by fascynujace przeanalizowac tok myslowy prowadzacy do
                takich wnioskow...

                no to smialo :-)

                > Poprosilbym o jakiekolwiek zrodlo tych 30%?

                zrodlo przewidywan ? To moje wlasne opinie, rozliczy mnie historia :-
                ) i bank oczywiscie :-) Masz inne zdanie, bo juz tu kupiles i to
                naturalne, ze wspierasz swoja decyzje dobrymi prognozami. Dla mnie
                dobre prognozy to minus minimum 30%

                > Powiedz koledze zeby sie rozejzal za lepszym ubezpieczycielem. Z
                takimi
                > skladkami musi miec okolo miliona funtow mortgage. Ja mialem
                quotes od 15 do 75
                > funtow za takie same ubezpieczenie 150k mortgage.
                >

                tak i owszem, a na jakich warunkach ? ;_)

                > No to masz male doswiadczenie z bankami w UK,

                Tak, a Ty ile razy przerabiales taka sytuacje ?

                > to dla banku prawie zawsze strata pieniedzy, a mortgage to zarobek.

                mhm, szczegolnie teraz po akcji z Northern Rock beda czekac i miec
                nadzieje ze sie jednak podniesiesz.

                > jak na razie zanosi sie na spadek
                > interest rate a ceny domow maja sie utrzymac na mniej wiecej takim
                samym
                > poziomie zeby rynek sie troche wyregulowal.

                to tym razem ja poprosze o zrodla :-)

                > Jak on za 10 lat bedzie placil te 1000 mortgage za swoj dom,
                biorac pod uwage
                > inflacje i wzrost kosztow ty bedziesz placil 1500 za wynajem
                takiego samego lok
                > um.

                za 10 lat to ja bede sprzedawal na gorce to co kupie za 2-3 lata :-)

                > ps. jestem daleki od bycia jezykowym nazi ale chyba chodzi o chate
                a nie hate ;
                > ).

                chata, chata oczywiscie sorka
                • glasscraft Re: czynsz v mortgage 22.11.07, 13:42
                  Gość portalu: M jak matka napisał(a):

                  > dla banku prawie zawsze strata pieniedzy, a mortgage to zarobek.

                  Dokladnie oraz bol w plecach, bo banki z zalozenia nie po to sa
                  zakladane zeby sie bawic w sprzedaz nieruchomosci. Podobna sytuacja
                  jest z ogloszeniem niewyplacalnosci przez platnika, bankom bardziej
                  sie oplaca IVA gdzie przynajmniej uda sie im odzyskac czesc
                  pieniedzy, od bankruta dostaja zero.
                • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 22.11.07, 14:06
                  > zrodlo przewidywan ? To moje wlasne opinie, rozliczy mnie
                  historia :-
                  > ) i bank oczywiscie :-) Masz inne zdanie, bo juz tu kupiles i to
                  > naturalne, ze wspierasz swoja decyzje dobrymi prognozami. Dla mnie
                  > dobre prognozy to minus minimum 30%

                  A na czym opierasz swoja prognoze? Tak sobie? A... wiem. Bo nie
                  kupiles i wmawiasz sobie ze spadna o 30%. Moze nie wiesz ale spadek
                  cen o 30% wcale nie ulatwi ci kupna jak ci sie wydaje. Tak duzy
                  spadek doprowadzilby do ogolnego kryzysu gospodarki lacznie ze
                  wzrostem bezrobocia i zmiana nastrojow na wszystkich rynkach.
                  Kredyty przestalyby byc latwo dostepne, zwiekszylyby sie kryteria
                  ich przyznawania. To wydaje sie nielogiczne ale dalej nie byloby cie
                  stac na kupno. Poza tym nie wiem czy ogolny pesymizm zachecilby cie
                  do pozyczania pieniedzy.

                  > to tym razem ja poprosze o zrodla :-)
                  To widze ze swietnie przestudiowales opinie z roznych zrodel aby
                  wyglosic ekonomiczny belkot o spadku 30%. Rzeczywiscie lepiej ciagle
                  wynajmuj bo inwestycje nie sa dla ciebie.

