Gość: Bond
IP: 81.219.30.*
09.02.08, 22:37
Jak czytam te posty o Polsce, o ojczyźnie i takie tam...to może i wszystko
racja.Polska jest naszą ojczyzną ale ile tak można.Da nam drugie
życie??Przecież jednego nie wystarczy żeby cokolwiek zdobyć, jakkolwiek
dorobić się godnej emerytury żeby na starość nie płakać w aptece??Jak słyszę,
że trzeba tu mieszkać, że nie powinno się wyjeżdżać to mnie krew zalewa.Z
Polską to jest tak jak z małżeństwem z mężem alkocholikiem.Żona ma być bita,
katowana, głodna i walczyć codzień o przetrwanie bo to jest małżeństwo?Z
Polską jest tak samo.Bez przerwy kłody pod nogi.Biurokracja zabija największe
chęci na zmianę czegokolwiek.Założyłem działalność.Trwało to miesiąc
czasu!!!!!Podpisałem całe tomy papierów,wszyscy tylko wymagali,kazali to,
kazali tamto, wydałem już kupę pieniędzy, przy czym nie zdążyłem zarobić
grosza.ZUS zamiast życzyć powodzenia, z uśmiechem zakomunikował mi jedynie o
składce za miesiąc.Tylko z czego do cholery mam ją zapłacić jeśli jeszcze nie
zarobiłem??Zycie jest tak obłędnie drogie,samochód jest niebywałym
luksusem,telefony również, jedzenie drożeje codziennie,wieczne zmiany w prawie
i przepisach podatkowych, zewsząd tylko słychać kto, kiedy jak i gdzie może
mnie skontrolować.Dlaczego nie słyszę o instytucjach wspomagających
przedsiębiorczość??Tylko pytam o prawdziwe wsparcie a nie o puste hasła a
potem jak co do czego to mi nic nie wolno i nic nie przysługuje bo nie
spełniam jakiegoś tam warunku.Nawet nie wolno mi wziąć telefonu na firmę, bo
ta musi działać 3 miesiące!!!Przecież to jakieś kretynizmy.Jak ja mam firmę
prowadzić??Jak mam zacząć??Z telefonem na kartę??Ludzie przecież to nie jest
normalne.Ja taką ojczyznę mam w poważaniu bo ona powoli zabija jak pijany mąż
codzień.Żeby to się tym razem nie skończyło rozwodem a nie separacją jak to
było z Irlandią.Tam zobaczyłem, mimo wszędobylskiej głupoty, jednak normalne ,
ludzkie życie i ludzie , urzędy i banki, cała masa instytucji...BYŁA DLA
LUDZI!!!Nie przeciwko, jak to się dzieje w tym naszym tak samo pięknym jak
zabójczym krajem.Życie tutaj to powolne samobójstwo.Przykro mi to twierdzić
ale ja nie mam siły już walczyć.