                  > za 10 lat to ja bede sprzedawal na gorce to co kupie za 2-3 lata :-
                  hahahaha
                  To znaczy ze za 2-3 lata beda ceny nizsze o 30% a w kolejnych 7
                  cudownie skocza do gory?
                  Coz za wrozenie z syfow ;-))
        • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.sotn.cable.ntl.com 22.11.07, 00:21
          > wole wizyte landlorda niz windykatora bankowego

          Mialem raczej na mysli widzimisie landlorda np. bo zdecydowal sie
          sprzedac lokum i trzeba wyrzucic lokatorow - nie dlatego ze nie
          placili.

          > tu sie zgadzam w 100%, jesli tylko mialbym te tysiace funtow na
          nowe
          > kible (w czesto walacych sie domach bez fundamentow za 500 000) to
          > bym wymienial

          Kolejna skrajnosc. Widac boli cie ze nie masz za duzo gotowki. Juz
          slyszalem tego typu opinie o walacych sie domach za miliony.
          Przewaznie mowily to robole prosto z lopaty z dwojka dzieci na karku
          i benefitami wiekszymi niz pensja.
          Gdyby stac cie bylo na dom za 500tys uwierz mi kibel to nie bylby
          zaden problem.

          > kluczy ? tutaj drzwi otwiera sie mocniej sie o nie opierajac
          Widze ze ciekawe domek wynajmujesz hehehe
          A moze to twoj drugi zawod?

          > GDZIE ? place 1000 za wynajem, dom obok jest na rynku za 425 000
          No to ten obok czy twoj?
          Nie trzeba sie wiele wysilac zeby znalezc ze cena rentu jest podobna
          do splaty raty kredytu.

          > paszporty. Kazdemu szczerze taki model polecam.
          No jasne hahaha
          A twoje dzieci zadaja trudne pytania... Tatusiu a gdzie my mamy dom?

          > Moja rada: kupuj na dolku, sprzedawaj na gorce. Za tych, ktorzy
          > kupili niedawno w UK trzymam kciuki, ale licze na redukcje wyzsza
          > niz 20%

          Jasne... w ten sposob kazdy bylby milionerem.
          UWAGA teraz dolek kupujemy
          UWAGA teraz sprzedajemy bo gorka

          Widac po twojej wypowiedzi ze na wiecej niz szczoteczka do zebow cie
          nie stac.
          • Gość: matka Re: czynsz v mortgage IP: *.emea.verizonbusiness.com 22.11.07, 11:06
            ff, blagam... kto lub co cie zmusza, zeby byc takim nieuprzejmym ?

            > > wole wizyte landlorda niz windykatora bankowego
            >
            > Mialem raczej na mysli widzimisie landlorda np. bo zdecydowal sie
            > sprzedac lokum i trzeba wyrzucic lokatorow - nie dlatego ze nie
            > placili.

            byc moze pokusilem sie o zbyt duze uproszczenia, pozwol ze
            wytlumacze: zarowno bank jak i landlord moga miec widzimisie,
            landrord jednak na ogol nie jest tak bezwgledny jak bank i bardziej
            sklonny do ugody. Co ciekawe, zarowno bank jak i landlord
            teoretycznie nie moga wyrzucic Cie z domu, jednak w praktyce banki
            nie maja problemu z repossesion, poprostu je na to stac. To byc moze
            tylko moja opinia, ale tutaj prawo nie dziala tak samo dla bogatych
            i biednych.

            > Gdyby stac cie bylo na dom za 500tys uwierz mi kibel to nie bylby
            > zaden problem.

            sorry mate, to tak nie dziala, jak sie bierze dom na kredyt...

            > A moze to twoj drugi zawod?

            oszczedz sobie, prosze

            > > GDZIE ? place 1000 za wynajem, dom obok jest na rynku za 425 000
            > No to ten obok czy twoj?
            > Nie trzeba sie wiele wysilac zeby znalezc ze cena rentu jest
            podobna
            > do splaty raty kredytu.

            znowu nie zrozumiales uproszczenia ? chodzilo o poroznanie ceny
            najmu do ceny kredytu na 425 000.
            Skoro nie trzeba sie tak wysilac, to znajdz mi prosze miejsce w
            Londynie, gdzie cena rentu jest podobna do splaty raty kredytu.

            > A twoje dzieci zadaja trudne pytania... Tatusiu a gdzie my mamy
            dom?

            mamy dom tam gdzie nasze serca, nie telewizory

            > Jasne... w ten sposob kazdy bylby milionerem.

            sprobuj, jak nie wierzysz

            mimo wszystko podrawiam i zycze lepszego nastroju
            • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 22.11.07, 12:09
              > byc moze pokusilem sie o zbyt duze uproszczenia, pozwol ze
              > wytlumacze: zarowno bank jak i landlord moga miec widzimisie,

              Sorry ale porownywanie banku do byle landlorda jest raczej
              prymitywne. Poczytaj co inni ludzie pisali o landlordach powyzej.
              Jesli tobie trafil sie landlord z dobrym sercem to szczerze
              gratuluje.

              > sorry mate, to tak nie dziala, jak sie bierze dom na kredyt...
              A jak?
              Odpowiedz uzasadnij ;-)

              > oszczedz sobie, prosze
              Ty rowniez. Ja drzwi sasiadow nie sprawdzam czy sie da otworzyc
              kopem.

              > znowu nie zrozumiales uproszczenia ? chodzilo o poroznanie ceny
              > najmu do ceny kredytu na 425 000.
              Przeciez Londyn pod wzgledem cen wynajmu jest 2 razy drozszy niz
              reszta UK. To oczywiste bo ceny domow sa rowniez 2 razy wyzsze.
              Nie wiem co ty wynajmujesz i z kim dzielisz pokoje ale za 1000
              funtow to w londynie mozesz conajwyzej 1 bedroom flat wynajac.

              Kredyt na 400tys funtow to okolo 2000 miesiecznie i tyle zaplacisz
              wlasnie za wynajem domu w londynie.

              > sprobuj, jak nie wierzysz
              No jasne wujek dobra rada. Ameryke odkryles. Kupowac w dolku
              sprzedawac na gorce. Problem w tym ze nigdy nie wiadomo czy juz jest
              gorka czy jeszcze dolek hehehe Poczytaj sobie poprzednie
              przewidywania na ceny domow na przyklad na 2002-04 rok.
              hahaha
              • Gość: matka Re: czynsz v mortgage IP: *.emea.verizonbusiness.com 22.11.07, 13:04
                > Odpowiedz uzasadnij ;-)

                Z radoscia. Dla wiekszosci osob bioracych kredyt na hate taka
                okolicznosc wiaze sie z usztywnieniem budzetu. Im wiekszy procent
                dochodu idzie na splate, tym budzet mniej elastyczny. Uwazam, ze
                kupowac cokolwiek, gdziekolwiek byle miec "swoja" hate to bledna
                strategia. Zawsze wybieram dzielnice gdzie mieszkaja ludzie
                stroniacy od broni palnej, doceniajacy zalety edukacji swoich dzieci
                w dobrej szkole. Niestety na ogol taki wybor pociaga za soba
                przeznaczanie wiekszej czesci dochodu na splaty, ale suma sumarum w
                dlugiej perspektywie zuskujesz, przede wszystkim w swerze
                pozamaterialnej. Byc moze jestem inny, ale na prawde tudno bylo by
                mi zrozumiec kogos kto przy duzych dochodach chcialby zamieszkac w
                jakims getcie (z calym szacunkiem dla gett). I na koniec jeszcze raz
                do bolu: za wynajecie domku place dokladnie 960/mies. Prawie taki
                sam domek obok mnie na tej samej ulicy sprzedano za 425 000 (rata to
                raczej cos ok. 2500, nie 2000). Czy do tej pory udalo Ci sie znalesc
                jakis przyklad w Londynie gdzie rata za wynajem jest chocby zblizona
                do raty kredytu ? :-) Do tego koszty ubezpieczenia i wiele innych
                zwiazanych z transakcja. Kazdy kto kupi, poczuje to wyraznie na
                swoim budzecie i nie sadze, zeby wymiana kibli to bylo pierwsze za
                co bedzie sie bral.

                > Jesli tobie trafil sie landlord z dobrym sercem to szczerze
                > gratuluje.

                Dziekuje. A widziales kiedys bank z dobrym sercem ? ;-)

                > Ty rowniez. Ja drzwi sasiadow nie sprawdzam czy sie da otworzyc
                > kopem.

                Z taka pewnoscia siebie wmawiasz mi, ze tak robie, ze chyba w to
                uwierze... Myslisz ze powinienem sie sam zglosic na policje ? Juz
                myslalem, bedzie nam sie milo gawezdzilo a ty znow swoje...

                > sprzedawac na gorce. Problem w tym ze nigdy nie wiadomo czy juz
                jest
                > gorka czy jeszcze dolek hehehe Poczytaj sobie poprzednie

                Z calym szacunkiem ale nie trzeba byc Sokratesem, zeby wiedziec w
                jakiej fazie jest teraz rynek property. Nie kieruj sie
                przewidywaniami prorokow na etatch firm, ktore nie wiedza jak bez
                strat sie teraz z tego rynku wycofac, przewiduj sam.

                Milego dnia
                • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 22.11.07, 13:55
                  I na koniec jeszcze raz
                  > do bolu: za wynajecie domku place dokladnie 960/mies.

                  Cos krecisz albo 50% council ci doplaca?

                  Jakos nie moge znalezc takiej atrakcyjnej ceny w londynie za dom
                  Szukam na www.rightmove.co.uk Moze zdradzisz dzielnice?

                  > (rata to
                  > raczej cos ok. 2500, nie 2000).

                  To zalezy od kredytu przy fixed i interest only moze byc nawet mniej
                  niz 2000

                  > Czy do tej pory udalo Ci sie znalesc
                  > jakis przyklad w Londynie gdzie rata za wynajem jest chocby
                  zblizona
                  > do raty kredytu ? :-)
                  Cos tutaj krecisz. Rata za wynajem zawsze jest w poblizu kosztow
                  kredytu. Na tym ten biznes polega ale skad ty to mozesz wiedziec.

                  Kazdy kto kupi, poczuje to wyraznie na
                  > swoim budzecie i nie sadze, zeby wymiana kibli to bylo pierwsze za
                  > co bedzie sie bral.
                  Jesli ktos kupuje dom warty 500tys to znaczy ze ma duzo kasy (lub
                  wysoka zdolnosc kredytowa czytaj: wysokie zarobki) i nie bedzie
                  sikal ze strachu przed wymiana kibla za 200f.
                  400tys kredytu nie dostanie nikt kto ledwo bedzie wiazal koniec z
                  koncem zeby sie wysilac na splate rat. Ale nie mam sily ci tego
                  tlumaczyc.

                  > Dziekuje. A widziales kiedys bank z dobrym sercem ? ;-)
                  Nie ale bank to gwarancja przestrzegania tego co podpisujesz.
                  Instytucja ktora musi trzymac sie tego co zostalo ustalone.
                  Landlordowi zawsze moze cos odbic nawet temu ktory wydawal sie taki
                  super. Na przyklad nie odda ci depozytu bo twoje dziecko pomaluje
                  sciany. I co pojdziesz do sadu?

                  > Z calym szacunkiem ale nie trzeba byc Sokratesem, zeby wiedziec w
                  > jakiej fazie jest teraz rynek property.
                  Hahaha. A skad ty mozesz wiedziec co bedzie jutro. Masz szklana kule?
                  • Gość: M jak matka Re: czynsz v mortgage IP: *.emea.verizonbusiness.com 22.11.07, 14:15
                    > Na tym ten biznes polega ale skad ty to mozesz wiedziec.

                    > Ale nie mam sily ci tego
                    > tlumaczyc.

                    Ty, ale dlaczego jestes taki niemily ?
                    • Gość: ja Re: czynsz v mortgage IP: *.114.143.83.plusnet.thn-ag1.dyn.plus.net 22.11.07, 14:23
                      pewnie dlatego, że ty jesteś "zadziorny", a potem się dziwisz, że
                      inni też są niemili.
                      po prostu zdecydowana większość potrafi dostosowywać swój ton do
                      poziomu rozmowy! (ot, co)
                      • Gość: zasmucony Re: czynsz v mortgage IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 23.11.07, 14:09
                        daj spokoj, zadziorny, bo ma inny poglad niz ty ? sama komus dorabiasz osrane gacie a piszesz, ze sie dopasowujesz do poziomu dyskusji... albo te wstawki o zlodzieju czy trudnych pytaniach od dzieci... zenujace
                  • xiv Re: czynsz v mortgage 23.11.07, 14:59

                    > Cos tutaj krecisz. Rata za wynajem zawsze jest w poblizu kosztow
                    > kredytu. Na tym ten biznes polega ale skad ty to mozesz wiedziec.

                    ff, masz racje - tylko cos pod pokrywka nie zaiskrzylo

                    jesli ktos kupil dom piec lat temu i ma pozyczke, to wlasnie splaca
                    1000 funtów miesiecznie, a nie 2000... wiec moze mu tak wygodniej i
                    nie chce mu sie walczyc...

                    i uwierz mi - sa tacy ludzie - bo sam tak mieszkalem

                    a teraz racz odszczekac inwektywy
                    • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 23.11.07, 16:18
                      no tak oczywiscie masz racje
                      sa tez ludzie ktorzy w ogole kredytu nie maja i wynajmuja
                      ale raczej byliby chyba troche glupi wynajmujac duzo ponizej cen
                      rynkowych

                      on pewnie dostaje house benefit na 50% hehehe
                  • Gość: o Re: czynsz v mortgage IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 05.12.07, 11:50
                    > Hahaha. A skad ty mozesz wiedziec co bedzie jutro. Masz szklana
                    kule?

                    Zaznajomiles swoj tempawy mozdzek z dzisiejszymi informacjami
                    halifaxa i watchdoga ? Sprzedaj lepiej ta swoja rudere w brudnym
                    getcie poki mozesz i wracaj do mamy. Zycie to nie jest zajecie dla
                    frajerow. Ale skad ty mozesz o tym wiedziec ?
                    • Gość: hehehe Re: czynsz v mortgage IP: *.ict.pwr.wroc.pl 05.12.07, 12:11
                      HEHEHE :-)
                      • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 05.12.07, 18:04
                        a ty umiesz w ogole pisac?

                        jestes z jego kolektywu debili
                        zalozcie dresy i jazda

                        jeden madrzejszy od drugiego a razem i tak glupsi od malpy

                        hehehe
                        • Gość: hehehe Re: czynsz v mortgage IP: *.ict.pwr.wroc.pl 06.12.07, 14:21
                          a ty umiesz w ogole srac do buta ? spadaj na drzewo nikt Cie tu nie lubi i smierdza Ci skarpety
                    • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 05.12.07, 18:02
                      'tempawy mozdzek'

                      lepiej najpierw sie naucz po polsku pisac miernoto

    • spacecoyote Re: czynsz v mortgage 20.11.07, 13:48
      Do wielu madrych argumentow za kupnem, ktore juz padly powyzej,
      dodam jeszcze roznice w traktowaniu wynajmujacych i kupujacych przez
      agencje.

      Sama najpierw bralam pod uwage wynajem, ale szybko mialam dosyc:

      -Koniecznosci przedstawiania referencji, poreczycieli, listow
      polecajacych, credit checks (za ktore trzeba samemu placic);

      -Wlascicieli, ktorzy moga przebierac w chetnych i nie wiadomo, kiedy
      sie laskawie na kogos zdecyduja;

      -Agencji, ktore nie odbieraja telefonow i nie odpowiadaja na
      zostawione wiadomosci;

      -Agentow spozniajacych sie na umowione spotkania;

      -Spotkan, na ktore trzeba czekac tydzien, a w miedzyczasie czlowiek
      sie dowiaduje, ze mieszkanie zostalo wynajete komu innemu;

      -Spotkan grupowych, kiedy 5 osob przychodzi na jedna godzine i kto
      pierwszy sie zdecyduje, ten lepszy;

      -Kaucji, ktora nie wiadomo, czy sie dostanie z powrotem;

      -Ograniczen co do wystroju wnetrza (kolory scian, haczyki na obrazy
      itd)


      Dla mnie to wszystko bylo ponizajace i bardzo zle mi wplywalo na
      samopoczucie. Teraz mam swoje mieszkanie, place tyle, ile bym
      placila za wynajem, a przynajmniej moge z nim robic, co chce. A
      argument o uwiazaniu do miejsca dla mnie nie ma racji bytu, bo
      wiekszosc agencji i tak wymagala minimum 6-miesiecznego kontraktu. W
      6 miesiecy spokojnie zdaze sprzedac mieszkanie, jezeli sie rozmysle.
    • Gość: Jaro Re: czynsz v mortgage IP: *.cdif.adsl.virgin.net 20.11.07, 18:38
      Podziwiam wasza stabilizacje w kwestii miejcsa zamieszkania. Gdybym
      wiedzial ze bede w tym samym miescie przez co najmniej 6 lat, pewnie
      bym kupowal, choc raczej akurat nie teraz gdy ceny zaczely spadac
      (poza Londynem). Nie wiem czy to prawda, ale podobno przecietni
      Brytyjczycy przeprowadzaja sie srednio raz na 5 lat. Podobno tez
      ktos policzyl, ze przy tak czestych przeprowadzkach koszty
      transakcyjne zwiazane z kupowaniem domow sa tak wysokie, ze
      wynajmowanie bardziej sie oplaca. Wiaze sie to z tym, ze przez
      pierwszych 5 lat prawie wcale nie splaca sie kapitalu z kredytu,
      tylko same odsetki (chyba ze ten sam kredyt potem mozna przerzucic
      na nastepny dom i szybciej splacac kapital). Oczywiscie, mozna tez
      wynajac wlasny dom i kupic drugi, ale trzeba miec za co. A jak sie
      ma za co, to wlasciwie trzeba kupowac za cash, chocby i co 5 lat.
      • Gość: Jaro Re: czynsz v mortgage IP: *.cdif.adsl.virgin.net 20.11.07, 18:39
        ...chyba ze cash inwestujemy lepiej niz koszt kredytu, chocby we
        wlasny biznes :)
        • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.07, 19:18
          nie po to sie bierze kredyt na dom zeby go jak najszybciej splacac

          bo po co ci kasa uwieziona w nieruchomosci?
    • Gość: javus Re: czynsz v mortgage IP: *.occam-dm.com 21.11.07, 14:13
      Kilka powodow dlaczego lepiej posiadac niz wynajmowac.

      1. Czynsz £700 splata kredytu nawet 7.75% ze £150k to okolo £1100
      -wiec takiej duzej roznicy nei ma chyba. A 7.75% nei utrzyma sie
      wiecznie, bedzie taniej.

      2. Jak posiadasz do robisz co chcesz np modernizujesz sobie kuchanie
      ktora ci sie nei podoba i robisz to wg wlasnego uznania w wynajetym
      jest jak jest.

      3. Ciezko znalezc nieruchomosc gdzie bedziesz mogl trzymac psa no
      chyab ze bierzesz ostatni ochlap - posiadasz swoj dom to twoja
      sprawa mozesz miec nawet 10 psow.

      4. Ja spotkalem sie z domem gdzie np landlord nei pozwolil mi
      wywiercic dziur do przyczepienia wieszaka na reczniki w lazience. U
      siebie w domu robisz co chcesz.

      5. Nieruchomosci w uk to dosc dobra inwestycja bo raczej ida w gore
      a nei w dol.

      6. posiadasz swoj dom i jak masz ochote przeniesc sie np do
      hiszpanii to go sprzedajesz i jedziesz, co zdazyles splacic i
      wzrost ceny nieruchomosci ida do twojej kieszeni.

      7. po hucznej imprezie wlasciciel nie wypowie ci wynajmu (sprawdzone)

      Jest jeszcze pewnie wiele innych aspektow ale juz nie chce mi sie
      wiecej wymyslac.

      pozdro
      javus
      • Gość: Jaro Re: czynsz v mortgage IP: *.cdif.adsl.virgin.net 23.11.07, 17:59
        A czy ktos z was probowal policzyc opportunity cost kupna domu?
        Kupujac jestesmy bardziej usztywnnieni, zarowno jesli cchodzi o
        miejsce pracy, jak i koszty zycia. Mozemy na przyklad zrezygnowac z
        lepszej pracy ze wzgledu na koszty transakcyjne sprzedazy i kupna.
        Wiec albo ponosimy te koszty albo mniej zarabiamy. Wynajmujac,
        podazam za lepsza praca, klientami, lepsza szkola (co tez moze sie
        przekladac na wydatki) itp...
        • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.as15444.net 23.11.07, 18:02
          A kto ci kaze mieszkac w domu ktory kupujesz?

          Zawsze dom/mieszkanie ktore kupujesz mozesz wynajac. Wynajeciem
          bedziesz splacal raty kredytu wiec na to samo ci wyjdzie.
          • Gość: Jaro Re: czynsz v mortgage IP: *.cdif.adsl.virgin.net 23.11.07, 20:38
            Gdybym byl tak pewnien ze dom zawsze bedzie wynajety, to
            niewatpliwie bym kupil. Poza tym czynsze rosna duzo wolniej niz
            raty, mimo ze wynajmowane domy sa tez najczesciej tez kupione na
            kredyt. Jak doliczysz koszty za okres niewynajety, remonty, koszty
            agencji itp. to bedzie to wygladalo mniej zachecajaco. No i
            oczywiscie ceny w koncu spadna :)
            • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.sotn.cable.ntl.com 24.11.07, 12:49
              >>Gdybym byl tak pewnien ze dom zawsze bedzie wynajety, to
              niewatpliwie bym kupil.

              Wiesz... mowiac w ten sposob to najlepiej w ogole nie wychodzic z
              domu. Prawdziwe pieniadze robia ludzie ktorzy ryzykuja a nie ci co
              boja sie wszystkiego.

              >Poza tym czynsze rosna duzo wolniej niz
              > raty, mimo ze wynajmowane domy sa tez najczesciej tez kupione na
              > kredyt.

              Sam sobie zaprzeczyles. Zauwaz ze w ostatnich latach bardzo wiele
              osob zdecydowalo sie na biznes 'kupic i wynajac'. To znaczy wg
              ciebie oni doplacaja?

              >>Jak doliczysz koszty za okres niewynajety, remonty, koszty
              > agencji itp. to bedzie to wygladalo mniej zachecajaco.

              Oooo a najlpiej to w ogole nic nie robic bo wszystko jest malo
              zachecajace ;-)))

              No i
              > oczywiscie ceny w koncu spadna :)

              Czyzby? Przewidujesz jakas wojne swiatowa?
              Sprawdz czy ceny 10, 20, 40 albo 5 lat temu byly wyzsze?

              Tak jak juz wczesniej pisalem duzy spadek cen nieruchomosci
              oznaczalby kryzys gospodarczy i duuuze klopoty dla wszystkich.
              Nawet gdyby ceny spadly i tak nie stac by cie bylo na kupno a ogolny
              pesymizm nie zachecalby do kredytow. Zreszta niewiadomo czy bys
              dostal bo wzroslyby wymagania ich udzielania.

              • Gość: Jaro Re: czynsz v mortgage IP: *.cdif.adsl.virgin.net 24.11.07, 15:58
                >Sam sobie zaprzeczyles. Zauwaz ze w ostatnich latach bardzo wiele
                >osob zdecydowalo sie na biznes 'kupic i wynajac'. To znaczy wg
                >ciebie oni doplacaja?

                O to wlasnie chodzi, ze sporo ludzi doplaca i wiele mieszkan stoi
                pustych. A prawdziwe pieniadze roba ludzie ktorzy ryzykuja, ale
                najwieksze robia ci ktorzy ryzykuja cudze pieniadze, nie wlasne :)
                • Gość: ff Re: czynsz v mortgage IP: *.sotn.cable.ntl.com 24.11.07, 16:35
                  > najwieksze robia ci ktorzy ryzykuja cudze pieniadze, nie wlasne :)

                  a niby kredyt to twoje pieniadze?

                  > O to wlasnie chodzi, ze sporo ludzi doplaca i wiele mieszkan stoi
                  > pustych.

                  nie przesadzaj. gdyby bylo tak zle mielibysmy krach. Popyt na
                  wynajem jest ogromny. Oczywiscie jak ktos kupi za zadupiu to moze
                  miec problem ale tak jest wszedzie.

                  pomysl o tych 'milionach' polakow ktorzy przyjechali ;-) wiekszosc z
                  nich wynajmuje. To jeszcze bardziej nakrecilo rynek.

        • Gość: a ja Re: czynsz v mortgage IP: *.113.2.76.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 24.11.07, 12:37
          Wynajmujac,
          > podazam za lepsza praca, klientami, lepsza szkola (co tez moze sie
          > przekladac na wydatki) itp...

          a ja cenię sobie stabilizację i nie zamierzam ciągle podążać za
          lepszą pracą. wolę trochę mniej płatną, ale bez ciągłego tułania się
          po świecie.
          to wszystko zależy od celów jakie sobie stawiamy.
          jeśli dla Ciebie głowny cel to pieniądz z pracy, związanej z ciągłym
          przemieszczaniem się to rzeczywiście mniej kosztowne będzie
          wynajmowanie.
Pełna wersja